PDA

Zobacz pełną wersję : DNG vs NEF - Lightroom



notdot
18-09-2020, 14:23
Takie mam pytania odnośnie obróbki zdjęć w LR i plików NEF/DNG
1. Nowy aparat i stary LR - czy dobrze rozumiem, że wystarczy przekonwertować NEFy na DNG w np. DNGConverter i LR będzie już wczytywał te pliki, mimo, że NEFów nie chce wczytać bo są zbyt nowe?
2. Czy cała historia zmian jaką zrobiłem podczas edycji zdjęcia w LR będzie zapisywana w pliku DNG? (bo jak pracuję na NEFach to się zapisuje drugi plik xmp gdzie są zapisywane zmiany, ale podobno nie wszystkie zmiany, do tego gdzieś w innym folderze LR sobie zapisuje jeszcze jakieś inne pliki)
3. Czy jeśli obrobiony plik DNG komuś udostępnię to będzie widział moje zmiany? Czyli obrazowo mówiąc w jego LR suwaki się ustawią tak jak u mnie?
4. I przy okazji jeśli formatuję dysk (albo kupuję nowy komputer) to wystarczy zarchiwizować i przenieść tylko pliki DNG z mojego folderu np na dysku D a nie bawić się w szukanie i kopiowanie innych plików tworzonych przez LR które program zapisuje "gdzieś na dysku C"
5. Czy są jakieś przeciwwskazania do używania DNG zamiast NEFów? Jakieś zalety/wady używania DNG zamiast NEF?

wiem, że pytania brzmią trochę "łopatologicznie" ale nie chcę się naciąć na jakieś problemy jak miałbym utracić swoje zdjęcia albo jak będę je konwertował a się okaże że nie będę miał wszystkich dostępnych opcji które miałbym przy nefach

And.N
18-09-2020, 15:06
Ad1. Tak, zgadza się.
Ad2. To zależy od Ciebie czy historia zmian ma być zapisana w pliku DNG. Wystarczy po zakończonej obróbce kliknąć na zdjęciu (PPM) i wybrać: Metadata / Save Metadata to File
Ad3. Jeśli zrobisz jak powyżej wówczas LR powinien automatycznie ustawić suwaki tak jak było w momencie zapisu.
Ad5. Nie znam przeciwwskazań do używania DNG, wadą może być konieczność konwersji.

PS.
Dla RAW pliki .xmp nie zapisują się automatycznie, musi to być zaznaczone w ustawieniach LR. Lightroom i tak przechowuje historię obróbki w swoich katalogach.
Xmp, może się przydać jak chciałbyś komuś przesłać RAW wraz z historią obróbki. W DNG to ("xmp") zapisuje się wewnątrz tego pliku DNG.

notdot
18-09-2020, 17:07
dzięki,
ad 2. a można ustawić żeby samo zapisywało, tak jak w przypadku XMP miałem ustawione autozapisywanie???
ad 5. i tak muszę robić konwersję, bo nie mam ochoty na nowego LR a kupiłem nowy aparat

[qoute]W DNG to ("xmp") zapisuje się wewnątrz tego pliku DNG[/quote]
o to mi właśnie chodzi, że jak przenoszę czy udostępniam to jeden plik DNG. A nie muszę myśleć o xmp oraz "tych innych tworzonych przez LR w jakimś dziwnym miejscu, które się mogą skasować jak mi padnie dysk C, którego nie archiwizuję"

2pompony
18-09-2020, 17:15
2. Czy cała historia zmian jaką zrobiłem podczas edycji zdjęcia w LR będzie zapisywana w pliku DNG? (bo jak pracuję na NEFach to się zapisuje drugi plik xmp gdzie są zapisywane zmiany, ale podobno nie wszystkie zmiany, do tego gdzieś w innym folderze LR sobie zapisuje jeszcze jakieś inne pliki)

NIE. I uważaj na to.

Nie cała historia zostanie zawarta, a wyłącznie ostatni, aktualny stan. Jeśli z jednego pliku stworzysz dwa zdjęćia (np. jedno czarnobiałe, a drugie kolorowe, ale kwadratowe dla przykłdu) - xmp przeniesie wyłącznie jedną, najbardziej aktualną wersję. Drugą - i wszystkie inne, jeśli masz, jak różne kadrowania czy obróbki typu kolor, cyjnotypia, zafarby, itp - stracisz nieodwołalnie*.





4. I przy okazji jeśli formatuję dysk (albo kupuję nowy komputer) to wystarczy zarchiwizować i przenieść tylko pliki DNG z mojego folderu np na dysku D a nie bawić się w szukanie i kopiowanie innych plików tworzonych przez LR które program zapisuje "gdzieś na dysku C"

Stracisz wszystko, poza najbardziej aktualnymi, końcowymi wersjami. Jeśłi Ci to nie przeszkadza (bo nie masz innych wersji), to można tak robić.





------------------
*Jest obejście, ale przy tym poziomie lenistwa jakie zdajesz się wykazywać ( :) ), chyba nie zadziała.

notdot
18-09-2020, 19:33
2pompony dzięki za uszczegółowienie


xmp przeniesie wyłącznie jedną, najbardziej aktualną wersję. Drugą - i wszystkie inne, jeśli masz, jak różne kadrowania czy obróbki typu kolor, cyjnotypia, zafarby, itp - stracisz nieodwołalnie*.
ale piszesz o xmp? a ja chcę przejść na DNG


Stracisz wszystko, poza najbardziej aktualnymi, końcowymi wersjami. Jeśłi Ci to nie przeszkadza (bo nie masz innych wersji), to można tak robić.tu też mam wrażenie że piszesz o xmp

a ja właśnie chcę pozbyć się tych problemów z plikami xmp i przejść na DNG

Zbyszek
19-09-2020, 06:43
*Jest obejście, ale ...
Chętnie bym poznał to obejście. Wprawdzie na ten moment nie mam takiego problemu o którym pisze notdot ale to tylko kwestia czasu, bo pojawi się na pewno przy mojej absolutnej niechęci do abonamentowego LR.

notdot
19-09-2020, 09:53
Chętnie bym poznał to obejście.Oczywiście, ja też, z ciekawości i walki z lenistwem ;)
Ale tak jak napisałem i tak będę przechodził na używanie DNG a nie NEF + XMP

2pompony
20-09-2020, 04:15
2pompony dzięki za uszczegółowienie

ale piszesz o xmp? a ja chcę przejść na DNG

tu też mam wrażenie że piszesz o xmp

a ja właśnie chcę pozbyć się tych problemów z plikami xmp i przejść na DNG


To jest jedno i to samo, tylko że raz w postaci osobnego pliczku xmp obok pliku głownego (NEF+xmp), raz w postaci metadanych zapisanych do pliku głównego (DNG). Obsługa tych metadanych zresztą jest zasadniczo taka sama: program typu LR, ACR czy inny ze stajni Adobe je wczytuje i zachowuje się odpowiednio do tego, co w nich jest zapisane. To, czy program wczyta te dane z osobnego pliczku xmp czy z metadanych zapisanych w pliku głównym jest kompletnie bez znaczenia.

Dlatego mnie akurat dziwi chęć czasochłonnego przechodzenia na DNG, skoro zmiana mechanizmu jest tak mikroskopijna, a zysku nie widzę żadnego. No bo chyba nie jest zyskiem, że w miejsce jednej pary (NEF+xmp, oba tej samej nazwy) ma się do ogarnięcia jeden plik DNG zamiast tejże pary. A jeśli się weźmie pod uwagę, że wewnętrzne menadżery plików siedzące np. w LRze traktują taką parę jako jeden plik i nie trzeba się o takiego sidecara w ogóle martwić (bo LR sam się o niego martwi, przenosi, kopiuje, usuwa, itd sam) - to już zupełnie ten zysk do mnie nie przemawia.

Z tym że każdy sobie wybiera co lubi, bo każdy sam sobie sterem, żeglarzem i DNGiem. :)






Chętnie bym poznał to obejście. Wprawdzie na ten moment nie mam takiego problemu o którym pisze notdot ale to tylko kwestia czasu, bo pojawi się na pewno przy mojej absolutnej niechęci do abonamentowego LR.


Wytłumaczenie tego jest śmiesznie proste, ale nie da się tego powiedzieć w jednym zdaniu, więc jeśli ktoś nie zna sposobu, trzeba go opisać. A zatem...

Sidecary xmp (czyli metadane DNG również) nie zawierają ani historii, ani kopii wirtualnych, ani całej masy potrzebnych rzeczy (np. flag - choć może już to nadrobili), ale na szczęście zawierają snapshoty. Jeśli ktoś jest biegły, już wie co zrobić, jeśłi nie tłumaczę dalej.

Przykład: mamy zdjęcie, które jest na tyle dobre, że udało się nam z niego wykroić kwadrat, czarnobiały prostokąt, kolorową panoramkę i ekstra crossa. Albo jedno zdjęcie mamy skadrowane pod format 9x15, 30x40, pod telewizor (16x9) i na pokaz projektorem 16x10. Albo mamy jedno zdjęce grupki, z czego mamy skadrowane 4 osobne popiersia - czyli we wszystkich przykłądach mamy jeden plik podstawowy i trzy kopie wirtualne, razem 4 osobne, ale ważne byty. Plik xml (obojętne czy sam w sobie czy zapisany w DNG) zapisze nam wyłącznie jeden z czterech bytów - ten najbardziej na końcu. Ponieważ w takich metadanych nie mamy ani historii ani wirtualnych kopii - jeden byt jest zapisany, trzy pozostałe idą w diabły i są bezpowrotnie stracone.

Naszej pracy nie da się odtworzyć, więc jeśli chce się te utracone byty zobaczyć, trzeba wszystko zrobić jeszcze raz.

Obejściem tego bolesnego problemu o jakim wspominam jest zapisanie tych pozostałych bytów jako poszczególne snapshoty - te snapshoty są przekazywane w sidecarach xmp, więć będzie je można odtworzyć po przeniesieniu. Co trzeba zrobić? Bagatela - pamiętać o tym na przyszłość, a z dotychczasową kolekcją: mozolnie znaleźć każdą wirtualną kopię, skopiować jej parametry, wrócić do pliku podstawowego, wpejstować parametry, zapisać snapshota, odnaleźć następną kopię, znów skopiować parametry, znowu wrócić do pliku podst., znowu wpejstować, znowu zapisać następnego snapa, i tak dla dosłownie wszystkiego, czego nie chcemy utracić.

Dla mnie byłoby to katorżniczą, niepotrzebną pracą (samych wirtualnych kopii mam ponad 3000) w imię jakiegoś zysku, którego nie widzę... No ale powiadam, jeśli ktoś ma taką fantazję - niechże sobie wybiera: albo co chce stracić, albo co mozolnie chce zapisywać.








PS
W LRze jest śmiesznie prosta komenda File > Export Catalog, która wszystko co potrzebne (absolutnie wszystko: całą edycję ze wszystkimi szczegółami, historię, kopie, flagi, tagi, kolory i inne cuda) zapisuje w ustalonym miejscu, które można przenieść na byle pendrivie i otworzyć na nowym sprzęcie, mając od razu po otwarciu dokładnie wszystko to co było w poprzednim systemie, miejscu, kompie... Dla mnie to jest najprostsze wyjście, ale powtórzę po raz trzeci - co kto lubi i jak ma ochotę spędzać czas, to już nei moja sprawa.

notdot
20-09-2020, 09:29
2pompony - dzięki za (znów) obszerne i jakościowe wyjaśnienie, mądrego to i miło posłuchać jak to mawiają ;)
co do "zysków czy strat" przejścia na DNG - do tej pory działałem na NEF+XMP i byłem zadowolony, ale że nie chce uaktualniać LR, a tym bardziej przechodzić na jakieś abonamenty, oraz przesiadłem się na nowy aparat, to nijako jestem zmuszony konwertować nefy z nowej puszki na DNG i tymi plikami się bawić w LR (bo LR nie widzi plików z nowej puszki). Inaczej bym nie rezygnował z xmp+nef. Jak dla mnie one działają wystarczająco do moich potrzeb. Więc spokojnie, bez nerwów, muszę to przejdę na DNG, ale dlatego też pytam o szczegóły, bo do tej pory sobie z xmp radziłem a dng praktycznie w ogóle nie używałem (chyba że gdzieś z netu pobrałem jakiś przykładowy plik do nauki).


W LRze jest śmiesznie prosta komenda File > Export Catalog
a widzisz, nie znałem tego i jak chciałem zrobić backup czy reinstlkę systemu to z poziomu windowsa robiłęm kopię katalogów, a tu trzeba było LR wykorzystać
dzięki

Zbyszek
20-09-2020, 12:05
Wytłumaczenie tego jest śmiesznie proste, ale nie da się tego powiedzieć w jednym zdaniu, więc jeśli ktoś nie zna sposobu, trzeba go opisać. A zatem...

Sidecary xmp (czyli metadane DNG również) nie zawierają ani historii, ani kopii wirtualnych, ani całej masy potrzebnych rzeczy (np. flag - choć może już to nadrobili), ale na szczęście zawierają snapshoty. Jeśli ktoś jest biegły, już wie co zrobić, jeśłi nie tłumaczę dalej.Aaaaa no widzisz. Miałem wiedzę że xmp przechowuje tylko ostatnie ustawienia bez kopi wirtualnych ale od snapshotach nie wiedziałem. :shock: No to dzięki za informację. Dalej już będę wiedział co z tym zrobić. :D Oczywiście dopóki mam katalog LR to nie ma sensu tego wykorzystywać ale jak wyjdzie jakaś konieczność przeniesienia zdjęć z ustawieniami (czyli import do innych programów)z wykorzystaniem plików XMP to może się przydać. Dzięki. :)

2pompony
20-09-2020, 18:47
[...] ale że nie chce uaktualniać LR, a tym bardziej przechodzić na jakieś abonamenty, oraz przesiadłem się na nowy aparat, to nijako jestem zmuszony konwertować nefy z nowej puszki na DNG i tymi plikami się bawić w LR

A, to już rozumiem - albo nie doczytałem, albo nie zrozumiałem skąd taka potrzeba przesiadki na DNG - myślałem, że chodzi o to, żeby mieć jeden plik zamiast pary, więc taka operacja tylko po to wydawała mi się co najmniej dziwna. Ale jeśli przesiadka dotyczy problemu, że nie możesz otworzyć plików z nowej puszki w starym LRZe - to oczywiście zmienia całą sprawę, przejście na DNG nie tylko ma sens, ale wydaje się jedyną możliwością.

W wypadku takiego przejścia, jeśli dalej pozostaniesz w LRze - w sumie patrząc z zewnątrz nic się dla Ciebie nie zmieni; cały workflow, przyzwyczajenia, struktura folderów, tagowanie, sposoby, tricki i patenty zostaną te same, ale nie dlatego, że metadane z pliczku xml przejdą po pliku DNG, tylko z takiego, że dalej LR będzie trzymał wszystkie informacje o edycjach w swoim Catalogu. Po prostu - cała kolekcja dotychczasowych zdjęć pozostanie jak była, te nowe będą od tej pory składowane jako DNG, a wszystko to LR zapamięta w swojej bazie (zwanej Catalog).

Ostrzegam tylko przed pochopnym pomysłem na to, żeby uznawać metadane za wystarczające do backupu swojego dorobku zdjęciowego (o tym był mój poprzedni post). Zamiast tego wyeksportuj Catalog i będziesz miał kopię wszystkiego, co zrobiłeś, w dodatku łatwą do zbackupowania, przeniesienia, po reinstalacjach, itp.

Miłych backupów! :)








Oczywiście dopóki mam katalog LR to nie ma sensu tego wykorzystywać ale jak wyjdzie jakaś konieczność przeniesienia zdjęć z ustawieniami (czyli import do innych programów)z wykorzystaniem plików XMP to może się przydać. Dzięki. :)

Wierz mi, od dawna z uwagą i gorliwie szukałem alternatywy dla LRa, ale pomimo tego, że niektóre programy oferują nawet wbudowane mechanizmy do przesiadki - taka alternatywa się jeszcze nei pojawiła, i z biegiem lat coraz bardziej wątpię, czy to w ogóle jest możliwe.

Upraszczając - cóż bowiem z tego, że gdziekolwiek (np. w pliczku xml) zostanie zapisana cała obróbka do ostatniego suwaczka, i że te ustawienia jakiś inny program zdoła przeczytać?... Musiałby mieć identyczny silnik jak LR, nie tylko te same suwaczki, ich ilość, nie tylko taką samą czułość każdego z nich, ale również te same mechanizmy działania tych suwaczków. Wystarczy, że w jednym z nich jakiś mechanizm (np. ekspozycji, krzywych czy niwelowania CA lub beczki) będzie działać troszeczkę inaczej - a cała obróbka się posypie... Już nei wspominając o całym naprawdę skomplikowanym mechanizmie demozaikowania - jeśli będzie troszkę inaczej zaimplememtowany niż w LRze - dalsze próby ustawianie suwaczków na identycznych poziomach i oczekiwanie że to przyniesie identyczne efekty stoi na wyjątkowo kruchych podstawach.

Przykro mi, że odzieram Cię ze złudzeń, ale nie liczyłbym na to, że pewnego pięknego dnia Adobe ujawni cały kod źródłowy i powie światu: macie, dajemy wam, teraz wy zarabiajcie na naszym zdobytym ciężką harówą know-how.

Chociaż podobno cuda się zdarzają. :)

notdot
20-09-2020, 19:00
w sumie patrząc z zewnątrz nic się dla Ciebie nie zmieni; cały workflow, przyzwyczajenia, struktura folderów, tagowanie, sposoby, tricki i patenty zostaną te same, ale nie dlatego, że metadane z pliczku xml przejdą po pliku DNG, tylko z takiego, że dalej LR będzie trzymał wszystkie informacje o edycjach w swoim Catalogu. Po prostu - cała kolekcja dotychczasowych zdjęć pozostanie jak była, te nowe będą od tej pory składowane jako DNG, a wszystko to LR zapamięta w swojej bazie (zwanej Catalog).

tak, tak, tak, o to właśnie chodziło, stare zdjęcia nef+xmp zostają, historie, snapy, obróbka, wszytko dokładnie tak jak było tak będzie
jedyne co się zmieniło to nowa puszka, której pliki się nie wczytują do starego poczciwego LR, stąd DNG i tylko stąd

mmluty
23-09-2020, 22:45
tak, tak, tak, o to właśnie chodziło, stare zdjęcia nef+xmp zostają, historie, snapy, obróbka, wszytko dokładnie tak jak było tak będzie
jedyne co się zmieniło to nowa puszka, której pliki się nie wczytują do starego poczciwego LR, stąd DNG i tylko stąd

W sytuacji którą przedstawiasz jedyna różnica w obróbce zdjęć ze starej i nowej puszki polega na tym, że teraz bedziesz musiał dodatkowo dokonać na początku konwersji NEF na DNG. Kiedy to zrobisz dalsza obróbka w LR i jej konsekwencje nie będą się niczym różnić od tego co robiłeś dotychczas, jeżeli oczywiście nie zmienisz ustawień LR. Konieczność dokonania konwersji NEF do DNG to tylko dodatkowa motywacja Adobe do zakupu nowej wersji LR. Ja z tym wytrzymałem kilka miesięcy po zakupie D500.
Inna kwestia to sprowadzanie zastosowania LR wyłącznie do obróbki, kiedy jest to program o dużych możliwościach w zakresie zarządzania bazą swoich zdjęć i informacją o wszystkich dokonanych na nich czynnościach zapisywanych w Catalog. LR przy każdym uruchomieniu może być załadowany z innego. Można prosto przenosić informacje z jednego Catalog do innego, co razem daje duże możliwości przenoszenia swojej pracy z jednego komputera na inny bez jakiejkolwiek utraty informacji o tym co robiliśmy wcześniej, niezależnie od wcześniejszej wersji LR i systemu operacyjnego.
Dlatego pomimo mojej wielkiej antypatii do polityki Adobe wymuszania na klientach zakupu abonamentu, pozostałem przy LR bo inne rozwiązania wyglądają dość koszmarnie. Ale tu zaczyna się OT.

notdot
24-09-2020, 10:51
mmluty - dzięki za uzupełnienie, zgadzam się, przyzwyczaiłem się do LR na tyle, że nie chcę go zmieniać, aczkolwiek na razie wolę zainwestować swoje skromne środki w sprzęt a nie w abonament na LR, aczkolwiek nie wykluczam tego, niemniej nawyki obróbki i zarządzania plikami zostają

mmluty
26-09-2020, 08:49
Jeżeli jesteś "skazany" jak ja na LR to mogę jeszcze polecić podręcznik LR napisany przez Martina Eveninga. Jest to 700 stron bardzo dobrej instrukcji do tego programu. Kupiłem kilka lat temu i często do tej książki wracam, szczególnie kiedy wystąpią jakieś problemy albo trzeba przenosić zdjęcia na inne dyski czy komputery. Najbardziej kompleksowy podręcznik do tego typu oprogramowania jaki spotkałem, warto go mieć chyba, że ktoś posiada taką wiedzę jak nasz forumowy kolega 2pompony który sam może takie książki pisać.

Keek
26-09-2020, 11:19
Mam aparaty, które natywnie robią DNG. Nie ma żadnej różnicy w obróbce pomiędzy NEF.

jurkarol
05-01-2022, 10:31
Mam aparaty, które natywnie robią DNG. Nie ma żadnej różnicy w obróbce pomiędzy NEF.
Odkopię.
Ja tylko z komórki mam dng i z darmowych programów tylko darktable chyba to obrobi. Czy coś oprócz lr i ps? Chciałem się tylko pobawić.

Jakie aparaty dają dng? Hasselblad, Leica?

jurkarol
05-01-2022, 16:11
Zoner, raw therapee też dają radę. Myślałem że to jakieś cuda trzeba

markB
05-01-2022, 17:41
Odkopię.
Ja tylko z komórki mam dng i z darmowych programów tylko darktable chyba to obrobi. Czy coś oprócz lr i ps? Chciałem się pobawić

Capture One Pro. Można ściągnąć wersję do testowania.