PDA

Zobacz pełną wersję : [recenzja] 7Artisans 50/1.1 LM



Cichy
15-09-2020, 11:11
-> Zasadniczo mam problem, gdzie umieszczać teraz w strukturze forum opis obiektywu, który można zarówno podpiąć przez adapter do Nikona Z, ale równie dobrze do aparatów innych firm ? Jeśli uznacie, że trzeba przenieść wątek w inne miejsce to uprzejmie proszę :)

Dziś krótka recenzja obiektywu chińskiego producenta 7Artisans 50/1.1. Obiektyw jest z natywnym mocowaniem Leica M. Więc czemu tutaj ? Ano temu, że przecież zarówno Canon i Nikon z przytupem (i chyba bez odwrotu) weszły w aparaty bezlusterkowe, a co za tym idzie można podpinać do nich cały arsenał obiektywów m.in. od Leiki M właśnie. 7Artisans oferuje bowiem dodatkowo adaptery do systemu RF i Z, zarówno tradycyjne jak i close focus (zmniejszające minimalną odległość ogniskowania, bo jak wiadomo w obiektywach LM często wynosi ona 0,7-0,9 metra).



43142

50/1.1 to konstrucja pełnoklatkowa. Piękny przykład na to, że bardzo jasną portetówkę 50mm można upchnąć do tak małego korpusu (waga 400g, mocowanie filtrów 55mm). Dotychczasowe tak jasne konstrukcje do Leiki M były zdecydowanie większe i cięższe (jak chociażby konkurencyjny Voigtlander Nokton 50/1.1 czy firmowy Noctilux 50/1.0).


No dobrze, zapytacie, a jak z jakością tej optyki ? No cóż. nie jest to zdecydowanie obiektyw do bicia rekordów ostrości, nie do tego został stworzony. Ma on przede wszystkim ładnie malować i dawać poczucie satysfakcji, że możemy zrobić nim zdjęcia takie, jakich nie zrobimy żadnym Canonem, Nikonem czy Sigmą. Jeśli miałbym go porównać do jakiegokolwiek innego obiektywu, jeśli chodzi naturalnie o obrazek - to byłby to własnie wspomniany Noctilux w wersji f/1 (czyli pre-ASPH, przypomnę, że najnowszy ASPH ma światłosiłę 0.95 i rysuje już zupełnie inaczej). Wracając do obrazka - trudno go opisać słowami, więc załączam troszkę zdjęć, na których widać przede wszystkim plastykę. A jeśli będziecie pytać o porównanie z analogicznym jeśli chodzi o parametry Voigtlanderem (notabene Nokton 50/1.1 zakończył już swój żywot - przestali go produkować, a szkoda) to reprezentują jakby 2 różne szkoły. Rozmycie w Noktonie jest jakby bardziej Zeissowskie, wyraźne. Nokton jest też ostrzejszy i bardziej kontrastowy od 7Artisansa.


43143


Niewątpliwą zaletą jest też cena tego obiektywu. Kosztuje on ok. 1700 zł, i nawet z adapterem do systemu RF, FE czy Z wyjdzie poniżej 2000 zł. Naturalnie można go bezpośrednio podpiąć do aparatów z mocowaniem Leica M. Obiektyw współpracuje z dalmierzem, w zestawie znajdują się nawet przyrządy do kalibracji dalmierza w obiektywie ;-) Do zabawy z głębią ostrości, do kreatywnych portretów - naprawdę fajna zabawka !


Jak już wspomniałem, nie jest to tradycyjny test, bo jeśli miałbym mu przyznawać jakiekolwiek oceny za ostrość, pracę pod światło, kontrast, winietowanie, aberracje - pewnie musiałbym go wyrzucić do śmietnika, a przecież tutaj zupełnie nie o to chodzi :-) Na koniec więc garść zdjęć testowych i jeśli będzie Wam się to podobało, to wrócę z analogicznym opisem 75/1.25 także z mocowaniem LM.

43144

43145

43146

43147

43148

43149

43150

43151

43152

43154

43155

43156

poste
15-09-2020, 11:29
Czytasz w moich myślach, właśnie zerkałem na to szkiełko :) Efekty faktycznie bajkowe.
Czy wszystkie zdjęcia są na f1.1? Czy przymknięcie do np. f1.4 dodaje trochę ostrości?

Cichy
15-09-2020, 11:46
Czytasz w moich myślach, właśnie zerkałem na to szkiełko :) Efekty faktycznie bajkowe.
Czy wszystkie zdjęcia są na f1.1? Czy przymknięcie do np. f1.4 dodaje trochę ostrości?

Oczywiście, że domknięcie coś daje. Większość zdjeć (chyba wszystkie tutaj) są na pełnej dziurze. Po lekkim domknięciu ostrość jest lepsza i kontrast też. Tutaj coś w okolicy lekko powyżej 1.4 (przysłona jest bezstopniowa) no i 1.1 pierwsze.

43163

NimnuL
15-09-2020, 11:55
Pal licho technikalia związane z tym obiektywem, same zdjęcie są świetne. Portrety miodzio.