Zobacz pełną wersję : plamki na wywołanym negatywie
amator_r
03-07-2020, 14:57
Cześć
pierwszy raz się z tym spotykam - wiecie czym to może być spowodowane? Jest to film "Rerapan" 127, ISO 400. Chyba jedyny dostepny w tym formacie 4x4. Zdjecie wykonane yashicą 44. Wcześniej wołałem negatywy 35mm i nigdy się z tym nie spotkałem. Słaby jakościowo film? Co się mogło stać? Przy wołaniu nie robiłem niczego inaczej niż zwykle..
41067
Zapytaj też na korex.net.pl, tam jest typowo analogowa społeczność.
Banderas
03-07-2020, 21:33
Pamiętam w przeszłości tego typu defekty zdarzały się na filmach zwojowych typu 120 (6x6).
Nie znam tego twojego filmu ale on chyba jest też z dodatkowym papierem zwijany i właśnie
ten papier jest obwiniany za ten defekt. Jakość farby na tym papierze, może błąd technologiczny w produkcji tego papieru a może zbyt przegrzany film itp. spowodowały
ten "interesujący" wzorek.
A to nie pęcherzyki powietrza na emulsji?
Bo mnie ten film wygląda na koncertowo spieprzony przy wołaniu.
Banderas
03-07-2020, 21:44
Na pęcherzyki powietrza to mi zdecydowanie nie wygląda.
Dlaczego? Jak film jest niedoświetlony i przewołany, to paćki wychodzą blado jak tutaj.
- - - - kolejny post - - - - - -
Papieru bym nie winił, przecież nie jest od strony emulsji, no i z papierem się nie woła.
Papieru bym nie winił, przecież nie jest od strony emulsji, no i z papierem się nie woła.
Jak film jest zrolowany to papier jest z obu stron. Jeśli papier zostawił farbę czy coś w tym stylu na filmie to mógł coś schrzanic. Co prawda ja nigdy o takim przypadku nie słyszałem, ale może jak był film zawilgocony albo coś ..
Banderas
03-07-2020, 21:56
Sprawa jest prosta. Tam gdzie zostaje powietrze film jest niedowołany i paćki
są jasne - na negatywie!. A tu mamy pozytyw to paćki powinny być ciemniejsze od otoczenia
a nie są. ?
Być może masz słuszność.:-) W takim razie nie mam pojęcia co do przyczyny.
Ja bym stawiał na jakąś wadę związaną ze złym przechowywaniem filmu albo nawet w czasie konfekcjonowania. Filmy tego formatu to bardzo
niszowa produkcja, albo ze starych zapasów magazynowych, albo z przycinania filmu szerokości 60 mm. Być może podczas konfekcjonowania
coś poszło nie tak i stąd te plamy, mimo nieregularnych kształtów układających się jednak liniowo.
W swojej kolekcji mam kilka TLR-i na ten format filmu i dla swoich potrzeb filmy 120 przycinam w samodzielnie zmontowanej przycinarce.
Jest z tym trochę zabawy, ale film pewny i świeży.
amator_r
06-07-2020, 12:46
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi! Udało mi się dojść do tego, że to na pewno nie wołanie - szczęście w nieszczęściu, bo już się bałem że coś spieprzyłem ;) Znalazłem kawałeczek jeszcze przy szpuli, który po prostu sie naświetlił, nie szedł w ogóle do wołania, ma dokładnie ten sam wzorek. Czyli film i być może od tego papieru.. Chyba faktycznie trzeba pomyśleć o przycinarce, widziałem właśnie, że tak 'się robi' a na pewno wybór większy, tzn czegoś renomowanego..
dzięki i pozdrawiam!
Na Twoim miejscu wymieniłbym sprzęt na coś bardziej typowego, np. Yashicę Mat-124G.
Banderas
06-07-2020, 21:58
Wiele lat temu miałem przygodę też z filmem zwojowym, a mianowicie miałem po wywołaniu
na zdjęciach odbite numerki klatek z tylnej powierzchni papieru. Oczywiście film do kosza.
Jak rozmawiałem z kolegami fotografującym, to nie byłem w tym odosobniony. :lol:
Tak czasem wyglądają stare filmy, które były źle przechowywane. Pewnie papier się "odparzył" na podłożu. Np. w Fotopanach sprzed 30 lat, to raczej norma. ;)
Miałem tak ostatnio z FP4+ z końcówki lat 90-ych (film forsowany do 3200 i jeszcze bardziej to widać).
41368
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.