PDA

Zobacz pełną wersję : Historia zdjęcia Zbyszka Siemszaki - do poczytania



Kojocisko
20-06-2020, 15:42
Fajna historia moim zdaniem: https://tvn24.pl/magazyn-tvn24/nagle-zrobilo-sie-czarno-i-lunelo-zdjelam-sandaly-i-bieglam-dalej-po-52-latach-rozpoznala-sie-na-zdjeciu,276,4848

poste
20-06-2020, 16:12
Fajna historia, czytałem rano.
U mnie w domu długo była przechowywana fotografia mojej mamy z początku lat 70. z Ekspresu Wieczornego (chyba). Fotograf poprosił, żeby zapozowała w zdewastowanej budce telefonicznej, artykuł był o chuliganach czy coś w tym stylu. Jeśli to kiedyś odszukam, to aż sprawdzę nazwisko tego fotoreportera.

Kojocisko
20-06-2020, 16:31
W podstawówce miałem kolegę, którego tata był popularnym fotografem prasowym. Żartowaliśmy, że mama kolegi jest najczęściej fotografowaną kobietą świata.
Lato w Warszawie, już wiosna, wakacje, sezon na truskawki, niedługo olimpiada, nowa ulica..... mąż potrafił nią zilustrować każdy temat.

poste
20-06-2020, 17:44
Dobre!
Jak patrzę na zdjęcia portretowe mojej mamy z tego okresu, to jest to dla mnie takie mistrzostwo świata... niedoścignione. B&w, papier ze specyficzną fakturą, no i przede wszystkim światło, po prostu genialne. Muszę podpytać w jakim zakładzie te fotografie były robione, zgaduję że gdzieś na Starym Mieście.
Jest magia w tych starych zdjęciach! To jednak byli więcej niż rzemieślnicy.

Kojocisko
20-06-2020, 18:16
U mnie w domu wisi portret mojej mamy autorstwa Zofii Nasierowskiej. Tata (fotografujący) dostał od mamy w prezencie.
I to była Artystka.

cybulski
20-06-2020, 18:54
Fajna historia moim zdaniem: https://tvn24.pl/magazyn-tvn24/nagle-zrobilo-sie-czarno-i-lunelo-zdjelam-sandaly-i-bieglam-dalej-po-52-latach-rozpoznala-sie-na-zdjeciu,276,4848

Niesamowita historia.

- - - - kolejny post - - - - - -

Miałem kilka lat temu w Londynie taką sytuację, schowałem się w jakimś sklepie przed deszczem, pstryknąlem tam fotkę. Po powrocie gdzieś tak za 2 tygodnie umieściłem fotkę na insta z oznaczeniem sklepu. Po jakimś czasie, odezwaka się jakas dziewczyna, że to ona jest na zdjęciu i poprosiła mnie o większy format. Takie sytuacje się jednak zdarzają ale to z linka przebija wszystko.

fafniak
21-06-2020, 09:11
Piękna historia. Zaciekawia także fragment o opadach i suszy :)

Jarkod
22-06-2020, 02:27
Historia ciekawa, ale raczej nieprawdziwa - w sensie to nie ta osoba jest na zdjęciu. Przede wszystkim - sylwetka biegnącej dziewczyny to wcale nie jest sylwetka 13-latki. Może od biedy teraz, kiedy dzieci dojrzewają wcześniej, ale nie pół wieku temu. Sądząc po zaokrągleniach, bliżej jej do dwudziestki albo nawet lekko więcej.
Nie zgadza się też opis sytuacji ze zdjęciem: kobieta twierdzi "[...] zdjęłam buty i chwyciłam je w prawą dłoń, w drugiej trzymałam torbę na truskawki.", tymczasem na zdjęciu dziewczyna w prawej ręce nic nie ma. W lewej trzyma jakąś torbę, ale trudno stwierdzić, jaką, a tym bardziej, czy to jest "torba na truskawki" (czymkolwiek ona by była").

cybulski
22-06-2020, 08:25
Może ta 13latka wyglądała jak 20tka :) W sumie ciężko podważać taką historię, dużo szczegółów pasuje, ale mi też się zdawalo, że figura biegnącej dziewczyny nie jest chyba trzynastolatki. Ale z drugiej strony wszystko możliwe.

fafniak
22-06-2020, 08:37
Figura mi nie pasuje, (to prędzej 20tka ;) ) ale z drugiej strony... nie mieliście zdarzenia "złej oceny wieku" i dopiero spojrzenie na twarz/z przodu weryfikowało waszą ocenę ? Choć tutaj Jarkod też ma trochę racji. Co do siatek w biegu... jak nie są zbyt ciężkie to bierze sie w jedną rękę i biegnie

cybulski
22-06-2020, 08:47
Uff to dobrze, że też macie wątpliwości bo myślałem że tylko ja jestem sceptykiem co do wieku dziewczyny.

sufenta
22-06-2020, 09:02
Grazynka na zdjeciu ma 13 lat. Aha...

matbe
22-06-2020, 09:44
Historia z tych co to "śmiechom nie było końca" - biegła do ojca po truskawki.
To ja jednak wole to zdjęcie bez podpisu :-)

poste
22-06-2020, 09:45
Hmm, o ile w "dojrzałą" sylwetkę mógłbym jeszcze uwierzyć, bo dziewczyna biegnie, sfotografowana lekko z góry, aparat przekrzywiony, może miała nie 13 a 14 czy 15 lat, itd. o tyle miejsce mi nie pasuje. Wczytałem się w artykuł, pani opowiada że biegła z Supersamu pod kino Moskwa. Natomiast na zdjęciu wygląda, jakby biegła z zupełnie drugiej strony Puławskiej, od Mokotowa (o ile to ta ulica). Idąc z Supersamu zupełnie inaczej to wygląda i wyglądało, krótki odcinek kamienic, z Zieloną Budką, miałaby po lewej stronie. Po prawej pustka, Supersam i budynki wojskowe, kamienice zaczynają się dopiero za Rakowiecką. Aż tak dobry z rozpoznawania Warszawy to nie jestem, ale miejsce nie specjalnie pasuje do opisu sytuacji.
Pamięć oczywiście bywa zawodna po tylu latach, hipotetycznie może być to ta pani, ale w innej sytuacji, miejscu. Oczywiście zdjęcie świetne.

cybulski
22-06-2020, 09:57
Miejsce wg mnie raczej się zgadza z opisem. Supersam to chodzi o ten przy pl Unii, którego już nie ma, gdzie teraz ta wysoka galeria. Ona jechała z kierunku ochoty więc wszystko jest dobrze umiejscowione.

Myszowor
22-06-2020, 10:18
Zmam 13-latkę o podobnym wzroście jak dziewczyna ze zdjęcia więc ta historia raczej jest prawdziwa, inna sprawa że w tym deszczu mogło ich po Warszawie biegać kilka ;)

poste
22-06-2020, 10:33
Miejsce wg mnie raczej się zgadza z opisem. Supersam to chodzi o ten przy pl Unii, którego już nie ma, gdzie teraz ta wysoka galeria. Ona jechała z kierunku ochoty więc wszystko jest dobrze umiejscowione.

Chyba nie, z tego artykułu
Z Ochoty na Mokotów pojechałam tramwajem. Wysiadłam przystanek wcześniej, bo lubiłam popatrzeć na wystawy sklepowe. Poza tym chciałam też zajrzeć do Supersamu.

Od jakichś 30 lat nie jeżdżę tramwajami ;), ale z Ochoty na Pl. Unii Lubelskiej to jedzie się raczej Filtrowa/ Nowowiejską i potem w prawo w Marszałkowską. Sądząc z opisu musiała wysiąść na Pl. Zbawiciela (chyba, że był kiedyś jeszcze przystanek koło kina Luna, nie pamiętam).


Aha, dalej cytat określa dokładnie miejsce, gdzie miało być zrobione zdjęcie
Po pewnym czasie zapytałam którąś z pań, która jest godzina, bo nie miałam zegarka. Nie pamiętam już, co odpowiedziała, ale wiedziałam, że za chwilę się spóźnię. Opuściłam kolejkę i wybiegłam ze sklepu. Tata był człowiekiem rygorystycznym i bardzo punktualnym. Nie chciałam od niego dostać bury. Daleko nie było. /Supersam i kino Moskwa dzieliło około 350 metrów./ Pieszo to jakieś pięć minut. Musiałam biec kawałek ulicą Puławską aż do przejścia dla pieszych. Kino Moskwa było po drugiej stronie. I wtedy nagle zrobiło się czarno i lunął deszcz.

Ok, mogła biec prawą stroną przy budynkach wojskowych, trochę naokoło moim zdaniem.

Jednak dalej mi to miejsce nie pasuje, chyba że Puławska została na tym odcinku poszerzona. Aż tak pamięcią nie sięgam:D

cybulski
22-06-2020, 11:16
Ten Supersam tam stał jeszcze kilka lat temu, wsio się zgadza. Ona szła prawą stroną (na południe) z tyłu supersam a po lewej Moskwa, po drugiej stronie ulicy. Mieszkam w Wawie od '87 i jeszcze pamiętam jak to wyglądało.

poste
22-06-2020, 11:22
Racja, dziś wygląda to zupełnie inaczej, zmylił mnie mur (garnizonu), którego dziś już nie ma, ogrodzenie przesunięto
http://moko.waw.pl/d7/wczoraj_i_dzis/deszcze-niespokojne-1968-i-widok-z-2018

Jarkod
22-06-2020, 18:13
Tu nie chodzi o sam wzrost. Raczej o ciałokształt. Dziewczyna na zdjęciu ma zbyt dojrzałe kształty, jak na trzynastolatkę (wtedy, bo teraz może już być inaczej).