Zobacz pełną wersję : Mjanma z szuflandii
cz4rnuch
29-05-2020, 11:23
Z mojego nowego cyklu "Szuflandia" :) Birmy też jakoś przez te dwa latka nie chciało mi się dokończyć, ale porządki robię to w sumie czemu nie. Jeden z moich ulubionych krajów. Tym bardziej, że szczęściem jakoś za jednym zamachem udało się zaliczyć kilka ważnych dla tambylców świąt. Z resztą nie mogło być inaczej, bo po drodze nad jezioro Inle na drodze stanęła nam kobra królewska (się nie znam, może to był jakiś zaskroniec, ale tak twierdził kierowca) co ponoć oznacza wielkie szczęście. Tak więc zaliczyliśmy Rangun, Kalaw, Nyaungshwe, Bagan, Mandalay oraz nadmorskie Ngwesaung. I w sumie wszędzie było fajnie, może poza Mandalay gdzie z powodu festiwalu światła tłumy były takie, że za mocno utrudniało to zwiedzanie. No, ale wtedy cały kraj się tu zwala (oraz do pobliskiego Kyaukse na festiwa tańczących słoni). Także, żeby najgorsze mieć już za sobą kilka fociek z festynu po festiwalu w Mandalay. Uważnemu widzowi pewnie nie umknie to, że bawią się tam jakoś tak analogowo. Tak było :)
https://i.imgur.com/xl1QPyh.jpg
https://i.imgur.com/aNhaHeo.jpg
https://i.imgur.com/UVROw6D.jpg
https://i.imgur.com/KWiJovN.jpg
https://i.imgur.com/SRHwikA.jpg
https://i.imgur.com/Tr4SvCj.jpg
Świetne klimaty! To jest "Truly Asia" 8-)
cz4rnuch
29-05-2020, 20:11
To jeszcze kilka z okolic jeziora Inle gdzie akurat również odbywał się festiwal, bo do miasta zajechał/dopłynął złoty Budda.
https://i.imgur.com/68GUYZL.jpg
https://i.imgur.com/XoH2mpY.jpg
https://i.imgur.com/fbSz9Qs.jpg
https://i.imgur.com/jco9N0B.jpg
https://i.imgur.com/PYaXiZ5.jpg
https://i.imgur.com/6VOOUYQ.jpg
W poprzednim temacie nie odzywałem się bo po prostu zdjęcia wydawały mi się nudne - wybacz prozę ...
Tu widze bardziej zaciekawienei człowiekiem
i jest interesująco
cz4rnuch
29-05-2020, 20:38
Wybaczam i nie gniewam się :) Człowiekiem się interesuję, ale nie aż tak bardzo interesuję się robieniem zdjęć ludziom. Jest to trudne i przede wszystkim trzeba temu poświęcić więcej czasu oraz wysiłku. Ja tego czasu zazwyczaj nie mam, wolę więcej obserwować, mniej zdjęciować. Nie mam też odpowiedniego warsztatu/umiejętności. Dlatego zdjęcia pojawiają się tutaj w dziale turystyka, jako uzupełnienie do gawędy. Ale oczywiście zgadzam się z tym, że generalnie obecność na zdjęciach ciekawych i ciekawie przedstawionych ludzi pozytywnie wpływa na odbiór. Sam najchętniej oglądam właśnie takie zdjęcia.
cz4rnuch
31-05-2020, 12:18
Jezioro Inle miało być jedną z najbardziej obleganych przez turystów części Birmy. No i było, ale byli to turyści z Birmy, bo akurat w momencie w którym przybyliśmy Nyaungshwe (brama do Inle) do miasta w złotej łodzi w kształcie chyba kogura przybył też posążek Złotego Buddy, który robił tournee po okolicznych wioskach. Ale natłok ludzi jakoś wcale nie przeszkadzał. Tym bardziej, że w samym mieście, turystycznym, akurat turystów (przynajmniej tych białych) nie było więc można było przebierać w hotelach, restauracjach itd. Z resztą atrakcje Inle (oraz największego w Birmie jeziora Moebyel do którego także można dopłynąć kanałami, najlepiej w porze deszczowej lub zaraz po) i tak mieszczą się na wodzie. Podróżowanie po jeziorze jest bajecznie proste. Wystarczy wynająć łódź z kapitanem i ustalić co/gdzie/kiedy chcesz zobaczyć a potem wynegocjować jak najlepszą cenę. Warto wcześniej zrobić rozeznanie, bo cena początkowa może być nieco zaporowa. Łodzie z samego rana można wynająć przy głównym kanale. W sumie o drajwera warto zatroszczyć się dzień wcześniej. Nie dlatego, że może ich zabraknąć, Birma ma ostatnio złą prasę w zachodnich dziennikach z powodu prześladowań ludu Rohingja więc turyści tu prawie nie przyjeżdżają, ale po to by znaleźć sobie kogoś z kim da się dogadać/pogadać. Większość mówi po angielsku bardzo słabo więc czasami może to być jakiś problem. Warto też się wybrać nad jezioro kilka razy, bo za jednym razem nie uda się wszystkiego zobaczyć, szczególnie jeśli się ma w planach drugie jezioro, które jest bardzo daleko. Tyle tytułem wstępu. Nie wiem dlaczego, ale część zdjęć już kiedyś obrabiałem i zrobiłem to na czarno-biało. Bez sensu. Oryginały mi się gdzieś zapodziały więc w tej wrzutce postanowiłem być konsekwentny i resztę obrobiłem podobnie. Tak samo mi się nie udało. Reszta już będzie w kolorze.
https://i.imgur.com/tOHcnS7.jpg
Tzw. przebierańcy czyli wymuskani niby rybacy, którzy wyginają się dla turystów zaraz po wypłynięciu z kanałów. Za pozowanie biorą niezły pieniądz dlatego warto przemyśleć czy się chce taką fotkę (nie taką jak ja, bo to od zadu strony a pozować potrafią dużo lepiej :))
https://i.imgur.com/0XnKmW6.jpg
https://i.imgur.com/bxOcLNX.jpg
https://i.imgur.com/b6OHWEX.jpg
Prawdziwi rybacy zazwyczaj nie łowią już koszami. No i nie ubierają się w tradycyjne stroje.
https://i.imgur.com/10chEqP.jpg
https://i.imgur.com/GjzHZ14.jpg
https://i.imgur.com/39XfD6s.jpg
https://i.imgur.com/9Ms0bZJ.jpg
tbogdanowicz
31-05-2020, 16:26
Co robi ten człowiek z wiosłem na ostatnim zdjęciu?
cz4rnuch
31-05-2020, 16:41
Co robi ten człowiek z wiosłem na ostatnim zdjęciu?
Myślę, że chodzi o wypłoszenie ryb choć nie jestem pewny. Poniżej wrzucam link opisujący tę technikę łowienia.
http://www.myanmartravelessentials.com/activities/the-art-of-fishing-and-one-leg-paddling-inle-lake/
Owszem i to bardzo - dało to efekt takiej reporterskiej szlachetności - może to zbyt mocne słowa ale tak czuję
Bardzo ladnie- ladne zdjecia i duzo textu. Tak jak trzeba. Za czarno-biale zdjecia- nagana w formie ustnej.
tbogdanowicz
01-06-2020, 21:13
Myślę, że chodzi o wypłoszenie ryb choć nie jestem pewny. Poniżej wrzucam link opisujący tę technikę łowienia.
http://www.myanmartravelessentials.com/activities/the-art-of-fishing-and-one-leg-paddling-inle-lake/
Dzięki.
Wygląda że faktycznie wiosłami płoszą/zapędzają ryby.
cz4rnuch
02-06-2020, 03:28
Naganę oczywiście przyjmuję do serca i obiecuję poprawę. Od tej chwili no more BW (bo już w sumie nie mam). I dziękuję za odwiedziny. Inle oraz reszta Mjanmy są kolorowe i niech tak zostanie.
cz4rnuch
08-06-2020, 10:15
Nyaungshwe to bardzo przyjemne miasteczko, ale główna atrakcja tego regionu to wypłynięcie na jezioro Inle lub jeśli ktoś ma więcej czasu to również na pozostałe połączone z Inle kanałami. Ale do tego, oprócz czasu potrzebne jest również wyczucie czasu, bo kanały nie są "żeglowne" przez cały rok. Taka jest zresztą charakterystyka tego miejsca, bo jeziora są bardzo płytkie. Niektórzy Mjanmarczycy potrafili to jednak kreatywnie wykorzystać i się po prostu na tych jeziorach osiedlili. Trochę dziwnie to wygląda, ale na wodzie posadzili tu nie tylko własne domy, ale również sklepy, restauracje, klasztory, świątynie, urzędy, szkoły itd. Zatankować też można. A oprócz tego na wodzie sadzą tu też warzywa, które ponoć bardzo dobrze się tu przyjmują, bo do nawożenia i jako bazę do ich warzywnych wysepek stosują pozyskiwany z dna roślinny "podkład". Region ten słynie też z produkcji biżuterii wykonanej głównie ze słota i kamieni szlachetnych w bardzo okazyjnych cenach. Popularne są tu też jakieś manufakturki produkujące pety, szale itd, ale to raczej pułapki turystyczne. Nie wiem czy warto je odwiedzać, ale z relacji w necie wnoszę, że to raczej strata czasu. No chyba, że ktoś ma ochotę na jakieś pamiątki. Za to warto się zatrzymać w restauracyjkach na wodzie. Ryby pyszne i fajny relaksik szczególnie po południu gdy słońce niemiłosiernie pali. Transport też bez zaskoczeń, wszystko tu robią na łodziach. Inaczej nie da się też tego zwiedzić. Trzeba wynająć łódź z pilotem i samemu wymusić trasę, bo inaczej obwiezie po sklepach i pewnie niewiele się zobaczy. Warto też wpłynąć w kanały. Sporo zwierząt i wszystko zielone. Aż mi się rodzinne strony przypomniały.
https://i.imgur.com/vmKVTpJ.jpg
https://i.imgur.com/tJsBtMH.jpg
https://i.imgur.com/JIZlkY5.jpg
https://i.imgur.com/3SWYmCf.jpg
https://i.imgur.com/QB4Jhf4.jpg
https://i.imgur.com/HV4sDH3.jpg
https://i.imgur.com/VCi98Ez.jpg
https://i.imgur.com/PJB3n3z.jpg
https://i.imgur.com/mgy4c0U.jpg
https://i.imgur.com/q7JJMBA.jpg
https://i.imgur.com/m0QL4NA.jpg
Po raz kolejny- bez zarzutu. Z mojej, czyli zadnej, strony.
cybulski
08-06-2020, 10:31
Nagana za BW była niesłuszna.
cz4rnuch
09-06-2020, 17:00
I jeszcze jako uzupełnienie do Inle kilka naziemnych. Główna atrakcja to jezioro, ale na lądzie jest kilka klimatycznych miejsc. Może zadu to nie urywa, szczególnie w zestawieniu z ociekającymi złotem świątyniami w Mandalaj czy w Rangunie, ale za to jest autentycznie i zazwyczaj bezludnie. U mnie za wyjątek robiła pagoda na wodzie gdzie akurat było święto. Poza nią było miło i spokojnie czyli tak jak (czasami też) lubię.
https://i.imgur.com/0Ic159g.jpg
https://i.imgur.com/L5FeymJ.jpg
https://i.imgur.com/D6hUyRG.jpg
https://i.imgur.com/o12G6pL.jpg
https://i.imgur.com/h2fX1Ts.jpg
https://i.imgur.com/lFoAFMe.jpg
https://i.imgur.com/W50IQWz.jpg
https://i.imgur.com/8aMSgUm.jpg
https://i.imgur.com/MzOhPOr.jpg
Fajne miejsce, świetne klimaty.
cz4rnuch
11-06-2020, 12:12
Zanim zacząłem trochę czytać o Birmie to kojarzyła mi się ona wyłącznie z jednym obrazkiem, lasem pagód na tle wschodzącego słońca. W sumie to nawet nie znałem nazwy tego miejsca. Gdy już trochę poczytałem to okazało się, że kraj ma znacznie więcej do zaoferowania, ale nie oznacza to, że nie warto zobaczyć pozostałości królestwa Bagan. I takim małym szokiem było dla mnie to, że mimo, że to jedna z największych atrakcji to turystów było tam stosunkowo mało. Albo przynajmniej tak mi się wydawało, bo na wschodach i zachodach słońca jednak robiły się małe tłumy. Już chyba o tym pisałem, ale z rozmów z przemiłą parką, właścicielami niewielkiej knajpki w Nyaung U, jednej z wiosek z której szybko można dostać się na tereny dawnego królestwa, dowiedzieliśmy się, że jeszcze ze 2 lata przed naszym przyjazdem hotele były pełne, ale kryzys z Rohingya i zła prasa na zachodzie szybko turystów wypłoszyły i interesy już nie idą tak jak kiedyś. I faktycznie hotele puste, ludzi nie ma. Dla nas miało to i dobre strony, bo było bardzo tanio i wszędzie łatwy dostęp, ale dla miejscowych to oznacza biedę. Nie oceniam czy to dobrze czy źle, że Birma została tak napiętnowana w zachodniej prasie, ale generałowie w których interesy miało to uderzyć jakoś sobie poradzą a oberwało się zwykłym ludziom. Obecnie kryzys jest jeszcze większy, głównie na granicach gdzie partyzanci ścierają się z wojskiem, ale oznacza to, że kolejne miejscówki w Birmie się zamykają, np Hsipaw gdzie jeszcze niedawno można było się wybrać na zjawiskowe trekkingi a obecnie można to przypłacić życiem o czym przekonali się jacyś Niemcy, którzy powłazili na miny albo Myauk U, mało znane i niemal dzikie jeszcze "małe Bagan" które dopiero co zaczęło się otwierać, ale ze względu na zatargi z partyzantami teraz i tam dostęp jest niemal niemożliwy no chyba, że ze specjalną wjazdówką :(
Ponarzekałem trochę, ale w sumie dla nas oznaczało to niemal same plusy. Nie musieliśmy mieszkać w jakiejś szczurzarni i wypełniać sobie wieczorów polowaniami z klapkami na karaluchy, zamiast tego mieszkaliśmy naprawdę luksusowo za grosze. Knajpki prześcigały się w wydzieraniu sobie klientów więc można było smacznie i bardzo tanio podjeść. Największy wydatek to chyba był kilkudniowy bilet wstępu na tereny archeo za 20 dolków. Podobnie tanio było za wynajęciem e-bika (a w zasadzie dwóch na dwa dni), który ostatnimi czasy robi furorę w Bagan i wypycha tradycyjne dorożki i tuktuki. Z dorożki i tak bym w sumie nie skorzystał, bo zwierzęta w służbie turystyki źle mi się kojarzą, ale tuktuka polecam, bo też jest tani a kierowcy wiedzą gdzie i kiedy się warto pojawić. Dobrze też mówią po angielsku i mają sporą wiedzę (co w sumie i tak nie ma znaczenia, bo po tych dwóch latach i tak nic z tego nie pamiętam ::). Sami też mieszkają w pobliskich wioskach gdzie także aż roi się od różnych perełek. Dzięki temu np w rodzinnej wiosce naszego drajwera zobaczyliśmy piękne malowidła naścienne, dużo lepiej zachowane niż te najbardziej popularne, które umieszcza się na mapkach Bagan. Oczywiście warto też pozwiedzać samemu rowerem lub elektrycznym skuterem, bo to duża frajda. Tak na chybił trafił można znaleźć naprawdę piękne miejsca, bo trudne to nie jest zważywszy na to, że nawet po trzęsieniach ziemi na w sumie bardzo małym obszarze zachowało się ponad 2 tysiące pagód, świątyń, klasztorów itd. Niestety po trzęsieniach (a może stety) nie można już się wspinać na większość z pagód, nie do wszystkich da się też wejść, bo grozi to zawaleniem. No i węże. Trochę po Azji jeździłem, ale w Bagan najwięcej ich widziałem, a w dzień ponoć lubią się chować właśnie w pagodach i świątyniach. Z resztą na jakąś gadzinę prawie nadepnąłem na schodach jednej z nich więc wierzę, że jest w tym sporo prawdy.
Ze spraw organizacyjnych do chyba niezależnie z której strony wjedziemy do Bagan, mowa o autobusie, to zazwyczaj dzieje się to jeszcze w nocy więc o ile mamy jeszcze trochę sił to warto się od razu wybrać na wschód słońca. Bo niestety, ale trzeba tam być bardzo wcześnie. Hotele mają własne wypożyczalnie ebików i rowerów (choć jest drożej niż w zwykłych wypożyczalniach), można też bez problemu wynająć drajwera na wschód słońca. Widoki oczywiście piękne, jeden dzień to za mało, ale samych pagód jest tam tylko kilka typów (7 czy 8) więc nie wiem czy warto siedzieć tu tydzień, 2-3 dni raczej wystarczą na główne atrakcje oraz powałęsanie się samemu, szczególnie jeśli się komuś spieszy. Mnie osobiście po 3 dniach już same pagody spowszedniały. Większe wrażenie robi ich nagromadzenia na tak małym obszarze. Ogólnie jeśli miałbym z czymś porównać to miejsce to mocno kojarzy mi się ono z Angkorem. Z tą różnicą, że Angkor jednak robi większe wrażenie a z kolei Bagan jest znacznie mniej turystyczne, nie ma tej całej głośnej otoczki, dyskotek z sheboyami, karaoków itd. a i sami ludzie, szczególnie dzieci, jacyś tacy dużo mniej interesowni. Ktoś Ci coś pokaże, zagada, poopowiada, zażartuje i grosza za to nie weźmie. Oczywiście i to się zmienia, bo cwaniaków (na biedaka, na litość, choć pokażę Ci swój sklep, LP mnie wydymało i nie wpisali mojego warsztatu itd.) przybywa. Na szczęście w Bagan to jeszcze nie jest plaga.
Trochę przegadane tym razem to dla równowagi trzeba mało foćków dać.
https://i.imgur.com/3c4WfU0.jpg
https://i.imgur.com/hy2kDne.jpg
https://i.imgur.com/ZTNx5o6.jpg
https://i.imgur.com/5Hk8ULL.jpg
https://i.imgur.com/ePV8oy4.jpg
https://i.imgur.com/95Budo6.jpg
https://i.imgur.com/Uhf32kz.jpg
cz4rnuch
12-06-2020, 11:50
I jeszcze kilka z Bagan. Na niektórych trochę zyeb...popsute kolorki, ale jakoś nie miałem cierpliwości z tym powalczyć.
https://i.imgur.com/ohElalT.jpg
https://i.imgur.com/Rs13d2v.jpg
https://i.imgur.com/5UPsyE4.jpg
https://i.imgur.com/Arbwi2g.jpg
https://i.imgur.com/X06eFnD.jpg
https://i.imgur.com/2CA4uMx.jpg
Kojocisko
12-06-2020, 13:49
Bardzo fajne. Komentarz w stylu forumowym - "nie mogłeś dać tych balonów niżej" ;-).
Pierwsze oczywiście najbardziej przykuwa uwagę.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.