Zobacz pełną wersję : Powrót na łono Nikona - body do 85D 1.8 i 35G 1.8
Witam po 10 latach :)
Za studenckich czasów amatorsko zajmowałem się fotografią, dorobiłem się używanego d200 oraz nowych 85D 1.8, 35G 1.8, SB700, oraz jakieś używane rybie oko samyanga. Pasjonował mnie portret, ludzie, reportaż, troszkę krajobraz i zacząłem wciągać się w strobing.
Kariery fotografa nie zrobiłem, praca, obowiązki - pojawiła się okazja sprzedania za - wtedy - dobre pieniądze, starego już d200.
Szkła i lampa miały pójść w komis a ja kupiłem Sony NEX 5R z 18-55 - żeby zawsze mieć przy sobie, mały, lekki aparat z w miarę dużą matrycą.
Czas mijał, szkieł ciągle szkoda było mi sprzedać (no bo kupiłem nówki, no bo może kiedyś jeszcze wrócę do zdjęć...) - ostatecznie ze szkieł korzystali znajomi albo rodzina, NEXa nigdy nie nosiłem w torbie bo smartfony zaczęły robić wystarczająco dobre zdjęcia do "impuloswej" fotografii, a z samego sony też rodzina robiła użytek fotografując swoje dzieci.
Historia zatoczyła koło, moja żona (której się dorobiłem po drodze) zainteresowała się fotografią jedzenia (tak, cholerny instagram) - pojawiła się okazja powrotu do starej pasji.
Sony mnie irytuje - jest powolny (przetwarzanie każdego zrobionego zdjęcia) i szlag mnie trafia kadrując za pomocą ekranu a nie wizjera. Gdyby nie plastyka i prawdziwa GO, to wolałbym robić zdjęcia telefonem.
Na rynku pojawiło się wiele modeli korpusów, cena takiego d300s, który kiedyś był obiektem westchnień to raptem kilka stówek, a jak się uprzeć to za circa 1000pln można mieć d700 z pełną klatką (a za moich czasów mogłem o nim tylko marzyć)!
TLDR
Szukam korpusu do szkieł:
- Nikkor 85D 1.8, Nikkor 35G 1.8 oraz do lamby SB700
- Korpus musi mieć wbudowany silnik - odpada wszystko poniżej D7000.
- Cel - fotografia produktowa, jedzenie, social media.
- Aparat nie będzie na siebie zarabiał, nie musi to być maszyna która nie zawiedzie mnie podczas reportażu z wojny albo ślubu.
Jakich modeli szukać, a o jakich zapomnieć? Czuję się dziś jakbym przeniósł się w czasie albo wyszedł z więzienia, jak w innym świecie...
Kusi mnie niska cena D700 - ale czy to nie będzie pakowanie się w strupa... naprawa migawki oraz wymiana gum to koszt około 800pln więc może lepiej od razu je dołożyć i kupić d610?
A może właśnie warto kupić D700 poużywać, jak coś padnie to po prostu naprawić.
D90, D300s, D7000, D7100 - nie wiem, czy między nimi jest przepaść technologiczna, wiem, że to DX, ale może lepiej kupić sprawdzony DX niż tani FX który padnie...
D700 - tani do zakupu, ale z dużym przebiegiem, prawie na pewno będzie do naprawy migawka i/lub gumy
D600/D610 - w sumie o nich wiem najmniej, czy to takie D90 z FX?
W czasach gdy flagowe telefony kosztują 3000 - 5000pln zakup body w tej cenie nie wydaje się być nagle drogi, niemniej jednak nie wiem, jak długo potrwa u mnie powrót do starej pasji, dlatego nie chciałbym przeinwestować.
Budżet jaki zakładam - nie więcej niż około 2000pln. Jeśli takie d90 albo d300s za kilka stówek ma sens Waszym zdaniem to super, jeśli warto wydać około 1000-1400 na D700 licząc się z naprawą to też ok.
A może w ogóle nie warto, może dziś te aparaty już "nie robią zdjęć", nie opłaca się ich naprawiać i lepiej bawić się w zdjęcia na instagrama telefonem/bezlusterkowcem a na korpus albo zbierać, albo sprzedać od razu szkła za ile by nie poszły...
Z góry dziękuję za pomoc :)
Przejrzałem rynek i wyciągam następujące wnioski:
D750 - nowy jak wyszedł, kosztował 8k, teraz nowy do kupienia za 4900, używane średnio po 3500, niektóre mają papiery z akcji serwisowej - pytanie, czy używany który jej nie przeszedł, z drugiej ręki może być oddany na tę akcję?
D610 - nowy jak wyszedł, kosztował 6k, teraz nowy do kupienia za 3300, używane średnio po 2500, prawie nie opłaca się kupować używki, chyba, że faktycznie pewne źródło...
Zostaje pytanie o staruszki:
D700 - czy warto kupić za około 1000 i ewentualnie naprawiać jeśli padnie migawka/odkleją się gumy, czy jednak lepiej dołożyć do D610/D750
D800 - czy warto za 2-3k kupić starą, ale jednak już półkę wyżej konstrukcję
A może do zdjęć jakie chcę robić - fotografia produktu, jedzenia itp. dać sobie spokój z wydawaniem tysięcy i za kilka stówek kupić stare DX - D90/D300s/ może D7000
D7100/7200 odpuszczam - za ich cenę wolę jednak FX.
Modele body bez silnika zdecydowanie odpuszczam.
Czytając forum, widzę, że niektóre modele brały udział w akcjach serwisowych - czy jako nabywca sprzętu z drugiej ręki mogę na taką akcję serwisową oddać sprzęt, jeśli oczywiście jeszcze w niej nie był?
Podobno wyciekło oprogramowanie serwisowe - czy podawane przebiegi aparatów są jeszcze wiarygodne?
david555
19-05-2020, 09:15
Nie warto kupować starych rzęchów, bo w aparatach migawka nie jedynym komponentem, który ulega zużyciu.
Zużywa się zespół lustra, wysychają kondensatory, murszeją uszczelnienia, a nawet potrafią mętnieć plastikowe soczewki, zatem jednym słowem rzęch, to rzęch.
Nowe D750, o których wspominałeś, to obecnie najbardziej wyważony wybór i za te pieniądze w systemie Nikona niczego lepszego się nie kupi, choć gdybym to ja był na Twoim miejscu, to szukałbym nowego D810, który też jest teraz w dobrej cenie.
madebyzosiek
19-05-2020, 09:19
Eeee tam david555 nie ma dramatu. Ja mogę koledze sprzedać D4, które przeżyje nowego D750, jestem pewny na 100% ;)
david555
19-05-2020, 09:29
Eeee tam david555 nie ma dramatu. Ja mogę koledze sprzedać D4, które przeżyje nowego D750, jestem pewny na 100% ;)
Lubię D4, a jeszcze bardziej tego z esem, ale to jednak kloc, którego nijak nie pomniejszysz, nie pasuje mi też do moich toreb do sprzętu. :-)
Poza tym, kiedy wyciągasz na ulicy jednocyfrowca, to sporo ludzi zamiera, niczym na widok odbezpieczonego naładowanego pistoletu, trudno więc z takim sprzętem o zachowanie dyskrecji, a taka ostentacja nie każdemu leży. ;-)
madebyzosiek
19-05-2020, 12:09
Lubię D4, a jeszcze bardziej tego z esem, ale to jednak kloc, którego nijak nie pomniejszysz, nie pasuje mi też do moich toreb do sprzętu. :-)
Poza tym, kiedy wyciągasz na ulicy jednocyfrowca, to sporo ludzi zamiera, niczym na widok odbezpieczonego naładowanego pistoletu, trudno więc z takim sprzętem o zachowanie dyskrecji, a taka ostentacja nie każdemu leży. ;-)
No kloc, fakt - do spacerowania go raczej nie wybieram ;) Na spacery się zdecydowanie bardziej Z6 nadaje, albo lustro z niedużym szkłem ;)
D4 to maszyna marzenie, przetrwa apokalipsę, ale wielokrotnie przekracza zarówno mój budżet jak i potrzeby :)
D800 czytam, że miewa problem z "lewym" AF... chyba też odpada...
Nowe D810 - nigdzie nie widzę, chyba, że Kolega ma na myśli taki, który jest używany, ale jeszcze jest na gwarancji.
david555
19-05-2020, 12:48
D4 to maszyna marzenie, przetrwa apokalipsę, ale wielokrotnie przekracza zarówno mój budżet jak i potrzeby :)
D800 czytam, że miewa problem z "lewym" AF... chyba też odpada...
Nowe D810 - nigdzie nie widzę, chyba, że Kolega ma na myśli taki, który jest używany, ale jeszcze jest na gwarancji.
D810 jest w pabianickich "Fotoaparacikach".
Natomiast D750 spadł poniżej 4k: https://www.ceneo.pl/52525411 .
Natomiast D750 spadł poniżej 4k: https://www.ceneo.pl/52525411 .
Poniżej 4k to spadł D7500 wg tego linku więc coś z zerami Ci się pomieszało ;)
david555
19-05-2020, 13:11
Poniżej 4k to spadł D7500 wg tego linku więc coś z zerami Ci się pomieszało ;)
Szybko szybko i wyszło jak wyszło. :mrgreen:
Koledzy,
Rozumiem punkt widzenia david555 odnośnie kupowania sprzętu tylko nowego, jest w tym sporo racji i chętnie kliknąłbym w jakimś sklepie KUP TERAZ na nowym body - jednak wydać pieniądze jest łatwo, trudniej jest wydać je mądrze ;)
Załóżmy więc, że nie boję się sprzętu używanego, szukam czegoś co da mi lepsze zdjęcie niż smartfon i lepszy komfort pracy niż NEX 5R.
Pytanie, czy takie d300s albo d700 - tego typu rzeczy - to jest już taki zabytek, że kupić można je tylko po to, żeby stały na kominku jako ozdoba, a sens ma kupno jedynie współcześniejszych konstrukcji typu d7200/d610/d750.
madebyzosiek
20-05-2020, 12:01
Pytanie, czy takie d300s albo d700 - tego typu rzeczy - to jest już taki zabytek, że kupić można je tylko po to, żeby stały na kominku jako ozdoba, a sens ma kupno jedynie współcześniejszych konstrukcji typu d7200/d610/d750.
Absolutnie nie. Sprzedałem D700 niespełna rok temu i jestem pewny, że nowy właściciel jest bardziej niż zadowolony. Owszem, nowsze aparaty mają lepsze iso, ale to drobne ograniczenie i mi przez kilka lat nie przeszkadzało ;) Jest na forum kolega sprzedający prawie nieużywane D3 za dobre pieniądze. Jakbyś chciał dołożyć ciut, to ja Ci mogę sprzedać D4 ;) Nie ma się czego bać. Choć oczywiście D610 czy D750 są rozsądnym wyborem. D750 przy obecnych cenach ma najlepszy stosunek możliwości do ceny.
david555
20-05-2020, 12:18
Absolutnie nie. Sprzedałem D700 niespełna rok temu i jestem pewny, że nowy właściciel jest bardziej niż zadowolony. Owszem, nowsze aparaty mają lepsze iso, ale to drobne ograniczenie i mi przez kilka lat nie przeszkadzało ;) Jest na forum kolega sprzedający prawie nieużywane D3 za dobre pieniądze. Jakbyś chciał dołożyć ciut, to ja Ci mogę sprzedać D4 ;) Nie ma się czego bać. Choć oczywiście D610 czy D750 są rozsądnym wyborem. D750 przy obecnych cenach ma najlepszy stosunek możliwości do ceny.
Chcesz komplet letnich opon zupełnie nowych, ale które przeleżały 10 lat w garażu ? ;-)
Pytałem już oponiarza, a nawet miejscowych "jubilerów", czy wezmą te opony, ale nawet oni ich nie chcą. :D
Podobnie jest ze starym sprzętem elektronicznym, który dziś działa zdaje się nawet, że idealnie, ale przyjdzie bo przyjść musi ten krytyczny moment,
który zabierze każdy sprzęt na śmietnisko.
Nawet drewniany kij od szczotki potrafi się złamać, a przyznasz, że to mniej skomplikowany sprzęt od Nikona D700. :-)
bomkallo
20-05-2020, 12:36
Instagram to slaby target pod dslr. Rozmiary zdjec nijakie, z poziomu peceta nawet nie dodasz tam zdjecia :) Znaczy dodasz, przez debugger i tryb mobilny na pc. Do tego wiadomo, capture one/lr/darmowki i silna edycja, zeby nie zostawac w tyle za telefonem, chyba ze znakomicie operujesz swiatlem i ogarniesz bez nadmiernego postprocesu :)
Jedzenie etc. - glownie statyczne cele, obojetnie ktora pucha da pewnie zblizone rezultaty, chociaz d7000 to bym nie chcial. d700 mnie odpycha, bo to juz zabytek z 2008 w bezsensownej cenie z 12mpix, z kolei mialem/mam mozliwosc capnac d3s (70k) za 3/3.5k, w sporcie by sie odnalazl a w razie czego fajna ozdoba i na lata produkcji sie nie patrzy :P
Ja tam nie miałbym oporów by sobie kupić D700, nawet kosztem tego, że starsze i z większym przebiegiem :) Od większości tu przytoczonych DX dalej jest lepsze, chociażby pod względem użytecznego ISO. Teoretycznie zdjęcia jedzenia powinny być zaplanowane, dobrze oświetlone itp. ale jak trafisz na jakieś gorsze warunki a będziesz potrzebował fotę mieć (nie wiem, jakaś restauracja ciemniejsza itp) to w obróbce dużo lepiej to wyjdzie niż z DX.
A co do ryzyka uszkodzenia pewnie jest, ale jak każdy z tych używanych aparatów Ci padnie to koszty serwisu i tak będą duże. To przynajmniej na starcie mniej wydasz i coś teoretycznie na nieprzewidziane sytuacje jest.
bomkallo
20-05-2020, 14:16
Moze nie to ze opor, ale zapewne ciezko jest kupic dobry egzemplarz. Jakbym sam szukal czegos do 2k (majac 2 fxowe szkla) to od razu mialbym skreslone wspomniane dx'y. Problemu nie ma, bo w tym zakresie zostaje tylko d700 :)
madebyzosiek
20-05-2020, 14:53
Chcesz komplet letnich opon zupełnie nowych, ale które przeleżały 10 lat w garażu ? ;-)
Nie... Ale 10 letnie auto, które przestało w garażu 10 lat kupiłbym chętnie. Trochę nie trafione porównanie. Mam Nikona F501, mam też starsze, na przykład FE z 70 lat. Ma już prawie 50 lat i wszystko w nim działa. W F501 jest już sporo elektroniki i też działa. W F100 też i nadal działa. Miałem D200, D700, żadnych problemów.
Rozumiem, że jak osiągniesz jakiś przebieg w aparacie, to go wyrzucasz do elektrośmieci, no bo skoro sam nie kupisz używanego, to z pewnością uczciwość nie pozwala Ci sprzedać złoma...? ;)
A tak całkiem na poważnie to spokojnie, sprzęt zadbany i używany normalnie nie będzie sprawiał niespodzianek, nawet jak ma 10 lat. Jedynie technologia go trochę wyprzedziła, ale jestem pewien, że moje D4 z 87 tysiącami zdjęć przetrwa jeszcze nie jedni D750 ;)
Tak właściwie to co sie zmienilo w aparatach DSLR na przestrzeni ostatnich 10 lat? Czy nastąpił jakiś przełom na miarę zmiany matryc z CCD na CMOS? Domyślam się, że zwiększył się zakres używalnego ISO. Wzrosła ilość mpx, wraz z rozmiarem zdjęć wzrosla szybkosc przetwarzania i zapisu, standardem sa dwa sloty na karty pamieci ale czy jest coś co było prawdziwym przełomem? Wydaje mi się, że jestem w stanie rozpoznać obrazek z D200, ale czy ktoś z Was, przy założeniu tego samego kadru, światła, obiektywu odróżni zdjecie z d700 od d750?
madebyzosiek
20-05-2020, 16:04
... ale czy ktoś z Was, przy założeniu tego samego kadru, światła, obiektywu odróżni zdjecie z d700 od d750?
To zależy ile ktoś włożył pracy przy obróbce w usunięcie zafarbów ;)
A tak na poważnie zmienia się sporo, choć dużo bardziej spektakularnie wygląda to w DX i te pierwsze CMOSy z D300 nie mają już startu do tych nowych aparatów. W pełnej klatce jak sam zauważasz jest coraz wyższe iso, ale i to samo jest już mniej porównywalne. Bo jak zobaczysz zdjęcie w słabych warunkach na 3200 z D700 i D750, to bez trudu pokażesz które jest które. Zmienia się AF, zmieniają się procesory, możliwości DR. Choć bywają zmiany w drugą stronę, bo takich czołgów jak D200, D300, D700 już nie znajdziesz dziś, nawet w tej samej klasie (D500, D850) budowa jest świetna, ale jednak gwoździa nią nie wbijesz.
david555
20-05-2020, 17:34
madebyzosiek
Mam sporo aparatów sprawnych ale z mojego punktu widzenia zabytkowych, którymi nie robię już zdjęć, ale z którymi raczej się nie rozstanę z sentymentalnych względów, mam też D50, który nabyłem jako sondę, czy warto w ogóle wchodzić w cyfrowy świat, i którym okazjonalnie nadal lubię sobie coś tam zdjąć, nie zmienia to jednak faktu, że absolutnie nie nabyłbym żadnego cyfrowego starucha, szczególnie kiedy miałoby to być narzędzie pracy.
Sentymenty sentymentami, a rozsądek rozsądkiem, choć kiedy czytam wypowiedzi kolegów, nie każdy widzi tę kwestię w ten sam sposób. ;-)
Nikopol
Nie kupuj D700 czy tym bardziej D300 nawet s.
Nie osiągniesz z nich lepszych efektów niż z NEX-5R. Od lat mam NEX-6, trochę krócej NEX-5R i NEX-5T. Mam też D700 z matówką z K3 z FM3a.
Matryca z NEXów ma tak gumowy DR, że ograniczeniem są suwaki w LR. Pewnie D700 jest lepszy przy wyższych czułościach, ale z nich naprawdę rzadko korzystam. D700 głównie leży i raz na pół roku ładuję w nim aku. Jakoś nie pykło, ale nie pozbywam się, bo z doświadczenia wiem, ze może pyknąć jeszcze w przyszłości. Ostatnio i tak najczęściej robię zdjęcia Sony RX100III.
Jak ma być po taniości to na Twoim miejscu bym szukał D600 po akcji serwisowej lub D610. Te aparaty mają już współczesne małoobrazkowe matryce.
Myszowor
20-05-2020, 20:59
Polecam D800, można kupić teraz bdb sztukę poniżej 3k, problemy z AF są wyolbrzymiane, bardzo mile go wspominam.
zdyboo
Dałeś mi do myślenia :O Dzięuję za opinię porównującą właśnie te dwa sprzęty z różnych jakby nie patrzeć planet...
Owszem, bardzo lubię obrazek jako taki z 5R, może jeszcze spróbuję się przemóc do kadrowania ekranem.
Jedną zaletę ma niewątpliwą - można do tego body podpiąć bardzo dużo różnych szkieł...
Do w/w zastosowań mój głos na D600/D610.
Miałem D610, cudowna puszka, sprzedałem gdyż jestem ślepy i wskazania w wizjerze w D750 mi bardziej odpowiadają, tudzież ostrzenie na kropkę i zoom 200% pod OK, ale matryca jednak inna. Najlepiej gdyby był taki D750 z matrycą od D610 :)
Jak masz zdrowe oczy - D610.
nathaniel
24-08-2020, 11:19
Nikopol , na czym stanął wybór?
:)
stachmuszel
24-08-2020, 12:54
Do w/w zastosowań mój głos na D600/D610.
Miałem D610, cudowna puszka, sprzedałem gdyż jestem ślepy i wskazania w wizjerze w D750 mi bardziej odpowiadają, tudzież ostrzenie na kropkę i zoom 200% pod OK, ale matryca jednak inna. Najlepiej gdyby był taki D750 z matrycą od D610 :)
Jak masz zdrowe oczy - D610.
Czy na pewno to są różne matryce? Dlaczego wyciągasz taki wniosek?
Czy na pewno to są różne matryce? Dlaczego wyciągasz taki wniosek?Z autopsji, z wyników DxOMark, jak kupowałem 750 pan w sklepie potwierdził, że matryce inne, koledzy tu podawali z jakiegoś portalu zrobiony ten sam obraz.
stachmuszel
25-08-2020, 18:56
Nie chcę się mądrzyć, ale czy nie wynika to z innego procesora Expeed 3 vs Expeed 4 i zapewne innego ich oprogramowania? Panowie w sklepach często mówią "ciekawe" rzeczy :-)
Niemożliwe. Oba aparaty mają sensor od Sony, IMX 128 (L) Aqp.
Aczkolwiek jakaś plotka głosi, że rewizja tej matrycy od 2016 ma minimalnie lepsze parametry.
stachmuszel
26-08-2020, 14:42
Niemożliwe. Oba aparaty mają sensor od Sony, IMX 128 (L) Aqp.
Aczkolwiek jakaś plotka głosi, że rewizja tej matrycy od 2016 ma minimalnie lepsze parametry.
Czyli de'facto jest to ta sama matryca, tylko z innymi peryferiami, dobrze zrozumiałem? ;-)
https://radojuva.com/en/2015/11/sensor-nikon-matrix/
Nikopol , na czym stanął wybór?
:)
To ciekawe doświadczenie czytać własne posty z perspektywy czasu - choćby półtora roku - jak w tym wypadku.
Historia potoczyła się następująco:
Gdy Żona sczaiła, że na fali jej nowego hobby planuję transfer środków w kierunku mojego dawnego hobby, czytaj: licząc na to, że dzięki jej zajawce kupię znowu aparat za kilka tysięcy złotych stwierdziła, że chyba mnie "tu są słowa których nie wypada cytować".
Do tego doszedł cały ten koronacyrk, ryzyko utraty mojej pracy (poligrafia), jej pracy (turystyka) i temat ucichł.
Są też jednak dobre wieści. Zuzia bardzo się rozwinęła. W tygodniu robi po 2/3 zdjęcia (tzn zdjęć robi wiele, ale ostatecznych kadrów średnio jest w tygodniu właśnie tyle :P). Dzielnie radzi sobie z NEXem 5r i podpiętym do niego Heliosem 44M-4. Nie ma problemu z odróżnieniem przysłony od migawki. Wie co to bracketing, oraz jaki ustawić czas, żeby przy zastanym świetle z kuchennego okna zamrozić w locie cukier puder. Zdjęcia to wciąż tylko hobby i rozrywka, ale miała już kilka "komercyjnych" współpracy. Nie znudziło jej się, z czego nieskromnie powiem - jestem dumny!
Pracy żadne z nas nie straciło (odpukać) i w zdrowiu żyjemy... ale chyba my nie o tym :P
Ostatnio przyjaciel pożyczył mi D7100, YN685, dokupiłem blendę 5w1, uchwyt do lampy i parasolki, parasolkę i... pięknie 85ką ogarnęliśmy fotki jakiegoś tam grilla elektrycznego, w ramach współpracy - są więc szanse, że przekonam swoją Połowicę do nauki strobingu i/lub operowania światłem stałym. W tym momencie następuje plot-twist, bo gdy stwierdziłem, że NEX jakkolwiek dobry by nie był, to lampy błyskowej z niego nie odpalę - czyli Nikon! Tylko, że D750 ani D610 są już nie do kupienia nowe... :( Na ten moment, na przetrwanie muszę wykombinować jakieś źródło stałego światła, nie wiem czy panel led, czy lampa skupiająca i chyba zostaje tylko odkładanie na Z5? No chyba, że trafię na niedrogie i godne zaufania D750/D610 z drugiej ręki.
Dawno Cie tu nie bylo i byc moze cos kupiles, ale podziele sie moja historia. Od 2011 roku posiadam D7000. I tak jakos ostatnio w przyplywie nadmiaru czasu stwierdzilem ze poszukam sobie jakiegos FX. Rozgladalem sie glownie za D750 z racji cudownego ISO o ktorym tu wszyscy pisza, pozniej rzucilem sie na D800/810 bo jak sie poszuka to w sumie mozna kupic za podobne pieniadze (szukalem oczywiscie uzywek). Ostatecznie uznalem ze jak do zabawy troche szkoda mi jednak wydawac 3000+ na aparat z przebiegiem ok 200k klatek. Zaczalem patrzec na D700. Rozsadek jednak pchal mnie w D610. Kasa zblizona jednak aparat nowszy, wieksza matryca itp itd. Mimo wszystko ciagnelo mnie do bardziej rozbudowanej guzikologii
. Decyzja zapadla w 10 minut xD tak juz jakos mam xD pojawilo sie na olx ogloszenie D700 z przebiegiem ok 85k. W zestawie 3 baterie, plecak, grip oryginalny, lampa sb-900, 10 kart CF i obiektyw pompka 35-105. Cena 1450. Tak jak mowie. 10 minut, 1 wiadomosc do sprzedajacego i aparat byl moj :) I fakt ze sprzet stary, 12mpx itp, ale osobiscie uwazam ze robi duzo ladniejsze zdjecia niz moj jednak nowszy D7000 z 16mpx matryca. Dzialanie AF rowniez dla mnie przepasc. Generalnie z zakupu jestem bardzo zadowolony. I szczerze powiem ze nawet jak padnie to mniej mi bedzie zal tej kwoty niz gdybym kupil cos drozszego, z wiekszym przebiegiem i rowniez szansa ze padnie. Oczywiscie nie neguje tego ze pewnie foty z D810/D750 wystawily by moja szczeke z zawiasow, ale za te pieniadze jako amator i tak jestem zadowolony. Takze chyba nie ma co szukac opinii z forum tylko rozwazyc trzeba zakup pod katem swoich potrzeb i mozliwosci. Chociaz z wszystkimi tymi opiniami sie zgadzam oczywiscie.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.