PDA

Zobacz pełną wersję : Włączanie i wyłączanie podczas focenia



moshica
09-10-2005, 13:08
Jak postępujęcie w przypadku częstego robienia zdjęć w kwestii włączania i wyłączania aparatu ?
Chodzi mi o to czy jeśli jesteście w miejscu gdzie średnio co 30s robicie zdjęcie lub rzadziej to wyłączacie sprzęt celem oszczędzania energii czy darujecie sobie i macie go włączony ?
Wyczytałem w instrukcji że podczas pomiaru światła przy wciśnięciu spustu do połowy zużywa dużo energii i w czasie AF, ale czy w czasie gdy włącznik jest tylko na ON i tak sobie chodzicie, to to zużycie jest znikome ?
Pytam bo zastanawiam się czy jeśli zrobię serię ok 50 zdjęć i w tym czasie włączę i wyłączę aparat tyle razy to prędzej włącznika nie zajadę ?
Może zużycie jest tak małe że można cały dzień z nim chodzić i akku nawet nie zająknie ?

Pozdrawiam
Moshica

Siupes
09-10-2005, 14:39
ja pare razy po tygodniu niefocenia wyjmowalem aparat z torby i okazywalo sie ze jest wlaczony, wiec nie widze zadnego problemu, oczywiscie zapasowy aku jak najmilej widziany (tak na wszelki wypadek - w zaleznosci ile zdjec robisz)

CZOLG
09-10-2005, 15:06
Ja zostawiam cały czas włączony, gdy tylko aparat mam w ręku lub na szyi jest ON.

JK
09-10-2005, 15:16
Na ile ja się znam na elektonice i programowaniu mikroprocesorów, to częste włączanie i wyłączanie urządzenia wymaga znacznie więcej energii niż stan czuwania. Na pewno na 30 sekund wyłączać nie warto.

kwasik
09-10-2005, 17:41
chociaz tu nie powinno byc problemu.przeca startuje piorunem :wink:

Valdek_Tychy
09-10-2005, 20:40
Ja na ogół nie wyłączam chyba,że przerwa jest dłuższa niż kilka minut

żółto-czarny
10-10-2005, 15:14
Ja podobnie, ale tak w ogóle to największym problemem (tak mi się wydaje) jest podgląd. A ja go nadużywam i nie mogę się odzwyczaić :roll:

c2h5oh
10-10-2005, 15:20
D70 jest szalenie energooszczedny. Wszelakie pradozerne funkcje sa wylaczane w kilka-kilkanascie sekund od uzycia aparatu, a to co pozostaje wyczerpuje aku BARDZO powoli. Imho nie ma sensu wylaczac aparatu na kilkadziesiat sekund, a nawet na kilka minut, skoro wlaczony nie wyczerpie aku w ponad tydzien*.

*wyjatek: jesli aparat jest podlaczony do kompa i wlaczony to nawet jesli nic nie jest robione aku zostanie wyssany do sucha w ok 2-3h.

moshica
10-10-2005, 17:19
Dzięki wszystkim za odpowiedź, też tak myślałem, że ten tryb uśpienia nei wyczerpuje akku w przeciwieństwie do kompaktów, gdzie chyba zużycie jest dużo wyższe.

Pozdrawiam
Moshica

krzysztof jot
11-10-2005, 00:45
to częste włączanie i wyłączanie urządzenia wymaga znacznie więcej energii niż stan czuwania.
masz absolutna racje co do zużycia energii, jednak zapomnieliscie o jednym drobnym
aspekcie dotyczacym aparatow cyfrowych - nagrzewanie sie matrycy. Aparat dlugo
wlaczony rejestruje wieksze szumy emitowane przez cieplejsza matryce. Generalnie
nalezy umiejetnie podchodzic do tematu - w cieply sloneczny dzien mozna jednak
czasami wylaczyc aby zbednie nie "podgrzewac" matrycy :) W D70s jak widze nie
ma juz tak wielkiego to wpływu, ale jednak ma, w D100 bylo wyraznie znaczne...

żółto-czarny
11-10-2005, 08:48
w przeciwieństwie do kompaktów, gdzie chyba zużycie jest dużo wyższe

Zwłaszcza że w kompaktach matryca "chodzi" właściwie bez przerwy...

Zink
11-10-2005, 15:51
krzysztof jot, tylko że w lustrzankach cyfrowych matryca nie musi działać przez cały czas, bo po co? W ten sposób nie nagrzewa się chyba tak bardzo (właściwie wcale nie powinna). Przy robieniu zdjęcia matryca się nagrzewa, jak ktoś napisał w innym wątku: zdjęcia na czasie bulb są ograniczone do 30 minut ze względu na niebezpieczeństwo przegrzania się matrycy. Biorąc pod uwagę, że ktoś tu pisał, że trzymał aparat włączony przez tydzień i nic mu się nie stało można dojść do wniosku, że matryca w D70 nie jest włączone przez cały czas, więc problem, o którym mówisz właściwie nie istnieje.

ddMON
11-10-2005, 18:05
I ja uważam podobnie :wink:

krzysztof jot
11-10-2005, 19:43
napisałem:
W D70s jak widze nie
ma juz tak wielkiego to wpływu, ale jednak ma, w D100 bylo wyraznie znaczne...


więc problem, o którym mówisz właściwie nie istnieje.
i sam piszesz - własciwie :)... też niejednokrotnie zostawiłem właczony aparat
na kilka dni, i nic sie nie działo - bo dziac sie nie moze, to by była afera jakby cos sie stało -
ale jednak stwierdziłem, ze po dlugim wlaczeniu w identycznych parametrach szumy
były wieksze niz zaraz po uruchomieniu... bardziej znaczne w D100, sporo mniej w D70s
nie znam sie, nie wiem jak to działa i nie interesuje mnie to az tak bardzo, ale jednak
cos w tym jest, a co... nie sie wypowiedzą fachowcy :)

Zink
11-10-2005, 20:16
Może źle się wyraziłem, powinienem raczej napisać "nie powinien istnieć", w końcu tylko teoretyzuję...