Zobacz pełną wersję : [ Fujifilm ] GFX 50S - kupić?
Witam, chciałbym zakupić GFX 50S ale chciałbym wcześniej poznać opinię użytkowników tego aparatu. Jesteście tu? Aparat wart swojej ceny?
czomolungma
24-03-2020, 18:11
Witam, chciałbym zakupić GFX 50S ale chciałbym wcześniej poznać opinię użytkowników tego aparatu. Jesteście tu? Aparat wart swojej ceny?
Nie chcę byc złym prorokiem ale użytkowników tego aparatu w tym dziale można policzyć na palcach jednej ręki u drwala po wypadku z piłą łańcuchową....
david555
24-03-2020, 19:35
Witam, chciałbym zakupić GFX 50S ale chciałbym wcześniej poznać opinię użytkowników tego aparatu. Jesteście tu? Aparat wart swojej ceny?
Miałem ten aparat w rękach przez kilka dni, jako że też robiłem do niego przymiarki, ale CDAF i drogie obiektywy skutecznie mnie otrzeźwiły.
To świetny aparat, ale raczej do scen statycznych.
Nie chcę byc złym prorokiem ale użytkowników tego aparatu w tym dziale można policzyć na palcach jednej ręki u drwala po wypadku z piłą łańcuchową....
Ilość użytkowników nie ma nic do rzeczy. ;)
37552
Mam porównanie 50R z topowymi puszkami. O ile szybkość AFu nie jest Twoim priorytetem to bez dwóch zdań będziesz zadowolony.
Obrazek ma piękny.
Pany, wy serio myślicie, że ktoś z takim profilem pyta poważnie:
37553
a nie żeby sobie pozycjonowanie podbić?
I przy okazji, skoro i tak już klepię posta. Teu miałeś może do czynienia z adapterami Canon/Nikon na GFX? I, jak możesz, zdefiniuj szybkość AF. Wiem, że to detekcja kontrastu, ale może jakieś czary mary zrobili. ;)
OjTam
Nie wyciągaj pochopnych wniosków - może dorobił się na tym. ;)
Mam tylko styczność gfx-canon ef of techarta. No cóż - działa. Nie jest to rakieta, natywne szkła chodzą lepiej (cóż za odkrycie), ale w moim odczuciu jest OK, choć czasem (rzadko) chwyci czkawkę - pompuje, pompuje, pompuje...
Generalnie biorąc gfx'a nigdy się nie nastawiałem na coś szybkiego - od tego są inne puszki. Za to samo robienie zdjęć (pokrętełka Fuji <3 ), obrazek i zabawa RAWami to poezja.
cybulski
24-03-2020, 21:04
Jakiś czas temu czytałem że stalki f1. 2 canona pokrywają średni format. Prawda to?
No właśnie, jak to jest? Nie winietują? Nie włącza w puszce jakiegoś trybu cropa?
Świetne pytanie. ;)
Nie wiem - mamy w biurze gfx 63mm. Po przejściówce raczej zabawa z tele (rzadko) i manuale (często), jakaś tam winieta jest ale minimalny crop i jest OK.
cybulski
24-03-2020, 21:18
Na grupie na fb (nie pamiętam której) widzialem foty z Gfx 50r i 85/1.2 canona i wyglądalo ok.
Jakiś czas temu czytałem że stalki f1. 2 canona pokrywają średni format. Prawda to?
1. Piszesz średni format, to na pewno nie. Masz na mysli ten chwyt marketingowy czyli cyfrowy średni format. To może tak.
2. Na pewno nie mozna generalizować. 1.2 to za mało info. Może być tak jak z nikkorem 35/1.8DX. Czyli na pewnej przysłonie, z pewnych odległości jest jedynie winieta.
3. MTF na brzegach będą TRAGICZNE, więc ujdzie to tylko w przypadku, gdy się tam ma bokeh. Nikt nie użyje takich szkieł np do architektury.
4. Jak ktoś wchodzi w MF to sie pakuje w wydatki, powinno się mieć te świadomość.
david555
26-03-2020, 02:20
...
4. Jak ktoś wchodzi w MF to sie pakuje w wydatki, powinno się mieć te świadomość.
Otóż to, jeszcze na korpus bym odżałował, ale szkła po 12k złociszy, to już przesada.
No i z ilością obiektywów natywnych, to tak słabo trochę (brak jasnych, bardzo szerokich i tele)...
czomolungma
26-03-2020, 10:37
Ilość użytkowników nie ma nic do rzeczy. ;)
Oczywiście że ma. A dlaczego porad związanych z A7MIII czy nikonem Z6 jest więcej niż dla średnioformatowca ? bo jest więcej uzytkowników i więcej osób może się podzielić uwagami na ich temat. Cięzko liczyć na porady skoro na tym forum miało go w ręku kilku ludzi i to przez pare dni z czego 90% z nich nie ma ochoty napisac więc średnio zostaje 1 chętny który go miał w łapach :)\Jak najbardziej ma to znaczenie. Nie jest to jedyny warunek ale podstawowy dla skali odpowiedzi :)
andystar
26-03-2020, 23:01
Ten kolega z KKM fotografuje Fuji GFX:
http://klubkm.pl/forum/showthread.php?t=62039
cybulski
09-04-2020, 15:11
Fuji rozwinęło średni format przez te 3 lata od wprowadzenia pierwszego GFX 50S w całkiem już pełny system
https://fujifilm-x.com/en-us/products/gfx/
ulotka
https://dl.fujifilm-x.com/global/products/cameras/gfx100/pdf/gfx100_catalogue_01.pdf?_ga=2.252669065.1227312494 .1586434276-426848248.1580904159
50S i 50R
https://dl.fujifilm-x.com/global/products/cameras/gfx-50s/pdf/gfx_catalogue_01.pdf?_ga=2.214920343.1227312494.15 86434276-426848248.1580904159
W sumie to jestem aż trochę zaskoczony. Zaskoczony z powodu szumu medialnego wywołanego wprowadzaniem bezluster przez Canona i Nikona a tu po cichu Fuji zrobiło swoje. Do tej pory jakoś bliżej nie interesowałem się tematem, mimo że przewijał się w prywatnych rozmowach.
Wpis natury filozoficznej.
Moim zdaniem MF w wydaniu jakie serwują modele MF bezlusterkowe, z małymi obiektywami (po to by zestaw był mały) jest bezsensowne. Z dużymi jasnymi obiektywami .. po co, są, lustrzanki MF).
50 Mpx ma mały obrazek, mało komu tyle jest potrzebne. Małe szkiełka z winietą (korygowane softem) to nie jest dążenie do max jakości. A z tym mi sie kojarzy MF.
No i małe szkła nie grzesza jasnością. Co prawda większa matryca to mniejsza GO, ale bez przesady. To jest udawane MF, do 6x45 to się nie zbliżyło, a co dopiero 6x6, 6x7 czy 6x9. Szkła 2.8 - 4 nie dadzą tego co mały obrazek f 1.4, nie wspominając o ekstremach w rodzaju f 1.2.
Po co takie okrojone MF, z plastyką co najwyżej małego obrazka, z ilością detalu jak z małego obrazka, rozmiarowo większe a i w dodatku znacząco droższe.
Jeszcze bym rozumiał wersje 100Mpx, jak toś MUSI mieć tyle detalu. Tylko .. tyle Mpx nie jest problemem w zdjęciach statycznych (sklejanie zdjęć), a gdy ktoś ma naprawdę potrzebę, to nie wierze że takie zdjęcia robi ciągle. Na pojedyncze sesje sprzęt można wynająć. Nie kupuje się campera na jeden wyjazd.
Jak dla mnie to sprzęt w kategorii "dla amerykańskiego stomatologa". Więcej sensu widzę w zakupie Leicy M.
W studiu lepiej pracować na normalnym Haselu, lustrzance.
Wielu naszych czołowych fotografów od mody/reklamy miało epizody z MF (piszę tu ogólniej, także o lustrzankowych wersjach). I posprzedawali (większość). Ci co patrzyli na ekonomię. To się nie zamortyzuje.
cybulski
09-04-2020, 21:49
Kwestia ceny. To taki format ff+, przelicznik 0.79.
Obecnie gfx 50R kosztuje 15tys. Spadnie jeszcze o 5tys i opinie się zmienią. I to może być szybciej niż nam się wydaje.
To tylko potwierdza to co napisałem. By znaleźć chętnego bezlusterkowy MF musi być tańszy od małego obrazka? Bo inaczej ludzie (jak ja) nie widzą sensu jego zakupu. Z tego wniosek, że nie wygrywa jakoscią, tylko ceną. Cos tu jest postawione na głowie, nie uważasz?
MF ma sens jak ktos potrzebuje (dziś) 100 Mpx, a w dodatku nie zalezy wtedy nikomu na sprzęcie niewiele mniejszym niż lustrzanka MF. W zastosowaniach MF rozmiar stoi baaardzo daleko jeśli chodzi o istotne cechy. Wiele później przeczytałem, że cos takiego powiedział też jakiś szef z hasela. Kwestionował przyszłość bezluster MF, choć zarazem mówił to gdy ... Hasel miał bezlustra. Nie wiem czy ktoś wyłapał wtedy te niekonsekwencję.
Można sie podjarać takim sprzętem, kupić, pojechać na wyprawę (nie w tym roku, więc w ty mroku potanieją :mrgreen:) i co? jak zarobic na zdjęciach? Na blogu podróżniczym? Przy zdjęciach w rozdziałkach ekranowych? Na stocku? Gdzie pobiorą (i zapłacą) zdjęcie w 90% przypadków w małym rozmiarze? (można dać zdjęcia z Nikona Z7, Sony A7r, z Canona 5Dsr, Nikona D850).
cybulski
10-04-2020, 05:58
Musiałby zapewne ktoś się wypowiedziec, kto używa. Mam jednego znajomego z 50R ale go tutaj nie ma.
Kwestia ceny. To taki format ff+, przelicznik 0.79.
Obecnie gfx 50R kosztuje 15tys. Spadnie jeszcze o 5tys i opinie się zmienią. I to może być szybciej niż nam się wydaje.
https://www.fotopolis.pl/newsy-sprzetowe/branza/33457-sredni-format-fujifilm-ma-byc-jeszcze-tanszy-i-bardziej-kompaktowy
Kwestia ceny. To taki format ff+, przelicznik 0.79.
Obecnie gfx 50R kosztuje 15tys. Spadnie jeszcze o 5tys i opinie się zmienią. I to może być szybciej niż nam się wydaje.
Jakiś menago z fuji potwierdził że ich MF będzie malał i taniał także tyle warte te wywody o MF że po co i na co i że bez sensu. Świetnie to rozegrali, omijając rywalizację w bagnie canon/nikon/sony, weszli w nisze w której była tylko Leica. Jakieś fotoeseje, podróże - tematy gdzie śledzenie oka czy milion fps nie mają znaczenia. Mam na co zbierac :-)
To tylko potwierdza to co napisałem. By znaleźć chętnego bezlusterkowy MF musi być tańszy od małego obrazka? Bo inaczej ludzie (jak ja) nie widzą sensu jego zakupu. Z tego wniosek, że nie wygrywa jakoscią, tylko ceną. Cos tu jest postawione na głowie, nie uważasz?
MF ma sens jak ktos potrzebuje (dziś) 100 Mpx, a w dodatku nie zalezy wtedy nikomu na sprzęcie niewiele mniejszym niż lustrzanka MF. W zastosowaniach MF rozmiar stoi baaardzo daleko jeśli chodzi o istotne cechy. Wiele później przeczytałem, że cos takiego powiedział też jakiś szef z hasela. Kwestionował przyszłość bezluster MF, choć zarazem mówił to gdy ... Hasel miał bezlustra. Nie wiem czy ktoś wyłapał wtedy te niekonsekwencję.
Można sie podjarać takim sprzętem, kupić, pojechać na wyprawę (nie w tym roku, więc w ty mroku potanieją :mrgreen:) i co? jak zarobic na zdjęciach? Na blogu podróżniczym? Przy zdjęciach w rozdziałkach ekranowych? Na stocku? Gdzie pobiorą (i zapłacą) zdjęcie w 90% przypadków w małym rozmiarze? (można dać zdjęcia z Nikona Z7, Sony A7r, z Canona 5Dsr, Nikona D850).
MF wygrywa jakością tylko cena plus wydajność powoduje że nie jest tak uniwersalny jak FF. Mam podobny sensor u siebie w puszcze i jak potrzebuje jakości to nawet nie myśle o FF. Dynamika tonalna, brak filtra AA. To się widzi podczas pracy z takim plikiem. Ale jak grupą docelową są wyświetlacze to myśle że FF to też za dużo. I druga część wypowiedzi idealnie pasuje pod tezę anty FF:)
Wyścig za jakością trwa i atrakcyjniejsza cena MF spowoduje że ludziska będą się przesiadać z FF na te bezlusterkowce.
Tak jak przesiadali się z cropa na FF
Co do samego sprzętu Fuji to jest bardzo ciekawy i dobrze że jest konkurencja na rynku. Sam trend na bezlusterkowce mnie bardzo cieszy bo tanieją lustrzanki i MF.
cybulski
10-04-2020, 10:58
Taki format MF, trochę większy niż ff, tez może mieć pewne zalety. Są głosy że najlepsza optyka do FF kryje tą większą matrycę z jakąś tam winietą więc do amatorskich portretów pierwszy zakup to tylko puszka w przypadku posiadania szkieł EF Canona f1.2
Bagnet G za przykłądem załączonej wcześniej broszury też daje duże możliwości.
https://live.staticflickr.com/65535/49756430757_2796a16057_b.jpg
https://live.staticflickr.com/65535/49755578593_4058f3b981_z.jpg
Te szkiełka systemowe mają migawkę centralą jak w hassiaku?
cybulski
10-04-2020, 12:33
Te szkiełka systemowe mają migawkę centralą jak w hassiaku?
Nie, raczej nie. Na 27 stronie jest krótki opis https://dl.fujifilm-x.com/global/products/cameras/gfx-50s/pdf/gfx_catalogue_01.pdf?_ga=2.214920343.1227312494.15 86434276-426848248.1580904159
Więc można podłączać inne szkła np EFy z Canona https://fotodioxpro.com/products/eos-gfx-pro-fusion
Nie, raczej nie. Na 27 stronie jest krótki opis https://dl.fujifilm-x.com/global/products/cameras/gfx-50s/pdf/gfx_catalogue_01.pdf?_ga=2.214920343.1227312494.15 86434276-426848248.1580904159
Więc można podłączać inne szkła np EFy z Canona https://fotodioxpro.com/products/eos-gfx-pro-fusion
To Hasiak wypada lepiej.
Migawka centrala w systemowym, plus adapter dzięki któremu podepniesz szkła z systemu H, plus masz możliwość podpięcia wszystkich analogowych carl zeiss więc masz bardzo dobrą optykę z pełnym kryciem. Do tego widziałem że są też już mocowania pod duży format.
Musiałby zapewne ktoś się wypowiedziec, kto używa. Mam jednego znajomego z 50R ale go tutaj nie ma.
Czego sie spodziewasz, że napisze, że jest źle? Nie jest, bo to dobry sprzet. On napisze, że jest super. Ciekawa będzie jego wypowiedź za 2 lata, dlaczego sprzedał te MF.
Jakiś menago z fuji potwierdził że ich MF będzie malał i taniał także tyle warte te wywody o MF że po co i na co i że bez sensu. Świetnie to rozegrali, omijając rywalizację w bagnie canon/nikon/sony, weszli w nisze w której była tylko Leica. Jakieś fotoeseje, podróże - tematy gdzie śledzenie oka czy milion fps nie mają znaczenia.
Co ma mówić gościu od Fuji? Normalnie, że reklamuje. Oczywiście, że zrobili jedyną sensowną rzecz, tzn nie pchali sie do FF, bo by mieli promil rynku (mniej niż Pentax).
MF wygrywa jakością
Wyścig za jakością trwa i atrakcyjniejsza cena MF spowoduje że ludziska będą się przesiadać z FF na te bezlusterkowce.
Tak jak przesiadali się z cropa na FF
MF wygrywa jakością, jak najbardziej. A gdzie sie go stosuje i gdzie ta jakośc jest istotna? Sprzęt MF istnieje dużej niż Leica Barnacka. Kt kogo wyparł? MF mały obrazek czy odwrotnie? Przecież powierzchnia klatki 6x9 byłą znacznei wieksza, nie było ziarna itd itd. I co stało się mniejszościa w świecie foto? MF czy mały obrazek, dający wtedy znacznie gorsza jakość? (pytane retoryczne)
Dlaczego mały obrazek wyparł MF za analoga? Bo rozmiar miał znaczenie?
czym sa reklamowane bezlustra? Mniejszymi gabarytami. Dlaczego cz4rnuch nie wozi na swoje wyprawy lustrzanek z jasnymi szkłami?
W dobie, gdzie bardzo wysoka jakośc jest dostępna dla każdego lidzie nie pójdą w jakis niuans który jest w MF. Kiedyś różnica w jakości była duża. Teraz nie jest. Jest "nadmiar"jakości. Dlaczego kupują Z6 a nie Z7?
MF nie będą mniejsze, nie będą tańsze niż FF. To wręcz irracjonalne myśleć, że one wyprą FF. Biorąc jeszcze pod uwagę jaki jest aktualny potencjał FF to wręcz nie wiem jak można pisac takie rzeczy.
cybulski
10-04-2020, 17:03
No on ma gfx 50r jak tylko go wprowadzili. W Fuji apsc wszedł wcześniej ode mnie (ja mam od końcówki 2015) a lustro ff sprzedał przed zakupem gfx. Używa Fuji zawodowo i prywatnie. To on mnie namówił te kilka lat temu na Fuji.
MF wygrywa jakością, jak najbardziej. A gdzie sie go stosuje i gdzie ta jakośc jest istotna? Sprzęt MF istnieje dużej niż Leica Barnacka. Kt kogo wyparł? MF mały obrazek czy odwrotnie? Przecież powierzchnia klatki 6x9 byłą znacznei wieksza, nie było ziarna itd itd. I co stało się mniejszościa w świecie foto? MF czy mały obrazek, dający wtedy znacznie gorsza jakość? (pytane retoryczne)
Dlaczego mały obrazek wyparł MF za analoga? Bo rozmiar miał znaczenie?
czym sa reklamowane bezlustra? Mniejszymi gabarytami. Dlaczego cz4rnuch nie wozi na swoje wyprawy lustrzanek z jasnymi szkłami?
W dobie, gdzie bardzo wysoka jakośc jest dostępna dla każdego lidzie nie pójdą w jakis niuans który jest w MF. Kiedyś różnica w jakości była duża. Teraz nie jest. Jest "nadmiar"jakości. Dlaczego kupują Z6 a nie Z7?
MF nie będą mniejsze, nie będą tańsze niż FF. To wręcz irracjonalne myśleć, że one wyprą FF. Biorąc jeszcze pod uwagę jaki jest aktualny potencjał FF to wręcz nie wiem jak można pisac takie rzeczy.
Jakość jest wartością i dla wielu to wystarczający powód dla takich wyborów, co doskonale widać jak ludzie zmieniają sprzęt dla drobnych poprawek. Jako fotograf nie wyobrażam też sobie stawiać swojej wygody kosztem jakości rejestrowanego obrazu.
Druga sprawa jasne szkła nie wyparły ciemnych i odwrotnie i nikt nie twierdzi że jakiś system wyprze jakiś inny.
Po prostu MF staje się system dostępny dla coraz większej grupy która chce poprawić jakość. Jak ktoś twierdzi że taki MF to i tak mała matryca to FF jest jeszcze mniejsza i jakoś z tego powodu nikt nie płacze i nie ma problemu płacić już coraz bardziej porównywalne kwoty za gorszą jakość obrazu ale wygodniejsze użytkowanie.
Co do pytania o to gdzie ta jakość jest istotna to nie wiem jak Ty na swoje zdjęcia patrzysz, ale dla mnie samego jest ona najistotniejsza bo pracuje na takich plikach w pełnym ich potencjale i rozmiarze. Widziałem bilbord zrobiony Iphonem, mam też znajomych którzy wychwalają system mikro Cztery Trzecie.
Wystarczy jednak spojrzeć na detal i wszystko staje się jasne.
A robiąc zdjęcia aparatem fotograficznym to z automatu zakładamy że chcemy aby była to lepsza jakość ja ta którą możemy zrobić telefonem. Więc tu nie ma granicy dla takich decyzji, tylko subiektywna ocena na ile możemy sobie pozwolić finansowo itd aby mieć sprzęt który nam zapewni takie możliwości.
Podobne wywody są przy szkłach f/1,2 f1,4, f,1,8 przysłonach na których obiektywy rejestrują najlepszą ostrość. Zdjęcia ze statywu v z ręki, najniższe ISO v trochę większe. Nawet blokowanie lustra i wężyk a ręcznie wciśniecie spustu.
Czym więcej takich smaczków zbierze się do kupy tym efekt końcowy potrafi przełożyć się na kolosalne różnice.
cz4rnuch
10-04-2020, 17:54
Jeśli faktycznie ten pseudo MF będzie tanieć to jest szansa, że stanie się trochę bardziej popularny. I znajdzie się kilku pro, którzy chętnie sięgną po takie bezkompromisowe rozwiązanie. Ale do rewolucji chyba daleka droga. Po tylu latach na rynku cyfrowy ff nadal przegrywa z mniejszymi formatami. A jeśli jeszcze wziąć pod uwagę, że rynek się kurczy oraz to, że ceny raczej rosną to różnie może być z tymi przewidywaniami. Mimo to uważam, że Fuji mądrze zrobiło. Ta firma myśli niestandardowo i wcale się nie dziwię, że ma swoich fanów.
darekw1967r
10-04-2020, 19:20
MF niczego nie wyprze a cena jest aktualnie irracjonalna.
Jestem tego samego zdania co Jacek - imo to jest bez sensu. Już prędzej Pentax 645, czy jak on się tam nazywa, ale tylko do portretu w studio i to chyba też nie z najmniejszą GO. Detalu za to jest dużo (mam gdzieś RAW-y). Chociaż to i tak średnio sensowne.
A ja widzę ogrom sensu w połączeniu X i GFX.
Sam widziałbym u siebie zestaw top-apsc (stałki + repo zoom 2.8) i gfx + 2 stałeczki w ekwiwalencie ff 28mm i 105mm. f/3 i jaśniej. :)
Jakość jest wartością i dla wielu to wystarczający powód dla takich wyborów, co doskonale widać jak ludzie zmieniają sprzęt dla drobnych poprawek. Jako fotograf nie wyobrażam też sobie stawiać swojej wygody kosztem jakości rejestrowanego obrazu.
Druga sprawa jasne szkła nie wyparły ciemnych i odwrotnie i nikt nie twierdzi że jakiś system wyprze jakiś inny.
Po prostu MF staje się system dostępny dla coraz większej grupy która chce poprawić jakość.
Co do pytania o to gdzie ta jakość jest istotna to nie wiem jak Ty na swoje zdjęcia patrzysz, ale dla mnie samego jest ona najistotniejsza bo pracuje na takich plikach w pełnym ich potencjale i rozmiarze.
Te różnice widzisz Ty i to na etapie patrzenia w monitor z cropem 200%, a nie klient na wydrukach.
Dla mnie różnica w jakości była bezcenna, gdy te różnice w jakości było widać.
Chcesz historię? Połowa lat 90-tych. Jak wyglądał rynek? Oczywiście analog, więc jakość = większy format. I skan diapozytywu na bębnie. Skan na docelowy wydruk B1 kosztował 200 - 300 zł za jedno zeskanowane zdjęcie. Skanerów bębnowych było niewiele. Drukarnie wolały odbitkę (czyli z negatywu) A4 bo mogły to kłaść na swojego płaszczaka zamiast sporo płacić firmom mającym bęben.
Zdecydowałem się kupić w Lubco (dystrybutor Mamiya na Europę), w Szwajcarii (sam jechałem do Zurychu po odbiór) ogromny zestaw Mamiya RZ PRO II z pryzmatem z automatyką, kilkoma kasetami, z 3 obiektywami, konwerterem, który to kupiłem za .... ponad 40 tysięcy złotych. Wtedy też za 35 tysięcy kupiłem 5 letnie BMW 525 tds. Za aparat zapłaciłem więcej niż za BMW. Mam ten aparat, obiektywy do dzisiaj. Zapłaciłem bo zależało mi na jakości. Nadal mam bazę blisko 2 tysięcy diapozytywów 6x7 z modelkami (gotowce, na kalendarze), przecież tego nie wyrzucę, ale tylko z sentymentu, bo od lat nie sięgałem do tych segregatorów. Wspomnienia. Dzięki temu (tzn dia 6x7) miałem naprawdę fajnych klientów na terenie kraju. Choć to czasy przedcyfrowe. Jechało się pokazać zdjęcia do łodzi (Telegraph) albo Bielsko-Białej (Lucrum), do Warszawy (Mat) i innych dużych wydawnictw. Brali na kalendarze B1 (i mniejsze też) po kilkanaście zdjęć rocznie. Mam na pewno przez te pare lat wydanych ponad setkę dużych kalendarzy w ogromnych nakładach, mozna je było kupić w księgarniach w całej Polsce. Dla mnie to były złote czasy.
Dlaczego o tym piszę? Bo wiem co to znaczy mieć przewagę w jakości. Wiem, że jakość ma swoją (słoną) cenę. Tylko to musi być widać. Klienci nie zapłacą za różnice, której nie widzą. O czym się przekonywałem w czasach cyfrowych, gdy NIE chcieli dopłacać do wypożyczenia MF dającego parę Mpx więcej niż było z mojego FF.
Co do parcie na jakość. Wyobrażącie sobie wyprawę w góry (tzn wejście pieszo na Kasprowy itp) z zestawem Mamiya + "drobiazgi" o wadze blisko 10 kg (i Nikon F100 do dokumentacji na negatywach) i do tego statyw Manfrotto 075b, plecak z ciuchami, butla z napojem. No OK, nieśliśmy to we dwóch. Ale i tak to nie było lekkie. Kląłem jak szewc. No ale co, mieliśmy zawrócić w pół drogi? Podziwiam himalaistów.
cz4rnuch ty to masz dobrze, nawet nie wiesz jak. Tzn wszyscy mają dobrze, ale o tym nie wiedzą. Może dlatego nie narzekam na lustrzanki na wyjazdach. Choć wtedy biorę ciemne szkła :)
Wystarczy jednak spojrzeć na detal i wszystko staje się jasne.
A robiąc zdjęcia aparatem fotograficznym to z automatu zakładamy że chcemy aby była to lepsza jakość ja ta którą możemy zrobić telefonem.
Ale tu nie musisz udowadniać, że z MF jest lepsza jakość od tego co sie ma z iphone, tylko od Nikona D850 itp aparatów.
Podobne wywody są przy szkłach f/1,2 f1,4, f,1,8 przysłonach na których obiektywy rejestrują najlepszą ostrość. Zdjęcia ze statywu v z ręki, najniższe ISO v trochę większe. Nawet blokowanie lustra i wężyk a ręcznie wciśniecie spustu.
Czym więcej takich smaczków zbierze się do kupy tym efekt końcowy potrafi przełożyć się na kolosalne różnice.
Raczysz żartować. To nie są kolosalne różnice, to są niuanse. Popatrz na zdjęcia z omawianego Fuji i popatrz na zdjęcia z D850. W slepym teście nikt nie rozróżni czym to było zrobione. Chyba nie masz co do tego złudzeń?
Raczysz żartować. To nie są kolosalne różnice, to są niuanse. Popatrz na zdjęcia z omawianego Fuji i popatrz na zdjęcia z D850. W slepym teście nikt nie rozróżni czym to było zrobione. Chyba nie masz co do tego złudzeń?
Z tym niezobaczeniem różnicy bym dyskutowałbym ;)
Zależy co chcemy porównywać, bo jeżeli interesuje nas albo najlepsza jakość z teleobiektywami, albo najlepsza jakość przy baaardzo ograniczonym świetle, to FF zmiecie "MF" od fuji i to zobaczy każdy ;)
Tam po prostu nie ma sensownych szkieł.
Widziałem jakiś czas temu reklamę shella nie wiem czym kręconą ale wyglądała na budżetowy sprzęt albo taki efekt chciano uzyskać i klip był ścięty do kwadratu. Reklamę jakiś produktów firmy Unilever z filtrami instagramowymi.
Więc idąc tym tropem to można powiedzieć że masz racje i śmiało można sprzedać wszystko i robić zdjęcia byle jakim sprzętem. Takie mamy czasy więc i ten D850 to przerost formy nad treścią idąc taką logiką.
Mało tego, klient nie będzie widział różnicy jak mu nie dasz nic do porównania lub jedynym źródłem docelowym będzie wyświetlacz jego telefonu
Można zrobić ślepe testy i się bawić w udowadnianie jednej prawdy albo drugiej. Dla mnie plik na jakim pracuje jest najważniejszy a nie to kto na czym i w jakiej wielkości później to ogląda.
Nie muszę ci też nic Jacek udowadniać, ale tak się składa że różnice pomiędzy D850 a MF widziałem bo zdobyłem pliki i porównałem. Miałem zmieniać system Canona na Nikona dla tego własnie D850 ale doszedłem do wniosku że nie było warto.
Nie mam też zamiaru się z Tobą spierać bo napisałem tylko opinie w oparciu o sprzęt na jakim pracuje. Nie chce cię też przekonywać lub dyskutować o doświadczeniach i kto komu za co zapłaci. Bo to wszystko jest czysto subiektywne.
Patrząc jednak po Fuji i Hasiaku widać że jest zainteresowanie tym segmentem i osobiście mnie to bardzo cieszy.
cybulski
11-04-2020, 13:25
Była jakaś próba jasnego szkła
65/1.4 https://www.optyczne.pl/13183-nowo%C5%9B%C4%87-Mitakon_Speedmaster_65_mm_f_1.4_dla_systemu_Fujifi lm_GFX.html
- - - - kolejny post - - - - - -
Oraz 85/1.2 https://www.optyczne.pl/12261-nowo%C5%9B%C4%87-Mitakon_Speedmaster_85_mm_f_1.2_dla_Sony_A_i_Fujif ilm_G.html
Więc idąc tym tropem to można powiedzieć że masz racje i śmiało można sprzedać wszystko i robić zdjęcia byle jakim sprzętem. Takie mamy czasy więc i ten D850 to przerost formy nad treścią idąc taką logiką.
Mało tego, klient nie będzie widział różnicy jak mu nie dasz nic do porównania lub jedynym źródłem docelowym będzie wyświetlacz jego telefonu.
Nie przesadzaj. Owszem, czasami wystarcza "bardzo niska jakość", ale nie ma sensu kupować do tego gorszego aparatu, robi się tym co się ma. Zasadnicza sprawa to kalkulacja kosztów i zysku. Kupuje się taki sprzęt, jaki jest potrzebny do realizacji zdecydowanej większości zleceń. Powiedzmy taki na 90-95% zleceń. I tu taki D850 (itp) wystarcza z nawiązką. Reszta - nie ma koniecznosci przyjęcia zlecenia do realizacji. A jesli sie go będzie bardzo pragnęło (prestiżowy abo ważny klient) to sprzęt można wynająć. Ale ja już widze, jak ktoś ma body 45 mpx i wynajmuje za 2 - 3 tysiące/dzień body które ma 50 Mpx, jak te Fuji 50 Mpx. Co innego gdy potrzeba 100 Mpx, tu już jest zauważalna różnica. Wątek jest o tanim Fuji 50 Mpx.
Ja absolutnie nie deprecjonuje MF. Sam mam ten format, darzę go sentymentem i powiem więcej, pisząc wtedy w nocy post wszedłem na ebaya popatrzyłem na ceny .. analogowego Hasela 503 i 2003 (bo moja Maiya jako drugie body na sesji jest za wielka i za ciężka, Hasel to pióreczko ;) ) i na H6D - niestety takie 100 Mpx jest drogie. H3D cenowo OK, ale ...za mało Mpx, więc po co mi takie. jesteś w UK, kalkulacja u Ciebie może wygląda inaczej. komercja kieruje się cenami.
Fotograf pasjonat (zamożny) nie musi patrzeć na ceny jako na coś najwaznieszego. Pasjonaci często mają sprzęt droższy niż zawodowcy (znam wielu takich i osobiści i z naszego forum).
Można zrobić ślepe testy i się bawić w udowadnianie jednej prawdy albo drugiej. Dla mnie plik na jakim pracuje jest najważniejszy a nie to kto na czym i w jakiej wielkości później to ogląda.
Nie muszę ci też nic Jacek udowadniać, ale tak się składa że różnice pomiędzy D850 a MF widziałem bo zdobyłem pliki i porównałem.
Patrząc jednak po Fuji i Hasiaku widać że jest zainteresowanie tym segmentem i osobiście mnie to bardzo cieszy.
Piszesz o D850 i MF, a ja sie spytam to był plik z jakiego MF?
Już pisałem, że nie uważam MF za bezsens, ale ważne jest jaki to MF. Bo one się od siebie różnią.
Nie da sie ukryć, że wysokorozdzielcze matryce (D800, D800E) już podkopały mocno rynek drogich MF, co zresztą prorokowano na tym forum 8 lat temu. Przedtem cyfrowe body MF kosztowało minimum między 50 a 100 tys. Ceny zjechały, bo ludzie nie chcą płacić gdy nie widać różnicy.
Tak zresztą jest i w innych działach foto. Ludzie nie kupują kompatów, bo mają telefony. Jesli dla kogoś różnica jakosciowa jest akceptowalna to nie kupi czegoś droższego. Oczywiscie mówimy o innym poziomie jakości, ale także na wysokim poziomie jakości ludzie kalkulują, bo to praca, która ma przynieśc zysk.
Zgadzam się z tym co napisałeś. Wszyscy kalkulują sprzęt według swoich potrzeb, zasobów i wielu innych czynników. Które ostatecznie wpływają na opinie i podejmowane wybory.
Ja testowałem pliki ze sprzętem jaki chodził mi po głowie kilka lat temu gdy chciałem się w końcu uwolnić od Canona i słabej dynamiki ich matryc.
Były to puszki D850, H5D-50c i Pentax K-1 jak dobrze pamiętam.
Wybrałem H5 dla dynamiki, braku filtra AA i z powodu działalności gdzie robię też duże wydruki wielosegmentowe lub zwykłe do A0. Dodatkowo sprzedawanie całego systemu aby kupić to samo tylko konkurencji też nie pomagało w wyborze.
Oczywiście Canon dalej pozostał i całą resztę nim fotografuje. Nawet powiedziałbym że się z nim pogodziłem.
Sprawdziło się też powiedzenie "czego oczy nie widzą tego sercu nie żal" a jak się już zobaczyło to się nie chce wracać. Dlatego dla mnie to właśnie H6D-100 jest sprzętem na jakim by mi najbardziej zależało. Co do prestiżu z posiadania danej marki to chyba tylko wśród innych fotografów. Zwykli ludzie często myślą że to jakaś stara kamera wideo :) co też cieszy, bo człowiek spokojniejszy.
Nie zmienia to też faktu że pomimo posiadania FF, MF i LF zdjęcia robię takie same. Sprzęt łatwo zmienić ale samemu się zmienić i zrobić mocne postępy jest bardzo trudno.
cybulski
12-04-2020, 19:17
https://petapixel.com/2020/04/11/fujifilm-wants-to-make-digital-medium-format-even-cheaper-smaller-lighter/
Można teraz kupić za ok. 11-12 tys GFX 50R z 50/3.5 i się zastanawiam. Nikona mi szkoda oddawać, x100V też jest spoko. Zastanawiam się jak słaby jest autofocus w tym Fuji i jak ze zdjęciami na wysokim iso, w trudnych warunkach, a może da się dobrze wyciągać w obróbce? Ja wiem, że średni format do czego innego służy, ale ceny spadły i myślę sobie, że bym się skusił może :)
https://www.optyczne.pl/417.1-Test_aparatu-Fujifilm_GFX_50R-Wst%C4%99p.html
On nie ma stabilizacji, więc najtańszy Z5 w trudnych warunkach będzie mniej od niego szumiał, bo zbierze więcej światła przy kilka razy dłuższym naświetlaniu. Więc tylko statyw albo lampy.
cybulski
09-05-2026, 11:20
Można teraz kupić za ok. 11-12 tys GFX 50R z 50/3.5 i się zastanawiam. Nikona mi szkoda oddawać, x100V też jest spoko. Zastanawiam się jak słaby jest autofocus w tym Fuji i jak ze zdjęciami na wysokim iso, w trudnych warunkach, a może da się dobrze wyciągać w obróbce? Ja wiem, że średni format do czego innego służy, ale ceny spadły i myślę sobie, że bym się skusił może :)
50R ma słaby AF i dość archaiczne menu, oraz nie ma kilku opcji które w X apsc są.
Ktoś miał na którymś plenerze, więc chwilę się nim pobawiłem. Osobiście wolę swoje Canony.
Oceniam go dużo dużo niżej niż posiadany Canon R5 więc i cena powinna być niższa .... tak o połowę, 5 tys, wtedy możnaby rozwazać ale mając np R5 lub inne wysokorozdzielcze porównywlne ff w takiej cenie, wg mnie nie ma to sensu. A ten obiektyw szału nie robi powinien kosztować max 2tys. czyli za komplet 7k.
Przy tej cenie nie jest to okazja. Lepiej za 50Sii się rozejszeć jesli już jest ciśnienie na MF. np https://www.cyfrowe.pl/fujifilm-gfx-50s-ii-gf-35-70mm-s-n-21050483-2aa06802-p.html?gad_source=1&gad_campaignid=23374289704&gbraid=0AAAAA9zJPt_pgoJ8ED3Fqyq_LfJ4iPZBF&gclid=CjwKCAjwtvvPBhBuEiwAPMijrxXQlGyqqL3W1MUza3QP-rDTNY5OdE1UHciN97egUgAe3PHIbyBWiRoCVE0QAvD_BwE
To nie jest też tak, że mam za dużo pieniędzy, nie mam. Mogę sobie pozwolić na ten zakup, widziałem za ok. 10 tys GFX 50S II z jakimś zoomem. Ja wiem, że wydawanie takiej kasy na sprzęt do fotografii spacerowej, to lekkie przegięcie, dlatego ciekawi mnie jak to faktycznie jest z tym mitycznym średnim formatem.
cybulski
09-05-2026, 22:06
Nie ma żadnej innej magii. Nic czego nie można uzyskać z ff 45mpix i fajną stałką.
Sredni daje szerszy trochę kąt widzenia na danej ogniskowej więc jesli mamy szkło które jest ostre od brzegu do brzegu a takie są GFy to tam d*pa a nie magia sredniego formatu :D trzebaby podpinać ciekawe szkła inne niż GFy, które pokryją aby tą magię uzyskać.
Magia to szkła a nie formaty. Równie dobrze może być apsc czy ff i ciekawe szkła.
Przykład - więcej magii ma 4/3 i zuiko 45/1.2 niż ff z badziewnym szklem.
A te gadki o lepszej jakości bo piskel większy, no jest jakaś tam lepsza ale to nie daje tej widocznej magii.
Jedyny chyba magiczny GF to ten 110/2.
Obecnie przy tym ogromie wyboru szkieł do FF czy też podopinanych przez adaptery manuali, to jedynie te które kryją MF coś lepszego dadzą na MF. Nie widziałem kadrów jak dotąd, które spowodowałyby abym zmienił zdanie.
Więc właściwe szkła tak, sam MF niekoniecznie równie dobry jest FF. jesli ustawić matryce ff centralnie na MF GFX to tam ona wychodzi niewiele poza FF. Będzie to miało większe znaczenie na szkłach które nie są ostre poza centrum, na ostrych od brzegu do brzegu będzie po prostu ostro na większym kadrze.
95718
To nie jest też tak, że mam za dużo pieniędzy, nie mam. Mogę sobie pozwolić na ten zakup, widziałem za ok. 10 tys GFX 50S II z jakimś zoomem. Ja wiem, że wydawanie takiej kasy na sprzęt do fotografii spacerowej, to lekkie przegięcie, dlatego ciekawi mnie jak to faktycznie jest z tym mitycznym średnim formatem.
Nie ma żadnej magii. Bawiłem się średnim formatem Fuji i byłem bardzo rozczarowany. Już pomijam wady wynikające z faktu że było to Fuji, czyli kiepski AF, bo pewnie bym to przeżył gdyby efekty wizualne były lepsze niż na FF. A nie są.
Średni format ma sens dla kogoś kto potrzebuje np. 100mpx bo tego obecne FF nie oferują. Innych zalet nie widzę. cybulski dobrze napisał że magia wynika ze szkieł, a nie formatów.
W moim przypadku rozczarowanie średnim formatem wynikało z tego. że chciałem go użyhwać do portretu. Wiesz, że niby większa matryca to lepsza plastyka i takie tam.
Wszystko to niby prawda jak się rozważa suche fakty o rozmiarach matryc, ale jak się weżmie pod uwagę obiektywy to już niekoniecznie.
Np. w średnim formacie obiektywy f2.8 uważane są za bardzo jasne, taki f2 to już super jasny rodzynek, chociażby taki GF 110mm f/2 R LM WR.
I tenże GF 110mm f/2 R LM WR nie dawał mi nic ciekawego - taki sam kąt widzenia i głębię ostrości dostaniemy na FF z obiektywem 85mm f1.6.
A przecież na FF można jeszcze jaśniej (i taniej), np. f1.4 czy f1.2, a nawet f1.0 jak ktoś poszuka.
cybulski
09-05-2026, 22:51
Natomiast kiedy będzie więcej magii ? - np jesli weźmiemy takie szkło z ff typu np canonowy ef 85/1.2L II, które kryje ten MF, to będzie wiecej efektu niż na ff bo kadr szerszy, obraz będzie spoza obszaru widocznego na ff, a tam też będzie więcej rozmycia na brzegach gdzie szkło traci więcej ostrości, piksel większy więc szklo będzie "teoretycznie" ostrzejsze w centrum. Tutaj powinny być plusy w stosunku do ff.
Ale przy słabym AF aparatu, nie wiem czy są przelotki w EF na GFX z przeniesieniem AFu, złapanie ostrości na f1.2 będzie niełatwe a to nie jest szkło do zabawy manualnej, nie jest tak precyzyjne ostrzenie jak w dedykowanych manualach.
Magia jest w Hasselbladach z matrycą 100MP i z super szkłami, z super stabilizacją i super dynamiką. Ale taki zestaw kosztuje 10x tyle co to Fuji.
cybulski
10-05-2026, 11:05
To są sprzęty do fotografii profesjonalnej komercyjnej, gdzie jakość jest na pierwszym miejscu, a nie do zabaw nad magią.
Magię można zrobić nawet z 4/3, kto wie jak ten zrobi, kto nie wie to i MF nie pomoże :D
Z Fuji to może GFX 100S II byłby całkiem całkiem do krajobrazów i portretu. Ale ten za dwa razy droższy (używany).
andystar
10-05-2026, 11:24
To są sprzęty do fotografii profesjonalnej komercyjnej, gdzie jakość jest na pierwszym miejscu, a nie do zabaw nad magią.
Magię można zrobić nawet z 4/3, kto wie jak ten zrobi, kto nie wie to i MF nie pomoże :D
Zgadzam się w 100%. Magia to jest głównie w internetowym bajdurzeniu.
cybulski
10-05-2026, 11:26
Mogę dodać, że jak zwykle :D byłem na jednym fotospotkaniu, gdzie jeden z nas miał któregoś gfxa 100s.
A więc porównanie jakieś sobie wyrobiłem bo widziałem zdjęcia robione prawie tej samej sceny.
Tu nie chodzi o magię a o to że tam jakość bywa porażająco dobra, nawet w stosunku do R5, przy 2x większej rozdzielczości.
To nie jest all about magic a raczej all about resolution and quality.
Jako ze scena była w ciasnym miejscu, na ff musiałem założyć sigme 24 a na gfxie gość dawał radę z ogniskową chyba 35. Więc tam gdzie u mnie były już niepotrzebne przerysowania, u niego kadr wyglądał lepiej, przy tym podobnym kącie widzenia, bo 35 to już do ludzi lepiej się nadaje niz 24.
Przelicznik kąta widzenia dla gfx to około 0.79. I tu nie chodzi o żadną głębie i przeliczanie tego, jak się utarło w mniemaniu forumowym, ale o to, że np przy szerokim kadrze mamy lepszą ogniskową, która np nie rozciąga, nie wprowadza zniekształceń.
Kto rozumie "przeliczanie" formatów tylko jako ten magiczny kejs z głębią, nie powinien w ogóle bawić sie w GFXy, lepiej pozostać przy ff :)
Ja wiem, że wydawanie takiej kasy na sprzęt do fotografii spacerowej, to lekkie przegięcie, dlatego ciekawi mnie jak to faktycznie jest z tym mitycznym średnim formatem.
Przejdź się do jakiegoś sklepu foto i weź taki zestaw w rękę - zobacz jak się go trzyma, ile to waży itp.
Podejrzewam, że z miejsca odejdzie Ci ochota na zakup tych kloców jako sprzętu na spacery czy do fotografii codziennej :D
Tutaj masz całą masę RAW'ów z różnych aparatów GFX jak i obiektywów do nich:
https://www.dpreview.com/sample-galleries
Tyle w temacie mityczności średniego formatu :mrgreen:
- - - - kolejny post - - - - - -
To są sprzęty do fotografii profesjonalnej komercyjnej, gdzie jakość jest na pierwszym miejscu, a nie do zabaw nad magią.
Magię można zrobić nawet z 4/3, kto wie jak ten zrobi, kto nie wie to i MF nie pomoże :D
O to to.
Lepiej bym tego nie ujął :)
Jakość będzie super w dobrym świetle albo że statywu. W kiepskim świetle z ręki lepsze zdjęcie zrobi Alfa 60MP ze stabilizacją.
Tutaj jeszcze jest pełno fajnych portretów robionych na różnych GFX'ach z różnymi obiektywami, w tym adaptowanymi od pełnej klatki jak Tamron 45/1.8
https://www.flickr.com/photos/25139520@N04/
Gość udostępnia zdjęcia zeskalowane do 24Mpix (a nie oryginalne 50Mpix czy 100Mpix), no ale tak czy siak można się przekonać jaki obrazek wygenerują te aparaty.
Ale ten fotograf udostępnia zdjęcia w większości w pełnej rozdzielczości 100Mpix z GFX:
https://www.flickr.com/photos/47449971@N00/
Ilość detali powala :D
*EDIT*
A tutaj dla kontrastu coś z drugiego końca skali, masa kapitalnych portretów robionych na m4/3:
https://500px.com/p/torstenvaquet?view=photos
https://www.flickr.com/photos/yevgenshatalov/
Oczywiście poziom detali będzie odstawał od aps-c i wzwyż, ale to jest to o czym napisał cybulski, że jak ktoś wie jak to i z m4/3 uzyska fajną plastykę (a jak ktoś nie wie jak, to i MF nie pomoże :mrgreen:)
Ja bym się w GFX nie pchał, chyba że miałbym ambicje na wydruki w naprawdę dużym formacie.. coś od 60x90cm wzwyż
cybulski
10-05-2026, 14:37
To co jest niezrozumiałe dla dużej części to fakt, że jeśli bierzemy stałkę np 24/1.4 czy 45/1.2 to obrazowanie na każdym formacie 4/3 - apsc- ff czy mf będzie takie samo, ta sama plastyka i wszystko. Jedynie kadry będą różniły się kątem widzenia czyli będą węższe albo szersze zależne od formatu.
Więc jak nie umiemy zrobić "plastyki" czy magii mając taką stałkę na 4/3 to żadne tam bzdury, że ff czy mf mając, to tam na pewno plastyka i magia jest i będziemy trzaskać magiczne foty.
To jest urban legend. Lepszą inwestycją jest poprawa umiejętności, wyjazdy fotofraficzne czy plenery foto a nie ładowanie kasy w sprzęt który ma niby sam załatwić temat. Nie załatwi. Na zdjęciu musi być pomysł, cokolwiek, jak robimy nudny kadr średnim formatem to on nadal będzie nudny tak samo jak czym innym.
Fotografia to w ogóle nie jest dziedzina o sprzęcie.
I oczywiście są narzędzia lepsze i gorsze do danego typu kadrów ale to nie oznacza, że te lepsze czy najlepsze, załatwią za nas sprawę.
Fotografia to w ogóle nie jest dziedzina o sprzęcie.
No ale to jest forum sprzętowe, więc tu się pisze/dyskutuje głównie o sprzęcie :D
Do rozmów o kompozycji, o poprawianiu skilla, jakieś tutoriale i ćwiczenia na przykład jak się naumieć zrobić jedną ilustrację fotograficzną jakiegoś wiersza - to są inne miejsca, ot chociażby:
https://www.forumphoto.pl
Tutaj to głównie MTFy, pomiary, zdjęcia testowe i posty w stylu Capo
Mi tam pasuje, bo ze mnie większy maniak sprzętu niż samej fotografii (chyba)
Mi nie chodzi o żadną magię ani o rozdzielczość. Trochę o te ogniskowe i brak lub mniej zniekształceń, no i ciekawy byłem jak z wysokim iso w słabych warunkach, choć już na starcie tracę prawie 2 ev z uwagi na ciemny obiektyw. Ale widz, że nie ma to sensu. Ogólnie trochę mi się nie podoba obrazek z Fuji x100V w słabych warunkach, to są skrajne sytuacje, więc przeżyję, a dużo rekompensuje mi AF. No i Niki D750 w 70-200/2,8 - tego nie ma czym zastąpić, szczególnie z tych pieniądzach.
No i Niki D750 w 70-200/2,8 - tego nie ma czym zastąpić, szczególnie z tych pieniądzach.
Prawda jest taka, że jeżeli o system GFX chodzi to chyba poza GF 80/1.7 każdy natywny obiektyw z autofocus na bagnet GF ma swój odpowiednik w systemach pełnoklatkowych.
A odwrotnie to już tak nie bardzo :D
Średni format ma sens jedynie jak drukujesz w bardzo dużym rozmiarze, albo z jakiś przyczyn zamierzasz bardzo mocno crop'ować w postprodukcji.
W każdym innym wypadku pakować się na ta platformę jest mało racjonalne/opłacalne/wygodne.
A tutaj coś do kaweczki, w nawiązaniu do tego co napisał cybulski:
https://www.youtube.com/watch?v=UbU-w0J_7MM
https://www.youtube.com/watch?v=ClyHqCbMXMA
Także jak widać zysk w tej mitycznej "plastyce" to taki trochę słabiutki.. (jeżeli w ogóle jest jakiś)
Już nie wspominając o przepaści w działaniu pracy autofocus, czy zapotrzebowaniu na miejsce dla 100Mpix RAW'ów.
cybulski
10-05-2026, 16:04
Przy tak dużym wyborze świetnych szkieł w ff i apsc obecnie, szukanie czegoś na wyższym formacie jest tak naprawdę szukaniem dziury w całym na siłę. Dla mnie szkoda czasu, kasy, i męki z ogromnymi plikami.
Mam tez jakieś wrażenie, że ogolny hype na gfx trochę odpuścił, jak też chyba i na całe Fuji.
Penla klatka i szkła są za dobre aby się w to bawić myślę, co sądzicie?
cz4rnuch
10-05-2026, 16:09
Mi nie chodzi o żadną magię ani o rozdzielczość. Trochę o te ogniskowe i brak lub mniej zniekształceń...Skoro tak to po co rozważać gfx? Każdy system jest tak samo dobry/zły jeśli chodzi o zniekształcenia. Ogniskowa nie ma znaczenia, liczy się odległość od fotografowanej osoby/obiektu. Jeśli, za przykładem wyżej, na średniaku od fuji użyjesz odpowiednika 24mm z ff, w tym przypadku wychodzi około 30mm, i będziesz fotografował z tego samego miejsca ten sam wycinek to zniekształcenia perspektywy mimo różnych ogniskowych będą takie same.
Mam tez jakieś wrażenie, że ogolny hype na gfx trochę odpuścił, jak też chyba i na całe Fuji.
Penla klatka i szkła są za dobre aby się w to bawić myślę, co sądzicie?
Też odnoszę takie wrażenie.
Zarówno Fuji aps-c jak i MF mają bardzo mało do zaoferowania względem FF.
Ludzie to chyba zaczynają widzieć i rozumieć.
To, że w ogóle zainteresowałem się średnim formatem i Fuji, oprócz nudów, to cena. Kiedyś to był sprzęt nieosiągalny. Teraz są w cenie FF, oczywiście mam na myśli używane vs nowe FF. GFX nie jest taki duży, choć to oczywiście jest sprawa wtórna, najważniejsze są zdjęcia. I musiałbym się pozbyć X100, a trochę mi szkoda.
Dla mnie temat jest stosunkowo prosty:
- jeśli ktoś nie uprawia szybkiej fotografii oraz nie ma węża w kieszeni, niech kupuje; używek jest sporo, można obadać przez rok i puścić dalej do ludzi; z niewielką stratą
- jeśli jednak prędkość nie jest bez znaczenia a dodatkowo fotki robimy w aspekcie 3:2 (zamiast 4:3), nie pchałbym się w to
- sens mają jedynie modele z PDAF i IBIS; szkoda nerwów na nieostre czy poruszone fotki
- modele z detekcją kontrastu i bez IBIS wymagają więcej uwagi i spokoju podczas focenia, ale obecnie chodzą po taniości
- ceny jasnych szkieł GF są konkretne, zwłaszcza jak na europejskie warunki; do tego owych szkieł jest niewiele na rynku wtórnym (np. 80mm)...
- to jest medium format crop a nie medium format... po cropie do 3:2 nie jest to jakoś powalająco wielkie w odniesieniu do FF; zwłaszcza jeśli porównamy koszt pozyskania sprzętu
- prawdziwy medium format: stare ścianki (np. 60mpix) i body Phase One chodzą za grosze, ale to ogromne urządzenia, zwykle z jednym sensownym punktem AF i sporym ryzykiem awarii
Sporo osób na yt sprzedało się za srebrniki i stręczą ludziom medium format crop (różnych firm) jako panaceum na wszystko... Jeśli robi to nowicjusz, to pół biedy. Gorzej jeśli robią to ludzie świadomi, z zasięgami.
To, że w ogóle zainteresowałem się średnim formatem i Fuji, oprócz nudów, to cena. Kiedyś to był sprzęt nieosiągalny. Teraz są w cenie FF, oczywiście mam na myśli używane vs nowe FF. GFX nie jest taki duży, choć to oczywiście jest sprawa wtórna, najważniejsze są zdjęcia. I musiałbym się pozbyć X100, a trochę mi szkoda.
Jest takie powiedzenie: lepiej spróbować i żałować niż nigdy nie spróbować i żałować :)
Koledzy Cię fachowymi argumentami zniechęcają. Masz chęć, masz kasę to kup. Swoje marzenia trzeba spełniać :) Będzie totalne rozczarowanie to najwyżej za jakiś czas sprzedasz. Trochę może stracisz ale przynajmniej się pobawisz średnim formatem.
Ja lubię wynalazki, często sobie coś kupuję bo chciałem zawsze mieć (oczywiście na miarę swoich możliwości finansowych). Może przez to nie mam najnowszego sprzętu ale każdy z posiadanych kiedyś/teraz aparatów dawał mi frajdę.
cybulski
10-05-2026, 18:24
Pisałem, że 50R miałem w ręku, zrobiłem kilka zdjęć. Nie polecam. Jak cos to minimum 50Sii, oszczędzi sobie rozczarowania wcześniejszymi modelami.
Stare zdjęcia analogowe z średniego formatu faktycznie mają charakterystyczną "plastykę" ze względu na połączenie w miarę szerokiego kąta i małej głębi ostrości ALE w dzisiejszych czasach wystarczy Viltrox 35/1.2 i mamy dokładnie to samo na FF za 3500 zł. Gwarantuję że nikt w ślepym teście nie zauważy różnicy.
Jeśli chodzi o samą rozdzielczość to naprawdę Alfa z 60MP nie ma się czego wstydzić przy GFX. Prawdopodobnie uda się dobrać do niej obiektyw z mniejszą GO niż analogiczny obiektyw do GFX. Obiektywy do Fuji są bardzo ciemne, prawie wszystkie powyżej F4 (około 3.2 na FF).
Naprawdę magiczne to są zdjęcia krajobrazowe z wielkiego formatu, ale to nie wynika z samej wielkości zdjęcia, tylko połączenia shifta i mistrzowskiego operowania wieloma filtrami połówkowymi - czego praktycznie nikt w FF nie stosuje.
Dla mnie jakością samą w sobie jest Hasselblad X2D 100C. Jest rozmiarowo i wagowo zbliżony do Z8 i ma wszystko co można chcieć w aparacie:
- topową stabilizację (w internecie jest dużo ostrych zdjęć z kilkusekundowym naświetlaniem z ręki)
- 100MP które można dowolnie cropować do 35mm czy APS-C bez utraty szczegółów, albo np. robić panoramę z jednego zdjęcia szerokokątnego na 25MP
- AF z Lidarem
- świetny silnik JPG który produkuje wygląd jak z Lightrooma i do tego ma natywne wsparcie dla HDR-ów w JPG prosto z puszki i zgodny z HDR wyświetlacz
Jakbym miał ciężarówkę pieniędzy to kupiłbym takiego Hasselblada z dwoma zoomami i chyba by mi wystarczyło.
cybulski
10-05-2026, 21:02
A to nie jest ta sama matryca co w GFX100S II ?
Ale szkła są Haselowe, nie Fuji. Jeżeli utożsamiacie "magię" średniego formatu z obiektywami (co jest błędne) to Hass i Fuji ma szkła różne. Co prawda różnica się zaciera. Współczesne japońskie szkła są sterylne (nawet w Mamiya RZ a to stara optyka były sterylne). Obrazka można szukać albo w konstrukcjach starszych, albo u firm w rodzaju Voigtlander, Leica albo .. tanią chińszczyzną z masą wad dającą "coś" w bokeh.
Średni format to format matryc a nie szkła. Nie wiem czy zauważacie, że ja pisząc o współczesnych Haselach czy Fuji używam określenia pseudo-średnioformatowe. No bo co to jest 33x44 mm? Litości. Już 645 czyli 45x60 mm było ubogim wstępem do MF.
GO - tu szkła do FF - 1.2 a czasami i 1.0 czy 0.95 nie dają szans szkiełkom 2.0 na tym ubogim 33x45 mm.
Ale w średnim formacie nie chodzi o GO. Chodzi o jakość. O DR, o detal w krajobrazie, o jakość w reklamie. Macie krajobrazy robione na 2.0 albo reklamę z ekstremalnie małą GO? Reklamę z świrującym ;) czy bąbelkowym albo innym charakternym bokeh? Nie. jak już to stanowi to ułamek procenta. To sprzęt robiony pod jakość a nie pod charakter obrazka. Tak zresztą było chyba od zawsze. Od wczesnej fotografii analogowej. Średni dawał więcej detalu, jakość.
Nie analizujecie średniego formatu od strony tej, do czego jest predysponowany.
cybulski
11-05-2026, 08:15
Mnie się wydaje że tam wcześniej podobnie napisałem, z dwie strony temu, chodzi o jakość i rozdzielczość.
Tak abstrahując, to dużym nadużyciem, jak dla mnie, jest nazywanie małego obrazka pełną klatką. Mały obrazek, to mały obrazek. Co do większych formatów, to wszystko od małego obrazka do 120mm jest średnim formatem, powyżej 120 mamy wielki format i wszystko w temacie... W dół była jeszcze połowa małego obrazka i mikro. W czasach cyfrowych jest jeszcze APS-C i 4/3. Badziewia w kompaktach i telefonach nie liczę.
cybulski
12-05-2026, 22:04
95718
Pentax 645 był już deko większa matryca, a w hasellblad to nie orientuje się czy oni nadal robią te większe formaty czy tylko już taki jak w gfx?
No właśnie nie, jak już, to nawet mniejsza. 645Z miał 43,8x32,8. 645D miał taką, jak GFX czyli 44x33. Największy Hassel z tego co pamiętam 53,4x40, a Phase One 54x40. I to tyle w cyfrze. Oczywiście są większe matryce, ale nie w aparatach konsumenckich. Jeśli chodzi o klasyczne aparaty średnioformatowe, to miałem kiedyś wielką przyjemność oglądać zdjęcia wykonane na przyciętej taśmie filmowej IMAX. Cyfra może się schować. Wiadomo, nie w rozdzielczości, ale sam obrazek... Myślę, że taki Hasselblad H6D-100 czy Phase One pewnie nie do odróżnienia, ale to takie moje gdybanie, bo na żywo fotek z tych sprzętów nie widziałem. Zresztą, zdjęcia z 44x33 różnią się od tych małoobrazkowych. Jak ktoś nie widzi, to jest szczęśliwy. Oczywiście niezbyt na monitorze, ale przy dużym wydruku różnica jest znacząca, nawet dla laika i nie chodzi tylko o rozdzielczość.
W tej grafice jest błąd Pentax 645Z ma matrycę w takim rozmiarze, jak podałem, ilość pikseli natomiast wynosi 51,4. Coś się temu specjaliście od formatów pomyliło :smile:
Na logikę, jaki to byłby format?
cybulski
13-05-2026, 07:49
Niezbyt się orientuję w średnich formatach, więc przepraszam za umieszczenie złej grafiki :)
Jeśli chodzi o MF to taki ze mnie typowo internetowy znafca, wiem co wyczytam, czasem się tylko zdarzy ze ktoś ma, więc pomacam.
Maro66.
Zakładam iż - obok rozdzielczości - chodzi Ci o rozpiętość tonalną oraz ilość informacji zapisanych w pliku 16-bitowym.
Ktoś tam na yt rozpływał się nad tym ile danych jest na kanale czerwonym...
Sprzęty typu Pentax 645Z są bardzo ciekawe (do ujęć statycznych) a optyka chodzi za półdarmo. Problemem jest jednak rozmiar i waga tego wszystkiego. Trzeba naprawdę czuć misję, żeby targać to na plecach.
Niby tak, ale taki GFX nie jest wielkim wyzwaniem do targania.
Maro66.
Wiadomo, brak komory lustra = aparat ma mniejszą głębokość, w porównaniu do sprzętu ze stajni Pentax czy Phase One.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.