Zobacz pełną wersję : dysk zewnętrzny HDD czy SSD do laptopa ?
Witam zastanawiam się nad zakupem jakiegoś dysku zewnętrznego na magazynowanie zdjęć ale tez bawię się obróbką w lightroom . Mój HDD zewnętrzny 500 GB niestety się zapełnił. Czy jest sens lądować się jeszcze w HDD ale wiadomo kupi się dużo taniej czy też taki 500 GB SSD jest lepszym rozwiązaniem ?, proszę jakie rozwiązanie radzicie ? W laptopie mam SSD 256 i 1 TB HDD. Za SSD 512 GB na pewno trzeba dać w okolicy 400 PLN.
LeonardZelig
07-02-2020, 14:11
SSD na system i aplikacje, HDD na dane. Backup też na HDD. Nie widzę powodu inwestowania większych pieniędzy w SSD jako magazyn danych.
Czyli dobrym rozwiązaniem będzie obróbka zdjęć w lightroom na SSD i backup na zewnętrznym HDD ? A jaki dysk zewnętrzny HDD polecacie ? Czy ten będzie o.k https://www.mediaexpert.pl/komputery-i-tablety/dyski-i-pamieci/dyski-zewnetrzne/dysk-seagate-backup-plus-1tb-hdd-niebieski ?
Kojocisko
07-02-2020, 14:57
Co do zasady bym omijał dyski 2,5 cala w celach backupowych, jeśli nie jest ci potrzebna mobilność.
Kup coś z WD Red czyli dyskiem 3,5" przeznaczonym do systemów NAS. Moim zdaniem ma to większe szanse na dłuższe życie, choć osobiście uważam że NAS z dwoma dyskami w mirroringu to minimum jak pierwsza linia backupu.
Chyba, że masz dobrą chmurę jako drugą linię backupu lub ci nie zależy bardzo na archiwum.
Jeśli jednak HDD 2,5 cala to chyba już bardziej opłacalny 2 TB niż 1 TB? Oczywiście przeznaczenie do magazynowania fotek.
Co do zasady bym omijał dyski 2,5 cala w celach backupowych, jeśli nie jest ci potrzebna mobilność.
Kup coś z WD Red czyli dyskiem 3,5" przeznaczonym do systemów NAS. Moim zdaniem ma to większe szanse na dłuższe życie, choć osobiście uważam że NAS z dwoma dyskami w mirroringu to minimum jak pierwsza linia backupu.
Chyba, że masz dobrą chmurę jako drugą linię backupu lub ci nie zależy bardzo na archiwum.
2,5 działa bez dodatkowego zasilania
na REDy trzeba uważać, bo były serie, które leciały jeden za drugim
NAS nie jest narzędziem bezpiecznego backupu bo po pierwsze jest online a po drugie pod prądem
- - - - kolejny post - - - - - -
Jeśli jednak HDD 2,5 cala to chyba już bardziej opłacalny 2 TB niż 1 TB? Oczywiście przeznaczenie do magazynowania fotek.
lepiej 2 dyski po 1 TB niż 1 dysk 2TB bo w wypadku gleby tracisz połowę baka nie cały
Nie kupuj przenośnego SSD, pod żadnym pozorem! Ja niestety zrobiłem ten błąd ;) Do tej pory uważałem HDD 2,5' za małe, ciche, poręczne i niedrogie. Teraz są duże, hałaśliwe, niewygodne. Pozostały jedynie niedrogie :)
Nie kupuj przenośnego SSD, pod żadnym pozorem! Ja niestety zrobiłem ten błąd ;) Do tej pory uważałem HDD 2,5' za małe, ciche, poręczne i niedrogie. Teraz są duże, hałaśliwe, niewygodne. Pozostały jedynie niedrogie :)
Dlaczego nie SSD ? Ja mam dwa, ale być może nie wiem w co sie "władowałem".
Oj nie wiesz, nie wiesz ;) Kup teraz/poużywaj HDD, to się przekonasz, o czym piszę. Ewentualnie przeczytaj co napisałem jeszcze raz, zwracając uwagę na ;)
Pawel Pawlak
08-02-2020, 12:02
Do backupu pasywnego (czyli np. dysku usb) lepszy jest HDD niż SSD ze względu na retencję danych (SSD klasy konsumenckiej muszą miećretencję danych na poziomie 1rok po odpięciu zasilania, ale praktyka samsunga 840EVO i innych pokazuje że nie zawsze mają). Do przenoszenia danych lepszy jest SSD z racji większej odporności na udary. Do pracy w NAS który z godnie z założeniem ma pracować non stop, SSD jest bardzo dobry tyle że znacznie droższy.
Z 3TB REDami trzeba bardzo uważać bo to relatywnie dość awaryjne bestie. Dyski do NASów dedykwoane są do pracy ciągłej a nie do włączania i wyłączania (jak w PC czy obudowie USB). Można przyjąć obecnie dyski w zależności od przeznaczenia dość znacznie się różnią i niektóre wręcz nie tolerują innego zastosowania niż to do którego zostały stworzone.
Chyba wszystkie dyski HDD 2.5" o pojemności większej niż 1TB (a pewnie spora część 1TB także) to dyski z zapisem gontowym - dyski SMR. Mają one inną charakterystykę pracy, potrafią dość szybko zapisać pewną ilość danych (różną dla różnych dysków) -do bufora RAM,NAND, Wydzielonego miejsca na dysku z konwencjonalnymi ścieżkami, a potem bardzo mocno zwalniają (czasem wręcz stają) i potrzebują określonego (często długiego) czasu w bezczynności, ale pod zasilaniem- żeby uporządkowały dane na nakładających się na siebie ścieżkach gontowych i zwolniły bufor szybkiego zapisu. Znaczna część dysków 3.5" (np. cała seria barracuda nie PRO) jest wykonana w tej technologii, WD Blue i RED 2TB i 6TB (nowe, stare są tradycyjne), choć producenci skrzętnie te informacje przemilczają.
Warto wiedzieć że dyski można ubezpieczyć w profesjonalnym laboratorium - w przypadku awarii często dane można w laboratoryjnych warunkach w znacznej mierze (statystycznie 90-95%) odzyskać. Ubezpieczenie może być płacone "od dysku" i wtedy większy dysk jest lepszy (bo mniejsze koszty ubezpieczenia za TB)
Do archiwizacji danych najbardziej obecnie są polecane nośniki SSD ale nie zwykłe konsumenckie, o których wyżej wspomniano tylko modele "serwerowe" do zastosowań profesjonalnych gdzie używa się pamięci SLC, ostatecznie te lepsze MLC ale i tak tych drugich nikt nie poleci.
SLC są strasznie drogie ale w wielu branżach koszty nie grają roli.
Nośniki magnetyczne są zawodne zwłaszcza w modelach jakie są produkowane od kilku lat gdzie upakowanie jest gigantyczne na jednym talerzu, najmniej zawodne HDD jakie były wcześniej miały 3-4 talerze łącznie dające 1TB ale zaprzestano produkcji bo to za duże koszty.
Obecnie dyski magnetyczne są tragicznej jakości jeśli chodzi o kwestie archiwizacji ale jeszcze gorsze są konsumenckie tanie SSD, które obecnie są na pamięciach QLC, lepsze na TLC.
Inna sprawa co oznacza archiwizacja czy magazynowanie, jeśli ma to być na rok czy dwa to obojętne, jak ma być na dziesięć lat to HDD leżący w szufladzie będzie ok, jeśli to ma być aktywnie używany dysk plus archiwizacja to chyba kupiłbym SSD na kościach MLC co jest dość tanie i mało zawodne z tego co podają testy bo kości takie są na rynku już ponad 10 lat.
Pawel Pawlak
08-02-2020, 15:12
Rozpisałem się ale mnie wykasowało więc w skrócie, pomijając napędy taśmowe, wywód na temat dysków klasy korporacyjnej, itp bo to raczej nikogo nie obejdzie ;)
Przyjęcie że napęd MLC jest obecnie lepszy niż współczesny TLC jest wg mnie za dużą generalizacją, jako że sporo stosowanych obecnie w popularnych dyskach pamięci MLC to TLC które nie przeszły testów jakości (pierwszy który przychodzi mi do głowy to Crucial - ich seria BX oferowała znacznie mniejszą trwałość niż równoległa seria MX właśnie z tego powodu).
Raczej chodzi o to że leżący sobie spokojnie w szufladzie SSD i tak z czasem może mieć problem z utrzymaniem wielu stanów komórki pamięci jak jest w TLC czy najnowszych QLC niż w MLC, a tym bardziej SLC.
Nie ma sensu tu rozpisywać o co chodzi w pamięciach flash i jaka jest konstrukcja 3D NAND.
Nie można popadać w skrajności oczywiście ale pamięta jeszcze ktoś jak opowiadano że płyty CD będą wieczne ? :D
Pawel Pawlak
09-02-2020, 20:00
Nie mam zamiaru udowadniać swojej racji i być może coś mi umknęło, dlatego z chęcią pogłębię swoją wiedzę na temat retencji danych. Więc jak masz jakieś konkretne dane to dawaj - z chęcią poczytam. Ja utknąłem na materiałach sprzed ok 2 lat i w tamtym okresie, w materiałach Intela można było znaleźć informację o retencji danych dysków klienckich i korporacyjnych w zależności od temperatury pracy i temperatury przechowywania. Wszędzie także pojawia się informacja że pamięci NAND zdecydowanie nie są optymalne do przechowywania w "chłodni"
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/79c889e549e2.jpg (https://naforum.zapodaj.net/79c889e549e2.jpg.html)
Żeby nie otwierać nowego wątku zapytam tutaj. Jako backup na zdjęcia zakupiłem w zeszłym roku HDD 3,5 cala Toshiba P300 1TB OEM. Zgrałem na niego zdjęcia i "schowałem do szuflady". Po pół roku nie mogłem nic dograć do niego ani otworzyć żadnego pliku. Oddałem go do sklepu i w ramach gwarancji otrzymałem nowy tej samej firmy. Po czterech miesiącach używania jak poprzednio sytuacja się powtórzyła. Nie można otworzyć żadnego pliku ani nic dograć.
Czy to jest wynik tego, że dysk nie jest stale pod napięciem, czy to wadliwa produkcja?.
Pawel Pawlak
10-02-2020, 14:14
2 szt to za mało żeby mówić o statystyce, ale nie wygląda to dobrze. Sam mam nikłe doświadczenie z dyskami Toshiby, ale na żadnym Seagate (z nimi mam najwięcej doświadczeń - dyski CMR i SMR do 12TB) ani WD nie miałem takich problemów. Generalnie dysk twardy powinien pozwolić odtworzyć dane po latach przechowywania w temperaturze -40 do +70 stC. Negatywny wpływ może mieć nadmierna wilgotność ale nie podejrzewam żeby w szufladzie taka panowała ;) Być może oba dyski były poserwisowe ? albo z wymian gwarancyjnych, albo z nieoficjalnego obiegu ? nie wiem czy i jak Toshiba oznacza takie dyski, ale zarówno WD jak i Seagate dyski z reklamacji "naprawia" i wracają one albo w ramach wymian gwarancyjnych, albo są sprzedawane poza oficjalnymi kanałami sprzedaży. Podejrzewam że Toshiba też tak robi.
To jest dysk wewnętrzny. W jaki sposób wgrywałeś do niego zdjęcia, jak był podłączony do komputera? Może tu tkwi problem?
A to jakaś różnica - wewnętrzny, czy zewnętrzny? Nie można wyjąć HDD z obudowy USB i włożyć do kompa? Pytam, bo mam zamiar przeprowadzić taką operację na niebieskim WD.
Pewnie chodzi o to czy samo podłączenie nie spowodowało usterki jeśli to się powtórzyło, czasami są jakieś dziwne panele z usb albo kieszenie czy jakieś docki, które mogą uszkodzić bo to przecież chińszczyzna klepana na szybko.
Jeżeli chodzi o te dwa HDD Toshiba, to wkładałem dysk do kieszeni w PC stacjonarnym, podłączałem kabelkiem do złącza SATA na płycie głównej plus kabelek zasilania i wszystko działało ok przez kilka tygodni.Jak miałem zapełnione ok. 1/3 dysku i nie miałem w następnych kilku tygodniach nic do dogrania, to odłączałem od dysku zasilanie i kabel SATA.Po ok. 1/2 roku nie można już było nic zapisać na tym dysku ani otworzyć żadnego pliku. Taka sama sytuacja wystąpiła po wymianie na nowy dysk.
A to jakaś różnica - wewnętrzny, czy zewnętrzny? Nie można wyjąć HDD z obudowy USB i włożyć do kompa? Pytam, bo mam zamiar przeprowadzić taką operację na niebieskim WD.
Dyski zewnętrzne na USB najczęściej nie maja złącza SATA tylko od razu złącze USB. Czasy kiedy dyski zewnętrzne USB montowano ze standardowych dysków + adapter/kontroler USB na SATA już raczej minęły.
Jeżeli chodzi o te dwa HDD Toshiba, to wkładałem dysk do kieszeni w PC stacjonarnym, podłączałem kabelkiem do złącza SATA na płycie głównej plus kabelek zasilania i wszystko działało ok przez kilka tygodni.Jak miałem zapełnione ok. 1/3 dysku i nie miałem w następnych kilku tygodniach nic do dogrania, to odłączałem od dysku zasilanie i kabel SATA.Po ok. 1/2 roku nie można już było nic zapisać na tym dysku ani otworzyć żadnego pliku. Taka sama sytuacja wystąpiła po wymianie na nowy dysk.To co opisujesz jest bardzo dziwne. Nie spotkałem się z takim przypadkiem. Możliwe że to był jakiś błąd dotyczący firmware w tym modelu. Niektóre modele dysków Seagate miały podobny problem związany z firmware. Ale w tym przypadku po wystąpieniu błędu dyski nie były "widziane" przez BIOS.
Borat1979
10-02-2020, 19:46
Jeżeli chodzi o te dwa HDD Toshiba, to wkładałem dysk do kieszeni w PC stacjonarnym, podłączałem kabelkiem do złącza SATA na płycie głównej plus kabelek zasilania i wszystko działało ok przez kilka tygodni.Jak miałem zapełnione ok. 1/3 dysku i nie miałem w następnych kilku tygodniach nic do dogrania, to odłączałem od dysku zasilanie i kabel SATA.Po ok. 1/2 roku nie można już było nic zapisać na tym dysku ani otworzyć żadnego pliku. Taka sama sytuacja wystąpiła po wymianie na nowy dysk.
Ale to zasilanie odłączyłeś w trakcie pracy komputera?
Pawel Pawlak
10-02-2020, 20:03
Dyski zewnętrzne na USB najczęściej nie maja złącza SATA tylko od razu złącze USB. Czasy kiedy dyski zewnętrzne USB montowano ze standardowych dysków + adapter/kontroler USB na SATA już raczej minęły.
Interfejs USB zintegrowany z dyskiem to raczej domena WD (2.5 chyba wszystkich), ale też nie wszystkich. Seagate w swoich zewnętrznych dyskach stosuje wewnątrz mostek usb -sata + klasyczne dyski barracuda (nie pro, kiedyś były także dyski Seagate Archive), a w LaCie 3.5 zdarzają się Barracuda PRO albo IronWolf.
Sporo dużych pojemności WD też ma klasyczne dyski, tylko czasem trochę wykastrowane, albo te które nie przeszły testów jakościowych (np. 14TB przerobione na 12TB) a poza tym w środku nigdy nie wiadomo co siedzi - zawsze jest niespodzianką co aktualnie WD wsadza do obudowy pod cały czas taką samą nazwą ;) Ale nic dziwnego, dyski zewnętrzne obecnie mają niższe ceny niż odpowiedniki pojemnościowe w wersji OEM.
Może problemem jest wyrobienie portu SATA na dysku, albo coś jest nie tak z kablem ? Część sprzętu toleruje HOT-SWAP ale bezpieczniej takie zabiegi w PC robić przy wyłączonym zasilaniu.
Dyski zewnętrzne na USB najczęściej nie maja złącza SATA tylko od razu złącze USB. Czasy kiedy dyski zewnętrzne USB montowano ze standardowych dysków + adapter/kontroler USB na SATA już raczej minęły.
No to mi się jeszcze udało, bo właśnie rozebrałem obudowę i siedzi tam normalny, niebieski WD 5TB na SATA.
Pawel Pawlak
10-02-2020, 20:55
Tak jak pisałem w 3.5 to dość popularne, natomiast nie zakładałbym że to na pewno jest to "normalny" Nibieski; dyski zewnętrzne z założenia nie pracują tak intensywnie jak wewnętrzne, dlatego np. można w nich wykorzystać takie egzemplarze które nie koniecznie nadają się do normalnej eksploatacji (np. słabiej wyważone, itp). Producent niewiele ryzykuje, bo dysk który zewnętrzny w typowych dla niego obciążeniach spokojnie wytrzyma kres gwarancji a zapewne dłużej, ale w innych warunkach może być różnie. A wyjmując dysk z obudowy pozbywamy się gwarancji albo znacząco redukujemy jej długość.
Czasy kiedy dyski wadliwe albo uszkodzone w czasie gwarancji się z założenia utylizowało, już minęły - dziś wszystko nadaje się do sprzedaży tylko do odpowiednich zastosowań (i w sumie dobrze - mniej elektro-złomu i dobrze jest mieć możliwość kupna np. dysku 8TB za 519zł pomimo tego że wiadomo że nie jest to dysk do serwera ;) )
dyski zewnętrzne z założenia nie pracują tak intensywnie jak wewnętrzne, dlatego np. można w nich wykorzystać takie egzemplarze które nie koniecznie nadają się do normalnej eksploatacji (np. słabiej wyważone, itp).
Za to z założenia pracują w pionie, mimo tego, że podobno zmniejsza to ich żywotność.
Zresztą i tak 3-letnia gwarancja już minęła, więc sprawdzę, czy w kompie będzie bicie osiowe, czy też promieniowe.:-)
"Ale to zasilanie odłączyłeś w trakcie pracy komputera?"
Dysk odłączałem oczywiście po wyłączeniu PC.
"Może problemem jest wyrobienie portu SATA na dysku, albo coś jest nie tak z kablem ?"
Próbowałem w kilku złączach SATA, zmieniałem kabel SATA ale bez efektu.
Dysk jest widziany przez BIOS ale nie można otworzyć plików.
Borat1979
10-02-2020, 22:02
Za to z założenia pracują w pionie, mimo tego, że podobno zmniejsza to ich żywotność. To jest jakiś mit nie wiem z jakiego powodu ciągle powielany.
Pawel Pawlak
10-02-2020, 22:06
Ligo; poziom i pion są zalecane. W znacznej części NASów pracują w pionie i potrafią wytrzymać dziesiątki tysięcy godzin bez awarii (oczywiście dedykowane do tego dyski). Nie zalecane są położenia pośrednie oraz jakiekolwiek udary, duże wahania temperatury (także zbyt wysoka albo zbyt niska).
2pompony
10-02-2020, 22:09
Próbowałem w kilku złączach SATA, zmieniałem kabel SATA ale bez efektu.
Dysk jest widziany przez BIOS ale nie można otworzyć plików.
Jest program, który odzyskał mi dane z takiego dysku; nie pamiętam co mu zrobiłem, ale efekty były podobne: BIOS go widział, ale system pokazywał jako pusty, nieistniejący, czy jakoś tak (już nei pamiętam).
Tknięty czarną melancholią podjąłem działania rozpaczliwe - i ściągnąłem program DMDE, który jak się okazało zdziałał cuda. Polecam, wersja sharewareowa pozwala wypróbować, ograniczenie polega na tym, że z fizycznie zrobionej kopii (bit po bicie) program odzyskuje na raz tylko po parę folderów o ile pamiętam (pełna wersja odzyskuje cały dysk za jednym zamachem). Pełna wersja kosztowała ok 70USD i okazało się, że była - dla mnie - warta każdego centa.
To jest jakiś mit nie wiem z jakiego powodu ciągle powielany.
Czytałem o tym kiedyś w fachowym czasopiśmie, ale fakt, dawno temu, więc technologia mogła się zmienić. Stało tam, że dysk talerzowy osiąga maximum żywotności przy pracy w pozycji poziomej, około 75% w pozycji pionowej i 50% w położeniu innym.
A wracając do tematu, ja nie zdecydowałbym się na archiwizowanie danych na jakimkolwiek SSD. Co talerz to talerz, a gdyby coś, elektronikę zawsze wymienić można.
Borat1979
10-02-2020, 23:25
Czytałem o tym kiedyś w fachowym czasopiśmie, ale fakt, dawno temu, więc technologia mogła się zmienić. Stało tam, że dysk talerzowy osiąga maximum żywotności przy pracy w pozycji poziomej, około 75% w pozycji pionowej i 50% w położeniu innym.
A wracając do tematu, ja nie zdecydowałbym się na archiwizowanie danych na jakimkolwiek SSD. Co talerz to talerz, a gdyby coś, elektronikę zawsze wymienić można.A ile lat temu to było 15, 20?
Dzisiaj dyski w pionie montuje się nawet w macierzach dyskowych centrów danych.
36291
36292
A ile lat temu to było 15, 20?
Dzisiaj dyski w pionie montuje się nawet w macierzach dyskowych centrów danych.
Coś koło tego.:-)
No dobra, przekonałeś mnie. Prawie.
Tylko jeszcze pytanie mam: jakie są procedury eksploatacji takich dysków w macierzach przez firmy? Po jakim czasie są one wymieniane?
Pawel Pawlak
11-02-2020, 14:15
Nie wiem czy ktoś oficjalnie podaje jak często wymienia nośniki. Zapewne jeśli w centrum danych jakaś seria dysków zaczyna padać (a pewnie częściej pokazuje niepokojące wskazania w SMART) co sugeruje że taki rodzaj eksploatacji w tym momencie wyczerpał żywotność danego modelu, to dyskie zostają wymieniane na inne, pewnie z jednoczesnym znacznym zwiększeniem pojemności dysków. Znaczna część dysków do zastosowań w serwerach i centrach danych ma gwarancję 5lat, a wg SMART czas życia obliczony jest na 10lat, ale nie sądzę żeby dyski rzeczywiście 10lat były eksploatowane. Poza tym warto mieć na uwadze że chyba każdy obecnie produkowany dysk ma dopuszczalne obciążenie roczne i jeśli jest ono przekroczone, to producent zakłada jego krótsze działanie i oczywiście wpływa to na gwarancję. Dla przykładu dyski desktopowe (jak barracuda, niebieski) mają ok 50-60TB/rok , dyski RED/Ironwolf 180TB/rok, wersje pro 300TB, a dyski seagate exos x12 do data center 500-550TB. Poza tym dyski te mają założony typowy profil zapis/odczyt - w takich dyskach przewaga to odczyt (nie pamiętam proporcji) w dyska do monitoringu zakłada się 90% zapisów a tylko 10% odczytów.
cybulski
11-02-2020, 15:17
Tylko jeszcze pytanie mam: jakie są procedury eksploatacji takich dysków w macierzach przez firmy? Po jakim czasie są one wymieniane?
Są różnego rodzaju okresowe smart testy pozakładane na macierze. Hot spare dyski, są aby wymiana następowała automatycznie po określonej ilości błędów. To pewnie tak w skrócie bez wnikania w szczegóły.
https://pl.wikipedia.org/wiki/S.M.A.R.T._(informatyka)
Z tego też powodu, jeśli dyski są używane to wiadomo czy są dobre czy nie. Dyski w szufladzie mogą być uszkodzone i o tym nawet nie wiadomo, a dowiadujemy się gdy jest dużo za późno.
To taka moja odpowiedź na tezę że ktoś napisał iż dyski są bezpieczniejsze gdy nie podłączone. Może i tak ale nie wiadomo czy zadziałają.
Pawel Pawlak
11-02-2020, 15:29
Do tego dochodzi najbardziej podstępne dziadostwo - tzw ciche uszkodzenie danych ;) Nic nie zgłasza błędu (czyli nie mamy podstaw żeby np. sięgać po backup, albo backup poprawić), a dane ulegają degradacji.
Odświeżę wątek, czy dzisiaj do przechowywania danych wybralibyście SSD czy HDD. Do pojemności 2-3 TB cena obu rozwiązań jest zbliżona.
SSD, bo:
- dużo szybszy,
- łatwiejszy w podłączeniu,
- bezgłośny,
- mniejszy i lżejszy.
Mam oba typy i obecnie praktycznie używam niemal wyłącznie SSD.
Czy z HDD nie łatwiej odzyskać dane w razie awarii??
sokolnik
03-08-2023, 23:50
Czy z HDD nie łatwiej odzyskać dane w razie awarii??
jeśli ktoś nie chce stracić danych, trzyma te SAME dane na DWÓCH DYSKACH oddzielnie...najlepiej 1 dysk w miejscu X drugi w miejscu Y :)
krzysztofz24
04-08-2023, 00:05
jeśli ktoś nie chce stracić danych, trzyma te SAME dane na DWÓCH DYSKACH oddzielnie...najlepiej 1 dysk w miejscu X drugi w miejscu Y :)
Nie wiem czy "w innym pokoju" to mozna uznac jako w innym, drugim miejscu;-)
sokolnik
04-08-2023, 00:07
Nie wiem czy "w innym pokoju" to mozna uznac jako w innym, drugim miejscu;-)No nie
Kradzież włamanie
Pożar itp
A myślisz że jak duże firmy ukrywają swoje centra danych?różne lokalizacje i do tego przypominają bunkry :D
Czy z HDD nie łatwiej odzyskać dane w razie awarii??
Teoretycznie łatwiej. Teoretycznie można wsadzić talerz do takiego samego napędu, albo podmienić ramię z głowicą. Tylko zapytaj fachowców o koszty...
Dzisiaj SDD są tak tanie, że warto taki kupić i zdublować dla świętego spokoju. Ale firmowe, żadnych wynalazków typu A-Data, albo Crucial.
sokolnik
04-08-2023, 00:09
Teoretycznie łatwiej. Teoretycznie można wsadzić talerz do takiego samego napędu, albo podmienić ramię z głowicą. Tylko zapytaj fachowców o koszty...
Dzisiaj SDD są tak tanie, że warto taki kupić i zdublować dla świętego spokoju. Ale firmowe, żadnych wynalazków typu A-Data, albo Crucial.Crucial bardzo dobre dyski, mam cruciali dużo i dwa samsungi i WD hdd, seagaty stare mam hdd zewnętrzne... Żaden nie padł :)
krzysztofz24
04-08-2023, 00:10
No nie
Kradzież włamanie
Pożar itp
A myślisz że jak duże firmy ukrywają swoje centra danych?różne lokalizacje i do tego przypominają bunkry :D
Ale ja sie odnosilem jak ty (zapewne?)zabezpieczasz dane, bo masz duzo dyskow:-).
Polozy dysk obok kompa pewnie i juz mam pancerny buckup;-)
Zalozylem, ze doradzasz na podstawie swoich przyzwyczajen i jak robisz.
Ja miałem z Crucialem perypetie już dwa razy. Podziękuję.
Może dzisiaj robią lepsze, ale mój stary, 10-letni Evo robi za systemowy i bez łaski. Sprawdzałem kiedyś zużycie i coś koło 25%.
krzysztofz24
04-08-2023, 00:28
Ja tez mialem problemy z SSD Cruciala, taka mial przypadlosc glupia ze raz go bylo widac a raz nie widac w systemie;-)
I niewazne do ktorego portu sata byl podpiety.
Ofc jak go zanioslem do komputronika na reklamacje i go podpinal ido 4 kompow to wszedzie go bylo widac:mrgreen:
Wracam do domu, podpinam - widac.
Wlaczam nastepnego dnai kompa - nie widac:-)
To moj byly dysk Crucial, król kamuflazu:D
https://youtu.be/ZSQNuAquw_E
Mój Crucial przestał działać po miesiącu od zakupu. Wysłałem na reklamację, wymienili kontroler, odesłali z naklejką refurbished i pracował może z tydzień. Dałem sobie spokój z tą marką.
Rafaello666
04-08-2023, 13:39
Odświeżę wątek, czy dzisiaj do przechowywania danych wybralibyście SSD czy HDD. Do pojemności 2-3 TB cena obu rozwiązań jest zbliżona.
Tak patrzę na cenniki w X-kom, to wydaje mi się, że Samsung 2TB SSD kosztuje tyle, co talerzowy Seagate 5TB (ok. 600 zł). Dla mnie, to spora różnica w cenie. Wolałbym SSD, ale kupiłem talerzowy, ze względu na te drobne, kilka TB różnicy :)
Tak patrzę na cenniki w X-kom, to wydaje mi się, że Samsung 2TB SSD kosztuje tyle, co talerzowy Seagate 5TB (ok. 600 zł). Dla mnie, to spora różnica w cenie. Wolałbym SSD, ale kupiłem talerzowy, ze względu na te drobne, kilka TB różnicy :)
Pisząc o podobnych cenach miałem na myśli najtańsze SSD np. Adata 2TB 800 Legend za 325 zł. Odświeżając wątek o przechowywaniu zdjęć miałem na myśli raczej podstawowe miejsce gromadzenia zdjęć, ich segregowania, kasowania i obróbki...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.