PDA

Zobacz pełną wersję : Kurs fotografii produktowej



Sawinkov
04-02-2020, 14:08
Cześć, szukam informacji o dobrych kursach fotografii produktowej w Warszawie. Czy możecie coś polecić? Czy uczestniczył ktoś może w kursie z Akademii Nikona lub Fotoakademii prowadzonym przez Bruno Fidrycha? Z góry dziękuję za pomoc.

perspektywaa
13-02-2020, 19:02
podbijam wątek, też się chętnie dowiem :)

crusiek
13-02-2020, 21:13
Zerknij choćby tutaj na poddział warsztaty i plenery, może Ciebie coś tam zainteresuje [emoji846] przemknęło mi coś o fotografii produktowej w marcu w Warszawie.

OjTam
13-02-2020, 21:18
Wątek (https://forum.nikoniarze.pl/threads/274205-Stolikowy-advertorial-i-edytorial?highlight=) Wujota znacie?

crusiek
13-02-2020, 21:21
OjTam, czytanie? W dzisiejszych czasach? [emoji23][emoji6][emoji6]

OjTam
13-02-2020, 21:23
No tak...
Może Wujot swój wątek na komiks przerobi? Albo zacznie vlogi nagrywać, bo przy komiksie też literki są.

crusiek
13-02-2020, 21:34
Tak czy inaczej OjTam dobrze radzi, tam jest dużo mięsa jeśli chodzi o wiedzę w interesującym Was temacie, no i ćwiczyc, ćwiczyc, ćwiczyc, szukać, ćwiczyć, kombinować [emoji846]

Sawinkov
18-02-2020, 10:33
Dzięki, wątek Wujota przeczytany. Kopalnia wiedzy ale dla kogoś już doświadczonego i dobrze zorientowanego w temacie. Dlatego pytanie o kurs/warsztaty wciąż aktualne.

90s
18-02-2020, 11:56
Jak znasz angielski to dobrą szkołę fotografii produktowej znajdziesz u Karla Teylora. Masz też Photigy ale tutaj gorszy warsztat fotograficzny moim zdaniem ale obróbka i ogólne kombinowanie jest dużym plusem.
Różnie w życiu bywa i dobrze umieć radzić sobie na różne sposoby. Kursy tradycyjne bym odpuścił bo tematyka jest zbyt obszerna i zbyt drobiazgowa abyś przyswoił albo ktoś dał to radę wyłożyć i przetrenować w ciągu jakiegoś kursu. W/w kursy zawierają też dostęp do bazy i indywidualne konsultacje gdzie dostaniesz też wskazówki od prowadzącego. Taka fotografia to też obróbka dokładna, żmudna i czasochłonna. Dlatego polecam oba kursy. Możesz też wykupić pojedyncze lekcje i uzupełnić wiedzę. Jest też niestety tylko jedna dobra książka w języku Polskim która jest bardzo dobrym wstępem do fotografii produktowej i co najważniejsze tłumaczy co jak i dlaczego. Gdzie kursy bardziej skupiają się na konkretnych przykładach i ich sfotografowaniu. Reasumując jednym kursem nic nie zdziałasz jak chcesz aby to miało, ręce nogi i było na poziomie zbliżonym do panującego w tej kategorii.

markB
18-02-2020, 12:43
Dobre książki są dwie: Światło w fotografii. Magia i nauka (rozumiem, że o tą chodziło) oraz Fotografia studyjna M. Freemana (dostępna niestety tylko w antykwariatach, bo to wydanie z 1993 roku).

90s
18-02-2020, 13:02
markB dzięki postaram sie zdobyć te drugą publikacje. Pierwszą właśnie plecam i sam często do niej wracam.

- - - - kolejny post - - - - - -

Znalazłem na ebayu i zamówiłem.
jest jeszcze 6 dostępnych
https://www.ebay.co.uk/itm/The-Photographers-Studio-Manual-Michael-Freeman-Rick-Blakely-Phil-Holmes/312205342236?epid=91661801&hash=item48b0e3761c:g:jKMAAOSw6tNbYs1g

Sawinkov
20-02-2020, 16:27
Dziękuję za pomoc. Nie brałem pod uwagę kursów on-line a widzę, że są bardzo atrakcyjne jeśli chodzi o program jak i cenę. Jeszcze raz dzięki.

perspektywaa
20-02-2020, 17:39
crusiek OjTam nie wiem do czego nawiązujecie z tym czytaniem bo wątek jest o stacjonarnych kursach, nie o wątkach na forum ;)
Nie wiem jak dla autora wątku ale dla mnie istotne jest przetestowanie różnego rodzaju oświetlenia i innych sprzętów pomocnych w fotografii produktowej chociażby po to, żeby wiedzieć co kupić i nie wyrzucić pieniędzy w błoto (bo kupiłam parasolki z którymi pracuje mi się mega słabo, a do tego po rozłożeniu są bardzo nieporęczne jeśli się pracuje w pomieszczeniu o małej powierzchni).

90s
20-02-2020, 18:11
perspektywaa Pozwolę sobie odpowiedzieć za kolegów. Autor szuka kursów bo zapewne chce się nauczyć fotografii produktowej. Podstaw albo poszerzyć zakres swojej wiedzy.
Dlaczego więc w/w podają i polecają temat na forum Wieśka?. Z tej prostej przyczyny że zawarta tam wiedza wykracza poza wąskie ramy większości kursów i szkoleń jakie możesz spotkać. Nauka podstaw oświetlenia to jedna książka która tutaj została polecona a niektórzy robią z tego biznes bo pokazują przykłady a nie tłumaczą zasad.
Jak wiesz co chcesz osiągnąć to doskonale też będziesz wiedzieć co i do czego będzie ci potrzebne. Sam Twój przykład z parasolkami jasno pokazuje że też gdzieś ci polecono lub sama wpadłaś na pomysł tego najgorszego modyfikatora moim zdaniem.
Tak samo jest jak ktoś szuka obiektywu, jak się znasz to wiesz jaki ci będzie potrzebny, jak nie to szukasz informacji w sieci i tu już loteria z czym w końcu skończysz.


Temat Wieśka kompletnie ignoruje takie właśnie bzdury jak gotowe układy oświetleniowe i skupia się na tym co jest najważniejsze.
Przekaz, temat, wizualizacja. Pokazuje jak skompilowanym procesem jest ten typ fotografii, bo zaczyna się od szeregu pomysłów, analiz i przygotowań. Sam proces wykonawczy to już tylko wisienka na torcie.
Cała reszta kursów z tego ostatniego elementu robi istotę całej dziedziny, kompletnie ignorując to co jest najważniejsze.

Porównałbym to do książek kucharskich gdzie masz masę gotowych przepisów jak co zrobić. Książka Wieśka opisuje jak robić swoje potrawy ze wszystkiego co ci do rąk dadzą. Aby to wyglądało i smakowała tak dobrze jak topowe dania Gordona Ramsaya.
Sam polecam autorowi przeczytanie tego tematu jak już ogarnie podstawy bo moim zdaniem jest to jedne z najlepszych tematów i informacji jakie w życiu widziałem związanych ogólnie z fotografią.

Męczyłem się przez ponad 10 lat, ucząc najróżniejszych technik, czytając dziesiątki książek i innych kursów tak on-line jak i nawet na kilku stacjonarnych byłem. Tak takiej tematyki nie spotkałem nigdzie indziej. A z perspektywy czasu była dla mnie przełomowa i dała mi duży krok do przodu w rozwoju na wszystkich płaszczyznach. Tak portret, krajobraz i produkt. Bo zmieniłem swoje priorytety o 180stopni i od razu pojawiły się efekty.

perspektywaa
20-02-2020, 18:21
90s parasolki kupiłam razem z klasycznym softboxem z prostego powodu- żeby sprawdzić jak działanie jednego i drugiego wygląda w praktyce. W końcu cała masa fotografów z nimi pracuje i sobie chwali.

"Porównałbym to do książek kucharskich gdzie masz masę gotowych przepisów jak co zrobić. Książka Wieśka opisuje jak robić swoje potrawy ze wszystkiego co ci do rąk dadzą."
Więc chyba po to powstał wątek- żeby nie iść na pierwszy lepszy kurs (bo taki każdy może sobie wyszukać przez google) tylko na coś wartego poświęcenia czasu i pieniędzy. :)

90s
20-02-2020, 18:33
perspektywaa modyfikatory można też modyfikować:) . Możesz zasłonić parasolki z obu stron i zrobić wąski pasek przez środek i masz Strip Softbox. Używając zakładek możesz robić cuda ze światłem.
Tak naprawdę jak wiesz jakie chcesz światło to je zrobić niemal ze wszystkiego. Kiedyś zrobiłem portret świecąc grzejnikiem typu akwarelka, albo halogenem przemysłowym w akompaniamencie świetlówek.
Lampą oliwną itd.

Co do samych kursów bo wszystko zależy od Twojej wiedzy poziomu i tego co oczekujesz. Ja byłem na dwóch. Jeden kosztował 1700pln u znanej osoby i była to katastrofa i szok. Drugi u osoby która nie robi kursów ale się zgodziła i był to najlepiej spędzony czas.
Tak więc to wszystko jest mocno subiektywne.
Na pewno najlepiej zacząć od książek a później jakiś kursów jak nie będziemy potrafić poradzić sobie z danymi problemami.
Iść od razu na kurs to 100% zadowolenia bo 0% świadomości za co tak naprawdę zapłaciłeś.

perspektywaa
20-02-2020, 18:36
90s a możesz też po prostu skorzystać z różnego rodzaju sprzętu i wybrać co Ci najbardziej odpowiada bez takiego kombinowania :P

A poza tym- na dobrym kursie wyeliminujesz późniejsze walczenie ze złymi nawykami. Zamiast do kulinariów porównam to do ćwiczeń- masa ludzi idzie na siłownię i wykonuje różne ćwiczenia niby dobrze (tak, jak gdzieś wyczytali czy obejrzeli na youtube) a później są zdziwieni że na treningu z wykwalifikowanym trenerem wychodzi, że albo robili sobie krzywdę albo robili coś, co kompletne nie miało sensu. W fotografii sobie krzywdy nie zrobisz ale już bez problemu możesz robić jakieś głupie błędy, które Ci bardzo utrudnią pracę.

90s
20-02-2020, 19:06
90s a możesz też po prostu skorzystać z różnego rodzaju sprzętu i wybrać co Ci najbardziej odpowiada bez takiego kombinowania :P

Mam masę modyfikatorów najróżniejszego typu, nawet sam sobie zrobiłem kilka własnych, większość leży nieużywana ale doskonale Cię rozumiem. Też wole mieć niż nie mieć:)
Ale nie jest to kombinowanie tylko praca nad światłem. Zastawki i zasłanianie fragmentów światła to szkoła fotografii.
A w fotografii produktowej, zastawki, flagi, ekrany zmniejszające to podstawa pracy.

Co do kursów to przeceniasz je bo jak nie masz indywidualnych lub nie pracujesz jako asystent to się tyle nauczysz ile z tego tak naprawdę sama zrozumiesz.
Np. na tych za 1700pln była grupa 10 ludzi a kurs był z portretu.
I tak ci wypunktuje.
1. Brak kontaktu z modelką. Tzn rozmowa, wspólna praca, atmosfera. Za to grupa przepychających się miedzy sobą 10 osób. Idealny kurs dla paparazzi. Co się oni uczyli? wciskać przycisk aparatu?
2. Profesjonalna modelka przygotowywana przez godzinę przez profesjonalną makijażystkę. W czasie przerwy na posiłek w stołówce dziewczyna miała tak nałożony makijaż że nawet nie potrzebny byłby D&B i jakiekolwiek oświetlenie.
3. Brak rzetelnej odpowiedzi na żadne z pytań które zadałem.
4. Brak informacji o pozowaniu i pracy z np. kimś kto nie potrafi pozować.

Tak więc na kursie nie wyeliminujesz żadnych nawyków. Dostaniesz przygotowaną scenę i modelkę. Zostanie ci pokazane jak ją dobrze oświetlić rożnymi typami światła. A nawet latarką oświecona wyjdzie zjawiskowo.
Jak wrócisz i sama później będziesz próbować to na jakiej zasadzie to będzie działać? Małpowania oświetlenia?
Dlatego jak już pisałem jak wiesz jakie światło chcesz uzyskać to je uzyskasz. I to jest samodzielna nauka, cała fotografia to samodzielna nauka.

Natomiast co do kursów z produktowej to masz to samo, pokarzą ci jak zrobić zdjęcie butelki z miękkim gradientem na tło i co? zrobisz to samo i czym to się ma wybić w tej tematyce?
Dziś podstawy to podłoga, sam przez lata robiłem takie obrazki. Nic nie wnoszące i ładnie wyglądające. Za mało aby w ogóle myśleć o na poważnie o tym typie fotografii.

perspektywaa
20-02-2020, 19:28
90s
"I tak ci wypunktuje.
1. Brak kontaktu z modelką. Tzn rozmowa, wspólna praca, atmosfera. Za to grupa przepychających się miedzy sobą 10 osób. Idealny kurs dla paparazzi. Co się oni uczyli? wciskać przycisk aparatu?
2. Profesjonalna modelka przygotowywana przez godzinę przez profesjonalną makijażystkę. W czasie przerwy na posiłek w stołówce dziewczyna miała tak nałożony makijaż że nawet nie potrzebny byłby D&B i jakiekolwiek oświetlenie.
3. Brak rzetelnej odpowiedzi na żadne z pytań które zadałem.
4. Brak informacji o pozowaniu i pracy z np. kimś kto nie potrafi pozować."

Dlatego cały wątek rozchodzi się o DOBRY KURS, wartościowy a nie o wyrzucanie pieniędzy w błoto :D
Chyba sam rozumiesz, że nie każdy kurs wygląda tak, jak ten na którym byłeś?

90s
21-02-2020, 12:40
perspektywaa Masz racje. Problem w tym że każdy kurs opiera się na takich samych zasadach.
Poza tymi na których byłem, przez lata nazbierałem ponad 350gb najróżniejszych kursów on-line. Takich właśnie nagrań z kursantami nawet topowych fotografów lub samodzielnych opisów mniej znanych.
Nie jest to też żaden zarzut przeciwko ich twórcą, w końcu konsumentom tylko właśnie o takie rzeczy chodzi. Kompletnie ignorując że podstawą nie jest tylko oświetlenie tylko szereg rożnych czynników od koncepcji zaczynając.

Więc czy jest coś takiego jak dobry kurs czy wyrzucanie pieniędzy w błoto to sprawa mocno subiektywna.
Jak nie masz zielonego pojęcia o tematyce to jest to wyrzucanie pieniędzy w błoto, chociaż z perspektywy takiej osoby może to być najlepiej spożytkowany czas.

Wszystkie kursy z oświetlenia opierają się na schematach które poznasz za np. 10zl bo za tyle pewnie znajdziesz najtańszą książkę o takiej tematyce.

Kurs nie nauczy cię samodzielnego ustawiania światła, bo oko i zmysł musisz wytrenować samodzielnie, czasami centymetry decydują o tym że coś dobrze zagrało.
Więc jedynym na to sposobem jest praktyka. Książką w jedną rękę, aparat w drugą i robisz aż do skutku.
Wyjątki to właśnie bycie asystentem i poznawanie wszystkich procesów twórczych. Czyli od idei po wykonanie zdjęcia.

Małpowanie schematów które widziałaś na kursie niczym się nie różnią od tych małpowanych z książki. Jak nie potrafisz ustawić światła to nikt cię tego nie nauczy. Trzeba się nauczyć obserwować efekt światła a nie tego kto co na lampie miał zamocowane.
Jak nie potrafisz improwizować, kombinować i eksperymentować to będziesz powielać schematy. Najprostsze układy niczym zdjęcia paszportowe.

Ja też jestem w tym ględzeniu bardzo subiektywny za co przepraszam.

Dobranie tła, oświetlenia, ubioru, obiektywu, modela, pozy, perspektywy, detali, kolorystyki a co najważniejsze jakieś historii i ładunku emocjonalnego i na końcu dobrze spasowane wykończenie to kwintesencja dobrego zdjęcia.
I jak to wyłożyć jak takie rzeczy wykraczają często mocno po za kanony fotograficzne?

Dodam jeszcze że jednym z moich pytań było ustawianie oświetlenia względem typów twarzy i korygowanie wad światłocieniem i perspektywą. Jest to stara szkoła fotograficzna o której mało kto jeszcze pamięta. W końcu PS wszystko zrobi i to jest chyba jedyny zły nawyk jaki mi przychodzi do głowy odniesieniu do tego co napisałaś. I tego właśnie złego nawyku też uczą na kursach. Zrób jak zrobisz w PSie i tak to przerobimy że nawet nie poznasz tego zdjecia.

Mogę się też mylić ze wszystkim co napisałem, dlatego jak ktoś zna jakiś kurs który nie wpasowuje się w to co napisałem to chętnie go poznam.
Jak na razie tylko temat Wieśka wykracza poza te schematy, jednocześnie pokazując zawiłości procesów twórczych, wizualnych i masy innej tematyki która tak naprawdę tworzy obraz zanim zostanie on zarejestrowany.

perspektywaa
21-02-2020, 12:48
90s każdy ma swoją opinię w tym temacie. podczas studiów miałam okazję odbyć staż w jednym z topowych warszawskich studio (studiów? :p) i uważam, że z żadnej książki nie nauczyłabym się tyle co tam w ciągu dwóch tygodni.
jedyne w czym na pewno się mylisz to podejście, że skoro trafiłeś na słaby kurs, prowadzony przez kogoś mało kompetentnego to na pewno wszystkie inne kursy na całym świecie wyglądają tak samo.

90s
21-02-2020, 12:57
Czyli odbyłaś staż. 2 tyg to już coś i na pewno był bardziej wartościowy od kursów które trwają kilka godzin. I nie opieram się na jednym kursie na którym byłem tylko kilkudziesięciu które widziałem. Mogę dać ci listę wszystkich jakie mam i które wiązałem pod uwagę pisząc swoją opinie.
Ten jeden to był kończący to błędne koło absurdu w które wpadłem.

Wujot
21-02-2020, 13:40
perspektywaa

Odezwę się bo Kuba mnie tu przywołał...

Przede wszystkim rozwój fotografa to długi proces. Na jego kolejnych etapach zupełnie inne kwestie są ważne. W dodatku to jest bardzo indywidualne, a i miejsce do którego się dojdzie to kolejna sprawa... Z całą odpowiedzialnością powiem, że pewne błędy tego procesu każdy chyba musi popełnić (przejść). Wśród nich np stwierdzenie, że kursy przyniosą skutek nieadekwatny do oczekiwań i kasy. Bo to jest produkt marketingowy. Gdyby fotograf mógł robić coś istotnego to raczej by kursów nie prowadził. A co najwyżej warsztaty mistrzowskie (jeśli lubi dydaktykę i chciałby coś po sobie zostawić). Zresztą to jest jedyny powód dla którego ciągle staram się coś o fotografii napisać... Tak naprawdę dla Kuby i paru innych osób. Dosłownie paru. Wobec tego ustalmy, że kurs to produkcyjniak marketingowy - efektowne opakowanie, parę błyskotek i nic istotnego. Bo gdyby kurs (fotografii produktowej) miał nauczyć to powinien mieć kompletnie inny program. Np zająć się właściwościami powierzchni, kształtowaniem linii izoluksów. Optymalną budową planu. Filozofią świecenia itd.

Ale... być może ten etap "kursu" jest Ci niezbędny. Trzeba to przechorować aby się uodpornić.

Mnie nie był on w fotografii potrzebny. Mogę za to opowiedzieć o swojej drodze na Twoim etapie. Czyli etapie gdy światło mi się wydawało ważne (zresztą zawodowo rzecz biorąc jest ważne, wręcz podstawowe - to abecadło). Pierwsze były książki dla filmowych techników oświetleniowych a w tym np. charakterystyki emisyjne źródeł i kształtowanie się linii izoluksów w odległości od źródła oświetlenia. Człowiek szybko już wie, że w odległości >szerokości źródła (np softboxa) wszystko wygląda jakby świeciło okrągłe źródło. Albo bardzo dokładnie rozumiesz pojęcie kontrastu oświetlenia (na poziomie każdego punktu planu). Podejrzewam, że rzeczy o których tu mówię to dla większości, nawet tej prowadzącej warsztaty, to już abstrakcja. Drugim czynnikiem rozwoju było kopiowanie rozwiązań które mi się podobały. Ale skupiłem się tu na odgadywaniu schematu oświetleniowego. Nauczyłem się widzieć jak fotograf ustawił światło, jaka była to końcówka. Wbrew pozorom nie jest to łatwe. Precyzyjne odtworzenie nawet swojego starego planu jest naprawdę trudne. Wtedy zrozumiałem, że jest tylko jedne dobre ustawienie, z określoną odległością świecenia i wielkością końcówki. Chyba nawet potrafiłbym to udowodnić. Ciągle kusi mnie napisanie takiej fundamentalnej książki. Choć pewnie byłaby już w momencie przestarzała względem naszych czasów...

Ale podstawowy jest poświęcony czas - jeśli nawet by przyjąć, że efektywność nauki kursowej jest większa niż własnej (powiedzmy 10x) to i tak na kursie zrobisz raptem tyle co w tydzień samodzielnie. Odpowiedz sobie na ile to przyspieszy progres gdy masz przed sobą lata pracy... Myślę, że nie rozumiesz jak dużo czasu trzeba poświęcić aby poczuć się w tym, mimo wszystko nie takim trudnym aspekcie, pewnie. Dlatego droga na skróty - ktoś mnie tego nauczy. Nie, nie nauczy Cię, to jest do zrobienia samodzielnie.

Ale idź na ten kurs! Frustracje jak się zderzysz z samodzielnym tematem albo popchną Cię do przodu albo wyrzucą z branży.

Pozdro
Wiesiek

90s
21-02-2020, 14:57
Ciągle kusi mnie napisanie takiej fundamentalnej książki. Choć pewnie byłaby już w momencie przestarzała względem naszych czasów...

Abstrahując od tematu, obecnie przerabiam ten nieszczęsny marketing i wpadła mi ręce taka książka "Ponadczasowy Hit" Ryan Holiday ( fajne nazwisko:) )
Tak ją czytam i Twój przypadek wpisuje się idealnie w ramy takiego właśnie Hitu. Mówisz że piszesz tylko dla kilku osób. Więc to już znacznie więcej jak większość pisarzy którzy pisali swoje książki nie wiedząc czy ktokolwiek będzie chciał je przeczytać.
Mówisz że nisza tematyczna. To zaleta bo być pierwszym i najlepszym w niszy to znacznie więcej jak być jednym z wielu obecnych powielaczy.

Zapotrzebowanie na taką tematykę jest ogromne, problem jest tylko z uświadomieniem że są dostępne takie tematy. Sam trafiając pierwszy raz na Twój wątek pierwsze co chciałem to poznać te właśnie schematy oświetlenia itd.
Teraz po licznych rozmowach z Tobą uważam to za bardzo dobry ruch że w ogóle takich tematów nie podejmujesz. A raczej robisz to sporadycznie widząc że po prostu dla wielu to istotne.

Niemniej jednak moim zdaniem jakbyś wydał książkę taką jak Twoje tematy to daje sobie rękę uciąć że z czasem będzie się zaliczać do lektur obowiązkowych, polecanych przez innych fotografów, tak jak dziś Twój temat na tym forum.

Osobiście ubolewam że jeszcze nie pracujesz nad nią, chociaż wiem że to zadanie na wiele miesięcy i ciężka praca. Zwłaszcza że poruszasz tematyki niezwiązane z fotografią bezpośrednio.
Co jest też szalenie ciekawe i wyjątkowe w tej gałęzi ale i dodatkowym wysiłkiem aby to wszystko pozbierać do kupy i jasno opisać.

Więc byłyby to pewnie kawal solidnej książki. Tak sobie ją osobiście wyobrażam i taka mi się marzy:) Poza tym dobrze się Ciebie czyta w odróżnieniu od tego chaosu który ja tworzę swoimi wypocinami.

Tak niemniej polecę ci ten "Ponadczasowy Hit" abyś sam ocenił jakim "Towarem luksusowym a zarazem pożądanym dysponujesz" może ona cię zmotywuję to tego kroku.

pa. Poza tym dziś jest masa możliwości wsparcia takich jak np patronite.pl gdzie możesz uzyskać środki na samodzielną publikacje itd. Jak coś to ode mnie masz pełne wsparcie tak finansowe jak i każde inne jakie będziesz potrzebował.
Mogę nawet latać po sieci albo z bagażnika sprzedawać te książki. Bo wiem że będzie to Hit który jest potrzebny bardziej niż 1000 tych kursów z przesuwania statywów i mocowania różnych dupereli na paliku.

2pompony
21-02-2020, 15:54
Między innymi przez takie wątki to forum umiera.

Nie chcę żeby powstało wrażenie, iż nie rozumiem postaw Wujota i 90s - rozumiem je (na temat szkoleń mam zresztą zdanie jeszcze gorsze niż 90 jak się zdaje), ale widzę jak na dłoni że akurat Wy dwaj nie rozumiecie ani pytania, ani sytuacji pytających.

Padają strasznie mądre rzeczy na tematy metafizyczne, roztrząsacie na poziomie subatomowym idee światłe, a nie rozumiecie, że dziewczyna pyta o kurs, gdzie - cytuję: dla mnie istotne jest przetestowanie różnego rodzaju oświetlenia i innych sprzętów pomocnych w fotografii produktowej chociażby po to, żeby wiedzieć co kupić i nie wyrzucić pieniędzy w błoto.

Czyli jak w starym dowcipie - ona pyta która godzina, a wy jej na to: a czymże jest czas? Czy poznałaś już jego ideę? A potem zamiast spróbować wczuć się w potrzeby pytającego zaczynacie o dylatacji czasu, wtrącicie o Lorentzu, i strzelicie wykład jak rozumiano czas na przestrzeni wieków oraz jak to się ma do fizyki kwantowej. O ona chce wiedzieć która godzina, i nie z dokładnością do setnej części sekundy.

Czy tak trudno napisać po ludzku: co prawda z kursu nie dowiesz się czegoś rewolucyjnego, ale jak posługiwać się softboxem i prasolką dowiesz się tu i tu, a drożej (i niewiele więcej) dowiesz się tam.

90s
21-02-2020, 16:13
Wszystkie forum umierają i nie mają tutaj ich treści ani nasze wpisy nic z tym wspólnego. Po prostu socialmedia wypierają taką formę komunikacji.

Temat założył użytkownik Sawinkov, "dziewczyna" #13 poscie poruszyła temat który potoczył rozmowę na inny tor.
Autor dostał informacje o kursach online chociaż pytał o stacionarne.
Myślę że się zgodzisz z faktem że zrozumienie pytania to coś więcej jak odniesieie się do samej jego treści.
Poleciłem mu dwa kursy które w pełni się wpasowywują w to o co pyta ale są online. Czyli oszczędza czas na przejazdy i dodaktowe koszta. Plus może do nich wracać za każdym razem.
Jakbym się odniusł do tego czego oczekuje i tylko tego to bym mu źle doradził i zaweził opcje wyboru.
Poruszamy też inne kwestie których nie da się zdobyć na kursie a które są wymagane aby osiągnąć cel. Sam kurs nie jest celem autora posta. No chyba że taką ma formę spędzania wolnego czasu. To wtedy źle oceniłem pytanie.

Myślę też że dobrze robimy że zwracamy uwagę na inne kluczowe rzeczy. Ja bynajmniej nie robię tego ze złośliwości a z chęcie zwrócenia uwagi bo nikt mi takiej uwagi nigdy nie zwrócił i zmanroawałem mase czasu i pieniędzy na "dobre kursy"

Więc jaka może być rzetelna odpowedź na pytanie "dobry kurs" co to w ogóle za pytanie?.
Sam przyznasz że to sprawa mocno dyskusyjna a chcąć być rzetelnym to trzeba zwrócić uwagę na wszystkie kwestie.

Wiem też że nie ułątwia to życia pytającemu. Ale jest to taka sama gadka gdy ktoś wpada i pyta o "dobry obiektyw do fotografii"

ps. Swoją drogą jakie jest Twoje zdanie na temat kursów?

2pompony
21-02-2020, 17:02
Więc jaka może być rzetelna odpowedź na pytanie "dobry kurs" co to w ogóle za pytanie?.
Sam przyznasz że to sprawa mocno dyskusyjna a chcąć być rzetelnym to trzeba zwrócić uwagę na wszystkie kwestie.




Pytasz jaka ma być rzetelna odpowiedź? Wedle słownika 'rzetelna' to znaczy taka: 'wypełniająca należycie swe obowiązki', 'odpowiadająca wymaganiom', 'zgodna z prawdą, wiarygodna'.

Czy jak ktoś pyta gdzie i na jakim kursie przetestuje różnego rodzaju oświetlenia i inne sprzęty pomocne w fotografii produktowej uważasz, że odpowiedzią 'odpowiadająca wymaganiom' jest to co piszecie? Czy przebogate wynurzenia z życia profesjonalistów pomogą pytającemu przetestować różne oświetlenie, itd? Czy opowieści o naturze wszechświata lub problemie dojrzewania wrażliwości u człowieka da pytającemu to samo co przetestowanie różnego oświetlenia, itd?

Serio tak uważasz?

Więc wedle mnie rzetelna - to znaczy m.in. spełniająca wymogi - odpowiedź będzie taka (szkicuję): z kursu nie dowiesz się niczego rewolucyjnego i nie licz na to, że rozwinie twoje horyzonty, a niewykluczone, że stracisz kasę i doznasz uczucia zawodu - ale podstaw w posługiwaniu się i jak przetestować różne oświetlenia itd pokażą ci tu i tu, lub drożej tam a tam.

To jest wedle mnie rzetelna odpowiedź. A potem można rozwinąć myśl co się sądzi o kursach.









Swoją drogą jakie jest Twoje zdanie na temat kursów?

Złe, ale o ile z książek można połknąć wiele rzeczy na różne tematy (kompozycja, kadrowanie, obróbka, itp), to przetestować różnego typu oświetlenia zwłąszcza jak się jest na początku drogi jednak z książki się nie da. Mogą opisywać na wiele sposobów i pokazywać na zdjęciach jak działa parasolka, ale dziewczyna poznała je dopiero wtedy, jak je dostała do ręki, zaczęła z nimi pracować i dopiero po tym uznała, że to nie dla niej. W książce jej nie napiszą, że konkretnie jej się może nie spodobać, tego się można dowiedzieć jak się dostanie szpejo do ręki i pozna jego działania.

Wujot
21-02-2020, 17:09
Między innymi przez takie wątki to forum umiera.

Nie chcę żeby powstało wrażenie, iż nie rozumiem postaw Wujota i 90s - rozumiem je (na temat szkoleń mam zresztą zdanie jeszcze gorsze niż 90 jak się zdaje), ale widzę jak na dłoni że akurat Wy dwaj nie rozumiecie ani pytania, ani sytuacji pytających.

Padają strasznie mądre rzeczy na tematy metafizyczne, roztrząsacie na poziomie subatomowym idee światłe, a nie rozumiecie, że dziewczyna pyta o kurs, gdzie - cytuję: dla mnie istotne jest przetestowanie różnego rodzaju oświetlenia i innych sprzętów pomocnych w fotografii produktowej chociażby po to, żeby wiedzieć co kupić i nie wyrzucić pieniędzy w błoto.

Czyli jak w starym dowcipie - ona pyta która godzina, a wy jej na to: a czymże jest czas? Czy poznałaś już jego ideę? A potem zamiast spróbować wczuć się w potrzeby pytającego zaczynacie o dylatacji czasu, wtrącicie o Lorentzu, i strzelicie wykład jak rozumiano czas na przestrzeni wieków oraz jak to się ma do fizyki kwantowej. O ona chce wiedzieć która godzina, i nie z dokładnością do setnej części sekundy.

Czy tak trudno napisać po ludzku: co prawda z kursu nie dowiesz się czegoś rewolucyjnego, ale jak posługiwać się softboxem i prasolką dowiesz się tu i tu, a drożej (i niewiele więcej) dowiesz się tam.

Całe szczęście, że masz wiedzę na temat jak odpowiadać na pytania aby forum ożyło. Użyj jej!

Jest szansa, że milionerem zostaniesz.

A kończąc szyderę (bo po prawdzie straszne głupoty popisałeś) - forum to społeczność. Każdy post czyta x osób, których ta tematyka akurat interesuje. Jest szansa, że te "inne" informacje mogą być cenne dla czytających. Zresztą swoim postem niczego w kwestii odpowiedzi nie wniosłeś bo o kursach zdanie masz złe a nie napisałeś nic gdzie można dowiedzieć się o posługiwaniu końcówkami. O czym wspomniał już wcześniej Kuba.

Podsumowując: zaserwowałeś nam połajankę ale w temacie "zero".

Ale masz wiedzę jak uratować forum. Szacun
;)

Pozdro
Wiesiek

90s
21-02-2020, 18:02
Tu się z Tobą zgadzam, ale odnosiłem się tylko to tego fragmentu który usunąłeś z cytatu.
"@crusiek OjTam nie wiem do czego nawiązujecie z tym czytaniem bo wątek jest o stacjonarnych kursach, nie o wątkach na forum "

Tak poza tym to zabawa w dużym studiu różnymi modyfikatorami a później kupno jakiegoś i powtórzenie tego samego w małym pokoju to taki sam efekt końcowy jak te parasolki i stwierdzenie "na kursie inaczej to wyglądało"


Co do samych pytań i rzetelności w odpowiedziach to obaj pisaliśmy też w temacie "Sprzęt do fotografowania wnętrz i mebli" Widzę że oboje też przestaliśmy.
Twój cytat.
"Będę brutalnie szczery - to nieistotne. Obojętne co kupisz najsłabszym ogniwem będziesz Ty sam, i nie mówię tego po to, żeby Cię zniechęcić. Po prostu, bierzesz się za dziedzinę, która naprawdę wymaga pewnego obycia, która w dodatku NAPRAWDĘ nie wybacza błędów."

Jest to ta sama forma jaką my tu piszemy.
A że odpowiedź jest inna niż oczekuje pytający to nie zmienia to faktu że jest rzetelna, prawidłowa i jedyna która powinna paść z ust każdego fotografa.
Każdy inny wywodów z podaniem konkretnej marki, modelu lub obiektywu to wpychanie tej osoby na minę i brutalne zderzenie z rzeczywistością.Zwłaszcza że autor pokazuje render komputerowy, później pisze że będzie robił zajawki z produkcji i kończąc na zachwytach zdjęciem wykonanym telefonem. A że autor ma pytanie z narzuceniem odpowiedzi jaką chce usłyszeć, to nie oznacza że ma usłyszeć to co chce tylko to co potrzebuje wiedzieć aby cel osiągnąć.
i Ty to doskonale to rozumiesz i dlatego był to już jeden z ostatnich Twoich wpisów w tym temacie bo autor to kompletnie ignoruje.

2pompony
21-02-2020, 18:14
OK, więc powiem to po raz ostatni, posługując się analogią - konkretnie sportem.

Są sytuacje, że pewnych rzeczy można się dowiedzieć z wielu różnych miejsc (podań i legend, książek, opowieści znawców, pamiętników apostołów, oraz innych źródeł) i są to takie rzeczy jak:

1. szachy
2. brydż sportowy
3. taktyka maratończyka w zależności od temperatury ogólnej.




Ale są rzeczy, których nie da się nauczyć nawet z opowieści giganatów, czy memuarów samych cesarzy intelektu:

1. jazda na rowerze bez dotykania roweru.
2. skok o tycze bez dotykania tyczki.
3. pływanie bez wejścia do wody.




I teraz - od mądrości odpowiadającego zależy, czy zaliczy dane pytanie do grupy pierwszej bądź drugiej - bo wtedy od jego mądrości będzie zależeć, czy odpowie mądrze, czy mało mądrze.








Dziękuję za uwagę, już mi się więćej dzisiaj nie chce.

perspektywaa
22-02-2020, 13:14
Na tym forum strach zapytać o cokolwiek, bo w większości wątków wyskoczy ktoś, kto do fotografii schabu dla gazetki tesco (bo taki rodzaj fotografii również ktoś uprawia i na nim zarabia) zacznie dopisywać ideologie rodem z zajęć na ASP.
Nie oszukujmy się, większość fotografów to rzemieślnicy, nie artyści a większość komercyjnych dziedzin fotografii niewiele ma wspólnego z artyzmem i filozoficznymi wywodami na temat światła. Ma być po prostu poprawnie.

Zajrzyjcie na strony większych esklepów z odzieżą (np. sieci LPP)- dostrzegacie w tych zdjęciach to, o co tutaj tak walczycie?

crusiek
22-02-2020, 14:33
Wcześniej już pisałem, że na forum też mamy.
https://forum.nikoniarze.pl/threads/300835-Fotografia-produktowa-28-29-03-2020

Sparawdzałaś, dzwoniłaś?

90s
22-02-2020, 14:40
Na tym forum strach zapytać o cokolwiek, bo w większości wątków wyskoczy ktoś, kto do fotografii schabu dla gazetki tesco (bo taki rodzaj fotografii również ktoś uprawia i na nim zarabia) zacznie dopisywać ideologie rodem z zajęć na ASP.
Nie oszukujmy się, większość fotografów to rzemieślnicy, nie artyści a większość komercyjnych dziedzin fotografii niewiele ma wspólnego z artyzmem i filozoficznymi wywodami na temat światła. Ma być po prostu poprawnie.

Zajrzyjcie na strony większych esklepów z odzieżą (np. sieci LPP)- dostrzegacie w tych zdjęciach to, o co tutaj tak walczycie?

Dokładnie jest tak jak piszesz. Fotografia produktowa jest właśnie od kotleta na białym tle po szyld reklamowy który ma oddziaływać na oglądającego. Nieprecyzyjne pytania sprawiają że jeden będzie pisał o fotografii bezcieniowej drugi o reklamowej.
Sama zadałaś pytanie dlaczego dwóch użytkowników odniosło się do tematu Wieśka i dostałaś odpowiedź.

Jak masz naprawdę jakiś problem, to załóż własny temat, opisz o co ci dokładnie chodzi, z czym sobie nie radzisz lub czego dokładnie szukasz. Załącz też zdjęcia jakie cię interesują lub chciałabyś robić.

Autor tematu jasno napisał co chce i dostał szereg odpowiedzi z których sam wybrał co spełnia jego oczekiwania, podziękował i od dwóch dni pewnie przerabia materiał.
Jakoś nie widzę też aby autor mówił o strachu i braku zrozumienia a wręcz odnieść można wrażenie że dostał radę która była lepsza niż ta której oczekiwał w pytaniu.

perspektywaa
22-02-2020, 14:50
Autor tematu jasno napisał co chce i dostał szereg odpowiedzi z których sam wybrał co spełnia jego oczekiwania, podziękował i od dwóch dni pewnie przerabia materiał.
A może się tu juz nie udziela bo nie widzi sensu?
Ja też nie zamierzam więcej nic w tym wątku pisać, proszę mnie nie oznaczać.

90s
22-02-2020, 14:55
Przecież jasno to napisał.
"Dziękuję za pomoc. Nie brałem pod uwagę kursów on-line a widzę, że są bardzo atrakcyjne jeśli chodzi o program jak i cenę. Jeszcze raz dzięki. "