Zobacz pełną wersję : Mierzenie hiperfokalnej
Dzień dobry. Stawiam pierwsze kroki w fotografii krajobrazu. Mam pytanie o pomiar hiperfokalnej. Z aplikacji wychodzi mi, że przy moim sprzęcie (D750 + Nikkor 50 mm), przy przysłonie f/8, mam celować na 10,47 metra. Jak ja mam to zmierzyć? Z taśmą mierniczą, czy metrówką głupio będę wyglądał :)
W obecnych czasach wystarczy znać zasady robienia zdjęć z hiperfokalną. Reszta to wykonanie prób i korekty w razie potrzeby.
Masz wyświetlacz na którym możesz sprawdzić plan z 100% powiększeniem i upewnić się czy wszystko zostało dobrze zarejestrowane.
Dzień dobry. Stawiam pierwsze kroki w fotografii krajobrazu. Mam pytanie o pomiar hiperfokalnej. Z aplikacji wychodzi mi, że przy moim sprzęcie (D750 + Nikkor 50 mm), przy przysłonie f/8, mam celować na 10,47 metra. Jak ja mam to zmierzyć? Z taśmą mierniczą, czy metrówką głupio będę wyglądał :)
Nie, nie musisz mierzyć z taśmą. Polecam inne metody - na przykład ostrzenie na 1/3 kadru (dolną). Przy 50 mm i f8 mało prawdopodobne, żebyś narzekał. A z biegiem czasu po prostu sam dojdziesz do tego, gdzie trzeba "strzelić" żeby było dobrze.
krzysztofz24
28-01-2020, 22:50
Nie, nie musisz mierzyć z taśmą. Polecam inne metody - na przykład ostrzenie na 1/3 kadru (dolną). Przy 50 mm i f8 mało prawdopodobne, żebyś narzekał. A z biegiem czasu po prostu sam dojdziesz do tego, gdzie trzeba "strzelić" żeby było dobrze.
O i to jest bardzo dobra rada. Tylko dodam ze F8-9 to raczej dla DX a dla FX bym sie trzymal F10-11.
Zreszta to jest skomplikowany temat troche w fotografi krajobrazowej. Bo jak np w oddali mamy zamglenie a na pierwszym planie cos bardzo istotnego dla zdjecia to lepiej troche blizej niz ta 1/3 ostrzyc.
A znowuz jak chcemy miec ostre bardzo daleko ale pierwszy plan jest mniej istotny to 1/3 albo ciut dalej.
Ogolnie na FX trzymaj sie F11 i tej 1/3 "glebokosci sceneri" i sam wyczujesz po pewnym czasie kiedy to zmodyfikowac, tu chodzi o wyczucie a nie liczenie z kalkulatorem.
A może zmierzyć raz i zaznaczyć na obiektywie...
A może zmierzyć raz i zaznaczyć na obiektywie...
Co chcesz zaznaczyć?
Pozycję pierścienia ostrości przy wyostrzeniu na odległość 10,47m.
Pozycję pierścienia ostrości przy wyostrzeniu na odległość 10,47m.
Trzeba koledze wyłuskać problem od podstaw tłumacząc, że to na ile będzie musiał ostrzyć zależy od wielu czynników i jest to bardzo zmienne. Zapewne jego rozważania wzięły się z tego, że początkujący często wpadają w sidła aplikacji, centymetrów, wzorów. A za chwilę życie to weryfikuje i bardzo szybko człowiek się przekonuje, że to jest prostsze niż nam się wydaje. gumer polecam tego Pana i jego tłumaczenie po chłopsku https://www.youtube.com/watch?v=IClwk1ArCSQ I jeszcze tutaj (od około 15 minuty masz wspomagane rysunkiem opowiadanie o 1/3 kadru) https://www.youtube.com/watch?v=tjt1t5B_K5w
2pompony
29-01-2020, 06:25
Pozycję pierścienia ostrości przy wyostrzeniu na odległość 10,47m.
Każdy kto widział więcej niż przez 30 sekund pleśniakowe obiektywy z zaznaczoną skalą głębi ostrości - ten wie, że w mgnieniu oka można z tej skali nie tylko odczytać, ale też nastawić odległość hiperfokalną dla każdej dostępnej przysłony w danym obiektywie (oczywiście dla każdej zaznaczonej na skali wartości przysłony, i dla każdej przysłony ta odległość jest inna). Zaznaczanie jakiejś jednej odległości jest kompletnym nieporozumieniem. W zoomach pompkach też były te skale, choć już ciężej się z nich odczytywało, a potem jakoś producenci zaprzestali oznaczania tych skal nawet w stałkach.
Z drugiej strony każdemu, kto z aparatem cyfrowym był gdzieś na plenerze więcej niż przez 1 godzinę, a potem świadomie obrabiał zdjęćia w domu zaświta myśl, że w dzisiejszych warunkach, przy wielomegapixelowych matrycach, różnych wielkościach tych matryc (a co za tym idzie różnych współczynnikach cropa), wielu polach eksploatacji (odbitki duże i małe, ekran/sieć, różne algorytmy skalowania zdjęć dla różnych portali, itp), cropowaniu materiału w postprocesie, i tak dalej - technika mozolnego obliczania hiperfokalnej a potem stosowania się do tych wyliczeń nie jest akurat najbardziej efektywna, a z wygodą nie ma to już nic wspólnego.
Prawdę powiedziawszy najwięcej będzie tu miało do powiedzenia takie proste, staromodne, nabierane samemu z biegiem czasu doświadczenie. Po pierwszym plenerze wszystko będzie kijowe, po trzecim lepsze, jak ktoś myśli i zastanawia się nad tym co robi - po piątym będzie już wszystko w porządku.
Wind Mill
29-01-2020, 08:13
Ja tak nieśmiało jeszcze dodam a propos przysłony.
Niektórzy błędnie zalecają trzymaj się f/5,6...8, gdzie obiektyw jest najostrzejszy. Cóż z tego (pomijając kwestię głębi ostrości), że w środku kadru będzie żyleta a po bokach już nie?
Dlatego wielu fotografów krajobrazowych zaleca pójść sporo ponad 10 i nie bać się efektu dyfrakcji - przy takich 16 oprócz większej głębi ostrości owa ostrość będzie także (bardziej) wyrównana na całej powierzchni kadru, co postrzegalnie da lepszy efekt.
Powyższe oczywiście nie ma zastosowania gdy celowo chcemy wyróżnić jakiś element na pierwszym planie, niekoniecznie "portretowym" f/2,0.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.