Zobacz pełną wersję : Czy warto kupić D610?
Pytanie jak w temacie. Dotychczas fotografowałem amatorsko Nikonem D50. Teraz chciałbym pełną klatkę (wiem, że są świetne matryce DX, ale chcę pełną klatkę). Nie stać mnie na aparat, który byłby dla mnie optymalny. Obecnie cena D610 spadła poniżej 4tys. Czy jeszcze warto go kupić do amatorskiej fotografii? Plusem D610 jest możliwość wykorzystanie posiadanych obiektywów (chyba?) . Zależy mi na szybkim AF i to chyba będzie lepsze niż w D50? No i oczywiście na jakości zdjęć. I tu chyba D610 też będzie lepszy? Jedyna wada to wielkość aparatu. Powoli mam dość dźwigania torby z obiektywami. No i sam już nie wiem.....
Mam Sigmę 28mm high-Speed Wide 28mm 1.8 oraz Tokinę AT-X Aspherical 17mm 3.5 oraz 18-105 VR
No to parę groszy musisz przygotować :wink: Co do d610 to ja nie mam o nim dobrej opinii, są tacy co się zachwycają, zdjęcia da się robić i matrycę wyczyścić :)
Jeśli ma być tani, nieduży aparat i ff to popatrz na Sony a7 lub a7II (bardziej). Szkła też masz do wyboru, tanie, drogie, co kto lubi. To 17/3.5 powinna dać radę na matrycy 24 mpx, Sigma pokryje ff ale jakość chyba nie zadowoli na długo. Ostrzenie ręczne z bezlustrem jest przyjemne, na szerokim kącie przy f3.5 to żaden problem. Moim zdaniem zacznij od szkieł, popatrz jakie ogniskowe chciałbyś mieć i ile kosztują.
Po drugie współczesne DX dadzą Ci dużo, dużo więcej niż d50, 18-105 do wykorzystania. Ja bym nie skreślał.
madebyzosiek
07-01-2020, 00:23
Co do d610 to ja nie mam o nim dobrej opinii, są tacy co się zachwycają, zdjęcia da się robić i matrycę wyczyścić :)
To wynika z praktyki, czy lektury internetowych mądrości? ;)
Owszem, są lepsze aparaty jak na przykład D750 z lepszym iso, pewniejszym AFem (ale za to po nieskończonej ilości akcji serwisowych), ale nie wiem czy D610 można coś zarzucić... Punkty AF mogłyby być lepiej rozłożone, bo skupiają się w centrum kadru, szkoda że nie da się ustawić iso pod przycisk nagrywania, dość nieprzewidywalny jest pomiar światła kiedy w tle coś świeci i jest lampa na sankach i... to chyba tyle wad. Świetne kolory, bardzo udana matryca nie wiem czego można oczekiwać więcej w takiej cenie...
U mnie ten aparat nie dostał swojej szansy (podobnie jak d750), nie będę się rozpisywał, ale głównie dlatego, że d7200 (i d500) w zupełności mi wystarczał. Zapomniałeś dodać po stronie wad brudzącej się matrycy, taki drobiazg ;) Nie, nie tylko o tym czytałem, widziałem taką sytuację w całkiem nowym body.
madebyzosiek
07-01-2020, 00:36
Zapomniałeś dodać po stronie wad brudzącej się matrycy, taki drobiazg ;) Nie, nie tylko o tym czytałem, widziałem taką sytuację w całkiem nowym body.
Ponad 20 tyś zdjęć i nie doświadczyłem... Pewnie coś źle robię ;) D7200 też budził matrycę, ba ja nawet w D300s musiałem czyścić... Ot taki przypadek. D610 kupiłem całkiem przypadkiem bo dobrą okazję miałem. Mam lepsze aparaty od niego, ale zdecydowanie nie mam mu nic poważniejszego do zarzucenia, natomiast obrazkiem wyeliminował z użytku D500...
D7200 też budził matrycę,
Przytakuje. Sam w wątku o D7200 zarzucałem zdjęcie w okolicach 5k przebiegu, wyglądające jak inwazja UFO. :D
Takie to były czasy, że matryce nikona wymagały dobrego smarowania :mrgreen:
Mimo wielu prób nie doświadczyłem magii ff ;)
Kupiłem ostatnio co prawda Sony, ale to ze względu na inne kwestie, wielkość, szkła i wysoko rozdzielczą matrycę. Taki eksperyment, zobaczymy, ale nie o tym dyskusja.
Tak, w d7200 musiałem kilka razy czyścić matrycę a w d500 po niemal roku dość intensywnego używania jeszcze nie (sprawdzam czasem na f20). Jednak to wszystko nic w porównaniu z tym, co zobaczyłem kiedyś w d610 :roll:. Może nie miałeś takich problemów w swoim d610, ale jednak sporo osób tego doświadczyło. Chyba nie jest tak, że wszyscy mieli pecha albo powielają mity. Nie chcę dalej dyskutować o d610, nie interesuje mnie ten aparat. Jednak nie bagatelizował bym wad tego aparatu polecając go komuś.
- - - - kolejny post - - - - - -
Aha, nie ja rozpocząłem dyskusję o d610, wydaje mi się, że napisałem opinię w dość wyważony sposób i nie trzeba zaraz się na nią obruszać.
madebyzosiek
07-01-2020, 05:53
Aha, nie ja rozpocząłem dyskusję o d610, wydaje mi się, że napisałem opinię w dość wyważony sposób i nie trzeba zaraz się na nią obruszać.
No jasne, że nie Ty, tylko autor wątku. A to nie jest obruszanie, tylko małe sprostowanie, bo bazując na jednym przypadku, do tego nieswoim raczej ciężko powiedzieć coś o wadach. Myślę, że po blisko dwóch latach, może nie intensywnego, używania tego aparatu mogę powiedzieć coś o jego wadach i zaletach. A jak już idziemy w rady kosmiczne, to polećmy koledze D850, albo D500 jeżeli chce zostać w DXie, tam nie ma problemu z AF, chlapaniem matrycy, ergonomią czy wygodą użytkowania :)
Rafał_Sz
07-01-2020, 09:43
Od dawna używam D600 i jestem z niego bardzo zadowolony. Zmienię go dopiero jak zajadę drugą migawkę (pierwsza już zmieniona po akcji serwisowej). Nerkę przeznaczyłem na rozbudowaną szklarnię w mozliwie najlepszym gatunku.
Więc D610 polecam tym bardziej.
Nie polecę koledze d850 czy d500, bo w pierwszym poście wspomniał o wadze zestawu. Rozumiem, że jest wiele osób zadowolonych z d610, d750 czy nawet d600. Nie przeszkadza im wysyłanie aparatu do serwisu, akcje i tego typu atrakcje. Z brudzącą się matrycą można żyć, czyszczenie to chwila. Może nawet ktoś nie zauważy problemu, bo nie przymyka bardziej niż np. f5.6. Ale mamy rok 2020 i trochę;) inną sytuację jeśli idzie o ceny i ofertę aparatów niż jeszcze 3-4 lata temu. Jeśli ktoś kupuje d610 z dobrodziejstwem inwentarza i świadomie, wolna wola i jego pieniądze. Nie udawajmy jednak, że dużo, naprawdę dużo przypadków brudnej matrycy to internetowe legendy. Z jakichś względów używane d610 kosztuje podobnie co używane d7200.
madebyzosiek
07-01-2020, 10:26
Nie polecę koledze d850 czy d500, bo w pierwszym poście wspomniał o wadze zestawu. Rozumiem, że jest wiele osób zadowolonych z d610, d750 czy nawet d600. Nie przeszkadza im wysyłanie aparatu do serwisu, akcje i tego typu atrakcje. Z brudzącą się matrycą można żyć, czyszczenie to chwila. Może nawet ktoś nie zauważy problemu, bo nie przymyka bardziej niż np. f5.6. Ale mamy rok 2020 i trochę;) inną sytuację jeśli idzie o ceny i ofertę aparatów niż jeszcze 3-4 lata temu. Jeśli ktoś kupuje d610 z dobrodziejstwem inwentarza i świadomie, wolna wola i jego pieniądze. Nie udawajmy jednak, że dużo, naprawdę dużo przypadków brudnej matrycy to internetowe legendy. Z jakichś względów używane d610 kosztuje podobnie co używane d7200.
Ale Ty piszesz o czymś, co się czasem zdarza, no może nie w przypadku D600, który miał akcje serwisową, czy D750 który miał ich kilka. Uogólniasz coś, o czym niewiele wiesz, bo nie miałeś. Jako użytkownik D610 mogę napisać, że nie brudzi się matryca (nie jest to na pewno normą jak w D7100) i nie występują absolutnie żadne problemy. A jako człowiek czytający to forum mogę napisać, że D7200 też brudzi matrycę, więc po co wchodzić w aparat, który jeździ do serwisu i brudzi matrycę? ;)
Wracając do tematu wątku... Nie kupiłbym nowego D610 w tej chwili... Wolałbym dopłacić niewiele do D750 dla jeszcze lepszego iso, sprawniejszego AFa i lepszego trzymania. A jak ma być tani eksperyment FX, to najlepiej znaleźć używane D700.
No przykro mi, ale nie miałem ani nie kupię d610, ani przypadkiem, ani celowo ;). D600, d610 czy d750 to na pewno nie są idealne bezproblemowe modele i nie muszę ich wszystkich przećwiczyć na weselach, żeby mieć taką opinię, po prostu postanowiłem jednak szanować swoje pieniądze :) Po prostu różne są progi akceptacji wad sprzętu, ważne, żeby wybrać świadomie i wedle potrzeb. Ani przez chwilę nie napisałem, że tym aparatem nie da się robić zdjęć, tylko tyle, że ja bym go nie wybrał. Mogę, czy muszę jednak kupić, żeby utwierdzić się w tym przekonaniu?
madebyzosiek
07-01-2020, 11:14
No przykro mi, ale nie miałem ani nie kupię d610, ani przypadkiem, ani celowo ;). D600, d610 czy d750 to na pewno nie są idealne bezproblemowe modele i nie muszę ich wszystkich przećwiczyć na weselach, żeby mieć taką opinię, po prostu postanowiłem jednak szanować swoje pieniądze :) Po prostu różne są progi akceptacji wad sprzętu, ważne, żeby wybrać świadomie i wedle potrzeb. Ani przez chwilę nie napisałem, że tym aparatem nie da się robić zdjęć, tylko tyle, że ja bym go nie wybrał. Mogę, czy muszę jednak kupić, żeby utwierdzić się w tym przekonaniu?
Jasne, że nie musisz. Ale powielasz jakieś informacje wyssane z palca, więc jako użytkownik mogę wrócić Ci uwagę, że piszesz o rzeczach, które akurat w modelu D610 nie występują regularnie. To trochę tak jak w "Chłopaki nie płaczą" - Byłeś kiedyś w Stanach? Ja tez nie, ale znam kogoś kto był i powiedział mi to i owo... :)
A pisze to jako użytkownik aparatu, który ponoć jest kasą wtopioną i ma wiele problemów... I nie potrzebowałem go sprawdzić na weselach, bo do tego mam lepsze narzędzia, choć on tez się sprawdził bez problemu kilka razy. Jedynie pomiar światła mu świruje w pewnych warunkach, o czym piszę bez owijania w bawełnę. Natomiast nie napisze radykalnie złej opinii o D750, bo sam go nie używałem zniechęcony akcjami serwisowymi, a jednocześnie nie ma nic merytorycznego w powtarzaniu bardziej lub mniej wiarygodnych opinii wyczytanych w internecie. Więc dla podsumowania - polecam D610 do tego żeby był małym i lekkim FX ze świetną matrycą, brakiem problemów zafarbów i bardzo małym zużyciem energii z baterii. Ale przy obecnych cenach nie kupiłbym go nowego, bo D750 jest tylko ciut droższy. Natomiast patrząc na szkła autora wątku, to zdecydowanie lepiej zacząć zbierać kasę na sensowne obiektywy pod FX, albo zostać w DX (D7200 - choć mówią, że chlapie).
Tu się różnimy najbardziej w ocenie. Dla Ciebie dziesiątki opinii użytkowników d610 o brudzeniu matrycy są "wyssane z palca" (także na tym forum). Ja bym tak krótko i radykalnie tego nie skwitował. Dla mnie co najmniej część z nich ma podstawy i nie liczyłbym, że akurat mnie problem nie dotknie.
Ps. Podobno po pewnym czasie problem brudzącej się matrycy staje się mniej dolegliwy, ale dotyczy to też innych modeli. Paradoksalnie używany aparat może być czasem mniej męczący niż nowy. Dużo też zależy od obiektywów (niektóre bardziej zasysają pył), uszczelnienia, częstości i warunków, w których są zmieniane.
Nie polecę koledze d850 czy d500, bo w pierwszym poście wspomniał o wadze zestawu. Rozumiem, że jest wiele osób zadowolonych z d610, d750 czy nawet d600. Nie przeszkadza im wysyłanie aparatu do serwisu, akcje i tego typu atrakcje. Z brudzącą się matrycą można żyć, czyszczenie to chwila. Może nawet ktoś nie zauważy problemu, bo nie przymyka bardziej niż np. f5.6..
Od wielu lat użytkuję d610 , przebieg tak pod 50tyś. klatek.
Razem z tym aparatem kupowałem (lub rok później) zestaw czyszczący do matrycy.
Mam go do dzisiaj i na 3 patyczki do czyszczenia mam otwarty nadal pierwszy. Być może należałoby otworzyć kolejny bo mam jeden paproch na matrycy przy brzegu kadru a tam czyszczenie jest trudniejsze. Robię zdjęcia na różnych przesłonami od 1.8 do 11 i 13
Matryce czyściłem na przestrzeni tych lat może z 10 razy o ile nie weszły w to czyszczenia innych aparatów. Teraz to sobie nie przypomnę.
Wysyłanie do serwisu? Po co?
No cholera nie kumam tych postów. Tym bardziej że uogólnienie idzie na „cały model”
Wysyłanie do serwisu dotyczyło innych modeli, o których w pewnym momencie zaczęliśmy tu pisać, o ile pamiętam (d750 miał kilka akcji serwisowych, w zależności od serii- nie, nie miałem, tak wyczytałem:))
Ja naprawdę nic nie mam do tego, czy ktoś kupuje d610, czy go czyści, czy ma matrycę jak łza, itd. Z takiej wzmianki, że mam o nim kiepską opinię, a inni dobrą, zrobił się klasyczny shitstorm. Fajnie, że jest dużo zadowolonych użytkowników tego aparatu. Ja jednak uważam, że w podobnych kosztach są inne ciekawsze aparaty, każdy ma inne preferencje. Człowiek pytający naraża się na odpowiedź, stara to prawda.
Nie jest moim celem robienie hejtu na ten aparat, bo mnie on po prawdzie nie interesuje. Zainteresowani przeczytają sobie sami dziesiątki wątków o d610 i wyciągną wnioski, nawet jak zostanę tu zakrzyczany przez zadowolonych użytkowników;).
Pamiętam wpisy na forum w stylu "kupiłem D750 bo migawkę będę miał drugą", a to przy cenach w okolicach 10 tysiaków cebulionów było istotne dla wielu :)
To samo dotyczyło D600 i akcji serwisowej i po okresie hejtu przyszło spore zainteresowanie i zakupy specjalnie żeby to wykorzystać.
bomkallo
07-01-2020, 12:51
Tak co do tematu, to patrze puszki d610 chyba sie koncza a ich cena wzgledem d750 sprawia, ze odpowiedz na pytanie z tematu brzmi: nie, nie warto kupowac d610 :) W uzywkach ludzi to pomieszalo, wiec odpowiadam tylko w kontekscie nowek :)
Nówki nie opłaca się kupować to jasne :)
bomkallo
07-01-2020, 13:12
No to uzywki - moze szloby dopasc d750 za jakies 2500-2700 z malym przelotem, ale idac tym tropem d610 w uzywce powinien kosztowac 1600 :P
No to uzywki - moze szloby dopasc d750 za jakies 2500-2700 z malym przelotem, ale idac tym tropem d610 w uzywce powinien kosztowac 1600 :P
Nigdy tak nie było żeby proporcjonalnie sprzety były wyceniane :)
madebyzosiek
07-01-2020, 13:14
No to uzywki - moze szloby dopasc d750 za jakies 2500-2700 z malym przelotem, ale idac tym tropem d610 w uzywce powinien kosztowac 1600 :P
Dobrze, że w dobrym czasie sprzedałem D700, inaczej musiałbym go dołączyć gratis do baterii ;)
fotouśmieszek
10-01-2020, 23:13
Sądzę,ze na konkretne pytanie nalezy sie konkretna odpowiedz.Przytaczanie ogolnych opinii w necie jest bez sensu.Kupilem kiedys d600,przestraszyla mnie akcja "kurz" wiec sprzedalem.Nastepnie kupilem d610 bo podobał mi sie obrazek sześćsetek, i od lat mnie nie zawiodl.Swietne kolory,z dobrym obiektywem zadawalająca rozdzielczość.Zadnych technicznych kłopotow.Dojeżdżam do 75K przebiegu.Przymierzam sie do bezlusterkowca,ktorego tymczasem wypozyczylem i wiem,ze d610 sie nie pozbędę.To wszystko.Do autora wątku należy ostateczna decyzja.Życzę trafnego zakupu:)
kurczeblade
11-01-2020, 14:16
Warto. Ja na tym body największy progress zrobiłem :) i bardzo pozytywnie wspominam.
Ciężko mi się było z tym aparatem rozstać, do dziś uważam ze miał jedna z lepszych matryc w Nikonie, chodzi o kolor wyjściowy RAWow. I poza tym sama PP plików z tego aparatu była najłatwiejsza do ogarnięcia. To jedna z matryc która generowała najmniej brzydkich zafarbow. Poza tym to pełna klatka która teraz za grosze można wyrywać a zrobić tym aparatem można bardzo dobre materiały !
Tez napisze, ze warto.
Mialem D600, pozniej D610 i bylem bardzo zadowolony
Pozbylem sie D610 tylko dlatego, ze zamienilem go na Z6
Ja jednak uważam, że w podobnych kosztach są inne ciekawsze aparaty
Proszę o propozycje ?
Ps różnica pomiędzy d610 a d750 to równe 1000zl wiec nie zgodzę się z opiniami , że d610 się nie opłaca ponieważ różnica w cenie jest niewielka.
fotouśmieszek
13-01-2020, 20:09
. Ja jednak uważam, że w podobnych kosztach są inne ciekawsze aparaty, każdy ma inne preferencje. Człowiek pytający naraża się na odpowiedź, stara to prawda.
Zainteresowani przeczytają sobie sami dziesiątki wątków o d610 i wyciągną wnioski, nawet jak zostanę tu zakrzyczany przez zadowolonych użytkowników;).
Jest mnóstwo ciekawszych aparatow,ale czy Ty je używałeś?Wszystkie? Ktore?Uważam ze naszego kolegę interesują przede wszystkim opinie uzytkownikow,tylko one są miarodajne bo zawieraja fakty.Ja mam z grubsza wyrobioną opinie na temat d610,c. 6d bo je uzywam od dawna.Z6 wypozyczylem na kilkanascie dni i dopiero poznaję tę puszkę. Twoje uwagi nie są oparte na faktach.Nie jest też z pewnością faktem,ze jesteś tu zakrzyczany.
To ja dorzucę jeszcze swoje 3 grosze do tego tematu, a mianowicie ostatnio się przesiadałem z D700 na D750. Za D700 z gripem i przebiegiem 48k wziąłem 1650zł, a D750 z przebiegiem ok. 5k kupiłem za 2800. Nie warto kupować D610 (a tym bardziej D7200), ponieważ jest zbyt mała różnica w używkach między nimi, a 750. Zależy też czy ma to być sprzęt na lata. Ja jestem typem osoby, która lubi świeżość, więc często zmieniam wszelki sprzęt - chciałem kupić aparat w takiej cenie, żebym mógł go za jakiś czas sprzedać i wyjść przynajmniej na 0. Jeśli to ma być aparat na lata to warto się zainteresować D700 z przebiegiem między ok. 100 tysięcy w dobrym stanie lub takimi z dużymi przebiegami, (ale po wymianie migawki) z realnym przebiegiem poniżej 50 tysięcy. Taką 700 da radę wyrwać za 1000-1200zł. Co do "półki wyżej" to warto się zainteresować D750 po akcji serwisowej z realnym przebiegiem poniżej 50k - takie sztuki można kupić za nieco ponad 2 tysiące. Za 2500 można już kupić takie z całkowitym przebiegiem poniżej 80 tysięcy.
Co do cen D7200 i D610, bo widziałem ten temat - dużo amatorów "klikaczy/niedzielnych" kupuje taki sprzęt i myślą, że skoro kupili sprzęt X lat temu za dużo wyższą cenę to będą mogli go sprzedać za niewiele mniej. Taki D7200 (prócz 1/8000s) jest rozjechany na każdej płaszczyźnie względem D750, a różnica w ich cenie (używane) to mniej niż tysiąc złotych.
Chelsti Gratuluję zakupu D750, ale nie wrzucaj proszę wszystkich posiadaczy D7200 i 610 do jednego "wora" tak się składa że mam obydwa te body, a kiedyś miałem też D700 i D500 i sporo innych, ale jakoś nie widzę przepaści chociaż taki D500 powinien "rozjechać" jak pisałeś D7200 bo do niego porównuję dlatego że to APSC, Ty porównałeś D750 do 7200, tak nie wypada porównywać.
I powiem Ci że czytając forum zapragnąłem mieć sławną pięćsetkę... wiem że 500 jest też bardzo dobrym body, ale D7200 nie przestał robić fotografii, ustępuje jedynie fps i lepszym AF, może delikatnie ISO, wszystko zależy do czego używasz sprzętu.
Taki Alex Noriega (Link) (https://www.amateurphotographer.co.uk/latest/articles/us-landscape-photographer-of-the-year-interview-102668) fotografował D600 i jakoś nie przeszkodziło mu zostać amatorskim krajobrazowym fotografem roku, on też był niedzielnym klikaczem?
Jeszcze wspomnę o utracie wartości sprzętu, ona zawsze będzie, bo technologia idzie do przodu i musi być "ruch'' w interesie.
Pozdrawiam i udanych kadrów życzę.
Tak. Nie ma oceniać innych wedlug własnych wyborów. DX ma ogromną zaletę jaką jest tele i jego wielkość. Plus jednak mniejsze szkła, choć tu akurat Nikon nie rozpieszcza. Mogę postawić pieniądze, że w ślepym teście obrobionego zdjęcia nie rozpoznasz czy np. krajobraz był robiony d7200 czy d750. Jak czytam o tej przepaści to już nawet się nie irytuję, jakoś trzeba uzasadnić "konieczność" zakupu nowych zabawek:p
andystar
14-01-2020, 12:25
Kiedyś były na forum pokazane zdjęcia ślubne z D70 lub D70s (robione teraz). Były znacznie lepsze od wielu prezentowanych z lustrzanek pełnoklatkowych. Nie zawsze sprzęt t wszystko. Dobry znacznie ułatwia zadanie jak umie się z niego korzystać.
Sam dobry sprzęt nie zrobi dobrych zdjęć. Najlepiej jak duet sprzęt i fotograf są na tym samym poziomie.
madebyzosiek
14-01-2020, 13:33
Mogę postawić pieniądze, że w ślepym teście obrobionego zdjęcia nie rozpoznasz czy np. krajobraz był robiony d7200 czy d750.
Jak porównasz krajobrazy na iso 100 to na pewno nie zobaczysz różnicy. Porównaj zdjęcia na iso 6400, albo 12800 w słabym świetle ;)
Kiedyś były na forum pokazane zdjęcia ślubne z D70 lub D70s (robione teraz). Były znacznie lepsze od wielu prezentowanych z lustrzanek pełnoklatkowych. Nie zawsze sprzęt t wszystko. Dobry znacznie ułatwia zadanie jak umie się z niego korzystać.
Sam dobry sprzęt nie zrobi dobrych zdjęć. Najlepiej jak duet sprzęt i fotograf są na tym samym poziomie.
Kiedyś też robiło się zdjęcia mając kilka rolek filmu 400, bo 800 był ekskluzywnie drogi, a szkła 2.8 były ultra jasne i jakoś szło ;)
Po to jest na rynku tyle formatów do wyboru, żeby każdy wybrał odpowiedni dla siebie. Nie rozumiem wojenki DX kontra FX... Dla jednych pełna klatka będzie lepsza, dla innych DX i nie jest to kwestią wyjaśnienia sobie wydatku, a raczej realizacją konkretnych potrzeb lub fanaberii. Możemy mówić o mistycznych wagach FXowych szkieł, o kosmicznych cenach, ale nie zmienia to faktu, że oba formaty mają użytkowników, którzy są zadowoleni i tyle.
Chelsti Gratuluję zakupu D750, ale nie wrzucaj proszę wszystkich posiadaczy D7200 i 610 do jednego "wora" tak się składa że mam obydwa te body, a kiedyś miałem też D700 i D500 i sporo innych, ale jakoś nie widzę przepaści chociaż taki D500 powinien "rozjechać" jak pisałeś D7200 bo do niego porównuję dlatego że to APSC, Ty porównałeś D750 do 7200, tak nie wypada porównywać.
I powiem Ci że czytając forum zapragnąłem mieć sławną pięćsetkę... wiem że 500 jest też bardzo dobrym body, ale D7200 nie przestał robić fotografii, ustępuje jedynie fps i lepszym AF, może delikatnie ISO, wszystko zależy do czego używasz sprzętu.
Taki Alex Noriega (Link) (https://www.amateurphotographer.co.uk/latest/articles/us-landscape-photographer-of-the-year-interview-102668) fotografował D600 i jakoś nie przeszkodziło mu zostać amatorskim krajobrazowym fotografem roku, on też był niedzielnym klikaczem?
Jeszcze wspomnę o utracie wartości sprzętu, ona zawsze będzie, bo technologia idzie do przodu i musi być "ruch'' w interesie.
Pozdrawiam i udanych kadrów życzę.
Ehhh czytanie ze zrozumieniem kuleje :/
Napisałem, że w większości przypadków. Bo załóżmy, że ktoś kompletnie zielony i idzie do Euro RTV czy innego Media Marktu i chce kupić lustrzankę. Taki człowiek nie pozwoli sobie na wydatek rzędu 5 tysięcy od tak. D7200 czy D610 kosztują nieco ponad 3 tysiące, więc taki człowiek będzie skory dołożyć tysiaka do tych puszek względem amatorskich D5xxx (jak jeszcze sprzedawca poczaruje).
Sprzęt nie jest żadnym wyznacznikiem umiejętności i profesjonalizmu, ale chodziło mi tu o zupełnie co innego - rynek wtórny i sprzedaż sprzętu, ponieważ się go nie używa. Wystarczy porównać przebiegi tych używanych lustrzanek. Ciężko jest znaleźć D750 z przebiegiem poniżej 50 tysięcy, podczas gdy D7200 zwykle ma przebiegi rzędu 20-50 tysięcy. Chciałem się tylko odnieść do mentalności sprzedających i ich niewiedzy w temacie cen aparatów na rynku wtórnym.
Miłego dnia :P
Chelsti
„ostatnio się przesiadałem z D700 na D750”.
„Ja jestem typem osoby, która lubi świeżość, więc często zmieniam wszelki sprzęt - chciałem kupić aparat w takiej cenie, żebym mógł go za jakiś czas sprzedać i wyjść przynajmniej na 0. Jeśli to ma być aparat na lata to warto się zainteresować D700”
Brak jakiejkolwiek logiki po 4-5 latach od wyjścia tego aparatu kupiłeś D750, zakładając że Twoje „ „ostatnio” należy rozumieć niedawno. Taaaa naprawdę świeżość :-)
Proponujesz przestarzałą matrycę jaką ma D700 jako aparat na lata? Radzisz czy nabijasz posty bzdetnymi radami. sebamar pyta się o D610 czy warto? A ty wyjeżdżasz z pierdołami nie na temat. Pomijam fakt że ty kupujesz aparat nie po to żeby pstrykać zdjęcia tylko po to aby wyjść na zero, nonsens goni nonsens, ale co ja tam wiem. Innym zarzucasz że nie rozumieją co masz na myśli a sam piszesz tezy które same się wykluczają.
Do sebamar kupuj D610 a jeszcze lepiej D750
madebyzosiek
14-01-2020, 19:35
Do sebamar kupuj D610 a jeszcze lepiej D750
Ooo, kolejny raz świetne podsumowanie dyskusji ;)
Ps. D700 ma kilka zalet względem D610 i D750... No ale nie jest to matryca i wyższe iso na pewno. D700 warto kupić jako eksperyment w tej chwili. Ale jako powiew świeżości, to najopłacalniej D750, oczywiście z FX. A jak ma być bardzo świeżo, to D780 ;)
Ooo, kolejny raz świetne podsumowanie dyskusji ;)
Ps. D700 ma kilka zalet względem D610 i D750... No ale nie jest to matryca i wyższe iso na pewno. D700 warto kupić jako eksperyment w tej chwili. Ale jako powiew świeżości, to najopłacalniej D750, oczywiście z FX. A jak ma być bardzo świeżo, to D780 ;)
Tak, ale D700 już nie warto.
Najbardziej opłacalny zakup to ... używane D750 ponieważ różnicę w cenie pomiędzy D600/610 są tak niewielkie że już D6xx nie opłaca się zakupić.
Jak porównasz krajobrazy na iso 100 to na pewno nie zobaczysz różnicy. Porównaj zdjęcia na iso 6400, albo 12800 w słabym świetle ;)
....
Chyba czegoś nie wiem albo nie potrafię, bo raczej nigdy nie zdarzyło mi się robić krajobrazu przy ISO 12800 ani nawet 6400, zawsze próbuję jednak znaleźć trochę światła ;). Tzn. robiłem zdjęcia nocnego nieba na 6400, ale to trochę inna bajka i mimo wszystko dosyć rzadkie zastosowanie (jeśli ktoś się w tym nie specjalizuje). FX pewnie wypadnie w zdjęciach nocnych lepiej, ale jeszcze nie próbowałem i przy okazji sprawdzę rzeczywistą różnicę. W każdym razie z d500 czy d7200 udało mi się zrobić raz czy drugi np. drogę mleczną i dało się sporo powyciągać z pojedynczego naświetlenia.
Przy zdjęciach typu miasto nocą, ulice, lokale i tego typu sceny oświetlone światłem, jakie jest zwykle w mieście, nie przekraczam 1600-2000 (sprawdzałem, znajdzie się pewnie przykład wyższego ISO ale raczej jako ciekawostka) i to przy ujęciach w tych ciemniejszych zaułkach. Zwykle jest to ISO500-1000, i utrzymuję odpowiednie czasy z ręki, fakt, zwykle na szerokim końcu 11mm i f2.8 lub 17/2.8. Popatrzyłem trochę na swoje zdjęcia i znalazłem np. ISO4000 1/15s i f2.8. Jest to zdjęcie z ręki w ciemnej, zabytkowej hali fabrycznej z małymi drewnianymi oknami. Ale to nie krajobraz.
Podsumowując, nigdy w praktyce nie zabrakło mi ISO w DX w sensie, że wyszła jakąś sieczka na zdjęciu. Oczywiście zawsze może być lepiej w tym 1-2% sytuacji zdjęciowych, ale moim zdaniem nie dotyczy to krajobrazu (nawet bardzo szeroko rozumianego), bo po prostu w krajobrazie lepiej sprawdzi się statyw w byle DX-ie niż ISO12800 w d5.
madebyzosiek
14-01-2020, 22:27
Chyba czegoś nie wiem albo nie potrafię, bo raczej nigdy nie zdarzyło mi się robić krajobrazu przy ISO 12800 ani nawet 6400, zawsze próbuję jednak znaleźć trochę światła ;).
A z jakiego fragmentu mojej wypowiedzi wynika, że ja piszę o krajobrazie na iso 6400 lub 12800? Ja piszę o zdjęciach i wiesz... aparatem robi się też inne zdjęcia niż krajobrazu. Nawet takie, gdzie nie użyjesz statywu, ani długiego czasu. Ot taki pierwszy z brzegu przykład:
https://dl.dropboxusercontent.com/s/swl9skvgr9qpm2j/DDX_6078.jpg
I ku Twej radości to zdjęcie jest z DXa na iso 5000, obiektyw ze światłem 1.8 i 1/250, która jest ryzykowna dla tak ruchliwych stworzeń... I możesz wierzyć, ale z FXa wyszłoby lepiej, choć na tym akurat przykładzie różnice byłyby marginalne. Ale mógłbym znaleźć sporo przykładów, na których DX z wysokim iso by poległ.
Nie zmienia to faktu, że jak Ci wygodnie z DXem, to ok. Każdy ma prawo do swojego zdania i zastosowania ;)
Jeśli ktoś musi robić krajobraz z iso 6400 czy więcej, to i tak są lepsze rozwiązania, niż D5. ;)
I tak z ciekawości. Dlapoczemu ten wątek jest w dziale o DX?
A z jakiego fragmentu mojej wypowiedzi wynika, że ja piszę o krajobrazie na iso 6400 lub 12800?
Masz rację, mogłem to źle odebrać
Cytat Zamieszczone przez poste Zobacz posta
"Mogę postawić pieniądze, że w ślepym teście obrobionego zdjęcia nie rozpoznasz czy np. krajobraz był robiony d7200 czy d750".
Jak porównasz krajobrazy na iso 100 to na pewno nie zobaczysz różnicy. Porównaj zdjęcia na iso 6400, albo 12800 w słabym świetle
Można to dwojako odebrać.
To nie jest kwestia z czym mi dobrze. W miarę świadomie dobieram sprzęt do potrzeb, choć też trochę eksperymentuję. Po prostu nie znajduję poparcia w zdjęciach na głoszone na forum tezy o "zjadaniu" każdego DX przez stare d700. To zdjęcie sympatycznego kota też nie zachęca do natychmiastowego zakupu FX, no bo czego brakuje tej fotce w rozmiarze internetowym? ISO milion naprawdę nie jest potrzebne do każdego rodzaju fotografii.
Dziękuję za wszystkie rady i całą dyskusję. W podobnej cenie do D610 jest Sony A7II. Co lepsze? Co plecilibyście?
madebyzosiek
24-01-2020, 13:56
Dziękuję za wszystkie rady i całą dyskusję. W podobnej cenie do D610 jest Sony A7II. Co lepsze? Co plecilibyście?
Zdecydowanie D610. Dla Sprawności AFu w słabszych warunkach, dla ilości zdjęć na jednej baterii, dla szybkości i sprawności działania, wybudzenia, gotowości, dla dostępu do szkieł, które nie kosztują fortuny.
W Sony, rak jak w Nikonie są szkła, które kosztują fortunę. Są też takie, których próżno szukać w Nikonie za zbliżoną cenę. Zależy czego potrzebujesz konkretnie, dziś bym tak nie uogólniał, bo do Sony kupisz i Zeissa i Samyanga .
madebyzosiek
24-01-2020, 17:56
Gdyby kolega pytał o A7III, to bez wahania poleciłbym zamiast D610, nawet z Tamronem 28-75 czy jakimś Samyangiem. Ale A7II czy tym bardziej I nie polecam, chyba że ktoś bardzo marzy o sprawdzeniu dlaczego dopiero teraz bezlustra cieszą się dużym powodzeniem ;)
A co do szkieł, myślę że gama Nikkorów przez tyle lat produkcji zdecydowanie bardziej wyczerpuje temat potrzeb tanich i drogich bardziej, niż system będący na rynku kilka lat.
Nie do końca się z tym zgodzę, znowu 8-) Autentycznie, wszystko zależy od potrzeb i preferencji. No i czy chcemy nowe czy używane obiektywy, to jednak jest istotne. Ja sobie skalkulowałem, popatrzyłem no i Sony wypadło fajniej, jeśli chodzi o cenę, wielkość i wybór podobających się stałek. Dla przykładu, kolega ma
Mam Sigmę 28mm high-Speed Wide 28mm 1.8 oraz Tokinę AT-X Aspherical 17mm 3.5 oraz 18-105 VR
I gdyby chciał to zastąpić to ma pewien wybór do Sony. Co do kita to się nie wypowiem odnośnie Sony 28-70 a to pewnie się kupuje w zestawie. Natomiast Tokinę 17/3.5 zastąpi spokojnie Sony 28/2 (z nawiązką jeśli chodzi o jakość, 1 mm szerokości do przeżycia) lub Samyang 24/2.8. Sigmę 28 spokojnie zastąpi Samyang 45/1.8. Chodzi mi rzecz jasna o kąty widzenia, bo jakość współczesnych szkiełek pod wieloma względami jest bez porównania do ww obiektywów kolegi. Trudno w Nikonie znaleźć nowe obiektywy porównywalne jakością i ceną. Aha, w 1 poście kolega wspomniał coś o wielkości zestawu:grin: Jak byśmy nie zaklinali rzeczywistości, to ani d610/d750, ani szkła do nich małe nie są. To już lepiej zostać w DX (np. d7500), zwłaszcza, jeśli ktoś potrzebuje/lubi teleobiektywy. Ja bym podsunął do rozważenia d7500 z Sigmą 17-50/2.8 (o d7200 dziś trudno w dobrej cenie).
madebyzosiek
24-01-2020, 21:45
Ja wiem, że niechęć do D610 jest bardzo silna, ale poza wagą i wielkością A7II na prawdę ciężko doszukać się jakiejkolwiek zalety przy D610... Nawet jest droższy i na dzień dobry wymaga kupienia ładowarki do baterii, no i przynajmniej jednej lub dwóch na zapas... Ale szkoda czasu na spory. Ja w pierwsze bezlustra Sony wdepłem raz i nikomu tego nie polecam, nawet jak można znaleźć jakieś zalety ;)
Miałem epizod z A7 jedynką i trójką, maiłem długo dwójkę, mogę polecić każdy z nich ale trzeba się zastanowić dokładnie co potrzebujemy bo każdy z nich ma swoje wady i zalety.
D610 brać śmiało jak dobra cena i nie potrzeba tego co oferuje bezlustro, nie ma sie co czepiać działania AF, wiele nowszych konstrukcji za dużo więcej kasy nie dorównuje tej lustrzance.
cz4rnuch
24-01-2020, 23:15
Dziękuję za wszystkie rady i całą dyskusję. W podobnej cenie do D610 jest Sony A7II. Co lepsze? Co plecilibyście?
Problem w tym, że w zadanym budżecie zarówno D610 jak i A7II nie spełnią wszystkich Twoich oczekiwań (do tej dwójki dodałbym jeszcze 6D). A7II jest bardziej kompaktowy i lżejszy, ale chyba nikt się nie obrazi na stwierdzenie, że AF w D610 lepiej sobie poradzi gdy zabraknie światła. U ciebie padło określenie, że potrzebujesz szybkiego AFu, ale to bardziej zależy już od szkła. Ja nawet na A7 miałem szybki AF, bo miałem dość szybkie szkła (wcale nie były drogie), ale jak brakło światełka to D7100, który miałem w tym samym czasie sprawował się lepiej. Reszta też w kratkę. D600/D610, o czym już wspominano, ma lepszą baterię, trochę lepszą matrycę, dwa sloty, będą z nim współpracować Twoje szkła (poza 18-105, bo ten nie kryje pełnej klatki), optyczny wizjer i ergonomię lustrzanki. A7II ma lepsze video, eye af, stabilizację, lepszą migawkę czy pomagajki przy manualnym ostrzeniu. Dla każdego coś dobrego. Sam musisz rozsądzić czy coś z tego jest dla Ciebie istotne. Ja osobiście, jeśli zależy Ci na FF, zacząłbym od wymiany szklarni i na tym się skupił. Zastanów się nad szkłami i sprawdź co oferują poszczególne systemy. Albo po prostu kup nowszego DXa.
Ja wiem, że niechęć do D610 jest bardzo silna...
Tu nie chodzi o moją chęć czy niechęć. Po prostu każdy może i nawet powinien sam wszystko skalkulować. DSLR ma swoje zalety, ML także, trochę inaczej się używa tych aparatów i można by przez resztę nocy przerzucać się argumentami, że ten coś ma a tamten nie ma. Dobre zdjęcie da się zrobić każdym w miarę współczesnym aparatem. Kolega w zasadzie stoi przed wyborem systemu, najlepiej, żeby sam pooglądał aparaty bo czasem nawet krótkie pomacanie sprzętu rozwiązuje dylematy.
sebamar jesteś z Łodzi? Popatrz w komisie fotoaparaciki.pl, nie musisz kupować ale pomacać warto.
A czy przy obecnym cashbacku za A&II + obiektyw 85mm za ok. 5 tys.? Warto zamiast D610?
andystar
30-01-2020, 13:41
Nikon D610 (przebieg 471 zdjeć) + Sigma 2/24-35 za 3500,00
https://allegrolokalnie.pl/oferta/malo-uzywany-nikkon-d610-471-zdjec-z-gratisami
Miałem ostatnio okazję przyjrzeć się i potrzymać D610. I już wiem, że jest dla mnie za duży. Szukam czegoś mniejszego. Dzięki za wszystkie rady. Mała gabarytowo pełna klatka odpada ze względów finansowych. Pozostaje więc jakieś APSC.
Nowy A7II dziś można kupić z ~3k po odliczeniu 1,4k cashback. Cena podobna do d610, aparat mniejszy. Ale na początku napisałem, żebyś nie skreślał DX-a. Moim zdaniem warto obecnie poszukać choćby używanego DX, po pierwsze ceny niezłe, po drugie jednak upgrade wobec d50 znaczący, co byś nie kupił. Ale jeśli ma być naprawdę mały zestaw, to tylko bezlusterkowiec (zależy, co kto rozumie przez słowo "mały" ;)).
madebyzosiek
01-02-2020, 14:07
Nooo, to jeżeli D610 jest za duży, to generalnie zostają lustra D3xxx lub D5xxx, choć one nie są wiele mniejsze, albo bezlustra APS-C... Może chcesz A6000? ;)
Obrazek2000
01-02-2020, 15:06
Korzystałem z D3200 i jak wziąłem do ręki D7200, to od razu przeleciała mi przez głowę myśl - oj nie, takiego kloca to ja nie będę nosił!
Dzisiaj jak biorę do ręki D610 z 50mm 1.8, to tak patrzę obracam sobie w ręku i myślę - ale fajny, zgrabny aparacik!
Przy tym co daje/może dać D610, to już lepiej kombinować jak go ze sobą zabrać, i może jakoś jeszcze upchnąć 70-300VR (torba mniejsza, większa, może plecak), niż włożyć do kieszeni A6000 z kitem a do drugiej 55-210.
Jeżeli zależy Ci na "lepszych" zdjęciach, a ja takie uzyskuję z D610, to nie ma co się ograniczać i bawić w alternatywy. Oczywiście zdecydowanie lepiej mieć mniejszy aparat ;-), ale po jakimś czasie wielkość D610 nie przeszkadza. Przez jego konstrukcję, czasem wydaje mi się, że jest lżejszy i bardziej poręczny niż A7 II z 50mm.
madebyzosiek
01-02-2020, 15:43
D610 z 24-70 2.8 jest moim lekkim zestawem na spacer czy wyjazd ;) Duże i ciężkie to są jednocyfrowe klocki :)
cybulski
01-02-2020, 16:15
Dziękuję za wszystkie rady i całą dyskusję. W podobnej cenie do D610 jest Sony A7II. Co lepsze? Co plecilibyście?
To zależy do czego potrzebujesz.
Ale jeśli amatorsko to a7ii w 90% będzie lepszym wyborem dka Ciebie, na wyjazdy, na codzień. A nawet do portretu. W niewielkim budzecue kupisz też świetne szkła natywne. Nie będziesz miał problemów z back front fokus.
Tu na forum jest kilka wątków o tym, użytkownicy mają z tym problem, z kalibracją itp. Uwierz jest lepszy wybór niz lustro ff. Z bezlustrem zajmiesz się foceniem a nie walką ze sprzętem a nowicjusze mają z tym problemy, starzy wyjadacze świetnie sobie radzą z lustrem. Nie trać na to czasu bierz a7ii.
Gdzie można nabyć A7 II z cashbackiem za ok. 3 tys.?????
Choćby abfoto.
4445 minus 1400 cb do 02.02.
tbogdanowicz
01-02-2020, 17:00
Z ciekawości zajrzałem.:
"Produkt chwilowo niedostępny.
Zapytaj o dostępność".
:mrgreen:
Dowcipni.
Z ciekawości zajrzałem.:
"Produkt chwilowo niedostępny.
Zapytaj o dostępność".
:mrgreen:
Dowcipni.
:oops: Nie śledzę cen na bieżąco, to jakoś wpadło mi w oko to zapamiętałem. Ale to nie tak, że tylko w tym sklepie są jakie specjalne ceny, sprawdziłem szybko kolejne miejsce, gdzie czasem coś kupuję
https://www.fotoplus.pl/aparaty-cyfrowe/bezlusterkowce/Sony-A7II
50 zl drożej i jest. CB ten sam.
Od A7II mimo wszystko wolałbym d610.
Dobra optyka nikona 1.8g w rozsądnych pieniądzach .
Obrazek bdb .
Jeżeli coś nowszego to polecam zestaw canona rp , ze szkieł rf35 i ef85
Kolory wyjściowo do obróbki jeszcze lepsze niż w d610.
Generalnie to taki d610 w bezlusterkowcu . Słabsza bateria ale rewelacyjny af z dobrze działającym eye af w najnowszej wersji firmware.
cybulski
01-02-2020, 19:10
Od A7II mimo wszystko wolałbym d610.
Dobra optyka nikona 1.8g w rozsądnych pieniądzach .
Obrazek bdb .
Jeżeli coś nowszego to polecam zestaw canona rp , ze szkieł rf35 i ef85
Kolory wyjściowo do obróbki jeszcze lepsze niż w d610.
Generalnie to taki d610 w bezlusterkowcu . Słabsza bateria ale rewelacyjny af z dobrze działającym eye af w najnowszej wersji firmware.
Wiesz co jes słabe w Twojej radzie? To że jesxze miesiąc temu pytałeś o to samo. W miesiąc stałeś się ekspertem? Daruj sobie, mówię poważnie.
Ponad 2 lata z d600 i d750 - kilkadziesiąt tysięcy zdjęć w różnych warunkach, używałem za wyjątkiem 20 1.8g wszystkich szkieł z tej serii (pisze od razu , że ślubów nie robię )
Od prawie 6 tyg z Rp - jakieś 3 tys zdjęć . Może to mały okres czasu ale pozwala już wyrobić sobie opinię.
A7II nie miałem dlatego polecam to co sprawdziłem . D610 świetny sprzęt w cenie zbliżonej do a7II .
Minus w stosunku do sony to migawka 1/4000 i bf/ff, który potrafi irytować.
Jeżeli pytający chciałby tanio wejść w bezlustra to polecam spr ofertę canona. Może DR wg testów słabszy niż a7II i tez nie ma 1/8000 ale nie trzeba mieć a7II dłużej niż 30 min w rękach aby stwierdzić , że af dużo słabszy i evf tragiczny . Poza tym menu tragiczne , system wolny , wszystko działa jak kilkuletni tel z systemem android.
madebyzosiek
01-02-2020, 20:09
Wiesz co jes słabe w Twojej radzie? To że jesxze miesiąc temu pytałeś o to samo. W miesiąc stałeś się ekspertem? Daruj sobie, mówię poważnie.
Słabo znasz użytkowników tego forum, daruj sobie wycieczki personalne na tak daremnym poziomie... Też miewasz słabe rady i nie chcesz słuchać tych, którzy w Nikonie spróbowali czegoś lepszego i mają argumenty wynikające z doświadczenia ;)
cybulski
01-02-2020, 20:17
Ponad 2 lata z d600 i d750 - kilkadziesiąt tysięcy zdjęć w różnych warunkach, używałem za wyjątkiem 20 1.8g wszystkich szkieł z tej serii (pisze od razu , że ślubów nie robię )
Od prawie 6 tyg z Rp - jakieś 3 tys zdjęć . Może to mały okres czasu ale pozwala już wyrobić sobie opinię.
A7II nie miałem dlatego polecam to co sprawdziłem . D610 świetny sprzęt w cenie zbliżonej do a7II .
Minus w stosunku do sony to migawka 1/4000 i bf/ff, który potrafi irytować.
Jeżeli pytający chciałby tanio wejść w bezlustra to polecam spr ofertę canona. Może DR wg testów słabszy niż a7II i tez nie ma 1/8000 ale nie trzeba mieć a7II dłużej niż 30 min w rękach aby stwierdzić , że af dużo słabszy i evf tragiczny . Poza tym menu tragiczne , system wolny , wszystko działa jak kilkuletni tel z systemem android.
To ciekawe co piszesz o tym RP. Ma niby kiepskie recenzje. Kilku moich znajomych ma RP i mówią to samo co Ty. Też mam canona tyle że lustro. Ale podobno RP bardzo szumi na wyższym iso?
Dla mnie tak naprawdę akceptowalne iso kończy się na 3200.
Na 6400 wchodzę tylko jak już nie ma wyjścia .
Tak było w d610 i podobnie w rp.
Chociaż przyznać muszę uczciwie , że porównując obrazki z d610 i rp jednak ten pierwszy miał szum przyjemniejszy w odbiorze.
Ale to takie porównanie w sumie mało miarodajne na zdjęciach wykonanych nie w tym samym czasie . Wiec proszę nie traktować tego jako pewnik.
Rp kupiłem spontanicznie korzystając z BF . Na zasadzie dobra oferta to spróbuje .
Nie jest to wybitny aparat . Właściwie nie wyróżnia się niczym na tle innych ff.
Ale ma przyzwoity evf (zauważyłem , że zdjęcia robię evf częściej niż w pen f), bardzo intuicyjne menu (moj pierwszy canon i bez instrukcji ogarnalem wszystko co najważniejsze w 30 min). Bdb dotykowy ekran . Bardzo polubiłem się z AWB z priorytetem bieli . Przy sztucznym świetle świetna sprawa .
Obowiązkowo należy wgrać najnowsze oprogramowanie .
Szkła mam dwa rf35 i ef85 . Oba 1.8 . Ef działa jak natywne szkło . Za wyjątkiem tego, że wydłuża się optyka to nie widzę negatywów dla przejściówki.
Czy zostanę w tym systemie . Przez jakiś czas na pewno . Mam ochotę spróbować 85l i 135l. Tak naprawdę optyką jest najważniejsza.
Aha i jeżeli ktoś nie ma czasu na obróbkę to obrazek z rp jest (jak dla mnie) mega miły dla oka .
Podsumowując matryca w d610 mimo wszystko tak jak wspominam i przeglądam archiwum jest lepsza niż w rp .
Natomiast obsługa, af itp ficzery to domena rp.
Skoro nie FF to w jakiej firmie szukać APSC? Na razie rozważam Sony A6400 i Fuji X-T30.
madebyzosiek
02-02-2020, 14:17
Może jak przyzwyczajony jesteś do Nikona, to kup Z50?
Popatrz na szkła do danego systemu, jakie chcesz, zoom czy stałki, ile kosztują, itd. Do Z50 jest fajny teleobiektyw 55-250 (oraz 70-300 af-p przez adapter), małe i poręczne w podróży. Kit to naleśnik, też fajny. Natomiast nie znajdziesz na razie jasnego zooma ani małych i stosunkowo niedrogich stałek, jak np. Sigmy 16, 30, 56 do Sony.
A jak ma być tanio to lustrzanka Nikona ze szkłami AF-P, są dość małe i niedrogie.
Myślałem o Z50. Ale nie ma stabilizacji, podobno ma słaby AF ze słabym śledzeniem, a przede wszystkim jest bardzo mały wybór szkieł. Kiedyś analizowałem , jaką ogniskową najczęściej fotografuję. I wyszło , że tak około 28 do 35mm. Takich obiektywów do Z50 nie ma. Myślę, że docelowy zestaw szkieł dla mnie to stałka 28 lub 35mm (chyba 28 jednak) . Jestem również gotowy zapłacić za jasny zoom. No więc w grę wchodzą tylko Sony i Fuji. X-T30? X-T20? A6500? Nie wiem...
Chyba ciężko będzie o stabilizację w apsc
madebyzosiek
02-02-2020, 17:40
Stabilizacja w APS-C to tylko w Sony A6500, ale on jest wart może połowy swojej ceny... To już lepiej tak jak pisze poste weź jakieś D3xxx/5xxx i obiektywy AF-P...
cz4rnuch
02-02-2020, 17:56
Fuji H1 też ma stabilizację, ale on jest jeszcze droższy od A6500. Z50 raczej nie ma słabego AFu. Ponoć jest porównywalnie z bezlusterkowym Canonem czy z Fuji.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.