Zobacz pełną wersję : Czytnik e-book
Chcę kupić czytnik, mam swoje wymagania, a jestem nemo w temacie.
Czytnik ma być noszony w plecaku (backpacking, górskie wyprawy), a więc nie za duży i lekki. Może być wodoodporny. Ważne dla mnie aby czytał maksymalnie wiele formatów, celem wymiany plików ze znajomymi. Chodzi też o możliwość wymiany plików między czytnikami - jest takie coś? Bateria też w miarę ważna, ale i tak noszę powerbanka dużego więc niekoniecznie.
Przyjazna obsługa tez jest ważna.
Proszę o uwagi i dyskusję.
Taki, który może wszystko to chyba nie istnieje. Według swiatczytnikow.pl czytniki pocketbook czytają sporo formatów.
Wejdź na stronę i w menu: rynek czytników: porównanie Marek czytników.
Jak wodoodporny to raczej Kindle Paperwhite 4. Bateria spokojnie 2-3 tyg trzyma. Jest nieduży, wręcz mały, 6 cali i lekki tez jest. Format jaki czyta to mobi, jeśli zamierzasz kupować książki to w 99% są dostępne w mobi i epub.
nie mam wielkiego doswiadczenia z czytnikami, ale rok temu kupilem synowi (11 lat) Kindle Paperwhite 4 i jest bardzo zadowolony.
Sam tez czasami korzystam.
cz4rnuch
02-12-2019, 17:25
Ogólnie też bym polecił PW4 lub nawet 3, ale czytają one tylko mobi plus pdfy( ale to już nie jest zbyt wygodne). Jeśli znajomi mają pliki w formacie epub lub innym to trzeba będzie konwertować np w calibre. Legalność tego typu konwersji czy "wypożyczeń" pozostawiam na inną dyskusję. Bateria we wszystkich czytnikach trzyma długo, to nie smartfony, więc o to nie trzeba się martwić. O wymianie plików, jak rozumiem bezprzewodowym, między czytnikami nie słyszałem.
cybulski
02-12-2019, 17:32
Używam kindla paper white od 4 lat od wersji 2. W domu aktualnie każdy ma swego, żona i synowie. Wiele księgarni umozliwia automatem wysyłkę na kindla po zakupie.
Jesli na danej chmurze w amazonie masz podpięte wszystkie kinde z rodziny (chyba max 4 albo 5) to wtedy wszyscy członkowie otrzymują zakupioną książke do siebie na czytnik.
Zawsze też można wgrać książke tradycyjne przez usb.
Aktualnie, sprawdzałem tydzień temu mam 270 książek na kindelku i praktycznie już nie kupuję zwykłych powieści w papierze od przejścia. Paper white bardzo dobrze sprawdza się na słońcu, nie męczy oczu, bateria długo trzyma, wygodny mały rozmiar.
cybulski
02-12-2019, 18:05
Nie zdarzyło mi się ani moim synom aby nie było formatu kindla w kupowanych książkach. Dla miłośników książek jest to "must have" :)
Bierz póki jeszcze trwa promo
https://www.amazon.de/All-new-Kindle-Paperwhite-Waterproof-Storage/dp/B07741S7Y8?tag=swcz-21&language=pl_PL
Do tego oryginalne etui, mnie wyszło jakoś ~550pln
Jeśli nigdy nie miałeś to pewnie zdziwi Cie niska responsywnosc urządzenia ale po kilku dniach używania się polubicie.
Pliki można można konwertować nawet online, co do użyczenia plików to z tego co wiem nie da się udostępniać tych zakupionych przez konto Amazon.
Ja korzystam wyłącznie z naszych księgarni(kupujesz zawsze oba formaty kindle i reszta) -pliki wrzucam na chmurę i automatycznie lecą na czytnik. I kilku znajomych sobie uzycza..
Sam kindle jak to kindle, funkcji nie wiele, urządzenie wyłącznie do czytania(oraz słuchania audiobooków).
Paperwhite ma podświetlenie i jest wodoszczelny.
Urządzenia bezawaryjne z niezłym wsparciem, podobno.
cz4rnuch
02-12-2019, 19:06
Nie zdarzyło mi się ani moim synom aby nie było formatu kindla w kupowanych książkach. Dla miłośników książek jest to "must have" :)
Przy kupnie nie ma problemu z formatem, ale autor wspominał o plikach od znajomych a Ci mogą mieć inne urządzenia, które obsługują inne formaty.
cybulski
02-12-2019, 19:09
Przy kupnie nie ma problemu z formatem, ale autor wspominał o plikach od znajomych a Ci mogą mieć inne urządzenia, które obsługują inne formaty.
konwertuje się online.
cz4rnuch
02-12-2019, 19:17
Nie zawsze zadziała, szczególnie gdy plik jest zabezpieczony lub gdy jest to jakiś skomplikowany pdf. Pojawiają się też błędy, coś się rozjeżdża. Wolę Calibre.
cybulski
02-12-2019, 19:21
Nie zawsze zadziała, szczególnie gdy plik jest zabezpieczony lub gdy jest to jakiś skomplikowany pdf. Pojawiają się też błędy, coś się rozjeżdża. Wolę Calibre.
Calibre używa młodszy syn, który dostal swego czasu trochę francusko jezycznej literatury w różnej formie. Pdf słabo idzie.
Krzysztofh
02-12-2019, 19:43
Żeby być uczciwym to trzeba jasno napisać, że format pdf na Kindlu to nieporozumienie. Używam Kindla od lat, żona też ma swojego. Służy do czytania książek i z formatami dedykowanymi radzi sobie znakomicie, ale czytanie pdfów, a raczej ich oglądanie jest bardzo niewygodne i niekomfortowe.
Oprócz mobi dobrym formatem jest AZW3 ale to format z Calibre. Program jest łatwy i przy okazji służy do katalogowania książek. Można nim przygotować plik akceptowalny przez Kindla np dysponując plikiem w formacie doc MSWord. W ten sposób można zrobić sobie np. notatki na wyjazd wakacyjny.
W sierpniu wybierałem między Kundlem Paperwhite 3 a Pocketbook Touch Lux 4.
Wybór padł na ten drugi, wg. mnie dużo lepszy niż przereklamowany kundel....
W temacie formatów.
Z 6-7 lat temu zdarzało się, że księgarnia miała tylko jeden format i to akurat nie mobi. Pamiętam jak pewien cykl Eugeniusza Dębskiego był dostępny tylko w PDF. Obecnie już nie spotykam się, aby był tylko jeden format, zawsze jest epub i mobi. Oba można konwertować, choćby w darmowym Calibre.
Wysyłanie bezpośrednio z księgarni jest spoko, ale pod warunkiem, że się w konfiguracji konta na Amazonie doda wszystkie adresy z których będą wysyłać księgarnie. Ja ściągam e-booki na dysk i wysyłam z mojego emila. Ściągać warto, bo czasem księgarnie kasują książki. Zwykle o tym ostrzegają, ale nie zawsze.
Jeżeli padnie na Kindle, to polecam kupić bez kombinowania i próby zaoszczędzenia kilku złotych, czyli bezpośrednio od Amazonu. W razie problemów z czytnikiem szybko i sprawnie wymienią na nowy.
Przez 4 lata raz mialem problem z konwetowanymi książkami-kryminały Chandlera(pozdro Woytek!) na kindlu dziwacznie wyglądały te książki(dziwne spacje i marginesy). W międzyczasie wpadło kilka aktualizacji, jak teraz zgrywalem książki na nowego kindla to wydawały się już ok.
Od wielu lat używam czytnika Pocketbook 626. Kupuję ebooki w formacie epub, konwersja z innych formatów do epub również bezproblemowa. Zaletą jest to, że bardzo fajnie się czyta rownież pdf'y (dużo opcji konfiguracji). Jeśli się zdecydujesz, to kupuj z dodatkowych podświetleniem - wieczorami, w pociągu czy samolocie bezcenne. Delikatne regulowane podświetlenie nie męczy wzroku jak standardowe ekrany. Polecam
Wracając - tylko Kindle 4 jest wodoodporny, 3 nie jest. Ja sam posiadam 1, stary ale niczego w nim nie brakuje. Kindle to taki bezpieczny i znany czytnik. Można się rozejrzeć za konkurencją, bo czasem może bardziej przypasować, ale warto sprawdzić rozdzielczość, Kindle Paperwhite 4 ma 300dpi, czcionki są ładne gładkie jak w książce.
cz4rnuch
03-12-2019, 11:09
Generalnie te czytniki to nie są zbyt zaawansowane urządzenia. Mają tylko wyświetlać tekst i ilustracje więc tutaj nie da się wiele sknocić. Najważniejszy jest ekran, który musi mieć odpowiednią rozdzielczość, nie powienien zbyt często robić "duszków" za to powinien mieć odpowiednią temperaturę barwową przy podświetleniu tak by nie męczyć dodatkowo wzroku. Samo podświetlenie powinno być w miarę możliwości równomierne. Z mniej ważnych rzeczy to przydaje mi się dodatkowo dobry słownik i to by dało się tego bezproblemowo używać czy przesyłać książki. Kundelek to ma, dodatkowo nawet w tych starszych (nie najstarszych) sprzętach nadal jest wsparcie, bo moja 3 nadal dostaje poprawki. I dlatego polecam. Ale innych pewnie też da się używać. Jeśli mają równie dobre lub lepsze ekrany to równie dobrze można iść w konkurencję. Radzę jednak przed kupnem sprawdzić ten ekran, bo nie wszędzie jest on najwyższych lotów.
kindle PAPERWHITE 4
Kindle 4 to był w 2011roku.
Amazon niestety nie oznacza swoich czytników, cyfry sa dodawawane przez samych użytkowników dla odróżnienia.
Dziś są trzy modele Kindle; Kindle(zwany Kindle 10) Paperwhite(zwany PW 4); oraz Oasis(zwany Oasis 3)
Podświetlenie ma każdy, Paperwhite większa rodzielczość ekranu, wodoszczelność(bebechy te same co w podstawowym), a Oasis to już na bogato, większy ekran, zmiana barwy swiatla i wiele innych.
Używam Kindli jeszcze od wersji z klawiszami. Aktualnie mamy w domu 5 sztuk Paperwhite, bo trwa akcja wymiany na wersję 4.
Jakby co, to mam na zbyciu jeden używany i jeden nowy.
cybulski
03-12-2019, 11:21
Ekran paperwhitów jest wg mnie przemyślany, ma się wrażenie prawdziwej kartki papieru, na słońcu zachowuje się tak samo jak w pomieszczeniu, podświetlenie do czytania co jest przydatne w nocy.
To zawsze jest pytanie czy chce się mieć wynalazek którego za rok może nie być i jest niewspierany czy też standard poniekąd światowy w czytaniu. Bezos, miłośnik czytania, zrobił dawno temu urządzenie dla siebie a że przyjęło się na rynku to co innego :)
Jeśli konkurencja też stosuje ekran E-ink Carta to różnice są marginalne, funkcjonalność lepszą daje konkurencja niż Kindle.
cybulski
03-12-2019, 11:37
W rodzinie mamy czytniki kindle paperwhity i kobo. W mojej ocenie wygodniejsze w używaniu są kindelki ale to jest kwestia indywidualna.
cz4rnuch
03-12-2019, 11:41
E-ink Carta, ale często o niższej rozdzielczości i z gorszym podświetleniem. Albo i z lepszym lub podobnym. Zależy ile się chce na to wydać. Diabeł tkwi w szczegółach. Funkcjonalność owszem, jeśli ktoś potrzebuje czegoś więcej niż czytnik do czytania książek. Mnie potrzebna w czytniku jest tylko jedna funkcja. Dlatego warto samemu określić swoje potrzeby i dobrać do nich czytnik.
Z Kindle jest trochę jak z Apple, system taki sam na wszystkich urządzeniach, bezproblemowe działanie, proste przyjemne wzornictwo, niezłe wykonanie itd
Ale przy tym są tanie!
Zgadza się, każdy wybiera w zasadzie wg. potrzeb. Owszem ekran ważny, ale na przykładzie Pocketbooka jest tej samej jakości lub zbliżonej co PW 3, tez z równomiernym podświetleniem, ale zaletą niewspółmierną jest możliwość zaladowania na microSD całej swojej kolekcji ebooków, czyli nawet 32GB na upartego. Kindle ma to ograniczenie z pamięcią, oraz ilość czytanych formatów, co nie jest tak wkurzajace jak ograniczona pamięć. W dodatku Kindle wyżej się wycenia, bo w standardzie ma wkurzające reklamy w swoich czytnikach. Pocketbook ma jeszcze Legimi, ale dla mnie to nieistotne, mnie zależało aby całą kolekcję ebooków mieć na karcie SD no limit.
Kindla można polecić w ciemno. O innych trzeba poczytać. Ja nie wiem ile mam w swoim pamięci 1 czy 2 giga. Po co aż 32 giga pamięci? Przecież to jakieś dziesiątki tys książek.
Kindla można polecić w ciemno. O innych trzeba poczytać. Ja nie wiem ile mam w swoim pamięci 1 czy 2 giga. Po co aż 32 giga pamięci? Przecież to jakieś dziesiątki tys książek.
Spróbuj zaprenumerować jakąś gazetę. Zwłaszcza babską, ze zdjęciami ;)
Jak masz duzo pdfów, to one sporo ważą. Moja kolekcja pdf + epub liczy 4,8GB obecnie i ciągle się rozrasta.
Pocketbook świetnie zaczytuje nawet 120MB pdfy, gdzie na Kindle bym to pomieścił ?
Całyu czas musiałbym coś kasować.
cybulski
03-12-2019, 12:02
Jak masz duzo pdfów, to one sporo ważą. Moja kolekcja pdf + epub liczy 4,8GB obecnie i ciągle się rozrasta.
Pocketbook świetnie zaczytuje nawet 120MB pdfy, gdzie na Kindle bym to pomieścił ?
Całyu czas musiałbym coś kasować.
a któego pocketbooka polecasz ? mam trochę pdfów i bym sobie wrzycił bo z kompa czy fona nie chce mi sie czytać.
Jak powyżej pisałem kupiłem Touch lux 4, tutaj masz kompendium wiedzy : https://swiatczytnikow.pl/test-czytnika-pocketbook-touch-lux-4/
Zgadza się, każdy wybiera w zasadzie wg. potrzeb. Owszem ekran ważny, ale na przykładzie Pocketbooka jest tej samej jakości lub zbliżonej co PW 3, tez z równomiernym podświetleniem, ale zaletą niewspółmierną jest możliwość zaladowania na microSD całej swojej kolekcji ebooków, czyli nawet 32GB na upartego. Kindle ma to ograniczenie z pamięcią, oraz ilość czytanych formatów, co nie jest tak wkurzajace jak ograniczona pamięć. W dodatku Kindle wyżej się wycenia, bo w standardzie ma wkurzające reklamy w swoich czytnikach. Pocketbook ma jeszcze Legimi, ale dla mnie to nieistotne, mnie zależało aby całą kolekcję ebooków mieć na karcie SD no limit.
W kindle nie ma reklam. Sa oferty ksiażkowe (tylko)na wygaszonym ekranie, ale i tak w urzadzeniach nie wysylanych do PL..
Pamięć ma znaczenie gdy przestajemy mówic o książkach - audiobooki i pdfy swoje ważą. Ksiażki nie - mój ostatni zakup - Amerykańska Sielanka to 1,9MB..
Touch lux 4 ma 212 dpi, nie brał bym teraz czegoś poniżej 300 dpi. szczególnie jak ma być też do gazet, pdf itp.
cybulski
03-12-2019, 12:11
Mnie wyszło że na kindlu wejdzie około 3-4 tys książek, przez 4 lata zebrało się 270 tylko. za mało czytam ....
cz4rnuch
03-12-2019, 12:11
Moshica, to są trochę półprawdy. Kupując od producenta z oficjalnej dystrybucji nie masz żadnych reklam, a jak kupisz z mniej oficjalnej to piszesz do obsługi klienta, że jesteś w Polsce to Ci reklamy wyłączą. Ograniczenie pamięci to też jest mit. Na swoim czytniku mam w tej chwili 198 książek czyli więcej niż potrzebuję (a nie wiem nawet ile się jeszcze zmieści), i jak ktoś wcześniej napisał jest jeszcze chmura na które możesz umieścić całą swoją kolekcję i ściągać do woli (potrzebny jest tylko internet) czyli no limit. Legimi też jest w wersji na kindla, nie wiem jak to działa, ale jest. Pocket Lux 4 jest ogólnie polecanym czytnikiem, ale ekran ma mniejszą rozdzielczość i zimniejsze podświetlenie. Jeśli ktoś faktycznie potrzebuje slotu na karty i lepszej (choć i tak wujowej) obsługi pdfów to nie powinien kupować paperwhite, ale jeśli zależy mu tylko na czytaniu książek, które kupuje online to jak najbardziej warto się nim zainteresować. Szczególnie w trakcie takich promocji jak z linka powyżej gdzie cena nowego PW4 zrównuje się ze starszym Luxem.
Masz rację to co opisałes, ja przedstawiłem jako przeciwwagę do Kindle'a inny produkt z którego jest bardzo zadowlony. Ale też zaznaczyłem czym się kierowałem. Może moja awersja powstała na bazie zamkniętych systemów jak Ios i ich ograniczeń, nie wiem.
Ja świadomie wybrałem PB zamiats tego co jest bardziej popularne.
cybulski
03-12-2019, 12:32
Zapewne aby porównać sensownie to trzeba mieć oba przed sobą. I wybrać co pasuje bardziej.
Miałem obydwa w ręce, w PB fajna też jest mała ramka.
Wybór między Kindle a PB jest jak między C a N ;-)
cybulski
03-12-2019, 12:45
Miałem obydwa w ręce, w PB fajna też jest mała ramka.
Wybór między Kindle a PB jest jak między C a N ;-)
No to teraz wszyscy zrozumieli ... trzeba było tak od razu :grin: a nie tam wady zalety itp
Czy ktoś słyszał o takim wynalazku jak czytnik z pilotem do przerzucania stron?
Czy ktoś słyszał o takim wynalazku jak czytnik z pilotem do przerzucania stron?Tak, w rzutniku xD
Mam pytanie tym razem do może bardziej zorientowanych.
Tez używam Calibre do edycji i zapisu. Macie pomysł jak dla PDF zapisać okładkę w pliku ? Po dodaniu okładki, ona nie jest zapisywana, dla mobi i epub no problem.
Ponoć to znany problem, ale może ktoś know how ?
cz4rnuch
03-12-2019, 13:16
Ja znam tylko w wersji analogowej.
https://www.youtube.com/watch?time_continue=15&v=lBMhZZ_DdwA&feature=emb_logo
Ojoj, dzięki Wam bardzo.
Skoro można przerobić w programach wszystko to pożądanego formatu to luzik. Muszę dokładnie obczaić jak wygląda użyczanie książek. Normalnie się kupuje książkę papierową, czyta i pożycza znajomym. Niektóre wersje elektroniczne są jak widzę niewiele tańsze niż papierowe!
Z tego co widzę to pewnie się skończy na Kindle Paperwhite 4. Teść ma Packetbooka jakiegoś dużego, niezbyt mi się widzi. Natomiast moja zamożna i chętnie dzieląca się wszystkim przyjaciółka ma Kindla.
Bardzo dziękuję! Można na Was liczyć!
cybulski
04-12-2019, 23:24
Skoro chętnie dzieli się wszystkim i to ebookiem się podzieli.
Nie wiem jak do końca jest z legalnością takiego pożyczania sobie ebooków.
cybulski
05-12-2019, 11:10
Nie wiem jak do końca jest z legalnością takiego pożyczania sobie ebooków.
Nikt nie wie. Bibioteki istnieją i jest to legalne jednak "cyfra" nie jest taka łatwa do tego. Pożyczanie istnieje wtedy gdy dajesz komuś plik ale nie zostawiasz sobie kopii a w cyfrze zazwyczaj robi się kopię i ją "pożycza".
W niektórych ebookach jest wspomnienie o legalności użyczenia, jak na złość nie mogę znaleźć przykładu.. Przy czym podkreślano że dopuszcza się udostępnienie osobie którą osobiście znamy.
Ojoj, dzięki Wam bardzo.
Skoro można przerobić w programach wszystko to pożądanego formatu to luzik. Muszę dokładnie obczaić jak wygląda użyczanie książek. Normalnie się kupuje książkę papierową, czyta i pożycza znajomym. Niektóre wersje elektroniczne są jak widzę niewiele tańsze niż papierowe!
Z tego co widzę to pewnie się skończy na Kindle Paperwhite 4. Teść ma Packetbooka jakiegoś dużego, niezbyt mi się widzi. Natomiast moja zamożna i chętnie dzieląca się wszystkim przyjaciółka ma Kindla.
Bardzo dziękuję! Można na Was liczyć!
Ja kupuję tylko przecenione, jest świetna strona upolujebooka.pl
cz4rnuch
05-12-2019, 12:55
Przykład.
https://i.imgur.com/zA4TJMZ.jpg
Co do cen to także kupuję w promocjach i mam konto premium w jednej księgarni internetowej. Kupuję zazwyczaj za 30-50 % ceny oryginalnej. Promy sprawdzam na swiatczytnikow.pl gdzie codziennie robią zestawienie promocji a dodatkowo ustawiam sobie alerty cenowe. Z tym pożyczeniem książki to jest tak, że prawo unijne nie traktuje ebooka jak książkę a raczej jak usługę cyfrową (stąd między innymi do niedawna stosowano inną stawkę vat). Nie jestem pewny wykładni oraz czy teraz czegoś nie plotę, ale wypożyczanie ebooków teoretycznie jest u nas nielegalne. Co innego praktyka :)
cybulski
05-12-2019, 13:06
Z Żoną zaglądamy czasem też na https://lubimyczytac.pl/ w poszukiwaniu recencji, nowości itp. Woblink robi tak że za kazdą kupioną knigę daje kupon i wychodzi to całkiem dobrze ale tam Żona przeważnie kupuje.
Krzysztofh
05-12-2019, 14:17
Pożyczyć czytnik ze swoją książką można bez problemu, ale nie wolno samego pliku udostępniać tak jak oprogramowania które kupuje się z jedną licencją.
Tak właśnie myślałem, że udostępnianie pliku jest nielegalne, lub co najmniej dyskusyjne, mało kto pożycza swój czytnik, zazwyczaj udostępnia się sam plik. Stąd np zabezpieczenia DRM.
Niech każdy robi jak uważa.. 34452
cybulski
05-12-2019, 14:58
Najchętniej to zapewne niektórzy wydawcy/autorzy uznaliby biblioteki publiczne za nielegalne.
cz4rnuch
05-12-2019, 15:04
Nawet w zatrzeżeniu z mej fotki jest kilka kwestii, które nie są takie oczywiste jak chćby "nieokreśleni adresaci". Moi znajomi czy rodzina są określeni :) Z tego co teraz czytam jest też wzmianka o tzw dozwolonym użytku osobistym, ponoć interpretowanym tak, że oryginał (dziwnie to brzmi w przypadku cyfrowego pliku) lub kopię pliku mogę użyczyć osobom mi znanym (Ci już nie mogą pożyczać jej swoim znajomym), nie muszę także kasować swojej kopii, choć akurat tu zdania są podzielone. To u nas a jak jest u amazona? Ponoć jeszcze inaczej. Myślę, że sprawa nie jest jednak tak oczywista jak to opisałem wcześniej.
https://bezprawnik.pl/pozyczac-e-booki/
Powiedzcie mi bo rozumiem że czytnik to tylko czytnik :-) No i nie lepiej kupić tablet z dostępem do internetu z aplikacją do czytania eboków. No i pytanie czemu czytnik a nie mały tablet?
Powiedzcie mi bo rozumiem że czytnik to tylko czytnik :-) No i nie lepiej kupić tablet z dostępem do internetu z aplikacją do czytania eboków. No i pytanie czemu czytnik a nie mały tablet?
Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi... nie, nie o kasę. O baterię. Dla czytnika tydzień czy dwa to nic takiego. Mój tablet w trybie samolotowym i włączonym czytnikiem ~2 godziny dziennie max 5 dni wytrzyma.
cz4rnuch
05-12-2019, 17:07
Może być i mały tablet jak kto woli. Dla mnie czytnik ma względem tabletu jedynie dwie przewagi: na jednym ładowaniu działa z miesiąc więc w podróży się to przydaje i ma wyświetlacz wykonany w technologii papieru elektronicznego co powoduje, że wzrok Ci się tak nie męczy przy czytaniu. Wrażenia są podobne jak przy czytaniu tradycyjnej książki.
cybulski
05-12-2019, 17:29
Do czytnika trzeba dojrzeć. Gdy wybierze się dobry nie ma się ochoty wracać do papierowej książki.
No to już rozumiem dzięki za informacje
No i pytanie czemu czytnik a nie mały tablet?
U mnie chodzi głównie o oczy. Cały dzień siedzę przed monitorem i nie chcę jeszcze wieczorami siedzieć.
Ja kupuję tylko przecenione, jest świetna strona upolujebooka.pl
Też polecam tę stronę. Kupuje różnie, jak jest premiera ulubionego autora, to kupuję najtaniej jak się da, ale nie czekam na przeceny. Jak widzę coś przecenionego, to kupuję. Akurat jeżeli chodzi o książki, to nie mam żadnych oporów przed wydaniem na nie kasy. W czasach jak kupowałem papier, to szło na to ok. 1000 złotych rocznie. Niestety bibloteczka domowa nie jest z gumy i co trzy, max cztery miesiące pakowałem książki do torby i zanosiłem do biblioteki osiedlowej. Zostawiłem sobie tylko ulubionego autora lub takie do których będę wracał. Choć obecnie już mam większość w e-bookach. Nie uznaję odsprzedawania książek i absolutnie nie uznaję wyrzucania książek.
Przykład
Nie wiem czy macie świadomość, ale każdy e-book legalnie zakupiony w polskiej księgarni jest zabezpieczony znakiem wodnym, niektóre księgarnie o tym informują w samej książce, ale większość nie. Znak wodny jest osobisty, jest tam zakodowane kto kupił daną książkę. Zatem ostrożnie z tym udostępnianiem, żeby znajomy nie udostępnił znajomym, ten kolejnym, a potem książka ląduje na chomiku czy czymś takim i po dupie może dostać ktoś kto legalnie kupił książkę, ale ma zbyt wyluzowanych znajomych.
Promy sprawdzam na swiatczytnikow.pl gdzie codziennie robią zestawienie promocji a dodatkowo ustawiam sobie alerty cenowe.
Robi, tego bloga prowadzi jeden kolo. Kiedyś też wierzyłem, że jest całkowicie bezstronny, ale raczej promuje to za co dostaje kasę. W ciągu ostatniego roku, a może nawet więcej, nie przypominam sobie, aby napisał o premierze książek któregokolwiek z autorów, których czytam.
Ja w zasadzie nie istnieję w social medich, ale korzystam z wiedzy mojego przyjaciela, który mi zawsze wyśle info o premierze. Jest to jedyne osoba, która może mi w ciemno polecać książki. Mamy podobne gusta i czytamy w zasadzie to samo.
Niech każdy robi jak uważa..
Na własny użytek masz prawo zrobić kopię dowolnego kupionego wydawnictwa elektronicznego (książki, gazety, oprogramowania). Łaski nie robią.
Najchętniej to zapewne niektórzy wydawcy/autorzy uznaliby biblioteki publiczne za nielegalne.
Zwłaszcza, że zgodnie z prawem muszą jakiś tam procent nakładu przekazywać nieodpłatnie do bibliotek. Z drugiej strony jak dla mnie biblioteka to zawsze było coś na kształt shareware. Pożyczasz na miesiąc, czytasz, podobało się, to sięgasz po więcej dzieł tego autora. W końcu i tak kupujesz, żeby czytać kiedy chcesz i jak chcesz. MZ biblioteki więcej robią dla wydawnictw niż wydawnictwa dla bibliotek.
Powiedzcie mi bo rozumiem że czytnik to tylko czytnik :-) No i nie lepiej kupić tablet z dostępem do internetu z aplikacją do czytania eboków. No i pytanie czemu czytnik a nie mały tablet?
Ekran! e-ink nawet taki wczesny jak z Kindle 4 z 2011 roku nadal bije na głowę nawet najnowsze retiny, IPS itd. oczywiście pod kątem czytania. Ja z ekranu LED nienawidzę czytać. Podświetlenie szybko mi męczy wzrok. e-ink to w zasadzie jakbyś kartkę książki umieścił pod półmatową szybą. Nawet podświetlenie nie męczy wzroku. Spokojnie zaliczam kilkugodzinne sesje czytania na czytniku, a na telefonie np. po półgodzinie mam już serdecznie dość.
Poza tym na czytniku nie masz żadnych przeszkadzajek. Żadnych komunikatorów, powiadomień e-mail, przeglądarki itp. Czytasz jak zwykłą książkę tylko lepiej.
cz4rnuch
05-12-2019, 18:57
Robi, tego bloga prowadzi jeden kolo. Kiedyś też wierzyłem, że jest całkowicie bezstronny, ale raczej promuje to za co dostaje kasę. W ciągu ostatniego roku, a może nawet więcej, nie przypominam sobie, aby napisał o premierze książek któregokolwiek z autorów, których czytam...Ale ja nie piszę o poleceniach tylko o info jakie są danego dnia promocje. I kupuję to co wcześniej sobie upatrzyłem. A jeśli już to sprawdzam na lubimyczytac. Bezstronny czy nie ma dobrą wyszukiwarkę, alerty, info o promocjach i tego bloga, którego i tak nie czytam.
A Ci wyluzowani koledzy z chomika to chyba mogą zaszkodzić tylko sobie. Jeśli jest prawdą, że ja mogę książkę pożyczyć to raczej nie odpowiadam za kogoś kto zrobi z nią coś czego nie powinien. Nie mam co do tego pewności, ale za nielegalne udostępnianie chyba odpowiada osoba, która nielegalnie udostępnia takie treści? Choć tak po zastanowieniu dochodzę do wniosku, że pewnie w teorii wygląda to tak, że na początku i tak zapukają do właściela książki. Oczywiście o ile ktokolwiek w Polsce się zajmuje pirackimi ebookami.
Bezstronny czy nie ma dobrą wyszukiwarkę, alerty, info o promocjach i tego bloga, którego i tak nie czytam.
Też nie czytam, zapisałem się tylko na spam listę. Wyszukiwarka upolujebooka jednak MZ lepsza. Na swiatczytnikow nie ma wszystkiego. Kiedyś szukałem jednej premiery, na swiatczytnikow nic, a na upolujebooka było już kilka księgarni do wyboru.
Oczywiście nie zmuszam, pokazuje tylko, że niekoniecznie jego wyszukiwarka jest najlepsza.
zdyboo Tomku dalej fantastykę czytasz? Polecisz coś?
cz4rnuch
05-12-2019, 19:18
Korzystam z obu. Na upoluj też wszystkiego nie ma. Kilka razy mi się zdarzyły też jakieś ceny z kosmosu.
zdyboo Tomku dalej fantastykę czytasz? Polecisz coś?
Poszło PW.
Korzystam z obu. Na upoluj też wszystkiego nie ma. Kilka razy mi się zdarzyły też jakieś ceny z kosmosu.
Spoko, jak pisałem ja mam kumpla, który mi podrzuca nowości.
Obrazek2000
05-12-2019, 19:52
zdyboo podeślij mi też PW jak możesz, bo ja z obiegu wpadłem a czytam w większości SF i horrory.
Będę bardzo wdzięczny!
Pożyczyć czytnik ze swoją książką można bez problemu, ale nie wolno samego pliku udostępniać tak jak oprogramowania które kupuje się z jedną licencją.
Chyba jednak e-kniga jest plikiem, jak np. mp3, a nie programem.
Stąd np zabezpieczenia DRM.
Do ogarnięcia podobno.
Nawet w zatrzeżeniu z mej fotki jest kilka kwestii, które nie są takie oczywiste jak chćby "nieokreśleni adresaci". Moi znajomi czy rodzina są określeni :) Z tego co teraz czytam jest też wzmianka o tzw dozwolonym użytku osobistym, ponoć interpretowanym tak, że oryginał (dziwnie to brzmi w przypadku cyfrowego pliku) lub kopię pliku mogę użyczyć osobom mi znanym (Ci już nie mogą pożyczać jej swoim znajomym), nie muszę także kasować swojej kopii, choć akurat tu zdania są podzielone. To u nas a jak jest u amazona? Ponoć jeszcze inaczej. Myślę, że sprawa nie jest jednak tak oczywista jak to opisałem wcześniej. https://bezprawnik.pl/pozyczac-e-booki/
No to chyba taka sama historia jak z muzyką.
Żeby było jasne, nie jestem zwolennikiem ściągania z neta książek, ale dzielenia się czymś zakupionym przeze mnie jak najbardziej. Jak w przypadku papierowym. Zresztą trzeba by znaleźć jakieś prawomocne wyroki na temat udostępniania znajomym ebooków, a ich chyba jeszcze nie ma.
cz4rnuch
07-12-2019, 11:15
Żeby jeszcze namieszać
www.antyradio.pl/amp/full/76621/Technologia/Duperele/Co-mozna-legalnie-zrobic-z-elektroniczna-ksiazka-8095
Abstrahując od tego co można, a co nie. E-booki z polskich księgarni w zdecydowanej większości, a może nawet w całości nie mają DMR, są zabezpieczane znakiem wodnym.
W każdym razie przez ponad 7 lat czytania tylko na czytniku nie zdarzyło się, żebym kupił coś z DMR. Czytnik mam głównie w trybie offline.
cz4rnuch
07-12-2019, 13:26
Polskie księgarnie ponoć już kilka lat temu wycofały się z DRM, ostatnią była chyba ebookpoint.
Żeby jeszcze namieszać
www.antyradio.pl/amp/full/76621/Technologia/Duperele/Co-mozna-legalnie-zrobic-z-elektroniczna-ksiazka-8095
"Analiza poczyniona przez Virtualo"... :)
cz4rnuch
07-12-2019, 14:19
"Analiza poczyniona przez Virtualo"... :)
Nie jest jasno napisane, że cały artykuł jest analizą poczynioną przez Virtualo ;) Z resztą to tylko głos w dyskusji. Pewne jest tylko, że w świetle prawa ebook to nie to samo co papierowa książka oraz to, że faktycznie mamy tu do czynienia z czymś innym niż po prostu zakup towaru.
I jeszcze fragment regulaminu jednej z księgarni handlującej między innymi ebookami:
Użytkownik w zakresie korzystania z jakiegokolwiek Produktu nie jest uprawniony do:
rozpowszechniania go ani wprowadzania do obrotu, ani w całości ani we fragmentach;
ingerowania w jego zawartość;
publikacji, dystrybucji, powielania;
usuwania oznaczeń właściciela oraz technicznych zabezpieczeń;
oddawania w najem;
jakiegokolwiek komercyjnego wykorzystywania.
Użytkownik nabywający e-wydanie, Ebook lub Audiobook zobowiązany jest dbać, aby żadne nieuprawnione osoby nie korzystały z niego w sposób niezgodny z prawem lub niniejszym Regulaminem, gdyż w przypadku wykrycia takich sytuacji, wydawca może kierować roszczenia z tego tytułu względem znanego mu nabywcy Produktu (Użytkownika) z tytułu naruszenia praw do danej kopii Produktu.
cz4rnuch najlepiej sprawdź regulaminy 5 największych księgarni internetowych i zrób zestawienie :-) fascynujące to jest :-))
cz4rnuch
07-12-2019, 17:24
Ledwie przebrnąłem przez jeden.
Mam i ja.
Kindle p4.
Chciałem kupić pierwszego e-booka, ale wyszło, że najtańszy kosztuje tyle, co wydanie w twardej oprawie z wysyłką...
Mam i ja.
Kindle p4.
Chciałem kupić pierwszego e-booka, ale wyszło, że najtańszy kosztuje tyle, co wydanie w twardej oprawie z wysyłką...
Zarejestrowałeś go na swoim koncie w Amazon?
Pobierz na początek darmowe ebooki. Np. tu http://www.publio.pl/e-booki,fantastyka-horror,en3494.html?priceTo=1%2C00
Zarejestrowałem.
Przy okazji okazało się, że miałem już konto :) Pewnie kiedyś coś kupowałem.
Ogólnie bardzo pozytywne wrażenie, choć będę potrzebował czasu, żeby się przyzwyczaić.
Mam i ja.
Kindle p4.
Chciałem kupić pierwszego e-booka, ale wyszło, że najtańszy kosztuje tyle, co wydanie w twardej oprawie z wysyłką...
Niestety to częsta sytuacja.
Do beletrystyki gorąco polecam Legimi. za cenę jednej książki miesięcznie masz obszerną bibliotekę i to z możliwością swobodnego kożystanai przez 3 osoby (tablet/telefon/czytnik)
Chciałem kupić pierwszego e-booka, ale wyszło, że najtańszy kosztuje tyle, co wydanie w twardej oprawie z wysyłką...
No ale w czym problem? Książka to książka. Oczywiście najlepiej byłoby mieć prawdziwy multiformat, znaczy kupujesz tradycyjną książkę i w cenie masz możliwość ściągnięcia e-booka, ale na to pewnie jeszcze przyjdzie poczekać.
Ja akurat nigdy nie byłem fanem zapachu farby drukarskiej, szelestu kartek itp. Zawsze się liczyła treść, to w jaki świat chce mnie zabrać autor.
Do beletrystyki gorąco polecam Legimi. za cenę jednej książki miesięcznie masz obszerną bibliotekę i to z możliwością swobodnego kożystanai przez 3 osoby (tablet/telefon/czytnik)
I żadnej książki na własność. Nie mówię, że to złe rozwiązanie, sam korzystam z płatnego Spotify czy z Netflixa, ale warto zaznaczyć, że to usługa dostępu do biblioteki, a nie możliwość kupowania książek taniej. No i z tego co czytam na ich stronie, odnoszę wrażenie, że Legimi z Kindle się lubi bo musi. Wyższa cena pakietu, nie wszystkie książki dostępne na Kindle, synchronizacja tylko przez komputer. Pamiętam, że na początku nie mieli w ogóle obsługi czytników, tylko tablety i telefony to się nawet nie interesowałem, ale fajnie, że się rozwijają, zatem pewnie ludzie korzystają.
Czy w Legimi nowości są od razu czy trzeba poczekać? Pomijam oczywiście premiery na wyłączność.
cz4rnuch
10-12-2019, 19:23
...Czy w Legimi nowości są od razu czy trzeba poczekać?...To zależy, bo w Legimi jest abonament, ale też można normalnie kupić książkę (usługę czy jak to tam się zwie). Kupić można zazwyczaj wcześniej a kiedy dana pozycja pojawi się w abonamencie to już zależy od wiatru (czyli od umów z wydawcami i być może dodatkowo od jakichś innych czynników).
A co do cen to faktycznie te metkowe na ebookach są tak samo wysokie jak papierówek, ale spowodowane jest to wyższym vatem (nie wiem czy ostatnio Unia w końcu nie obniżyła vatu na ebooki, przynajmniej miała to zrobić). Jak kogoś mocno nie przypiliło na dany tytuł to zawsze można poczekać na promocję, ewentualnie wykupić za 2 dyszki wersję premium np na nexto i się cieszyć przez rok 40% zniżką na wszystkie nowości. Inwestycja zwraca się zazwyczaj przy zakupie już 2 książek. Inne księgarnie również często dają znaczne upusty.
A po co na własność? Pisałem o beletrystyce. Jak chce do czegoś wrócić, to tam będzie. Jak nie będzie, to kupię wtedy. I tak finansowo będę do przodu.
Za cenę 12 książek w roku, czytam jakieś 50. Rodzice dorzucają do tego pewnie kolejne 100. Czytniki obsługują od lat i są tak wygodne jak tablet (tylko, swoje, kindle nie ma tam sensu od kiedy kupiłem legimi, ten poszedł zupełnie w odstawkę).
Nowości - chyba są na bieżąco. Nigdy się nie interesowałem pod tym kątem.
Jak ktoś dużo czyta, to naprawdę nie ma tańszego i lepszego rozwiązania. (Chodzenie do biblioteki kilka razy w miesiącu wiecej środków zje niż te 30zł)
cz4rnuch - vat jest obniżony od ponad miesiąca.
A co do cen to faktycznie te metkowe na ebookach są tak samo wysokie jak papierówek, ale spowodowane jest to wyższym vatem (nie wiem czy ostatnio Unia w końcu nie obniżyła vatu na ebooki, przynajmniej miała to zrobić). Jak kogoś mocno nie przypiliło na dany tytuł to zawsze można poczekać na promocję, ewentualnie wykupić za 2 dyszki wersję premium np na nexto i się cieszyć przez rok 40% zniżką na wszystkie nowości. Inwestycja zwraca się zazwyczaj przy zakupie już 2 książek. Inne księgarnie również często dają znaczne upusty.
Vat już obniżyli na e-booki, jest taki sam jak papierowe książki.
Fakt faktem, że podrożało nieco przez te 7 lat jak kupuje e-booki. W 2012 średnio tak z 15 zeta płaciłem za książkę (paperback w miękkiej w księgarni kosztował 25-30), w promocji nierzadko udawało się kupić tytuły za 7-12 zeta.
Obecnie ceny raczej w przedziale 25-35 zeta, ale nie mam pojęcia ile kosztuje książka w księgarni. Promocje jednak nadal potrafią oferować tytuł za około dychę.
I jak na razie skończyły się praktyki, że najpierw papier, a e-book może za miesiąc, a może wcale. Czasem nawet zdarza się, że e-book jest wcześniej niż papier.
A po co na własność?
Bo lubię mieć książki.
cz4rnuch
10-12-2019, 20:24
Usługi pojawiają sie i znikają. Czy Legimi bedzie istnieć za kilka lat? Nie wiadomo. Co chwila wypuszczają obligację, ostatnio sporo było też o ich rzekomych problemach finansowych. Alternatywy za bardzo nie ma. Oferta książek na abonament, jeśli ktoś dużo czyta, jest atrakcyjna, ale no właśnie, pod warunkiem, że ktoś dużo czyta. Za 3 dyszki mam 3-5 książek miesiecznie na własność. Więcej nie potrzebuję, bo i tak mam zaległości do nadrobienia :)
Co do vatu to tak właśnie czytałem, ale nie byłem pewny wiec nie chciałem siać zamętu. Ale jak i kiedy ta obniżka wpłynie na ceny to się dopiero okaże. Bo na razie chyba nie wpłynęła.
Co do vatu to tak właśnie czytałem, ale nie byłem pewny wiec nie chciałem siać zamętu. Ale jak i kiedy ta obniżka wpłynie na ceny to się dopiero okaże. Bo na razie chyba nie wpłynęła.
Pewnie muszą wyprzedać stare zapasy plików, kupione jeszcze ze starym VATem. ;)
Ktoś lubi mieć książki? Nie ma problemu, ja tez wolę mieć fizyczny plik ale jak się tak zastanowię to nie wracam potem do żadnego z nich, szkoda czasu, jest takie mnóstwo książek wartych przeczytania że po prostu szkoda czasu. Abo jest ok jak ktoś dużo czyta. Ostatnio miałem przygodę kilkumiesięczną z audiobookami, niesamowita wygoda, za jakieś 60zł (19zl miesięcznie) przesłuchałem bodajże z 8 czy 10 pozycji. Tak samo jest z ebookami. To się może po prosu opłacać.
A jak jest z czytaniem Legimi, kiedy czytnik jest offline, np. w samolocie?
Aplikacja musi się połączyć z siecią o ile dobrze pamiętam raz na dwa tygodnie.
Ja, na razie, sięgnąłem po wolnelektury i sobie klasykę przypominam.
Dobrze się czyta, chyba się z tym urządzonkiem polubię.
cybulski
11-12-2019, 22:06
Zarejestrowałem.
Przy okazji okazało się, że miałem już konto :) Pewnie kiedyś coś kupowałem.
Ogólnie bardzo pozytywne wrażenie, choć będę potrzebował czasu, żeby się przyzwyczaić.
Przeczytadz jedną, no góra dwie i nie będziesz chciał wracać do papierowych.
Ja, na razie, sięgnąłem po wolnelektury i sobie klasykę przypominam.
Dobrze się czyta, chyba się z tym urządzonkiem polubię.
Adaś, wiesz ile ja wątpliwości miałem te kilka lat temu. Wtedy nie bardzo było u kogo zerknąć, nie mówiąc już o pożyczeniu. W robocie byłem chyba pierwszą osobą z czytnikiem. Czytanie na zwykłym ekranie mnie nie bawiło i nie bawi do teraz. Do tej pory zakup czytnika uważam zakupem 2012 roku w swoim prywatnym rankingu.
W końcu jednak kupiłem, kupiłem e-booka autora, który mi wchodził i poszło. Idzie do tej pory. ;)
Z nietypowych miejsc do kupowania książek polecam jeszcze bookrage (https://artrage.pl/). Czasem bywają naprawdę fajne pakiety tylko obecnie trzeba uważać nieco. Kiedyś to się faktycznie nazywało bookrage i oferowało tylko e-booki. Jakiś czas temu zmienili nazwę na artrage i przy okazji rozszerzyli działalność o inne formy.
cz4rnuch
12-12-2019, 00:25
Dopiero co pisałem, że Legimi nie ma konkurencji i okazuje się, że nie jest to prawda. Oczywiście nie na kundelka, ale jak kto ma inkbooka to może rzucić okiem na https://www.empik.com/go
Z nietypowych miejsc do kupowania książek polecam jeszcze bookrage (https://artrage.pl/).
Tak, to świetna strona, żałuję że odkryłem dopiero niedawno.
Łezka w oku, pierwsze ebooki czytałem na smartfonie trzy i pół cala, nie miałem z tym problemu :-) Potem wpadł tablet LG 8cali i to już bylo dla mnie optimum, ale się wziął i zbił. Wtedy zaryzykowałem Kindle (220pln na amazonie) i dziś już sobie niewyobrażam życia bez czytnika.
PS. Kończę Opowieści Meekhańskie, dzieki ;-)
Ja całą Sagę o Ludziach Lodu (47 tomów) przeczytałem na telefonie też 3,5" ZTE Blade :) Czytnik super sprawa, ten sprzęt się nie starzeje jak telefon. Mam pierwszego Paperwhite'a i nic mu nie brakuje, wszystko działa sprawnie. Jedyne co mym chciał to lepsza rozdzielczość - ale czy jest aż taka zauważalna różnica? Niekoniecznie. Teraz kupując Kindle PW 3 czy 4 mamy spokój na co najmniej 10 lat albo i więcej.
Ja z Kindle 4 przesiadłem się na Voyage. Podświetlanie super sprawa, zwłaszcza automatycznie regulowane natężenie, ale sam ekran nie jest na tyle lepszy, aby zmiana wywołała jakieś wow.
Ja bardziej myślę o Oasis 2 lub 3 ze względu na większy 7" ekran.
Legimi nie synchronizuje sie (na Macu) z Kindle Oasis 2019 :twisted::twisted::twisted:
cybulski
12-12-2019, 14:48
Mac dziwne urządzenie sie zrobiło. Kiedyś to było OK, mam Macbooka Pro od kilku lat i jest coraz gorzej z tym systemem. Ostatnio to trzy razy nie mógł sie zaktualizować aż w końcu ruszył do tej Cataliny całą noc i rano ledwo skończył na ósmą. To powoli przestaje spełniać jakiekolwiek obecne standardy :) Już nie wspomnę że w środku mam i7 i 16gb ramu a system zachowuje sie coraz gorzej z wersji na wersję ..... Tak samo na drugim notebuku della mam windows, mniej wiecej ten sam wiek sprzętu ale tu konfiguracja słabsza .... no i łatwo zgadnąć że Widows to tak jakby system wyprzedzający obecnie o lata świetlne system maca .... przykre, apple kiedyś to była taka dobra firma.
Mac dziwne urządzenie sie zrobiło. [ciach] .... przykre, apple kiedyś to była taka dobra firma.
A jak to się ma do e-booków?
cybulski
12-12-2019, 16:11
Legimi nie synchronizuje sie (na Macu) z Kindle Oasis 2019 :twisted::twisted::twisted:
Ano tak....
Legimi informuje na swojej stronie, ze ich apka (na Maca i Windows) jest kompatybilna z Oasis 2 i 3. Po podlaczeniu mojego cuda przez kabelek do Maca, apka Legimi informuje ze podpialem niekompatrybilne urzadzenie. Sprawdze jeszcze na Windows.
Do czytnika trzeba dojrzeć. Gdy wybierze się dobry nie ma się ochoty wracać do papierowej książki.
Heretyk!
Jako posiadacz Kundla Paper White 3 stwierdzam - fajna zabawka, ale papier dalej górą. Tylko miejsca za dużo zajmuje...
cybulski
12-12-2019, 22:31
Heretyk!
Jako posiadacz Kundla Paper White 3 stwierdzam - fajna zabawka, ale papier dalej górą. Tylko miejsca za dużo zajmuje...
Tak mówisz, czekaj cykne moja bibliotekę papierową, od 4 lat czytam tylko kindla :)
Od zakupu PW2 przeczytałem tylko kilka książek papierowych. Wygoda e-booka jest nieporównywalna.
cybulski
12-12-2019, 22:33
https://www.flickr.com/gp/zbigniewurban/55fT8P
Merde... Brak miejsca nastąpił wiele lat temu mimo opróżniania.
Krzysztofh
13-12-2019, 08:14
Nie mam nic przeciwko książkom papierowym, ale do przesiadki na kundekla już nawet nie pamiętam ile lat temu skłoniły mnie i żonę szczególnie wyjazdy wakacyjne i kilogramy książek w walizkach. To były czasy kiedy jeszcze nie zabierałem plecaka z klamotami do focenia i wystarczała jedna torba na D90 z dodatkowym obiektywem.
Niestety z Windows jest tak samo jak z Mac’iem: Legimi nie rozpoznaje Oasis 2019. Szkoda.
Boryszuk
18-12-2019, 14:36
Aplikacja musi się połączyć z siecią o ile dobrze pamiętam raz na dwa tygodnie.
Raz na miesiac. No i za kazdym razem kiedy chcemy zaladowac nowe ksiazki na polke.
A.n.d.r.e.V
26-12-2019, 20:10
Czy ktoś z Was przesiadł się ze zwykłego Kindla na Oasis?
wogóle możecie coś więcej napisać o użytkowaniu Oasis?
Pytałem mojej Pani, co sądzi o Oasis: jest bardzo zadowolona. Nigdy wcześniej nie używała tego typu urządzeń i zaadaptowała tego Kindle od razu. Nie jest w stanie powiedzieć ile można pojechać na jednym ładowaniu baterii. Używa go razem z etui Àmazon. Mówi, że zakleiła by napis :-D Książki i czasopisma kupione w polskich serwisach i we francuskim Àmazon.
Jeżeli masz jakieś pytania, to wal śmiało.
Tylko dziś, duża wyprzedaż ebookow w epublio.pl Ponad 600 tytułów, z ciekawszych np ksiazka Millera(choć dla samych zdjec lepiej miec papierową).
A.n.d.r.e.V wszystkie Kindle softwerowo wygladaja i dzialają tak samo, tutaj masz tylko fizycznie inną ergonomię, przyciski.
Kojocisko
30-12-2019, 17:40
Paper White 1 ma starszy interfejs... Wiem, bo własnie zmieniłem na aktualną wersję.
Kindle od czasu dodania podświetlenia rządzi - wygodne, pancerne i wszystkie polskie księgarnie oferują książki w formacie mobi. I do tego Amazon.
PW1 juz od pewnego czasu nie jest wspierany aktualizacjami - stad roznice.
cz4rnuch
02-01-2020, 11:35
Od dziś przez 3 dni przeceny książek i audiobooków w ebookpoint. Z tego co piszą to blisko 24 tys. tytułów.
https://swiatczytnikow.pl/zaczytani-2020-noworoczna-promocja-ebookpoint-i-24-tysiace-tytulow-od-690-zl/
Jednak nie można odsprzedać e-booka (utworu, a nie urządzenia)
http://next.gazeta.pl/next/7,151003,25577302,tsue-odsprzedawanie-e-bookow-lamie-unijne-przepisy.html#s=BoxOpImg4 (http://next.gazeta.pl/next/7,151003,25577302,tsue-odsprzedawanie-e-bookow-lamie-unijne-przepisy.html#s=BoxOpImg4)
cz4rnuch
08-01-2020, 18:01
Nie, no jasno jest napisane, że można tylko trzeba spełnić jeden, maleńki warunek :)
Widać się nauczyli po sprawie z oprogramowaniem. Producentom oprogramowania bardzo się nie podobało, że ludzie chcą odsprzedawać programy, które legalnie kupili na fizycznym nośniku, np. CD czy DVD. Większość firm w licencjach zabraniała tego, ale tu sąd w EU poszedł na rękę użytkownikom i stwierdził, że odsprzedaż takiego oprogramowania jest legalna. Zatem zmienili formę dystrybucji na beznośnikową oraz zmienili formę samego programu, z towaru stał się usługą.
E-booki od początku były traktowane jako usługa, co na przykład było problemem w przypadku obniżenia VATu. Kilka lat temu Polska chciała bez patrzenia się na UE obniżyć VAT na e-booki, ale okazało się to niezgodne z prawem europejskim.
W przypadku programów kontrola jest lepsza, bo większość wymaja aktywacji. Producent może sprawdzić czy poprzedni użytkownik go odinstalował. W e-bookach to mało realne.
Odnośnie rynku cyfrowej dystrybucji to z tego co wiem nie mieli podstaw aby zabronić sprzedaży zakupionego dobra. Dlatego zrobiono zapis o usłudze i podciągnęli to jakbyś wypożyczał produkt a nie stawał się jego właścicielem.
Więc cyfrowa kopia nie jest Twoją własnością a fizyczna tego samego produktu już tak.
Nawet na niektórych platformach nie masz prawa sprzedać konta na którym masz swoją kolekcje, pomimo że już nie będziesz miał do niej dostępu.
Swego czasu jak dobrze pamiętam Bruce Willis krytykował apple store że po jego śmierci jego kolekcja muzyki przepadnie i żadna z córek nie będzie mogła z niej lagenie korzystać czy coś takiego. Ładną też sumę na to wydał.
W e-bookach to mało realne.
Bo jest znak wodny, a nie DRM, ale jeszcze kilka lat temu nie było to takie oczywiste, że znak wodny będzie standardem.
Swego czasu jak dobrze pamiętam Bruce Willis krytykował apple store że po jego śmierci jego kolekcja muzyki przepadnie i żadna z córek nie będzie mogła z niej lagenie korzystać czy coś takiego. Ładną też sumę na to wydał.
Paul McCartney musi płacić za możliwość grania własnych utworów z czasów Beatlesów. Prawa do nich kupił Michael Jackson, a po jego śmierci ktoś pewnie je odziedziczył. Podobno też patent na kupowanie praw do odtwarzania utworów Michelowi Jacksonowi sprzedał właśnie McCartney.
Mam kupione kilkaset e-booków, większość mam na czytniku, umieram i jak rozumiem w moim czytniku należy wyczyścić pamięć. Mam konta na Netflixie i Spotify, ale od początku było dla mnie oczywiste, że kupuję tylko możliwość obejrzenia filmu czy posłuchania muzyki w każdym miejscu gdzie mam dostęp do Internetu, a nie kupuję fizycznie utworów jak na płytach. Co prawda oba serwisy umożliwiają pobranie utworu, ale odtworzyć go można tylko w aplikacji danego serwisu. Nie wiem tylko co się dzieje jak pobiorę utwór, a potem dany serwis straci prawa do niego. Podejrzewam, że mogą zablokować jego odtwarzanie także z lokalnej kopii.
kontradmiral86
08-01-2020, 19:46
Czy w takim razie można legalnie nabyć czytnik z tysiącem książek czy też każda z książek musi być na swoim własnym?
zdyboo A nie jest też tak że po iluś tam latach prawa autorskie przestają obowiązywać? gdzieś się spotkałem z taką informacją.
" Nie wiem tylko co się dzieje jak pobiorę utwór, a potem dany serwis straci prawa do niego. Podejrzewam, że mogą zablokować jego odtwarzanie także z lokalnej kopii. "
To chyba zależy od serwisu. Np na takim steam pomimo że wydawca wycofał produkt to jak już go kupiłeś to masz do niego dostęp cały czas.
Były też już pierwsze wojenki pomiędzy wydawcą a dystrybutorem, gdy się kończyła umowa i wydawca wrzucał za darmo albo pół darmo produkt przed wygaśnięciem do nich praw.
90s Po 70 latach od pierwszej publikacji wygasają prawa autorskie, stąd takie wolnelektury.pl legalnie działają i można bez problemu pobrać sobie np. Krzyżaków.
A Steama też mam, ale ostatnio stwierdziłem, że przestaje ogarniać współczesne gry. :)
Z tym, że na Steamie, kupuję dany tytuł, płacąc za niego jednorazowo. W Netflixie czy Spotify, kupuję usługę streamingu utworów. Nie kupuję tam fizycznie kopii filmu czy albumu muzycznego. Płacę miesięczny abonament i mogę obejrzeć lub posłuchać całej dostępnej biblioteki. Nie mam pojęcia czy z punktu widzenia prawa jest jakaś różnica pomiędzy formą sprzedaży jaką oferuje Steam, a jaką oferuje Netflix/Spotify, ale z punktu widzenia odbiorcy jednak jest.
Kupno e-booka bardziej wygląda jak model sprzedaży jaki oferuje Steam, ale bez ograniczeń platformy. Kupuje plik, który ściągam na komputer, a następnie wysyłam do czytnika. Jeżeli zrobię to przez konto Amazona to mam możliwość korzystania z tego jednego pliku na wielu urządzeniach. Co więcej kilka razy dostawałem mejla z księgarni, żeby pobrać kupione e-booki, bo na przykład się likwidują. Plik mam na kompie czy w chmurze i mogę z niego korzystać bez patrzenia czy księgarnia w której go kupiłem nadal go oferuje. Zatem jak dla mnie to jest bardzo fizyczny model sprzedaży bo mam plik, który jest niezależny od sprzętu. Że nie ma fizycznego nośnika to jak dla mnie tylko znak czasów, nikt dla takich mikroplików jakimi jest większość e-booków nie będzie produkował plastiku na płyty czy karty pamięci.
Swietna oferta! https://artrage.pl/bookrage/quick?fbclid=IwAR3wI7kxLf9aSI_ZptGGldJ13MxElE43g5a NbKNVW0-N-a44zOSs04SfKQo
cz4rnuch
18-01-2020, 16:48
Zdążyłem :)
cz4rnuch
12-02-2020, 13:10
https://swiatczytnikow.pl/czy-amazon-sledzi-kazdy-nasz-ruch-na-kindle-dostalem-swoje-dane-i-oto-co-w-nich-znalazlem/
W jakim celu to szerujesz?
Co robią z tymi informacjami – o tym mówi punkt 2:
We use this data to provide you with the features of your device, for example, to fulfill the actions you take on the device (such as opening an app), to allow you to restore the settings on your device, and to help you troubleshoot when you experience technical issues. We also use it to develop and improve products and features for all our customers and to gain insights into how our products are being used, assess customer engagement, identify potential quality issues, analyze our business, and customize marketing offers.
No, generalnie robią wszystko. Mogą nam pomóc rozwiązać problem z urządzeniem, używają ich do rozwoju produktów i zdobywania wiedzy na temat sposobów korzystania z produktów. Wreszcie na ich podstawie (cóż za zaskoczenie) dostosowują oferty marketingowe.
cz4rnuch
12-02-2020, 13:17
Podaję jako ciekawostkę. W celach marketingowych także mogą używać tych danych i może nie każdy sobie tego życzy lub np sobie życzy. W każdym razie można to wyłączyć co także może kogoś interesować. Nie mam innych ukrytych celów :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.