PDA

Zobacz pełną wersję : Warsztaty z kadrowania w małopolsce?



Ebeb
20-11-2019, 20:48
Cześć, nie jestem pewien, czy piszę w dobrym miejscu. Czy ktoś z Was może z czystym sumieniem polecić warsztat z kadrowania? Najlepiej na terenie małopolski (Kraków to w ogóle szał by był). Poszukiwania w internecie nie nakierowały mnie na nic konkretnego. Chodzi mi o ten konkretny temat, jednak jeśli będzie stanowił część jakiegoś kursu, wchodzi to w grę. Osoba, dla której tego poszukuję pstryka głównie zdjęcia w podróży (widoki, portrety) i zdjęcia typowo pamiątkowe, rodzinne.

Śprotek
20-11-2019, 22:31
A koniecznie warsztaty? Nie lepiej kupić dobra książkę przerobić i samemu analizować mistrzów?

Ebeb
20-11-2019, 22:51
Lepiej warsztat. Chodzi o prezent dla osoby bardzo zabieganej - na książkę może jej zabraknąć czasu a na warsztat się na pewno zmobilizuje :)

2pompony
21-11-2019, 02:07
Sorry, ale czuję tutaj ten nieznośny znak czasu...

Naprawdę ten ktoś kto ma się uczyć znajdzie czas na przyjazd-wyjazd (nawet poza Kraków, skoro ideałem byłoby na miejscu, ale nie wiadomo czy nie dalej), odbębnić spotkanie, listę obecności, jakieś ćwiczenia czy co tam - byle nie znaleźć czasu na poczytanie książki? Serio? Czytanie tak strasznie zrobiło się trudne?

Czy ten ktoś kto ma się uczyć znajdzie czas na samodzielne przemyślenia, poćwiczenie oka, obejrzenie paru obrazków, czy też uzna, że po prostu dowie się wszystkiego na kursie - tzn. przyjdzie, posłucha i wyjdzie kompletnie dokształcony i naumiany?

Może jakby w telefonie miała tą książkę, na fejsiku, w malutkich odcinkach - może wtedy by jej jakoś przynajmniej troszkę łatwiej poszło?

jurkarol
21-11-2019, 05:26
Potrzebne jest coś co wtloczy wiedzę zabieganej osobie, nawet bez jej woli...
Może audiobook. Tylko bez ilustracji ;)

sruba
21-11-2019, 10:08
Serio? Jesteś już trochę na tym forum, zawsze pisałeś z sensem i szczerze mówiąc to myślę, że chyba sam w to nie wierzysz... Naprawdę uważasz, że ktoś kto nie ma czasu na książkę, będzie miał czas na fotografowanie, analizowanie swoich zdjęć, eksperymentowanie? Dla mnie to - tu zgodzę się z 2pompony - znak czasów, nie chce mi się, niech ktoś to zrobi za mnie, odwalę warsztaty, ktoś mi poda na tacy na szybko i będzie się nazywało, że już umiem. Potem można pójść na warsztaty - "Zostań najlepszym fotografem w weekend". Tylko zdjęcia wciąż będą kiepskie, bo jednak w tym wszystkim trzeba i trochę czasu, wysiłku i zaangażowania. Zresztą, takie warsztaty każdy z nas miał, zresztą razem z podręcznikiem, klasa 5 szkoły podstawowej na zajęciach z plastyki, może po prostu warto wrócić do podstaw, przejrzeć podręcznik i tam jest naprawdę wszystko z podstaw kompozycji, co jest potrzebne, żeby zacząć świadomie patrzeć, rozumieć co daje jaki efekt i wyciągać wnioski. Napisane w bardzo przystępny sposób ( klasa 5 SP), z obrazkami i przykładami, a nawet ćwiczeniami. Naprawdę świetny punkt wyjścia i ja teraz absolutnie nie żartuję.
A jeśli naprawdę muszą być warsztaty, to ja mogę je przeprowadzić na indywidualne zamówienie :-)

avatarr
22-11-2019, 12:49
Kolega chce ko kretnej rady a wy mu wmawiacie farmazony. Artur Strąk, jaśnia. Wyszukasz w Google.

Wysłane z mojego CLT-L29 przy użyciu Tapatalka

2pompony
22-11-2019, 14:00
Nie wmawiamy mu farmazonów - i Ty nam też nie wmawiaj - tylko dziwimy się jego straszliwie niskiej ocenie tej osoby, którą chce obdarować.

Ktoś polecił mu jakąś książkę, na co z absolutnym niedowierzaniem (przynajmniej ja na pewno) dowiedzieliśmy się, że ta osoba prędzej będzie miała ochotę jeździć po małopolsce na jakieś bóg wie jakie kursy - niż wziąć coś drukowanego i poczytać. Bo jak wiadomo czytanie okropnie parzy w oczy i potem szczypią.

To nie my mu sadzimy farmazony, tyko on nam, bo na poważnie twierdzi że ta osoba się męczy lub stresuje jak jej ktoś każe składać litery.

90s
22-11-2019, 15:48
Ebeb z czystym sumieniem polecam kolegę 2pompony :) też z Krakowa i do tego konkretna wiedza, a nie wciskanie podręcznikowych banałów których zgłębienie zajmie 5min samodzielnego szukania informacji.
Prezent moim zdaniem będzie bardzo udany, a osoba obdarzona znajdzie czas na fotografie albo daruje sobie ten wysiłek :)

Co do samego kadrowania to podręcznikową wiedze można zamknąć na kilku stronach, reszta to już praktyka i wypracowanie zmysłu.
Możesz też napisać jaką tematyką dana osoba się interesuje i będzie łatwiej coś konkretnego zaproponować.

avatarr
22-11-2019, 16:06
Wmawiacie komuś, że czegoś potrzebuje skoro ktoś pyta o konkretne rzeczy.

Wysłane z mojego CLT-L29 przy użyciu Tapatalka

Ebeb
24-11-2019, 14:35
Hmm, trochę nie rozumiem kierunku, w którym poszły odpowiedzi. Nie znacie mnie (chyba, że do poznania wystarczy przeczytanie moich wpisów sprzed lat), nie znacie osoby, dla której warsztatu szukam, nie znacie żadnego szerszego kontekstu ale jesteście gotowi na pisanie opinii. Serio?

Czy książce można zadać pytanie? Niby można, gorzej z odpowiedzią. Czy książka zweryfikuje, czy ćwiczenie wykonujesz dobrze? Czy książką poszerzysz wiedzę bardziej, niż ma to w spisie treści? Tak, warsztat jest lepszy w odniesieniu do spraw praktycznych. Tak, na warsztat trwający dłużej niż przeczytanie książki łatwiej się zmobilizować. Sam mam stosik publikacji, które dostałem, czy nawet sam sobie kupiłem, ale nie było okazji by do nich zerknąć, bo inne tematy okazywały się pilniejsze. No i jeszcze jedno. Nie trafiłem póki co na książkę o fotografii, która byłaby czymś więcej, niż "żeby uzyskać płytszą głębię ostrości należy bardziej otworzyć przysłonę, czyli zmniejszyć liczbę przy f" albo "żeby zrobić to zdjęcie ustawiłem lampę tu, tak, i miałem taki obiektyw". Może trafiłem na złą, ale w swoim nakręceniu się na "złe, nowe czasy" pominięty został istotny temat, czyli tytuł konkretnej książki.

Osoba, dla której prezent jest poszukiwany zna tego typu podstawy. Nie zamierzam w ogóle wchodzić na temat organizacji czasu, bo po pierwsze, nie ja takowy prezent będę wręczał, po drugie - naprawdę - nie macie absolutnie żadnych podstaw, by w tej kwestii pouczać. 2pompony, przez moje lata bytności na tym forum miałem Cię za osobę sensowną. Po tych wypowiedziach zaczynam w to wątpić. Bo to już atak na osobę, której nie znasz. Swoją drogą, wkładasz mi w usta jakieś rzeczy, które sobie wymyślasz (tu piję do rzekomo niskiej oceny osoby).
sruba, też czynisz założenia na temat potencjalnego prezentobiorcy. Wróżenie się nie sprawdza, narysowałeś sobie w głowie portret psychologiczny kogoś innego. Szanuję Cię za rewelacyjne zdjęcia wspinaczkowe, niech tak pozostanie.

Być może błąd leży po mojej stronie - bo powinienem dokładniej określić czemu poszukiwana jest akurat taka forma i napisać biografię prezentobiorcy. Acz nadal nie uważam, żeby miało to być konieczne. Polecam na przyszłość mniej wyciągania wniosków znikąd.
avatarr - dziękuję.

2pompony
24-11-2019, 15:01
Już tu kiedyś opisywałem sytuację, w której byłem sam proszony o prowadzenie kursów. Wstępnie się ucieszyłem, niestety w rozmowie nadzwyczajnie jasno dano mi do zrozumienia dwa podstawowe i zarazem jedyne cele, jakie mam osiągnąć jako nauczyciel:

1. mam broń boże niczego nie nauczyć, a jeśli już nie ma innej rady, to możliwie mało;
2. ważniejsze nawet jest wyrobienie przeświadczenia w kursantach, że się bardzo dobrze zapowiadają, i zachęcić ich do podjęcia kursu wyższego stopnia.


Koniec. Finał. Na zadawane pytania miałem kluczyć, ewentualnie odpowiadać, że ten zakres obejmuje kurs wyższy.





Nie twierdzę, że wszystkie kursy są prowadzone wedle tej reguły, tylko że tragicznie duża większość z nich. Z książkami jest odwrotnie: nie twiedzę, że wszystkie są dobre, a tylko że jakaś nieduża część jest kiepska.

Ebeb - mając na uwadze to co powyżej mogę Ci polecić sporo kursów, poważnie. Wezmę je z pierwszej strony googla, powiedz tylko. Nawet chyba na plakacie koło domu mam jeden lub dwa kursy, mogę Ci dać do nich namiary.



PS
Uwaga o niskiej ocenie osoby, którą podejrzewasz że czytanie ją męczy była moją gryzącą ironią.

Ebeb
24-11-2019, 15:19
Wiem, że większość kursów można sobie wsadzić w 4 litery, dlatego zwróciłem się z pytaniem na forum fotograficznym. Googlowanie było pierwszym krokiem, nie przyniosło sensownych rezultatów - dlatego krok kolejny jest jaki jest. Ale widzę, że nie miało to sensu. Chyba, że jednak uda Ci się przypomnieć sobie tytuł sensownej książki. Bo serio, mam jakieś 10 tytułów fotograficznych w domu, których nie polecam nikomu, kto chce cokolwiek więcej, niż lecenie według schematu bez zrozumienia czemu tak a nie inaczej.