PDA

Zobacz pełną wersję : Widziałem na ulicy gaz...Chile i boliwijskie Altiplano oraz Argentyna.



cz4rnuch
13-11-2019, 09:22
...jak śpiewał Kazik. Protesty, zamieszki czy stan wyjątkowy mają to do siebie, że potrafią popsuć człowiekowi wyjazd. Mnie popsuły jedynie trochę, bo nie udało mi się zobaczyć ponoć zjawiskowego miasta Valparaiso i to tyle ze złych wiadomości. Trochę gazu się jednak nałykałem, bo zarówno w Punta Arenas jak i w Santiago mieszkałem w samym centrum wydarzeń, ale i tak nie było to aż tak uciążliwe jak mi się wydawało. Godzina policyjna, trza wracać do hostelu, trudno było cokolwiek kupić w centrum, bo sklepy pozamykane ale Chilijczycy nawet z zakupami byli pomocni i zimne piwko (ukraińskie) zawsze czekało w lodówce. W zamian nauczyłem ich kilku strategicznych polskich zwrotów, tak by się mogli odnaleźć w towarzystwie, i grać w chu...w pana. O zamieszkach jednak nie będzie, bo wyjazd był zaplanowany na widoczki. Widoczki będą z Atacamy, Patagonii i nieziemskiego boliwijskiego Altiplano. Zdjęcia turystyczne, do zobaczenia było sporo a miałem na to jedynie 3 tygodnie więc na sporej ilości zdjęć światełko "turystyczne". Z resztą nie mam aspiracji do bycia krajobrazowcem. W dodatku 95% fociek popełnionych zostało 85mm, bo ze względów oszczędnościowych zabrałem jedynie dwie stałki a druga się nie przydała. Tyle tytułem wstępu i technikaliów. Na początek kilka z Tatio i Valle de la Luna.

https://i.imgur.com/n5BLtxo.jpg

https://i.imgur.com/ODPhDdN.jpg

https://i.imgur.com/RX32vlW.jpg

https://i.imgur.com/G7T6XtI.jpg

https://i.imgur.com/sTm2wAA.jpg

https://i.imgur.com/JtWCD3t.jpg

https://i.imgur.com/E5Qt18J.jpg

https://i.imgur.com/Zgh6mRr.jpg

https://i.imgur.com/WNgYjvf.jpg

https://i.imgur.com/XSqI2Pb.jpg

https://i.imgur.com/9DFolWq.jpg

https://i.imgur.com/cH6X799.jpg

poste
13-11-2019, 09:48
Tamtejsze światło i przejrzystość powietrza jest wyjątkowa, dla mnie są to jedne z najlepszych krajobrazów na świecie!
W sumie zastanawiałem się, czy transport nie stanął, kiedy tam byłeś, trochę miałeś mimo wszystko pecha. Valpo moim zdaniem przereklamowane, chyba, że ktoś lubi murale ;)
Ciekaw jestem trasy którą zrobiłeś, teraz ceny biletów zachęcają do wyjazdu.

an
13-11-2019, 10:29
Już znasz moje zdanie, że zrobiłeś kapitalne fotografie. Więc proszę o więcej. :-)

cz4rnuch
13-11-2019, 10:43
Tamtejsze światło i przejrzystość powietrza jest wyjątkowa, dla mnie są to jedne z najlepszych krajobrazów na świecie!
W sumie zastanawiałem się, czy transport nie stanął, kiedy tam byłeś, trochę miałeś mimo wszystko pecha. Valpo moim zdaniem przereklamowane, chyba, że ktoś lubi murale ;)
Ciekaw jestem trasy którą zrobiłeś, teraz ceny biletów zachęcają do wyjazdu.Santiago stanęło na kilka dni, w tym lotnisko chyba na dwa, ale mnie to szczęśliwie ominęło. Co prawda metro w centrum spalili a autobusów było za mało więc ogólnie w godzinach szczytu ponoć był chaos, ale ja to przesypiałem. Ogólnie poza Santiago dało się żyć bezproblemowo, przynajmniej w tym czasie gdy ja tam byłem, bo później protest rozlał się na cały kraj (a potem na cały kontynent, z tego co teraz czytam :)). Co do trasy to większe odległości samolotami robiłem, bo bilety tanie (i chyba tylko bilety, bo cała reszta w Chile faktycznie droga jak w Europie zachodniej), a mniejsze prywatnymi busami, samochodu nie wynająłem. Zaczęliśmy od Atacamy, by dać czas się nagrzać południu, potem Boliwia, powrót do Calamy, przelot do Punta Arenas, potem Puerto Natales i parki, chwilowy wypad do Argentyny na lodowiec, powrót do PA i te szitowe wysepki z pingwinamy (kobiałka się uparła) i powrót do Santiago. Na więcej nie starczyło czasu. Choć w sumie gdybym przewidział te protesty to miałbym jeszcze ze dwa dni do zagospodarowania. Moja wina. A o Valpo myślałem właśnie ze względu na murale. Bo jestem wielkim fanem :)

PS Nocne niebo faktycznie robi wrażenie, wszystko widać jak na dłoni. Myślę, że to raj dla fanów obserwacji i foćkowania gwiazd.

matbe
13-11-2019, 11:54
Być w centrum konfliktu i wrócić z takimi widoczkami.. :-)
Chodzi mi o zderzenie tych zdjęć z ogólnym poziomem krajobrazu na nikoniarzach. Odległosć miejsca, a więc i nikla szansa na ponowne ujrzenie dodatkowo potęguje niedosyt.

cz4rnuch
13-11-2019, 12:09
Nie będę się bić z kraobrazowcami, bo nie o to mi chodzi. Technicznie pewnie trochę to od nich odstaje, ale jakoś mnie to nie męczy po nocach :) Foćki są tylko dodatkiem do podróży i tak je traktuję. I dlatego wstawiam je tu a nie tam. Na żywo wygląda to trochę inaczej, ale pamięć na szczęście mam dobrą więc nic nie straciłem :) A szansa na ponowne ujrzenie już w przyszłym roku, bo zachorowałem na Amerykę Pdn. Chile raczej nie odwiedzę, ale Boliwia się mnie spodobała.

Laguna Colorada. Dość wysoko więc szybko można dostać zadyszki.

https://i.imgur.com/75BFuX9.jpg

https://i.imgur.com/WGsjpgo.jpg

https://i.imgur.com/jkQ2TFm.jpg

https://i.imgur.com/7cJMFtv.jpg

https://i.imgur.com/IREDLOJ.jpg

https://i.imgur.com/asffzTY.jpg

https://i.imgur.com/SfRMHLz.jpg

https://i.imgur.com/a7W3WSV.jpg

https://i.imgur.com/pNO3sEB.jpg

https://i.imgur.com/fjZtJ3P.jpg

poste
13-11-2019, 13:13
W Peru celuj ;)
Zajebiaszcze widoki, Boliwia jak mniemam?

an
13-11-2019, 13:34
Te Alpaki :grin: Cztery brązowe w tym jedna puszysta. Jedna czarna. Nad nimi zmiksowany szef, nie mogący się zdecydować gdzie stanąć, kontrolujący każdy ruch stadka. I jego biały wierny pomocnik, czekający z uwielbieniem na rozkaz. :grin: Wszystkie patrzą w otaczającą przestrzeń, z zazdrością i tęsknotą spozierając na taplające się w różu ptaki. Czy to zamierzona alegoria jakiegoś forum?

poste
13-11-2019, 13:41
To lamy, nie alpaki ;)

an
13-11-2019, 13:43
To lamy, nie alpaki ;)

Koca nie odróżnisz :-)

cz4rnuch
13-11-2019, 13:50
W Peru celuj ;)
Zajebiaszcze widoki, Boliwia jak mniemam?Tak, to Boliwia. Peru też jest na celowniku. Moja kobiałka ma peruwiańskiego nauczyciela hiszpańskiego, który jest wielkim patriotą więc ogólnie wiemy, że Peru jest najlepsiejsze.


Te Alpaki :grin: Cztery brązowe w tym jedna puszysta. Jedna czarna. Nad nimi zmiksowany szef, nie mogący się zdecydować gdzie stanąć, kontrolujący każdy ruch stadka. I jego biały wierny pomocnik, czekający z uwielbieniem na rozkaz. :grin: Wszystkie patrzą w otaczającą przestrzeń, z zazdrością i tęsknotą spozierając na taplające się w różu ptaki. Czy to zamierzona alegoria jakiegoś forum?Tak, ale najwięcej czai się poza kadrem. Zatrzęsienie. A te ptaki to mają jednak ciężki żywot. Ten gatunek jest na wymarciu niestety :( Choć próbują go jakoś odratować.

Kojocisko
13-11-2019, 14:10
Bardzo fajne fotografie, a wraz z relacją pycha. Dawaj dalej.

poste
13-11-2019, 14:10
Tzn. widoki to nie koniecznie Peru, ale zabytki i różnorodność... ewentualnie Meksyk porównywalny jakoś tam.

cz4rnuch
13-11-2019, 14:55
Krajobrazów mam już trochę przesyt, to był jeden taki wypad i na 10 lat mi to przynajmniej wystarczy :) Miałem już trochę przesyt Azji i chciałem zobaczyć z czym się je tą Amerykę. Ogólnie jestem z tego wyjazdu zadowolony, ale odnoszę wrażenie, że akurat Chile jest takie trochę mało amerykańskie, w sensie latynoskie. Gdyby nie odrobinę bardziej ogorzałe lica to można by ten kraj pomylić z Europą. Peru powiadasz trochę jak Meksyk. Bardzo by mi to odpowiadało, bo akurat w Meksyku czułem się świetnie.

poste
13-11-2019, 15:57
Może nie w sensie dosłownych podobieństw, ale klasy zabytków, różnorodności kuchni, specyfiki kultury. Mimo, że to mocno odmienne kraje rzecz jasna. Bardzo jestem ciekaw Patagonii.
Ps. W marcu są rewelacyjne ceny KLM do Buenos Aires ;)

cz4rnuch
13-11-2019, 19:15
Rozumiem, że z tym Peru to chodzi o ogólne wrażenie. I to mnie się podobywuje. Będę polował.

Kilka ptaszków z okolic San Pedro, albo jak niektórzy mówią San Perro, bo zagęszczenie psów na metr kwadratowy w tym miasteczku jest chyba największe na świecie. I wszystkie co do jednego wyglądają na bezpańskie, choć nie są :) Laguna Chaxa jeśli mnie pamięć nie myli.

https://i.imgur.com/Mz7Gi5X.jpg

https://i.imgur.com/TizWaRo.jpg

https://i.imgur.com/vztVCjb.jpg

https://i.imgur.com/qCoY7a4.jpg

https://i.imgur.com/05zc0vC.jpg

https://i.imgur.com/dvUQBPp.jpg

https://i.imgur.com/3iUeKmS.jpg

Ligo
13-11-2019, 19:26
No, dałeś czadu... To lepsze, jak trucki.;-)

an
13-11-2019, 20:03
Zupełnie poważnie, to zdjęcie z lecącymi trzema bocianopodobnymi ptakami jest fenomenalne. Bez krzty kpiny.

cz4rnuch
13-11-2019, 21:10
Liguś, ja tylko pociągnął. A co do bocianów to żeby nie było, że nie umiem przyjmować komplementów, dziękuję, ale akurat to zdjęcie to trochę taka zapchajdziura. Na zdjęciach z ptaszorami ogromnie doskwierał mi brak czegoś dłuższego niż 85mm, bo obecnie w chilijskich lagunach i na płaskowyżu w Boliwii nie można do nich podchodzić, więc zdjęć flamingów mam mało. Na kilku musiałem kropować a na tym wspomnianym chyba najwięcej więc jakość poszła w pi..u. No, ale aparat trafił tam gdzie trzeba więc mogło być gorzej.

cz4rnuch
14-11-2019, 12:05
Zamykając nawias dotyczący Atakamy kilka składanek z okolic San Pedro. Kadrowo pewnie średnio się to broni, ale wrzucam, bo daje to jakiś ogląd odnośnie przestrzenności z którą się tam człek styka.

https://i.imgur.com/dqv49Se.jpg

https://i.imgur.com/3plInXB.jpg

https://i.imgur.com/zxNzlfw.jpg

https://i.imgur.com/vpKbOEV.jpg

https://i.imgur.com/OzjQdks.jpg

https://i.imgur.com/sc0nPa5.jpg

https://i.imgur.com/hkJpk59.jpg

https://i.imgur.com/xWgfXnK.jpg

poste
14-11-2019, 20:52
Podbije wątek ku przypomnieniu.
Tu tak jest, że odzew niewielki, ale nie zrażaj się bo zdjęcia odjazdowe!

cz4rnuch
14-11-2019, 23:44
Nie poddam się nawet jeśli się okaże, że tylko Ty tu zaglądasz :) Dla chwilowej zmiany klimatu kilka z parku Torres del Paine. Ogólnie jestem fanem pustyni i południe było pomysłem mojej lubej, ale i tak nie żałuję. Piękne miejsce, choć niestety Patagonia jest tak pi razy drzwi ze 3 razy droższa niż północ. Trudno, rozumiem to, bo Jankesów tu zatrzęsienie i nawet przed sezonem (chyba byliśmy tak na styku) ludzi jest tu bardzo dużo. Przyzwyczajony do Azji PW człek będzie w szoku. Tu już na pół roku przed prawie wszystko porezerwowane. Szczególnie gdy ktoś chce zrobić popularne kilkudniowe trekkingi O lub W. Na ostatnią chwilę zostają tylko drogie hotele i hostele i te kosztują fortunę. Lepiej zrobić rezerwację z zapasem, w przeciwnym razie zostaje TdP z doskoku czyli jednodniówki. Ale nawet te są zjawiskowe. Wykupując bilet wstępu do Parku na 3 dni można dużo zobaczyć. I poczuć, bo wiatr jest tu silniejszy nawet od tego w Gdyni :) Łeb urywa.

https://i.imgur.com/YeLqQBx.jpg

https://i.imgur.com/0SpdHb1.jpg

https://i.imgur.com/I3FUHHA.jpg

33539

Kojocisko
14-11-2019, 23:58
Ja ciągle jestem.... zachwycony. Dawaj...

Ligo
15-11-2019, 00:01
Ja też jestem wiernym kibolem. A te góry to nawet lepsze, jak Skaliste.:-)

cz4rnuch
15-11-2019, 00:05
Nie byłem, nie widziałem, ale skoro zapraszacie to już szukamy biletów. Brak wiz plus Norwegian to przepis na tani wyjazd :) O ile u was tanio, ale chyba wszędzie jest tanio jak się dobrze poszuka :)

poste
15-11-2019, 00:16
Nooo, crème de la crème Patagonii. Monumentalne widoki! Albo używając popularnej kalki językowej, epickie!


Ps. Norwegian otworzył też połączenie do Buenos Aires, coś mi się ostatnio o uszy obiło.

cz4rnuch
15-11-2019, 00:28
Dziś widziałem bilety na marzec z Gdańska na JFK za 1100. Całkiem nieźle, zastanawiam się tylko czy to dobra pora na północ. Podejrzewam, że średnia :( Argentyna też mi się gdzieś tam chodzi po głowie. Chilijska Patagonia jest piękna, ale same miasteczka są takie jakieś bez życia. Jeden dzień spędziłem też w El Calafate i tam, mimo, że turystycznie, jakoś tak bardziej przyjaźnie. A widoki pewnie równie piękne.

PS Dyskusję o epickości pamiętam jak dziś :) Poprawne czy nie świetnie pasuje do Patagonii :)

Ligo
15-11-2019, 00:32
chyba wszędzie jest tanio jak się dobrze poszuka :)
Otóż to. Najtaniej to byłoby lądować w Denver, wziąć samochód z Avisa, czy tam czegokolwiek i zrobić objazdówkę dookoła gór, a może i zahaczyć o West Coast.


Dziś widziałem bilety na marzec z Gdańska na JFK za 1100. Całkiem nieźle, zastanawiam się tylko czy to dobra pora na północ
Jaka północ?

cz4rnuch
15-11-2019, 00:36
No Wy szersze niż dłuższe więc chodziło mi o północną granicę. Od wschodu. Wątpię, by się u nas dało kupić lot do Denver bez stu przesiadek. Jeśli już to NY, Miami lub LA.

Ligo
15-11-2019, 00:39
Wystarczy jedna przesiadka. Ale o co chodzi z północną granicą? Chcesz przekraczać nielegalnie, czy jak?;-)

cz4rnuch
15-11-2019, 00:48
Chcę wszystko legalnie. I u mnie nie ma czegoś takiego jak jedna przesiadka. Jak chce się tanio to nawet do NY ze dwie są :) Ale mniejsza o to. Stany to na razie taka luźna myśl. I tak nie ode mnie to zależy. Ja i tak latam tylko tam gdzie się pojawi jakieś super promo. A gdzie to wypadnie to już mniej istotne :) Faktem jest, że to tej pory nawet nie rozważałem USA. Nie żeby mnie nie było stać na wniosek wizowy, ale jakoś nie czułem się przez to mile widziany. Ale teraz to już inna bajka.

Ligo
15-11-2019, 00:57
Nie, nic się nie zmieniło. Poza tym, że nie trzeba płacić u konsula w Wawie, czy Kraku jakieś $100, czy więcej.
Ale ok, rozumiem. Chcesz tanio, musisz kombinować...;-)

Ja już się dawno pogodziłem, że super promo do Stanów, to zapomnij.
Chociaż może inaczej - w takim LOT często bilety są tańsze, gdy się kupuje w Polsce, ale gdy chcesz kupić w US, to drą niemiłosiernie.

cz4rnuch
15-11-2019, 01:22
Lotem już dawno nie leciałem. Za drogi. Promy do Stanów z Polski się trafiają. Ze dwa mieszki temu widziałem za 800 stówek we dwie strony, ale wtedy trzeba było jeszcze doliczyć 160 dolków wpisowego. W tej chwili z Gdańska Norwegian ma za 1100 pln z powrotnym więc jest taniej. I ogólnie tanio w porównaniu z innymi amerykańskimi kierunkami. Może poza Kanadą, bo ta też się trafia poniżej tysiaka.

Ubogi kuzyn Perito Moreno czyli lodowiec Gray.
https://i.imgur.com/sxwiQ2c.jpg

poste
15-11-2019, 10:20
Skoro zeszło na bilety, to Ameryka Poł. gra w innej lidze cenowej ;) Wspominałem, że Buenos Aires można znaleźć KLM za ~2,1k (także z Gdańska), przesiadka w San Paulo. Marzec to niezły czas, nawet na południe. Nie pamiętam niższych cen w te rejony w normalnych liniach z płynnym połączeniem. Ale ja jadę na Okęcie 15 min, pomysł, żeby szukać lotu z np. Berlina, jeździć pociągiem, nocować, itp. dla paru stów "oszczędności" jakoś mnie nie przekonuje.
Wiem, że Chile tanie nie jest. Południe Argentyny też jest droższe niż północ generalnie. Warto zerkać na powrót socjalizmu i księżycowej gospodarki, za chwilę może być sporo taniej. Jeszcze 4-5 lat temu po wymianie dolców u cinkciarzy w BA wszystko nagle taniało 30-40% 8-)
Ps. SE Asia to też już nie jest cenowe Eldorado... Chińczycy! No i cały region niesamowicie się wzbogacił, kiedyś gościa lokalesa w dobrym hotelu się nie zobaczyło, teraz to norma.

cz4rnuch
15-11-2019, 11:08
Skoro zeszło na bilety, to Ameryka Poł. gra w innej lidze cenowej ;) Wspominałem, że Buenos Aires można znaleźć KLM za ~2,1k (także z Gdańska), przesiadka w San Paulo...Cena dobra. Do Santiago leciałem za kilka stówek mniej, ale miałem przy tym dodatkową przesiadkę we Frankfurcie i Barcelonie i jakoś mocno mnie to wymęczyło. Liczy się też sama linia. KLM to może nie Qatar, ale jakość usług zła nie jest a u tych padalców co z nimi leciałem do Chile to nawet za wodę trzeba było płacić. A siedzenia to chyba projekt jakiegoś niziołka :) A co do cen w Argentynie to w tej chwili jest chyba dobry czas, bo Państwo znowu stoi na skraju bankructwa więc ceny są sporo niższe niż w Chile. Przynajmniej tak by wynikało z mojej pobieżnej, jednodniowej obserwacji :)

cz4rnuch
15-11-2019, 14:10
Lodowiec wyżej zwie się Grey a nie Gray. Trochę wczoraj zamulony byłem. A poniżej ponoć jeden z najpiękniejszych i największych na świecie, argentyński Perito Moreno. I trochę wyjątkowy, bo w przeciwieństwie do innych zamiast się kurczyć rokrocznie przyrasta. Możliwe, że nawet Greta Thunberg się uśmiecha na tę myśl. Sam lodowiec bezproblemowo można odwiedzić z El Calafate lub z trochę większym trudem z Puerto Natales co wraz z powrotem zajmuje około 18 godzin, więc sporo. Na miejscu można podziwiać lodowiec z buta lub z pokładu statku. Osobiście oglądanie ze statku średnio mi przypadło do gustu, ale podpływa się blisko więc w sumie czemu nie? Mnie bardziej podobało się oglądanie go z różnych stron z otaczających go ścieżek i podestów. Można też wejść na sam lodowiec. Są dwie firmy, które mają na to monopol (w zasadzie duopol) a tam gdzie brak konkurencji są oczywiście ceny z kosmosu. Za taką przyjemność trzeba niestety zapłacić. Opcje są dwie: Small Ice i Big Ice, ale trzeba się wczytać w opis, bo na samym lodzie nie spędza się zbyt wiele czasu a ceny to chyba 7 stówek i ponad tysiaczek więc radziłbym się dobrze zastanowić. Niemniej widoki pewnie to w jakimś sensie rekompensują. Oprócz samych widoczków wrażenie robi też pomruk lodowca. Cały czas donośnie trzeszczy i grzmi jak podczas burzy z piorunami. A co jakiś czas do wody wpada odłamujący się kawałek lodowca co jest w zasadzie chyba główną atrakcją miejscówki.

https://i.imgur.com/3sjbjbZ.jpg

https://i.imgur.com/Uvernzi.jpg

https://i.imgur.com/13zz86M.jpg

https://i.imgur.com/5IObfF3.jpg

https://i.imgur.com/lnwXe4t.jpg

https://i.imgur.com/BtkFgCl.jpg

https://i.imgur.com/ifoSeff.jpg

https://i.imgur.com/UWT4rXC.jpg

https://i.imgur.com/BRLKBu5.jpg

I jeszcze dwa słowa o chilijskiej granicy. Trochę to dziwne, ale w przeciwieństwie do Argentyny czy Boliwii (i jak się domyślam także innych krajów APdn) chilijscy pogranicznicy są bardzo zasadniczy i skrupulatni. I jakby tacy pod******ni. Trzeba wszystko bardzo dokładnie zadeklarować, bo do kraju nie wolno wwozić roślin, nasion, samych owoców, mięsa i Bóg jeden wie czego jeszcze. Lista się nie kończy. Jakiś ziomek co z nami przekraczał granicę z dwoma jabłkami dostał po 100 dolców kary za każde jabłko. Ponoć Chilijczycy panicznie się boją o swoją biosferę. Trzeba też pilnować świstków, które dają na granicy (PDI), bo jak zgubisz to albo powrót do Santiago po wyrobienie nowej, albo trzeba dać w łapę jak jeden ziomek co z nami jechał do Boliwii. A w Argentynie i Boliwii pełen luz. W Argentynie nawet stempla w paszporcie im się nie chciało wbić.

Chilijski pogranicznik pilnuje tak, że mysz się nie prześliźnie. Strasznie zawzięci są.
https://i.imgur.com/JDx0JUp.jpg

poste
15-11-2019, 15:16
No to nic się nie zmieniło w kwestiach kontroli chilijskiej :roll: Koty poważniejsze tylko.

Mnie się ten rejs po Lago Argentino podobał, dolary poszły u koników to i na tzw. captain desk wystarczyło, whisky z lodem z lodowca serwowali :mrgreen: Ale z Chile się tego raczej w 1 dzień nie zrobi, tak jak trudno TdP z Argentyny.

Skalę lodowca dobrze widać dopiero na zdjęciu z katamaranem, 3 pokłady, z 60 osób zabiera albo i więcej.

Świetne widoki!

cz4rnuch
15-11-2019, 18:26
Koty poważne? Raczej z tych kochliwych :)

https://i.imgur.com/vbc2bzG.jpg

Ligo
16-11-2019, 02:10
Jedno pytanie mnie męczy - piłeś wódkę z pingwinami?

cz4rnuch
16-11-2019, 14:49
Ja już w zasadzie niepijący więc co im po takim pierdzielu? A pingwiny? Ptaszki jak ptaszki, może trochę bardziej zabawne i capiące, ale ogólnie nic ciekawego. Przynajmniej w tym wydaniu. Wyspa Magdaleny, gdzie jest ich spora kolonia (chyba 100 tys. sztuk) to rezerwat. Pogrodzone i wytyczone ścieżki, dla dobra zwierząt więc git, ale jednocześnie dzięki temu wygląda to jak takie większe zoo. Nie ma się wrażenia, że obcuje się z dziką przyrodą mimo, że się obcuje :) W drodze powrotnej przepływa się też koło innej wyspy (chyba Marty) gdzie z kolei urzęduje spora kolonia lwów morskich. Tu schodzić nie można, obserwuje się tylko z łodzi, ale mimo wszystko wygląda to ciekawiej.

https://i.imgur.com/cXKoKBD.jpg

https://i.imgur.com/dxWdGjw.jpg

https://i.imgur.com/6UpBQlV.jpg

https://i.imgur.com/lg31J6l.jpg

PS W sumie nie piję, ale na łodzi musiałem się napić, bo chwilę wcześniej wydawało mi się, że zamarzłem :) Jeśli ktoś będzie miał okazję spróbować Pisco to polecam. Wymysł Peruwiańczyków, ale w Chile też jest bardzo popularny.

poste
17-11-2019, 14:52
Fajne portreciki pingwinków. Natomiast zawsze w takich miejscach jest problem, czy pozwolić tylko na oglądanie z łodzi, czy wytyczyć ścieżki i zrobić zoo. Chyba to drugie rozwiązanie nie jest do końca złe, bo na takich wyspach różne ptaki znoszą jaja gdzie popadnie na gołej ziemi i gawiedź po prostu by je deptała. Pewnie i tak rozdeptują, ale chociaż mniej.

cz4rnuch
17-11-2019, 15:17
Zgadza się. Po prostu nie zrobiłem wcześniej riserczu i miałem trochę inne oczekiwania. Co do rozdeptywania to pingwiny magellana znoszą jaja w jamach więc raczej się ich nie zadepcze, zagrożeniem są mewy, które mają wtedy używanie. Pingwiny, mimo, że generalnie przyzwyczajone, to trochę się jednak boją ludzi, szczególnie tych kładących się do fotki i z selfie patyczkami, bo ponoć przypominamy im wtedy drapieżniki na nie polujące.

https://i.imgur.com/P7gtE2K.jpg

https://i.imgur.com/aRHeBIs.jpg

poste
17-11-2019, 15:28
Niektóre mewy znoszą jaja wprost na ziemi, na dodatek nakrapiane, żeby nie było widać ;)

cz4rnuch
17-11-2019, 15:40
Chwilowo zmienię klimat i przeskoczę bardziej na północ. Salar de Uyuni - największa solniczka na świecie. 200 km długości i około 100 km szerokości a czapa solna ma grubość około 15 metrów. Jest też przy okazji jednym z najbardziej płaskich, nie wliczając jezior czy mórz, naturalnie uformowanych miejsc na świecie (różnica wysokości między skrajnymi punktami wynosi ponoć 41cm). Największe wrażenie robi w sezonie deszczowym, gdy całe zamienia się w ogromne lustro i po horyzont odbija niebo, ale nawet w sezonie suchym robi ogromne wrażenie. Nic, przynajmniej jest pretekst by pojechać tam jeszcze raz. Z resztą wiele osób tak robi, bo z kolei w sezonie deszczowym część miejscówek Altiplano jest niedostępna z powodu nieprzejezdnych dróg. Chociaż drogi to niewłaściwe słowo, bo dróg tam nie ma. Jeśli ktoś ma ochotę zobaczyć ten cud to teraz jest dobry moment, bo pod tym solniskiem znajdują się jednej z największych złóż litu na świecie i ponoć klamka już zapadła.

https://i.imgur.com/gOJ2Vlk.jpg

https://i.imgur.com/y5cvhWZ.jpg

https://i.imgur.com/InaroKb.jpg

https://i.imgur.com/n6naaUQ.jpg

https://i.imgur.com/mvfHfW0.jpg

poste
17-11-2019, 16:19
Czy ludzie wychowani na naszych szerokościach geograficznych mają lekką niepewność przy pierwszym kontakcie z salar jak przy wejściu na lód? Czy tylko niektórzy tak mają ;)
Super widoki! Szczególnie to z góry z autem 8)

cz4rnuch
17-11-2019, 18:46
Ja myślałem raczej, że będzie to bardziej sypkie. A było twarde jak kamień.

cz4rnuch
17-11-2019, 21:23
Odnośnie Uyuni to jeszcze mi się przypomniało, że biegnie tamtędy jeden z odcinków Rajdu Dakar.
https://i.imgur.com/LMaY7nE.jpg

https://i.imgur.com/LrfwV0U.jpg

cz4rnuch
18-11-2019, 12:13
Jeszcze kilka z parku Torres del Paine.

https://i.imgur.com/xgnThAn.jpg

https://i.imgur.com/YF2rzHT.jpg

https://i.imgur.com/njcymfg.jpg

https://i.imgur.com/VrLBGCt.jpg

https://i.imgur.com/GbdM2VC.jpg

https://i.imgur.com/g9pRELV.jpg

cz4rnuch
18-11-2019, 18:46
I jeszcze jakieś resztki z TdP i chyba z Ardżentiny.

https://i.imgur.com/596ifL2.jpg

https://i.imgur.com/kBR1Lik.jpg

https://i.imgur.com/aQC0Inu.jpg

cz4rnuch
19-11-2019, 14:47
Kilka sexy llamas i boliwijskie laguny na koniec. Bo kiedyś trzeba skończyć.

https://i.imgur.com/f2uRz4e.jpg

https://i.imgur.com/GzbJSfx.jpg

https://i.imgur.com/Q1nhIw5.jpg

https://i.imgur.com/77I4Stv.jpg

https://i.imgur.com/O5uIk5Z.jpg

https://i.imgur.com/NBSZHtN.jpg

https://i.imgur.com/gjkiyWz.jpg

https://i.imgur.com/PlMItls.jpg

https://i.imgur.com/KmZUqkV.jpg

https://i.imgur.com/syv61qI.jpg

Gdyby jednak ktoś się chciał czegoś dowiedzieć, zapytać, pogadać to zapraszam tu lub na privka. Pozdrawiam.

Kojocisko
19-11-2019, 16:49
Bardzo fajne foty, sam bym takie chciał przywozić. A i okolica przepiękna. A nie masz jakiś ludzi do dorzucenia oprócz udanych landszafcików?

poste
19-11-2019, 17:26
Eh, skąd tam brać ludzi... czasem 50 czy 100 km można przejechać i żadnego budynku nie widać:D Poczekajmy na miasta.
Te odludzia są niesamowite.

cz4rnuch
19-11-2019, 18:25
Ni mom ludzi, ni mom miost. Jeśli już to z komórczaka, ale nic godnego uwagi. W Boliwii byłem tylko kilka dni i to przeważnie na pustkowiach a w Chile ludzie nie wyglądają zbyt egzotycznie. Miasta tym bardziej, w dodatku z lekka opalone :) Skupiłem się na krajobrazach.

poste
19-11-2019, 20:46
Uyuni zrobiłeś z San Pedro? Wycieczka?

cz4rnuch
19-11-2019, 21:45
Tak i tak. Wynajeliśmy do spółki z Brazylią i Australią terenówkę, która Cię wiezie z San Pedro na przejście graniczne Hito Cajón a potem do Uyuni i z powrotem do San Pedro. W godzinę robisz 2km "przewyższenia" więc na przejściu sporo osób już rzyga lub słania się jak po zrobieniu połówki wiec dobrze dać sobie kilka dni na choćby częściową aklimatyzację SPdA lub od strony Boliwii czy Argentyny, bo potem nie jest lepiej. Razem z Jeepem masz jedzonko na kilka dni i noclegi w lepszych lub gorszych hotelikach. My mieliśmy dość dobre, ale sporo osób czuje się oszukanych i narzeka na warunki w Boliwii więc dobrze jest sobie wcześniej upatrzyć jakieś biuro. Samotna wyprawa odpada, bo żadne korpo w Chile nie wypożycza samochodów do Boliwii (przynajmniej tak się wcześniej dowiadywałem). Z Boliwii też nie jest łatwo, bo temat obstawia kilka biur, które ponoć mają monopol na Uyuni. Ponoć da się wypożyczyć motor lub quada, ale dochodzi jeszcze nawigacja i umiejętności poruszania się po bezdrożach. Ogólnie nie jest to łatwe. Nie ma porównania z Atakamą gdzie praktycznie wszystko łącznie z Tatio da się zrobić Corsą czy innym Golfem.

To wozidełko na kilka dni staje się twoim domem.

https://i.imgur.com/Ms0Pu7b.jpg

poste
19-11-2019, 23:37
Wiem, że jazda samemu, w jeden samochód po takich bezdrożach nie jest dobrym pomysłem. To znaczy zabawa jest przednia, o ile wyobraźnia nie ogranicza. Bo jak sobie człowiek wyobrazi, ile będzie pieszo zasuwał po pomoc w wyciągnięciu auta, to się robi grzeczny 8-)
Widoki warte niewygód, z pewnością ;)

Ligo
19-11-2019, 23:43
Tam w ogóle działają jakieś telefony, oprócz satelitarnych?

poste
19-11-2019, 23:55
W Chile i Argentynie w tym rejonie wokół miasteczek jest zasięg, wzdłuż głównych dróg co kilometr są telefony alarmowe. W Boliwii wątpię.

cz4rnuch
20-11-2019, 00:06
Na Altiplano generalnie nie ma zasięgu. Przynajmniej ja nie miałem. Dopiero w mieście Uyuni, może gdzieś po drodze coś mignęło. Ale ruch tam jest dość duży i kierowcy robią te same trasy więc znajdą i pomogą. Resztę ogarnia kierowca, mechanik i kucharz w jednej osobie. Za lekarza też robi. W razie czego na wyposażeniu wozidła jest butla z tlenem i worek suszonych liści koki. W Chile to już tak jak pisał poste czyli Ameryka.

Ligo
20-11-2019, 00:12
butla z tlenem i worek suszonych liści koki
No tak, to lepsze jak telefon...;-)

Myszowor
20-11-2019, 11:57
Ładne fotki, jaki zestaw foto miałeś na tą wycieczkę?

cz4rnuch
20-11-2019, 13:59
Zestaw skromny, bo miałem tylko bagaż podręczny. Prawie wszystko było robione A7III + 85/1.8. Wziąłem też 28/2, ale ten się za bardzo nie przydał. Przydałoby się za to coś dłuższego, ale o tym dowiedziałem się dopiero na miejscu.

poste
21-11-2019, 22:37
Masz jeszcze jakieś miejsca?

cz4rnuch
21-11-2019, 23:01
Gdy będę robił porządki na dysku to może jeszcze coś znajdę, ale raczej byłyby to widoczki podobne do tych, które już tu wrzucałem. W ogóle to mam wrażenie, że gdzieś posiałem jedną kartę, bo mi się coś numeracja nie zgadza :)

cz4rnuch
26-11-2019, 21:58
Kurczę, KLM do Buenos z Gdańska na marzec zjechał do 1850. Kuszące.

Ligo
26-11-2019, 22:46
A nie mają w tej cenie przez Buenos na ORD? Może być nawet z gDynii...

cz4rnuch
26-11-2019, 22:52
Z Gdyni to tylko wasze fregaty.

cz4rnuch
12-12-2019, 07:03
Dobra cena na Chile z Barcy. http://www.loter.pl/bilety-Barcelona-Santiago-de-Chile-16 Co prawda leciałem Levelem właśnie do Chile i mogę śmiało napisać, że straszne dziadostwo, ale CCC.

cz4rnuch
27-02-2020, 22:42
Czy ktoś robił lub ma info na temat drogi z wodospadów Iguazu na mokradła Ibera w marcu? Trochę mało info na ten temat i zdania są podzielone na temat tego czy niektóre fragmenty są przejezdne w tym czasie. Chodzi mi o trasy robione autobusem, busem, samolot raczej odpada (wiadomo, flygskam :)) Jeśli ktoś wie to poproszę o info odnośnie tego jaką trasą najlepiej tam się dostać, coś odnośnie przesiadek, jeśli autobusy to czy to się odbywa regularnie itp?

poste
22-03-2020, 18:45
cz4rnuch Chyba kolega nam utknął w Ameryce Południowej.
Daj jakiś znak życia, może jakoś pomóc damy radę, coś posprawdzać.

cz4rnuch
01-04-2020, 09:36
Jakoś udało mi się wrócić, ale tak coś mi zaczyna świtać, że chyba nie mam szczęścia do Ameryki Południowej. W temacie sobie nawet dopisałem Argentynę, miały być kolejne rozdziały a uzbierało się jedynie na postscriptum, bo większość czasu spędziłem w areszcie domowym w Argentynie a potem w areszcie domowym w Brazylii :) A teraz jestem w areszcie domowym w Polsce więc mam sporo czasu i chętnie bym sobie przesiał najlepsze foćki z wyjazdu, ale problem jest taki, że za bardzo tych fociek nie mam. Podróżować mogłem przez około tydzień. Udało mi się zobaczyć trochę Buenos, Iguazu od strony brazylijskiej oraz argentyńskiej (ta druga zdecydowanie lepsza) oraz dzień czy dwa pobłąkać się po Rio de Janeiro. Pozostałe dwa tygodnie przesiedziałem w hotelu. W sumie to może i nie mam na co narzekać, bo w miarę szybko udało mi się wyjechać. W międzyczasie wymienialiśmy się info z rodakami, którzy utknęli w innych krajach AP i tam nie jest już tak różowo.

Na początek (i koniec) trochę zdjęć z Iguazu i Iguacu (pomieszane). Bardzo przyjemne miejsce, mniej zatłoczone niż myślałem, ale trzeba się nastawić, że to jednak miejsce turystyczne a nie eksplorowanie dżungli. Jedynie pogoda straszna, bo w cieniu około 40 stopni i duża wilgotność.

https://i.imgur.com/BlvzS8J.jpg

https://i.imgur.com/OtQx7IR.jpg

https://i.imgur.com/I8CAmyR.jpg

https://i.imgur.com/k9UL368.jpg

https://i.imgur.com/bCOF7tj.jpg

https://i.imgur.com/V2FVjyg.jpg

https://i.imgur.com/VjJMusk.jpg

https://i.imgur.com/cCYDMQK.jpg

https://i.imgur.com/gE211V5.jpg

https://i.imgur.com/ytGH0Ts.jpg

https://i.imgur.com/ENQu5Qq.jpg

https://i.imgur.com/SqyU7Nl.jpg

https://i.imgur.com/3gziD7s.jpg

Kojocisko
01-04-2020, 11:02
Pięknie tam.

poste
01-04-2020, 12:24
Oj pięknie, pięknie.
Faktycznie masz zdaje się sporego pecha na tym kierunku :evil:
Wrażenia z Buenos?

cz4rnuch
01-04-2020, 17:07
Do trzech razy sztuka. Buenos bardzo fajne, ale jednocześnie bardzo europejskie. Takie skojarzenia z Madrytem albo z Lizboną miałem. No może poza jedzeniem. Steki faktycznie mają nie z tej ziemi. Nigdzie nie jadłem lepszych.

Trochę fauny z Iguazu. Nie miałem nic długiego, ale tam prawie wszystko oswojone.

https://i.imgur.com/a9eCmvU.jpg

https://i.imgur.com/0uH569H.jpg

https://i.imgur.com/lSeqjW6.jpg

https://i.imgur.com/xr2pWqv.jpg

https://i.imgur.com/I9oCoUP.jpg

poste
01-04-2020, 17:31
Coatí rewelacja!

Kojocisko
01-04-2020, 18:48
dalej świetnie.. keep going

cz4rnuch
03-04-2020, 10:40
Niestety wiele tego nie ma. Tak się po prostu złożyło. Mam kilka zdjęć z BA, ale dzieła sztuki to nie są. Cykane jeszcze na dżetlagu :) Np z dzielni Boca. Trochę dziwne miejsce, bo w połowie to taka cepelia dla turystów (okolice Caminito) a z drugiej strony naprawdę autentyczne miejsce, ale nie do końca bezpieczne. Warto jednak zobaczyć chociaż to co można, np. słynną bombonierkę.

https://i.imgur.com/vScOyqB.jpg

https://i.imgur.com/f2NsF75.jpg

https://i.imgur.com/lC2CX8q.jpg

https://i.imgur.com/ibn65J4.jpg

https://i.imgur.com/YTOgQIf.jpg

https://i.imgur.com/MwcyzSa.jpg

https://i.imgur.com/OkhNRn4.jpg

https://i.imgur.com/A7hoJDq.jpg

https://i.imgur.com/j2Md8VA.jpg

Kojocisko
03-04-2020, 11:23
Ciekawe.

cz4rnuch
06-04-2020, 16:40
El Ateneo Grand Splendid - księgarnia i popularna atrakcja turystyczna.

https://i.imgur.com/ffdKzG3.jpg

Vennus87
12-08-2020, 16:29
Reweacyjne zdjęcia :)