PDA

Zobacz pełną wersję : LR wiesza sie przy kliknięciu import.



muzyk219
05-11-2019, 20:52
Cześć.
Mam problem z LR classic.
Po otworzeniu programu, chcę zaimportować zdjęcia klikając na przycisk, importuj.
Po tym fakcie program się zawiesza i finalnie po kilkunastu sekundach, zamyka.
Męczyłem się z tym pół dnia aż w końcu zrobiłem format dysku.
Od razu po formacie, pierwsza czynność to instalacja programu. I nadal to samo. Nic nie zmieniałem w ustawieniach po formacie. Instalacja LR była pierwszą czynnością.
Karta graficzna odznaczona.
Już mi ręce opadły i nie mam więcej pomysłów.
Proszę pomóżcie.

ksh
05-11-2019, 21:17
Aktualizacja win10 i Lr pełna zrobiona ?

crusiek
05-11-2019, 21:20
Jakie pliki importujesz, może to dng z Fuji? [emoji846]

muzyk219
05-11-2019, 21:33
Aktualizacje porobione. System Win 10. Nic nie mogę zaimportować bo LR zawiesza się w momencie kliknięcia samego przycisku "importuj".
Myślałem ze coś pochrzaniłem w systemie ale skoro świeżo po formacie nadal to samo to już nie mam siły z tym walczyć.

- - - - kolejny post - - - - - -

Problemu nie mam z PS. Tylko z LR.

igsux3
05-11-2019, 21:36
Miałem tak kiedyś z jednym konkretnym zdjęciem - jego import zawsze wywalał program. Usunąłem je i problem zniknął. Spróbuj na start zaimportować jakieś pojedyncze pliki i zobacz czy któryś z nich nie robi problemu.

Sent from my SM-G965F using Tapatalk

muzyk219
05-11-2019, 21:39
Ale ja nie mogę otworzyć w ogóle jakiegokolwiek pliku. Juz próbowałem nawet bezpośrednio z Rawa klikając na zdjęcie i w opcjach otwórz za pomocą:. To samo. Program sie otwiera i w tej samej chwili wiesza tzw (brak odpowiedzi).

mmluty
05-11-2019, 22:18
W takiej sytuacji jak opisujesz najbardziej prawdopodobne jest chyba uszkodzenie jakiegoś pliku w programie Lr ktory instalujesz. Ja bym zmienił źródło instalacji czyli zastosować inną kopię instalacyjną Lr.

2pompony
05-11-2019, 22:33
Albo - co przychodzi mi jeszcze do głowy, burdel w systemie praw własności. Przy imporcie zdjęć LR stara się albo stworzyć swój Katalog, lub edytować już istniejący, a system mu nie pozwala na dostęp, bo coś... Na przykład uznaje, że program nie ma do tego prawa, albo jakiś antywirus ma powalone ustawienia, lub cokolwiek innego.

Zrób tak - żeby albo tą diagnozę potwierdzić, albo wykluczyć: odpal LRa, nic nie importuj, daj File > New Catalog i w oknie które się pokaże wejdź na taki dysk (lub miejsce na dysku), do którego na pewno masz uprawnienia do pełnego zapisu. Przykładowo to może być dysk zewnętrzny, albo inna partycja. Jak to nei pomoże, to będziemy myśleć dalej - na razie sprawdź i daj znać.

muzyk219
05-11-2019, 22:52
Jak to nei pomoże, to będziemy myśleć dalej - na razie sprawdź i daj znać.

Zrobiłem jak radziłeś. Niestety, nadal to samo.

2pompony
06-11-2019, 01:56
To znaczy co - przy zakładaniu nowego Katalogu się wiesza, czy zakłada gdzieś na dysku ten nowy Katalog i dopiero podczas importu do niego zawisa? Oraz powiedz co importujesz - bo jak nie idą RAWy, ja bym spróbował zaimportować coś najprostszego, np. jpga na początek. Jak nie pójdzie mimo to, trzeba poszukać gdzie indziej.

Napisz co się dzieje bardziej szczegółowo z tym nowym Katalogiem w nowym miejscu, a dodatkowo podaj dokładnie co masz za program (tzn. którą wersję), oraz czy kiedykolwiek program działał, a jeśli tak, czy w ogóle miałeś gdzieś jakiś Katalog. Im więcej szczegółów tym prościej będzie choćby spróbować zdiagnozować gdzie tkwi problem...

mmluty
06-11-2019, 14:02
Piszesz bardzo ogólnie. Napisz więc może jeszcze kiedy ten Lr się wiesza: czy kiedy naciskasz Library>Import czy też po wybraniu zdjęć do importu i naciśnięciu Import

muzyk219
06-11-2019, 20:31
OK. Dzisiaj miałem chyba więcej cierpliwości i trochę posiedziałem nad LR.
Komputer z i5 2400 na Win 10 , zaktualizowany.
16GB Ram
dwa SSD na MLC
GPU Zotac GT710 2GB
To tak na szybko w kwestii podzespołów.
LR Classic
Dzisiaj ściągnąłem na próbę 7 dniowego Triala ze strony Adobe c oby obczaić jak będzie z nowym softem pracować.
Podobnie jak z moim. Klikam w import i wisi ale, po ok 20-40 sek. wznawia działanie i pozwala wskazać ścieżkę do zdjęć. Potwierdzam zaznaczone zdjęcia i znowu się zawiesza i znowu ok 20-30 sekund i wznawia pracę. Przy samej obróbce sytuacja sie powtarza kilkukrotnie by po ok 10 minutach jest już ok. Wszystko działa prawidłowo.
Idąc tym tropem wróciłem do mojego Classica.
Otóż, po uruchomieniu LR mogę sobie klikać w co popadnie z wyjątkiem przycisku "importuj" Klikam we wszystko co można i wszystko działa, otwiera się itd. żadnych złych objawów.
Gdy kliknę w import, program zawiesza się i tak wisi z minutę. może półtorej minuty.
Potem wznawia pracę, pozwala wskazać ścieżkę do zdjęć i przy zatwierdzeniu już zaznaczonych ujęć znowu się wiesza. Dokładnie jak w przypadku triala tyle że "odwieszenie" programu trwa dwa, trzy razy dłużej.
Po powiedzmy 5 minutach udaje mi sie krokami oczekiwania 5x 1-2 minuty wejść w końcu w edycję i od tej chwili cała obróbka, export i cała reszta działa już prawidłowo. Wszystko jest ok.
Reasumując, coś go strasznie blokuje podczas kliknięcia w przycisk "import" i każde następne kliknięcia zanim w końcu ujrzę zdjęcia w bibliotece. Od tego momentu program już działa normalnie.
Dzisiaj całą tą zabawę robiąc dwa razy z rzędu miałem w podglądzie cały czas włączony monitor zadań gdzie obserwowałem non stop (zwłaszcza w momencie zawiechy) na ile % pracuje procesor i pamięć ram. Zużycie procesora dochodziło do max 30% a ramu do max 42%. więc jest całkiem ok. Dysk z systemem to Adata SU900 120GB zajęty w 28% . Ma może z rok. Drugi na resztę to Iridium Pro I generacji 240GB zajęty w 20 % i na niego importowałem zdjęcia z pulpitu czyli z SU900. Dyski pracują z każdym innym programem bezbłędnie. Photoshop śmiga jak szalony. Nie ma najmniejszych spowolnień.
EDIT:
Wiesza się podczas wyboru Library/Import.
Gdzie szukać przyczyny?

madebyzosiek
06-11-2019, 20:50
Spróbuj wejść w ustawienia i zoptymalizować katalog i wyczyścić pamięć podręczną.

muzyk219
06-11-2019, 22:23
Zrobiłem,nie było czego czyścić.

2pompony
07-11-2019, 01:45
No dobra, po opisie zjawiska wnoszę, że program się bynajmniej nei wiesza jak pisałeś, tylko 'coś robi' i nie odpowiada (nei oddaje sterowania), po czym jak 'to coś zrobi' to oddaje sterowanie, tzn. dalej już działa normalnie. To zmienia zasadniczo postać rzeczy - tu przyczyną nie są ani prawa dostępu (bo po 'odblokowaniu' da się normalne pracować) ani nie problemy z Katalogiem, skoro jak już zaimportuje, to dalej praca przebiega bez zakłóceń.

Jeśli program nie jest skopany (jakieś pirackie 'przepakowane' wersje, które mają niektóre funkcje sieciowe powyłączane lub mają do nich porobione jakieś dziwne obejścia) - słowem jeśli program nie jest sam z siebie popsuty, moje podejrzenia skierowałbym dwutorowo na:


jakieś usługi sieciowe: synchronizacja z chmurą, przesyłanie plików lub próby zorientowania się przez program co siedzi w chmurze, żeby porównać z aktualnie zaznaczonymi plikami... A to trwa, zwłaszcza, jak sieć nie ma szybkości NASA.
ustawienia w oknie Import (choć tu nie widzę, żeby LR miał aż tak zamulać, ale sprawdzić trzeba)



Ad 1. Sprawdź co masz ustawione w usługach, które idą siecią (ja z tego nigdy nie korzystałem, więc bardzo nei pomogę w trickach i sztuczkach). Zobacz w Preferencjach Sync Activity - może tam znajdziesz jakieś interesujące dane. Spróbuj wyłączyć tak dużo sieciowych powiązań jak się da, albo wyłącz router i zobacz co się wtedy dzieje (choć LR jak się będzie upierać na połączenie z kontem i tak parę sekund upłynie, zanim się zorientuje, że ma urwany internet).

Ad 2. Mam nadzieję, że w oknie Import na górnej listwie masz po prostu Add -> to My Catalog, a nie np. Copy czy Copy as DNG... Nawet copy as DNG nie powinno tak mulić, ale dla pewności należy taką możliwość wyeliminować. Czasem system gdzieś w głębi preferencji ma ustawienia które nie pozwalają na działania na dyskach, jeśli się wcześniej czegoś nie sprawdzi, nie poindeksuje, nie zobaczy, czy jest miejsce, itp., a to rzutuje na działania samego LRa, jeśli nagle ma wszystkie importowane pliki przerobić na dng i skopiować na dysk w odpowiednie miejsce. Warto też sprawdzić działanie antywira, czy nie usiłuje wejść do akcji...


Tyle co mi przychodzi teraz do głowy. Sprawdź i daj znać. No i mam nadzieję, że nie masz takiej wersji, która w ramach podziękowania za swoją darmowość kopie komuś kryptowalutę przez parę minut. :) Bo to by się pewnie jakoś dało odkręcić, ale już chyba na innym forum...

mmluty
07-11-2019, 17:53
Trudny przypadek, chyba specjaliści od systemu Win10 musieli by się wypowiedzieć. Na podstawie całego opisu bardziej widzę Win10 jako winowajcę problemu niż Lr. Dwa różne Lr zachowują się podobnie, Win też wprawdzie był instalowany od nowa ale obecny Win10 po reinstalacji to tak chyba nie całkiem jest "dziewiczy" ponieważ z chmury MS potrafi ściągnąć sporo ustawień poprzedniej instalacji z danymi osobistymi włącznie. Nie napisałeś jeszcze odpowiedzi na pytanie 2pompony czy ten Lr kiedykolwiek pracował poprawnie? Może być tak, że kolejna aktualizacja Win10 coś poknociła we współpracy z Twoim sprzętem, takich przypadków jest ostatnio z każdą aktualizacją trochę. Sam ręcznie modyfikowałem niedawno Usługi Win zgodnie z zaleceniami MS bo aktualizacja włączała jakieś usługi ktore spowalniały system, oczywiście nie tak drastycznie jak u Ciebie. Mnie to wygląda na jakiś melanż kolejnych niedoróbek MS i skłonności Adobe do ciągłego kontaktowania się produktów z ich serwerami. Dawniej dziwne problemy potrafił stwarzać Framework ale to w czasach wersji 1 i 2 dzisiaj chyba się tego przy wersjach 3 i 4 nie spotyka.

kipcior
07-11-2019, 18:20
muzyk219 a przy próbie importu masz włożonego pendriva, albo kartę z aparatu przez czytnik usb? Jeśli tak, to go wyjmij i sprawdź wtedy ;)

crusiek
08-11-2019, 00:49
Niektóre czytniki przypisywaly litery dysków nawet jak były puste , taki LR mógł przy próbie czytania dysku może mulić, to mógłby być problem z tym związany, generalnie w takich przypadkach wolę teamviewerem sprawdzać w czym problem niż strzelać.
Podobno podłączone telefony z androidem Samsunga też potrafiły tak zwieszać LR.
Sprawdz jeszcze event log w poszukiwaniu błędów, może coś nam podpowie. Prawy przycisk myszy na starcie, podgląd zdarzeń, sprawdź w logach aplikacji i systemu po takiej akcji czy są jakieś błędy oznaczone na czerwono.

A w ustawieniach LR masz włączona akceleracje sprzętowa? To też testowo bym wyłączył do sprawdzenia importu, choć to taki strzał w ciemno jako dodatek do juz wpisanych pomysłów.

muzyk219
11-11-2019, 18:30
Panowie, chyba problem ustąpił.
kipcior, Nie, nie miałem żadnego pena ani karty w czytniku.
Na rozwiązanie problemu po części naprowadziła mnie wypowiedz kolegi mmluty.
Siedziałem nad tym LR bardzo długo wykonując wszelkie pomysły jakie mi przyszły do głowy. Po różnych próbach i kolejnych formatach dysku (zrobiłem ich w ciągu 4 dni chyba 7 razy) za każdym razem wykonując inne czynności lub w innej kolejności typu , wprowadzenie kilku poprawek do rejestru w kwestii odpowiedniej konfiguracji SSD itd.
Myślałem że może np. zmiana pliku stronicowania z automatycznego na zadana daną wielkość powoduje niestabilną pracę LR.
Po kilku razach formatowania jakoby po części utwierdziłem się w przekonaniu że to nie LR coś źle robi ale te cholerne aktualizacje Win 10 powodują jakieś dziwne cyrki!
Na tą myśl naprowadził mnie właśnie kolega mmluty.
Po przeczytaniu postu kolegi, zagłębiłem się mocno w czeluściach internetu i znalazłem dość sporo niemalże identycznych przypadków jak mój.
Nie było ich sporo ale kilkanaście gdzieś to na różnych forach.
Dzisiaj wydaje mi się że głównym winowajcą jest sam Win 10 a dokładniej niezaktualizowanie ABSOLUTNIE wszystkiego co znajdzie usługa aktualizacji.
Ściągałem najnowszą wersję Windowsa i format. Po takim formacie instaluję LR i dalej to samo.
Ale, po którymś razie mając NIBY (!!!) najnowszą wersję systemu , wchodzę w zakładkę aktualizacje, klikam i o dziwo, aktualizator znajduje bardzo dużą ilość różnych danych. Nie mówię o bazie wirusów Windows defendera ale np. zabezpieczenia dotyczące architektury dla procesorów x64 itp. pierdoły. Ok, ściągnęło niby wszystko, komputer wymagał restartu. ok. więc restart.
Wchodzę PONOWNIE w aktualizację, klikam w przycisk aktualizuj i , no ja pierd.... znowu znajduje w cholerę jakichś aktualizacji, i tak było trzy razy.
Po ponownej próbie aktualizacji, system stwierdził ze nie ma nic do zaktualizowania. Więc po raz chyba ósmy, instalacja LR.
Otworzył się jakby ciut szybciej albo mi się wydaje. Bo już byłem chyba zbyt przewrażliwiony. Klikam w Library przycisk "Import" i natychmiast pojawia się okno gdzie mam wskazać skąd mam importować zdjęcia. Zamknąłem LR. Otwierałem go klikając natychmiast import i za każdym razem działa wszystko prawidłowo. No n a r e s z c i e !!!
Gdzieś na jakimś zagranicznym forum wyczytałem iż czasem wrażliwą istotą jest by po zainstalowaniu jakichś aktualizacji restartować komputer bez względu na to czy komputer wyrzuca taki komunikat czy nie. To ponoć powoduje ze po restarcie , aktualizator znajduje znowu jakieś pierdoły do zainstalowania a to CHYBA znowu spowodowało, przynajmniej u mnie, że LR w końcu działa prawidłowo.
Co mnie to nerwów kosztowało to tylko ja wiem.
Dziękuję wszystkim za porady.

mmluty
17-12-2019, 00:03
Ciężko się zorientować na czym ten Twój problem polega. Nie wiadomo jak zwiększasz rozdzielczość przy imporcie, nie bardzo też wiadomo jak te rdzenie w Lr włączasz i wyłączasz. W Lr wprost takich opcji w ustawieniach niema więc musisz to opisać dokladniej.

yac
04-03-2020, 23:34
Miałem podobny przypadek zawieszania LR (5,7) podczas prób importu. Program zawieszał się i żaden restart nie pomagał. Mam podłączony do sieci dodatkowy dysk seagate personalne cloud i to on zatrzymywał funkcje importu. Po jego odłączeniu LR nagle ozdrowiał.

Celeborn
13-03-2020, 23:30
Jakie pliki importujesz, może to dng z Fuji? [emoji846]


ja tak mam.

tak wiem odkopałem.