PDA

Zobacz pełną wersję : Inhalator elektryczny



manfred
13-09-2019, 18:37
Mam pytanie do osób które używają elektryczny inhalator do inhalacji górnych dróg oddechowych. Często łapiemy przeziębienie i jest to zazwyczaj zapalenie tchawicy oskrzela i takie tam. Mam zwykły inhalator bez możliwości podgrzewania czy też wytwarzania cząsteczek. Dlatego tez postanowiłem kupić elektryczny inhalator. Jaki najlepiej kupić inhalator albo jaki byście kupili dla siebie?

bejcman
13-09-2019, 20:09
Jak masz problem z nawracającymi chorobami górnych dróg oddechowych to polecam zainteresować się preparatem Broncho-Vaxom.
Jak ktoś jest antyszczepionkowcem to lepiej niech nie czyta składu.

Preparat na receptę, to doustna szczepionka, ja, moja żona i dwójka małych dzieci prawie nie chorujemy po tym.
Inhalator polecam najprostszy, natomiast wziewy z soli fizjologicznej niewiele pomogą, musiałbyś wspomóc się jakimś Nebbudem, żeby odczuć różnicę.

manfred
13-09-2019, 20:14
Przychodzi jesień i wystarczy że napiję się coś zimnego i gazowanego i koniec zdycham dwa tygodnie. Suchy kaszel doprowadza mnie do ... łez :-)

tbogdanowicz
13-09-2019, 20:48
Przychodzi jesień i wystarczy że napiję się coś zimnego i gazowanego i koniec zdycham dwa tygodnie. Suchy kaszel doprowadza mnie do ... łez :-)

Wyobraź sobie, że w lecie piwo trzymam w lodówce, zaś kufle w zamrażarce. Po wlaniu na wewnętrznej ściance mam zamrożony napój, zaś całość ma temperaturę około zera. Takie piwo pijw w lecie, czyli ciągle mam bardzo dużą różnicę temperatur pomiędzy powietrzem którym oddycham a płynem który piję. Nie wiem kiedy ostatnio byłem przeziębiony.
Może to kwestia zahartowania... Spróbuj.

manfred
13-09-2019, 21:03
Nigdy nie zachorowałem po zimnym piwie i zimnej lodowatej wódce. Ale napiję sie "sprajta" i :-) nie jestem chory bo mężczyzna nie jest chory tylko walczy o życie.

tbogdanowicz
13-09-2019, 21:04
W latach 90 XX wieku spędziłem kilka miesięcy (od połowy marca do końca września, czyli od końcówki zimy do początku kolejnej zimy) w środkowej Szwecji. Tam lody w duuużych ilościach jedzą cały rok i tłumaczyli mi że w zimie lodami nikt się nie przeziębi ze względu na nikłą różnicę temperatur powietrza którym oddychają i lodów które jedzą.
To taka delikatna wersja hartowania. O innych gdy myślę to robi mi się zimno. Ale napiszę, że w Bałtyku o temperaturze +15 st. C pływa się całkiem dobrze. W jeziorze o temperaturze +5 st. C pływa się szybko by mięśnie nie stygły i były w miarę elastyczne...

Byłem tam dwa razy w takim okresie czasu. Nawet kataru nie miałem.