Zobacz pełną wersję : Inhalator elektryczny
Mam pytanie do osób które używają elektryczny inhalator do inhalacji górnych dróg oddechowych. Często łapiemy przeziębienie i jest to zazwyczaj zapalenie tchawicy oskrzela i takie tam. Mam zwykły inhalator bez możliwości podgrzewania czy też wytwarzania cząsteczek. Dlatego tez postanowiłem kupić elektryczny inhalator. Jaki najlepiej kupić inhalator albo jaki byście kupili dla siebie?
Jak masz problem z nawracającymi chorobami górnych dróg oddechowych to polecam zainteresować się preparatem Broncho-Vaxom.
Jak ktoś jest antyszczepionkowcem to lepiej niech nie czyta składu.
Preparat na receptę, to doustna szczepionka, ja, moja żona i dwójka małych dzieci prawie nie chorujemy po tym.
Inhalator polecam najprostszy, natomiast wziewy z soli fizjologicznej niewiele pomogą, musiałbyś wspomóc się jakimś Nebbudem, żeby odczuć różnicę.
Przychodzi jesień i wystarczy że napiję się coś zimnego i gazowanego i koniec zdycham dwa tygodnie. Suchy kaszel doprowadza mnie do ... łez :-)
tbogdanowicz
13-09-2019, 20:48
Przychodzi jesień i wystarczy że napiję się coś zimnego i gazowanego i koniec zdycham dwa tygodnie. Suchy kaszel doprowadza mnie do ... łez :-)
Wyobraź sobie, że w lecie piwo trzymam w lodówce, zaś kufle w zamrażarce. Po wlaniu na wewnętrznej ściance mam zamrożony napój, zaś całość ma temperaturę około zera. Takie piwo pijw w lecie, czyli ciągle mam bardzo dużą różnicę temperatur pomiędzy powietrzem którym oddycham a płynem który piję. Nie wiem kiedy ostatnio byłem przeziębiony.
Może to kwestia zahartowania... Spróbuj.
Nigdy nie zachorowałem po zimnym piwie i zimnej lodowatej wódce. Ale napiję sie "sprajta" i :-) nie jestem chory bo mężczyzna nie jest chory tylko walczy o życie.
tbogdanowicz
13-09-2019, 21:04
W latach 90 XX wieku spędziłem kilka miesięcy (od połowy marca do końca września, czyli od końcówki zimy do początku kolejnej zimy) w środkowej Szwecji. Tam lody w duuużych ilościach jedzą cały rok i tłumaczyli mi że w zimie lodami nikt się nie przeziębi ze względu na nikłą różnicę temperatur powietrza którym oddychają i lodów które jedzą.
To taka delikatna wersja hartowania. O innych gdy myślę to robi mi się zimno. Ale napiszę, że w Bałtyku o temperaturze +15 st. C pływa się całkiem dobrze. W jeziorze o temperaturze +5 st. C pływa się szybko by mięśnie nie stygły i były w miarę elastyczne...
Byłem tam dwa razy w takim okresie czasu. Nawet kataru nie miałem.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.