Zobacz pełną wersję : Kościół Mariacki w Krakowie - ślub - zasady - itp.
Hej.
Być może będę fotografował ślub w Kościele Mariackim w Krakowie. Grupa regionalna (Małopolska) jest praktycznie nieżywa, więc pytam tutaj. Czy obowiązują tam jakieś inne zwyczaje czy zasady w porównaniu do innych krakowskich kościołów? Czy po prostu iść jak w dym, jak to zwykle bywa? Jeszcze tam nie robiłem.
Jakby ktoś miał doświadczenia (raczej złe) i obserwacje to chętnie bym poczytał.
Hej.
Być może będę fotografował ślub w Kościele Mariackim w Krakowie. Grupa regionalna (Małopolska) jest praktycznie nieżywa, więc pytam tutaj. Czy obowiązują tam jakieś inne zwyczaje czy zasady w porównaniu do innych krakowskich kościołów? Czy po prostu iść jak w dym, jak to zwykle bywa? Jeszcze tam nie robiłem.
Jakby ktoś miał doświadczenia (raczej złe) i obserwacje to chętnie bym poczytał.
Obserwacja jest taka, że ołtarz główny jest w remoncie.
Całość zaslonieta rusztowaniem. W każdym razie tak to wyglądało kilka dni temu.
Szkoda, bo na pewno ucieknie tym samym parę fajnych fotek.
Z mojej strony dodam tylko, że kościół ciemny trochę. Błyskacze naszykuj jakieś może. Statywy rozstawione ułatwią sprawę na pewno. Zapytaj też księdza najlepiej. Bo to że ktoś mógł błyskać, nie znaczy że ty dostaniesz takie pozwolenie. I na odwrót :)
madebyzosiek
07-08-2019, 10:45
Błyskacze naszykuj jakieś może.
Na 90%jestem pewny, że nie można błyskać. Jeżeli puszka jest przyzwoita, to spokojnie da radę na wyższym iso.
Kiedy tam robiłem zdjęcia parę lat temu nie można było błyskać.
Sam nigdy jeszcze w kościele nie błyskałem i nie znam też nikogo kto tak robi. Słyszę co jakiś czas o takich pomysłach, ale wydaje mi się to takie urban legend, bo ciężko mi sobie wyobrazić, że ktoś tak faktycznie robi... Nie wiem też jaki trzeba mieć sprzęt żeby nie móc sobie poradzić z warunkami w kościołach (wiadomo, gdzieś się znajdzie jakiś czarny oświetlony świeczkami, ale to raczej trzeba mieć mocny niefart), skoro gdzieś od 10 lat praktycznie każda pucha radzi sobie z wysokim iso conajmniej dobrze, a jasne szkła można kupić w niewielkich pieniądzach. Wiadomo, fajnie by było móc kontrolować to światło, ale imo to zbyt duża i inwazyjna ingerencja w przebieg ceremonii by była warta tego.
Mariacki to kościół jak każdy inny, nie pamiętam, żeby fotografowanie jakoś specjalnie się różniło od pozostałych. Idź przed mszą przedstawić się księdzu, zamień dwa słowa i będzie spoko.
ZbyszekS
08-08-2019, 12:26
Nie fotografuję czy błyskam zawodowo, ale z "krakowskich" doświadczeń wiem, że w żadnym zabytkowym wnętrzu nie ma zgody na błyskanie bez bardzo, ale to bardzo uzasadnionej potrzeby.
Z racji zawodu mam do czynienia również ze skanerami laserowymi i niedawno robiąc dokumentację wawelskich arrasów mieliśmy duży problem z uzyskaniem zgody na równoległe fotografowanie ich w odpowiednim oświetleniu, że o konieczności przedstawienia odpowiednich certyfikatów dla skanerów nie wspomnę. Konserwatorzy dzieł sztuki mają tu dużo do powiedzenia - to nie tylko decyzja księdza.
Nie błyskam. Puchy od D700 do D850. Sigmy Art 1.4. Spoko.
Dzięki.
To nie ma się co zastanawiać nad blyskaniem z tym co masz. Napiszę do kolegów wyżej. Błyskać trzeba z głową i trzeba umieć. Blyska się w jakimś celu. Jak ktoś pisze ze nie potrzeba w żadnym kościele błyskać aby uzyskać ładnie oświetlona twarz bez ostrych cieni to krzyż na drogę.
Wysłane z mojego CLT-L29 przy użyciu Tapatalka
madebyzosiek
14-08-2019, 08:55
To nie ma się co zastanawiać nad blyskaniem z tym co masz. Napiszę do kolegów wyżej. Błyskać trzeba z głową i trzeba umieć. Blyska się w jakimś celu. Jak ktoś pisze ze nie potrzeba w żadnym kościele błyskać aby uzyskać ładnie oświetlona twarz bez ostrych cieni to krzyż na drogę.
Wysłane z mojego CLT-L29 przy użyciu Tapatalka
No to w kościele pokroju Mariackiego życzę powodzenia w błyskaniu z głową... Są miejsca, w których nie wolno błyskać i głowa nie pomoże. Inna sprawa, że jeżeli masz użyteczne iso 1600+ i szkła 1.4-1.8 to właściwie nie ma potrzeby błyskania, a problemy załatwi obróbka.
cybulski
14-08-2019, 09:54
Broń Cię Panie Boże błyskać w kościele a już w Mariackim ? Nie jestem ortodoksem ale nawet mnie rażą takie sprawy jak błyski w kościołach.
Spoko, mam próbę/spotkanie w piątek, a młodzi ponoć już dostali kartkę od księcia z wytycznymi dla fotografa.
No to w kościele pokroju Mariackiego życzę powodzenia w błyskaniu z głową... Są miejsca, w których nie wolno błyskać i głowa nie pomoże. Inna sprawa, że jeżeli masz użyteczne iso 1600+ i szkła 1.4-1.8 to właściwie nie ma potrzeby błyskania, a problemy załatwi obróbka.Masz za małe doświadczenie stawiając i pisząc takie rzeczy. Jeśli uważasz, że obróbka wszystko możesz załatwić to nie wpisuj proszę takich rzeczy na forum dla osób, którymi wprowadzasz swoimi wypowiedziami w błąd. Fotograf robi zdjęcie a wyciąganie gniota w procesie obróbki to rzeźba dla poczatkujacych. Jeśli nie ma możliwości używać lampy to nie ma i trzeba sobie poradzić z tym co się ma tak aby plik z aparatu był gotowy a nie tworzył gówna którego trzeba ratować w programie.
Wysłane z mojego CLT-L29 przy użyciu Tapatalka
madebyzosiek
19-08-2019, 05:30
Masz za małe doświadczenie stawiając i pisząc takie rzeczy...
Myślę, że poziom Twojej wiedzy na mój temat jest za mały, żeby wysunąć takie określenie. Mógłbym odbić piłeczkę i napisać to samo, bazując na własnych wyobrażeniach o Tobie, bo to co piszesz też może wynikać z małej wiedzy i nieiwelkiego doświadczenia, słabego sprzętu, lub innych czynników, ale tego nie uczynię. Dla mnie błyskanie w kościołach było niezbędne, kiedy korpusy miały użyteczne iso na poziomie maksymalnie 1000, a szkła 2.8 wydawały się jasne. Od tego czasu sporo się zmieniło jednak... Podkreślam - dla mnie... To, że Ci się to nie podoba, nie oznacza, że masz przewagę w doświadczeniu...
stachmuszel
19-08-2019, 08:13
Ja tylko dodam, że część zdjęć moich i innych kolegów, robione "na siłę" bez lampy, tam gdzie światła jest mało, miejsce szare, bure etc. (a wcale nie rzadko takie są wnętrza kościołów) po prostu nie podobają mi się. Nawet najmniejsza ilość światła, podana z flesha, odbitego od czegokolwiek, ale z głową, w takich warunkach, diametralnie zmienia subiektywny odbiór fotografii. Lubimy czasami wpadać w skrajności. Teraz jest "trendy" nie używać lampy. Czy to dobrze, czy źle, każdy musi sobie sam odpowiedzieć.
W zasadzie chodzi tutaj o niekoniecznie małą ilość światła bo sprzęt poszedł do przodu, a po ciemku też się ślubów nie daje. Chodzi o światło padające na parę podczas przysięgi. Często jest tak, że ołtarz jest świetnie doświetlony, a przysięga odbywa się parę metrów dalej, w jakimś burym miejscu, na tle mocno oświetlonego ołtarza. Wtedy zaczyna się zabawa. O ile zdjęcie robione parze od strony ołtarza (na tle kościoła) wychodzi super, to od strony kościoła fotografowanie osób zwróconych do siebie jest nieco trudniejsze i wymaga już ustawień manualnych, żeby pomiaru światła nie oszukać.
Damy radę, fotografuję z żoną - pomagam, firma należy do niej. Szkła 1.4 (3 szt), 1.8 (2 szt.), 2.8 (2 szt.). Aparaty od D700 do D850. Sprzęt nie będzie problemem. Dobrze, że jest próba w piątek i wytyczne dla fotografów na papierze :)
No dobra - kończąc swoje wypowiedzi w tym wątku informuję, że ślub się odbył w sobotę,
Światła dużo, ISO 3200 wystarczyło na spokojne focenie stałkami na 2.0. W użyciu był nawet 17-35/2.8. Ryba też poszła w ruch i trochę efektownych fotek będzie. Księża nieczepliwi, kulturalni. Bardzo fajnie.
Podobno w Mariackim jest o wiele łatwiej o ślub niż w innych krakowskich kościołach - chyba ludzie nie wierzą, że tam można.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.