PDA

Zobacz pełną wersję : Ma-krówki, pasterz i dojenie.



tbogdanowicz
16-06-2019, 18:31
Jako dobry człowiek, lubię spełniać prośby innych (o ile nie są dla mnie problematyczne :mrgreen:).

W wątku z pajęczycą, kolega crusiek napisał:


wrzucaj więcej [emoji846] z 60tki też.

W wątku zagadkowym kolega OjTam napisał:


Pasuje chyba wzorem tbogdanowicz jakąś wypasioną makrówkę zanabyć. Może jakiegoś chinczyka z powiększeniem ≥1:1. ;)

Postanowił to wszystko zrobić za jednym razem.

Mamy "ma-krówki", do tego Nikon AF 60mm f/2.8D Micro.

Ale to nie koniec.
Obecnie krówkom zakłada się kolczyki. Nie chciałem kaleczyć biednych zwierząt, więc użyłem pierścionków. Jeden 36 mm, drugi 20 mm.
Dzięki temu mamy:


chinczyka z powiększeniem ≥1:1. ;)

Kolega krzysztofz24 w innym wątku mi napisał:



Zle i ostre swiatlo, psujace detal. Slonce juz za wysoko bylo raczej.

oraz:


Wstawaj wczesniej na te zdjecia:-). Czy inaczej; dzialaj jak dotychczas tylko wczesniej.

Bardzo się starałem spełnić i tą prośbę, ale niestety zdjęcie zrobiłem prawie wpół do dziewiątej :-). Nieomal mi się udało.

W związku z tym zdjęcie zostało robione przy silnym świetle słońca, więc by rozświetlić cienie zostało dobłyśnięte SB-600, z założonym dyfuzorem LumiQuest UltraSoft. Dzięki temu przy robieniu tego zdjęcia połączyłem Chiny i USA :-).

Niestety nie wyszło najlepiej, więc dobiłem zdjęcie moją autorską obróbką :mrgreen::razz::twisted:.
ISO 640, wyciąganie z cienia i krop, zrobiły swoje, ale patrzcie i komentujcie, a ja chętnie poczytam, co napiszecie. I wcale nie oczekuję nadmiaru pochwał, ale szczerych opinii.
Po kliku trochę większe, gdzie jeszcze bardziej widać niedoskonałości.

Pozdrawiam,
T.B.

26423

crusiek
16-06-2019, 18:50
To dobrze.
Ni będzie cukrowania. Panie, tyle modeli na raz, że nie wiadomo o co chodzi, to jakaś pikieta? :)

tbogdanowicz
16-06-2019, 19:00
To pikieta ku chwale Forum Nikoniarze.pl :-).
A jedna to aż popuściła z radości jak się dowiedziała że będzie w internacie :-).

crusiek
16-06-2019, 19:11
No właśnie nie bardzo ogarniam sytuację.
A tą kropelkę to nie mrówka przyniosła... rozumiem :O
Jakoś tak czegoś mi tutaj na tym zdjęciu brakuje pomimo tego chaosu :)

tbogdanowicz
16-06-2019, 19:33
Ta kropelka to spadź, którą mrówka wypija.
Mrówki chronią mszyce przed drapieżnikami, a w zamian mszyce oddają im słodką spadź.

- - - - kolejny post - - - - - -

Tutaj widać jak mrówka uderza czułkami w odwłok mszycy, by ta oddała kroplę spadzi:

26426

crusiek
16-06-2019, 19:36
Ach to takie "buty" [emoji846]

tbogdanowicz
16-06-2019, 19:42
Zdjęcia nie oddają tego co widziałem "na żywo". Niestety przy tej skali odwzorowania, widać najmniejsze poruszenie. Podniosłem ISO, ale i tak czasy były dosyć długi (lampą tylko doświetlałem).

Mszyce miały około 1-2 mm.

OjTam
16-06-2019, 19:43
Ma(łe)-krówki, mrówki jako dojarze. I zaobrączkowany obiektyw. Ok... Może być. :D

crusiek
16-06-2019, 19:56
Ciekawe...

Czyli miód spadziowy to odchody mszyc będące następnie wymiocinami pszczół.

tbogdanowicz
16-06-2019, 20:00
Ciekawe...

Czyli miód spadziowy to odchody mszyc będące następnie wymiocinami pszczół.

Pięknie to ująłeś :-).

Lubię miodek i mam pomysł na zdjęcie :-), ale jeszcze nie wiem jak je zrobić :-(.

Na razie planuję wybrać się na mszyce, ale z większą ilością światła, by obniżyć ISO i skrócić czasy. Ale to za kilka dni, bo jadę w delegację.

crusiek
16-06-2019, 20:07
A widzisz, teraz już wiem czego mi w zdjęciu brakowało - wiedzy.

tbogdanowicz
16-06-2019, 20:29
Lubię podglądać przyrodę. Na szczęście miałem dobre nauczycielki biologii które umiały przekazać wiedzę w postaci różnych ciekawostek.
A jak czegoś nie wiem, to pytam Żony - biolog, siostry - biotechnolog, albo kolegów i koleżanki z pracy - mikrobiolodzy, weterynarze i inni zootechnicy. W każdym bądź razie mam kogo spytać o funkcjonowanie świata, zamiast czytać herezje o mutacjach, chemi trailsach czy płaskiej ziemi w internecie :-).

Dzięki temu wiele rzeczy z pozoru bez sensu, okazuje się niezwykle ważną częścią świata. Później patrzysz na coś i przypominasz sobie rzeczy o których czytałeś w podręczniku. Zaczynasz rozumieć siły rządzące światem i uświadamiasz sobie że jesteś tylko jednym z organizmów żyjących na ziemi. Że jesteś po prostu gatunkiem zwierzęcia. Bardzo sprytnym, ale jednak mogącym zniknąć. Widzisz że gdyby nie było ludzi, to przyroda spokojnie sobie poradzi.
Te mrówki, mszyce czy ważki nawet by nie dostrzegły naszego wyginięcia.