PDA

Zobacz pełną wersję : licznik w nowym aparacie



Robert D.
07-06-2019, 12:14
przyszło mi nowe body, czy to normalne że po sprawdzeniu migawki na liczniku ponad 80 klapnięć? sprawdzałem camera shutter count

Krzysztofh
07-06-2019, 12:29
Widać nie nowe.

martin123
07-06-2019, 12:33
Mi się wydaje że we fabryce sprawdzają czy aby wszystko działa?

Sent from my ONEPLUS A5010 using Tapatalk

Yanis
07-06-2019, 13:06
To znaczy, że wszystkie moje korpusy wyszły z fabryki bez sprawdzenia :)

Body pewnie po zwrocie (klient np stwierdził po zakupie, że ma FF lub BF ze swoimi szkłami i oddał) albo sprzedawca pozwalał potencjalnym klientom pstrykać kontrolne fotki w sklepie. Ja osobiście mam tolerancję do 15 zdjęć (choć nie zdarzyło mi się jeszcze kupić body z nabitym licznikiem, ale uczestnicząc przy zakupie kolegi trafił się taki przypadek). Powyżej 15 traktuję już jako "używkę" albo "powystawowe".

mmluty
07-06-2019, 13:52
Nie rozumiem tego zdziwienia, prawie wszyscy na naszym forum zalecają iść do sklepu i sprawdzać a nawet testować, body, obiektywy, lampy i co tam jeszcze kto kupuje. Kiedy jednak pójdą do sklepu, to są zdziwieni, że aparat ma 80 pstryków na liczniku. Starczy, że wcześniej w sklepie był "świadomy" klient ktory przyniósł z sobą trochę bateryjek i kilka obiektywów i wszystko starał się dobrze sprawdzić więc również na szybkiej serii, to 80 pstryków mógł zrobić na rozgrzewkę.

ksh
07-06-2019, 14:08
Nówka ma ZERO na liczniku, jak ma 80 pstryków to był macany przez klientów, taki sprzęt sprzedaje się jako outlet ze zniżką.

DeadPixel
07-06-2019, 14:44
D5100 kupiony przeze mnie w znanej sieci handlowej miał na dzień dobry ok. 3100 klapnięć. Zorientowałem się dopiero na urlopie za granicą, więc po powrocie nie było już sensu się szarpać. Był brany z półki jako ostatnia sztuka, ale w normalnej cenie...
D500 kupiony online w cyf.... - 0 pstryków.

Wysłane z mojego Nokia 5.1 przy użyciu Tapatalka

nikoniarz
07-06-2019, 15:23
A mnie nie robi różnicy czy 50 czy 500...

andystar
07-06-2019, 15:36
Kupowałem D7200 w Euro RTV-AGD (zamówienie internetowe - odbiór w sklepie stacjonarnym) i sprawdziłem w sklepie. Po zrobieniu zdjęcia i sprawdzeniu pokazało oprogramowanie cyfrę 1.
Wtedy jest nowe.

nikoniarz
07-06-2019, 15:45
Dla mnie zużycie "licznika" na poziomie 0,5% nie jest żadnym problemem. Jeśli produkt nie nosi widocznych śladów zużycia, ma normalną gwarancję, to dla mnie jest produkt nowy. Także możecie testować i cieszyć się, że i taki produkt znajdzie klienta :)

krzysztofz24
07-06-2019, 16:45
Nie rozumiem tego zdziwienia, prawie wszyscy na naszym forum zalecają iść do sklepu i sprawdzać a nawet testować, body, obiektywy, lampy i co tam jeszcze kto kupuje. Kiedy jednak pójdą do sklepu, to są zdziwieni, że aparat ma 80 pstryków na liczniku. Starczy, że wcześniej w sklepie był "świadomy" klient ktory przyniósł z sobą trochę bateryjek i kilka obiektywów i wszystko starał się dobrze sprawdzić więc również na szybkiej serii, to 80 pstryków mógł zrobić na rozgrzewkę.

W punkt:-).


A pudelko bylo fabrycznie zaplombowane?
W koncu sklep jesli ma siedzibe stacjonarna musi miec jakies aparaty, obiektywy czy lampy wyjete z pudelka i wyeksponowane w gablotce.
Moze sprzedawca sobie serie strzelil bo chcial klientowi pokazac albo jakiemus klientowi dal pomacac. Ja bym sie nie martwil.

Ale jesli koniecznie chcesz sprzet "dziewiczy" to zamawiasz w duzym sklepie z odbiorem osobistym i platnoscia przy odbiorze. I dostajesz zaplombowane pudelko.
A jak otwarte to mozesz powiedziec, ze poprosze zaplombowane.
Mozna tez o to dopytac telefonicznie.

myrele
07-06-2019, 18:11
Nie przejmuj sie tylko rob zdjecia, no chyba, ze ma jakies widoczne slady uzytkowania.
Moje D600 jak kupowalem w sklepie mialo 3000 na liczniku, a jak oddalem na wymiane migawki to mi w serwisie nabili 2000.
D600 ponoc w ogole pechowe bylo :)

Nachzehrer
08-06-2019, 14:19
Ogólnie w jednym ze sklepów powiedziano mi że z zerowym przebiegiem sprzedają tylko body FF. Body DX mogą mieć już ileś pstryków zrobione. Ja swojego D3300 kupiłem na portalu aukcyjnym i miało przebieg 7 zdjęć. Stacjonarnie kupione D7500 miało chyba 2 zdjęcia a D5600 zamówione z odbiorem miało 0 zdjęć. Ilość typu 80 w niczym nie dyskwalifikuje aparatu bo nadal jest nowy o ile nie ma śladów fizycznych używania. Tak na prawdę więcej zdjęć to zrobisz w ciągu jednego dnia ćwicząc robienie zdjęć :P

poste
08-06-2019, 14:34
Zdradź, co to za sklep, bo dawno nie słyszałem tak kuriozalnej opinii. Choć z drugiej strony nie przywiązywałbym uwagi do tego, co chlapnął jakiś mało ogarnięty sprzedawca.

Robert D.
10-06-2019, 19:36
Zdradź, co to za sklep, bo dawno nie słyszałem tak kuriozalnej opinii. Choć z drugiej strony nie przywiązywałbym uwagi do tego, co chlapnął jakiś mało ogarnięty sprzedawca.

juro napisze jaki to sklep, bo mam tam jutro zadzwonić, bardzo znany sklep, a body to druga sztuka pierwsze miało ponad 350 klatek

mmluty
10-06-2019, 23:23
Koledzy chyba jesteście młodzi sądząc po tym emocjonalnym podejściu do kilkudziesięciu klapnięć migawki w nowym aparacie. Zadam retoryczne pytanie: kupiliście kiedyś nowy samochód z firmowego salonu z przebiegiem zero kilometrów i może jeszcze żeby wcześniej w nim nikt nie siedział?

ksh
10-06-2019, 23:26
Tak ale za ten malutki przebieg na liczniku możesz dostać komplet opon na zimę.

Miodek2
11-06-2019, 12:05
Nie przesadzaj co to jest 80 zdjęć ? równie dobrze kupując w sklepie koszulkę z wieszaka nową poproś o cenę z outletu przecież kilka osób przymierzało i nie jest nowa.... Ja rozumiem że każdy chce nowe ale 80 zdjęć to żaden przebieg jeśli chodzi o zużycie.

- - - - kolejny post - - - - - -


Koledzy chyba jesteście młodzi sądząc po tym emocjonalnym podejściu do kilkudziesięciu klapnięć migawki w nowym aparacie. Zadam retoryczne pytanie: kupiliście kiedyś nowy samochód z firmowego salonu z przebiegiem zero kilometrów i może jeszcze żeby wcześniej w nim nikt nie siedział?

Dokładnie. Włączyła się niektórym szabelka wojowniczego Polaka, jest pretekst róbmy afere bo aparat ma 80 zdjęć lub auto z salonu ma 3km przebiegu...

Krzysztofh
11-06-2019, 13:36
Mam wrażenie, że mówimy o różnych rzeczach. Skoro sklep nie pozwala na włączenie body i włożenie akumulatora, aby była gwarancja że jest nowe, przynajmniej tak miałem w kilku przypadkach, to o czym my mówimy jeżeli apart ma nastrzelane kilkadziesiąt zdjęć. Wiadomo, że nie chodzi o to czy jest 20 czy 100, to jest bez znaczenia. Znaczenie ma fakt, że było używane i nie wiadomo w jakich okolicznościach.

ksh
11-06-2019, 13:46
Dokładnie. Włączyła się niektórym szabelka wojowniczego Polaka...

Czyli bez problemu dla ciebie jest zakup samochodu, który wcześniej zrobił wycieczka np z Krakowa do Warszawy i wrócił do salonu ?
Firmy handlujące sprzętem nie robią łaski bo mamy wielką konkurencje i sprzedawania używanego sprzętu jako nowego traktuję jako bezczelność albo zrzucam na winę pracownika, który robi to bez wiedzy.
Sam tak miałem jak D750 dostałem otwarte i używane z przebiegiem 120 klatek, a sprzedawca wiedział o tym dobrze bo jak to zgłosiłem to o mało butów mi nie wyczyścił i otwierał szybko nowe pudełko przy mnie plus pierwsze zdjęcie i odczyt exif.

Krzysztofh
11-06-2019, 13:53
Skoro w gablotach stoją szkła do obejrzenia i body także, to albo sklep traktuje jeden egzemplarz jako demonstracyjny i sprzedaje go po jakimś czasie z upustem i świadomie, albo informuje że body nie włączy.

krzysztofz24
11-06-2019, 16:16
Czyli bez problemu dla ciebie jest zakup samochodu, który wcześniej zrobił wycieczka np z Krakowa do Warszawy i wrócił do salonu ?


To juz skrajnosc z ta trasa. Tak jakby aparat mial pare tys klatek a nie kilkadziesiat:-).
Zreszta nowe samochody maja na liczniku te 8-15km akurat. Bo sa sprawdzane w fabryce plus np losowy model z danej parti robi rundke po fabrycznym torze testowym.
Jak kupowalismy kiedys nowke z salonu to miala chyba 8km wlasnie.

Oczywiscie jest mozliowsc, ze moge sie tez mylic bo jestem za biedny zeby kupowac nowa fure co rok i to organoleptycznie sprawdzac;-).

ksh
11-06-2019, 16:29
Są pewne proporcje w porównaniach ale nie zmienia to faktu że jeśli sprzedawca wciska sprzęt z półki to klient ma wiedzieć o tym i otrzymać zniżkę, tak to działa i nie można ignorować cwaniactwa jakiego dopuszczają się sklepy.

mmluty
11-06-2019, 21:03
Walczcie koledzy o swoje jeżeli uważacie, że kilkadziesiąt klatek w nowym body to problem. Musicie jednak pamiętać, że jezeli tę walkę wygracie to w konsekwencji żaden sprzedawca nie pozwoli Wam otworzyć pudełka z aparatem przed zapłaceniem rachunku w kasie, ponieważ jak pisze koesh w takim przypadku klient powinien otrzymać zniżkę. Myślę, że mało jest sprzedawców altruistów którzy będą Wam fundować zniżki za możliwość sprawdzenia aparatu, a takich co po sprawdzeniu dziękują i sobie idą sprawdzać następny model jest znacznie więcej niż tych którzy po próbie kupują.
Jeżeli przyjmie się zwyczaj z upustem za "klapnięty" egzemplarz, to sprzedawca ma dwie możliwości:
- tak jak już pisałem nie pozwoli rozpakować pudełka przed zapłatą,
- dołożyć do obecnej ceny 5% czy 10% żeby było z czego dać postulowany upust za "klapnięty" egzemplarz.
Nie sądzę, żeby dla kupującego takie warianty były dobre, bo prowadzą do wyginięcia sklepów stacjonarnych gdzie fizycznie można dotknąć sprzęt przed zakupem. Co innego sklepy wysyłkowe gdzie praktycznie nie ma uzasadnienia do sprzedawania sprzętu z jakimś przebiegiem.
Mamy rynek konsumenta, więc to klienci określą co ich bardziej interesuje sprzedawcy są elastyczni i jestem pewny, że się dostosują.
Nie liczmy tylko, że sprzedawcy będą do naszych pomysłów dopłacać.

rpromin
11-06-2019, 21:24
przyszło mi nowe body, czy to normalne że po sprawdzeniu migawki na liczniku ponad 80 klapnięć? sprawdzałem camera shutter count

Nie, ja kupowałem 3 nowe aparaty i zawsze miałem 1 lub 2 ale na pewno nie tyle.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Krzysztofh
11-06-2019, 21:26
Powtórzę jeszcze raz. Nie jest problemem parę klapnięć w body lub parędziesiąt. Ale o tym ma wiedzieć kupujący. Jakby sklep dysponował jednym egzemplarzem testowym to z pewnością za możliwość przetestowania miałby większą klientelę. W sezonie może tak sprzedać z upustem jeden czy dwa body testowe i dobrze by na tym wyszedł. W analogii do samochodów, chociaż to nie bardzo dobre porównanie - Kto kupiłby auto bez możliwości jazdy próbnej. Takie samochody są sprzedawane jak testowe i salon i klient jest zadowolony bo płaci taniej.

ksh
11-06-2019, 22:06
Walczcie koledzy o swoje jeżeli uważacie, że kilkadziesiąt klatek w nowym body to problem. Musicie jednak pamiętać, że jezeli tę walkę wygracie to w konsekwencji żaden sprzedawca nie pozwoli Wam otworzyć pudełka z aparatem przed zapłaceniem rachunku w kasie, ponieważ jak pisze koesh w takim przypadku klient powinien otrzymać zniżkę. Myślę, że mało jest sprzedawców altruistów którzy będą Wam fundować zniżki za możliwość sprawdzenia aparatu, a takich co po sprawdzeniu dziękują i sobie idą sprawdzać następny model jest znacznie więcej niż tych którzy po próbie kupują.
Jeżeli przyjmie się zwyczaj z upustem za "klapnięty" egzemplarz, to sprzedawca ma dwie możliwości:
- tak jak już pisałem nie pozwoli rozpakować pudełka przed zapłatą,
- dołożyć do obecnej ceny 5% czy 10% żeby było z czego dać postulowany upust za "klapnięty" egzemplarz.
Nie sądzę, żeby dla kupującego takie warianty były dobre, bo prowadzą do wyginięcia sklepów stacjonarnych gdzie fizycznie można dotknąć sprzęt przed zakupem. Co innego sklepy wysyłkowe gdzie praktycznie nie ma uzasadnienia do sprzedawania sprzętu z jakimś przebiegiem.
Mamy rynek konsumenta, więc to klienci określą co ich bardziej interesuje sprzedawcy są elastyczni i jestem pewny, że się dostosują.
Nie liczmy tylko, że sprzedawcy będą do naszych pomysłów dopłacać.

Dla mnie to oczywiste, po co mam otwierać przed zapłatą, otrzymuję nówkę, po otwarciu wyciągana jest gwarancja, podbijana, często robi się jakieś cashback itp, sprzęt biorę nowy i o to mi chodzi, jeśli jest z półki jako ostatni to zazwyczaj mają ekspozycje i nie sprzedają bo coś do macania musi być, a jak wciskają taki sprzęt i to jeszcze jako nówkę to jest to oszustwo i tyle.
Ja tu nie widzę problemu, sprzęt do macania mają i robią wyprzedaż tego często, sami nie są stratni na tym, więc dlaczego klient ma na siebie brać takie coś ?

czomolungma
12-06-2019, 13:19
Wszyscy macie po trochu rację. Kupując nowy chcemy nówkę, pytanie tylko co uważamy za nówkę. Czy tylko przebieg do 1 klatki jest nówką ? Nikt nie chciałby aparatu z wystawy który stoi pół roku i ma nachlapane koło 500 czy 1000 zdjęc, ale 20-30 czy 60 to już robienie na siłę problemu. Przy takim przebiegu jeśli w ogóle 80 zdjęć można nazwać przebiegiem to praktycznie nówka....

nikoniarz
12-06-2019, 15:34
Nikt nie chciałby aparatu z wystawy który stoi pół roku i ma nachlapane koło 500 czy 1000 zdjęć.


A mnie nie robi różnicy czy 50 czy 500...
Także nie tak "nikt"...

myrele
12-06-2019, 17:29
Także nie tak "nikt"...

Na prawdę wzialbys aparat z przebiegiem 500 zdjęć macanY przez pół roku przez setkę ludzi mając na półce takie same aparaty orginalnie zapakowane?

Zawoj
12-06-2019, 19:21
Najwyraźniej aparat jest ''wypożyczany'' z półki sklepowej a po sesji wraca z powrotem na magazyn bądź do sklepu. Są stosowane takie praktyki. Przykre ale prawdziwe.

mmluty
12-06-2019, 19:34
Dla mnie to oczywiste, po co mam otwierać przed zapłatą, otrzymuję nówkę, po otwarciu wyciągana jest gwarancja, podbijana, często robi się jakieś cashback itp, sprzęt biorę nowy i o to mi chodzi, jeśli jest z półki jako ostatni to zazwyczaj mają ekspozycje i nie sprzedają bo coś do macania musi być, a jak wciskają taki sprzęt i to jeszcze jako nówkę to jest to oszustwo i tyle.
Ja tu nie widzę problemu, sprzęt do macania mają i robią wyprzedaż tego często, sami nie są stratni na tym, więc dlaczego klient ma na siebie brać takie coś ?

Z takim postawieniem sprawy całkowicie się zgadzam. Towar powinien być fabrycznie zapakowany przekazany klientowi do odbioru po zapłaceniu rachunku. W wielu sklepach z elektroniką odbiór odbywa się z magazynu po przedstawieniu dowodu zapłaty.
Natomiast, to na co chciałem zwrócić uwagę, to zwyczaj jaki zaczął się rozpowszechniać, że kupowany egzemplarz obiektywu czy body należy "przetestować" przed zakupem wybrać egzemplarz ktory nam pasuje i równocześnie oczekujemy, że ten "nasz" będzie zapakowany fabrycznie.
Testujemy oczywiście mozolnie w ciemnym sklepie przy pomocy bateryjek. Czy to ma sens- bardzo wątpię.
Dla porównania wrócę do samochodów. Nowy samochód możemy sobie zamówić według własnej specyfikacji, zaczekać na dostawę do salonu, zapłacić i po wyjeździe z salonu testować według własnego uznania, a od jakości i zgodności ze specyfikacją techniczną jest gwarancja.
Myślę, że to testowanie w sklepach to jest takie placebo na kiepsko działające serwisy firmowe sprzętu foto wielu producentów.

ZbyszekS
12-06-2019, 19:35
Panowie... a jak myślicie, ile % kupujących, szczególnie entry level, wie że można sprawdzić przebieg? I wie, jak to zrobić?
To nie samochód z licznikiem...

Osobiście nigdy nie rozpakowywałem body czy szkła w sklepie. Biorę zaplombowane przez producenta, sprzedawca wpisuje mi to na fakturze. Oczywiście, jest ryzyko, ale takich zakupów w sieciówkach, czy po "okazyjnych" cenach po prostu nie robię. I jak na razie od lat bez problemów.
Zresztą... na starość jakby mniej kupuję - korzystam z tego, co już mam.