PDA

Zobacz pełną wersję : D5300 - Problem z ostrością (poruszony, podwójny obraz)



Sesese
26-05-2019, 17:06
Witam,
to mój pierwszy temat, ale do rzeczy. Fotografuję amatorsko od paru lat, najpierw D5100, obecnie D5300. Problem polega na rozmazaniu obrazu, a właściwie jego podwojeniu na krańcach zdjęcia w aparacie D5300, który mam od niedawna. Problem występuje zarówno na kitowym 18-105, jak i na 16-85. Zazwyczaj występuje przy ostrym świetle (zdjęcie nie prześwietlone, po prostu słoneczny dzień), na krawędziach zdjęcia. Najbardziej widoczne jest to na granicy np. budynku i nieba ale nie tylko. Wygląda to jakby obraz został powielony i przesunięty. Ze wstępnych obserwacji wynika, że problem znika po wyłączeniu VR, lub zmniejszeniu przysłony poniżej f7. Dodatkowo, raz przestawił mi się tryb na "S", czyli stała wielkość czasu naświetlania i cała seria zdjęć wyszła na przysłonach 18-22. Wiem, że nie ma wtedy co mówić o ostrości, ale zdjęcia robione w słoneczny dzień wyszły koszmarnie nieostre, za te z dnia pochmurnego wyszły już przyzwoicie, mimo przysłony na poziomie 16. Co może być powodem takiego zachowania aparatu. Na starym D5100 nigdy czegoś takiego nie doświadczyłem.

Przykładowe zdjęcie. Problem widać na balkonie, na ostatnim piętrze. Podwójny parapet, podwójny sznurek, jak również "podwojenie" krawędzi dachu.

https://i.imgur.com/QnWrQD8.jpg

Tu jeszcze jedno zdjęcie. Po lewej stronie wszystkie liście oraz dachówka są podwojone:
https://i.imgur.com/JDFZj3b.jpg

TOP67
27-05-2019, 07:29
VR należy wyłączać na krótkich czasach.

Sesese
29-05-2019, 12:06
Dziękuję za odpowiedź. Szczerze mówiąc to zdziwiło mnie to dość bardzo. Na 16 MB zdjęciu" D5100 nigdy tego efektu nie zauważyłem. Na 24 MB zdjęciu już to widać. Być może te 8 MB robi widoczną różnicę. Nie mam pojęcia. Czytałem również o samym VR, ale tu też nigdy nie słyszałem o niepożądanym działaniu, poza sytuacjami robienia zdjęć ze statywu. Po tej odpowiedzi poszperałem po forach i również nie znalazłem dużo więcej, poza informacją, że właściwie VR powinno się włączać dopiero przy czasach poniżej 1/ogniskową (trochę przesadzone, bo nie wierzę w pewną rękę np. przy 1/20 sekundy). Czyli w zasadzie VR powinien być cały czas wyłączony, a włączać się go powinno tylko w specyficznych sytuacjach? Trochę mnie to dziwi, bo z komentarzy zauważyłem, że zazwyczaj ludzie mają go włączonego na stałe, a w mojej sytuacji "rozjechał" mi całkiem sporo zdjęć, przy czym jedno potrafił rozjechać, a drugie, identyczne (cyknięte z tymi samymi ustawieniami chwilę później) potraktował całkiem łaskawie, czyli bez tego rozmycia. Gdzieś można o tym coś więcej poczytać (poza teorią, która raczej pisze o dobrych cechach stabilizacji optycznej)?

Miodek2
29-05-2019, 12:18
VR należy wyłączać na krótkich czasach.

Niby tak powinno się robić, ale w jednym zestawie body + szkło (bo mam nikon i fuji) w ogóle nie wyłączam stabilizacji (zapominam o niej) i nie tylko robię z włączoną stabilizacją na krótkich czasach, ale też często na statywie i żadnych takich ceregieli nie mam.

poste
29-05-2019, 12:29
Bo stabilizacja stabilizacji nierówna. Różne generacje różnią się na tyle, że nie ma co uogólniać.