sowart
27-03-2019, 21:09
Spontaniczny wyjazd
Żona mówi dzień wcześniej "jedziemy w Tatry?", sprawdzam pogodę.
"Tak jedziemy mają być mgły poranne."
Startujemy z Rzeszowa po 1 w nocy w Gliczarowie jesteśmy koło 5:20 (280 km cały czas we mgle)
1.
22815
2.
22816
3.
22817
4.
22818
5.
22819
Ruszamy na znaną Łapszankę tam udaje się złapać końcówkę porannych mgieł
6.
22820
Popołudniu odpalam nd 1000
7.
22821
Na zachód udajemy się na Czarną górę
8.
22822
Palimy grilla i czekamy na światła miasta
9.
22823
Powrót do domu w nocy :)
Żona mówi dzień wcześniej "jedziemy w Tatry?", sprawdzam pogodę.
"Tak jedziemy mają być mgły poranne."
Startujemy z Rzeszowa po 1 w nocy w Gliczarowie jesteśmy koło 5:20 (280 km cały czas we mgle)
1.
22815
2.
22816
3.
22817
4.
22818
5.
22819
Ruszamy na znaną Łapszankę tam udaje się złapać końcówkę porannych mgieł
6.
22820
Popołudniu odpalam nd 1000
7.
22821
Na zachód udajemy się na Czarną górę
8.
22822
Palimy grilla i czekamy na światła miasta
9.
22823
Powrót do domu w nocy :)