Zobacz pełną wersję : Problem z HDD po zmianie kompa.
Czołem.
Mam problem, jak w temacie.
Po zmianie kompa, chciałem przełożyć dyski HDD ze starego.
Jeden bez problemu, drugi już nie.
Otóż:
Po podpięciu pod SATA, przy starcie kompa, UEFI się resetuje, ładuje się standardowo Win10, dysku nie widać.
Po podpięciu przez USB, dysk startuje, wibruje, komp go nie widzi. Z innym dyskiem działa.
Dysk najprawdopodobniej sprawny, tablet go widzi.
Dodatkowo:
-na poprzednim kompie był to dysk systemowy, z Win7 na pokładzie.
-jest to dysk z którym już miałem problem (https://forum.nikoniarze.pl/threads/285122-Brak-BOOTMGR?highlight=).
-wyłączyłem w UEFI rozruch z nośnika USB. I dalej nic.
Ktoś? Coś?
PS. Z tabletu nie sformatuję. Co najwyżej całość, a wolałbym tego uniknąć.
w BIOSIe dysk widać?
w managerze dysków w windowsie widać? Może wysarczy literkę dysku nadać?
W menago urządzeń się zgłasza:
22290
Znalazłem.
Tylko że:
22291
AHCI?
Gdzie to jest? Nic takiego nie widzę.
Wysłane gołompem przy użyciu katapulty [emoji23]
A dobra, mam. Jest AHCI mode i RAID mode. O to chodziło?
Problem rozwiązany. Częściowo.
Po małym przepinaniu kabli, dysk został wyświetlony w menago dysków podobnie do tego, jak w screenie, jednak z drobną różnicą. Udało się dysk zaimportować i jest już widoczny z poziomu eksploratora.
A dlaczego częściowo? Bo jako dynamiczny, nie podstawowy. Może nic nie pieprznie. ;) crusiek, zuber dzięki za sugestie.
OjTam, przenieś co masz do przeniesienia, sformatuj i ustaw jako podstawowy. Fajnie, że się udało.
Myk jest taki, że narazie nie bardzo gdzie mam przenieść. ;)
Kupno dysku 3TB dopiero w planach. Ech, żeby SSD były tańsze...
Luzik, nic się nie stanie. :)
Dysk po dawnym systemie to dla świeżego windowsa jakaś zawsze masakra, najlepiej takie dyski formatować jakimś linuxem z pendrive i dopiero podłączać do postawionego windowsa, nie raz już pomagałem ratować system po formacie starego dysku bo genialny windows rozpoznał to jako system i umieścił na starym boot sector.
koesh mam nadzieję, że nie zmieniałeś wtedy w biosie z AHCI na RAID, żeby podłączyć drugi dysk - taki żarcik :D
Pawel Pawlak
17-03-2019, 09:53
Ja też wiele razy walczyłem z dziwnymi zachowaniami dysków po ich przełożeniu do innego kompa, po reinstalacji systemu czy w innych sytuacjach. Generalnie uważam że spokojniej jest trzymać dane poza kompem - na dyskach zewnętrznych a najlepiej skorzystać z NASa.
W przypadku NASa są to trochę większe koszty, ale spokój dostępu do danych jest bezcenny. Poza tym nie jesteśmy przywiązani do komputera,i do systemu. Zachęcam zainteresować tematem - jak nie teraz to w przyszłości :)
Obecnie koszty NAS można ominąć bo te same funkcje daje byle chiński router za 100zł z softem padavan, a nawet można uzyskać więcej.
Dyski z poprzedniego windows mają zapisane informacje w boot sektorze, a jak to był dysk systemowy to jeszcze mamy partycje systemową, dlatego polecam zrobić format albo usunięcie tych partycji ale pod win nie jest to takie proste, wiec najlepiej zrobić to z pendrive po linux.
Pawel Pawlak
17-03-2019, 20:21
chcesz powiedzieć że mam się poczuć pewnie i bezpiecznie podłączając do chińskiego routera kilka dysków, każdy ze swoim zasilaniem, zestawiając z nich RAID5 np i udając że mam "prawie" NASa ?
Nigdy nie miałem takich problemów, ale zawsze nowy dysk partycjonowałem sam (tylko partycje podstawowe). Przed Windows 10, po zmianie systemu trzeba było czasami przejąć uprawnienia do folderów, teraz user jest powiązany z kontem MS i ten problem odpadł.
Dysk po dawnym systemie to dla świeżego windowsa jakaś zawsze masakra, najlepiej takie dyski formatować jakimś linuxem z pendrive i dopiero podłączać do postawionego windowsa, nie raz już pomagałem ratować system po formacie starego dysku bo genialny windows rozpoznał to jako system i umieścił na starym boot sector.
Wydaje mi się, że przyczynę można znaleźć tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Master_Boot_Record
Jeżeli w MBR partycja jest zapisana jako boot to system zapisuje na niej program rozruchowy i koniec zabawy. Nie jestem informatykiem więc mogę się mylić, ale z doświadczenia wiem, że likwidacja statusu boot partycji rozruchowej nie jest taka prosta. Na pewno nie zmienimy tego poprzez formatowanie. Jeżeli dobrze pamiętam to taką partycję mogłem zlikwidować dopiero jako ostatnią i dopiero po jej likwidacji można od nowa zakladać partycje z dowolnym statusem.
Jedno wydaje mi się pewne, w jednym komputerze nie może być dwóch dysków ze statusem MBR boot, jest gdzieś mechanizm który to zabezpiercza chyba jest to BIOS.
Popłynąłeś ;) Zlikwidowanie MBR nie jest żadnym problemem.
Zlikwidowanie MBR nie jest problemem, ale zmiana statusu MBR boot szczególnie pod instalatorem Win nie była tak prosta, jak się spodziewałem.Tak przynajmniej było we wcześniejszych wersjach WIN.
W sumie jest to w tym wątku mało istotne, a w moim porzednim wpisie chciałem tylko zwrócić uwagę na możliwą przyczynę dziwnego zachowania dysku po przeniesieniu do innego systemu jeżeli był to dysk systemowy i ewentualnej konieczności grzebania w MBR żeby to zmienić.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.