PDA

Zobacz pełną wersję : W jakim kierunku zmierza rozwój sprzętu foto ?



ksh
09-03-2019, 02:09
Dla mnie bezlustra nie są żadną rewolucją, a nawet od tak 3-4 lat jest zastój, fakt że mamy wysyp teraz pełnych klatek ale to jak w fonach, pół cala więcej, dwa gb ram więcej i tyle zmian w nowych modelach, a szkoda bo jest potencjał w foto sprzęcie.
Moim zdaniem pierwsza firma, która wejdzie w otwarty system android i pozwoli na instalowanie appek odniesie jakiś tam sukces ( chińczyki coś tam dłubią w xiaomi i yongnuo ale to złom ).
Ten sprzęt nie może iść w wielkie pudła i armaty obiektywy, to ma być mobilne i sterowanie wszystkim czym się da, raspberry pi, arduino, do tego mamy fony, drony itd, na konserwatyzm w foto sprzęcie już nie ma miejsca.
Zawodowcy potrzebujący nazwijmy to tradycyjnego sprzętu nie będzie przybywać, inne techniki rejestracji przybywają, tak samo przybywa wszelkiego rodzaju youtuberów, vlogerów, a nawet już kręcących filmy dla tv, którzy chcą jednak posiadać sprzęt uniwersalny do foto i video.

Nadal jednak są dylematy bo jakości dobrego dużego, ciężkiego i drogiego obiektywu nie przeskoczy nikt ale tak samo jakiś czas temu wyglądało nagrywanie z samolotów, śmigłowców, paralotni, a teraz mamy drony, które otwarły amatorom drzwi do produkcji profesjonalnych, więc jak to będzie z foto np na imprezach sportowych?

Tematu reportaży ślubnych nie poruszam bo to dość specyficzne, a dodatkowo np na zagranicznej imprezie ekipa potrafi na jednym reportażu zarobić na pro sprzęt, więc tu sprzęt nie ma znaczenia.

Kolekcjoner
14-03-2019, 19:00
No i? .....

pawelp
14-03-2019, 19:29
Dla mnie bezlustra nie są żadną rewolucją, a nawet od tak 3-4 lat jest zastój, fakt że mamy wysyp teraz pełnych klatek ale to jak w fonach, pół cala więcej, dwa gb ram więcej i tyle zmian w nowych modelach, a szkoda bo jest potencjał w foto sprzęcie.
Moim zdaniem pierwsza firma, która wejdzie w otwarty system android i pozwoli na instalowanie appek odniesie jakiś tam sukces ( chińczyki coś tam dłubią w xiaomi i yongnuo ale to złom ).

Hmm o ile dobrze pamiętam to Samsung i Nikon już jakiś czas temu wypuściły aparaty z Androidem.

PM.M
14-03-2019, 20:24
Jak dla mnie to sprzęt foto się polaryzuje, mamy "świetne" i "inteligentne" aparaty w smartfonach dla pospólstwa oraz drogi sprzęt o genialnych możliwościach dla profesjonalistów. Coraz bardziej znika ta część po środku.

Rysiek_O
14-03-2019, 20:33
Jak dla mnie to sprzęt foto się polaryzuje, mamy "świetne" i "inteligentne" aparaty w smartfonach dla pospólstwa oraz drogi sprzęt o genialnych możliwościach dla profesjonalistów. Coraz bardziej znika ta część po środku.

Coś w tym jest, coś w tym jest!
Może tyko te genialne możliwość sprzętu pro są troszkę przesadzone? Procesory obrazu aparatów i ich zasilanie zostało daleko w tyle za smartfonami.

ksh
14-03-2019, 20:43
Procesory obrazu aparatów i ich zasilanie zostało daleko w tyle za smartfonami.Wiadomo że matryca o rozmiarze pełnej klatki zjada wielokrotnie więcej energii niż te mikrusy w fonach.

Mogę sobie wyobrazić aparat z pełną klatką o wymiarach np A7 ale odchudzony z wizjera i dodatków "aparatowych", z wbudowaną baterią i wbudowaną pamięcią, z ekranem na całym tyle bez guzików i tylko parę programowanych przycisków i spust na górze, do tego czysty android z appakami foto, optyka wymienna oparta o naleśniki ale i możliwość podpięcia dużych obiektywów.
Przecież to byłby kozak kieszonkowy dla wielu wielu chcących coś więcej niż zdjęcia z fona.

PM.M
14-03-2019, 20:47
[...]Procesory obrazu aparatów i ich zasilanie zostało daleko w tyle za smartfonami.
Zasilanie? Toż przecież smartfon pół dnia nie wytrzymuje, a takie stare D90 i D700 na jednej baterii tygodniowy wyjazd bez ładowania wytrzymywał.

Kolekcjoner
14-03-2019, 21:21
Zasilanie? Toż przecież smartfon pół dnia nie wytrzymuje, a takie stare D90 i D700 na jednej baterii tygodniowy wyjazd bez ładowania wytrzymywał.
Dokładnie. Ta teza nijak się nie broni w faktach.

nikoniarz
14-03-2019, 21:54
Procesory obrazu aparatów i ich zasilanie zostało daleko w tyle za smartfonami.


Zasilanie? Toż przecież smartfon pół dnia nie wytrzymuje, a takie stare D90 i D700 na jednej baterii tygodniowy wyjazd bez ładowania wytrzymywał.

Troszkę dziwne porównania. Z jednej strony urządzenie podłączone do sieci, robiące w tle "różne rzeczy", fotografujące jedynie w LV... Z drugiej strony urządzenie wyłączane na dłuższy czas nierobienia zdjęć, niepracujące w LV, praktycznie nieobciążane energetycznie gdy nie robi zdjęć... Zrównajmy troszkę szanse- telefon w tryb offline, lustrzankę ciągle w LV...

PM.M
14-03-2019, 22:05
Troszkę dziwne porównania. Z jednej strony urządzenie podłączone do sieci, robiące w tle "różne rzeczy", fotografujące jedynie w LV... Z drugiej strony urządzenie wyłączane na dłuższy czas nierobienia zdjęć, niepracujące w LV, praktycznie nieobciążane energetycznie gdy nie robi zdjęć... Zrównajmy troszkę szanse- telefon w tryb offline, lustrzankę ciągle w LV...
Można porównywać, tylko po co? Ja mówię o normalnym użytkowaniu - w sensie rano wyłazimy gdzieś na wycieczkę z naładowanym sprzętem i kiedy nam się rozładuje. Bo kto będzie trzymać telefon on-line i kto będzie robił zdjęcia D700 w LV?

nikoniarz
14-03-2019, 22:09
Można porównywać, tylko po co? Ja mówię o normalnym użytkowaniu - w sensie rano wyłazimy gdzieś na wycieczkę z naładowanym sprzętem i kiedy nam się rozładuje. Bo kto będzie trzymać telefon on-line i kto będzie robił zdjęcia D700 w LV?

No to może porównajmy telefon do kompakta/bezlusterkowca? Szanse się wyrównają, bo oba urządzenia wytrzymają cały dzień i 300-500 zdj. Albo po co porównywać tygodniowy wyjazd z D700 skoro mogę zrobić 3x dłuższy wyjazd i 3x więcej zdjęć "jednocyfrowcem".

PM.M
14-03-2019, 22:15
No to może porównajmy telefon do kompakta/bezlusterkowca? Szanse się wyrównają, bo oba urządzenia wytrzymają cały dzień i 300-500 zdj.
Też nie do końca się wyrównają, bo smartfony nie mają wymiennej baterii (a w zasadzie powinny mieć). W bezlustrze jak się skończy bateria to biorę z kieszeni/plecaka drugą, a smartfona co najwyżej można powerbankiem resuscytować albo siedzieć pod ładowaką na dworcu, muzeum czy knajpie. Zresztą część kompaktów i bezlusterkowców też i tak można ładować. EOT z mojej strony.

Kolekcjoner
14-03-2019, 22:20
Troszkę dziwne porównania. Z jednej strony urządzenie podłączone do sieci, robiące w tle "różne rzeczy", fotografujące jedynie w LV... Z drugiej strony urządzenie wyłączane na dłuższy czas nierobienia zdjęć, niepracujące w LV, praktycznie nieobciążane energetycznie gdy nie robi zdjęć... Zrównajmy troszkę szanse- telefon w tryb offline, lustrzankę ciągle w LV...
To fakt. Tak samo bez sensu jak porównywanie wydajności procka w aparacie i telefonie.

ksh
14-03-2019, 22:20
Można porównywać, tylko po co? Ja mówię o normalnym użytkowaniu - w sensie rano wyłazimy gdzieś na wycieczkę z naładowanym sprzętem i kiedy nam się rozładuje. Bo kto będzie trzymać telefon on-line i kto będzie robił zdjęcia D700 w LV?
Ale jak porównasz wytrzymałość typowego fona z czasów premiery D700 to tez wytrzyma bez ładowania duuużo :)

nikoniarz
14-03-2019, 22:21
Też nie do końca się wyrównają, bo smartfony nie mają wymiennej baterii (a w zasadzie powinny mieć). W bezlustrze jak się skończy bateria to biorę z kieszeni/plecaka drugą, a smartfona co najwyżej można powerbankiem resuscytować albo siedzieć pod ładowaką na dworcu, muzeum czy knajpie. Zresztą część kompaktów i bezlusterkowców też i tak można ładować. EOT z mojej strony
Owszem, ale tutaj już wchodzimy w sposób zasilania, a nie prądożerność samą w sobie. Od lat jeździłem po górach rowerem używając tylko telefonu, w którym non stop było połączenie z siecią oraz włączony GPS. Nie było problemu, żeby wytrzymał cały dzień i zrobił w tym czasie paręset zdjęć. Dlatego osobiście jestem daleki od stosowania tak kategorycznych osądów. No ale każdy widzi co chce widzieć :)
Napisałem jedynie co myślę, więc również EOT ;)

bogdi64
14-03-2019, 22:28
Przecież to byłby kozak kieszonkowy dla wielu wielu chcących coś więcej niż zdjęcia z fona.
dla kogo ? i po co ? - ludzie używają smartfonów bo mają zawsze je przy sobie, bo do użycia wystarczy JEDEN PRZYCISK, bo na 10 000 fotek wątpię aby zrobiona była jedna odbitka, a jakoś się kończy na wyświetlaczu tel, ewentualnie monitorze jakiegoś FB,

myrele
14-03-2019, 22:44
Przecież to byłby kozak kieszonkowy dla wielu wielu chcących coś więcej niż zdjęcia z fona.
dla kogo ? i po co ? ...

No jak to dla kogo_? Dla koesh`a. Dziwie sie tylko, ze nie wspomnial o obowiazkowej karcie XQD.

merkator
20-03-2019, 13:35
Od jakiegoś czasu śledzę informację z dwu obszarów technologicznych mających zdecydowany wpływ na sprzęt foto:
Pierwszym są nowe technologie w obrazowaniu - spodziewam się niebawem na rynku, matryc o zdecydowanie lepszych parametrach niż obecne, opartych na materiałach powstałych w procesach biotechnologicznych, prawdopodobnie już one są w obszarach militarnych, ale nie podjęto jeszcze decyzji o ich przejściu do cywila.
Drugim obszarem jest gromadzenie energii elektrycznej. Praktycznie od czasu upowszechnienia samochodów spalinowych rozwój technologii akumulatorowej został wyraźnie spowolniony. A to kilkadziesiąt lat zastoju.
Wszyscy podziwiają amerykańskie elektryki (czyli Tesla) a w Chinach zasięg 1000 kilometrowy ich konstrukcji jest na porządku dziennym. Wyższość technologii chińskiej nad dotychczasową polega na zdecydowanym zwiększeniu ilości energii zgromadzonej w jednostce pojemności akumulatora. Czyli większa wydajność z mniejszej masy i objętości akumulatora. Ich pojazdy elektryczne są znacznie lżejsze. Z tego co wiem opatentowali jakieś nowe technologie i nie wypuszczają ich poza swe granice. Prawdopodobnie armia trzyma na tym rękę.
Połączmy ze sobą nowości technologiczne w tych dwu obszarach i mamy nowa jakość w technice fotograficznej. Lustrzanki dość oszczędnie obchodziły się z prądem, bezlusterkowce potrzebują jej znacznie więcej a nie da się wbudować w korpus wielkiego akumulatora. Moim zdaniem firmy fotograficzne też mają świadomość rozwoju tych dwu obszarów, wręcz w tym uczestniczą, a do czasu aż powyższa technologia osiągnie dojrzałość by można ją wpuścić w rynek komercyjny, wstrzymują się z wielkimi nowinkami.
Podobnie jest z samochodami, mimo wielkiego szumu wokół ekologii i samochodów elektrycznych nie widzę realnego terminu by zastąpiły one auta spalinowe. Po prostu, dokąd będzie ropa naftowa, wielkie koncerny energetyczne nie zrezygnują z istniejącej sieci dystrybucji energii zawartej w produktach ropopochodnych na rzecz elektryki. Bo koszty budowy nowej sieci są ogromne.
Analogicznie w rynku foto, stara technologia dalej przynosi zyski, nie rezygnuje się z niej bo nie wiadomo czy ta nowa je przyniesie.

90s
20-03-2019, 14:19
Byłem wczoraj na The Photography Show. Ogólnie co mi się w oczy rzuciło odnośnie sprzętu fotograficznego to miniaturyzacja i minimalizacja aparatów FF, lamp studyjnych i akcesoriów. Ceny rosną, gabaryty maleją. Odwrotny trend natomiast widać w większych formatach. Tak foto jak i druk. Epson SC-P20000 robi wrażenie, cenami drukarki do A0 również są coraz bardziej atrakcyjne. Tak samo MF zaczyna być coraz mniejszą przepaścią do FF. Taki Hassel H6D-100 staniał o kolejne 7000gbp. Niektóre obiektywy kosztują zbliżone wartości do tych z ff.

cz4rnuch
20-03-2019, 14:39
Przecież od dawna wiadomo w jakim kierunku zmierza fotografia. Jako pierwsza na odstrzał idzie krajobrazowa:


https://www.youtube.com/watch?v=NZBN9jRJ-FE

Ale to tylko początek, chwilę później dołączą do niej architektura i portrety:


https://www.youtube.com/watch?v=kSLJriaOumA

I niestety, ale ta rewolucja obejmie również fotografię kocią tyle, że na to przyjdzie nam jeszcze poczekać, bo na razie im nie wychodzi.

matbe
20-03-2019, 18:50
Przecież od dawna wiadomo w jakim kierunku zmierza fotografia.
To wszystko piękne, ale to nie jest fotografia. Te portrety to nie są czyjeś dzieci, dziewczyny, mężowie, czy dziadkowie. A widoczki, jak piękne by one nie były, nie mają najważniejszego składnika: -Tam byłem! :-)
Przyszłość widzę tak: jeszcze więcej CGI. Na płatkach sniadaniowych, zamiast prawdziwego gówniaka, będzie sztuczny. A zamiast wyfotoszopowanej sexi blondi, reklamującej kondomy, rajstopy, czy kosmetyki, będzie sztuczna. To i tak bez różnicy xD

poste
20-03-2019, 19:02
Czyli zawód fotografa będzie jeszcze bardziej prestiżowy i dobrze płatny :mrgreen:

cz4rnuch
20-03-2019, 19:15
I jeszcze bardziej niepotrzebny :)


To wszystko piękne, ale to nie jest fotografia...I to jest właśnie ten kierunek który ona, ta fotografia, obrała (no może nie sama).

poste
20-03-2019, 19:42
Z drugiej strony, skoro fotografowie chcieli kreować rzeczywistość to dostali narzędzia. Tylko aparatów żal...

krzysztofz24
21-03-2019, 01:27
To wszystko piękne, ale to nie jest fotografia. Te portrety to nie są czyjeś dzieci, dziewczyny, mężowie, czy dziadkowie. A widoczki, jak piękne by one nie były, nie mają najważniejszego składnika: -Tam byłem! :-)
(....)

Dokladnie, bo jesli umyka rejestracja rzeczywistosci to to nie jest fotografia. Ofc mozna sobie pozniej rzeczywistosc troche naginac, podkolorowac. (co teraz uskuteczniamy obrabiajac zdjecia) ale to nadal sa przerobki rzeczywistosci. Czyli fotografia, a nie grafika.



I to jest właśnie ten kierunek który ona, ta fotografia, obrała (no może nie sama).

Nie fotografia tylko grafika. Mysle, ze nada ludzie beda woleli zrobic zdjecie swojemu dziecku, niz maznac pare kresek i czekac co program wymysli na ten temat.
Przeciez to juz nie bylo by to dziecko:-).

cz4rnuch
21-03-2019, 05:58
Dokladnie, bo jesli umyka rejestracja rzeczywistosci to to nie jest fotografia. Ofc mozna sobie pozniej rzeczywistosc troche naginac, podkolorowac. (co teraz uskuteczniamy obrabiajac zdjecia) ale to nadal sa przerobki rzeczywistosci. Czyli fotografia, a nie grafika.No, czasami sobię właśnie wchodzę do tych fajnych działów typu krajobraz i oglądam tą rejestrację "rzeczywistości" :)



Nie fotografia tylko grafika. Mysle, ze nada ludzie beda woleli zrobic zdjecie swojemu dziecku, niz maznac pare kresek i czekac co program wymysli na ten temat.
Przeciez to juz nie bylo by to dziecko:-).Tym ostatecznie zajmie się video :) Poza tym cykanie dzióbków i słodkich bobaskow może i tak szybko nie zginie, ale czy to jest fotografia? W sensie dosłownym oczywiście tak.

krzysztofz24
21-03-2019, 11:18
Fotografujac rzeczywistosc, swietym prawem autora jest dodac mniej lub wiecej swojej wizji. To o fotografi krajobrazu;-). Ale to nadal lapie sie pod mniejsze lub wieksze przerobki rzeczywistosci typu podbic kontrast czy kolory lub zmienic troche WB.
Ale tam nadal jest to niebo ktore bylo przy robieniu zdjecia lub te gory ktore tam stoja czy las.
A fotografia dzieci czy okolicznosciowa lub podroznicza...niektorzy twierdza ze jednym
z glownych powodow kupowania aparatow jest chec robienia zdjec swoim dzieciom.
Po co wogole robic zdjecia reportazowe?
Maznac pare kresek, zdac sie na program ktory zrobi sklejke z milionow zdjec se swojej bazy i juz;-).

matbe
21-03-2019, 11:44
Poza tym cykanie dzióbków i słodkich bobaskow może i tak szybko nie zginie, ale czy to jest fotografia? W sensie dosłownym oczywiście tak.
*Dziwne wartościowanie, a co jest nie tak ze zdjęciami bobasów czy dzióbków? Przecież sam robisz zdjęcia swojemu psu, ztcp to i dzióbek pokazałeś :-D

Wszechobecny retusz to kwestia estetyki, to działa jak zjawisko mody, pewnie jakiś socjolog umiałby wytłumaczyć. I mnie tutaj na forum czasem bawią do łez niektóre zachwyty. Jednak sama fotografia to zawsze wariacja na temat rzeczywistości, czasem w stronę prób odtworzenia jej 1:1, a czasem całkowitego odrealnienia, ta rzeczywistosć odmieniana jest przez wszystkie przypadki, ale rzeczywistość wciąż jest tej fotografii sednem. Ta panna mloda; ten port w Rethymnonie wieczorną porą; ta meksykańska ulica podczas Święta Zmarłych; ten bobas; to sojowe latte w hipsterskim wegabarze.

Fotorealizm w grafice rozwija się od lat dwutysięcznych i co? Wyparł fotografię właśnie tam gdzie ta rzeczywistość nie ma znaczenia, np w reklamie.
Teraz będzie jeszcze łatwiej, ale rewolucji przeciez w tym nie ma.

Landszafciarze nie przestaną zrywać się w środku nocy by zdąrzyć do celu przed wschodem.
Podróżnicy nie zostaną w domach, portreciści nie wyjdą ze swoich studio.

Bardziej mnie ciekawi jak to wpłynie na stocki. Jak to wpłynie np na modelling? I czy to będzie złe, czy moze dobre dla fotografii? :-)

*Wracając do początku i jednocześnie do tematu watku.
Wydaje mi się że to właśnie dzielenie sie chwila pozostanie głowną funkcją fotografii, profesjonalna(komercyjna) sprowadzi się do dokumentalizmu(sport, repo,itp) no i pozostaną hobbysci. Czyli tak jak jest dzisiaj tylko jeszcze bardziej :-)

Kolekcjoner
21-03-2019, 12:49
Moim zdaniem fotografię - przynajmniej osób - to wcześniej załatwi coś w stylu RODO niż rozwój techniki ;)....

an
21-03-2019, 13:24
Poza tym cykanie dzióbków i słodkich bobaskow może i tak szybko nie zginie, ale czy to jest fotografia? W sensie dosłownym oczywiście tak.

A w jakim sensie nie?

cz4rnuch
21-03-2019, 16:37
*Dziwne wartościowanie, a co jest nie tak ze zdjęciami bobasów czy dzióbków? Przecież sam robisz zdjęcia swojemu psu, ztcp to i dzióbek pokazałeś :-DAle konsekwencji mi chyba nie odmówisz, bo nie przypominam sobie bym gdzieś to nazywał fotografią? Jeśli już to foćkami albo pstrykami :) No i oczywiście nie mam problemu z tym, że ktoś dostrzega coś w zdjęciach maluszków i samojebkach. Po prostu wyraziłem swoje zdanie.

cybulski
21-03-2019, 18:33
Za dużo patrzycie na szopowane internetowe fotoretusze i się tym jaracie :) Takich fotografii zazwyczaj sie nie zapamiętuje na dłuzej. Albo przynajmniej ja ich nie zapamiętuję i nie wracam.
Kogo interesują tony zdjęc tzw portretów wyszopowanych lalek ? Chyba tylko tych którzy je robią. Kogo interesują tony zdjęć szopowanych do granic przyzwoitości krajobrazów - chyba tylko tych którzy je robią :)
I to jest odpowiedź. Robi się foty dla siebie. W tym zalewie nikogo nie interesują Wasze foty, moje foty, itp A nawet jeśli zainteresują to tylko na chwilę. I ja nie mam z tym problemu.

Odpowiadając na pytanie z wątku - techologia zmienia fotografię czy tego chcemy czy nie. Zdjęcia robimy dla siebie. Zawodowcy robią zdjęcia aby zarobić. I to tyle. "Ambasadorzy" biorą pieniądze od producentów aby chwalić jakąś markę, na tym polega ten biznes. Tak to działa i będzie działać. I ja nie mam z tym zupełnie żadnego problemu.

ksh
28-03-2019, 16:28
Obróbka poszła w kierunku tego co klient dostaje w appkach na fonie czyli totalną masakrę, teraz jest moda na zdjęcia z rozmazianiem tła i chwaleniem się że zdjęcia "lepsze niż z tych drogich wielkich aparatów haha...".
Wielu ale to wielu ludzi trzaska zdjęcia fonami chwali się na insta, fejsie, wysyła mms itd, a po pewnym czasie ja wyciągam album z wyjazdu i aż puchną z zazdrości że zdjęcia na papierze są w albumie i można wrócić do tego, a ich wspaniałe dzieła albo padły razem z kartą, albo nowy fon już itd.

Paskudztwa zalewają też wszelkie portale z newsami, potworki hdr albo z kontrastem podciągniętym o 300%, kolorowe plamy można będzie zastąpić automatem z dobrym skryptem i już, własnego zdjęcia nie zastąpisz, kwestia tylko po co robimy zdjęcia.

morzon
28-03-2019, 17:05
Obróbka poszła w kierunku tego co klient dostaje w appkach na fonie czyli totalną masakrę

Serio? Gdzie tak niby jest?

cybulski
28-03-2019, 17:11
" Zamieszczone przez koesh https://forum.nikoniarze.pl/images/tf_ideal_dark/buttons/viewpost-right.png (https://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?p=4041407#post4041407)
Obróbka poszła w kierunku tego co klient dostaje w appkach na fonie czyli totalną masakrę"

@S4INT (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=19938) Nie zmienia to faktu że Twoje dronowe są zaj****e fajne !

cdc
28-03-2019, 17:45
- https://www.bhphotovideo.com/c/compare/Sony_Planar_T*_FE_50mm_f_1.4_ZA_Lens_vs_Nikon_AF-S_NIKKOR_58mm_f_1.4G_Lens_vs_Canon_RF_50mm_f_1.2L_ USM_Lens_vs_Panasonic_Lumix_S_PRO_50mm_f_1.4_Lens/BHitems/1264965-REG_1010026-REG_1433715-REG_1455169-REG

ksh
28-03-2019, 22:13
Serio? Gdzie tak niby jest?

Masowo na portalach informacyjnych, na blogach, nawet biura podróży mają koszmarne zmasakrowane zdjęcia, zależy to oczywiście mocno od zarządzającego portalem i jego gusta przekładają się na zakupu zdjęć.
Oczywiście nie można uogólniać.

crusiek
28-03-2019, 22:15
Kupuję jutro p30 pro i będę trzaskać 30 sekundowe focie z łapki [emoji846]

Feng
09-04-2019, 20:32
Przeglądam sobie roczniki "Popular Photography" z lat 80-tych i późniejszych i porównuję zawartość tych periodyków do tego co można spotkać w obecnych czasach we wszelkiej maści współczesnych publikatorach i oprócz pytania zawartego w tytule tego wątku nachodzi mnie refleksja w kontekście fotografii - dokąd zmierza handel, kapitalizm, hobby - poprzeglądajcie także - zobaczycie jak wielka wtedy była oferta foto w tym także różnych niezależnych producentów szkieł. A teraz...? Wśród ludu ...generalnie smartfony... przecież to śmieszne .... i smutne zarazem.
https://books.google.pl/books?id=PGXK2l6zq5oC&pg
23313

ksh
25-06-2019, 23:09
A ja tak sobie dzisiaj porozmawiałem z "ślubniakiem" z Ukrainy co mocno z kolegami podbiera klientów na naszym rynku i był strasznie zadowolony bo kupił dzisiaj kolejne dwa D750 z małym przebiegiem po 3000zł, jak wspominałem że u nas teraz jest histeria na rynku i ludzie kupują bezlustra to śmiał się że oby tak dłużej było :)

Teu
25-06-2019, 23:25
A ja tak sobie dzisiaj porozmawiałem z "ślubniakiem" z Ukrainy co mocno z kolegami podbiera klientów na naszym rynku i był strasznie zadowolony bo kupił dzisiaj kolejne dwa D750 z małym przebiegiem po 3000zł, jak wspominałem że u nas teraz jest histeria na rynku i ludzie kupują bezlustra to śmiał się że oby tak dłużej było :)

I ja na to liczę - oby szkła do DSLR taniały. ;)

Kolekcjoner
26-06-2019, 00:06
A ja tak sobie dzisiaj porozmawiałem z "ślubniakiem" z Ukrainy co mocno z kolegami podbiera klientów na naszym rynku i był strasznie zadowolony bo kupił dzisiaj kolejne dwa D750 z małym przebiegiem po 3000zł, jak wspominałem że u nas teraz jest histeria na rynku i ludzie kupują bezlustra to śmiał się że oby tak dłużej było :)
Ale co się dziwisz? Ludzie którzy robią biznes patrzą na pewne sprawy zupełnie inaczej.

cybulski
26-06-2019, 01:22
Ale co się dziwisz? Ludzie którzy robią biznes patrzą na pewne sprawy zupełnie inaczej.

Hehe słusznie. Oby tak dalej :) ale są amatorzy którzy widzą to podobnie.

AlphaFox
26-06-2019, 06:06
Kupuję jutro p30 pro i będę trzaskać 30 sekundowe focie z łapki [emoji846]

mam i polecam jako coś do trzymania w kieszeni, do zdjęć "do sieci" lub do małych wydruków - w sam raz jak kiedyś kieszonkowe kompakty
jako entuzjasta zdjęć wszelakich eksploatuję go bardzo intensywnie, choć niekoniecznie najważniejsze w nim dla mnie to czym się wszyscy zachwycają
- ma naprawdę szeroki kąt
- daje się kontrolować (z wyjątkiem przysłony oczywiście)
- używalny zoom optyczny do 5x
- faktycznie w słabym świetle radzi sobie nieźle, ale to nie jest noktowizor
wcześniej używałem P10, P20pro - do tych samych celów, w tym roku zmieniłem na 30-kę żeby "kompakt w telefonie" był lepszy


A teraz do rzeczy a'propos tematu głównego ;)

Jestem amatorską "ofiarą ewolucji sprzętu foto".
Startowałem dawno temu z kliszy, później przyszła fascynacja kompaktem cyfrowym z którym było łatwo eksperymentować, no i cały czas był pod ręką (Nikon SQ, potem inne).
Gdy zacząłem potrzebować "czegoś więcej", większej jakości, możliwości stosowania filtrów optycznych i pracy z obiektywem jak niegdyś w czasach Priaktuki i Zenka - sięgnąłęm po Fuji s6500. Dlaczego? Bo było tańsze od najtańszego dSLR i miało całkiem użyteczny zoom (ręczny) i ostrzenie pierścieniem na obiektywie (to już elektronicznie przełożone, no ale nie można mieć wszystkiego). Plus magia RAWów dająca władzę :D
Potem staniały dSLR, przyszedł czas na 350d i rozwój optyki, eksperymenty z M42 oczywiście i kolejne możliwości których (nadal w tanich pieniądzach) nie umożliwiał wcześniej "hybrydowy kompakt".
C40d dał większą wygodę, ale nie wykorzystując jego możliwości i będąc w średniej sytuacji ekonomicznej sprzedałem body i część optyki... cofając się do 350d. Dziwne? Nie - ekonomicznie uzasadnione. Nie zawsze jest fundusz na gadźety takie jak by mieć się chciało (a chciało to by się nawet Haśka oczywiście...).
Wyjechałem z PL mając w walizce 350-kę Canona i G3. Sprawowały się całkiem nieźle w Azji gdzie chwilę pomieszkałem i jeszcze długi czas po powrocie. Wystarczające do fotografowania, ale nie tak "fajne" jak by się chciało, tyle że... nie każdy musi jeździć Mercem, skoro i Dacia dojedzie.

350-ka padła w końcu (miała prawo, wytrzymała ponad 100k) i potrzebując sprzętu bardzo mobilnego wszedłem w tanie m4/3 Olympusa.
Potem coraz mniej wykorzystywałem możliwości, fotografowałem coraz rzadziej, właściwie tylko jakieś widoczki i służbowo.
W tej sytuacji skusił mnie Huawei p10, który okazało się że ma naprawdę bardzo dobry aparat jak na "komórkę", dalej rozwojowo p20pro i teraz trzydziestka.

Ale wiecie co? Męczył brak możliwości jakie daje aparat z wymienną optyka, szybki, dający dobre wyczucie i kontrolę - czyi wróciłem do dSLR, choć przez chwilę kusiła stara Alfa A7 która w promocji była za mniej niż 3k z obiektywem.
Dlaczego jej nie kupiłem? Przecież to pełna klatka, a ja uwielbiam portrety? Ze względu na akumulator. Musiał bym ich mieć kilka w kieszeni by czuć się w miarę swobodnie na spacerze.

Podsumowując - dla przeciętniaka (dla mnie) ważne jest by za jak najmniejsze pieniądze mieć najlepszą funkcjonalność.
Czy konieczna jest "uniwersalnść"? Tak, i do tego przydaje się świetny aparat w smartfonie.
Czy konieczna jest specjalizacja? Tak, dla entuzjasty (czyli również dla mnie), ale tu nie potrzeba czegoś "do wszystkiego". Potrzebne jest narzędzie które dobrze wykona swoją robotę.

Czy więc "lustrzanki z androidem" mają sens? Moim zdaniem niewielki. Bo to był by produkt smartfonopodobny w cenie kilka razy wyższej być może.

Ale wiecie co?... Mimo tego ze wróciłem do lustrzanki - nie odstawię Hłałeja. Bo "pod ręką" zawsze się przyda, i niekoniecznie trzeba mu pozwolić by myślał za nas. Choć można ;)

ksh
26-06-2019, 10:38
Nadal pozostaje kwestia że każdy ma fona, każdy ma na nim zdjęcia i jest super ale po paru latach nikt nawet nie pamięta o tych zdjęciach bo zostały na karcie, zostały w fonie, coś tam na kompie, pare zdjęć poszło na insta/fejsa, coś tam oglądane było na TV i tyle, mało kto podchodzi do zdjęć z fona nazwijmy to na poważnie, wydruk na papier jest sporadyczny, a ogólna bylejakość zdjęć z fona zmniejsza zapał do zachowania tych zdjęć na później.
Może jest to uogólnienie ale niestety w czasach gdzie "każdy potrafi robić zdjęcia" i "fony robią najlepsze zdjęcia" zdewaluowano mocno całość.

Ja widzę sam po sobie że na wyjeździe robię zdjęcia aparatem, drukuje na papier, reszta osób używa fona, po paru latach tylko moje albumy w szufladzie przetrwały i wraca się do nich od czasu do czasu, a z fona jakieś pojedyncze fotki rozesłane po znajomych czy na portalu społecznościowym i tyle.

nikoniarz
26-06-2019, 10:48
Mam wszystkie zdjęcia odkąd wszedłem w fotografię cyfrową, czyli ponad 10 lat temu. I te z telefonów, i te z nietelefonow. Także to nie jest tak, że cyfrowe zdjęcia giną, a papierowe nie.

matbe
26-06-2019, 10:59
koesh Ktoś dziś uzywa smartfona bez automatycznego uploadu do chmury?
Przecież własnie na tym polu tradycyjne puchy nie mają szans, tj natychmiastowy dostęp do wszystkich swoich mobilnych zdjęć. Mogę telefon utopić, mogą mi go ukraść a zdjecia i tak przetrwają.
Sam, mimo iż zawsze nosze puche przy sobie to i tak więcej zdjęć popełniam samsungiem. U mnie te sprzety nie onkurują a się wspaniale uzupełniają.

cybulski
26-06-2019, 10:59
Mam wszystkie zdjęcia odkąd wszedłem w fotografię cyfrową, czyli ponad 10 lat temu. I te z telefonów, i te z nietelefonow. Także to nie jest tak, że cyfrowe zdjęcia giną, a papierowe nie.

Mam podobnie, od 2004 wszystko jest cały czas czyli od początków cyfry.
@matbe (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=50482) dobrze gada, tak właśnie jest .... a nowa puszeczka już zacznie pracować chyba za chwilę ;)

cz4rnuch
26-06-2019, 11:22
koesh Ktoś dziś uzywa smartfona bez automatycznego uploadu do chmury?...Może i przydatna funkcja, ale za granicą zżera za dużo GB w efekcie czego wyłączyłem, potem zapomniałem włączyć i właściwie nie czuję by mi czegoś brakowało, bo tak jak napisał koesh i tak do tych zdjęć nie wracam. A tych kilka do których jednak wracam to tak czy inaczej gdzieś tam prześlę. Pewnie wiele też zależy od rodzaju chmury i pewnie problemy o których piszę da się łatwo obejść np synchro tylko przez wifi albo jakoś tak, ale mnie to i tak nie jest potrzebne to fotki z fona traktuję bardziej jak notatnik albo bardziej jak dziennik.

ksh
26-06-2019, 11:46
...fotki z fona traktuję bardziej jak notatnik albo bardziej jak dziennik.Coś w tym jest, chyba wielu tak właśnie do tego podchodzi.

No i tu się pojawia coś o czym wspominałem już kilka lat temu jak byłem rozentuzjazmowany systemem NX od Samsunga i wspominałem że może najlpeszym wyjściem będzie zrobić otwarte oprogramowanie na androidzie i niech to zacznie żyć własnym życiem jak w fonach.
Wszystko sprowadza się do łatwości zarządzania fotkami na fonie, takie udogodnienia pojawiły się w foto dopiero teraz w nikonach i canonie, sony to ma też od dawna, samsung był tu przodującym ale zwinęli się z rynku.

Zawsze posiadając bezlustra coś takiego jak karta pamięci to byłą kwestia włożenia po zakupie i wyciągnięcia przy sprzedaży, a fotki leciały sobie na fona, na chmurę, na dysk sieciowy czy komputera kiedy potrzebowałem, podejrzewam że przy zawodowym zastosowaniu miałbym tez mobilny backup w kieszeni na wszelki wypadek.
To że w fonie jest łatwiej to wina takich konserwatywnych gigantów jak canon i nikon ( nikon miał od zawsze problem żeby nawet normalne wifi dać ), całe reszta raczej sobie z tym radzi od lat dużo lepiej i można zarządzać fotkami jak na fonie.

Mając w aparacie otwartego androida i możliwość tworzenie appek mielibyśmy rewolucje większą niż kolejne pikselki na matrycy czy kolejne obiektywy ARTmaty.
3-4 lata temu wyśmiewano to, a teraz każdy by chciał i wychwala że jest w fonie :)

Kolekcjoner
27-06-2019, 00:06
Mając w aparacie otwartego androida i możliwość tworzenie appek mielibyśmy rewolucje większą niż kolejne pikselki na matrycy czy kolejne obiektywy ARTmaty.
3-4 lata temu wyśmiewano to, a teraz każdy by chciał i wychwala że jest w fonie :)
Czy ja wiem czy mi ten android do czegoś w aparacie by się przydał? Mam przycisk WiFi - przyciskam - ładuję foty do telefonu i na fejsa - nie wiem co by miał android w tym pomóc??? :)

cz4rnuch
03-07-2019, 14:17
Tak dziś mi się obił o oczy śmieszny news o tym, że już nawet Canon dziaduje po kickstarterach, ale w sumie śmieszne to nie jest i pokazuje, że ten rynek (pomijając fotografię smartfonową) jest w głębokiej zapaści.

bogdi64
07-07-2019, 15:01
Mając w aparacie otwartego androida i możliwość tworzenie appek mielibyśmy rewolucje większą niż kolejne pikselki na matrycy czy kolejne obiektywy ARTmaty.
3-4 lata temu wyśmiewano to, a teraz każdy by chciał i wychwala że jest w fonie
a ja troszkę analizowałem rynek i przeciętny użytkownik odchodzi między innymi od aparatów ze względu na ich sposób skomplikowania, a Ty chcesz dołożyć następną opcję, mój znajomy mam samsunga z adroidem były produkowane bardzo krótko, nikt ich nie chciał kupować
- dla mnie pierwsza sprawa to skomplikowanie meni i obsługi
- druga to cena, nigdy nie było tak drogo
- trzecia to cały czas zmiany akumulatorów
- czwarta potrzeba noszenia torby
- piąta, bo od razu nie można przesłać - większość zdjęć istnieje tylko po to aby od razu wysłać i są istotne do momentu otrzymywania lajków
- szósta , rynek odbiorców fotografii zmienił się całkowicie, kiedyś "dobre" zdjęcie było opisywane i chwalone, dziś tylko takie, które mogę zrobić sam, więc czym (przepraszam) większy gniot łamiący wszelakie zasady tym ma więcej pozytywnych opinie, bo takiego gniota je też mogę zrobić więc jestem tak samo dobry, a przecież obecnie największą wyrocznią odnośnie "dobrego" zdjęcia jest ilość paluszków na fb

ksh
07-07-2019, 15:12
Android właśnie upraszcza, patrz na fony, w którym zdjęcia robią małe dzieci i emeryci, a własnie aparaty foto ze swoimi dziwnymi ustawieniami są nawet dla nich nie tyle niezrozumiałe co dziwne.
Aparat z dużym ekranem dotykowym, klikasz zdjęcie potem wyślij na insta/fejsa/majla i na ekranie zaraz masz przeglądarkę gdzie wszystko widzisz, możesz odebrać itd.
A appki pozwoliły na takie różne głupotki jakie napędzają popularność bo np na aparacie nie możesz sobie wrzucić kocich uszu do zdjęcia i wysłać na insta ;)
To że możesz z aparatu wysłać na fona to nie o to chodzi bo ma być prosto i wygodnie.

Konserwatywni producenci tego nie rozumieją i tracą, nawet sony szło w tym kierunku ale juz przy trzeciej serii olali rozwijanie pomysłu, soft w A7 jest na androidzie ale jest zamkniętym systemem.

bogdi64
07-07-2019, 15:24
dla nich są komórki, samsung, xiaomi próbowali z takimi aparatem i praktycznie minimalna sprzedaż spowodowała ich wycofanie z rynku, jeśli ktoś decyduje się na lustrzankę to obecnie chyba tylko ze względu na wizjer, ktoś na bezlusterkowca ? - no właśnie, miało być taniej, lżej, mniejsze a co z tego wyszło to widać, więc na siłę nie dokładajmy do paczki cukru komputera aby liczył kalorie, rynek sprzętu fotograficznego się mocno skurczył, powodów jest wiele (przypuszczam, że parę wymieniłem) i nie przekonasz "panienki" do aparatu nawet z androidem, bo nie będzie służył jako lusterko i ciężko się trzyma przy selfi, ani mnie - to był by ostatni mój zakup gdyby ktoś mi to wcisnął w meni i kazał paluszkiem na wyświetlacz brudzić i nie daj borze od razu wysyłać, a możesz mi wierzyć, że właśnie dla takich "dinozaurów" jak ja robi się jeszcze lustrzanki, jak również tradycyjne młotki bez wskaźników elektronicznych i procesorów

ksh
07-07-2019, 15:48
Ale patrz na duże rynki jak usa czy japonia gdzie sprzedają się w wielkich ilościach bezlustra olympus i canon, malutkie tanie modele z kitem.
Producent nie sugeruje się tym co chce stary klient, walka jest zawsze o nowego klienta, a tam rządzi fon i portale społecznościowe, a nie lustrzanka i grzebanie na kompie z obróbką.

david555
07-07-2019, 16:01
Ale patrz na duże rynki jak usa czy japonia gdzie sprzedają się w wielkich ilościach bezlustra olympus i canon, malutkie tanie modele z kitem.
Producent nie sugeruje się tym co chce stary klient, walka jest zawsze o nowego klienta, a tam rządzi fon i portale społecznościowe, a nie lustrzanka i grzebanie na kompie z obróbką.

Szczerze mówiąc mam głęboko w rzyci pomysły implementacji systemów smarkfonowych do aparatów foto i to z bardzo prostej przyczyny, a mianowicie takiej, że za Czorta nie znajduję dla tego czegoś żadnego zastosowania.
Nie mam kont w mrowiskach typu fb, czy instagram, więc ani mnie to ziębi, ani grzeje.
Gorzej nawet, w ogóle nie rozumiem potrzeby wysyłania obrazków prosto z puszki na jakieś portale, ani nawet do chmury i uważam że tego typu działania są może dobre dla ekshibicjonistycznych Narcyzów, ale nie dla normalnych fotografów.

ksh
07-07-2019, 16:35
Idąc tym tokiem rozumowania rozwój sprzętu dawno by się zatrzymał, główni hamulcowi jak nikon i canon przegrali z rynkiem i teraz z wywieszonym językiem chcą nadrabiać wiele wiele lat.
Ja nie twierdze że otwarty android musi interesować wszystkich, w fonie tez nie musisz instalować miliona appek i korzystac z tego, może ci służyć tylko do dzwonienia czy ostatecznie do sms, tak samo w aparacie przecież możesz robić zdjęcia na kartę i nic więcej.
Problem jest taki co chce klient, a ten najwidoczniej woli fony i jeśli skusi się na sprzęt foto to chciałby żeby taki sprzęt był bliski temu co używa cały czas od lat.

Nie można ignorować jaki potencjał tkwi w tworzeniu appek na otwarty system jakim jest android, przecież w aparacie masz spora moc obliczeniową, nie ma problemu żeby aplikacja w aparacie sterowała oświetleniem, komunikowała się z urządzeniami zewnętrznymi, tworzenie "pułapek" ruchu, czy sterowania sensorami różnymi, komunikacja z arduino i rasbery pi, łatwa komunikacja z urządzeniami wifi w sieci.
Mając taki otwarty system mógłbym np w łatwy sposób komunikować się w terenie z dyskiem w kieszeni i robić backup, to co oferują producenci plus niezależni jest upośledzone cenowo i technicznie bo wszystko blokuje zamknięty system w aparacie.

david555
07-07-2019, 16:44
Niech lepiej aparat fotograficzny dobrze wykonuje zadanie, do którego go zaprojektowano, zamiast udawać smarkfona.

Była niegdyś reklama wybielacza Ace, gdzie wypowiedziano słowa, że: "jeżeli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego".

cz4rnuch
07-07-2019, 16:48
Teraz od dziecka uczą by nie wierzyć reklamie :)

david555
07-07-2019, 16:53
Teraz od dziecka uczą by nie wierzyć reklamie :)

Wiesz, pies drapał wiarę, czy niewiarę, ale nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby jakiś cracker w krótkich spodenkach, włamywał się do moich narzędzi pracy.

cz4rnuch
07-07-2019, 17:11
Po co ktoś miałby się włamywać do Twojego aparatu? To nie smartfon. Otwarcie to szansa na aplikacje, które mogą poprawić funkcjonalność. Nie chodzi o to by sobie w aparacie zainstalować Snake'a. Teraz nastała era software'u co widać choćby bo ostatnich poprawkach do Zetek. We wspomnianych przez koesha A7ach też było kilka fajnych apek, stricte fotograficznych, które po prostu mogły się komuś przydać i które można było doinstalować. Tamten pomysł nie wypalił, ale sam w sobie jest ciekawy. I nie chodzi tu o to by było do wszystkiego tylko o to by było lepsze, bardziej funkcjonalne. Kiedyś babcię z reklamy ACE cytowano by udowodnić, że aparat nie jest do filmowania. Dziś już wiemy, że to nie jest prawda.

david555
07-07-2019, 17:19
Po co ktoś miałby się włamywać do Twojego aparatu? To nie smartfon. Otwarcie to szansa na aplikacje, które mogą poprawić funkcjonalność. Nie chodzi o to by sobie w aparacie zainstalować Snake'a. Teraz nastała era software'u co widać choćby bo ostatnich poprawkach do Zetek. We wspomnianych przez koesha A7ach też było kilka fajnych apek, stricte fotograficznych, które po prostu mogły się komuś przydać i które można było doinstalować. Tamten pomysł nie wypalił, ale sam w sobie jest ciekawy. I nie chodzi tu o to by było do wszystkiego tylko o to by było lepsze, bardziej funkcjonalne. Kiedyś babcię z reklamy ACE cytowano by udowodnić, że aparat nie jest do filmowania. Dziś już wiemy, że to nie jest prawda.

To jest w moim przypadku święta prawda, jako że nie zapisałem nigdy nawet pięciu minut materiału filmowego swoimi korpusami, zatem nawet nie wiem, czy są do filmowania, czy też nie są. :-)

A aplikacje pomocnicze są mi potrzebne, jak koziej rzyci trąba, skoro zapisuję w RAWach i wołam je w komputerze.

cz4rnuch
07-07-2019, 17:40
...A aplikacje pomocnicze są mi potrzebne, jak koziej rzyci trąba, skoro zapisuję w RAWach i wołam je w komputerze.Jeśli uważasz, że te aplikacje "pomocnicze" to taki RAW z automatu to chyba akurat w tej materii zabrakło Ci wyobraźni. Takie aplikacje mogą dodawać funkcje, których nie było a nie ograniczać się od wywołania materiału w określony sposób. Już nawet w tym słabym sklepie sony były apki, które dodawały funkcje takie jak cyfrowy filtr ND (dla wyjaśnienia, to nie to samo co przeciągnięcie kursorem w LR). Płatne upgrady stosuje także np Panas i te otwierają całkiem inne możliwości filmowe. Takie apki mogą w tańszych modelach służyć do parowania urządzeń albo robić za interwałometr. Mogą to być proste aplikację do zmontowania kilku ujęć albo coś co da większą kontrolę lub zautomatyzowanie pracy autofokusa. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie by takie aplikacje fabrycznie instalował producent, ale oczywistym jest, że takie rzeczy to nie za darmo. W każdym razie gdyby się pojawiły takie ryneczki foto apek mogłoby to mieć wpływ na cenę urządzenia. W scenariuszu optymistycznym nie musiałbyś płacić za funkcje video o których nie wiesz, że je masz i pewnie ich nie potrzebujesz.

david555
07-07-2019, 17:51
Z tą drobną korektą, że funkcje wideo, obchodzą mnie mniej, niż zeszłoroczny śnieg.

cz4rnuch
07-07-2019, 17:59
Tak jak napisałem wcześniej można instalować zarówno apki foto jak i video. Albo nic nie instalować jak nie ma takiej potrzeby. Moduły w sprzęcie na razie nie wypaliły , ale w oprogramowaniu mają tę zaletę, że ich instalowanie nie zabiera miejsca (poza miejscem na dysku) a jeśli Cię jakaś funkcja interesuje jak zeszłoroczny śnieg to nie musisz za nią płacić i masz taniej. To chyba byłaby zaleta skroić sprzęt pod własne potrzeby? W sumie to muszę wrócić do mojej myśli o tym, że modułowość sprzętu to niewypał. Przecież ludzie kupują wężyki z interwałometrem, gripy, lampy czy moduły gps. Widocznie są im potrzebne. Na tej samej zasadzie mogłyby działać płatne lub darmowe aplikacje. Potrzebujesz to instalujesz i masz. A jak nie potrzebujesz to nie płacisz i nie masz. Analogicznie gdyby aparat miał wszystkie te fajerwerki jak np mocna lampa reporterska, grip z zasilaniem czy gps to raz, że nie wszyscy by tego potrzebowali, dwa, że sprzęt byłby droższy a trzy, że chyba niepotrzebnie powiększałoby to sam aparat.

Kolekcjoner
07-07-2019, 18:54
Z tą drobną korektą, że funkcje wideo, obchodzą mnie mniej, niż zeszłoroczny śnieg.
No wiemy, wiemy; FB i inne "mrowiska" też Cię nie interesują. Ale równie nieinteresujące są Twoje wpisy powtarzające to tu po dziesięć razy. Weź po prostu pod uwagę że jest istotna grupa ludzi dla których jest to ciekawe i pewne funkcjonalności mogłyby się przydać także w aparacie. Takie klepanie że mnie coś jest niepotrzebne albo mnie nie obchodzi --- czemu to ma służyć?

ksh
07-07-2019, 18:58
Przykładowo zdjęcie makro i stakowanie w appce, niech to działa tak że palcem rysuje na ekranie linie ostrzenia, po której ma sobie lecieć np 20 zdjęć, dlaczego nie, może wykorzystałbym, appka do timelapsów zapisywanych do video ale z pełnej matrycy, wiele ciekawych jest ale płatnych i to nie tanio, jakieś składanie z trzech zdjęć zachodu słońca, wyzwalanie ruchem ręki itd.
Otwartość dałaby wysyp aplikacji ale nie koniecznie byłoby to dobre dla producenta bo przypuszczam że sztuczne blokowanie wielu funkcji czy możliwości aparatu zostałaby wyciągnięta i nagle mielibyśmy np zwiększoną serie, podkręcenie procesora żeby zwiększyć wydajność co by pozwoliło np na zwieszenie bitrate itd.

bogdi64
07-07-2019, 19:03
powtarzam - to NIC nowego, samsung robił kompakt z przyzwoitym zoomem, motorola telefon z wymienną optyką, xiaomi m4/3 (o tych modelach wiem) - wszystko z androidem i żaden nie miał następcy, a ceny wyprzedaży były czasami śmiesznie niskie, więc to już było i skoro tak mocne firmy dalej tego nie kontynuowały, to znaczy było to nieopłacalne, a po ludzku to ludzie tego nie chcieli, więc po co znów udowadniać, że powtórka tego eksperymentu jest konieczna, skoro tak TAK BARDZO potrzebne, to dlaczego nie zaopatrzyliście się w te aparaty ?

cz4rnuch
07-07-2019, 19:51
...Otwartość dałaby wysyp aplikacji ale nie koniecznie byłoby to dobre dla producenta bo przypuszczam że sztuczne blokowanie wielu funkcji czy możliwości aparatu zostałaby wyciągnięta i nagle...Na otwartość nie ma co liczyć. Producenci dbają o to by zachować swoje sekrety dla siebie. Nie ma też co liczyć na wysyp apek, bo to musi się opłacać. Deweloperzy twierdzą, że nawet pisanie apek na Androida często nie jest opłacalne a co dopiero na tak niszowy (w porównaniu do andka) i mało perspektywiczny rynek jak aparaty z wymienną optyką. To samo z darmoszkami i reklamami lub mikropłatnościami. Nie ten rynek. Jedyne co miało jakieś szanse na powodzenie (moim zdaniem) to firmowe sklepiki z programami. Ale od tego jak widać, przynajmniej na razie, także się odchodzi. Dobrze, że chociaż są te bezpłatne aktualizacje, które wprowadzają sporo nowego.

Kolekcjoner
07-07-2019, 22:57
Jedno to dbałość o sekrety drugie to obawy o stabilność. Z otwartymi systemami zawsze jest to ryzyko, a wieszający się sprzęt jest mało użyteczny.