PDA

Zobacz pełną wersję : KOmpatybilnosc obiektywów ale odwrotnie



Jacek Cz
18-06-2007, 22:58
Jak jest z kompatybilnością nowy obiektywów do starych puszek? Myśle o otrzymywaniu analoga (okolice F70,F601,F-80 itd) i kupowaniu nowszych obiektówów,
Analogowe co do swojej historii G z którymi analogami chodzą? Z którymi nie chodzą?
Przy okazji na ile chodzą z D40?
Jak po kilku latach ocenia się jakość plastikowej bądź co bądź serii G?

Czy w seriach 'cyfrowych' L, D to są jakieś techniczne cechy? To do to jest 'inne' D niż w analogach?
Jak one mogą chodzić z analogami?

Co jeszcze podpowiecie?

Oczywiście mam świadomość crop'a i złej pracy (winietowania) zwłaszcza krótkich ogniskowych.

Fenek
18-06-2007, 23:13
Ciężko odpowiedzieć jednoznacznie. Jeśli się pomylę, niech mnie ktoś poprawi.
Szkła G będą działać z każdym analogiem, który dysponuje tym "dzyndzlem" ustawiającym przysłonę. W większości wypadków nie będziesz mógł skorzystać z priorytetu przyslony i (chyba) pełnego manuala. Podejrzewam że najnowsze analogi pozwalają spokojnie korzystać w każdym trybie z obiektywami G. W przypadku tych starszych (pre-Fxx i starych Fx) nie będzie działał autofokus w szkłach AF-S oraz VR. No i wiadomo że żaden prawie obiektyw DX się nie nada (wyjątkiem np. 17-55/2.8, który jest używalny w pewnym zakresie ogniskowych) z powodu potężnej winiety.
Z D40 będzie poprawnie współpracować każdy obiektyw z elektroniką, tyle że przy zwykłych AFach nie ma autofokusa.

Poza tym... polecam szukajkę która jest wprawdzie na tym forum marna... ale cośtam można nią znaleźć.

markB
19-06-2007, 17:09
Zobacz tutaj: http://www.nikonians.org/nikon/slr-lens.html i tutaj: http://www.kenrockwell.com/nikon/nikortek.htm. Jeszcze jeden bardzo dobry link był tutaj: http://www.aiconversions.com/compatibilitytable.htm, ale teraz nie chce się otwierać.

Jacek Cz
22-06-2007, 22:58
Z D40 będzie poprawnie współpracować każdy obiektyw z elektroniką, tyle że przy zwykłych AFach nie ma autofokusa.



O ile z grubsza wiadomo, jakie etapy (wersje, substandardy) były na bagnecie F pod względem mechanicznym, to ile było generacji elektroniki.
Czym "zajmowała się" elektronika obiektywu przed 'D' ?

kiemlo
22-06-2007, 23:37
Czym "zajmowała się" elektronika obiektywu przed 'D' ?
Przekazywała info o obiektywie (jasność, aktualna ogniskowa) i ustawionej przysłonie.

Fenek
22-06-2007, 23:40
Ano informowała zapewne o ogniskowej, aktualnie ustawionej przysłonie i jeszcze może udostępniała puszce inne dane. Przykładem niezłym może być sprzedawany do dziś 45/2.8P - obiektyw MF ale z elektroniką by działał poprawnie także z cyfrową serią Dxx Nikona, poza tym zawsze wygodniej jeśli aparat wie co zapisać w EXIFie i nie trzeba korzystać z menusów w rodzaju 'custom lens' [czy jak się to w D200 i innych nazywa ;)] A przed obiektywami non-D... no to chyba elektroniki w szkłach nie było już. :D

Jacek Cz
23-06-2007, 18:26
A przed obiektywami non-D... no to chyba elektroniki w szkłach nie było już. :D

Czy w związku z tym Sigma UC Zoom z roku 1995 ze stykami (układ 4+1) to jest D? Przecież D wtedy chyba jeszcze nie było?

kiemlo
23-06-2007, 20:57
Zasadniczo jeśli obiektyw ma AF, to ma również CPU.

Fenek
23-06-2007, 23:52
Wydaje mi się że trzeba wyjaśnić jedną kwestię: D to nie literka oznaczająca "obiektyw z CPU", tylko szkło posiadające elektronikę, która przekazuje puszce dane o odległości obiektu od aparatu. O ile dobrze pamiętam umożliwia to działanie 3D Matrix Metering. Przed wprowadzeniem Nikkorów D, obiektywy posiadały procesor ale bez tej jednej funkcji. Nie orientuję się, od kiedy szkła firm trzecich też oferują taki bajer, o ile w ogóle oferują. Akurat obecność literki 'D' nie jest bardzo istotna. Oczywiście czasem pojawiają się dyskusje, czy szkło D, czy jego poprzednik jest lepszy optycznie, mechanicznie itd. ale ma to raczej związek z tym, co ulepszono/zepsuto w szkle *oprócz* dodania tej nowej funkcji procesora. Nie umiem Ci powiedzieć czy ta Sigma też przekazuje informacje o odległości do body, ale w kontekście wątku jednak chyba aż tak dużego znaczenia to nie ma?

markB
25-06-2007, 11:02
Czy w związku z tym Sigma UC Zoom z roku 1995 ze stykami (układ 4+1) to jest D? Przecież D wtedy chyba jeszcze nie było?

Nikkory D pojawiły się w 1992 roku. Jeszcze jeden link do kompatybilności szkieł Nikona: http://www.bythom.com/lensacronyms.htm

Jacek S
25-06-2007, 16:11
Generalnie szkła z G nie mają pierścienia przysłony, więc aparat musi mieć możliwość sterowania przesłoną z puszki. Mogę się mylić, ale musi chyba mieć w tym celu dwa kółka. Tak ma np. F80, F100, F5 i one na pewno współpracują w pełni z serią G. Natomiast aparaty z jednym kółkiem jak np. F90, F70, F801 nie potrafią zadać przysłony, nie można więc korzystać z trybu A i M, aparat pokazuje błąd. Ale można o dziwo korzystać z trybu P i S i aparat prawidłowo wybiera przysłonę. Nie bardzo to rozumiem, ale z autopsji wiem, że tak jest. Dla działania AF nie ma to żadnego znaczenia.

markB
25-06-2007, 16:48
Niekoniecznie. Nikon D40 ma chyba jedno kółko. A te Nikony działają w programie lub na S, bo i tak nigdy się w tych trybach nie rusza pierścienia przysłony, więc de facto nie jest tu potrzebna.

gALL
25-06-2007, 23:06
Czytam i zeby mnie bola od ilosci "zlotych mysli" ... cala odpowiedz jest w dowolnej instrukcji nikona do dowolnej puszki AF po 1990 r.

Kazde szklo DX czy G to szklo z bagnetem AiS, wiec wstecznie zgodnie ALE jest wykastrowane z pierscienia przyslon, wiec nie da sie uzywac kompletnie w puszce w ktorej ten pierscien byl potrzebny (mozna nawet z manualnym Nikonem FA i FG)... ot cala filozofia.

Jacek Cz
26-06-2007, 22:32
Czytam i zeby mnie bola od ilosci "zlotych mysli" ... cala odpowiedz jest w dowolnej instrukcji nikona do dowolnej puszki AF po 1990 r.

Kazde szklo DX czy G to szklo z bagnetem AiS, wiec wstecznie zgodnie ALE jest wykastrowane z pierscienia przyslon, wiec nie da sie uzywac kompletnie w puszce w ktorej ten pierscien byl potrzebny (mozna nawet z manualnym Nikonem FA i FG)... ot cala filozofia.

Jesli już załatwiłeś u dentysty, zadam jednak pytanie:
Można z FG to znaczy (wybacz moją ciemnotę):
a) w trybach P (programm), S (shutter prioryty) i zostanie ustawiona jakaś przysłona. Wiedzę o tym, jaka w tych body czerpiemy z poplutego kciuka lub od wróżki ze szklaną kulą (z braku wskaźnika przysłony jeśli pamiętam). W lepszych body mamy tę informację (nawet jeśli nie mamy manualnej nastawy przysłony).
b) czy też słowo 'można' oznacza, że można wkręcić, ale będzie chodził na otwartej przysłonie?

Jacek S
26-06-2007, 22:36
Też jestem ciekaw jak to ma działać!?

kiemlo
26-06-2007, 22:50
Można z FG to znaczy (wybacz moją ciemnotę):
a) w trybach P (programm), S (shutter prioryty) i zostanie ustawiona jakaś przysłona. Wiedzę o tym, jaka w tych body czerpiemy z poplutego kciuka lub od wróżki ze szklaną kulą (z braku wskaźnika przysłony jeśli pamiętam). W lepszych body mamy tę informację (nawet jeśli nie mamy manualnej nastawy przysłony).

W trybie P i S (za przeproszeniem) to korpus steruje przysłoną i wymaga, aby pierścień był ustawiony na minimum - dokładnie tak samo, jak to mają na stałe obiektywy G. Zatem każdy korpus z tymi trybami może jakoś współpracować z takimi obiektywami. Z informacją o ustawionej przysłonie jest różnie, np. FA może ją pokazać w trybie S.

Jacek Cz
26-06-2007, 23:00
W trybie P i S (za przeproszeniem)
Za co przeproszenei? Późna pora i "ja nie paniał aliuzju"



to korpus steruje przysłoną i wymaga, aby pierścień był ustawiony na minimum - dokładnie tak samo, jak to mają na stałe obiektywy G. Zatem każdy korpus z tymi trybami może jakoś współpracować z takimi obiektywami. Z informacją o ustawionej przysłonie jest różnie, np. FA może ją pokazać w trybie S.

To w sumie dobra wiadomość :-)

Sorki za wypytywanie, ale pamiętam kiedyś emocjonalną wręcz panikę na serię 'G'. (Rozumie, że wiele/większość to entry-level).

Jacek Cz
26-06-2007, 23:09
Generalnie szkła z G nie mają pierścienia przysłony, więc aparat musi mieć możliwość sterowania przesłoną z puszki. ... Ale można o dziwo korzystać z trybu P i S i aparat prawidłowo wybiera przysłonę. Nie bardzo to rozumiem, ale z autopsji wiem, że tak jest. Dla działania AF nie ma to żadnego znaczenia.
P i S używają knypelka od obiektywu (poruszającego się po łuku) tego samego co do przymykania przed zdjęciem, ale (co rzadkie w tej branży patrząc okiem inżyniera) nie na zasadzie 0-1 (włącz/wyłącz) tylko płynnie.
To że to działa, a co więcej działa dobrze, i że elektronika na poziomie lat 80-tych umie wysterować elektromechanikę, nawet 30 lat później, to mały cud i gratulacje japońcom.

Mam na myśli, że np. w M42, 'dinkst' (sztyfcik) który tam jest wciskany przez body, przymyka do przysłony roboczej, ale body nie wie/nie ma wpływu, ile to jest. (M42 electric mają taką sprawozdawczość, ale to niezależny układ, też o działaniu jednostronnym ale w od obiektywu do body)

kiemlo
27-06-2007, 09:52
P i S używają knypelka od obiektywu (poruszającego się po łuku) tego samego co do przymykania przed zdjęciem, ale (co rzadkie w tej branży patrząc okiem inżyniera) nie na zasadzie 0-1 (włącz/wyłącz) tylko płynnie.
A to dzięki temu, że obiektywy AI-S i późniejsze mają znormalizowany skok tego wihajstra (co prawda FA poradzi sobie i skoryguje ustawienia nawet w przypadku starszych obiektywów).

Jacek S
27-06-2007, 11:06
Teraz już chyba wszystko w tej kwestii rozumiem. Dzięki!