Zobacz pełną wersję : Przychodzę z pokorą we włosienicy...
Witam! Jestem tu greenhornem który parę lat focił analogowymi Nikonami :) Parę lat modelem F80 a na koniec F90. Za co lubię Nikony? Za nic :P czysta loteria... Nie uważam że jest to sprzęt wybitny, a przynajmniej w niczym nie lepszy od np. Canona którym z kolei foci mój brat z lepszymi chyba rezultatmi niż ja. Ale to nie wina jego Canona tylko jego talentu... :D Znaczy brata. Przyszedł czas na cyfrę i oczywiście jako że mam parę szkieł Nikona próbuję przymierzyć się do modelu D70 albo D50. Nie ukrywam że interesuje mnie też Canon 350D bo choć zmusiłby mnie do zmiany systemu, to widzę że robi dużo lepsze jakościowo fotki niż D70. I to na kicie :( Dużo mniejsze szumy i jak dla mnie lepsza plastyka obrazu. Sam już nie wiem co robić :( Nikon jest większy ale czy to jest zaleta? Dla mnie najważniejszy parametr to czystość i jakość obrazu... Drugi nie mniej ważny dla mnie parametr to szybkość autofokusa. W sklepie bawiłem się D70 z kitem i wygląda że autofokus działa wystarczająco szybko... Cholera... To pewnie tysięczny post o takiej treści. Zaraz będą mnie wykopywać w kierunku Googli itp...W razie czego mam jeszcze ampułkę z cyjankiem :lol: Pozdrawiam!
mnie tylko zastanawia po co napisales tego posta? nie zadales nawet zadnego pytania...
Kup Canona. Lepsze fotki jakosciowo i lepsza plastyka niz D70, nie moge, no ale coz moze faktycznie tylko mnie mdli na widok fotek z Canona. Jak Canon robi lepsze fotki to czemu sie zastanawiasz, sprzedaj caly zlom Nikona i dopiero potem zadawaj sobie pytanie: co ja k..a najlepszego zrobilem? ;)
Na kitowym z 350 lepsze od D70 ? Nie bardzo uwierzę. Robiłem trochę na kicie z 350-tki i nie urzekła mnie. Za to jak widzę z kita D70, to wymiękam.
No tak... W zasadzie to chciałem sie przywitać i napisać że dołączam do "cyfraków" i chciałem jakiejś porady co do modelu... Mój błąd że wymieniłem nazwę Canon :( Przepraszam... Nie sądziłem że to lekko faszystowskie forum... No to...dzięki! :shock:
kacperek
30-09-2005, 19:18
No tak... W zasadzie to chciałem sie przywitać i napisać że dołączam do "cyfraków" i chciałem jakiejś porady co do modelu... Mój błąd że wymieniłem nazwę Canon :( Przepraszam... Nie sądziłem że to lekko faszystowskie forum... No to...dzięki! :shock:
Wybacz ale jezeli uwazasz ze zdjecia z Canona ci sie bardziej podobaja to kup Canona, chyba proste.
W sumie trudny wybór - bo wybierasz system, choć niby Nikona już masz. Jeśli chodzi ci o szumy to raczej Canon będzie lepszy, jęśli chodzi o plastykę obrazu to w dużej mierze będzie zależało od obiektywu. 350D ma 8 mpx i choć ten kit może być lekko mydlany to włąsnie przewaga w pixelach plus ten obiektyw może wyglądać bardziej plastycznie. Bo D70 jest raczej "sharp" z natury i do tego kit też.
Weź też inne rzeczy pod uwagę:
- zależy ile masz kasy - u Nikona może być jeszcze D200
- jeśli jednak w grę wchodzą D70/50 i 350 D: Canon może lepszego gripa mieć - fajna rzecz, jeśli chodzi o szkła np. m42 to C - będzie chyba działać światłomierz, a u N - potwierdzenie ustawienia ostrości. Synchronizacja lampy - C ma HS, N niestety tylko 1/500 sek (chyba że zaklejanie pinów - ale to troszkę kombinowane). Do N można kupić obiektywy innych firm przekazujące informacje o odległości, do C chyba nie tylko Canony. Jeśli chodzi Ci o szybkość AF to jednak większość szkieł Canona ma USM, u Nikona jednak AF-S to troszkę luksus, który może kosztować. Z tego co powiedziałeś, Canon może być dla Ciebie lepszy (ale mnie zarżną za to :oops: ).
A tak szczerze to do odbitek 20-30 to chyba trudno będzie zobaczyć różnicę C-N jeśli założy się dobry obiektyw. Nie lekceważ też tego, że masz już trochę klamotów Nikona - zawsze masz start lepszy.
Dzięki trigger za rzeczową i obiektywna poradę :D Wiele wątpliwości jeszcze pozostanie, ale przynajmniej zachowałem wiarę w człowieka! :lol: Pozdrawiam!
No tak... W zasadzie to chciałem sie przywitać i napisać że dołączam do "cyfraków" i chciałem jakiejś porady co do modelu... Mój błąd że wymieniłem nazwę Canon :( Przepraszam... Nie sądziłem że to lekko faszystowskie forum... No to...dzięki! :shock:
Co w tym forum jest faszystowskiego? Ja Cie tylko ostrzeglem, tez bylem zafascynowany fotkami z Canona jak bralem z polki 10D, po pol roku niestety zoladek nie wytrzymal :P
Witaj zbłąkany fotmaniaku ;)
Przeczytałem uważnie Twój post i doszedłem do takich wniosków. Skoro uważasza, że Nikon jest po prostu dobry przez przypadek i nie zawiódł Cię do tej pory, plus masz cały zestaw szkieł do Nikona i jeśli nie robisz dużych powiększeń powinieneś wybrać D70.
Wszystko rozbija się o to jakiej klasy i ile masz tych szkieł Nikona? Jeśli jest ich sporo, albo co najmniej ze dwa z serii PROFI (czyli bardzo drogie) wówczas nie warto pakować się w Canona i kompletowanie od początku całego systemu (zakładając, że kasa Cie nie swędzi ;) ) Oczywiście inna sprawa jeśli Cię stać na bezproblemową wymianę systemu, wówczas bierz Canona i zmienaj cały system - ALE WG MNIE TYLKO PO TO BY SIĘ PRZEKONAĆ, ŻE NIE WARTO BYŁO I PO JAKIMŚ CZASIE WRÓCIĆ DO NIKONA ;)
Co zaś się tyczy szumów i jakości zdjęć 350D vs D70 wg mnie najwięcej zależy od jakości szkieł (choć nie można lekceważyć 8 mln w Canonie).
Hmm nie wiem czy Ci to w czymś pomogło, co napisałem, ale tak osobiście myślę i dzielę się z Tobą tym zdaniem ;)
Farquad, jeśli podobają ci się fotki z 350D, to kup D50...wziąłem oba w markecie na krótkie cykanie i te z D50 były znacznie przyjemniejsze, a cykałem to samo na kitowych szkłach...jesli założysz do D50 lepsze szkła to już wogóle będziesz miał fajowo...a co do froum, to są tu pentaxsiarze, canoniarze, minolciarze, prakticowcy, zenitowcy itd, itd...tu się nikogo nie dyskryminuje, a co najwyżej żartuje :wink:
Tym stwierdzeniem Farquada o tym, że forum jest lekko faszystowskie, poczułem się głęboko urażony. Myślę, że jest młodym człowiekiem i nie bardzo wiedział co pisze. Tylko to Go tłumaczy.
Witam,
i ja sobie pozwole się przyłączyć do dyskusji, gdyż stałem przed podobnym wyborem jakiś czas temu. Co wybrałem widać w stopce. Powiem szczerze, na początku jakby ktoś mi dał możliwość zamiany na Canona, zamieniłbym się bez żadnego słowa :wink: .
Teraz ZA NIC nie oddał bym mojego Nikonka. Tak jak kilka osób mówiło, (zaznacze że to jest moje zdanie) zdjęcia z Canona wydają się ładniejsze, ale na dłuższą metę (która dla mnie się kończy na oglądaniu fotek innych) dla mnie po prostu są meczące.
Nie wiem dlaczego tak jest ale właśnie tak jest. A co do szumów, to powiem Ci że właśnie czasami za to Nikona "kocham". Tak - dziwnie to zabrzmi ale mi się niektóre z tych szumów podobają :) . Np. to zdjęcie:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://swedrowski.com/dp/_DSC6017_small.jpg)
Wg. mnie zrobione na ISO200 na pewno nie podobało mi by się tak bardzo jak teraz mi się podoba. W innych styuacjach jak dla mnie argument że zdjęcia z Canona są mniej zaszumione jest bez sensu. Jeżeli mam za dużo szumów, uruchamiam program odszumiający i nie ma problemu. Do tego z reguły program daje lepsze rezultaty niż ten od odszumiania w aparacie. Nawet robiąc zdjęcia nocne robie to z wyłączonym NR, gdyż uaważam że przez niego często zdjęcie traci wiele szczegółów.
Niektórzy mówią że jednak po co kombinować skoro można mieć ładne zdjęcie od razu z aparatu. Fakt - ale pojęcie ładne zdjęcie jest inne dla każdego:).
Niektórzy powiedzą że nie po to płacą 5000 zł żeby potem ślęczeć przed komputerem. W takim razie fajnie by było - im droższy aparat kupisz tym lepsze zdjęcia robisz :wink: . Chyba tak nie jest.
A co do ergonomii - to nie ma co gadać - po prostu nikon jest idealny, przynajmniej dla mnie. I tutaj powiem - mimo iż to nie powinno mieć wpływu, nie chciałbym trzymać w rękach sprzętu za 5000 zł i myśleć o nim że jest brzydki i że mi się nie podoba. W końcu niby to aparat jest po to żeby robić zdjęcia a nie go trzymać, oglądać i podziwiać, ale lubie trzymać w rękach coś co mi się podoba, a mój D70 naprawdę mi się podoba.
Wiele osób mówi o tym że D70 nie ma Mirror-lockup, ale nie mówi o tym że klapanie klapką w nikonach nie jest tak ostre jak w Canonach. Może czasami by się przydał, ale ja jestem w stanie wybaczyć mojemu Nikosiowi ten brak. Wg. mnie w pełni rekomensuje go innymi zaletami :) .
Jeszcze u mnie była wątpliwość w postaci braku ISO100, dzisiaj jak patrze na zdjęcia nie wiem po co by mi było potrzebne ISO100. Naprawde wcale nie odczuwam jego braku.
Reasumująć chyba nikt nie może Ci powiedzieć który aparat będzie dla Ciebie lepszy.
Ja sam miałem pewne ale do Nikona na początku i to bardzo duże, ale jak już się dotarliśmy :wink: tak jak pisałem nie zamienie go na nic innego. Podoba mi się w nim już wszystko, ergonomia, zdjęcia... Robienie nim zdjęć przynosi mi przyjemność (nie przynosi mi pieniędzy - traktuje go jako hobby, chociaż kilka zdjęć już sprezentowałem kilku osobom i były bardzo zadowolone) a chyba właśnie o to chodzi.
U ciebie może być analogicznie, za wyjątkiem tego że zamiast D70 wybierzesz 350D.
ps. Jeżeli chodzi o zdjęcie drukowałem je w rozmiarze 10x15 i naprawde wygląda ładnie. Na dniach zamierzam wydrukować większy format i dam jeszcze znać jak wyszło, chociaż myślę że też będe zadowolony :wink: .
[ Dodano: Sob 01 Paź, 2005 ]
A co do tych faszystów rzeczywiście przesadziłeś.
Zauważ że piszesz posta na forum Nikona, i większość ludzi mimo iż są tu ludzie "wszelkich ras" jak było wyżej pisane, to jednak większość z nich to "Nikonians.org" :wink: .
Myśle że wielu z nich przechodziło podobne rozterki w życiu, ale już wybrali i teraz wiedzą że dobrze zrobili i chcą Ci po prostu polecić dobry wybór, którym niewątpliwie jest D70`tka.
Za to że się uniosłem...
I dziękuję za naprawdę cenne informacje.
Aparatu wprwdzie jeszcze nie mam, ale powoli dojrzewam do....nie powiem dopóki nie kupię :)
Pozdrawiam!
Może i ja wrzucę tu swój kamyczek:
rozmawiając na temat "szumów" warto pamietać o jednej rzeczy: większe ziarno = miększe przejścia tonalne. Jeśli oglądasz zdjęcia na komputerze, to ok, ziarno jest niedobre. Ale przy odbitce na papierze - zbyt "bezszumowe" zdjecie daje efekt np. poziomych pasków na niebie, bo maszynie zabrakło kolorów aby naświetlić to prawidłowo.
Ja np. przy fotografowaniu portretów w końcowej fazie obróbki RĘCZNEI DODAJĘ ZIARNO do partii skóry, żeby na odbitce wyglądała "okrągło" a nie jak mapa z zaznaczonymi poziomicami.
Tutaj właśnie objawiają sie rózniece w podejściu "komputerowym" i "fotograficznym".
Fotograf mówi - jakie piękne ziarno, mięciutko to wyszło.
Informatyk mówi - ale koszmarny szum.
Oczywiście piszę tu o "dobrym szumie" czyli takim, przypominającym ziarno w analogu, a nie kropki we wszystkich kolorach tęczy znane ze sprzętu amatorskiego.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.