PDA

Zobacz pełną wersję : Na jakim poziomie ostrzyć?



swiatlo
18-06-2007, 20:31
Wciąż mam problemy z nauczeniem się technik obróbki z D200.
Mam plik w NEF z D200, czyli 10MB, z którego mam zrobić super-ostrego jpg-a w rozmiarze 1200x900.
I teraz pytanie - na którym poziome ostrzyć? Czy wpierw wyostrzyć na poziomie 10MB przed wejściem na PS, i potem jeszcze raz po ostatecznej zmianie rozmiaru, czy też operować okropnym mydłem jaki wychodzi bezpośrednio z D200 przez całą obróbkę, i dopiero na samym końcu wyostrzyć po zmianie rozmiaru do 1200x900 ? Jaka jest teoria na ten temat?
Powiem że odpada możliwość zmiany rozmiaru na samym początku przed obróbką. Pliki robię w ten sposób że chcę mieć główną obróbkę na oryginalnej rozdzielczości aby z niej robić potem pliki o różnych rozmiarach w różnych celach.

Z jednej strony boję się że jeśli będę operował mydłem przez cały czas i potem to mydło przeniosę na mniejszy rozmiar aby go dopiero potem wyostrzyć, to stracę sporo informacji w obszarze tego mydła jaka zginie podczas zmiany rozmiaru. Tak mi się to intuicyjnie wydaje, być może że tutaj się bardzo mylę.
Z drugiej strony boję się podwójnego ostrzenia na dwóch różnych poziomach, bo sam nie wiem czy to jest OK.

Czy spece od PS-a mogą posłużyć radą? Dzięki.

Valdek_Tychy
18-06-2007, 21:03
Ja stosuję wyostrzenie jako ostatnią czynność przed zapisem zdjęcia bo:
w trakcie obróbki im więcej wykonujesz czynności przy zdjęciu tym więcej traci ono ze swojej jakości więc wyostrzam już wtedy gdy wiem,że nic nie ulegnie już zmianie.

bombel
18-06-2007, 21:09
Na jakim poziomie ostrzyć?

Na najwyższym, na najwyższym światowym (i Światłowym) poziomie. Wyłącznie na najwyżyszym...

:)

Nie staraj się dociec jaka jest teoria, bo na każdą znalezioną i opisaną ktoś znajdzie Ci przeciwstawną. Praktyka zaś jest taka, żeby ostrzyć na końcu, po zmniejszeniu do rozmiaru docelowego.

Zauważ, że taka praktyka nie wzięła się znikąd i jest efektem doświadczeń kilku pokoleń operatorów PSa. Ma też o tyle sens, że tylko w wielkości docelowej możesz operować filtrem Unsharp Mask w sposób rozumny, to znaczy ustawiać parametr Radius i Treshold nie przypadkowo i po omacku.




PS
Nie poczuwam się do bycia specem PSa, ale skoro przypadkowo znam odpowiedź, służę pomocą.




------------------
dodane

Niewykluczone, że PS CS3 zmieni te przyzwyczajenia, bo ma Unsharp Mask jako layer korekcyjny (tak słyszałem, bo nie mam trójki). Tym sposobem nie ruszjąc oryginału masz cały czas obrazek ostry, a przy zmianie wielkości zmieniasz parametry layera korekcyjnego.

W CS2 i niższych wyjściem jest myk z dodatkowym layerem przelecianym filtrem High Pass i przenikaniem na jakiś Light (Soft, Hard, Vivid, czy jak kto uważa). Po zmianie rozdzielczości robisz myk ponownie i znowy nasz ostro.

Z tym że zawsze przed eksportem do jpga trzeba już wyostrzyć normalnie.

swiatlo
18-06-2007, 22:07
Niewykluczone, że PS CS3 zmieni te przyzwyczajenia, bo ma Unsharp Mask jako layer korekcyjny (tak słyszałem, bo nie mam trójki). Tym sposobem nie ruszjąc oryginału masz cały czas obrazek ostry, a przy zmianie wielkości zmieniasz parametry layera korekcyjnego.


Dzięki za pomoc. Dobrze wiedzieć, bo CS3 mam już od paru miesięcy, a jeszcze nie zainstalowałem bo jakoś się już przyzwyczaiłem do CS2. Ale widzę że teraz zainstaluję, bo ostrzenie za pomocą adjustment layer jest czymś czego mi najbardziej brakowało. Z czymś takim można wyostrzyć na największej rozdzielczości, pracować nad obróbką z wyostrzonym już obrazkiem, i potem przed zmianą rozmiaru po prostu wyłączyć warstwę ostrzenia.

bombel
18-06-2007, 22:30
bo ostrzenie za pomocą adjustment layer jest czymś czego mi najbardziej brakowało. Z czymś takim można wyostrzyć na największej rozdzielczości, pracować nad obróbką z wyostrzonym już obrazkiem, i potem przed zmianą rozmiaru po prostu wyłączyć warstwę ostrzenia.

Prawie dokładnie to samo daje myk z dodatkowym layerem i filtrem High Pass - ale skoro masz CS3, to nie musisz kombinować, jak my, 'nieposiadacze'. :)

Prawdę mówiąc stosuję ten sposób niezbyt często, a to datego, że nie robię na raz jednego obrazka w kilku wielkościach - a tylko wtedy ma to jakiś sens. Poza tym na pewnym etapie świadomości (i doświdczenia) wie się - plus minus - jak będzie wyglądać zdjęcie po ostrzeniu, więc nagła potrzeba, żeby widzieć brzytwiaście ostro nie jest szczególnie paląca.

swiatlo
18-06-2007, 22:43
Prawie dokładnie to samo daje myk z dodatkowym layerem i filtrem High Pass - ale skoro masz CS3, to nie musisz kombinować, jak my, 'nieposiadacze'. :)

Prawdę mówiąc stosuję ten sposób niezbyt często, a to datego, że nie robię na raz jednego obrazka w kilku wielkościach - a tylko wtedy ma to jakiś sens. Poza tym na pewnym etapie świadomości (i doświdczenia) wie się - plus minus - jak będzie wyglądać zdjęcie po ostrzeniu, więc nagła potrzeba, żeby widzieć brzytwiaście ostro nie jest szczególnie paląca.

Tylko że mój problem jest psychologiczny. Jak siedzę nad czymś przez godzinę, to jak widzę mydło i mydło, to cholera mnie zżera że się dałem nabrać na zakup D200....

bombel
18-06-2007, 22:46
No tak... :) W takim wypadku ratuje Cię CS3. A swoją drogą nie może być chyba tak źle; być może to tylko kwestia przyzwyczajeń...

Erie
18-06-2007, 22:50
Światło to wołaj NEFy w NXie - tam masz unsharp mask jako layer korekcyjny :D

A co do kolejności wyostrzania to pozwolę sobie zacytować samego siebie z mojej pracy mgr:

Ewentualna poprawa ostrości (wyostrzanie) powinna być zawsze ostatnim wykonywanym procesem. Filtr wyostrzający np. unsharp mask jest bowiem bardzo silnie ingerującym w sygnał filtrem, powodującym lokalną zmianę kontrastu oraz przesterowania kolorów obrazu, co może prowadzić do pogorszenia jakości i skuteczności innych operacji wykonywanych na obrazie, takich jak korekcja koloru, trasowanie, ekstracja cech.

bukowy dziad
18-06-2007, 22:52
no to po co szukac rozwiazan technicznych na problemy psychologiczne?;) zapisz sie na jakis kurs yogi dla posiadaczy d200 czy cos;)

ale mnie tez zawsze wkurza jak musze przygotowac kilka rozmiarow:/ strasznie taki drobiazg wydluza prace (co nie znaczy, ze jak nie popracuje nad organizacja procesu to wydatnie tego nie skroce, ale narazie zdarza mi sie olac np. duzy rozmiar i zrobic cale zdiecie do internetu z lenistwa...co pozniej owocuje o wiele wieksza strata czasu jak dojde do wniosku, ze duze jednak mi sie przyda i musze je robic od podstaw:) )

bukowy dziad
18-06-2007, 22:53
Światło to wołaj NEFy w NXie - tam masz unsharp mask jako layer korekcyjny :D

A co do kolejności wyostrzania to pozwolę sobie zacytować samego siebie z mojej pracy mgr:

Erie - mozna wiedizec, jaki tytul nosila Twoja praca magisterska?:)

Erie
18-06-2007, 22:55
Metody poprawy jakości strumieni video

swiatlo
18-06-2007, 23:33
Erie - mozna wiedizec, jaki tytul nosila Twoja praca magisterska?:)

Tytuł:
"Ostrzenie PS-em obrazków z D200". :)

Erie
18-06-2007, 23:38
Tytuł:
"Ostrzenie PS-em obrazków z D200".

Już dawno nie ostrzę PSem obrazków, korzystam z NXa lub z własnych filtrów w Matlabie (kiedyś trzeba będzie przepisać je w C++ :D) :p

ars
19-06-2007, 00:39
Ostrzenie USMask z uniknieciem produkcji nadmiernego ziarna to proste.. rozbijasz fotke RGB do LAB tam na oknie kanalow zaznaczasz kanal jasnosci i na nim krecisz USM , potem spowrotem do RGB i juz. dla dotek wielkosci 6mpx dobrymi ustawieniami promienia jest 1,8 a moc wedle oczu :) a dla webowych typu 700 w poziomie 0,9 do 1,1.

Erie
19-06-2007, 00:44
Ostrzenie USMask z uniknieciem produkcji nadmiernego ziarna to proste.. rozbijasz fotke RGB do LAB tam na oknie kanalow zaznaczasz kanal jasnosci i na nim krecisz USM , potem spowrotem do RGB i juz. dla dotek wielkosci 6mpx dobrymi ustawieniami promienia jest 1,8 a moc wedle oczu :) a dla webowych typu 700 w poziomie 0,9 do 1,1.

Ars podane przeze Ciebie ustawienia są tylko i wyłącznie dla PSa, w Corelu już inaczej trochę jest, w NXie promień jst w %. A co do wyostrzania w Lab to równie dobrym sposobem jest np. konwersja do przestrzeni HSB i tam na B wyostrzać, HSV i na V, Luv i na L itd itp.

bombel
19-06-2007, 01:49
Rzućcie okiem na to (http://canon-board.info/showthread.php?p=286877#post286877), to Wam się troszkę odechce zabaw z trybem lab. To całe ostrzenie w trybie Lab, to wyjątkowo uporczywie trzymająca się plotka, i to od wielu lat; zadziwiające.

swiatlo
19-06-2007, 02:04
Rzućcie okiem na to (http://canon-board.info/showthread.php?p=286877#post286877), to Wam się troszkę odechce zabaw z trybem lab. To całe ostrzenie w trybie Lab, to wyjątkowo uporczywie trzymająca się plotka, i to od wielu lat; zadziwiające.

Wow, jest to fenomenalny link! Wydrukowałem go sobie i powieszę przy komputerze.
No więc śmiejecie się z tych canonierów, ale jak widać mają oni też olej w głowach.

bombel
19-06-2007, 03:19
Wydrukowałem go sobie i powieszę przy komputerze.

Nie przesadzajmy! Warto o tym wiedzieć i w razie konieczności wykorzystywać, ale często ta technika to strzelanie do wróbla z wysokokalibrowej harmaty. Na przykład nie warto dla małych obrazków do netu używać aż takich technik, skoro za chwilkę artefakty kompresji zjedzą nam kilkakroć więcej jakości, niż zaoszczędziliśmy na ostrzeniu.

Co innego w dużych pracach - tam się to sprawdza bardzo ładnie. No i facet, który to pisał ma głowę do tego interesu i gada nader rozsądnie.

Ale miło, że kogoś ucieszył taki linczek... :)

Erie
19-06-2007, 09:02
hehe, "kreatywne ostrzenie" - fajna nazwa, Światło będzie zachwycony :),

połączmy to z medianowym filtrem wyszukiwania krawędzi, zróbmy to w trybie automatycznym, odpowiedni przez inwersję maski zastosujmy do reduklcji szumu/ wyostrzania - zaraz, zaraz coś mi to przypomina ;) - chce ktoś kod matlaba do tego? znów się kłania dzieło napisane na koniec 2006 rozku :D

Andy_O
19-06-2007, 09:32
A ja robię tak: najpierw zakładam, jaka maksymalna wielkość zdjęcia jest potrzebna, czyli zwykle jest to albo 100% albo nieco więcej dla większych formatów), potem przeskalowuję na tą maksymalną wielkość. Potem wyostrzam tak, żeby w PS-ie na podglądzie 100% wyglądało dobrze. Potem robię całą obróbkę. Na koniec, jeśli potrzebna jest mniejsza wersja zdjęcia, zmniejszam je i wyostrzam ponownie po zmniejszeniu.
Czasem jeśli jakieś elementy zdjecia przed zmniejszaniem są bardzo ostre (np. włosy na pojedyńczych pixelach), to przed zmniejszaniem dodaję niewielkie rozmycie.
Na każdym z etapów wyostrzanie robie selektywnie tylko tam, gdzie trzeba - po co wyostrzać elementy leżące poza obszarem ostrości?

Jeśli chodzi o "mydło" to polecam 60mm micro z ustawieniem sharpening=0
;-)

Rzeczywiście, problem ma charakter raczej "mentalny", bo zdjęcie niewyostrzone może być lepiej odebrane niż wyostrzone, zwłaszcza na odbitce papierowej.

subs
26-06-2007, 22:42
u mnie kolejność zwykle > levels > color bal > img size > smart sharpen (sharpen domyślne w PS jest za mocne)

pozdrowienia