Zobacz pełną wersję : Ubezpieczenie sprzętu podczas wyjazdów
Często jest tak, że człowiek jedzie w jakieś góry, bezdroża, idzie do lasu, pojawia się nagłe załamanie pogody... Czy stosujecie jakieś ubezpieczenie? Zwłaszcza, że wykorzystywany sprzęt, potrafi kosztować kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt tys zł...
Wtedy można sprzęt włożyć w worek foliowy, a ubezpieczenie to generalnie jakieś 20% wartości sprzętu, jak kupisz tanie to zapewne drobnym druczkiem zawsze znajdzie się coś żeby nie wypłacić odszkodowania.
nikoniarz
26-12-2018, 18:12
Ja nie ubezpieczam. Od załamania pogody zawsze ubezpieczał sprzęt plecak z pokrowcem przeciwdeszczowym.
Dużo tak naprawdę zależy od tego jakim sprzętem dysponujesz i gdzie się z nim poruszasz. Ubezpieczenie rzeczywiście może stanowić dosyć duże koszta, ale jeżeli prowadzisz działalność gospodarczą, to zawsze możesz odliczyć od podatku dochodowego (pod pewnymi warunkami - rodzajem opodatkowania itd).
Nie mniej, dobra ochrona, nieprzemakalny plecak, najlepiej taki z tłumieniem tych wszystkich wstrząsów, upadków, redukującym uszkodzenia mechaniczne też będzie dobrą opcją.
W przypadku AC samcohodowego, 1 polisa to około 10% wartości samochodu. Myślę, że podobnie może być w przypadku innego sprzętu. Generalnie wyślij zapytanie do jakiegoś TU.
Szanowny kolego kussy, zapewne zapragnąłeś podzielić się z nami linkami ubezpieczeniowymi, jednak warto by przy okazji nie pisać, najdelikatniej mówiąc, błędnych rad.
(...) ale jeżeli prowadzisz działalność gospodarczą, to zawsze możesz odliczyć od podatku dochodowego (...)
Proponuję zgłębić kwestię kosztów uzyskania przychodu plus poznać parę podstawowych pojęć użytecznych nie tylko przy prowadzeniu DG.
W skrócie, gdyby jakiekolwiek ubezpieczenie majątkowe można było "odliczyć od podatku dochodowego" to... firmy ubezpieczeniowe byłyby najlepszymi pracodawcami ;)
Ps. Myślę, że firmy ubezpieczeniowe są raczej nastawione na zysk*, nie na opłacanie fotografom wymiany sprzętu co jakiś czas, więc miłego dochodzenia roszczenia za zalanie sprzętu w czasie beztroskiego spaceru w deszczu. :grin:
*czyli składkę chętnie przyjmą ;)
Ubezpieczenie sprzetu foto to niestety drogi biznes, a i firmy w razie w lubią się zastawiać paragrafami i nie wypłacać kasy. Ogólnie radzę unikać.
Często jest tak, że człowiek jedzie w jakieś góry, bezdroża, idzie do lasu, pojawia się nagłe załamanie pogody... Czy stosujecie jakieś ubezpieczenie? Zwłaszcza, że wykorzystywany sprzęt, potrafi kosztować kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt tys zł...
Ubezpieczam sprzęt w Avivie - raz już wziąłem odszkodowanie po upadku i naprawie obiektywu. Po tym zwiększyli mi franczyzę (na wyjazdowe roboty) i niefart - ostatnio utopiłem aparat - właśnie składam na to papiery. W ciągu 30 lat miałem trzy uszkodzenia sprzętu (pierwszy był nieubezpieczony). Na mnie chyba ubezpieczyciel nie zarobi (ale też super wtopy nie będzie miał - bo jakieś składki na wszystko płacę). Ubezpieczenie obejmuje też inne składniki majątku i inne ryzyka. Istotne jest, że ubezpieczyciel pokrywa tzw "wartość odtworzeniową". Sam jestem ciekaw jak sprawa się skończy bo w kąpieli był starawy 7100.
W przypadku DG ubezpieczenie jest oczywiście kosztem uzyskania przychodu. Nie wiem jak jest w tym przypadku z VAT (chyba stawka 0%) - zajmowała się tym księgowa. Ale zawsze to 19% do odzyskania.
Pozdro
Wiesiek
testował ktos może ubezpieczenie sprzętu foto okresowe. Potrzebuje ubezpieczyc sprzęt na miesiąc (wyjazd). Gdzieś ktoś widział jakieś oferty. Działalności nie prowadzę.
czupacabra
14-01-2019, 10:28
Stock . Każdy lub prawie każdy ubezpieczyciel ubezpiecza sprzęt foto. Sęk w tym że jak NIE prowadzisz DG to nie masz ubezpieczenia od tzw. przypadkowego zniszczenia sprzętu (np. aparat wypad z plecaka i się rozbił).
Ubezpieczenie obejmuje tylko kradzież i zniszczenie w przypadku wypadku komunikacyjnego i w każdym z tych przypadków musisz mieć zgłoszenie na policję.
Wysłane za pomocą Tapatalk
Dotychczas wiele razy ubezpieczałem sprzęt na wyjazd w ramach standardowego ubezpieczenia kosztów podróży (leczenie, bagaż, OC, itd.) które zawsze kupuję. Tyle, że robiłem to u agenta, który może wprowadzić inne sumy niż kalkulator on-line, więc dało się to dopasować. Z jakichś zwrotów za wizytę u lekarza nawet korzystałem, ze sprzętem wszystko było ok, więc nie wiem jak podchodzą w praktyce. OWU prawdę powiedzą, warto poświęcić chwilę na przestudiowanie. Agent tłumaczył mi, jak zgłosić w razie czego sprzęt, zdaje się za kradzież płacą, za rabunek nie, nie pamiętam szczegółów. Jak masz sensownego agenta zawsze coś podpowie w razie czego. Tyle, że o takiego trudno.
ok dzięki - zatem musze po prostu kupic klasyczne ubezpieczenie na podróz i doczytac OWU by nie było niespodzianek. Jade w dżungle na miesiąc i nie boje się kradziezy co tego że moge gdzies to wszystko utopic :( No, ale cóż - torby wodoszczelne i ostroznie trzeba będzie :)
Ubezpieczenie swoją drogą, ale z doświadczenia podpowiem, że warto sprzęt przewozić w opakowaniu pozwalającym na prześwietlenie w taki sposób, że nie robią się "warstwy" sprzętu. Np, walizka hermetyczna wyłożona gąbkami i poukładany sprzęt w jednej warstwie. Ma to duże znaczenie na lotniskach - nie musisz rozpakowywać itd. No i sprzęt zabezpieczony dodatkowo jest przed urazami wynikającymi z transportu walizek.
Niestety nie widziałam dobrego ubezpieczenia, jeśli uważasz na sprzęt największym zagrożeniem jest zawsze kradzież. a na kradzież zawsze znajdzie się drobny druczek.
Wojażer PZU mógłby mi teoretycznie zrobić ubezpieczenie sprzętu. Za miesiąc ubezpieczenia chca niecały tysiąc zł. Chciałem nawet zapłacić ale nie chcieli mnie ubezpieczyć. Bo jade prywatnie i nie mam u nich historii ubezpieczeniowej. co jest bzdura bo za złamany obojczuk juz mi PZU wypłaciło :D :D Ot, heca. Człowiek chce zapłacić a oni nie chcą.
Bo kasę dostałeś pewnie z PZU Życie, czy jak tam się nazywa... ubezpieczenia "człowiekowe" zapewne "nie mieszają" się z majątkowymi ;)
może tak być. Tak czy siak na razie PZU mnie nie chce :)
Popatrz tu. (https://www.turystyka.allianzdirect.pl/) Widzę, że miesiąc np. w Azji wychodzi w najdroższej opcji ok. 6,5 stówki, sprzęt ubezpieczony na 4k. Kiedyś sporo kupowałem u nich online, ale ponieważ ubezpieczam też auto, itd. i znam agenta, to daje mi trochę lepsze stawki i możliwość np. zwiększenia wartości któregoś z elementów ubezpieczenia, np. podwyższałem wartość sprzętu przy trochę niższych innych sumach. Dwa czy trzy razy nawet coś mi wypłacili, za jakąś wizytę u lekarza i poszło to sprawnie i bezproblemowo. Sprzęt to jedno, ale koszty leczenia to zdecydowanie warto wykupić.
ubezpieczenie sprzętu na 25k. Zostawiłem im swój namiar - zobaczymy czy oddzwonia :)
W sumie też jestem ciekaw, bo kwota konkretna ;). Zawsze możesz podzwonić po agentach, może ktoś coś ciekawszego zaproponuje. Musisz dokładnie doczytać OWU, bo czasem są limity na jedną rzecz, obok sumy ubezpieczenia. W każdym razie trzeba to podpiąć do ubezpieczenia kosztów podróży, KL, OC, itd. Na szczęście (?) nie mam takich rozterek :)
tgollob_jamessuchar
05-01-2020, 02:27
Ubezpieczenie swoją drogą, ale z doświadczenia podpowiem, że warto sprzęt przewozić w opakowaniu pozwalającym na prześwietlenie w taki sposób, że nie robią się "warstwy" sprzętu. Np, walizka hermetyczna wyłożona gąbkami i poukładany sprzęt w jednej warstwie. Ma to duże znaczenie na lotniskach - nie musisz rozpakowywać itd. No i sprzęt zabezpieczony dodatkowo jest przed urazami wynikającymi z transportu walizek.
Osobiście tak właśnie robię. TYLKO skrzynia na sprzęt ze sprawdzoną (osobiście, oprócz certyfikatu) wodoodpornością, w środku gąbki (i sprzęt ofc).
Coraz większy problem, żeby się zmieścić.... możliwość zmieszczenia się w podręczny plus możliwość prześwietlania daje ogromny komfort w podróżowaniu samolotem.
Niestety, innej rady nie ma. Podpowiedż przyszła właśnie z PZU (rodzina, nie losowy agent). Nie daj się naciągnąć na cokolwiek... Jeśli nie masz działalności, to nie ma opcji, by się naprawdę zabezpieczyć przed skutkami losowymi (nie mówię ani o realnej wartości, choćby 2k PLN czy o kitach marketingowych, że jednak "TAK, TAK, DA SIĘ!"). Ja zawsze tak czy siak drżałem, gdy musiałem jechać dalej niż 10km - w sensie poza miasto (przed założeniem działalności - i tu też nie mówię o JDG). Sprzęt warty 100k PLN.
Założyłem "jednoosobową" spółkę z wielu względów.
Pozdrawiam ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.