PDA

Zobacz pełną wersję : Stare Lampy kompatybilne z Nikonem D3400



logan86
18-12-2018, 23:29
Cześć, chciałbym sobie kupić jakąś starą tanią lampę, na początek zabawy z fotografią dla amatora, mam pytanie, jaka lampa z czasów PRL będzie kompatybilna i przede wszystkim nie uszkodzi mojego Nikona d3400. Dzięki za odpowiedż. Pozdrawiam.

PM.M
18-12-2018, 23:56
Ja bym tych PRLowskich i ogólnie wschodnioblokowych nie podłączał do elektroniki, to daje przepięcia. Jak chcesz zacząć, to jakiegoś Nissina kup, albo jakieś używane Nikonowskie.

Teu
19-12-2018, 00:04
Quadralite 36 - nowe, tanio i z TTL.

r_m
19-12-2018, 00:16
chciałbym sobie kupić jakąś starą tanią lampę
- ile możesz wydać
- czy cokolwiek wiesz o lampach, fotografowaniu z lampą
- jak chcesz się z nią bawić, czy w domowe studio, czy w reportaże

Odpowiesz, może coś się uda polecić.

logan86
19-12-2018, 18:11
Wiesz co, jako że nie mam zielonego pojęcia o fotografowaniu z lampami, chciałbym aby była to tania lampa która pozwoli mi się czegokolwiek nauczyć. Fotografowanie z lampami chciałbym zacząć od domowego "studia" a następnie w ramach rozwoju wyjść z tym w plener. Ustalmy budżet na nie wiem 100zl? Dzięki za odpowiedzi, nie wiem czy chciałbym kupować lampę z TTL, z tego powodu, że nie chce pójść na skróty, tzn, najpierw chce sie sam dobrze nauczyć ustawień błysku, a kiedy już będę w tym dobry, mogę korzystać z ułatwień, w myśl: zasady można łamać, ale trzeba wiedzieć co się łamie :)
Pozdrawiam.

madebyzosiek
19-12-2018, 18:30
100 zł? Na lampę, czy cały system z wyzwalaniem? Nie ma szaleństwa... Ja kiedyś za jakieś 130 kupiłem SB28. Nie popsuje Ci aparatu, masz tylko M i A, a wyzwolisz ją błyskiem z wbudowanej. Ale polecam Yongnuo 568 EX. Używane chodzą po 300 zł...

kazzi
19-12-2018, 18:45
W okolicach tej stówki znajdziesz cenione kiedyś i popularne poród reporterów lampy METZ z serii 45 CT. Ze względu na kształt popularnie nazywano ja młotkiem.
Zasilana była z akumulatorów zamontowanych w wymiennym pakiecie, albo z baterii AA wkładanych do specjalnego koszyczka. Posiada bardo dużą moc nawet jak
na dzisiejsze czasy bo, jej liczba wiodąca to 45 dla 100 ASA i obiektywu 50 mm. Posiada ruchomą głowicę, tryb własnej automatyki i oczywiście manual.

logan86
19-12-2018, 19:03
Wiem, wiem, ze nie ma szalenstwa, chodzi mi o to zeby miec cokolwiek i zacząć się bawic w zdjęcia z lampą. Wiecie, ja jestem takim laikiem, ze nawet nie miałem pojęcia ze lampa może mi uszkodzić aparat, dlatego zadałem pytanie tutaj:) Dzieki za podpowiedzi, i szukam na portalach.

r_m
19-12-2018, 19:12
METZ z serii 45 CT (...)
Posiada ruchomą głowicę, tryb własnej automatyki i oczywiście manual.
Popraw mnie jeśli się mylę, ale starsze lampy Metz miały dość wysokie napięcie na kabelku wyzwalania?
logan86: jeśli będziesz miał lampę z iTTL/M, to w każdej chwili możesz zmienić tryb jej pracy, zależnie od potrzeb. Jeśli kupisz tylko manualną, nie ma takiej możliwości, jednak za 100 nie kupisz sprawnej z iTTL. Możesz poszukać Metz 48AF-1 (dla Nikona), ale wątpię, żeby dało się znaleźć sprawną poniżej 200.
Jeśli tylko 100, i nie da się podnieść, sugerowałbym wyszukanie (od najtańszej, wartej chyba 50zł) YN460, 460II, 560, 560II. To lampy manualne, z dużą regulacją mocy błysku. Przy pewnym szczęściu może znajdziesz 560 III z wbudowanym odbiornikiem wyzwalania radiowego, w okolicy 100zł.
Chyba, że masz talenty technicznie, i elektronika Cię nie przeraża? Wtedy można kombinować z bardziej "oryginalnymi" rozwiązaniami :)

- - - - kolejny post - - - - - -

Przypomniałem sobie o tych napięciach: http://www.botzilla.com/photo/strobeVolts.html
Zależnie od wersji, od bezpiecznego 4.5V (po stopce SCA300), do całkiem ciekawej wartości 600V.

logan86
19-12-2018, 19:46
Fajnie, fajnie ale te tabelki mi nic nie mówią:) Więc taki METZ 45CT będzie bezpieczny dla mojego Nikona czy nie? :) Znalazłem taką lampę za 120 zl, nie wiadomo czy sprawna, no ale właśnie, generalnie uszkodzona mnie nie przeraża, myślę ze dam rade sobie naprawić, więc jeśli jest bezpieczna to biorę ten sprzęt.

r_m
19-12-2018, 20:49
Lampa Metz 45CT"cośtam" zależnie od wersji może mieć 4.5V, ok.12-14V, podobno około 25V, 218V, 600V. Część z tego jest bezpieczna dla aparatu, część ryzykowna, a 600V bym nie próbował. Z tego co gdzieś w sieci napisali, mogło się zmieniać w trakcie produkcji lampy.
https://forum.nikoniarze.pl/threads/169153-metz-45-ct-1

Jak nie masz oporów przed używaniem lutownicy, to http://forum.osipoff.ru/ i http://impulsite.ru/ (translator google + znajomość elektroniki powinny wystarczyć), po polsku https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic784758.html i http://www.ws.zut.edu.pl/
Na dziś samodzielne robienie lampy studyjnej od zera nie bardzo ma sens, ale jeśli ktoś lubi się bawić to złożenie lampy z części wziętych z "ruskich" lamp sieciowych (wartości ok. 10zł max) jak najbardziej jest możliwe.
Przeglądaj też ogłoszenia, niedawno widziałem na olx zestaw lampa, softbox, statyw (i jeszcze jakieś dodatki) za 150zł (już nie ma), ale niedrogie używane się trafiają.

kazzi
19-12-2018, 21:01
Wygrzebałem z dna szafy moją lampę i próbowałem ją naładować by zmierzyć napięcie na kablu synchronizacyjnym, ale niestety chyba kondensator padł po latach
nieużytkowania i nie można jej uruchomić. Z tej tabelki wynika , że ma niestety wysokie napięcie na kablu i bezpośrednie podłączenie do aparatu może uszkodzić elektronikę.
Ja jej używałem chyba jeszcze z Prakticą B, a z Nikonami tylko wyzwalaną przez fotocelę. Musiałbyś dodatkowo dokupić coś takiego, https://fripers.pl/p/fotocela-freepower-ze-zlaczem-pc/
a lampę wyzwalać błyskiem z wbudowanej lampy w trybie M. Trochę to skomplikowanie może wyglądać dla kogoś początkującego w tej dziedzinie, więc może będzie lepiej jak
dozbierasz kasy na coś co bezproblemowo będziesz mógł używać ze swoim korpusem.

logan86
19-12-2018, 23:02
Chyba masz racje, choć właśnie wróciłem od tatyi w jego szafie wygrzebałem jakies cudo, mianowice: Norma Fil - 16... okropnie stare dziadostwo ale działa, ma bezpośrednie ładowanie z sieci a po przemierzeniu wychodzi na to, że jej prąd to 120V, i teraz sie waham, czy to podłączać do mojego korpusu czy nie..

r_m
20-12-2018, 03:08
Sprawdź w instrukcji aparatu ;)
Podobno Nikony maja wytrzymywać 250V, więc teoretycznie bez problemu.
Zakładam, że możesz w swoim aparacie przestawić tryb pracy lampy wbudowanej na M (nie iTTL), jeśli tak, bezpieczniej byłoby np. w taki sposób http://www.spychalski.info/2007/09/26/diy-prosta-fotocela-na-pierwszy-blysk
Typ diod nie jest krytyczny, kiedyś w lokalnym sklepie nie mieli tych, ale były jakieś inne, o których sprzedawca wiedział tyle, że "fotodioda", zadziałały bez problemu. Za to typ tyrystora jest ważny, liczy się duża czułość, czyli mały prąd bramki, napięcie pracy już mniej, tzn. nie musi być na 600V, na 400 wystarczy ;)

kazzi
20-12-2018, 10:57
Nie próbuj podłączać tej lampy bezpośrednio do aparatu. Tam raczej nie było układu zabezpieczającego aparat przed wysokim napięciem na kablu synchronizacyjnym.
Z tego co pamiętam to tam kondensator ładuje się chyba do napięcia 350 V. To zmierzone napięcie może wynikać z niskiej sprawności kondensatora po latach
nieużytkowania. Po iluś tam cyklach ładowania i rozładowania może uzyskać pełną sprawność, a wtedy napięcie na kablu będzie znacznie wyższe.
Nie ryzykuj uszkodzenia kosztownego sprzętu.

ksh
20-12-2018, 11:59
Bez TTL możesz zacząć od jednej Meike MK930II bo to cena coś koło 100zł za nówke, mocna manualna lampa, u mnie się sprawdziły jakiś czas, sterować można tanimi PT-04 co kosztuje grosze, oczywiście nie alledrogo tylko chiny/ebay.

logan86
20-12-2018, 12:30
Dzięki, olewam, nie podłączam do aparatu, macie rację kupie sobie coś na czym będę mógł bezpiecznie pracować. Z tą dziwną lampą znalezioną u taty w szafie wczoraj coś tam się pobawiłem wyzwalając ją recznie za pomocą guziczka, i w zasadzie jak na moje oko efekty fajne wyszły.

r_m
20-12-2018, 15:51
Dlaczego dziwna, i dlaczego dziwne, że są "efekty"? :D
Jak się naładuje, błyśnie, to oświetli, a tylko od Ciebie zależy, jak wykorzystasz takie światło. Nie masz regulacji, ale z "profesjonalnymi" świetlówkami kompaktowymi też nie ma, a ludzie to kupują ;)
Przepuść przez parasolkę lub kalkę techniczną (lub cienką gęstą tkaninę), odbij od białego kartonu (białej parasolki, lub srebrnej), i już masz kilka rodzajów światła. A jak gdzieś znajdziesz kilka podobnych lamp (za grosze, ich wartość to kilka zł/szt), to - po dołożeniu fotoceli - możesz mieć albo regulację 1-1/2 (jeśli dwie skleisz taśmą, i albo włączysz jedną, albo obie), albo kilka źródeł światła.