PDA

Zobacz pełną wersję : Wymiana matrycy na nową - czy serwis mówi prawdę?



dnie
14-11-2018, 14:06
Cześć,

Mam pytanie do praktyków od strony sprzętowej ale najpierw nakreślę sytuację.

Otrzymuję z serwisu D610 z wymienioną matrycą. Robię testowe zdjęcia - aparat działa, jest ok.

Patrzę na zdjęcie numer 26. Słownie: dwudzieste szóste zdjęcie zrobione przeze mnnie tą nową, lśniącą matrycą (przy f9) od momentu odbioru aparatu. I jakby coś nie grało. Widać plamy, dużo plam. Podbiłem poziomy, żeby było je lepiej widać.


https://www.dnie.pl/DNI_1759_comp_sm.jpg
źródło (https://www.dnie.pl/DNI_1759_comp_sm.jpg)

Fotkę w oryginalnym rozmiarze z pełnym exifem można podejrzeć tutaj (https://www.dnie.pl/DNI_1759_comp.jpg).

Moje inne body (D7100) prezentuje się podobnie po przynajmniej kilku pokazach lotniczych. Tyle, że w tym czasie robię nim łącznie dobrych kilka tysięcy zdjęć, zmieniając po drodze szkła w warunkach raczej mocno polowych.

Pomijajac powyższą fotkę zrobiłem też zdjęcie ściany innym obiektywem (przy f14) - jak można się domyślać tam jest jeszcze większa tragedia. Jeśli może w czymś pomóc to mogę i je wrzucić.

Czy to wygląda na fabrycznie nową matrycę? Czy serwis mógł włożyć używkę od jakiegoś dawcy, którego akurat mieli pod ręką?

Czy jest jakaś możliwość weryfikacji tego, pomijając wizytę w innym serwisie foto?

Na mój praktyczny stan wiedzy wynikający wyłącznie ze zdjęć robionych w czasami dość trudnych warunkach odnoszę wrażenie, że wstawiona matryca nie jest nowa. Czy może teraz już takie szroty opuszczają fabryki? :-P

Chyba że w grę wchodzi jakiś niechlujny montaż ale na moje oko śmieci jest... sporo. Nie znam też ich natury - czy to paprochy, czy może olej.

Krzychoo_
14-11-2018, 14:09
To wygląda na fabrycznie nowy kurz. Albo nie wyczyścili po wymianie, albo wymieniałeś obiekty w trakcie burzy piaskowej.

dnie
14-11-2018, 15:07
Serwis skontaktowal sie ze mna, przed wysylka matryca byla czysta, wysylam sprzet ponownie bo sami chca go zbadac. Dam znaka po fakcie co wyszlo ale obawiam sie w takim razie ze jest niezla lipa w samym aparacie skoro tak pluje :-(

dnie
09-01-2019, 22:39
Z opóźnieniem wracam do sprawy żeby opisać jej finał. Serwis zaraz po zgłoszeniu przeze mnie zastrzeżeń ponownie zbadał aparat i zlokalizował przyczynę powstawania śmieci - winowajcą był mechanizm przysłony. Został wymieniony bez kosztów po mojej stronie, tak samo jak wysyłka sprzętu w obie strony. Przyznam że byłem pod wrażeniem, podobnie jak późniejszej rozmowy telefonicznej podczas której wyjaśniono mi temat dokładniej.

Po fakcie było mi trochę głupio jeśli chodzi o podejrzenia dotyczące używanych elementów. Jestem bardzo uczulony w kwestii wstawiania używek bo kiedyś już tego doświadczyłem w innej branży. Na szczęście tym razem przypuszczenia okazały się nieprawdziwe. Mea culpa.

Sprzęt więc wrócił i działa, matryca była nie do poznania i na razie nic się pod tym względem nie zmieniło. Jestem jak najbardziej usatysfakcjonowany wyjaśnieniami oraz podjętymi krokami. Serwis Studio 5S polecam i gdy coś padnie na pewno z niego skorzystam, choć mam nadzieję, że nie będzie takiej potrzeby :-P