Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Spora inwestycja, co wybrać do fotografii ślubnej i portretowej?



bak
05-11-2018, 20:59
Witam,

dotychczasowo zajmowałem się fotografią amatorsko, pierwsze zakupy niezbyt przemyślane. A teraz chce się zajmować fotografią profesjonalnie na ślubach, eventy oraz plenery i portrety. Stąd, chce się upewnić czy dobrze inwestuję, ponieważ suma inwestycji robi się dość spora.

Opiszę co posiadam obecnie:
Body D5300
Plus dwa kitowce, których nie używam i leżą odłogiem, chyba je sprzedam: AF-S 55-200mm f/4-5.6 GII ED DX VR i AF-P 18-55mm f/3.5-5.6 G DX VR - są one dla mnie za ciemne.
AF-S 35mm f/1.8 G DX - jestem z tego obiektywu bardzo zadowolony i najczęściej go używam.
AF-P 10-20mm f4.5-5.6 G DX VR

Inwestuje około 15 tys. w tym około 7-8 tys na body D500 (choć nie jest to ostateczna decyzja), waham się z przejściem na pełną klatkę. Ale bardzo mi zależy na bardzo dobrym autofokusie i w podobnej cenie jest D750, ale już takiego autofokusa nie ma. Czyli pozostałby D850, no ale cena, więc odpada. Chyba więc muszę pozostać na DX-ie.
Więc pozostałoby mi około 7 tys na obiektywy. Tutaj stawiam na bardzo jasne obiektywy, czyli:
1) Sigma 30 mm F1.4 DC HSM A Nikon, zamiennie Nikon AF-S 50mm f/1,4 G Nikkor - dla większości ujęć
2) Samyang AE 85 mm f/1.4 AS IF UMC Nikon - do portretów
3) Samyang 24mm f/1.4 ED AS IF UMC AE NIKON, zamiennie Samyang AE 14 mm f/2.8 ED AS IF UMC Aspherical Nikon, zamiennie Samyang 10mm f/2.8 ED AS NCS CS Nikon - dla szerszych kadrów i zdjęć grupowych

I teraz moje uwagi do powyższego wyboru:
- Co do 30mm 1.4 i 50mm 1.4 jestem skłonny kupić oba i sprzedać moją 35mm 1.8,
- czy przesadzam z jasnym światłem? Ale do kościoła i na salę, w której będą panowały różne warunki oświetleniowe potrzebuje coś bardzo jasnego. Gdzie też za bardzo nie będę mół wykorzystywać lampy, a na pewno nie w kościele.
- obiektyw do szerszego kadru najbardziej mnie by interesował ten najjaśniejszy, ale bardzo blisko mu do 30mm więc to chyba bez sensu. Co do pozostałych dwóch to światło 2.8 do zdjęć grupowych da radę, ale czy w kościele, w ciemnych warunkach, bez używania lamp? I wtedy bym sprzedał 10-20mm 4.5-5.6.
- wszystkie wyżej wymienione obiektywy, które planuje kupić są pod FX, czyli w przyszłości będę je mógł dalej wykorzystywać, gdy przejdę na body z pełną klatką? Czy dobrze odczytuje oznaczenia?
- oraz wszystkie wyżej wymienione obiektywy, które planuje kupić nie mają stabilizacji obrazu w obiektywie. Czy do dobry wybór? Czy poradzę sobie bez stabilizacji i jej nie muszę mieć? Obecnie jeśli chodzi o dostępne na rynku obiektywy to jasnego obiektywu ze stabilizacją to ciężko, a jak jest jest to cena kosmos.
- czy może odpuścić sobie jasny obiektyw szerokokątny i zdjęcia grupowe poradzę sobie zrobić z 30mm? Na DX-ie daje mi to 45mm.
- stare body czyli D5300 chcę sobie pozostawić, które ma nie tylko być jako awaryjne, ale też do równoczesnej pracy z D500, by uniknąć częstych zmian obiektywów. Choć martwi mnie skok jakości w zdjęciach i nie wiem czy do dobry pomysł.
- i brak w moim zestawieniu obiektywu zmiennoogniskowego, co mnie też martwi, bo będę skazany na bardzo częste przekładanie obiektywów, niż pokręceniem zoomu na obiektywie, ale już nie są tak mocno jasne.
- a i dodam, że lubię bardzo duża GO.

I teraz co wy myślicie? Co byście wybrali? Albo coś innego proponujecie? Oczywiście jest bardzo skłony wysłuchać całkiem nowych i innych propozycji dotyczących wyboru obiektywu i body. Bo może jednak body z pełną klatką? Obiektyw zmiennoogniskowy? Czy stałki będą mi wystarczające? Trudno mi wybrać co lepsze :(

Z góry bardzo dziękuję za odpowiedzi!

Xavier80
05-11-2018, 21:49
Witam,

dotychczasowo zajmowałem się fotografią amatorsko, pierwsze zakupy niezbyt przemyślane. A teraz chce się zajmować fotografią profesjonalnie na ślubach, eventy oraz plenery i portrety. Stąd, chce się upewnić czy dobrze inwestuję, ponieważ suma inwestycji robi się dość spora.

Opiszę co posiadam obecnie:
Body D5300
Plus dwa kitowce, których nie używam i leżą odłogiem, chyba je sprzedam: AF-S 55-200mm f/4-5.6 GII ED DX VR i AF-P 18-55mm f/3.5-5.6 G DX VR - są one dla mnie za ciemne.
AF-S 35mm f/1.8 G DX - jestem z tego obiektywu bardzo zadowolony i najczęściej go używam.
AF-P 10-20mm f4.5-5.6 G DX VR

Inwestuje około 15 tys. w tym około 7-8 tys na body D500 (choć nie jest to ostateczna decyzja), waham się z przejściem na pełną klatkę. Ale bardzo mi zależy na bardzo dobrym autofokusie i w podobnej cenie jest D750, ale już takiego autofokusa nie ma. Czyli pozostałby D850, no ale cena, więc odpada. Chyba więc muszę pozostać na DX-ie.
Więc pozostałoby mi około 7 tys na obiektywy. Tutaj stawiam na bardzo jasne obiektywy, czyli:
1) Sigma 30 mm F1.4 DC HSM A Nikon, zamiennie Nikon AF-S 50mm f/1,4 G Nikkor - dla większości ujęć
2) Samyang AE 85 mm f/1.4 AS IF UMC Nikon - do portretów
3) Samyang 24mm f/1.4 ED AS IF UMC AE NIKON, zamiennie Samyang AE 14 mm f/2.8 ED AS IF UMC Aspherical Nikon, zamiennie Samyang 10mm f/2.8 ED AS NCS CS Nikon - dla szerszych kadrów i zdjęć grupowych

I teraz moje uwagi do powyższego wyboru:
- Co do 30mm 1.4 i 50mm 1.4 jestem skłonny kupić oba i sprzedać moją 35mm 1.8,
- czy przesadzam z jasnym światłem? Ale do kościoła i na salę, w której będą panowały różne warunki oświetleniowe potrzebuje coś bardzo jasnego. Gdzie też za bardzo nie będę mół wykorzystywać lampy, a na pewno nie w kościele.
- obiektyw do szerszego kadru najbardziej mnie by interesował ten najjaśniejszy, ale bardzo blisko mu do 30mm więc to chyba bez sensu. Co do pozostałych dwóch to światło 2.8 do zdjęć grupowych da radę, ale czy w kościele, w ciemnych warunkach, bez używania lamp? I wtedy bym sprzedał 10-20mm 4.5-5.6.
- wszystkie wyżej wymienione obiektywy, które planuje kupić są pod FX, czyli w przyszłości będę je mógł dalej wykorzystywać, gdy przejdę na body z pełną klatką? Czy dobrze odczytuje oznaczenia?
- oraz wszystkie wyżej wymienione obiektywy, które planuje kupić nie mają stabilizacji obrazu w obiektywie. Czy do dobry wybór? Czy poradzę sobie bez stabilizacji i jej nie muszę mieć? Obecnie jeśli chodzi o dostępne na rynku obiektywy to jasnego obiektywu ze stabilizacją to ciężko, a jak jest jest to cena kosmos.
- czy może odpuścić sobie jasny obiektyw szerokokątny i zdjęcia grupowe poradzę sobie zrobić z 30mm? Na DX-ie daje mi to 45mm.
- stare body czyli D5300 chcę sobie pozostawić, które ma nie tylko być jako awaryjne, ale też do równoczesnej pracy z D500, by uniknąć częstych zmian obiektywów. Choć martwi mnie skok jakości w zdjęciach i nie wiem czy do dobry pomysł.
- i brak w moim zestawieniu obiektywu zmiennoogniskowego, co mnie też martwi, bo będę skazany na bardzo częste przekładanie obiektywów, niż pokręceniem zoomu na obiektywie, ale już nie są tak mocno jasne.
- a i dodam, że lubię bardzo duża GO.

I teraz co wy myślicie? Co byście wybrali? Albo coś innego proponujecie? Oczywiście jest bardzo skłony wysłuchać całkiem nowych i innych propozycji dotyczących wyboru obiektywu i body. Bo może jednak body z pełną klatką? Obiektyw zmiennoogniskowy? Czy stałki będą mi wystarczające? Trudno mi wybrać co lepsze :(

Z góry bardzo dziękuję za odpowiedzi!

Chcesz się zająć profesjonalnie fotografią i nie wiesz co wybrać?

Sprzedaj wszystko co wymieniłeś, może wystarczy Ci na Sigmę 24 1.4. Za te 15 tysięcy dokup A7rii, Samyanga 35 1.4 i Sony 85 1.8, zmieścisz się w budżecie i jeszcze 2000 zostanie. Podjąłem za Ciebie decyzję.

madebyzosiek
05-11-2018, 21:57
Każdy FX będzie lepszy do fotografii, którą chcesz się zajmować, a szczególnie D750, choć i D610 to ogarnie. AF w D500 jest świetny, ale zarówno na weselu, a w portrecie już w ogóle tego nie potrzebujesz. Planowanie szkieł 1.4 jest bardzo dobrym pomysłem, ale Sigma 30 Art jest tylko na DXa, na FXa masz 35 Art. 50 1.4G jest dość słabym szkłem, wolnym i mało ostrym na 1.4, dużo lepiej wypada chociażby Sigma 50 Art. Manualna 85 na plenerze może się przyda, ale w sytuacji dynamicznej będziesz potrzebować AF, tu dużo lepiej wypadnie nawet Nikkor 85 1.8G, choć wolny i z aberracją, a jeszcze lepiej Tamron 85, a jak chcesz szaleć, to Sigma 85 Art. Oprócz porządnego aparatu potrzebujesz drugiego równie porządnego, czy to na zapas, czy do równoległej pracy. Dobrze mieć lampę, a nawet dwie - porządne. Ale wszystko to na nic się nie przyda, jeżeli nie będziesz miał wiedzy i umiejętności i na tym bym się skupił na Twoim miejscu. Kasę jest łatwo wydać, ale zarabianie już nie jest takie łatwe...

ksh
05-11-2018, 22:10
Chcesz się zająć profesjonalnie fotografią i nie wiesz co wybrać?

Sprzedaj wszystko co wymieniłeś, może wystarczy Ci na Sigmę 24 1.4. Za te 15 tysięcy dokup A7rii, Samyanga 35 1.4 i Sony 85 1.8, zmieścisz się w budżecie i jeszcze 2000 zostanie. Podjąłem za Ciebie decyzję.

Człowiek zastanawia się nad jakością AF między D500 i D750, a ty mu oferujesz dwójkę soniaka, to nie jest fair.

D750 + S35/1.4 + N85/1.8 + jeśli potrzeba jakieś 70-200/2.8 i tyle.

bak
05-11-2018, 23:03
Sprzedaj wszystko co wymieniłeś, może wystarczy Ci na Sigmę 24 1.4. Za te 15 tysięcy dokup A7rii, Samyanga 35 1.4 i Sony 85 1.8, zmieścisz się w budżecie i jeszcze 2000 zostanie. Podjąłem za Ciebie decyzję.

Z tym Sony to mnie teraz zagiąłeś, to kompletna przesiadka w coś innego. Nie potrafię tego sprzętu porównać. Nikt z moich znajomych nie używał i nie używa Sony do fotografii, więc rzuciłbym się na głęboką wodę. Nauka nowego środowiska.


Każdy FX będzie lepszy do fotografii, którą chcesz się zajmować, a szczególnie D750, choć i D610 to ogarnie. AF w D500 jest świetny, ale zarówno na weselu, a w portrecie już w ogóle tego nie potrzebujesz. Planowanie szkieł 1.4 jest bardzo dobrym pomysłem, ale Sigma 30 Art jest tylko na DXa, na FXa masz 35 Art. 50 1.4G jest dość słabym szkłem, wolnym i mało ostrym na 1.4, dużo lepiej wypada chociażby Sigma 50 Art. Manualna 85 na plenerze może się przyda, ale w sytuacji dynamicznej będziesz potrzebować AF, tu dużo lepiej wypadnie nawet Nikkor 85 1.8G, choć wolny i z aberracją, a jeszcze lepiej Tamron 85, a jak chcesz szaleć, to Sigma 85 Art. Oprócz porządnego aparatu potrzebujesz drugiego równie porządnego, czy to na zapas, czy do równoległej pracy. Dobrze mieć lampę, a nawet dwie - porządne. Ale wszystko to na nic się nie przyda, jeżeli nie będziesz miał wiedzy i umiejętności i na tym bym się skupił na Twoim miejscu. Kasę jest łatwo wydać, ale zarabianie już nie jest takie łatwe...

Tylko ta D750 wydaje mi się słabsza od D500, głównie nad czym wygrywa D750 to różnica wielkości klatki.
https://fotoblogia.pl/vs/129,nikon-d750,6231,nikon-d500
D850 to ogień ma wszystko :)
https://www.bhphotovideo.com/c/compare/Nikon_D750_vs_Nikon_D500_vs_Nikon_D850_vs_Canon_5D _Mark_IV/BHitems/1082604-REG_1214161-REG_1351688-REG_1274705-REG

I cały czas się waham ;/ Ale jak najbardziej zgadzam się z Tobą jak i opinią innych, że powinienem przejść na pełną klatkę. D850 nie jest na moją kieszeń, pewnie kiedy indziej :)
Kurczę, szkoda że nie mam możliwości wypróbowania w akcji D500 i D750, wtedy bym sprawdził ten autofokus i fizycznie przekonałbym się jaka jest to różnica do D5300 i jak bardzo jest mi to potrzebne.

Ale dzięki za cenne uwagi dotyczące obiektywów! Co do umiejętności, cały czas nad tym pracuję, stąd D5300 jest dla mnie zbyt słabe, brak np. HSS. I dlatego decyzja na zakup czegoś lepszego.


Człowiek zastanawia się nad jakością AF między D500 i D750, a ty mu oferujesz dwójkę soniaka, to nie jest fair.

D750 + S35/1.4 + N85/1.8 + jeśli potrzeba jakieś 70-200/2.8 i tyle.

Dzięki za podpowiedź. Widzę że chyba większość wybrałoby D750.

madebyzosiek
05-11-2018, 23:20
Tylko ta D750 wydaje mi się słabsza od D500, głównie nad czym wygrywa D750 to różnica wielkości klatki.
https://fotoblogia.pl/vs/129,nikon-d750,6231,nikon-d500

Tylko w praktyce nie odczujesz żadnej niedogodności i mówię to jako osoba używająca D500 i D700 (czyli aparatu z mniej czułym AFem niż D750). Natomiast przewaga obrazka z FXa, szczególnie przy wyższym iso lub przy małej głębi ostrości jest powalająca i tutaj D500 może rywalizować do iso 1000-1600 najwyżej. Później przegrywa obrazkiem nawet z leciwym D700. Jedyna wyraźna przewaga D500 to rozłożenie punktów AF, lepsze od właściwie każdego FXa będącego lustrem. Ale spokojnie, używam też D610, ułożenie punktów Af jest beznadziejne i zgadnij czy mi to przeszkadza... ;)


D850 to ogień ma wszystko :)

Tak, ale zanim zaczniesz tego wszystkiego potrzebować, to zajedziesz migawkę w przynajmniej jednym D750 ;)


Kurczę, szkoda że nie mam możliwości wypróbowania w akcji D500 i D750, wtedy bym sprawdził ten autofokus i fizycznie przekonałbym się jaka jest to różnica do D5300 i jak bardzo jest mi to potrzebne.

Tak jak pisałem, nie odczujesz znaczącej przewagi D500, chyba że się zabierzesz za sport, albo szybką przyrodę. Natomiast przy D5300 każdy AF z wyższej półki jest mega szybki ;)

Julius
06-11-2018, 00:17
Jakbym miał kompletować sprzet do takich zastosowań to przez ułamek sekundy nie rozważałbym nawet DX.
D750 spokojnie Ci wystarczy, alternatywnie używany wół roboczy D700. Ja obleciałem hobbystycznie ślub z D600, który ma niby najsłabszy AF z w/w i przy odrobinie wprawy i z dobrą szklarnią efekty będą więcej niż dobre.
Do ślubów na początek na pewno nie zaszkodzi Nikkor 24-70 2.8 - to chyba najlepszy i najpewniejszy obiektyw jaki miałem w rękach. Stałki są oczywiście super, ale 35/50 1.4 to trzeba też umieć focić, bo na FX głębia robi się papierowa.

Także wg mnie d750 + 24-70 (najlepiej używka) , a resztę pieniążków np. na 50 1.8g + 85 1/8G i jakąś lampę na gorsze warunki?
Jak stwierdzisz, ze wolisz stałki to 24-70 sprzedasz bez straty i zamienisz na S 35 + coś szerszego

bak
06-11-2018, 12:49
Tylko w praktyce nie odczujesz żadnej niedogodności i mówię to jako osoba używająca D500 i D700 (czyli aparatu z mniej czułym AFem niż D750). Natomiast przewaga obrazka z FXa, szczególnie przy wyższym iso lub przy małej głębi ostrości jest powalająca i tutaj D500 może rywalizować do iso 1000-1600 najwyżej. Później przegrywa obrazkiem nawet z leciwym D700.

A powiedzcie mi czy D810 jest lepszym wyborem niż D750? Bo jak patrzę na ceny to wystarczy dołożyć kilka stówek i można mieć D810. Czy warto? Czy tutaj znowu nie zauważyę różnicy?

markB
06-11-2018, 13:23
Trudna decyzja: https://cameradecision.com/compare/Nikon-D810-vs-Nikon-D750. Z D810 masz lepszy obrazek na niskim ISO, ale D750 ciut szybszy i lepszy na wysokim ISO.

Julius
06-11-2018, 13:27
Ja bym chyba nie szedł w d810. Daje większe RAWy, które w praktyce wymagają po prostu więcej miejsca na HDD i lepszego kompa do obróbki, oczywiście jest z czego wycinać, ale...
810 kojarzę bardziej jako puchę do zastosowań studyjnych, a 750 to następca króla repo, czyli D700.

ksh
06-11-2018, 13:40
Tylko że D750 to amatorska puszka i dość wadliwa, a D810 profesjonalna i raczej nie słyszałem o wadach tego modelu, następcą modelu D700 jest D850.

Julius
06-11-2018, 13:53
Tylko że D750 to amatorska puszka i dość wadliwa, a D810 profesjonalna i raczej nie słyszałem o wadach tego modelu, następcą modelu D700 jest D850.

Wadliwa w jakim sensie?
Ja cykam chyba na największym 'bublu' Nikona jaki wyszedł pod FX i nie narzekam specjalnie i mam w zapasie caly czas akcję serwisową...

TOP67
06-11-2018, 13:55
Zdecydowanie FX. Zamieniłem D750 na D7200 a potem D7500. Ale i tak do repo mam D600 (a przedwczoraj zamówiłem kolejne D750).

J1
06-11-2018, 14:35
Dzięki za podpowiedź. Widzę że chyba większość wybrałoby D750.

Bo to dobry aparat jest ;-)

Mialem D700, mam D750... bede mial D850 ;-) Da sie tym ogarnac wszystko. Swietne bardzo uniwersalne aparaty. Co prawda kazdy z troche innego okresu ale kazdy byl bardzo pozadanym aparatem w swoim okresie.


Wadliwa w jakim sensie?
Ja cykam chyba na największym 'bublu' Nikona jaki wyszedł pod FX i nie narzekam specjalnie i mam w zapasie caly czas akcję serwisową...

Darmowa migawka z akcji serwisowej piechota nie chodzi. Sam mam aparat z "wadliwej" serii. Nie widze zadnych problemow z jakoscia obrazu a zapasowa migawka w serwisie Nikona czeka ;-)

ksh
06-11-2018, 15:19
Wadliwa w jakim sensie?
Ja cykam chyba na największym 'bublu' Nikona jaki wyszedł pod FX i nie narzekam specjalnie i mam w zapasie caly czas akcję serwisową...

Nie chodzi o dwie wady podchodzące pod akcje serwisową tylko różne losowe sytuacje opisywane też tu na forum, było już o zawieszaniu się podczas nagrywania, o blokowaniu sie aparatu od temperatur lekko poniżej zera, error przy 1/14000s itd.
Nie chodzi o obrzydzanie i zniechęcanie, sam miałem i polecam ten aparat ale trzeba brać pod uwagę że D810 to sprzęt bez wad i dla zawodowców.
Miałem tez D600 i nie straszna mi akcja serwisowa, a nawet traktuję ją jako bonus.

bak
06-11-2018, 16:44
Trudna decyzja: https://cameradecision.com/compare/Nikon-D810-vs-Nikon-D750. Z D810 masz lepszy obrazek na niskim ISO, ale D750 ciut szybszy i lepszy na wysokim ISO.

Dzięki za link, dobre porównanie. I dzięki temu, uzyskałem jednoznaczną odpowiedź, że biorę D750 :)


Do ślubów na początek na pewno nie zaszkodzi Nikkor 24-70 2.8 - to chyba najlepszy i najpewniejszy obiektyw jaki miałem w rękach. Stałki są oczywiście super, ale 35/50 1.4 to trzeba też umieć focić, bo na FX głębia robi się papierowa.

Także wg mnie d750 + 24-70 (najlepiej używka) , a resztę pieniążków np. na 50 1.8g + 85 1/8G i jakąś lampę na gorsze warunki?
Jak stwierdzisz, ze wolisz stałki to 24-70 sprzedasz bez straty i zamienisz na S 35 + coś szerszego

Tak, też myślę o 24-70 lub coś podobnego, na pewno się przyda chociażby do użytku prywatnego do podróży i wakacji, więc się nie zmarnuje i prędzej czy później na pewno go kupię :)
O lampach jak najbardziej pamiętam, też w nie inwestuje.

Podsumowując, dzięki za rady. Na pewno z nich skorzystam :)

TOP67
06-11-2018, 16:48
error przy 1/14000s itd.


Na to jest właśnie druga akcja serwisowa.

Jacek_Z
06-11-2018, 19:22
Sluby na DX (wyskie ISO???) i z Samyangami? Zastanów sie 3x i porzuc ten pomysł.
FX, Nikon D750 no i obiektyw 24 lub 28 mm, kolejny to 35 mm - najlepiej nikkory 1.8, portretowo plenerowy 85 mm, może być Tamron 1.8 ze stabilizacją. Zoom 24-70/2.8 tez by się przydał (Tamron G2), lampa błyskowa YN968 bo nikonowska trochę droga.

bak
06-11-2018, 20:05
Sluby na DX (wyskie ISO???) i z Samyangami? Zastanów sie 3x i porzuc ten pomysł.
FX, Nikon D750 no i obiektyw 24 lub 28 mm, kolejny to 35 mm - najlepiej nikkory 1.8, portretowo plenerowy 85 mm, może być Tamron 1.8 ze stabilizacją. Zoom 24-70/2.8 tez by się przydał (Tamron G2), lampa błyskowa YN968 bo nikonowska trochę droga.

Lampę błyskową YN968 już jedną mam + triggery YN622NII, planuje dokupić jeszcze drugą i do tego jakieś parasolki na plener.
Co do obiektywów, jak polecacie linię Sigmę Art, to na początek mogę sobie pozwolić na kupno dwóch szkiełek czyli 35mm 1.4 i 50mm 1.4. Reszta szkiełek, czyli 85mm 1.4 też z Sigmy Art + 24-70 w późniejszym czasie.
Musi mi to wystarczyć na początek, jak zarobię to dokupię więcej.

Jacek_Z
06-11-2018, 20:51
Jak juz będziesz miał komplet ARTów to stwierdzisz, że masz za ciężką torbę. Wypada tez mieć zapsaowe body (to też waży). Dlatego sugeruję odpuścić Arty, zaoszczędzić, a mieć jednak komplet szklarni. Chcesz pójść na ślub z połową potrzebnych szkieł?
Potrzeba posiadania 50 mm jest mocno dyskusyjna. Nie bez powodu nie wymieniłem tego szkła.

ksh
06-11-2018, 20:56
Poprzednicy doradzający mają większe doświadczenie pewnie wynikające też z praktyki ale ja obrabiając sporo materiału ślubno imprezowego już pare razy pisałem że 90% zdjęć jest z obiektywów 35mm i 85mm, czasami coś 70-200 2.8 się trafia, od jednej ekipy drugi fotograf miał sigme 18-35 i 50-100, wiec ja osobiście wyciągam wnioski że sigma 1.4/35 i jakieś 85mm to wystarczający sprzęt.

bak
06-11-2018, 21:27
Jak juz będziesz miał komplet ARTów to stwierdzisz, że masz za ciężką torbę. Wypada tez mieć zapsaowe body (to też waży). Dlatego sugeruję odpuścić Arty, zaoszczędzić, a mieć jednak komplet szklarni. Chcesz pójść na ślub z połową potrzebnych szkieł?
Potrzeba posiadania 50 mm jest mocno dyskusyjna. Nie bez powodu nie wymieniłem tego szkła.

Hm może to wynikać, że obecnie posiadam 35mm 1.8 DX, czyli takie szkiełko jak 50mm. I jestem z niego bardzo zadowolony, wielkość kadru jest dla mnie ok i jakby się do niej przyzwyczaiłem. Stąd go uporczywie wymieniam.
To też już tutaj wyczytałem, że są ciężkie. Ale nie zauważyłem wcześniej w waszych propozycjach innej porównywalnej alternatywy do Sigmy Art ze światłem 1.4? Te co ja przytoczyłem odradzacie, to co by jeszcze pozostało? Światło 1.8 znam i potrzebuje jaśniejszego, dlatego nie chce w nie inwestować, a dołożyć i mieć 1.4.
Co do zapasowego body, jak najbardziej to wiem, ale nie stać mnie teraz na kupno np. dwóch body z tej samej półki cenowej D750-D810. Niestety jako zapasowe body, będzie musiało mi wystarczyć obecne D5300 w razie "W". Co do męki przekładania obiektywów, cóż na początek będę musiał się z tym pomęczyć, czasem nie można mieć wszystkiego od razu :) Ale zdaję sobie oczywiście sprawę, że dwa body z szybko dostępnymi dwoma obiektywami jak najbardziej wskazana. Póki co, zainwestuje chyba w jakiś pasek do obiektywów, gdzie szybko odepnę i przypnę obiektyw.


Poprzednicy doradzający mają większe doświadczenie pewnie wynikające też z praktyki ale ja obrabiając sporo materiału ślubno imprezowego już pare razy pisałem że 90% zdjęć jest z obiektywów 35mm i 85mm, czasami coś 70-200 2.8 się trafia, od jednej ekipy drugi fotograf miał sigme 18-35 i 50-100, wiec ja osobiście wyciągam wnioski że sigma 1.4/35 i jakieś 85mm to wystarczający sprzęt.

Czyli widzę, że szkiełko 35mm na pewno :)

kurczeblade
06-11-2018, 21:33
Spora inwestycja to nie jest, jeśli chodzi o fotografię ślubną.

Wszyscy doradzają obiektywy, ale nikt nie wspomniał o drugim body, chcesz pracować na stałkach, to drugie body obowiązkowo. I dla bezpieczeństwa też obowiązkowo.

nikoniarz
06-11-2018, 21:35
Wszyscy doradzają obiektywy, ale nikt nie wspomniał o drugim body, chcesz pracować na stałkach, to drugie body obowiązkowo. I dla bezpieczeństwa też obowiązkowo.

Autor o tym wspomniał:


jako zapasowe body, będzie musiało mi wystarczyć obecne D5300 w razie "W".

kurczeblade
06-11-2018, 21:42
Teoretycznie zapas, ja bym wolał jednak nawet dopłacić do jakiegoś używanego d700. Tym bardziej że praca na stałkach na jednym aparacie to nie fajna sprawa i często strata czasu.

bak
06-11-2018, 21:58
Spora inwestycja to nie jest, jeśli chodzi o fotografię ślubną.

Wszyscy doradzają obiektywy, ale nikt nie wspomniał o drugim body, chcesz pracować na stałkach, to drugie body obowiązkowo. I dla bezpieczeństwa też obowiązkowo.

Drogi użytkowniku, fakt pojęcie spora lub mała inwestycja jest pojęciem względnym. Może dla Ciebie nie jest ona spora, ale dla mnie tak. Banknotów se nie wydrukuje, potrzebuje nie tylko czasu na ich zdobycie, ale też jakiś podstaw "produkcyjnych" / "must have" by je zdobyć. Od czegoś trzeba zacząć prawda? Dlatego szukam kompromisu i wiem, że nie będzie to idealny, ani dobry kompromis. Dodatkowo muszę się zakredytować i kupić auto, gdyż obecne moje auto nadaje się tylko i wyłącznie na złom. A z czymś do klienta muszę dojechać i mieć czymś tych klientów wozić/zabierać na sesje w plenerze. A nie mogę utracić obecnej płynności finansowej. Przepraszam to nie portal o finansach.


Teoretycznie zapas, ja bym wolał jednak nawet dopłacić do jakiegoś używanego d700. Tym bardziej że praca na stałkach na jednym aparacie to nie fajna sprawa i często strata czasu.

Jak już niejednokrotnie wyżej napisałem, zdaję sobie z tego sprawę.

madebyzosiek
06-11-2018, 22:02
Wszyscy doradzają obiektywy, ale nikt nie wspomniał o drugim body, chcesz pracować na stałkach, to drugie body obowiązkowo. I dla bezpieczeństwa też obowiązkowo.

Ja o tym pisałem w trzecim poście ;)


Oprócz porządnego aparatu potrzebujesz drugiego równie porządnego, czy to na zapas, czy do równoległej pracy. Dobrze mieć lampę, a nawet dwie - porządne
Teoretycznie zapas, ja bym wolał jednak nawet dopłacić do jakiegoś używanego d700. Tym bardziej że praca na stałkach na jednym aparacie to nie fajna sprawa i często strata czasu.Jestem tego samego zdania, choć jeżeli finanse są zamknięte, to ten D5300 jako zapas, ale do pary może być trudno. Jeżeli chcesz mieć 50, to w duecie lepiej mieć 24, czy nawet 20, albo Sigmę 24-35, która załatwi sprawę. Jak nie jesteś jakiś drobny, to Sigmy Art nie urywają kręgosłupa, a za to ich ostrości na pełnej dziurze nie da Ci żadna stałka Nikkora. No może 105 1.4, ale żadna inna.

bak
06-11-2018, 22:35
Hm, z tego co tak na szybko sprawdziłem cena używanego D700 oscyluje około 2 tys zł. Więc jeśli sprzedam obecny sprzęt, to wtedy faktycznie mógłbym kupić chociażby tą D700. Albo i nawet D610 się trafi, ale zbyt niskie ceny odstające od reszty mnie przerażają :D
Zaufalibyście temu sprzedającemu?
https://www.olx.pl/oferta/nikon-d610-grip-przebieg-25-tys-CID99-IDx7Jld.html#7e01b08fb1

Przyznaje wam rację :)

andystar
06-11-2018, 22:44
Sprzęt jest ważny, ale równie ważne są umiejętności, doświadczenie no i może trochę talentu.
Niestety powyższe to lata praktyki. Doświadczenie to najprościej ujmując suma popełnionych błędów.
Nie da się tego kupić.

Zaczynając biznes fotograficzny (każdy inny podobnie) powinno się zrobić biznes plan.
Należy to zrobić fachowo i uczciwie (nie oszukując samego siebie) samemu lub z pomocą kogoś kto się na finansach zna.
Trzeba znać przyszły rynek, konkurencję, ceny, podatki, ZUS, ubezpieczenia (czasami klienci pozywają zleceniobiorców do sądu), koszty sprzętu, wynajem asystentów itd.
Przy robieniu biznes planu można skorzystać z gotowych arkuszy kalkulacyjnych.

Wychodzenie z założenia , że jakoś to będzie kończy się w 99% źle

kurczeblade
06-11-2018, 22:49
Drogi użytkowniku, fakt pojęcie spora lub mała inwestycja jest pojęciem względnym. Może dla Ciebie nie jest ona spora, ale dla mnie tak. Banknotów se nie wydrukuje, potrzebuje nie tylko czasu na ich zdobycie, ale też jakiś podstaw "produkcyjnych" / "must have" by je zdobyć. Od czegoś trzeba zacząć prawda? Dlatego szukam kompromisu i wiem, że nie będzie to idealny, ani dobry kompromis. Dodatkowo muszę się zakredytować i kupić auto, gdyż obecne moje auto nadaje się tylko i wyłącznie na złom. A z czymś do klienta muszę dojechać i mieć czymś tych klientów wozić/zabierać na sesje w plenerze. A nie mogę utracić obecnej płynności finansowej. Przepraszam to nie portal o finansach.



Jak już niejednokrotnie wyżej napisałem, zdaję sobie z tego sprawę.

Dlatego nie pcha się na siłe w fotografię "zarobkową" nie mając pewności że wypali. Zlecenia to nie podpisanie umowy na etat u nowego pracodawcy, który przyniesie prace do samego stolika, a pod koniec miesiąca wpadnie pensyjka. Tak samo jak kupienie sprzętu nawet za 100k to żadna gwanacja że nagle biznes zacznie się kręcić. Ale nie mnie to oceniać, bo rozumiem że już masz zlecenia, stąd taka inicjatywa. Fakt jest taki że nie ma co się pchać na siłe, najprościej pracować sobie w jakiejś pewnej branży, a w międzyczasie czasie odkładać sobie chociaż na podstawy sprzęt, a podstawowym sprzętem są właśnie dwa aparaty. Bez tego ani rusz. A to że Twoje auto nadaje się na złom, i dlatego masz braki w sprzęcie to średnio obchodzi klientów, masz dojechać na ślub i masz mieć czym pracować. Bo jeśli nie Ty, to setki innych którzy już mają sprzęt, a teraz takich na pęczki, szczególnie gdy chodzi o fotografię ślubną. No i bez urazy kolego, ze tak bezpośrednio, ale tak jest... ;) Kiedyś było miejsce na kompromisy i braki, ale teraz trzeba mocno przepychać się łokciami przez tłumy, bo na 1m2 jest z 10 "fotografów" ślubnych, z mega sprzętem i to
nawet z dobrymi umiejętnościami.

ps. Na sesje nie wozisz klientów ;)

irek6311
06-11-2018, 22:52
Moim zdaniem 2 FX to jedyny słuszny kierunek, zapas DX średnio widzę, D700 czy D610 jako zapas, D750 + S35/1.4 + N85/1.8 i jak starczy $ to N70-200/2.8, moim zdaniem na początek wystarczy, resztę obiektywów dokupisz z czasem.

kurczeblade
06-11-2018, 23:15
Wychodzenie z założenia , że jakoś to będzie kończy się w 99% źle
Jak nie lepiej, pomyśl tak, ilość osób posiadających sprzęt, którzy myślą o tym żeby zarabiać, zdecydowana większość tych osob będzie chciała wybrać sobie fotografię ślubną, jakaś mniejsza część reportetke,sport, zwierzęta, stocki. Ale najwiecej osób, to fotografia ślubna. I zaprwszam na grupy fejsbukowe o foto ślubnym i zaobserwowanie sobie ogłoszeń typu : "moi znajomi szukają fotografa na ślub" i termin który większość ogarnietych fotografów ma zajęty lipiec-sierpien i co widzimy ? Widzimy 200 a nawet czesto 400 komentarzy roznych osób pod jednym terminem typu "mam wolny termin, zapraszam" ;)

bak
06-11-2018, 23:17
Zaczynając biznes fotograficzny (każdy inny podobnie) powinno się zrobić biznes plan.

Nie o tym było moje pytanie. Chciałem merytorycznie się doradzić odnośnie sprzętu od osób, które już taki mają i mogą podzielić się opinią.
O resztę nie musisz się martwić, wiem co mam robić.


Dlatego nie pcha się na siłe w fotografię "zarobkową" nie mając pewności że wypali. Zlecenia to nie podpisanie umowy na etat u nowego pracodawcy, który przyniesie prace do samego stolika, a pod koniec miesiąca wpadnie pensyjka. Tak samo jak kupienie sprzętu nawet za 100k to żadna gwanacja że nagle biznes zacznie się kręcić. Ale nie mnie to oceniać, bo rozumiem że już masz zlecenia, stąd taka inicjatywa. Fakt jest taki że nie ma co się pchać na siłe, najprościej pracować sobie w jakiejś pewnej branży, a w międzyczasie czasie odkładać sobie chociaż na podstawy sprzęt, a podstawowym sprzętem są właśnie dwa aparaty.

Szanuję wypowiedź, ale ja to wiem :) Nie musicie mi tego mówić :)

- - - - kolejny post - - - - - -


Moim zdaniem 2 FX to jedyny słuszny kierunek, zapas DX średnio widzę, D700 czy D610 jako zapas, D750 + S35/1.4 + N85/1.8 i jak starczy $ to N70-200/2.8, moim zdaniem na początek wystarczy, resztę obiektywów dokupisz z czasem.

I to jest odpowiedź! Dziękuję.

Takich odpowiedzi się spodziewałem, niż dywagacji na temat co ja powinienem robić lub nie robić.

Jacek_Z
06-11-2018, 23:27
Hm może to wynikać, że obecnie posiadam 35mm 1.8 DX, czyli takie szkiełko jak 50mm. I jestem z niego bardzo zadowolony, wielkość kadru jest dla mnie ok i jakby się do niej przyzwyczaiłem. Stąd go uporczywie wymieniam.
I ono ci wystarczało do slubów? Jak ty takim kątem robiłeś obrączki?
Jak je masz to zostaw.
Kurczeblade robi dłużej sluby a kompletu Artów jakoś nie chce ;)
Normalnie deja-vu. Jak my polecamy kurczeblade droższy sprzet, to kombinuje z tańszym. A teraz sam poleca zestaw sprzętu ponad mozliwości finsnsowe bak, a ten z kolei nie słucha co mu piszemy.
To się nigdy nie skończy.

bak
06-11-2018, 23:34
Jak najbardziej słucham, dużo rzeczy już się dowiedziałem ;)

irek6311
06-11-2018, 23:42
Dlatego nie pcha się na siłe w fotografię "zarobkową" nie mając pewności że wypali. Zlecenia to nie podpisanie umowy na etat u nowego pracodawcy, który przyniesie prace do samego stolika, a pod koniec miesiąca wpadnie pensyjka. Tak samo jak kupienie sprzętu nawet za 100k to żadna gwanacja że nagle biznes zacznie się kręcić. Ale nie mnie to oceniać, bo rozumiem że już masz zlecenia, stąd taka inicjatywa. Fakt jest taki że nie ma co się pchać na siłe, najprościej pracować sobie w jakiejś pewnej branży, a w międzyczasie czasie odkładać sobie chociaż na podstawy sprzęt, a podstawowym sprzętem są właśnie dwa aparaty. Bez tego ani rusz. A to że Twoje auto nadaje się na złom, i dlatego masz braki w sprzęcie to średnio obchodzi klientów, masz dojechać na ślub i masz mieć czym pracować. Bo jeśli nie Ty, to setki innych którzy już mają sprzęt, a teraz takich na pęczki, szczególnie gdy chodzi o fotografię ślubną. No i bez urazy kolego, ze tak bezpośrednio, ale tak jest... ;) Kiedyś było miejsce na kompromisy i braki, ale teraz trzeba mocno przepychać się łokciami przez tłumy, bo na 1m2 jest z 10 "fotografów" ślubnych, z mega sprzętem i to
nawet z dobrymi umiejętnościami.
Ty to na poważnie piszesz?
Moim zdaniem mocno przeginasz, ale zawsze byłeś kontrowersyjnym fotografem więc nie będę wnikać w twoje intencje. Moim zdaniem liczy się fotograf a nie sprzęt, spokojne z 2x D700 da się wystartować nawet dziś, nie potrzeba D750/D850/D5, podobnie z obiektywami N35mm + N24-70 i fajnie jak jeszcze na N70-200 starczy, lampa i kilka dupereli i można wesela/chrzciny fotografować czy inne okolicznościowe fotografie, rynek nasycony ale miejsce nadal jest dla fotografów, ci co na czarno fotografują to nie konkurencja i da się ich zostawić w tyle, bo nawet jak sprzęt mają oferują mało, ba 1k zdjęć gdzie 3/4 to gnioty, trochę reklamy na początek a potem interes sam się rozkręci jak fotograf dobry.

kurczeblade
06-11-2018, 23:42
Jacek weź głęboki wdech, bo coś ostatnio rozdrażniony jesteś ;)

Komplet artów już jest. Więcej mi nie jest potrzebne. Sigmy 85 nie chce bo ciężko kloc - sam wiesz. Co do drogiego/taniego sprzętu ma być Z6 albo d850 i jakoś jak na nasze PL realia, nie widzę w jednym i drugim nic takiego ;)


irek6311 czy ja gdzieś napisałem że się nie da, weź się zastanów i przeczytaj jeszcze raz, napisałem że dwa body FX to minimum i sam to potwierdziłeś. ;)


bak sprzedaj tego d5000 i dozbieraj do jakiegoś używanego d700 a nawet d600 na drugie body, na pierwsze kup d750. Na drugie nawet lepiej d600 niz d700 bo z d750 i d600 będziesz miał podobne pliki do ogarnięcia w postprodukcji. Do tego 35 1.8 ED i 85 1.8G. później coś szerszego dokupujesz, 20mm albo 24mm - ale obowiązkowo, bo często trafia się na ciasne pomieszczenia podczas przygotowań, i 35mm jest za wąsko. A jak Ci się nie chce bawić że stałkami to d750+ Tamron, ew. Nikkor 24-70 2.8 tym zestawem możesz załatwić całe repo. .

irek6311
06-11-2018, 23:54
Ale trochę zamieszałeś kurczeblade musisz przyznać, może przejaskrawiłem, ale po co zrażać nowego fotografa ;) Weselna fotografia to niełatwy chleb, sam się przekona, sam sprzęt to nie wszystko, sam się tym parałem 2 lata ale szkoda nerwów na marudne pary, teraz inną branżę mam i spokojne nerwy, kasa większa i stałe zlecenia.

bak
06-11-2018, 23:58
I tak zrobię. Sprzedam to co mam i kupię jakąś używkę D600 lub D610. Oraz D750 i obiektywy, które polecacie i starter pack będzie ;)

- - - - kolejny post - - - - - -

Oczywiście, sam nie wykluczam w przyszłości zmiany typu fotografii.

kurczeblade
06-11-2018, 23:59
I teraz coraz modniejsze są wesela w remizach, drewnianych chatkach, rustykalne, na powietrzu pod namiotami, w szopach, gdzie nie ma dobrych sufitów do odbijania światła, to powolutku zbieraj na jakiś zestaw lamp, statywów i wyzwalaczy, bo to w takich salach ratuje to tyłek. W tamtym roku jeszcze nie jeździłem ze stetywami i lampami w bagażniku, w tym roku na każde wesele, zaciągam te toboły, bo co 3-4 sala to jakieś kosmosy rustykalne. :/

bak
07-11-2018, 00:05
Domyślam się. O lampach nie zapominam, bo wiem że na pewno się przydadzą w nie jednej sytuacji czy ujęciu.

irek6311
07-11-2018, 00:21
Na przygotowania to N17-35 2.8 też można polecić, co do reszty to można co nieco obiektywów używanych kupić, N85 czy 70-200, a zamiast Nikkor 24-70 Tamron 24-70, opcji jest dużo, więc starczy na wszystko, są też wypożyczalnie sprzętu czy leasing.