Zobacz pełną wersję : [ Krajobraz ] Artefakt we mgle
https://wpkx.pl/_DSC5812C%20Artefakt%20we%20mgle.jpg
źródło (https://wpkx.pl/_DSC5812C%20Artefakt%20we%20mgle.jpg)
A ja zadam pytanie co nazywasz artefaktem?
Słup energetyczny linii napowietrznej
Czy jak podejrzewam odpowietrznik gazociągu?
To nie jest odpowietrznik gazociągu.
Rafał_Sz
26-10-2018, 10:18
Wątek przeczyściłem i otworzyłem, radosną twórczość przeniosłem do humoru, tam może być kontynuowana. Tu ją stanowczo odradzam. Proszę o merytoryczne wpisy zgodnie z zasadami komentowania zdjęć w forumowej galerii.
Dziękuje.
Rafał, jako autorowi wypada mi, żebym się merytorycznie odniósł do powyższego, z nadzieją, że nie potraktujesz tego jako niezgodne z zasadami.
Po pierwsze, nie takie ustalenia poczyniliśmy wczoraj z Jackiem, ponieważ miał być jego komentarz podsumowujący, a temat miał pozostać tutaj w całości, ale zamknięty. Wynika jednak, że ustaliliście co innego, czy lepiej, czy gorzej - nie wiem, ale tego nie kwestionuję.
Po drugie, poczuwam się do obowiązku napisania wprost, że ten wątek to żartobliwa prowokacja (albo happening czy performance) w odpowiedzi na wątek "????" (http://forum.nikoniarze.pl/threads/292388), przeniesiony stąd do Spraw Forum.
Po trzecie, dziękuję wszystkim, którzy się dobrze bawili i przepraszam wszystkich, którzy poczuli się urażeni.
Rafał_Sz
26-10-2018, 11:07
Wojtek, nic nie ustaliliśmy. Wszystko co tu się dzisiaj wydarzyło jest moją robotą. Jeśli ten wątek jest prowokacją, to nie sadzisz, że wypadało najpierw zapytać się moderacji lub choćby ją poinformować o zamiarze stworzenia takiego wątku? Poczucie humoru jest równie względne co sztuka i rózne tego mogą być konsekwencje, również jak się okazało - niemiłe. To trochę jak odpalenie sztucznych ogni w mieszkaniu. Niby śmiesznie, ale inni mieszkańcy już się cieszyć nie muszą takim "happeningiem" . W galerii nie ma i nie będzie miejsca na takie zabawy, nie do tego to miejsce zostało stworzone.
Mam nadzieję, że wiesz co mam na myśli.
- - - - kolejny post - - - - - -
Dodam jeszcze to co Ci wczoraj powiedziałem przez telefon. Na forum jestem modem i moim zadaniem tu jest trzymanie porządku w najbardziej obiektywny sposób jaki potrafię. Prywatnie możemy wypić flaszkę i robić różne rzeczy, ale tu powierzono mi konkretną robotę do zrobienia.
Wojtek, wczoraj miałem dużo pracy, a rozmawialiśmy tak długo, że nie zrobiłem połowy tego co miałem. Np. testy miękkiego bana, dodanie linków gdzie ktoś prosił, zmiana belki - te dwie rzeczy zrobłem . M.in nie dodałem wpisu do tego wątku. Dzis właśnie skończyłem lekcje, wchodzę na forum i widzę że Rafał zadziałał, inaczej niż było w moim planie. Nie wiem czy się bawić w odkręcanie, bo przyznam, że wątek i tak miał pozostać zamknięty, a gdyby był usunięty to by też nie było źle, bo jak wiesz nie chciałem naśladownictwa happeningów.
Moja prośba jest taka, byśmy się nie obrażali. Po prostu czasami intencje są odczytywane inaczej niż w zamysle autora. Jesteśmy dorośli, a to jest "tylko" internet i trzeba brać to pod uwagę.
Uważam, że to bardzo potrzebne zdjęcie kolego wpkx. Normalnie autor serwuje nam swoje najbliższe otoczenie lub wątki marynistyczne. Tym razem oddał do naszej dyspozycji treść geodezyjno-edukacyjną. Mnie np zawsze interesowało jakiej wysokości są słupy energetyczne. Zakładam, że autor ma podobnie i znalazł w powyższym krajobrazie matematyczne rozwiązanie tego problemu. Aż chce mi się wyjść z domu i za pomocą taśmy mierniczej pomierzyć wysokość niższego słupka oraz dwa odcinki poziome tj: odległość między słupami oraz odległość między niższym słupkiem a ostrzem kąta między przyprostokątną leżącą na ziemi a przeciwprostokątną. Wtedy za pomocą rachunku proporcjonalnego, wysokość słupa energetycznego stała by się oczywista. Być może wyrażam się w niejasny sposób. Chętnie bym to narysował ale nie chce, aby odebrano to jako spamowanie w wątku.
Mgła dodaje smaczku, ponieważ dzięki niej nie jesteśmy w stanie określić, materiału z jakiego wykonany jest słup. Betonowy ma otwory ułatwiające wspinaczkę. Moglibyśmy spuścić ww taśmę i sprawdzić poprawność naszych obliczeń. Żałuje, że dzieciaki tak podorastały, bo w fazie szkolnej miałbym idealny przykład do odrabiania lekcji.
Mam pewna uwagę techniczną. Dołu jest trochę za mało. Dziwi mnie ten błąd, bo zapewne autor ma siatkę trójpodziału w wizjerze.
Klasyk - z Wojtkiem pogadaliśmy i m.in ustaliliśmy, że nie będą szły w stronę pewnego irracjonalizmu wszystkie jego wątki. Pewne watki - tasiemce, ok, niech grupa się tam tak "bawi", ale tak to na całym forum nie ma być.
I ok. Wolisz, żebym napisał, że to zdjęcie nie ma żadnej wartości? Tak właśnie myślę.
Mój komentarz wcale nie uderza w Wasze ustalenia. Samo zdjęcie pozostało w dziale i nadal jest prowokujące. I bardzo dobrze, że jest i to podpisane przez tego konkretnego autora. Dotyka zjawiska na forum, które zapewne znasz, czyli jak skomentować lipę, żeby nikogo nie obrazić. Są techniki przemilczania i jest tez możliwość ograniczonej szydery, która może podbudować tych, którzy biorąc pod uwagę autora, szukają głębszych treści. Moim zdaniem to zdjęcie nie ma żadnych treści ale rzeczywiście jest przykładem, który da się zastosować w edukacji. Może za mocno pojechałem, bo jak widzę kolega Rafał wyszedł przed szereg.
To dobry wątek na wentyl czyszczący emocje.
Rafał_Sz
26-10-2018, 11:46
To dobry wątek na wentyl czyszczący emocje.
Nie. Od tego mamy "sprawy naszego forum" ew. Cafe. Galeria do tego nie służy.
Może się nie zrozumieliśmy. Czyszczenie emocji w tym wątku rozumiem, jako szczerą rozmowę o tym, że to zdjęcie to lipa i dlaczego. Przy tak ewidentnym przekładzie, ci mniej doświadczeni, cisi userzy (na których moderacja często się powołuje), mają ułatwione zadanie.
Myślę że więcej szkód jak pożytku robisz kolego wpkx swoimi żartami i prowokacjami. Kolejny ciekawy użytkownik opuścił to forum. 2pompony też przestał się udzielać po jeden z dyskusji pod Twoimi pracami. Może i jego komentarze były ostre i dosadne ale były merytoryczne i widać było że przykładał więcej do nich uwagi jak niektórzy do wykonania zdjęcia które oceniał.
Druga sprawa to ten niesmak TWA i znowu w tle te "żarty"
Nie mam nic przeciw żartowaniu lub szukaniu własnego stylu itd. ale dla mnie i myślę że dla kilku innych osób ten portal stracił na wiarygodności i jakości przez to że takie rzeczy dzieją się w działach tematycznych. Gdzie ludzie w większości dają zdjęcia aby się czegoś dowiedzieć, nauczyć lub zostać ocenionymi. Patrząc na komentarze pod Twoimi pracami dostaje się fałszywy obraz i nie uważam tego za dobry żart lub prowokacje która ma nieść ze sobą coś dobrego. Usprawiedliwianie tego jakimiś osobistymi odczuciami szukaniem głębi itd. jest słabym usprawiedliwianiem zwłaszcza że te same osoby u innych potrafią przyczepić się do byle pierdoły.
I nie mam tutaj pretensji do Ciebie bo to nie ty tworzysz te opinie. Ale wygląda to po prostu żałośnie i nie dziwie się że tak stanowczo reagują ci co odchodzą bo to robienie z ludzi idiotów.
Może faktycznie załóż sobie temat tasiemiec albo publikuj w dziale cafe humor, masz swoja grupę fanów i tam się dobrze bawicie nie robiąc syfu przy tym i nie mieszając w głowach ludziom zwłaszcza nowym którzy Was nie znają.
Rafał_Sz
26-10-2018, 12:32
Cieszę się, że sprawy wracają na właściwe tory. Kolega maniak666 zostaje z nami i czekamy na dalszy jego wkład w forum. Podobnie czekamy na prace Wojtka wpkx które dodają nam tu smaczku, tylko może już w nie tak prowokacyjnych okolicznościach. ;)
wpkx zgadzasz się ze mną?
Genialna historia. Mimo, że tylko internetowa to mnie bardzo zainspirowała. Wynikami inspiracji podzielę się w styczniu. Obiecuje akt na temat "skasuj wszystkie moje zdjęcia" Modelka już ustalona i zaaferowana pomysłem. Znam ten stan i wiem, że da z siebie więcej niż można się spodziewać. Daliście komuś masą frajdy. Gratuluje umiejętnego rozwiązania sporu.
Może faktycznie załóż sobie temat tasiemiec albo publikuj w dziale cafe humor, masz swoja grupę fanów i tam się dobrze bawicie nie robiąc syfu przy tym i nie mieszając w głowach ludziom zwłaszcza nowym którzy Was nie znają.
Ależ taki tasiemcowy wątek już był, całe TWA pięknie skanalizowane, ale się naczalstwu nie podobało i paskudy wzięły i rozlazły się po forum.
nordwind
26-10-2018, 14:08
o.... i komisja weryfikacyjna dała się przeprosić i wróciła w pełnym składzie :)
przeniosłem do humoru
Szkoda, że nie dałeś linka.
Jeśli ten wątek jest prowokacją, to nie sadzisz, że wypadało najpierw zapytać się moderacji lub choćby ją poinformować o zamiarze stworzenia takiego wątku?
Prowokacja antycypowana nie jest prowokacją.
ale tu powierzono mi konkretną robotę do zrobienia.
Powiedziałem Ci wczoraj i dziś, że to szanuję.
Moja prośba jest taka, byśmy się nie obrażali.
Ja się nie obraziłem.
Myślę że więcej szkód jak pożytku robisz kolego wpkx swoimi żartami i prowokacjami.
Niech komentarzem będzie brak komentarza.
@wpkx (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=29623) zgadzasz się ze mną?
Oczywiście.
Wynikami inspiracji podzielę się w styczniu. Obiecuje akt na temat "skasuj wszystkie moje zdjęcia" Modelka już ustalona i zaaferowana pomysłem.
Jarku, będzie performance? Trzymam za słowo.
Rafał_Sz
26-10-2018, 14:37
Szkoda, że nie dałeś linka.
http://forum.nikoniarze.pl/threads/1703-Humor/page1864?p=3999968#post3999968
krzysztofz24
26-10-2018, 16:21
(............)
Po drugie, poczuwam się do obowiązku napisania wprost, że ten wątek to żartobliwa prowokacja (albo happening czy performance) w odpowiedzi na wątek "????" (http://forum.nikoniarze.pl/threads/292388), przeniesiony stąd do Spraw Forum.
(..........).
Mam nadzieje tylko, ze nie robisz tego za czesto, znaczy nie bawisz sie w prowokacje zartobliwe czy nie.
Bo widzisz...zawsze wchodzac w twoje watki spodziewam sie takiego innego spojrzenia na fotografie, takiego twojego.
I mozesz to odczytac jak komplement.
Czasami te zdjecia odbieram ,czasami do mnie nie trafiaja, ale ogolnie z zaciekawieniem zagladam do twoich watkow.
I wolalbym myslec ze ty tak po prostu robisz te zdjecia ze swoim spojrzeniem na rzeczywistosc przez wizjer aparatu a nie wstawiasz zdjecie jako prowokacje...
Takze chce wierzyc, ze to takie jednostkowe zdarzenie.
Mnie np zawsze interesowało jakiej wysokości są słupy energetyczne. Zakładam, że autor ma podobnie i znalazł w powyższym krajobrazie matematyczne rozwiązanie tego problemu. Aż chce mi się wyjść z domu i za pomocą taśmy mierniczej pomierzyć wysokość niższego słupka oraz dwa odcinki poziome tj: odległość między słupami oraz odległość między niższym słupkiem a ostrzem kąta między przyprostokątną leżącą na ziemi a przeciwprostokątną. Wtedy za pomocą rachunku proporcjonalnego, wysokość słupa energetycznego stała by się oczywista.
klasyk proszę, nie odbierz tego personalnie, ale skoro ktoś może czuć się urażony dyskusją i przerabianiem zdjęć w tematach krajobrazowych, to równie dobrze ktoś inny może czuć się urażony dyskusją o wysokości słupów a nie o fotografii. Piszesz w następnym poście
Wolisz, żebym napisał, że to zdjęcie nie ma żadnej wartości? Tak właśnie myślę.
Więc w sumie może tak właśnie powinien wyglądać każdy komentarz na forum w działach zdjęciowych:
- podoba mi się, bo ...
albo
- nie podoba mi się, bo ...
I żadnej innej dyskusji nie dopuszczać? O kobietach i ich uczuciach w dziale aktowym nie dyskutować? W dziale sprzętowym dyskutować tylko o sprzęcie i parametrach. W temacie z górskimi widokami nie dyskutować o wyjściu trasą na Mnicha czy na Orlą i z jakim plecakiem czy w jakim ubraniu?
Czy to przypadkiem nie zabije forum, nie zniechęci jeszcze bardziej, jak będziemy tacy "sztywni"? Czy zdjęcie nie ma wywoływać emocji, nie prowokować do dyskusji?
I naprawdę nie chcę tu się odnosić do nikogo konkretnego, ani tym bardziej obrażać, czy wytykać czegokolwiek kumukolwiek.
Ale zastanówmy się czy dyskusja na forum ma być tylko jałową wymianą ochów i achów (lub krytyką bo się nie podoba komuś zdjęcie np. kota, kobiety, schodów?)
Czasami te zdjecia odbieram ,czasami do mnie nie trafiaja, ale ogolnie z zaciekawieniem zagladam do twoich watkow.
Też nie każde zdjęcie do mnie przemawia ale czy to oznacza, że muszę to wyrazić? Mogę przemilczeć.
... Dotyka zjawiska na forum, które zapewne znasz, czyli jak skomentować lipę, żeby nikogo nie obrazić. Są techniki przemilczania i jest tez możliwość ograniczonej szydery, która może podbudować tych, którzy biorąc pod uwagę autora, szukają głębszych treści. .Myslę, że lepiej komentować w sposób mniej zawoalowany. Z paru powodów. Część ludzi może nie wyłąpać niuansów. Części nie spodoba się forum, bo się na nim szydzi. No i szydzenie z wpkx to nie jest dobry pomysł, bo on jest mistrzem we wbijaniu igiełek, więc ewentualne szyderstwo powoduje w konsekwencji lawinę wzajemnych takich wpisów. I to się właśnie osobom postronnym bardzo nie podoba. Postronnym. Czytającym, nie biorącym udziału w dyskusji. Niektórzy czytają i oglądają. Nie piszą. Chciałbym by forum (niektóre watki) nie zniechęcały ludzi do przebywania na nikoniarzach. Myslę także o nich. Może kiedyś coś napiszą? Albo jeśli to miejsce będzie przyjazne ośmielą się wrzucić swoje zdjęcia?
Omawiajmy zdjęcia takimi jakimi są. Wskazując jego plusy i minusy. Po prostu. czasami w słabym zdjęciu znajdzie się jakis plus. Autor doceni, gdy oprócz wytknięcia wielu błędów znajdziemy cos pozytywnego, choćby drobiazg. I będzie wiedział, że nie jesteśmy złośliwi.
1. Muszę powiedzieć, że bardzo mi pasują zdjęcia wpkx. Jedne bardziej inne mniej ale generalnie dla mnie bardzo OK. Widzę, że jako nieliczny próbuje znaleźć temat w okolicy, codzienny. Potrafi zainspirować go pozostałość po pomniku i szuka głębiej, poza klasyczną rutyną fotograficzną. Ja wiem, że autorów co wstają w nocy, jadą x km, po ciemku zasuwają na punkt po to aby kolekcjonersko dołożyć do swoich łupów kolejny, dla mnie rozpaczliwie wtórny, obrazek jest to profanum. Jak to oni się tyle napracowali a tu schodki z sąsiedniego trawnika? Ale jest to jednak własna droga a nie kopiowanie kopistów. Nie widzicie, że ten krajobraz to jest jakiś rozpaczliwy kanał? Jedna maniera, jedna metoda. Piękne obrazki ale czy tam rzeczywiście jest emocja, czy może schemat?
2. Przejdźmy do tej mgły. Przypomina mi się coś co głęboko we mnie siedzi. Jadę z rana na rowerze, jest mokro, zimno. Na okularach drobne kropelki rastrują obraz, czuję wilgoć na rękawiczkach, spodniach. I cisza, przejmująca cisza. Mam wrażenie, że jestem sam na świecie. Zmysły wyostrzają się do granic - raz, że jest ślisko i uważać trzeba, dwa wszystko jest inne. Trudno dostrzec kontynuację drogi więc staram się przebić ścianę. I co jakiś czas wyłaniają się jakieś banały (typu ten słupek), które nadspodziewanie przykuwają uwagę. I gotów jestem nawet się zatrzymać aby ten banał uwiecznić. Bo urósł w tych okolicznościach do zdarzenia. Mam setki zdjęć z porannych mgieł i nawet przestałem je robić. Ale pytanie czy zdjęcie ma być kolejnym przekolorowanym obrazkiem (ach jakie to ładne) czy może szczerym (acz czasem nie do końca zrozumiałym) gestem zachwytu. Do tego to pole i miedza... Znacie zapachy pól? Szczególnie w takiej mgle. To są momenty gdy niezwykle sensorycznie odbierasz świat. I jak jesteś wrażliwy to chciałbyś to zatrzymać, nawet za pomocą tak niedoskonałego narzędzia jak aparat. I za tym obrazkiem stoi ta rozpaczliwa próba. A nie zrozumie tego ten co takich uniesień nie przeżywa.
3. Krajobraz to dziedzina z którą mam potężny problem. Osobisty. Nie akceptuję zbierackiej postawy. Jest to o tyle dziwne, że nie mam stresu gdy włażę na jakiś szczyt i zjeżdżam z niego jako 15-ty, w ciągu dnia. Dlatego tłumaczę sobie, nie powinienem krytykować tych wszystkich co jako 15-ci robią kolejną doskonale jednakową fotę. Ale widocznie wobec fotografii mam inną postawę (co chyba jednak widać w moim podejściu studyjnym). W krajobrazie też chciałbym oddać moją emocję, moją obecność. Moją indywidualność. Ale też znaleźć temat w swoim sąsiedztwie. To jest w sumie dość żałosne, te polowania w tych zidentyfikowanych miejscówkach. Tylko tam jest temat? Panowie może zamiast tych zaplanowanych łowów lepiej wyostrzyć zmysły?
Dlatego tak leżą mi rzeczone foty.
pozdro
Wiesiek
Generalnie zgadzam się z Tobą Wujot, ale wiem, że z łażenia po zmroku ze statywem też można uzyskać zdjęcia z "emocjami". Niewątpliwie będą ładniejsze. Ale... tak na prawdę fotografię trzeba zacząć od własnego podwórka - dosłownie lub w przenośni.
krzysztofz24
26-10-2018, 19:03
1. Muszę powiedzieć, że bardzo mi pasują zdjęcia wpkx. Jedne bardziej inne mniej ale generalnie dla mnie bardzo OK. Widzę, że jako nieliczny próbuje znaleźć temat w okolicy, codzienny. Potrafi zainspirować go pozostałość po pomniku i szuka głębiej, poza klasyczną rutyną fotograficzną. Ja wiem, że autorów co wstają w nocy, jadą x km, po ciemku zasuwają na punkt po to aby kolekcjonersko dołożyć do swoich łupów kolejny, dla mnie rozpaczliwie wtórny, obrazek jest to profanum. Jak to oni się tyle napracowali a tu schodki z sąsiedniego trawnika? Ale jest to jednak własna droga a nie kopiowanie kopistów. Nie widzicie, że ten krajobraz to jest jakiś rozpaczliwy kanał? Jedna maniera, jedna metoda. Piękne obrazki ale czy tam rzeczywiście jest emocja, czy może schemat?(............).
Nie, Nie uwazam ze dzeidzina fotografi jaka jest krajobraz to rozpaczliwy kanal. Ile ludzi, tyle sposobow na pokazanie danej sceny. Ale pojdzmy tym sposobem myslenia co prezentujesz. Zastrzege tylko, ze ja tak nie uwazam, rozwijam tylko tworczo na zasadzie analogi i przeniesienia na inna dziedzine fotografi pewnego sposobu myslenia, ktory zdajesz sie prezentowac.
-Po co w dziale akt pokazywac zdjecia cyckow skoro w sieci sa ich miliony. Gdzie tu miejsce na tworczosc i wyrazenie siebie. Wszystko juz bylo!
Czy sadzisz, ze jestes w stanie zrobic artystyczne zdjecie cycka, ktore wczesniej nie powstalo?;-)
3. Krajobraz to dziedzina z którą mam potężny problem. Osobisty. Nie akceptuję zbierackiej postawy. Jest to o tyle dziwne, że nie mam stresu gdy włażę na jakiś szczyt i zjeżdżam z niego jako 15-ty, w ciągu dnia. Dlatego tłumaczę sobie, nie powinienem krytykować tych wszystkich co jako 15-ci robią kolejną doskonale jednakowa fotę.(.............)
pozdro
Wiesiek
To za kazdym razem jest cos innego, inne niebo, inne swiatlo, inny wiatr, faktura skal po ktorych slizga sie woda podswietlona porannym sloncem czy moze swiatlo przechodzi przez mgle...
Krajobraz to lapanie swiatla. I to swiatlo czy kadr moze decydowac o emocjach zawartych na zdjeciu. Czy beda to posepne gory, melancholijne mgly w dolinie podswietlone sloncem, przykladow mozna by podac multum.
Ale zastanawiam sie po co sie produkuje jak ty i tak tego nie zrozumiesz. Czy moze inaczej, nie chcesz zrozumiec albo po prostu nie widzisz tych rzeczy o ktorych ja pisze.
P.s
Panowie, a moze by sie tak trzymac swoich dzialow(dziedzin fotografi) ktore preferujemy. Bo zastanawia mnie pewne zjawisko; nie lubie pewnego rodzaju fotografi to pojde do tego dzialu ponarzekac jego uczestnikom na ich dziedzine fotografi. I co oni wogole w tym widza...
Bo to wyglada prawie tak jakby pojsc z kotem na wystawe psow i udowadniac wszystkim naokolo, ze psy sa glupie bo tylko szczekaja a koty to takie milusinskie i ladnie mrucza a nie warcza;-)
Dwa podejścia do fotografii i jeden dział... i stąd widać problem.
Fotografia "krajobrazowa" jest wg mnie wyjątkowo trudna, bo trzeba umieć oprócz "o jak ładnie" przekazać coś, co się chciało powiedzieć - tu nie chodzi nawet o światło, a o to co to światło opowiada.
Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu,
Wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi;
Śród fali łąk szumiących, śród kwiatów powodzi,
Omijam koralowe ostrowy burzanu.
...
To przecież taka poetycka fotka krajobrazu, ładna, kolorowa... Ale przecież ten wiersz nie jest o krajobrazie, a raczej odzwierciedla wewnętrzne odczucia autora.
Fotografia tak samo - może być to kolorowe odzwierciedlenie tego co można zobaczyć, ale powinna coś opowiadać.
Co więcej, też możemy w medium użyć metafor, symboli, porównań...
.
1.
Czy sadzisz, ze jestes w stanie zrobic artystyczne zdjecie cycka, ktore wczesniej nie powstalo?;-)
2.
To za kazdym razem jest cos innego, inne niebo, inne swiatlo, inny wiatr, faktura skal po ktorych slizga sie woda podswietlona porannym sloncem czy moze swiatlo przechodzi przez mgle...
Krajobraz to lapanie swiatla. I to swiatlo czy kadr moze decydowac o emocjach zawartych na zdjeciu. Czy beda to posepne gory, melancholijne mgly w dolinie podswietlone sloncem, przykladow mozna by podac multum.
Ale zastanawiam sie po co sie produkuje jak ty i tak tego nie zrozumiesz. Czy moze inaczej, nie chcesz zrozumiec albo po prostu nie widzisz tych rzeczy o ktorych ja pisze.
3.
P.s
Panowie, a moze by sie tak trzymac swoich dzialow(dziedzin fotografi) ktore preferujemy. Bo zastanawia mnie pewne zjawisko; nie lubie pewnego rodzaju fotografi to pojde do tego dzialu ponarzekac jego uczestnikom na ich dziedzine fotografi. I co oni wogole w tym widza...
1. Co do cycka (skoro mnie wezwałeś)
http://forum.nikoniarze.pl/threads/274205-Stolikowy-advertorial-i-edytorial?p=3782241&viewfull=1#post3782241
http://forum.nikoniarze.pl/threads/274205-Stolikowy-advertorial-i-edytorial?p=3776580&viewfull=1#post3776580
2. Ja swoje, Ty swoje. Tak rozumiem, że to różne zdjęcia tylko... z pewnej odległości takie same. Skupiające się na wizualizmie.
3. To wezwanie to jest do mnie???
Co to znaczy mój dział? Przypisałeś mnie do studia to mam tam siedzieć? A jak zamieszczę tutaj parę fot to już mi pozwolisz???
Od zawsze robię szeroko pojęty pejzaż - sprzedałem kilkadziesiąt tysięcy albumów pod swoim nazwiskiem. Dlatego mam dylematy. Napisz coś co mnie przekona, że to coś więcej jak zbieractwo!
Pozdro
Wiesiek
krzysztofz24
26-10-2018, 19:24
PM.M tylko ze niekoniecznie musi byc w stylu "o jak ładnie" moze byc w stylu "co za majestat", "mrok i potęga" itp.
Swiatlo razem ze scena zamknieta w kadrze tworzy pewna opowiesc, choc moze lepiej byloby napisac odczucia u obserwujacego to.
I jako fotograf staramy sie to zlapac i zamknac na zdjeciu. Uchwycic to. Mozna dac cos od siebie albo tylko uwiecznic to co chcemy, albo troche tak a troche tak.
Tylko ze trzeba wziasc poprawke, ze kazdy inaczej bedzie odbieral i mial odmienna wizje jak to uwiecznic.
Ciche, mistyczne Tatry, owe wieczne głusze
zimowych, śnieżnych pustyń, owe zapadliska
niedostępne wśród złomów, gdzie jeden się wciska
mrok i gdzie wicher końcem swych skrzydeł uderza
Kazimierz Przerwa-Tetmajer
Widzisz ta scene?
Czy ona jest ladna i kolorowa?;-)
PM.M tylko ze niekoniecznie musi byc w stylu "o jak ładnie" moze byc w stylu "co za majestat", "mrok i potęga" itp.
Swiatlo razem ze scena zamknieta w kadrze tworzy pewna opowiesc, choc moze lepiej byloby napisac odczucia u obserwujacego to.
I jako fotograf staramy sie to zlapac i zamknac na zdjeciu. Uchwycic to. Mozna dac cos od siebie albo tylko uwiecznic to co chcemy, albo troche tak a troche tak.
Tylko ze trzeba wziasc poprawke, ze kazdy inaczej bedzie odbieral i mial odmienna wizje jak to uwiecznic.
Ciche, mistyczne Tatry, owe wieczne głusze
zimowych, śnieżnych pustyń, owe zapadliska
niedostępne wśród złomów, gdzie jeden się wciska
mrok i gdzie wicher końcem swych skrzydeł uderza
Kazimierz Przerwa-Tetmajer
Widzisz ta scene?
Czy ona jest ladna i kolorowa?;-)
To jest bardzo symptomatyczne, ze obydwaj odpowiadacie wierszami a nie fotografiami. Przypadek to?
Pozdro
Wiesiek
krzysztofz24
26-10-2018, 19:43
1. Co do cycka (skoro mnie wezwałeś)
http://forum.nikoniarze.pl/threads/274205-Stolikowy-advertorial-i-edytorial?p=3782241&viewfull=1#post3782241
http://forum.nikoniarze.pl/threads/274205-Stolikowy-advertorial-i-edytorial?p=3776580&viewfull=1#post3776580
2. Ja swoje, Ty swoje. Tak rozumiem, że to różne zdjęcia tylko... z pewnej odległości takie same. Skupiające się na wizualizmie.
Bardzo dobre zdjecia...tylko widzialem tysiace podobnych w sieci. Czy masz przez to zaprzestac robienia takich zdjec? Zbierania takich póz;-).
Wydaje mi sie ze nie, czego ci zycze. Ale to twoja decyzja.
I masz racje, ze ja swoje ty swoje.
3. To wezwanie to jest do mnie???
Co to znaczy mój dział? Przypisałeś mnie do studia to mam tam siedzieć? A jak zamieszczę tutaj parę fot to już mi pozwolisz???
Od zawsze robię szeroko pojęty pejzaż - sprzedałem kilkadziesiąt tysięcy albumów pod swoim nazwiskiem. Dlatego mam dylematy. Napisz coś co mnie przekona, że to coś więcej jak zbieractwo!
Pozdro
Wiesiek
To wezwanie bylo w PS z dopiskiem "Panowie" wiec nie bylo konretnie do ciebie. Ty sam sie przypisujesz do studia raczej i odnosze wrazenie ze to wlasnie ty nie pozwalasz innym na cos.
Na fotografie krajobrazowa, odczuwanie jej i robienie...
Kazda dziedzina fotografi rzadzi sie swoimi prawami. W niektorych gosci sztuka a w innych nie. (trzeba by tu tylko zdefiniowac pojecie sztuki co mz jest niemozliwe) Ale te inne moga miec za to silniejszy ladunek roznych odczuc dla odbiorcy np.
I takie pytanie do przemyslenia, ale raczej nie do odpowiadania.
-Jesli fotografia aktu czyli przyslowiowego cycka (troche przerysowuje), moze byc sztuka.
To co jest "wazniejsze", taka fotografia czy zdjecie burzy z piorunami w gorach?
Wszak ludzie kiedys czcili pioruny i przypisywali im boska moc. Zeus Gromowladny i jeszcze paru wladcow gor czy piorunow by sie znalazlo.
Co niesie mocniejszy i bardziej dotykajacy odbiorce "przekaz". Ktore "dzielo" ma mocniejszy wyraz...
- - - - kolejny post - - - - - -
To jest bardzo symptomatyczne, ze obydwaj odpowiadacie wierszami a nie fotografiami. Przypadek to?
Pozdro
Wiesiek
Ale ja to bez problemu czuje i widze. A od widzenia juz bardzo blisko do fotografi.
P.S
mrok i gdzie wicher końcem swych skrzydeł uderza
Wujot czujesz moc plynaca z tego zdania? A teraz sprobuj wyobrazic sobie zdjecie krajobrazowe to obrazujace.
1. Poproszę pokaż mi te "podobne zdjęcia" z sieci - mam przekonanie, że wśród moich większość jest bardzo autorska. Nawet nowatorska. I zrobiona przed epoką obrazkowego internetu (1996 i 2000 rok). Czyli uważam, że pokazałem Ci to co chciałeś - własną drogę, mimo milionów cycków w sieci. Teraz jest pytanie - czy jest to możliwe w dziedzinie krajobrazu? Chodzą mi po głowie jakieś nie do końca skrystalizowane artystyczne koncepcje w tej materii. To jest główny powód dlaczego tak drążę temat.
2. To prawda, że dość brutalnie dociskam Was kolanem aby wydobyć postawy. Ale chyba z powodu paru moich pytań nie przestaniesz robić zdjęć? A jeśli tak to tym bardziej należało je zadać.
3. Zauważ, że zasadniczo w pierwszym poście odniosłem się do zdjęć wpkx, który jak dla mnie jest poza mainstreamem. Może przeniesiemy dyskusję na prace autora bo w dziedzinie podejścia do krajobrazu pewnie nie powiemy sobie już nic nowego?
Pozdro
Wiesiek
krzysztofz24
26-10-2018, 20:32
1. Zapewniam cie, ze widzialem wiele podobnych zdjec. Ale oczywiste jest, ze ot tak pstryk palcami ci ich nie znajde. Wiec moze darujmy sobie kwestie udowadniania.
A powiedz mi (wiem, to lekka prowokacja) czym rozni sie zdjecie jednego cycka od drugiego?
Czy to ze jeden jest z lewej a jeden z prawej i roznie zaswiecony to az taka roznica. No goly cycek, to goly cycek przeciez. Cycow w sieci miliony;-).
A wlasna droga jest mozliwa w kazdej absolutnie dziedzinie fotografi. I wcale nie musi to byc droga artystyczna (ale moze). Wazne jest to po prostu czuc.
A idac analogia od wierszy (a poezja reczej jest zaliczana do sztuki) to co Tetmajer mial na mysli piszac ten wiersz ktory zacytowalem. Czy on wyrazal siebie, czy wyrazal swoje odczucia pod wplywem obcowania z gorami, czy moze opisywal to co widzi i odczuwa?
Ciekawe jakby mu dac aparat do reki, to jakie zdjecia by robil;-).
2. Nie czuje sie dociskany kolanem, wierz mi. Probowalem ci wyjasnic te podstawy i po co sie robi zdjecia krajobrazowe, jak je mozna robic, jak to sie odczuwa.
Tutaj i jeszcze wiecej w innym watku tez o tym rozmiawialismy.
Tylko, ze to do ciebie wogole nie trafia. I to wcale nie swiadczy o tobie zle czy dobrze.
Pytanie-po co idziesz droga ktora nie chcesz w sumie isc? Nie podoba sie to nia nie idz ale pozwol innym nia isc.
3. Ale na temat zdjecia autora nie ma sensu sie wypowiadac, bo sam autor przyznal ze bylo "zartobliwa prowokacja".
Pisalem o tym. To w sumie co tu oceniac.
P.S Pominales w odpowiedzi te fragmenty mojego posta, co akurat najbardziej bylem ciekaw co napiszesz;-).
Faktem jest, że próbowałem tutaj pójść na łatwiznę. Od dłuższego czasu nie śledziłem tego co w "artystycznym" krajobrazie się dzieje. Pamiętam wcześniej trochę innych podejść typu fotografowie drogi czy inne bardziej kreatywne, japońskie podejście do przestrzeni. Liczyłem na to, że coś się dowiem. Tymczasem dostaję coś co doskonale znam. To właśnie miałem trochę na myśli mówiąc o tym, że krajobraz jest "kanałem" fotograficznym. Fotograf jest trochę w roli petenta. Ułoży się błyskawica albo chmurka albo nie. Przechodząc na chwilę do aktu, który łaskawie wspomniałeś powiem z całą odpowiedzialnością, że taki nasz forumowy mackaron robi własną i autonomiczną twórczość. I nie ma tam znaczenia, że cycek jest oświetlony z lewej czy prawej. Bo jest to tylko pretekst do opowieści. Podobnie choćbyś przeszukał cały internet to raczej nie znajdziesz nic podobnego do tych moich kalendarzy bo za pomocą ciała opowiedziałem tam autonomiczną własną treść. I teraz wyjaśniając po raz ostatni - chciałbym opowiedzieć za pomocą krajobrazu - jakąś historię. Powiedzmy jak zrobił to Arthus-Bertrand. Tam jednak odbyło się to na poziomie edycyjnym a ja mówię o kreacji na poziomie poszczególnych obrazków. Skacząc znów do tych aktów - jeszcze przynajmniej u dwóch innych kolegów na forum widzę wysiłek robienia czegoś własnego a Ty wspominasz o katalogach póz. Bo masz właśnie takie "katalogowe" podejście. Katalog plenerów, katalog aury, światła. Skutek jest taki, że nie odróżnisz jednych autorów od drugich bo wszyscy robią to samo i tak samo.
A w tym naszym forumowym akcie od razu widać kto wrzucił...
Pozdro
Wiesiek
krzysztofz24
26-10-2018, 21:58
Bardzo przepraszam, ale to ty zaczales o robieniu wtornym tego samego. To ja ci to tylko odwrocilem i podalem na przykladzie aktu i cycka i ich milionow w sieci.
Wiec jak smiesz mi przypisywac katalogowe podejscie:-).
"petent ktory czeka jak sie ulozy chmurka czy blyskawica".
Dobrze ze temu Tetmajerowi jak chodzil po tych gorach odpowiednio chmurki sie ukladaly, bo by jeszcze jakies fraszki potworzyl;-).
Bardzo roznimy sie w postrzeganiu pewnych rzeczy i moze tak zostac. Tylko nie umniejszaj czegos czego nie odczuwasz badz nie rozumiesz. To ze ty to tak odbierasz, nie znaczy ze ktos inny tak to odbiera.
A nnie ma jednej slusznej "definicji".
P.s Juz wspominalem, ze nie musi byc koniecznie artystycznie zeby zdjecie nioslo jakas tresc badz ladunek odczuc. Zreszta pojecie "artystycznie" tez niezbyt nadaje sie do zdefinowania. Jak sztuka niemal.
No jasne jest, że się różnimy. I wcale nie chodzi o uzgodnienie czegokolwiek. Rozmawiam dla samej rozmowy. Od dawna próbuję zrozumieć ten "Wasz światek". I po części to mi się udaje bo kolekcjonerstwo to bardzo popularne hobby. Coś trzeba robić. I na pewno zbieranie ładnych obrazków to piękne zajęcie. A wszystkie towarzyszące temu okoliczności, opisane przez Ciebie, są mi doskonale znane bo w terenie spędzam grubo powyżej 100 dni w roku.
Jako fotograf miałem zawsze ambicje aby robić coś własnego, dlatego na fotografię patrzę inaczej. I z tej pozycji pisałem o "gettcie fotograficznym" czy tutaj "kanale fotograficznym". Wydaje mi się, że na forum co ma jednak chyba ciut większe aspiracje, jak technologia, jest to dopuszczalne. A używając dosadniejszego języka szybciej dociera się do sedna. Ale jak ktoś się poczuł dotknięty to przepraszam. Postaram się już w przyszłości nie burzyć tutejszej homeostazy.
No chyba, że w wątkach wpkx :)
Pozdro
Wiesiek
Panowie, już się zastanawiałem, czy nie posypać głowy popiołem i schować do mysiej dziury, tymczasem widzę, że Rafał dobrze zrobił otwierając.
Mam nadzieje tylko, ze nie robisz tego za czesto, znaczy nie bawisz sie w prowokacje zartobliwe czy nie.
Krzysztof, po mojej deklaracji spodziewałem się takich wątpliwości, jednak odpowiedź nie jest jednoznaczna nawet dla mnie. Dlatego wolę, by każdy sobie sam je rozwiał.
Dodam tylko, że wg mnie większość publikacji (a może każda) to prowokacje - przede wszystkim autorów wobec samych siebie.
Ale nie każdy sobie z tego zdaje sprawę, np. ja to sobie uświadomiłem właśnie teraz.
Wiesiek, nieźle mnie zaskoczyłeś.
Dziękuję.
krzysztofz24
26-10-2018, 23:33
Mozna robic zdjecia krajobrazowe dla slitasnch obrazkow, mozna dla samego doswiadczania tego i ladunku emocjonalnego jaki to z soba niesie, mozna tez jak ktos bardzo chce zrobic z teg artyzm.
A w akcie mozna zrobic zdjecie artystyczne lub zdjecie cycka numer milion+1.
I w tym i w tym chodzi zeby poczuc cos co nas poruszy, chociaz troche. To ze ciebie wogole krajobraz nie rusza a co innego to juz wielokrotnie pisales:-).
Dla mnie o ile nie jest to zdjecie przyslowiowej cioci na imieninach w fotografi chodzi o to zeby cos poczuc.
I ja moge cos poczuc zarowno przy krajobrazie czy przy akcie...
Tez rozmawiam dla samej rozmowy, tylko szkoda ze jak ja usilowalem troche glebiej siegnac i dawalem ci fragment wiersza Tetmajera i sugerowalem co by bylo gdyby dac mu aparat jak tam wtedy byl;-) i jakie zdjecie by moglo powstac wtedy...
Mam nadzieje ze chociaz nad tym troche pomyslales.
I sie wpkx wcial widze miedzy wodke a zakaske ze swoim postem;-)
- - - - kolejny post - - - - - -
Panowie, już się zastanawiałem, czy nie posypać głowy popiołem i schować do mysiej dziury, tymczasem widzę, że Rafał dobrze zrobił otwierając.
Krzysztof, po mojej deklaracji spodziewałem się takich wątpliwości, jednak odpowiedź nie jest jednoznaczna nawet dla mnie. Dlatego wolę, by każdy sobie sam je rozwiał.
Dodam tylko, że wg mnie większość publikacji (a może każda) to prowokacje - przede wszystkim autorów wobec samych siebie.
Ale nie każdy sobie z tego zdaje sprawę, np. ja to sobie uświadomiłem właśnie teraz.
Dziękuję.
Odpowiedz jak zwykle zawoalowana i wieloznaczna. Ale widzisz, tak napisze wprost. Wazna jest tutaj wiarygodnosc. Czy autor wystawiajac zdjecie robi to naprawde czy jednak nie.
Bo to wplywa na odbior przez ogladajacych. I kazdy autor powinien sie zastanowic czy chce zeby inni jednak odebrali istote jego przekazu, czy moze tego przekazu wogole nie bylo...
Panowie, już się zastanawiałem, czy nie posypać głowy popiołem i schować do mysiej dziury, tymczasem widzę, że Rafał dobrze zrobił otwierając.
Krzysztof, po mojej deklaracji spodziewałem się takich wątpliwości, jednak odpowiedź nie jest jednoznaczna nawet dla mnie.
Nieźle manipulujesz. Zrobić z niczego coś, a potem coś z niczego :p
Widzę, ze chcecie kolejną deklarację na tacy. Nie będzie. Ale mogło nie być i tamtej.
Tymczasem, poza notdotem, nikt nie zwrócił uwagi na to, czym jest tytułowy bohater. A to nie jest raczej częsty widok na środku pola.
Widzę, ze chcecie kolejną deklarację na tacy. Nie będzie. Ale mogło nie być i tamtej.
Tymczasem, poza notdotem, nikt nie zwrócił uwagi na to, czym jest tytułowy bohater. A to nie jest raczej częsty widok na środku pola.
Sratatata. Proszę nie odwracać kota ogonem :-D
To ze ciebie wogole krajobraz nie rusza a co innego to juz wielokrotnie pisales:-).
..
No właśnie nie zrozumiałeś. Krajobraz bardzo mnie rusza. Do tego stopnia, że jak Ci napisałem 1/3 dostępnego czasu spędzam w plenerze. To naprawdę jest dużo bo przecież trzeba jeszcze pracować. Co prawda tak to ustawiłem, że "przy okazji" robię rzeczy, które sprzedaję. Ale między wzruszeniami w naturze a produkcją przekolorowanych obrazków jest bardzo luźny związek. A brutalnie rzecz biorąc "fotografia to fotografia" - nie pamiętam kto to napisał. Czyli obrazek na ścianie to obrazek na ścianie i niewiele więcej. I teraz zamiast tracić czas na wyciskanie tego obrazka wolę się przemieszczać, odwiedzić 50 nieznanych nikomu miejsc. Cieszyć się doznaniami, ruchem a nie skupiać nad technikaliami. W dodatku przy jeszcze wydatkowanej uwadze, utracie mobilności i targania złomu na który trzeba uważać. I po co to, aby zamiast być - mieć (obrazek)? Szkoda mi tych godzin na planie i podporządkowaniu planów pod logistykę ujęcia. Tego dokładnie nie rozumiem. Jak można wybrać fotografię zamiast radości bycia???
Ale jeśli już musi być ta fotografia to dlaczego taka stereotypowa. Ale o tej bajce już pisałem.
Kiedyś popełniłem wykład o pułapkach czyhających na fotografa krajobrazu. Oprócz różnych uwarunkowań (np wynikających z psychofizjologi widzenia) napisałem o tych czysto psychologicznych. Jakim jest np. osiągnięcie celu, wrażenia sensoryczne, poczucie samotności, zmęczenie, strach, pusty brzuch, mokre nogi, pragnienie. A także zalewające endorfiny czy adrenalina (to w zależności co się robi). I co Ci z tego na obrazku zostanie?
Popatrz na poniższą fotę
16097
Być może nawet odbierasz kawałeczek dramatyzmu jaki tam był. Ale ta fota nijak ma się do tych >> 100 km/h wiatru, które na nas spadły. Robienie zdjęcia było aktem odwagi. Zmierzam do tego, że skoro fota jest ersatzem to logicznie jest nie podporządkowywać jej planów ani nadmiernej uwagi. Warto zrobić (jak najszybciej) bo jest zwornikiem pamięci a nie warto poświęcać jej więcej czasu. Taka jest mniej więcej logika Wujota.
Pozdro
Wiesiek
krzysztofz24
27-10-2018, 00:39
No to dobra, rusza cie krajobraz ale nie rusza cie robienie zdjec rzeczonego. I miedzy uniesieniami w terenie a finalnym zdjeciem moze byc bardzo duzy zwiazek. ( i po traz kolejny napisze, ze nie musza to byc "kolorowe" obrazki).
A i obrazek na scianie to nie jest tylko obrazek na scianie. Jak wogole mozesz pisac cos takiego?
A taki obraz jak "Szał Uniesień" czy "Krzyk" to tylko obrazki?
Ale wrocmy do meritum sporu. Wiesz te 1,5 kilo w plecaku (aparat plus obiektyw) to nie sto kilo ze nie mozna w terenie sie poruszac.
Oprocz radosci z bycia w terenie jeszcze mozna miec jednoczesnie radosc z fotografowania. I to wcale sie nie wyklucza.
Kiedys jak bylem mlodszy i chudszy;-), to na Orla wzialem statyw (tak, taki nienormalny bylem) i 3 body lustrzanki plus 2 obiektywy. Cyfra, slajd i negatyw BW.
I nie uwazam tego za akt odwagi czy czegokolwiek, tak chcialem i juz. A teraz to Panie nie te lata juz:-).
Ale jakbym poszedl w gory bez aparatu to jak bez reki.
A co do zdjecia. To fajne. Ja tam bez problemu je odbieram i zywiol ktory ze soba niesie.
Szczegolnie ta przygieta do ziemi postac po prawej unaocznia skale zjawiska.
Nie chce cie urazic ale widzisz, caly problem w tym, ze ty patrzac na to zdjecie nie odbierasz go tak jak ja. Ja naprawde czuje ten wiatr niemal namacalnie dzieki temu obrazowi.
A dla ciebie to tylko obrazek ktory ma sie nijak do tego co bylo.
Panowie (a szczególnie Tobie, Wujot), polecam Wam ten (https://www.youtube.com/watch?v=T029CTSO0IE) krótki film (od ok. 7:30).
Pozdrawiam.
No to dobra, rusza cie krajobraz ale nie rusza cie robienie zdjec rzeczonego. I miedzy uniesieniami w terenie a finalnym zdjeciem moze byc bardzo duzy zwiazek. ( i po traz kolejny napisze, ze nie musza to byc "kolorowe" obrazki).
A i obrazek na scianie to nie jest tylko obrazek na scianie. Jak wogole mozesz pisac cos takiego?
A taki obraz jak "Szał Uniesień" czy "Krzyk" to tylko obrazki?
Ale wrocmy do meritum sporu. Wiesz te 1,5 kilo w plecaku (aparat plus obiektyw) to nie sto kilo ze nie mozna w terenie sie poruszac.
Oprocz radosci z bycia w terenie jeszcze mozna miec jednoczesnie radosc z fotografowania. I to wcale sie nie wyklucza.
Kiedys jak bylem mlodszy i chudszy;-), to na Orla wzialem statyw (tak, taki nienormalny bylem) i 3 body lustrzanki plus 2 obiektywy. Cyfra, slajd i negatyw BW.
I nie uwazam tego za akt odwagi czy czegokolwiek, tak chcialem i juz. A teraz to Panie nie te lata juz:-).
Ale jakbym poszedl w gory bez aparatu to jak bez reki.
A co do zdjecia. To fajne. Ja tam bez problemu je odbieram i zywiol ktory ze soba niesie.
Szczegolnie ta przygieta do ziemi postac po prawej unaocznia skale zjawiska.
Nie chce cie urazic ale widzisz, caly problem w tym, ze ty patrzac na to zdjecie nie odbierasz go tak jak ja. Ja naprawde czuje ten wiatr niemal namacalnie dzieki temu obrazowi.
A dla ciebie to tylko obrazek ktory ma sie nijak do tego co bylo.
Ponieważ w górach chodziłeś to oczywiście coś tam z tej mojej foty złapiesz. Ale ryku wiatru tam nie ma ani bólu od drobin lodu co się wbijają gdzieś na styku gogli i kominiarki. Ani momentu gdy wszyscy nagle zrozumieli, że już naprawdę trzeba wrócić. I że jesteśmy pyłkami.
Jak napisałem warto mieć sprzęt przy sobie. W tej roli mam często telefon bo wbrew temu co piszesz na zimowym szlaku 1,5 kg to bardzo ale bardzo dużo.
Oczywiście rozumiem to targanie złomowiska i priorytet foto przed akcją. Sam przez to przeszedłem. Nawet dostałem trochę nagród za górskie foty. Ten etap od wielu lat mam za sobą. Bo zauważyłem, że skupienie na fotografowaniu jest tym o czym już wspomniałem...
Narka muszę już lecieć (no jechać).
Pozdro
Wiesiek
klasyk proszę, nie odbierz tego personalnie,
To co napisałem wynikało z sytuacji, która już po chwili zmieniła się diametralnie. Poczułem się młodo i w atmosferze walki z cenzurą, starałem się przemycić myśli, których cenzura nie mogła odrzucić. Zgadzam się, że w zaistniałej sytuacji to wygląda pokrętnie.
- - - - kolejny post - - - - - -
No to dobra, rusza cie krajobraz ale nie rusza cie robienie zdjec rzeczonego.
Napiszę wprost. Ty jesteś po prostu górski romantyk. Zdaje się z kolegą Wiesławem jesteśmy na innym etapie. Takie rzeczy najlepiej tłumaczy się w ścianie, wiatrołomie lub w gęstej kosówce. Na czas walki z przyrodą romantyzm ulega zawieszeniu, bo nie daje ci żadnej asekuracji.
Tymczasem, poza notdotem, nikt nie zwrócił uwagi na to, czym jest tytułowy bohater. A to nie jest raczej częsty widok na środku pola.
Ani chybi znak geodezyjny?
Ani chybi znak geodezyjny?
Ponieważ już o tym rozmawialiśmy, to zrobię Ci deja vu:
http://forum.nikoniarze.pl/threads/266168-Artefakt
Oprócz tego drugi obiekt w dwóch odsłonach:
http://forum.nikoniarze.pl/threads/153589-Monolith?highlight=monolith
http://forum.nikoniarze.pl/threads/160605-Krajobraz-zardzewiały
I właśnie sprawdziłem - nie ma w tych miejscach punktów osnowy, o ile portal http://serwisy.codgik.gov.pl/Przegladowka_osnowa/default.htm jest dokładny, a raczej jest.
Więc wciąż obstawiam pozostałości po odwiertach sprzed pół wieku.
Ale czekam, co powie sołtys, jednak póki co nie odbiera...
Spokojnie, mój wpis poprzedni był próbą zwrócenia dyskusji na właściwe tory ;)
Spokojnie, mój wpis poprzedni był próbą zwrócenia dyskusji na właściwe tory ;)
Fajnie, że ktoś wie gdzie są właściwe tory.
Pozdro
Wiesiek
Kolega notdot dał emotkę.
Bo tak naprawdę wiedzą ci, którzy raportują. I oni raczej emotek nie dają.
(Mam nadzieję, że mój wpis nie jest absurdalny, lecz merytoryczny.)
krzysztofz24
28-10-2018, 20:08
Napiszę wprost. Ty jesteś po prostu górski romantyk. Zdaje się z kolegą Wiesławem jesteśmy na innym etapie. Takie rzeczy najlepiej tłumaczy się w ścianie, wiatrołomie lub w gęstej kosówce. Na czas walki z przyrodą romantyzm ulega zawieszeniu, bo nie daje ci żadnej asekuracji.
Oj, prosze bez licytowania sie jak dzieci w piaskownicy kto tam bardziej walczy w gorach czy co nie robi;-).
Zreszta juz o tym rozmawialismy w innym watku.
Ja ktos chce to moze wziasc ze soba aparat i sie zatrzymac na chwile by zrobic zdjecie. Tylko ze jeden bedzie chcial a drugi nie (a nie ze sie nie da). I na tym w zasadzie mozna zakonczyc, bo wszystko rozbija sie o "chcenie".
A wracajac na wlasciwe tory to te zalinkowane zdjecia wpkx o wiel lepsze niz to tutaj.
Normalnie niebo a ziemia.
szczegolnie pasuje mi to z linka "Monolith".
Dziękuję bardzo, jak zwykle zresztą i zapewniam Cię, że bez podtekstów.
Tamte zdjęcia nie były takimi prowokacjami, a właściwie, w takim znaczeniu jak to tutaj, nie były nimi w ogóle.
Muszę jeszcze coś wyjaśnić - tego zdjęcia w ogóle by tu nie było.
Wrzuciłem je ot tak na Psionicznych, bo tam można wrzucać wszystko i nikt tego nie zakwestionuje, i to tam się zrobiła spontaniczna zabawa, aż jeden z uczestników (nie ja) zaproponował powtórkę tutaj.
PS A widziałeś komentarze pod Monolithem? Wpisali się tam między innymi jedni z moich "ulubionych komentatorów" - wingeo i Locter. Ciekawe, co napisaliby tutaj? :any emoticon you like:
krzysztofz24
28-10-2018, 21:11
Widzialem. Ale wtedy dopiero co zaczynales na tym forum.
A teraz juz masz wyrobiony i rozpoznawalny styl:-). Ty po prostu robisz "takie" zdjecia. Inne tez.
Slowo "takie" wziete w cudzyslow, bo mozna by je dluuugo opisywac i analizowac w kontekscie twoich zdjec.
Eee, tam...
Fakt, dawne czasy. A zmieniło się tylko tyle, że przedtem to ja starałem się (oczywiście z przymrużeniem oka) zwalczać różne TWA, a teraz mnie się zarzuca, że sam mam jedno. Jak żyć?
PS Ale nie, jednak miałem TWA od początku - wingeo, Locter i paru innych było jego członkami. I to wcale nie na żarty.
krzysztofz24
28-10-2018, 22:29
No moze zle napisalem troche. Bo "wyrobiony" pewnie to juz byles jak jeszcze nawet tu na forum sie nie zarejestrowales;-).
Ale jestes tu juz dluzszy czasz z przerwami ale jednak.
Jestes rozpoznawalny, lub moze inaczej twoje zdjecia sa rozpoznawalne.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.