PDA

Zobacz pełną wersję : Budżetowe nagrywanie filmów



marcinek1992
24-10-2018, 14:01
Witam
Jak wiadomo od nagrywania filmów są kamery ale zauważyłem że dużo blogerów, youtuberów kręci filmy lustrzankami/bezlusterkowcami. Chciałbym się was zapytać jakie jest wasze zdanie na ten temat. Bo myślałem sobie żeby amatorko kupić sobie Lustrzankę Canona lub Nikona i spróbować sił w reportażach.
Posiadam Nikona D50 Ale on nie posiada trybu robienia filmików i jest już staruszkiem.
Jak taka lustrzanka sprawdza się w praktyce?
Czy bateria pozwala na dłuższe sceny czy tylko krótkie paro minutowe nagrania?
Myślałem o zakupie na sam początek "zabawy" Nikona D3100 z obiektywem 50mm ale nie wiem czy jest to dobry pomysł.
Czekam na wasze opinie.

pilon
24-10-2018, 17:15
Siedzę w wideo już dobre dwa lata, ogólnie w marketingu, tak czy inaczej nie ma od roku tygodnia, żebym nie kręcił czegoś, albo nie składał ze stocka/materiałów od klienta, itp itd.

Jak dla mnie wideo, to w 60% pomysł i oko, 30% dobra edycja i 10% kamera.

Pytanie - czy kiedykolwiek nakręciłeś już autorskie wideo, poskładałeś je i pokazałeś publicznie?

Jeśli nie, to przetestuj czy te 60% i 30% to coś, co Ci "leży". Pierwsze 30-50 klipów, które zrobisz, zaufaj mi, będzie tak samo wyglądało z Canona 1ds mIV, Nikona D3100, czy dobrej komórki.
Pokręć miesiąc na telefonie, zacznij bawić się darmowym Da Vinci Resolve, póki nie poczujesz że te 90% to Twoja rzecz. Wtedy wydaj kasę na te 10%.

Polecam:

O tym, że kamera nie gra roli,

https://www.youtube.com/watch?v=nLSUrTxquyE


I o tym, co można teraz osiągnąć telefonem, (nie koniecznie tym użytym tutaj),

https://www.youtube.com/watch?v=ghJFYMcoUeI

pilon
24-10-2018, 18:31
Ps. Zanim zostanę skrytykowany, uzasadnię:

1. Temat to BUDŻETOWE nagrywanie. Więc z minimalnym wydatkiem. Około 2200 PLN za nowy D3100 to nie jest rozwiązanie budżetowe, na "próbę". Bo ja autor pisał, chce spróbować.

2. Autor nadal ma dwunastoletni już model aparatu, a w technologii to cała epoka. Tak więc zakładam, że jeśli fotografia jako pasja nie rozwinęła się w takim kierunku, który ten sprzęt by ograniczał, myślę, że wideo również może ewoluować technicznie dość powoli w tym przypadku. I to nie oznacza, że mówię iż autor nie robi świetnych zdjęć. D50 czy D4 - nie ma tu przepaści i jeśli ktoś ma oko to 6MP i aparat staruszek nic nie zmienia. Mówię tylko o być może niepotrzebnym wydatku, tylko by "spróbować".

Kolekcjoner
24-10-2018, 20:03
Ps. Zanim zostanę skrytykowany, uzasadnię:
Ale tu nie ma co uzasadniać. To jest tzw. oczywista oczywistość. Nam się zdarzyło, że do bardzo poważnego projektu poszły ujęcia z komórki, nikt w ogóle nie podejmował tematu czym to było robione. Liczy się treść.
Zresztą to samo jest ze zdjęciami. Ludzie kupują sprzęt za dziesiątki tysięcy myśląc że tym zniwelują własne niedostatki - żeby nie było - ja sam tkwiłem w takim przekonaniu przez lata.

pilon
24-10-2018, 20:10
(...)D50 czy D4 - nie ma tu przepaści(...)

Dodam, że jako pisałem wcześniej, że 12 lat to epoka w technologii - nie ma tu przepaści jeśli chodzi o samą filozofię fotografii. Jeśli mówimy o technicznym środku zapisu - jasne, przepaść jest.


Ale tu nie ma co uzasadniać. To jest tzw. oczywista oczywistość. Nam się zdarzyło, że do bardzo poważnego projektu poszły ujęcia z komórki, nikt w ogóle nie podejmował tematu czym to było robione. Liczy się treść.
Zresztą to samo jest ze zdjęciami. Ludzie kupują sprzęt za dziesiątki tysięcy myśląc że tym zniwelują własne niedostatki - żeby nie było - ja sam tkwiłem w takim przekonaniu przez lata.

Zgoda pełna - ja również utkwiłem lata temu w megapikselach, jasności obiektywów i Photoshopie.

marcinek1992
25-10-2018, 11:37
Dziękuje bardzo za odpowiedzi. Tego Nikona chciałem kupić używanego bo po co nowy jak nie wiadomo czy z tego chwilowego "zapału" coś wyjdzie. Smartfon wg mnie nie robi aż tak dobrych filmów. Mam Xiaomi redmi 4x i on jest średni. Jak zacząłem nagrywać nim filmiki to bateria w nim szybko się kończy a na dodatek telefon mocno się nagrzewa.
Czytałem troche w internecie o tym:

Jak dla mnie wideo, to w 60% pomysł i oko, 30% dobra edycja i 10% kamera.

No rzeczywiście to jest prawda, ale jeżeli coś nie jest ładnie zrobione to jestem ciekaw czy w ogóle zainteresuje to kogoś.
O programie Da Vinci Resolve niestety nie słyszałem ale wypróbuje na pewno.

pilon
25-10-2018, 11:50
Ile chcesz maksymalnie wydać?

Remi x4 morduje stabilizacja, czy też jej brak, przejrzałem próbki na YT i statyczne wideo jest ok, telefon w ruchu nagrywa czkawkę z pikselozą.

Tak czy inaczej, nawet z Xiaomi, jeśli treść i montaż są dobre, ludzie się zainteresują.

Spróbuj nagrać coś na Xiaomi i pobawić się edycją. Potem kupuj.

Pisz, ja pomogę z edycją na ile się da na odległość.

ksh
25-10-2018, 11:57
Jak ma być tani aparacik do video i foto to brałbym coś z tanich samsungów bezluster bo model NX3000 czy NX300 da jakość na wysokim poziomie z dobrze działającym af, obiektywy też tam można fajne nadal kupić, starymi lustrzankami nie zawracałbym sobie głowy.
Ewentualnie sony nex 5/6 albo olympus epl coś koło modelu 5.

pilon
25-10-2018, 13:34
marcinek1992

Jakie masz obiektywy aktualnie?

marcinek1992
25-10-2018, 16:17
marcinek1992

Jakie masz obiektywy aktualnie?

W Nikonie D50 mam obiektyw 18-55 czyli kitowy :( ale wydaje mi się że sprzedam ten aparat bo właśnie chciałbym mieć coś do nagrywania i fotografi taki 2 zakresowy. A Nikon D50 udało mi się odkupić od starszego pana za 350 zł.

pilon
25-10-2018, 16:37
To zaufaj mi, nie ma sensu kupować używanego D3100 (i tak model ma już z 8 lat), jeśli masz tylko jedno podstawowe szkło.

Do wideo kup jakiś point-and-shoot Samsunga, Olka, albo Canona. Model 3-4 letni. Jakiegoś PowerShota z drugiej ręki w dobrym stanie za 300-400 zł. Bedzie walił wideo że hej.

marcinek1992
25-10-2018, 21:04
To zaufaj mi, nie ma sensu kupować używanego D3100 (i tak model ma już z 8 lat), jeśli masz tylko jedno podstawowe szkło.

Do wideo kup jakiś point-and-shoot Samsunga, Olka, albo Canona. Model 3-4 letni. Jakiegoś PowerShota z drugiej ręki w dobrym stanie za 300-400 zł. Bedzie walił wideo że hej.

Ale jak będę robił film lub zdjęcia to z lustrzanką wyglądam profesjonalnie a z tym małym popierdułkiem... :) Sam wiesz o co chodzi. To co z tego że te bezlusterkowce robią takie super zdjęcia ale ludziom nie przemówisz.

Mam jeden aparat kompakt Sonego ale nie wiem czy on robi super filmy. Spróbuje. A co ty byś polecił dalej jak bym w to wszedł?

pilon
25-10-2018, 21:26
Ale jak będę robił film lub zdjęcia to z lustrzanką wyglądam profesjonalnie a z tym małym popierdułkiem... :) Sam wiesz o co chodzi. To co z tego że te bezlusterkowce robią takie super zdjęcia ale ludziom nie przemówisz.

Mam jeden aparat kompakt Sonego ale nie wiem czy on robi super filmy. Spróbuje. A co ty byś polecił dalej jak bym w to wszedł?

Do zdjęć masz lustrzankę. Nic nie trzeba kupować, dopóki nie będą Twoich zdjęć drukować na wiaty przystankowe, a i tam 6MP ujdzie i nikt się nie połapie. Do publikacji w internecie 6MP to i tak ból głowy z pomniejszaniem fot.

Do wideo z D3100 i tak będziesz wyglądał jak wszystko inne, ale nie profesjonalista. D3100 to maleńki aparat, da się go zakryć dłonią, nieco większe obiektywy są od niego cięższe.

Trochę nie rozumiem filozofii - chcesz spróbować wideo w reportażu, zakładam, że nie znasz podstaw, jednak potrzebujesz wyglądać pro - przecież do sejmu i tak nie wejdziesz, żeby zrobić wywiad z premierem.

To jakie aparat robi filmy nie ma nic do rzeczy, dopóki nie złapiesz zasad reżyserki i montażu.

Są trzy opcje:

1. Nauczyć się na kompakcie, jak cały proces od A do Z opanujesz na tyle, że będziesz w stanie opowiedzieć 10cio minutową historię z przesłaniem, to przenosisz się do pkt 2.
2. Kupujesz D3100 albo coś odrobinkę lepszego i jeszcze jeden obiektyw, zatrzymujesz D50 żeby stworzyć mini system. Łączysz wideo reportaż ze zdjęciami. Jeśli zaczniesz zarabiać na tym przynajmniej 4000 zł miesięcznie, miesiąc w miesiąc przez pół roku, przed końcem 2020 roku, to idziesz do pkt 3.
3. Kupujesz Canona 5D, albo 1ds, no i szkła (jakiekolwiek edycje "mk" będą wtedy dostępne). Albo BlackMagic Ursa Mini, i się śmiejesz. :)

J1
25-10-2018, 21:56
To jakie aparat robi filmy nie ma nic do rzeczy, dopóki nie złapiesz zasad reżyserki i montażu.



Przylacze sie do dyskusji... gdzie szukac wartosciowych materialow odnosnie zasad rezyserki i montazu wideo. Jezeli chodzi o strone techniczna aparat/kamera to powoli ogarniam temat. Jezeli chodzi zas o montaz to DaVinci Resolve 15 moim przyjacielem powoli staje sie.

pilon
25-10-2018, 22:48
Oglądać, oglądać i jeszcze raz oglądać filmy. Ale nie typu StarTrek 387D czy Transformers część 47.

Zacząć od Wernera Herzoga i "Aguirre..." oraz "Fitzcarraldo". Herzog jest geniuszem, który nigdy nie używa storyboardów. Te filmy to strumień świadomości.
"Nóż w wodzie" i "Prawo i pięść", ogólnie cały Lipman jeśli chodzi o zdjęcia. Plus wczesny Polański i cały Wajda.
Cały A. G. Iñárritu i cały E. Lubezki. Razem, czy osobno.

Wszystko powyższe analizować, pauzować, przewijać w nieskończoność, bo to nastawia umysł na puryzm kamery.

Część techniczna edycji na kompie i b-roll - YouTube, cały, wyszukując co potrzeba, ale szczególnie poszukaj m.in. Peter McKinnon, Matti Haapoja. Świetne rady dla początkujących.

Weekendowe kursy po 2 x 8 godzin - zapomnij, lepiej kupić filtry do kamery albo roczną subskrypcję Adobe Premiere i dobre wino do tych filmów powyżej.

Jeśli chodzi o Da Vinci - jest genialny, ale pamiętaj że tam pracuje się na węzłach (nodes), więc przeskok na Adobe czy XCut może bywać konfundujący :)

J1
25-10-2018, 23:00
Oglądać, oglądać i jeszcze raz oglądać filmy. Ale nie typu StarTrek 387D czy Transformers część 47.

Zacząć od Wernera Herzoga i "Aguirre..." oraz "Fitzcarraldo". Herzog jest geniuszem, który nigdy nie używa storyboardów. Te filmy to strumień świadomości.
"Nóż w wodzie" i "Prawo i pięść", ogólnie cały Lipman jeśli chodzi o zdjęcia. Plus wczesny Polański i cały Wajda.
Cały A. G. Iñárritu i cały E. Lubezki. Razem, czy osobno.

Wszystko powyższe analizować, pauzować, przewijać w nieskończoność, bo to nastawia umysł na puryzm kamery.

Część techniczna edycji na kompie i b-roll - YouTube, cały, wyszukując co potrzeba, ale szczególnie poszukaj m.in. Peter McKinnon, Matti Haapoja. Świetne rady dla początkujących.

Weekendowe kursy po 2 x 8 godzin - zapomnij, lepiej kupić filtry do kamery albo roczną subskrypcję Adobe Premiere i dobre wino do tych filmów powyżej.

Jeśli chodzi o Da Vinci - jest genialny, ale pamiętaj że tam pracuje się na węzłach (nodes), więc przeskok na Adobe czy XCut może bywać konfundujący :)

WOW!

Dziekuje... dzieki Twoim wskazowkom bede mial co robic przez cala zime.

Generalnie proponujesz nauke przez analize wybitnych tworcow. Wlasciwie to od jakiegos czasu ogladajac dobra klasyke kina zaczalem sie lapac na tym ze mniej mnie interesuje film (ktorego fabule i tak znam) a bardziej skupiam sie na ujeciach oraz co i jak zostalo pokazane. Wynika z tego ze jestem blisko do wejscia na wlasciwa sciezke.

Czy tylko nauka przez analize... czy warto tez cos poczytac na ten temat aby zrozumiec co i dlaczego ?

Co do oprogramowania to poki co oplacam juz pakiet Adobe Photoshop i robilem podejscie do Premiere. Samo Adobe Premiere mi sie podoba, jednak mam alergie na wszelkiego typu abonamenty. Do PS jestem juz przyzwyczajony i ciezko by mi bylo zrezygnowac. Natomiast w wideo jestem swiezynka
i dlatego wlasnie Da Vinci Resolve wydalo mi sie ciekawa propozycja. Czy sugerujesz ze pomimo tego i tak docelowo bedzie mnie korcilo zeby uzywac Premiere ? Pytanie o tyle istotne w kwesti nawykow ktore juz teraz powstaja podczas uzywania Da Vinci Resolve.

Szkoda ze nie mozna wybrac sobie abonamentu na Adobe Photoshop i Premiere w rozsadnej cenie.

pilon
25-10-2018, 23:38
Jeśli chodzi o techniczną część edycji, to nigdy nie kupiłem o tym książki. Wszystko czyli więcej niż każda książka pomieści, jest w internecie.

Od strony reżyserskiej to polecam „Making Movies” Sydneya Lumeta. Jedyna jaką w tym temacie przeczytałem, ale ponoć nie ma lepszej.

Cała reszta to nastawienie umysłu, bo jak można napisać książkę o czymś co nie istnieje, czyli Twoim potencjalnym filmie...?

Oglądaj ile się da, kręć i montuj ile się da, dopóki Tobie się podoba a ludzie oglądają z zadowoleniem. To najlepsza szkoła.

Adobe ma dobre plany jeśli zamówisz je w Euro czy Dolarach - problem - trzeba skorzystać ze znajomych, albo wirtualnych kart, które nie zawsze zadziałają i i tak zablokują dany region. Dodam, ze PayPal problemu nie rozwiąże bo Adobe wykrywa region z PayPala. Polska ma krzywdząca przebitkę walutową na plany Adobe. I chyba nie pozwala mieszać planów na różne aplikacje (tutaj nie dam głowy). Ja za wszystko od Adobe (każdy program i miesięcznie odrobina stocku) płacę €60 na miesiąc na 3 kompy na każdy pojedynczy program.

DaVinci jest super jeśli masz czas. Do szybkich edycji najlepszy jest chyba Premiere, bo automatyzacja jest ekstra (np jeśli używa się klipów kompozytowych ze zdjęć, można konwertować albumy z LR na klipy). Plus liniowa filozofia edycji - dużo bardziej jak Lego niż DaVinci. Final Cut X tez jest bardzo intuicyjny.

J1
26-10-2018, 11:30
Jeśli chodzi o techniczną część edycji, to nigdy nie kupiłem o tym książki. Wszystko czyli więcej niż każda książka pomieści, jest w internecie.

Od strony reżyserskiej to polecam „Making Movies” Sydneya Lumeta. Jedyna jaką w tym temacie przeczytałem, ale ponoć nie ma lepszej.

Cała reszta to nastawienie umysłu, bo jak można napisać książkę o czymś co nie istnieje, czyli Twoim potencjalnym filmie...?

Oglądaj ile się da, kręć i montuj ile się da, dopóki Tobie się podoba a ludzie oglądają z zadowoleniem. To najlepsza szkoła.

Adobe ma dobre plany jeśli zamówisz je w Euro czy Dolarach - problem - trzeba skorzystać ze znajomych, albo wirtualnych kart, które nie zawsze zadziałają i i tak zablokują dany region. Dodam, ze PayPal problemu nie rozwiąże bo Adobe wykrywa region z PayPala. Polska ma krzywdząca przebitkę walutową na plany Adobe. I chyba nie pozwala mieszać planów na różne aplikacje (tutaj nie dam głowy). Ja za wszystko od Adobe (każdy program i miesięcznie odrobina stocku) płacę €60 na miesiąc na 3 kompy na każdy pojedynczy program.

DaVinci jest super jeśli masz czas. Do szybkich edycji najlepszy jest chyba Premiere, bo automatyzacja jest ekstra (np jeśli używa się klipów kompozytowych ze zdjęć, można konwertować albumy z LR na klipy). Plus liniowa filozofia edycji - dużo bardziej jak Lego niż DaVinci. Final Cut X tez jest bardzo intuicyjny.

Jeszcze raz dziekuje za wskazowki odnosnie nauki. Rezultaty zapewne bede mial na wiosne ;-)

Jezeli chodzi zas o program to musze przemyslec temat.