Zobacz pełną wersję : [ Krajobraz ] Na szlaku
Zapraszam na hurtowy materiał z ostatniego wypadu w Tatry. Kilka zdjęć z wyprawy prezentowałem już wcześniej. Czas na resztę, m.in. minimalistyczną wersję Strażnika :)
Jak zwykle chętnie usłyszę co się podobało a co niekoniecznie.
Część zdjęć to panorama więc po kliknięciu rozwijają się do milszego oku rozmiaru.
1.
15558
2.
15559
3.
15560
4.
15561
5.
15562
6.
15563
7.
15564
8,
15565
9.
15566
10.
15567
11.
15568
12.
15569
13.
15570
14.
15571
15.
15572
paparapa
15-10-2018, 23:50
fajne fotki ... jedynka mi się podoba :)
Moje skromna opinia:
1 - trochę nudno po lewej stronie, 2 dużo bardziej mi się podoba
3,4,5 - b. fajna kolorystyka
13 - najlepsze
14 - fajnie kadrowanie, dzięki drzewom widać potęgę tej góry
15 - świetne
Ogólnie zazdraszczam.
Ja wybieram numero 12, chociaz brakuje mi trochre dolu.
sokarsg-1
16-10-2018, 19:31
Mi osobiście najbardziej podoba się 3. Obróbka pasuje do zastanego świeżego śniegu i podkreśla klimat. Napisałbyś coś więcej gdzie zrobiłeś, w którą stronę skierowany był obiektyw na: 3,7,8,9 bo nie rozpoznaje?
Cieszę się, że widzę niedoceniane turnie w Wołoszynach. Bardzo korzystnie oddałeś ich plastykę. Za to nie udało się oddać nadzwyczajnej urody zawieszenia Buczynowej Dolinki. Nie jest może tak spektakularna jak pobliska Świstówka Waksmundzka ale zachęcam Cię do poświęcenia na nią więcej czasu.
Dzięki za wasze typy i komentarze :)
Mi osobiście najbardziej podoba się 3. Obróbka pasuje do zastanego świeżego śniegu i podkreśla klimat. Napisałbyś coś więcej gdzie zrobiłeś, w którą stronę skierowany był obiektyw na: 3,7,8,9 bo nie rozpoznaje?
3 to Dolina Roztoki tuz przed wejściem do 5ki (kadr na prawo od doliny)
7,8 widok ze Świstówki na Roztokę
9 widok ze Świstówki na Dolinę Białki
maniak666
16-10-2018, 22:25
Trzynastka rządzi...
Cieszę się, że widzę niedoceniane turnie w Wołoszynach. Bardzo korzystnie oddałeś ich plastykę. Za to nie udało się oddać nadzwyczajnej urody zawieszenia Buczynowej Dolinki. Nie jest może tak spektakularna jak pobliska Świstówka Waksmundzka ale zachęcam Cię do poświęcenia na nią więcej czasu.
Dzięki. Szkoda, że tam nie ma turystycznego szlaku :) Choć patrząca na to co się dzieje teraz w Tatrach to w sumie dobrze.
Trzynastka rządzi...
Fakt to moje ulubione z tego wypadu :)
Dzięki. Szkoda, że tam nie ma turystycznego szlaku :) Choć patrząca na to co się dzieje teraz w Tatrach to w sumie dobrze.
Absolutnie nie namawiam do drastycznego wychodzenia poza szlak. I to z wielu względów. Koszystą zostawmy w spokoju. Jednak Buczynowa Dolinka to już przejście szlakowe a także ciekawe perspektywy i z Twojej wycieczki przez Świstówkę i z okolic Buczynowej Przełęczy. Piszę o tym dlatego, że takie skupienie się na wybranym miejscu, na jego eksploracji i fotografowaniu daje zupełnie inne doznania niż zwykła dokumentacja wycieczki. Dostajesz wtedy prezent od Paryskiego i Cywińskiego. Zaczynasz się zastanawiać nad kształtem okolicznych formacji, gmerasz w geologii, odczytujesz przebieg zlodowaceń aż w końcu dochodzisz do tego, że Mnich wcale nie jest turnią marzeń. Każdy Ci napisze, że 13 to dobra fota ale też wielu z nas nie wyciągnęło by sprzętu z plecaka na widok tak odseparowanego Mnicha. Wiesz dlaczego? Bo czekanie na takie warunki, jest dość oczywiste a Moko ma swoich rezydentów, którzy mogą to sobie regularnie powtarzać. Sam kiedyś polowałem na odseparowanych z osobna Mnicha i Zadniego Mnicha na jednym zdjęciu. Później stwierdziłem, że Zadni jest ciekawszy od strony Ciemnosmerczyśnkiej a jeszcze później że jego bezpośrednie otoczenie jest znacznie ciekawsze od samej Turni.
Podsumowując. Moim zdaniem fotografia tatrzańska jest dzisiaj nieprawdopodobnie trudna. 35 tys osób wykonuje zdjęcia jednego dnia i to z tego samego miejsca. Najczęściej guzik ich interesuje, gdzie są i co dokładnie ich otacza. O ile wykonywanie zdjęć może dać radość fotografującemu, o tyle niewiele zdjęć poruszy wieloletnich bywalców. Żeby poruszyć szanowne grono, trzeba niemal na starcie znaleźć sobie niszę. Jedni robią tylko Słowację, inni tylko las a jeszcze inni nieustannie szukają sztafażu. Ze zdjęć, które pokazałeś wynika, że dostrzegasz smak tej okolicy. Zbocza Wołoszyna nie są w końcu tematem oczywistym, bo skąd niby wiadomo, że to są Tatry? I to wg mnie jest dobry kierunek.
Absolutnie nie namawiam do drastycznego wychodzenia poza szlak. I to z wielu względów. Koszystą zostawmy w spokoju. Jednak Buczynowa Dolinka to już przejście szlakowe a także ciekawe perspektywy i z Twojej wycieczki przez Świstówkę i z okolic Buczynowej Przełęczy. Piszę o tym dlatego, że takie skupienie się na wybranym miejscu, na jego eksploracji i fotografowaniu daje zupełnie inne doznania niż zwykła dokumentacja wycieczki. Dostajesz wtedy prezent od Paryskiego i Cywińskiego. Zaczynasz się zastanawiać nad kształtem okolicznych formacji, gmerasz w geologii, odczytujesz przebieg zlodowaceń aż w końcu dochodzisz do tego, że Mnich wcale nie jest turnią marzeń. Każdy Ci napisze, że 13 to dobra fota ale też wielu z nas nie wyciągnęło by sprzętu z plecaka na widok tak odseparowanego Mnicha. Wiesz dlaczego? Bo czekanie na takie warunki, jest dość oczywiste a Moko ma swoich rezydentów, którzy mogą to sobie regularnie powtarzać. Sam kiedyś polowałem na odseparowanych z osobna Mnicha i Zadniego Mnicha na jednym zdjęciu. Później stwierdziłem, że Zadni jest ciekawszy od strony Ciemnosmerczyśnkiej a jeszcze później że jego bezpośrednie otoczenie jest znacznie ciekawsze od samej Turni.
Podsumowując. Moim zdaniem fotografia tatrzańska jest dzisiaj nieprawdopodobnie trudna. 35 tys osób wykonuje zdjęcia jednego dnia i to z tego samego miejsca. Najczęściej guzik ich interesuje, gdzie są i co dokładnie ich otacza. O ile wykonywanie zdjęć może dać radość fotografującemu, o tyle niewiele zdjęć poruszy wieloletnich bywalców. Żeby poruszyć szanowne grono, trzeba niemal na starcie znaleźć sobie niszę. Jedni robią tylko Słowację, inni tylko las a jeszcze inni nieustannie szukają sztafażu. Ze zdjęć, które pokazałeś wynika, że dostrzegasz smak tej okolicy. Zbocza Wołoszyna nie są w końcu tematem oczywistym, bo skąd niby wiadomo, że to są Tatry? I to wg mnie jest dobry kierunek.
Intrygujący wpis. Dający do myślenia. Nigdy nie postrzegałem fotografii w ten sposób i zapewne jak piszesz może to przynosić sporo frajdy. Na razie jestem na innym etapie. To co piszesz o tysiącach osób robiących zdjęcia w tym samym miejscu jest niestety szersza prawdą mającą swoje zastosowanie do coraz większej ilości miejsc. Specjalizacja. Zapewne tak tylko dlaczego się ograniczać. Dla uznania wieloletnich bywalców. Oczywiście każdy ma wybór i własne cele. Może kiedyś będzie mi sprawiało radość siedzenie i czekanie godzinami, dniami na określone warunki w określonym ukochanym miejscu. Kto wie. Tym niemniej jak pisałem na początku dzięki za ciekawe spostrzeżenia.
ISpecjalizacja. Zapewne tak tylko dlaczego się ograniczać.
To tylko skrót myślowy. Równie dobrze może oznaczać własny styl oparty na emocjonalnym stosunku do fotografowanego miejsca. To co nazwałeś ograniczeniem, ja nazywam wolnością. To brak presji robienia widoczków podczas wycieczki, która musi się odbyć od parkingu do parkingu. Nie ma też presji na zaliczenie kolejnego i kolejnego szlaku, bo tam się jeszcze nie było. Wg mojej filozofii, chodzę w miejsca atrakcyjne dla mnie (często wyłącznie dla mnie). Naturalnie takie podejście rodzi się z czasem.
To tylko skrót myślowy. Równie dobrze może oznaczać własny styl oparty na emocjonalnym stosunku do fotografowanego miejsca. To co nazwałeś ograniczeniem, ja nazywam wolnością. To brak presji robienia widoczków podczas wycieczki, która musi się odbyć od parkingu do parkingu. Nie ma też presji na zaliczenie kolejnego i kolejnego szlaku, bo tam się jeszcze nie było. Wg mojej filozofii, chodzę w miejsca atrakcyjne dla mnie (często wyłącznie dla mnie). Naturalnie takie podejście rodzi się z czasem.
W dobie cywilizacji wszechobecnej obrazkowej nabiera to sensu. Dziękuję za inspirację.
Pokazałeś wiele ciekawych kadrów, ale wydaje mi się że troszkę brakuje w tych zdjęciach czegoś co pozwalało by zatrzymać się na trochę.
Może dla kogoś kto zna góry to łatwiej coś dostrzec, dla mnie trochę pstrykowo wyszło - aczkolwiek pierwsze trzy zdjęcia, podobają mi się bardzo i nie mówię że inne nie, tylko mniej ;)
Pokazałeś wiele ciekawych kadrów, ale wydaje mi się że troszkę brakuje w tych zdjęciach czegoś co pozwalało by zatrzymać się na trochę.
Może dla kogoś kto zna góry to łatwiej coś dostrzec, dla mnie trochę pstrykowo wyszło - aczkolwiek pierwsze trzy zdjęcia, podobają mi się bardzo i nie mówię że inne nie, tylko mniej ;)
Fakt to nie są wyczekane kadry. Tym niemniej warunki były w większości naprawdę (dla mnie) ciekawe. Dzięki za podzielenie się opinią tym bardziej, że cenię twoje komentarze ze względu na naturalność i brak napinki :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.