PDA

Zobacz pełną wersję : Chefchaouen, Niebieskie miasto Maroko



tandori
09-10-2018, 12:41
Spotkałem się z nazwą Chefchaouen, Szafszawan i na mapach googla Al-Ujun ?
Chciałbym odwiedzić Marrakesz, Fez i Chefchaouen. Nigdy nie byłem w Maroku i nie wiem jak z transportem i hotelami. W większości moich wyjazdów szukałem tanich hoteli na miejscu i okazywało się że ceny są niższe jak wyszukiwarkach. Tylko jak popatrzyłem wstępnie na ceny w Chefchaouen, to ceny wysokie i wielu miejscach z dużym wyprzedzeniem hoteli brak, wiec nie wiem czy jednak myśleć o hotelu i wcześniejszej rezerwacji ? Z Fezu dojadę z pewnością do Chefchaouen tylko jak i czy potrzeba wcześniejszej rezerwacji ?
Najbardziej nastawiam się na Chefchaouen i z tego co widziałem przeglądając zdjęcia są w pobliżu góry, odpaliłem mapę ze szlakami ale nic wytyczonego nie widzę, wiec pewnie na dziko ale czy bezpiecznie łazić po miejscach raczej przez turystów nie odwiedzanych ?
Był ktoś i ma jakieś informacje ?

TOP67
09-10-2018, 13:01
Miałem rezerwacje w Fez i Marrakeszu, ale w tej samej cenie było sporo lepszych noclegów do wyszukania na miejscu. Między miastami przemieszczałem się ichnim PKS. Całkiem dobre warunki i tanio. Ale na pustynię miałem wynajęty samochód z kierowcą.

tandori
09-10-2018, 13:19
Miałem rezerwacje w Fez i Marrakeszu, ale w tej samej cenie było sporo lepszych noclegów do wyszukania na miejscu. Między miastami przemieszczałem się ichnim PKS. Całkiem dobre warunki i tanio. Ale na pustynię miałem wynajęty samochód z kierowcą.

Dzięki za informacje.

Co do Marrakeszu i Fezu to będzie łatwiej, najbardziej obawiam się jednak drogich noclegów i dojazdu do Chefchaouen. No i czy oprócz samego niebieskiego miasta można wybrać się na nogach po okolicy ?

moshica
13-10-2018, 19:09
Polecam Ci mieć noclegi w Tangierze lub Ceucie, do niebieskiego miasta dasz radę wynajętym autem. Cenowo to najlepsza opcja. W góry Rif nie polecam się zapuszczać z powodu ziela i ewentualnych kłopotów które mogą wyniknąć.

mikejonson
30-10-2018, 14:50
My kilka lat temu spędziliśmy czas wolny w ten sposób, że spakowaliśmy się na biwakowanie i tydzień czasu sami wyznaczaliśmy szlaki ;) Było to na tyle przyjemne, że tereny są raczej spokojne i w nocy jak nie będziesz się wybitnie prosił, nic Ci się nie stanie ;)

crusiek
30-10-2018, 19:10
Nie koniecznie w tej kolejności, ale:
Marrakesz, Atlas-Jebel Toubkal (obóz francuzki, tereny w drodze na szczyt), Ait Benhaddou, Al-Dżadida, Ath Benhad, Casablanca, Essaouira, Fez, Imlil, Meknes, Mulaj Idris, Szafszawan, Tetuan, Volubilis, Aït Benhaddou, Warzazat, Zagora

Byłem też w Rabacie - tam niczego nie polecę :)

Wycieczka trwała trochę ponad trzy tygodnie.
Nieco ponad tydzień tydzień to okolice Marakeszu, wyskok na pustynię i wędrówka na szczyt - Toubkal.
Nocowanie - Namioty i Riady, zazwyczaj szukane po przyjeździe na miejsce, więc na gorąco. Warto mieć ze sobą przewodnik, tam jest spis hoteli, riad Generalnie nie wyszło nas więcej niż po 40 DH na osobę, ale to było 8 lat temu, nie wiem jak teraz.
W większości poruszaliśmy się taksówkami i PKS, nie są jakieś szczególnie drogie, ale ze wszystkim trzeba było się ostro targować :)
Łącznie z zakupem plecaka za 4 stówki, cały koszt z przelotem zamknął się dla mnie jednego w okolicach 2700 zł :)

Nie wiem jak teraz.... 8 lat temu łażenie po najmniej uczęszczanych miejscach było dla mnie najfajniejszą opcją. Można było złapać kontakt z tubylcami, usiąść przy saganie hariry u babć, delikatnie inne smaki niż w restauracjach :) i super wrażenia, samemu się bym nie zapuścił w ciemne zakątki medyny ale w grupie 3 osób można było spokojnie zwiedzać.

Po tych ośmiu latach chętnie bym tam wrócił.... na kolejne trzy tygodnie raz jeszcze :D

crusiek
30-10-2018, 19:42
Poza tym to jak już się zapuszczać w takie miejsca poza trasą turystyczną, to trzeba uważać, często nie można było robić zdjęć... wiadomo... za to można było zostać oplutym albo obrzuconym kamieniami :)
Uważać też trzeba na całą masę naciągaczy. Większość jest niegroźna, jak powiesz, że no money to po 10 razie odpuszczą, ale przy voulubillis spotkaliśmy podróżująca marokańską studentkę, więc przez 1 dzień mieliśmy tłumacza i to co się nasłuchaliśmy od jednego naciągacza, który pół dnia za nami łaził było co najmniej niepokojące :)


Skradzione dusze:
16268

tandori
02-11-2018, 01:42
Nie koniecznie w tej kolejności, ale:
Marrakesz, Atlas-Jebel Toubkal (obóz francuzki, tereny w drodze na szczyt), Ait Benhaddou, Al-Dżadida, Ath Benhad, Casablanca, Essaouira, Fez, Imlil, Meknes, Mulaj Idris, Szafszawan, Tetuan, Volubilis, Aït Benhaddou, Warzazat, Zagora

Byłem też w Rabacie - tam niczego nie polecę :)

Wycieczka trwała trochę ponad trzy tygodnie.
Nieco ponad tydzień tydzień to okolice Marakeszu, wyskok na pustynię i wędrówka na szczyt - Toubkal.
Nocowanie - Namioty i Riady, zazwyczaj szukane po przyjeździe na miejsce, więc na gorąco. Warto mieć ze sobą przewodnik, tam jest spis hoteli, riad Generalnie nie wyszło nas więcej niż po 40 DH na osobę, ale to było 8 lat temu, nie wiem jak teraz.
W większości poruszaliśmy się taksówkami i PKS, nie są jakieś szczególnie drogie, ale ze wszystkim trzeba było się ostro targować :)
Łącznie z zakupem plecaka za 4 stówki, cały koszt z przelotem zamknął się dla mnie jednego w okolicach 2700 zł :)

Nie wiem jak teraz.... 8 lat temu łażenie po najmniej uczęszczanych miejscach było dla mnie najfajniejszą opcją. Można było złapać kontakt z tubylcami, usiąść przy saganie hariry u babć, delikatnie inne smaki niż w restauracjach :) i super wrażenia, samemu się bym nie zapuścił w ciemne zakątki medyny ale w grupie 3 osób można było spokojnie zwiedzać.

Po tych ośmiu latach chętnie bym tam wrócił.... na kolejne trzy tygodnie raz jeszcze :D
Co do Twoich propozycji to Atlas podczas tego planowanego wyjazdu odpuszczam sobie, pustynie raczej też, Casablanca odpada, sporo osób nie polecało tego miejsca. Miejsce które proponujesz Ait Benhaddou biorę pod uwagę i najlepiej z hotelem bo zdjęcia przy porannym czy wieczornym oświetleniu byłyby ciekawe , dojazd do Warzazat i pewnie taxi do Ait Benhaddou z tego co widziałem można znaleźć w pobliżu hotel.. Al-Dżadida raczej odpada, Ait Benhaddou i Ath Benhad to nie jest to samo miejsce ? Imlil nie po drodze, tym razem odpada jak i Tubkal, Meknes sam nie wiem czy warto choć blisko Fez, Mulaj Idris ciekawe miejsce do zastanowienia, Szafszawan jestem zdecydowany na 4 dni. Tetuan do zastanowienia, Volubilis raczej odpada, Warzazat tak, jeśli zdecyduje się na Ait Benhaddou, Zagora odpada, plan jest taki aby ograniczać się co do południa kraju i wybrać środkowe Maroko i północ. Czas ograniczony bo półtora tygodnia, w tym 4 dni na niebieskie miasto i pozostałe na spokojnie bez zaliczania ekspresowego. Po przejrzeniu na szybko Twoich propozycji mam mętlik co do opracowania trasy aby jak najmniej stracić czasu na dojazdy. Wstępnie zakładam Marrakesz, Fez, Warzazat i Ait Benhaddou ewentualnie jakieś miejsce na północy i Chefchaouen, jeszcze nie wiem do jakiego miasta dolecę samolotem i skąd zacząć. Co do ciekawych miejsc to słyszałem jeszcze o Asilah na północy, natomiast As-Sawira (Essaouira) nie wiem czy nie za daleko,

- - - - kolejny post - - - - - -


Polecam Ci mieć noclegi w Tangierze lub Ceucie, do niebieskiego miasta dasz radę wynajętym autem. Cenowo to najlepsza opcja. W góry Rif nie polecam się zapuszczać z powodu ziela i ewentualnych kłopotów które mogą wyniknąć.

Troszkę poszperałem w internecie i będę planował dojazd najprawdopodobniej z Fezu do Chefchaouen ich lokalnym PKSem, ponoć jest sporo kursów. Z Tangeru znacznie gorzej, ale to też zależy od tego co będę zwiedzał, bo może okazać się jednak i Tanger. Góry daruje sobie.