Zobacz pełną wersję : d200 crash test
nie znalazlem wczesniej wiec podaje
http://kenrockwell.com/nikon/d200/drop-test.htm
myslalem ze to troche bardziej odporne
Niedzwiedz
15-06-2007, 09:02
ot poprostu tak upadl to jak z autami czasem stukna sie i jednen jak by mu sie nic nie stalo a drugi skasowany
Wszystko ma słabe punkty. Pamiętacie, jak zginął Marian Bublewicz...?
Uderzył w drzewo najsłabszym punktem swojej rajdowej Sierry - czyli miejscem tuż za przednim lewym kołem. To było bodajże w 1992 roku, zimą, na trasie Lądek-Złoty Stok.
Uderzył w drzewo najsłabszym punktem swojej rajdowej Sierry - czyli miejscem tuż za przednim lewym kołem. To było bodajże w 1992 roku, zimą, na trasie Lądek-Złoty Stok.
Mógłby przeżyć jakby go nie wydobywali godzinę z samochodu... Pilot wyszedł z wypadku. Swoją drogą uderzył w niezbyt grube drzewo z tego co pamiętał a zawinął się na nim jak naleśnik. Tak to jest ze słabymi punktami :/
Uderzył w drzewo najsłabszym punktem swojej rajdowej Sierry - czyli miejscem tuż za przednim lewym kołem. To było bodajże w 1992 roku, zimą, na trasie Lądek-Złoty Stok.
20 lutego 1993 roku na trasie odcinka specjalnego Orłowiec - Złoty Stok w czasie 9 Zimowego Rajdu Dolnośląskiego.
Jego auto wyglądało tak:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.rallycross-sport.com/upload/2004/2/90.jpg)
...a drzewo, w które uderzył, zostało potem ścięte (chyba za karę?). Mój tata (który mieszka w Lądku, jest fotografikiem), pokazywał mi to miejsce potem.
tak, ścięli je. stoi tam teraz (chyba nadal) krzyż. najgorsze jest to, że On był cały czas przytomny i nie mógł wyjść. Służby przyjechały po 45 minutach. Komisja uznała, że to wina kierowcy.....
sprocket
17-06-2007, 21:56
Kibice rozdzierali blache golymi rekami bo nie bylo sprzetu ani sluzb ratunkowych - to wina organizatorow - Marian zyl by do dzis a umarl od nieudzielenia mu pomocy.
no w tym wypadku zdecydowanie najwieksza role odegral brak pomocy. strazacy z jakiejs lokalnej OSP walczyli ze sierra przy pomocy toporkow.. rownie skutecznie co kibice rekami.
Marian zginal z powodu rozleglych obrazen wewnetrznych. ciezko bylo z krwia do operacji, sam zabieg przeprowadzony duzo za pozno. wszystko jakies takie niebardzo, za pozno, zle.
żal, ogromny. pamietam, bylem gowniarzem jak sie o tym dowiedzialem. rok pozniej, w maju, zginal Senna.
wracajac - http://kenrockwell.com/nikon/d200/drop-test.htm
tozto jakas masakra jest :P
wracajac - http://kenrockwell.com/nikon/d200/drop-test.htm
tozto jakas masakra jest :P
Bo zdjęcie było za słone...:-D
Pozdrawiam
Aleście sobie porownania znalezli... upadek sprzetu do smierci człowieka....:???:
żal, ogromny. pamietam, bylem gowniarzem jak sie o tym dowiedzialem. rok pozniej, w maju, zginal Senna.
wracajac - http://kenrockwell.com/nikon/d200/drop-test.htm
tozto jakas masakra jest :P
1 maja 1994 roku...7 okrążenie wyścigu o GP San Marino na torze Imola. Tor opuścił safety car i po wznowieniu wyścigu senna na zakręcie Tamburello na skutek pęknięcia drążka kierowniczego w jago Williamsie (drążka który w sposób haniebny i nieprofesjonalny został skrócony przez "mechanika" teamu williams) userzył w betonową ścianę....Dzień wcześniej na tym samym torze zginął młody austriak Roland Ratzenberger....
Sorry za OT ale zdjęcia sierry Bublewicza wywołały wspomnienia.
Zwróćcie uwagę, że prawdopodobnie spadł na metalowy uchwyt od paska, który zadziałał jak przecinak. Ogólnie obudowa d200 jest naprawdę solidna.
A co do Bublewicza, to znaczenie miał jeszcze jeden szczegół. Wtedy homologacja klatki bezpieczeństwa nie wymagała belki rozporowej pomiędzy słupkami B, dlatego ten samochód się tak złożył.
nie tyle jak przecinak co jak dzwignia albo jak.. przecinak :) ale istotnie, gdyby upadl na jakas plaska czesc albo zaokraglona to byloby lepiej sporo.
mnie sie te 'kołka' w d200 od samego poczatku nie podobaja. jakis chybiony pomysl. nie wiem czemu akurat tak, ktos sie orientuje czemu akurat takie mocowanie jest w tych bardziej PRO modelach..? (ino Nikon, ino PRO-modele ale tez kólpiksy 5400, 5700, 8400, 8700, 8800 i... 4500. Z kolei d100 mial normalne szczelinki, a nie te wkurzajace i stukajace uszka)
MzMarcin
19-06-2007, 02:33
[quote=!AGresT;332321]Ogólnie obudowa d200 jest naprawdę solidna.
quote]
Miałeś w ręku F100? Porównanie stali do grubego aluminium... Grubość stopu magnezu(pheh...) na wysuwanej lampie D200 jest heh... śmieszna...
Szczerze jako posiadacz D200 nie dziwie się że to to pękło upadając z takiej wysokości... W dzisiejszych warunkach ta budowa jest ok. Co nie znaczy że dzisiejsza norma jest „ok”.
Miałeś w ręku F100? Porównanie stali do grubego aluminium... Grubość stopu magnezu(pheh...) na wysuwanej lampie D200 jest heh... śmieszna...
Szczerze jako posiadacz D200 nie dziwie się że to to pękło upadając z takiej wysokości... W dzisiejszych warunkach ta budowa jest ok. Co nie znaczy że dzisiejsza norma jest „ok”.
Cóż, ta lampka na górze, to rzeczywiście "pancer". Oczywiście, masz rację, mam na myśli dzisiejsze czasy. Ja przez ponad 10 lat pracowałem na FM2, więc jak kiedyś przeszedłem na s2 pro, to myślałem, że mi w rękach pęknie :(
szymkowsky
21-06-2007, 02:48
Nikon go w dwa tygodnie zrobil na cacy!
U nas tak to chyba tylko w Erze:)
A do Bublewicza - w Olsztynie na wylotowce na Mazury mial salon opla. Jak bylem maly i smigalem przez Olsztyn z rodzicami pod Augustow, Opel Bublewicz byl znakiem rozpoznawczym, zesmy znowu nie zabladzili.
Przez pare lat jeszcze rodzina to ciagnela, ale juz nie te oko i trzeba bylo sprzedac. Aktualnie corka bardziej interesuje sie rozwojem miasta i regionu, biorac udzial w zyciu spolecznym i politycznym. (czysto informacyjnie)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.