Zobacz pełną wersję : [ Architektura ] Kraków
Byłem chwilę w Krakowie, trochę przypadkiem, przejazdem i... jestem zauroczony. Przepiękne, bardzo klimatyczne, czyste miasto, cudowny rynek, park, Wawel. Do tego wszystkiego wspaniali, uśmiechnięci, szczerze otwarci, zadowoleni z życia ludzie, aż się miło na duszy robi. Jestem rodowitym poznaniakiem, mam pół wieku na karku, zwiedziłem kawał świata i wstyd się przyznać, ale wcześniej nie miałem okazji trafić do Krakowa. Będę tam wracał!
Mała pamiątka:
1.
13170
2.
13171
I taki ciekawy (jak dla mnie przynajmniej) bonusik:
3.
13172
aleś bracie pojechał...
;-)
No co? Zakochałem się normalnie :)
//EDIT
W wielu polskich miastach, jak staniesz na środku ulicy z aparatem przy oku to możesz liczyć na klakson, ewentualnie jakieś "spieprzaj dziadu", a w Krakowie... Sznurek samochodów grzecznie czekał, kobieta (kierowniczka) się nawet uśmiechnęła. Zrobiło mi się głupio i miło jednocześnie. Inny przykład - gość zbierający kasę za parkowanie proponuje, że jeżeli na dłużej to żebym stanął po drugiej stronie ulicy, będzie takiej. Takie rzeczy to tylko w cywilizowanej części Europy i w Krakowie.
//EDIT2
Żeby nie było, podobnych sytuacji spotkało mnie mnóstwo. Na drogach, w sklepach, restauracjach.
A na przykład krakowskie konie.
czyste, zadbane, nie śmierdzące. Ich kierowniczki również schludne ;):mrgreen:
A weź przejdź obok takiego zaprzęgu w Zakopcu.
O Morskim Oku nie wspomnę:evil:
Mi też się podoba, byłem raz ze trzy lata temu chyba i to tylko kilka godzin.
Tylko turystów tak dużo...
Owszem, turystów dużo, ale jakoś mi to nie przeszkadzało. Byłem w sobotni wieczór i trochę nocy - miejsce do parkowania, posiedzenia, jedzenia znalazłem bez najmniejszych problemów. W Poznaniu, zapomnij.
2pompony
28-08-2018, 16:11
Byłem chwilę w Krakowie, trochę przypadkiem, przejazdem i... jestem zauroczony. Przepiękne, bardzo klimatyczne, czyste miasto, cudowny rynek, park, Wawel. Do tego wszystkiego wspaniali, uśmiechnięci, szczerze otwarci, zadowoleni z życia ludzie, aż się miło na duszy robi. Jestem rodowitym poznaniakiem, mam pół wieku na karku, zwiedziłem kawał świata i wstyd się przyznać, ale wcześniej nie miałem okazji trafić do Krakowa. Będę tam wracał!
Jesteś zauroczony, bo widziałeś samych uśmiechniętych turystów i panie dorożkarki (które muszą się uśmiechać, bo z tego żyją)! :)
No dobra, trochę żartuję - ale przyjedź w lutym! Na ulicy Grodzkiej osiem osób, na Rynku wszystkiego czternaście łącznie z kwiaciarkami, w Sukiennicach jest czas na poflirtowanie z cycastymi ogólnopamiątkarskimi sprzedawczyniami, spokój, brak rumoru, uliczki dookoła Rynku urokliwe (jeśli tylko horda pijanych Anglików nie sika na środku ulicy) - dopiero wtedy się idzie zakochać w tym mieście.
No i w lutym mamy ciemną noc zaraz po obiedzie - bez strat dla nocnego życia towarzyskiego można zrobić nocny miejski plener przed podwieczorkiem! :)
Haha. Tosnmnie rozbawil tym wpisem. Ale ja tutaj gdzie żyje mam podobnie. Nikomu nie przeszkadza że robię zdjęcia. Wczoraj na jednym skrzyżowaniu ściągali asfalt. Zrobiłem kilka dokumentacyjnych zdjęć. Kierowca ciężarówki mi pomachał prawie. ;-)
To fajnie że wszędzie na świecie są fajne miejsca dożycia. Są i nie fajne niestety.
Zdjęcia ciekawe. Ale mało ;-)
Bombel, ok, dopisuję Kraków do listy na luty 2019 :)
- - - - kolejny post - - - - - -
Zdjęcia ciekawe. Ale mało ;-)
Zdjęcia są gratis ;)
Dziękuję :)
No to faktycznie zapraszamy do Krakowa
Nie tylko w lutym
Proszę też o więcej zdjęć, bo dobre
Dziękuję. Cieszę się, że fotki przypadły Wam do gustu.
Niestety, więcej zdjęć nie mam. Jak wspominałem, byłem w Krakowie trochę przypadkiem więc zupełnie nieprzygotowany fotograficznie - sprzętowo i czasowo. Inna rzecz, że kiedyś z kilkuset zdjęć, na przykład z wakacji, wybierałem grube kilkadziesiąt, z tegorocznych wylosowałem raptem 20, a na forum pokazałem dwa. Nie wiem, co się ze mną dzieje ;/
jurkarol
29-08-2018, 09:25
jak Kraków, to od października do kwietnia maksymalnie. listopad-marzec to moj ulubiony czas. miasto wtedy widać, nie ma tłumów. moje ulubione kawiarnie nie mają obcego klimatu turystycznego.
choć i nawet weekend (omijać okolice imprezowe) kiedy trochę zejdziesz z tras dla mas, masz spokojne ulice i zakątki.
Podgórze też polecam.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.