PDA

Zobacz pełną wersję : [ Przyroda ] Kszyk



FotoDam
11-07-2018, 07:55
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/07/DAM4750-1.jpg
źródło (https://s22.postimg.cc/tooiq5yup/DAM4750.jpg)

notdot
11-07-2018, 17:33
I co by tu napisać, by nie było powtórzeniem tego co już pisałem pod innymi twoimi zdjęciami :D
Ptaszyna pierwsza klasa

6868
11-07-2018, 20:26
Wchodzac do Twoich watkow wiem, ze bedzie nudno ;-)
Nawet nie ma na co pomarudzic :-P
Dziekuje za kolejne fantastyczne zdjecie.

biegly
12-07-2018, 21:36
Wspaniale prezentujący się ptaszor, jak to robicie że jesteście tak blisko?

FotoDam
13-07-2018, 16:11
biegly To efekt kilkugodzinnego leżenia w trzcinach pod siatką. Dobry kamuflaż a później cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość. Pozdrawiam.

OjTam
13-07-2018, 16:42
To efekt kilkugodzinnego leżenia w trzcinach pod siatką. Dobry kamuflaż

Mógłbyś coś więcej napisać? Albo gdzieś zdjęcia tego szpeju zarzucić? Z ciekawości pytam.

FotoDam
13-07-2018, 17:11
OjTam Co dokładnie chciałbyś wiedzieć?

OjTam
13-07-2018, 17:23
Forma tej siatki. Ghillie? Narzutka? Czy budka? No i jak sobie z robactwem radzisz, leżąc na glebie.

FotoDam
13-07-2018, 18:04
OjTam Stosuję przeróżne formy kamuflażu oby tylko były skuteczne i dawały efekt końcowy jak powyżej. Buduję czatownie, stawiam namioty fotograficzne, przykrywam się siatką żeby tylko stać się niewidocznym dla fotografowanych obiektów. Wszystkie moje fotografie pochodzą z mojego miejsca zamieszkania a więc brzydko ujmując znam tam każdą dziurę, wiem gdzie ptaki nocują, gdzie żerują i gdzie odpoczywają, jednym słowem wiem dokładnie gdzie mam ich szukać i jakich gatunków mogę spodziewać się w danym terenie. Od małego chłopca siedziałem tylko na stawach, łąkach, bagnach a więc robactwo nie jest mi straszne, po zasiadce np. kleszcze najzwyczajniej na świecie wyciągam ze swego ciała. Przy foceniu kszyka powyżej dla urozmaicenia pełzały po mnie zaskrońce i urządzały przechadzki po moim ciele rzęsiorki rzeczki. Nie zabezpieczam się. To taki krótki zarys moich przygód z przyrodą i fotografią. Pozdrawiam.

OjTam
13-07-2018, 18:06
Ok, dzięki za info.

biegly
13-07-2018, 20:24
Stosuję przeróżne formy kamuflażu oby tylko były skuteczne i dawały efekt końcowy jak powyżej. Buduję czatownie, stawiam namioty fotograficzne, przykrywam się siatką żeby tylko stać się niewidocznym dla fotografowanych obiektów. Wszystkie moje fotografie pochodzą z mojego miejsca zamieszkania a więc brzydko ujmując znam tam każdą dziurę, wiem gdzie ptaki nocują, gdzie żerują i gdzie odpoczywają, jednym słowem wiem dokładnie gdzie mam ich szukać i jakich gatunków mogę spodziewać się w danym terenie. Od małego chłopca siedziałem tylko na stawach, łąkach, bagnach a więc robactwo nie jest mi straszne, po zasiadce np. kleszcze najzwyczajniej na świecie wyciągam ze swego ciała. Przy foceniu kszyka powyżej dla urozmaicenia pełzały po mnie zaskrońce i urządzały przechadzki po moim ciele rzęsiorki rzeczki. Nie zabezpieczam się. To taki krótki zarys moich przygód z przyrodą i fotografią. Pozdrawiam.

Dzięki również, wiele to tłumaczy jak się zna własny teren.
Właśnie nasuwało mi się wcześniej pytanie typu "ale jak mogłeś wiedzieć że tam będzie właśnie, czy też wszydłem z domu poleżałem i udało się -jak? "
Czy zawsze się potwierdza w każdej dziedzinie fotografii, nikt nie zna lepiej własnych dziur jak my sami ;)

Dzięki bardzo - pozdrawiam.