PDA

Zobacz pełną wersję : Białoruś - wjazd z aparatem



asche
24-05-2018, 21:55
W niedzielę kolejny raz jadę na Białoruś ale tym razem chciałbym wziąć ze sobą aparat (wartość trochę większa niż 1500EUR). Wjazd autem, w drugą stronę lot z Mińska.
Trzeba w ogóle zgłaszać, że się to ma ze sobą (ściemnić, że wartość mniejsza niż 1500 EUR)? Czy od razu wypisywać kwity do oclenia sprzętu? W sytuacji gdy celnik nie wyniucha sprzętu na granicy PL/BY to czy na odprawie w Mińsku się doczepią i bez kwitów się pożegnam ze sprzętem?

Wątpliwości te zrodziły się u mnie jak ca. 2h straciłem ostatnim razem na granicy, gdy jeden Białorusin przede mną stał na czerwonym pasie po białoruskiej stronie i musiał wypisywać tonę kwitów z nr seryjnymi sprzętu foto.

Teu
25-05-2018, 00:16
Przy przekraczaniu granicy Polska>Białoruś poproś o kwit z nr. seryjnym z wartościowymi sprzętami- własnie po to by nie było możliwości podejrzenia nabycia sprzętu na Białorusi.

asche
25-05-2018, 15:17
Ok, dzięki za cynk. Zdaje się, że te kwity wypisywał Białorusin.

wojtekd3
31-05-2018, 19:58
Generalnie na tej granicy nigdy nic nie wiadomo. Jak celnikowi białoruskiemu spodoba się sprzęt, to możesz się z nim pożegnać. Kilka lat temu jechałem służbowo autokarem. Bałorusini na granicy stwierdzili, ze jest kradziony (autokar). Na prośbę o jakis dowód na to podejrzenie, powiedzieli, że w Interpolu jest informacja, ze ten autokar jest kradziony. Sprawdziliśmy to na policji i w Interpolu - nie było śladu takiej informacji. Odpowiedź białorusinów - w naszom intierpołu jest. Dyskusje trwały kilka godzin. Autokar został zarekwirowany, trzeba było z Polski ściągać drugi, żebyśmy mogli kontynuować podróż. Myśmy pojechali, a kierowca, jednocześnie właściciel autokaru, został z nim na granicy. Pilnował go przez miesiąc, podczas którego sprawa była wyjaśniana. Oczywiście wszystko było w porządku, ale pogranicznicy powiedzieli, że będzie mógł wyjechać za jakieś 2 tygodnie. Chyba, że zapłaci 200 euro.
No ale aparat, to nie autokar :-)

Nachzehrer
01-06-2018, 21:29
Ja osobiście polecam przekraczanie granicy albo pociągiem (przejście Terespol - Brest) albo własnie samolotem (Mińsk).

Mimo wszystko kwity lepiej wyrobić bo nie wiesz na kogo trafisz.