Zobacz pełną wersję : [ Makro ] Motyle
Jestem nowy na forum Nikona, wcześniej fotografowałem aparatami innego systemu, ale tematyka się nie zmieniła. Jednym z jej rodzajów są motyle i to motyle dzienne.
Na początek kilka zupełnie świeżych zdjęć modraszka oriona:
1.
8888
2.
8889
3.
8890
4.
8891
Keszelski
08-05-2018, 18:42
i znasz się na rzeczy. Bardzo ładne fotki
Fotografowanie latających motyli, które tylko na chwilę przysiadają gdzieś na kwitku czy jakiejś gałązce nie jest łatwe. Trudno zapanować nad kadrem, oświetleniem czy tłem kiedy na
zrobienie fotki ma się tylko chwilę. Mimo to w postprodukcji można próbować zniwelować niektóre błędy przeszkadzające w odbiorze. Na Twoich fotach pierwsze co bym poprawił to
kadrowanie.Uważam, że masz z jednej strony zbyt dużo wolnej, nic nie wnoszącej przestrzeni, a z drugiej strony jest jej trochę za mało. Np, na 1 odciął bym kawałek z prawej strony
do tego załamania gałązki, a na 2 zupełnie niepotrzebnie w kadr wchodzi listek po prawej odciągający wzrok od głównego obiektu.
Dla mnie 1 i 2 najfajniejsze, starałbym się też trochę rozjaśnić skrzydła, bo wyglądają na zbyt szare. W takiej sytuacji oświetleniowej przydała by się jakaś blenda na obiektywie czy
trzymana w ręce.
Właśnie dlatego, że motyle są latające, to zabawa ze statywem, blendą, czy czymkolwiek w tym rodzaju jest skazana na niepowodzenie, bo dany skubaniec usiądzie na kilka, kilkanaście sekund i do tego nie bardzo chce siedzieć nieruchomo, tylko obraca się, albo delikatnie porusza skrzydłami. W kwestii kadrowania staram się unikać centralnego usytuowania motywu, a i tak nie zawsze się udaje.
Ogólnie w kwestii zdjęć motyli wymyślono już chyba wszystko i trudno być oryginalnym. Mogę tylko napisać, że nie robię fotek w stylu "motylek na kwiatku w kropelkach rosy", podobnie nie ustawiam scen w studio, ani nie przeklejam ostrych fragmentów z jednych zdjęć do innych, gdzie już takie ostre nie są (np. fragment skrzydła, czy odwłoka).
Z powyższych względów (ruchomy obiekt zdjęcia) zabawa w stacki też nie ma wielkiego sensu.
Jednak dziękuję za uwagi, postaram się mieć je na uwadze.
Kolejna partia fotek, paziowate występujące w Polsce (choć zdjęcia nie są z Polski):
5. Paź królowej:
8932
6. Paź żeglarz:
8933
7. Jw.
8934
8. Niepylak apollo:
8935
9. Niepylak mnemozyna:
8936
Obrazek2000
09-05-2018, 03:26
Piateczka jest boska. Inne tez fajne, ładnie współgrają kolorystycznie z tlami.
Ten zestaw zdecydowanie lepszy, a 5 świetna. Żeglarz trochę gubi się w tle. Ja już dawno zarzuciłem fotografowanie motyli czy owadów z podchodu. Ilość nieudanych zdjęć była ogromna,
więc dzisiaj w teren nie ruszam się bez statywu i dodatkowego osprzętu w postaci blend i lampek rozjaśniających. Wolę wczesne wstawanie i szukanie śpiących ,suszących się czy nagrzewających
się osobników. Jak jest to możliwe stosuję metodę stackowania, daleki jestem jednak od łapania, hibernacji czy uśmiercania tych stworzeń.
Ja fotografuję tylko z podchodu, bo zależy mi na tym, żeby sfotografować jak najwięcej gatunków - zwłaszcza tych rzadkich. :)
Po dwudziestu latach biegania z aparatem za tymi skrzydlatymi robalami nauczyłem się nieco ich zwyczajów i trybu życia i staram się to wykorzystywać, chociaż odsetek zdjęć nieudanych (głównie nieostrych) wciąż jest spory
Niektóre gatunki (np. pokłonniki czy mieniaki i ogólnie rusałki) nocują wysoko w koronach drzew i fotografowanie ich wcześnie rano jest po prostu niemożliwe. Dopiero ok. ósmej zlatują na leśne drogi i można próbować je podchodzić.
Z kolei inne gatunki nocują nisko w trawie i zdjęcia - chociaż poprawne techniczne, nie będą efektowne dla przeciętnego oglądającego. Poza tym są gatunki, które nie siadają na kwiatach, więc fotki także nie będą podobały się większości.
Ogólnie trzeba mieć sporo cierpliwości i samozaparcia. Na Apollo jeździłem 10 lat z rzędu i ostatniego dnia po 10 latach udało mi się zobaczyć jednego w locie. :) A w następnym roku miałem więcej szczęścia i udało mi się zrobić kilkanaście fotek (jedna z nich powyżej). Modraszka oriona z pierwszego wątku widziałem siedem lat temu (przez cały dzień tylko jedną samicę), aż w tym roku było ich kilkadziesiąt. :P Tak to już jest "pasmo porażek przetykane nielicznymi sukcesami", jak stwierdził kiedyś Łukasz Bożycki (co prawda przy okazji fotografowania ptaków, ale do motyli pasuje idealnie). :)
2pompony
09-05-2018, 14:41
Wiem, że motyle bywają płochliwe, dodatkowo z Twojego ostatniego posta dowiaduję się, że fotografujesz rzadkie gatunki - i w związku z tym masz odwieczny dylemat: albo zrobić dobre, naprawdę dobre zdjęcie, albo uchwycić jakiś rzadki gatunek, ale za to jakkolwiek, fotograficznie nijako lub wręcz mizernie... Zrobienie tego i tego, tzn. świetnego zdjęcia rzadkiego gatunku bywa trudne, z tym że zachowuje moc twierdzenie klasyka - smoka pokonać trudno, ale starać się trzeba. :)
Zostawiając na uboczu kwestię częstości występowania czy raczej niewystępowania poszczególnych gatunków, skoro już jesteśmy na forum fotograficznym a nie entomologicznym - ja wolałbym raczej widzieć dobre lub świetne zdjęcia, niż na przykład jakiś rzadszy gatunek, ale zrobiony gorzej od strony fotograficznego warsztatu. Na przykład z poprzedniej partii tylko pierwsze dwa zdjęcia wydają mi się zachęcające, a i to nie w obecnym stanie, a bardziej jako wstęp do porządniejszej obróbki. Z drugiej wrzutki tylko nr 5 jest rozsądne, też pod warunkiem dopracowania w postprocesie. Pozostałe, choć być może wybitnie rzadko spotykane gatunki nie są od strony fotograficznej ciekawe, a niektóre (jak np. 6) są tak fatalnie ujęte, że bez zdolności hollywoodzkich czarodziejów od efektów specjalnych nic już nie da się zrobić.
Jeśli obrabiasz zdjęcia - masz sporą szansę na poprawę niektórych swoich zdjęć (zwłaszcza 1, 2, 5) i mogę łatwo pokazać jak, jeśli chcesz. Jeśli nie obrabiasz, np. z przyczyn religijnych (czy ideologicznych, jak niektórzy), to źle - ale to nie miejsce na rozprawkę czemu.
Wiem, że dylemat o którym wspominam na początku jest ważki, jeśli widzisz jakiegoś specyficznego motyla raz na kilka lat to rzeczywiście można być zaaferowanym. Ale z kolei ja obserwując obrazek chłodnym okiem entomologicznego profana oceniam nie gatunek motyla, tylko zdjęcie: kadr, kompozycję, światło, kolory i ogólnie to rzemiosło - a tu jest szerokie pole do poprawy.
Dziękuję za długą i szczegółową odpowiedź.
Myślę, że w pierwszym akapicie zawarłeś istotę sprawy :) Staram się jak mogę, fotografując te rzadsze gatunki, bo chcę, żeby fotografia motyli nie była utożsamiana z "motylkiem siedzącym na kwiatku (czy trawce)" o wschodzie słońca z kropelkami rosy na skrzydłach i dodatkowo z "nieziemskim bokehem". Motyle należą do tych gatunków zwierząt, które kiepsko współpracują z fotografującymi, nie bardzo udaje się je zwabiać wykładając zanętę, czy zmuszać do siadania na określonym patyku, itp. Staram się na zdjęciach pokazywać prawdziwe zachowania motyli, preferowane przez dany gatunek rośliny, czy też pokarm (często są to np. odchody drapieżników - i to w przypadku "ładnych" gatunków!, co budzi wręcz odrazę czy niedowierzanie oglądających i komentujących).
Unikam intensywnej obróbki w postprocesie, bo nie chcę bardzo (za bardzo) fałszować rzeczywistości - dla mnie ważniejsza jest prawda, nawet ta "brzydsza", więc moje zdjęcia są bardziej dokumentalne niż artystyczne..
Odnośnie do zdjęcia nr 6 - takie są właśnie zachowania tego gatunku: na ziemi w jakimś załomie jest trochę wilgoci, a jest gorąco, więc trzeba korzystać. :)
Chętnie wysłucham/zobaczę wszelkie propozycje, bo nie uważam się za kogoś nieomylnego i myślę, że zawsze jest szansa nauczenia czegoś nowego. :)
Nie chcę być źle zrozumiany (na zasadzie pozjadania wszelkich rozumów), tylko chcę nieco zmienić postrzeganie tej konkretnej odmiany fotografii. Bez choćby szczątkowego zainteresowania przyrodą i zwyczajami tej grupy owadów ciężko jest pewne rzeczy zrozumieć. W sieci jest pełno pięknych zdjęć motyli (czy innych owadów), które to zdjęcia powstały w studio i autor miał możliwość zapanowania nad światłem, kompozycją, ostrością i tłem, a dodatkowo silnie popracował nad obróbką fotki.
Należy tylko zadać sobie pytanie, czy jest to wciąż fotografia przyrodnicza i czy każde zdjęcie owada powinno "równać" do ww.
żeby nie być gołosłownym: jeden z najładniejszych i największych polskich motyli: pokłonnik osinowiec pożywia się na odchodach kuny czy innego lisa:
10.
8973
Zdaję sobie sprawę, że to zdjęcie nigdy nie będzie podobało się wielu oglądającym (zwłaszcza z opisem). :) Czy jednak nie należy pokazywać takich zdjęć?
2pompony
09-05-2018, 18:34
Unikam intensywnej obróbki w postprocesie, bo nie chcę bardzo (za bardzo) fałszować rzeczywistości - dla mnie ważniejsza jest prawda, nawet ta "brzydsza", więc moje zdjęcia są bardziej dokumentalne niż artystyczne.
Obawiam się, że uległeś właśnie fetyszowi 'naturalności', rozumianemu jako szlachetny brak udziwnień obróbkowych, jako wielbienia prawdy (choćby była brzydsza) - stojącemu w dodatku w opozycji do obróbki rozumianej jako fałszowanie rzeczywistości. Sam, bez przymusu napisałeś, że obróbka = fałszowanie, natomiast brak obróbki = prawda. Ja rozumiem, że obróbka - dla ludzi którzy się jej boją lub nie wiedzą co to znaczy - prawie zawsze kojarzy się z czymś mitycznym jak fałszowanie rzeczywistości, jednak największym problemem jest to, że właśnie bez obróbki mają tą rzeczywistość zafałszowaną bardziej!
W tym sensie, Twoje zdjęcia - a masz tendencję do dawania zbyt niebieskiego WB - są bardziej zafałszowane same z siebie już na etapie zapisu na kartę w aparacie, niż myślisz, bo wszystkie kolory masz zafałszowane; są mianowicie zbyt bure i zbyt zaniebieszczone. Chciałem Ci na to zwrócić uwagę dlatego, żeby właśnie przybliżyć te obrazki do tego, co nazywasz 'prawdą'. :) Po prostu należy rozumieć jak powstają obrazki, i co zrobić, żeby nie zafałszować rzeczywistość, tylko żeby zbliżyć się do tego, co nazywasz dokumentalizmem.
Ale pierwszym krokiem na tej drodze będzie nie tylko zrozumienie, ale też zgodzenie się z bolesnym faktem, że zdjęcie dokumentalne bez obróbki czyli ze złymi kolorami i jasnościami jest z natury rzeczy gorsze niż zdjęcie dokumentalne z obróbką, czyli lepszymi kolorami i jasnościami.
I wbrew pozorom to nie jest sprawa gustu (który może być różny), tylko warsztatu (który musi być opanowany, inaczej rezultaty będą przypadkowe).
W poprzednim poście przedstawiłem swój punkt widzenia, nie twierdzę, że mam monopol na rację.
Wydaje mi się, że kolory na zdjęciach są w porządku, niestety nie można ich porównać do wzorca, bo wzorca nie ma. Barwy potrafią różnić się (i to znacznie) odcieniem, w obrębie jednego gatunku, więc nie wiem dlaczego uważasz, że kolory są zafałszowane? Tym bardziej, że powyższe zdjęcia zostały wykonane różnymi aparatami na przestrzeni ośmiu lat zarówno z lampą błyskową, jak i bez i jest dla mnie dziwne, że wszystkie aparaty "lecą w niebieski" i fałszują kolory. Ale tak, jak napisałem - jestem otwarty na Twoje propozycje.
2pompony ma dużo racji w tym co pisze, pominę konkretne uwagi ale musisz traktować aparat jako urządzenie które nie ma zielonego pojęcia co fotografujesz dlatego uśrednia, najlepiej to widać po światłomierzu który traktuj jako średniomierz. Podobnie jest z kolorami które muszą być neutralne jak i całe zdjęcie. Neutralny półprodukt nie ma wiele wspólnego z realizmem a zafarb jest częstym problemem błędu automatyki,ręcznego ustawienia balansu bieli, dodatkowego oświetlenia itd. Dlatego "realizm" to najwyższa półka fotograficzna i postprocesu.
Wielu zamiast szlifować warsztat woli traktować to co puszka wypluje jako produkt naturalny i końcowy co z prawdą nie ma nic wspólnego. Masz bardzo dobrą bazę bo zdjęcia są przyzwoite ale brakuje w nich faktycznie ostatniego szlifu, czyli Twojego rzemiosła i oka który te średnie uporządkuje w naturalne poziomy, kontrastu, koloru i całej reszty.
2pompony
09-05-2018, 22:31
więc nie wiem dlaczego uważasz, że kolory są zafałszowane?
Widzę to, możesz nie wierzyć, ale ja to po prostu widzę. Mogę zamieścić jednego gifa - ale musisz pamiętać, że format gif ma tylko 256 kolorów, więc zarówno Twoje niebieskie jak i moje ocieplone kolory będą przesadzone, ale pokazuje to dokładnie ten efekt o jakim mówię - złą WB (tyle, że w przesadzie):
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/05/1zbfmaf-1.jpg
źródło (http://i66.tinypic.com/1zbfmaf.jpg)
A teraz przeanalizuj pod tym kątem niektóre inne obrazki, np. 7, to się możesz zmartwić. A tak w ogóle, to prócz wzroku są do oceny kolorów czy jasności jeszcze inne narzędzia, jak histogramy na przykład, gdzie świetnie widać jak było na scenie, a jak jest na zdjęćiu...
Poniżej za to inne zdjęcie, w którym w procesie obróbki (czyli fałszowania rzeczywistości) zostało przyciemnione tło, za to rozjaśnione skrzydła motyla (tu akurat bez żadnych zmian kolorów, tylko jasności). I jak, takie potworne fałszerstwo bardzo Tobą wstrząsa? Czy już nie mieści się w granicach realności tego świata, tak straszliwie jest zafałszowane? Uwaga o pewnej przesadzie w kolorach pozostaje aktualna...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/05/j6k4k2-1.jpg
źródło (http://i68.tinypic.com/j6k4k2.jpg)
Mam też inne uwagi, np. zdjęćie nr. 5 - popatrz na nie, a zaraz potem na zdjęcie następne, nr 6. To nie jest różnica w kadrach, to jest przepaść głębsza niż Wielki Kanion! Na zdjęćiu nr 5, nawet w tym stanie obróbkowym widać temu motylowi pępek i ile ma włosów w nosie, na zdjęciu nr 6 nawet nie bardzo widać, czy w ogóle ma nogi... I o ile zdjęćie nr 5 warto poprawić, dodać mu blasku, jasności i ogólnie światła (zrobiłem na własny użytek i według mnie zyskało), o tyle nawet największa walka szóstce już nie pomoże.
Pytasz, czy warto takie zdjęcia pokazywać? Oczywiście, pytanie tylko gdzie... Może ta szóstka, z racji niebywałej rzadkości modela zrobi furorę na jakimś forum przyrodniczym, dotyczącym rzadko spotykanych gatunków i temu podobnych, na forum fotograficznym nie wzbudzi ani sensacji, ani nawet słówka uznania, bo fotograficznie jest jakby to ująć, słabawe... Ani kadr, ani obróbka, ani kompozycja, ani kolory... Ciężko znaleźć jakiś plus, choć na ogół się staram.
Pytanie - czy obrabiać? To zależy: jeśli chcesz mieć zdjęcia dokumentalne, ale dobre, naturalne, najbliższe prawdy jak się da - bez żadnej wątpliwości tak! Jeśli chcesz mieć zdjęcia z ustawieniami, jakie za Ciebie powziął bezimienny inżynier w Japonii, który ustawiał średnie ustawienia Twojego aparatu i nie miał nawet najbardziej bladego pojęcia kiedy i gdzie będziesz robić nim zdjęcia - nie obrabiaj! Dostaniesz bure, zaniebieszczone obrazki z kiepskimi WB i kolorami, bez światła. Wybór jest Twój, i w sumie nic mi do niego.
Ale z przyjemnością zajrzę tu jeszcze licząc, że pojawią się może nie aż tak straszliwie rzadkie gatunki, za to ujęcia zrobione tak, żeby mi oraz wszystkim innym buty spadły z zachwytu nad zdjęćiami, czego szczerze życzę!
No dobra, dzięki za konstruktywne uwagi, spróbuję wziąć je sobie do serca.
Odnośnie do porównania 5. i 6.: Piątka była robiona pod światło, które wydobyło szczegóły na nogach, skrzydłach, itp. Szóstka wręcz przeciwnie - z tylnym światłem, które jak wiadomo jest płaskie i nieco gubi szczegóły.
Jednak nie zawsze jesteśmy w stanie zaplanować oświetlenie, w zasadzie tylko w niewielkiej części zdjęć makro - zakładam, że nie robimy ich w studio i nie ograniczamy się do "motylków i innych ważek z kropelkami rosy o świcie", tylko fotografujemy rzeczywistą przyrodę.
Teraz dwie fotki zygzakowca kokornakowca:
10.
9228
11.
9229
Obrazek2000
15-05-2018, 13:18
11-stka ładna kolorystycznie. Takie jakby "pastelowe"...
Bardzo fajne.
2pompony
15-05-2018, 15:26
Dwie sprawy, a może - patrząc na ostatnie kadry - nawet jedna: kadrowanie.
W poprzednim porównaniu zdjęć 5 i 6 nie chodziło mi o światło (bo i tu i tu jest umiarkowane i takie sobie), ale o kadrowanie właśnie. Zdjęcie 5 jest lepsze nie dlatego, że ma lepsze światło, ale dlatego, że ma lepszy kadr: motyl wyszedł ładniej nie przez światło, ale przez to, że jest na spokojnym, niezabałaganionym, bez kakofonii przeszkadzających szczegółów tle. W zdjęciu 6 nie dlatego nie widać czy motyl w ogóle ma nogi, że światło nie dopisało, tylko dlatego, że siedzi w takim otoczeniu a nie innym. W książkach pokazują na tą okoliczność (sztuka kadrowania) identycznie takie same przykłady, tylko na ludziach: raz osoba stoi na tle spokojnym, raz na tle ostrego i kakofonicznego tłumu.
Ja rozumiem, że czasem nie ma ani czasu ani możliwości żeby ująć modela tak, żeby było dobrze - ale też nie każde zdjęcie będzie dobre, nawet jak model jest rzadko spotykany. Po prostu! Jak go nie skadrujesz dobrze - choćby był najrzadziej występujący na świecie - zdjęcie nei będzie dobre od strony fotograficznej i już. Ale też z drugiej strony nie każde zdjęcie jakie robimy jest dobre, część jest kiepska, a część najzwyklej zła. Taki jest świat, nic na to nie poradzisz.
Możesz za to spróbować popracować nad tym, żeby pomóc sobie w tym trudnym zadaniu. Znakomitym przykładem są zdjęcia z ostatniej wrzutki (zdj. nr 10): wystarczyło się przesunąć o parę centymetrów w swoje lewo, żeby skrzydło motyle lewą końcówką nie wlazło na listek - kadr byłby lepszy. Oczywiście wiele zależy od tego jak robisz zdjęcia, czy miałeś czas, czy takie rzeczy dostrzegasz w lot, czy nie zwracasz na to uwagi na planie - ale znając zasady można sobie jakoś spróbować ułatwiać życie. Na przykład robienie zdjęć serią przy jednoczesnym trzymaniu modela w kadrze - do tego świetnie się przydaje umiejętność posługiwania się AFem na tylnym guziku i jednocześnie myślenie nad kadrem już w momencie robienia zdjęcia. Gdybyś miał powiedzmy 6 zdjęć z serii i przesuwał się minimalnie - być może jedno z nich byłoby właśnie takie z modelem ułożonym idealnie.
Dla odmiany zdjęcie 11 jest skadrowane dużo, dużo lepiej właśnie z uwagi na to o czym mówię powyżej: model odcina się ładnie, bo niemal w całości jest na spokojnym tle. Tutaj za to kłania się obróbka, bo jej zabrakło: motyl się co prawda ładnie skadrował, ale jest podobnie bez światła i życia jak w zdjęciu nr 2 - przydałoby się zrobić to samo: dać trochę światła na modela. No ale wiesz - do tego musiałbyś zmienić podejście w bolesnej kwestii fałszowania rzeczywistości. :)
A już poza wszystkim - jak się dawniej mawiało: z wrzutki na wrzutkę widać tendencję wzrostową.
Kadrowanie w takich warunkach nie jest proste. Motyl nie siedzi nieruchomo i nie czeka - niestety... (wtedy życie byłoby prostsze :) ) Czasem przysiada na kilkanaście sekund, czasem zdarza się, że siedzi nieco dłużej, ale nie nieruchomo (przemieszcza się po listku, gałązce, itp.) Do tego często, niestety dochodzi wiejący wiatr i efekt odbiega od oczekiwań (fotografującego lub oglądającego)…
Piszę ww. po to, żeby przybliżyć specyfikę robienia takich zdjęć, kilka postów wyżej kolega kaziz napisał, że on z tego względu nie robi zdjęć motyli z podchodu. Ja się nie poddaję, chociaż odsetek zadowalających zdjęć bywa niewielki - głównie chodzi o ostrość i umieszczenie robala w GO, co bywa trudne, jeśli niecałkowicie rozkłada skrzydła.
Odcięcie od tła też nie jest takie oczywiste, jako że wiele gatunków motyli siedzi nisko wśród źdźbeł trawy i listków, albo siada na ziemi - po prostu mają taki tryb życia. :) W tym przypadku zrobienie zdjęć ostrego motyla (w GO) i rozmytego tła jest praktycznie niemożliwe.
No nic, nie będę dalej zanudzał, dziękuję za odwiedziny i uwagi.
Prosimy o więcej zdjęć, piękne owady i chętnie pooglądam nawet takie "niedoskonałe" ;) ujęcia. Wiem jak w praktyce trudno jest zrobić przyzwoitą fotkę motylowi, więc ja prezentowane tu efekty jak najbardziej doceniam.
nie wiem jakim aparatem sa robione te zdjecia.
z jednej strony nie jest latwo takie zrobic , wymagaja nakladu czasu i pracy - z drugiej mam wrazenie ze jednak od strony technicznej ( zroznicowanie tonalne , kolor , ogolnie rozumiana dynamika itp ) mozna jeszcze osiagnac wiecej.
przejdz na FX a bedzie lepiej.
ogolnie ciekawe i wartosciowe od strony dydaktycznej ujecia . niedawno czytalem o najwiekszym w swiecie zborze motyli jakie udalo sie zebrac jednemu z Rotschildow. Takie mial Hobby . Fyscynujaca historia.
2pompony
15-05-2018, 17:06
Kadrowanie w takich warunkach nie jest proste. Motyl nie siedzi nieruchomo i nie czeka - niestety... (wtedy życie byłoby prostsze :) ) Czasem przysiada na kilkanaście sekund, czasem zdarza się, że siedzi nieco dłużej, ale nie nieruchomo (przemieszcza się po listku, gałązce, itp.) Do tego często, niestety dochodzi wiejący wiatr i efekt odbiega od oczekiwań (fotografującego lub oglądającego)…
Wiem z autopsji, a nawet jak niektórzy mawiają wiem z własnej autopsji. :)
Ale to w niczym nie umniejsza tego co powiedziałem poprzednio: dobre zdjęcie to dobre zdjęcie niezależnie od tego czy to motyl czy ktoś inny - kompozycja, kadr, blask, kolory, obróbka muszą być na wysokim poziomie, jeśli zdjęcie ma być na wysokim poziomie. To że modele tego nie ułatwiają nie dodaje kolorom blasku, kompozycjom wyrazistości a kadrom klasy. Takie życie - wybrałeś trudną konkurencję.
Stad wzmianka, żeby na ile to możliwe ułatwiać sobie zrobienie takich zdjęć, tylko że lepszych. Skoro WB jest zła, a stąd wprost wynika że kolory są słabe - czemu tego nie poprawić? Słusznie uważasz, że rozkładanie blend, reflektorów i innych rozpraszaczy bywa frustrujące - więc czemu nie zasymulować tego obróbką? Skąd niechęć do tego, żeby dać więcej światła na modela przy jednoczesnym przytłumieniu tła, jeśli to ma pomóc? Czemu tego nie robić, nie rozumiem, skoro ma to polepszyć... Bo to, że z jakimkolwiek fałszowaniem nie ma to nic wspólnego chyba nawet do Ciebie doszło.
Zdjęcie 11-te ma wszystko by zrobić z niego prawie idealną fotografię tego niespotykanego w naszym kraju motyla. Nie wiem czemu tak się bronisz przed choćby niewielką ingerencją w to co Ci
rejestruje aparat. Na tej fotografii masz wszystko co jest potrzebne do super foty, ciekawy i niespotykany model, spokojne jednolite tło i w miarę dobre światło, które nie wypaliło wysokich tonów i
nie ukryło ciemnych partii w głębokiej czerni. Wystarczyło by lokalnie rozjaśnić odwłok i część skrzydła, poprawić balans bieli, a obraz nabrał by zupełnie innego wyrazu. Z całą pewnością nikt nie
zarzucił by Ci, że fałszujesz rzeczywistość. Wiem jak dużo wysiłku trzeba by zrobić takie ujęcia jak ostatnio zaprezentowałeś, więc tym bardziej namawiam Cie do zrobienia tego ostatniego kroku i
dopieszczenia dobrej fotografii. Tak jak kolega 2pompony wspominał, nie zawsze uda się zrobić dobre zdjęcie, czasami są to nawet słabe, ale te najlepsze zasługują na dopracowanie.
Dobrze, poprawiłem WB, dokonałem lokalnych korekt odwłoka i skrzydeł i fotka poniżej. Dla mnie... dziwna :P ale może muszę się przyzwyczaić i przełamać. :)
Nican
Zdjęcia 1 - 5 i 7 były robione aparatami FF, pozostałe - APS-C.
11.a
9301
2pompony
17-05-2018, 14:57
Dobrze, poprawiłem WB, dokonałem lokalnych korekt odwłoka i skrzydeł i fotka poniżej. Dla mnie... dziwna :P ale może muszę się przyzwyczaić i przełamać. :)
Dziwne, bo obróbki - jak wszystkiego innego - też trzeba się nauczyć. Z tym że jak będziesz to traktować jako dopust boży lub dotkliwy i przykry obowiązek, to rezultatów nie będzie; jak potraktujesz to jak kolejną ścieżkę poprawy własnego przecież hobby, rezultaty się pojawią.
Kolejny zygzakowiec - zygzakowiec ogoniasty.]:
12.
9355
Dwie fotki parki niepylaków mnemozyn:
13.
9543
14.
9544
Kontynuując wątek parek: para przeplatek aurinii:
15.
9630
Parka dostojek latonii czyli perłowców mniejszych. Mam nadzieję, że patrząc na zdjęcie wiadomo skąd pochodzi nazwa "perłowiec".
16.
9851
czupacabra
30-05-2018, 16:56
Mnie się podoba , zapodaj więcej. [emoji3]
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Mnie się podoba , zapodaj więcej. [emoji3]
Dzięki za dobre słowo.
Wczorajsza przeplatka maturna:
17.
10083
fristajlor
04-06-2018, 10:55
17 ladna, 16 rewelacyjna scenka i ladnie sie zgraly kolory na pierwszym i drugim planie. Szkoda tylko ze nie w pionie kadrowane.
Sent from my iPhone using Tapatalk
17 ladna, 16 rewelacyjna scenka i ladnie sie zgraly kolory na pierwszym i drugim planie. Szkoda tylko ze nie w pionie kadrowane.
Ano szkoda, żałuję też nieco uciętego czułka u samca; ale zrobiłem jedno, jedyne zdjęcie i motyle poleciały w korony drzew...
fristajlor
04-06-2018, 11:16
I tak jest super, zazdroszcze ;)
Sent from my iPhone using Tapatalk
Może się jeszcze kiedyś trafi, wszak latonia jest liczna. :)
Kolejna parka - tym razem szlaczkoni torfowców. Kiedyś były liczniejsze, a ostatnio słabo z nimi.
18.
10210
19.
10211
czupacabra
06-06-2018, 11:29
18. Super [emoji3]
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Przeplatka triwia.
20.
10926
Przeplatka didyma
21.
10992
Przeplatka na 20-tej fajna.
Polowiec bałkański.
22.
11093
23.
11094
Modraszki dafnidy, po lewej samica, po prawej samiec.
24.11439
Osadnik megera
25.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/07/28132210967_6c9812cbbd_b-1.jpg
źródło (https://farm2.staticflickr.com/1822/28132210967_6c9812cbbd_b.jpg)
24 eleganckie :D
25 kadrowalbym lekko na lewo ale naprawdę nie wiele . jak dla mnie naprawdę przyjemnie
https://www.flickr.com/people/153541018@N02/
krzysztofz24
17-07-2018, 21:24
Ogolnie milo zajrzec w taki watek. 19 najbardziej mi sie podoba. Te dwa motyle jak takie zwiewne i zawieszone liscie wygladaja.
21 bardzo fajnie to wyszlo kolorystycznie w tych brazach.
Dziękuję za wszystkie uwagi i komentarze. Miło, że są użytkownicy, którym wątek się podoba.
Szlaczkonie rewelacyjnie maskują się wśród liści brzozy. Kiedyś fotografowałem motyla tego gatunku, na chwilę odwróciłem wzrok i nie mogłem go znaleźć (a był w tym samym miejscu).
A teraz ciąg dalszy
Przeplatka triwia.
26.
12187
Dostojka aglaja.
27.
12188
Dwie fotki dostojki niobe:
28.
12416
29.
12417
czupacabra
07-08-2018, 13:18
Bardzo ładne
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Bardzo ładne zdjęcia. W fotografii nie jestem obeznany, więc moja ocena jest mocno subiektywna, ale chyba też trochę na tym to polega, aby zdjęcie po prostu ładnie wyglądało ogółem dla człowieka.
Edit: Będąc dokładniejszy. Moi faworyci w tym zestawieniu to: 3, 5, 16, 20 i 24.
Dziękuję za odwiedziny i komentarze.
Tym razem "zwyczajny" latolistek cytrynek sfotografowany w ogrodzie.
30.
12891
Sezon w zasadzie się skończył, zostały tylko pospolite pospolitusy, a i część z nich niedługo odleci na południe i pojawi się dopiero wiosną, tak jak rusałka osetnik z poniśzych fotek.
31.
13617
32.
13618
33.
13619
U nas sezon już się skończył, ale na południu Europy robactwo jeszcze lata.
Piękniś sułtanek z ubiegłego tygodnia.
34.
14921
fristajlor
01-10-2018, 12:02
Ladny motyl :)
Jakies ostatki jeszcze u nas fruwaja - sporo bielinkow, w ten weekend widzialem pojedyczego zalobnika i szlaczkonia :)
Sent from my iPhone using Tapatalk
Ladny motyl :)
Jakies ostatki jeszcze u nas fruwaja - sporo bielinkow, w ten weekend widzialem pojedyczego zalobnika i szlaczkonia :)
Dzięki za komentarz! Oczywiście, latają u nas bielinki, niektóre rusałki (pawiki, pokrzywniki czy ceiiki) i zdarzają się szlaczkonie sylwetniki (nie mają u nas osiadłych populacji - przylatują z południa). Niestety, to same pospolite pospolitusy, a mnie kręcą te rzadsze. :)
Archiwalny niepylak apollo:
35.
15185
I kolejny niepylak, niepylak mnemozyna:
36.
15386
Przeplatka cinksia:
37.
15500
Na koniec roku dwie parki:
Dostojki eufrozyny
38.
19320
I przeplatki aurinie
39.
19321
fristajlor
31-12-2018, 13:55
Fajne scenki motyle :)
Sent from my iPhone using Tapatalk
Dzięki! Przez kilkanaście lat łażenia o krzakach trochę udało się zobaczyć. :)
Kolejna parka - zygzakowce kokornakowce:
40.19966
Przyszła wiosna i pojawiły się pierwsze wiosenne motyle.
Rusałka pawik
41.
22586
42.
22587
43.
22588
Światło, kolory wszystko tu gra, bardzo ładnie się to ogląda
Dzięki za komentarz.
Mała kontynuacja wczesnowiosennych motyli, czyli rusałka ceik.
44.
22645
A teraz trzy fotki pary zygzakowców ogoniastych.
45.
23134
46.
23135
47.
23136
fristajlor
04-04-2019, 18:15
Piekne, moim faworytem jest 47, gdzie udalo Ci sie je sfotografowac?
Sent from my iPhone using Tapatalk
Szkoda, że u nas takie nie latają. Też muszę się wybrać na motyle bp widziałem już latające cytrynki ,pawiki i żałobnika.
Podoba mi się 47, choć pozostałe są również dobre.
Dziękuję za wizytę i miłe słowa.
Piekne, moim faworytem jest 47, gdzie udalo Ci sie je sfotografowac?
Na Chios (mała grecka wyspa u wybrzeży Turcji). Podobno latają także na południu Grecji kontynentalnej i we wschodniej Turcji.
Oczywiście chodziło mi o zachodnią Turcję.
Ostatnia fotka z tej serii:
48.
23179
Trzy fotki jednego z bardziej "tajemniczych" polskich motyli czyli mszarnika jutty (Oeneis jutta). Owa tajemniczość wynika z faktu, że mszarniki występują u nas tylko na dwóch stanowiskach w północno-wschodniej Polsce i oba stanowiska to torfowiska wysokie czyli bagna porośnięte karłowatymi drzewkami.
W Polsce przebiega południowa granica zasięgu występowania tego gatunku.
49.
25453
50.
25454
51.
25455
Od wiosny mamy inwazję rusałki osetnika (taka inwazja zdarza się raz na kilka lat). Z tej okazji trzy fotki tego pospolitego ale ładnego motyla:
52.
27085
53.
27086
54.
27087
Faktycznie, w moich rejonach też sporo tych motyli lata, a w jednym z miejsc czasami widuję ich znaczne ilości. Porobiłem dosyć dużo zdjęć,
ale nie takich jakbym chciał. Mam sporo różnego rodzaju przeszkadzajek w tle, bo fotografowałem je na skraju rzepakowego pola gdzie rozrosła się
jakaś roślina na której lubią żerować. U Ciebie tło spokojne i nie gubiące modela.
Mam sporo różnego rodzaju przeszkadzajek w tle, bo fotografowałem je na skraju rzepakowego pola gdzie rozrosła się
jakaś roślina na której lubią żerować. U Ciebie tło spokojne i nie gubiące modela.
Moim skromnym zdaniem przeszkadzajki nie dyskwalifikują takich zdjęć, bo pokazują środowisko, w którym żyje dany gatunek. Niektóre motyle lubią siedzieć nisko w trawie, niektóre siedzą na drzewach, a jeszcze innym jest wszystko jedno :)
Nie zawsze liczy się maksymalnie rozmyte tło - przynajmniej dla tych, którzy się interesują daną dziedziną przyrody, a nie tylko chcą robić "ładne" zdjęcia.
Teraz kilka fotek modraszka eumedona znad Biebrzy na jego roślinie żywicielskiej czyli bodziszku.
55.
27246
56.
27247
57.
27248
Dwa zdjęcia samicy szlaczkonia bałkańskiego (Colias caucasica) z Macedonii. Samce są od góry jednolicie intensywnie pomarańczowe (nie mają cytrynowych plamek i szarego nalotu) z czarnymi obrzeżami. Niestety, nie chciały usiąść nawet na chwilę, a bieganie za szybko latającymi motylami po pochyłym kamienistym zboczu jest skazane na porażkę.
58.
28504
59.
28505
Przeplatka aurinia.
60.
28710
61.
28711
Dziękuję za komentarz.
Modraszek gniady.
62.
28905
Modraszek eroides.
63.
29386
64.
29387
Modraszek artakserkses:
65.
29827
66.
29828
Dwie fotki kraśnika rzęsinowca:
67.
30634
68.
30636
Piękny motyl i chyba rzadki, w każdym razie ja nie spotkałem. Gratuluję ustrzelenia.
Dzięki! Ja go spotkałem w Macedonii niejako przy okazji, bo kraśniki jakoś nie są w moich głównych motylowych zainteresowaniach. Rzeczywiście są bardzo ładne i przyjemnie się patrzy na ich nieco "leniwe" ruchy.
Jeszcze jeden kraśnik - Zygaena laeta. Nie ma polskiej nazwy.
69.
30826
Archiwalna górówka medea:
70.
30850
Jakiś negatyw kraśnika ;) Piękne motyle. Szkoda, że u nas już w zasadzie po sezonie.
Szkoda bardzo. Z ciekawszych gatunków może uda się spotkać jeszcze szlaczkonie sylwetniki. W Polsce nie tworzą osiadłych populacji ale były widywane nawet pod koniec października czy na początku listopada.
Dzięki za odwiedziny i komentarz!
Podsumowanie roku:
Zygzakowce ogoniaste.
71.
35298
Piękne motyle :)
Mam nadzieję, że jak podsumowanie roku to na jednym zdjęciu się nie skończy? ;)
Kolejne z szuflady: Przeplatka aurinia:
72.
36316
Nastrosze półpawiki:
73.
39370
74.
39371
75.
39372
Fajne, nie widziałem jeszcze. Inspirujesz mnie do wypatrywania takich gatunków.
Fajne, nie widziałem jeszcze. Inspirujesz mnie do wypatrywania takich gatunków.
Dziękuję. Ja pierwszy raz je widziałem, mimo, że motylami interesuję się już 20 lat. :smile: Ale ta niepewność czy i co się zobaczy, jest właśnie fajna. :smile:
Tyle że w przypadku motyli wiedza pozwala coś zobaczyć... jak o czymś nie wiesz, to możesz przechodzić obok i nie zwrócić uwagi. Nie wiadomo czego, gdzie i kiedy szukać ;).
Np. w połowie marca zaskoczyła mnie duża ilość motyli w lesie, głownie latolistków ale i rusałkowatych. Chyba nigdy wcześniej nie zwracałem na to uwagi, las w marcu wydawał się dość jałowy, jeśli chodzi o motyle.
No tak, niektóre rzadkie motyle występują w pewnych miejscach, w danym czasie. Gdy ktoś się interesuje bardziej poważnie, zwykle je zna. :smile: Inne występuj a "wszędzie".
Wczorajszy (23.05.2020 r.) niepylak mnemozyna (Parnassius mnemosyne) z Biebrzy.
76.
39742
dranio Gratuluje spotkania i dobrego kadru :) Od kilkunastu lat wiedziałem że występuje nad Biebrzą Niepylak Mnemozyna tylko nigdy nie udało mi się na niego trafić, w jakiej części Biebrzy występuje ?Używasz może obiektywu Irix 150mm macro czy Sigmy ? Ciekawi mnie ta nowa konstrukcja Irixa tylko ciekawe jak w rzeczywistości jest on dobry optycznie.
dranio Gratuluje spotkania i dobrego kadru :) Od kilkunastu lat wiedziałem że występuje nad Biebrzą Niepylak Mnemozyna tylko nigdy nie udało mi się na niego trafić, w jakiej części Biebrzy występuje ?Używasz może obiektywu Irix 150mm macro czy Sigmy ? Ciekawi mnie ta nowa konstrukcja Irixa tylko ciekawe jak w rzeczywistości jest on dobry optycznie.
Dzięki za komentarz!
Mnemozyna lata w okolicach dawnej "carskiej drogi". Wczoraj w ciągu dwóch godzin widziałem jakieś 25-30 motyli. Odnośnie do obiektywu: używam Sigmy 150 OS Macro (czasem z TC 1,4, przy bardzo płochliwych motylach na Bałkanach) i Sigmy 105 OC Macro. Kolega używa Irixa na Sony FE i jest bardzo zadowolony.
Dzięki za komentarz!
Mnemozyna lata w okolicach dawnej "carskiej drogi". Wczoraj w ciągu dwóch godzin widziałem jakieś 25-30 motyli. Odnośnie do obiektywu: używam Sigmy 150 OS Macro (czasem z TC 1,4, przy bardzo płochliwych motylach na Bałkanach) i Sigmy 105 OC Macro. Kolega używa Irixa na Sony FE i jest bardzo zadowolony.
Dziękuję za informacje, w okolicach carskiej bywałem i to nie raz, być może nie trafiłem na miejsce, ale raczej byłem zbyt wcześnie bo zazwyczaj końcówka kwietnia i początek maja bardziej z nastawieniem na foty ptaków i krajobraz. Co do obiektywu to jak dla mnie ogniskowa 150mm byłaby idealna, miałem 100mm i czasem za 150mm tęskniłem :)
Dziękuję za informacje, w okolicach carskiej bywałem i to nie raz, być może nie trafiłem na miejsce, ale raczej byłem zbyt wcześnie bo zazwyczaj końcówka kwietnia i początek maja bardziej z nastawieniem na foty ptaków i krajobraz. Co do obiektywu to jak dla mnie ogniskowa 150mm byłaby idealna, miałem 100mm i czasem za 150mm tęskniłem :)
Najlepszy czas na mnemozyny to moim zdaniem połowa maja +/- kilka dni. W tym roku maj jest dość chłodny, więc pojaw się opóźnił i wczoraj widziałem całkiem świeża i niezapołodnione samice.
W kwestii ogniskowej: parę ładnych lat używałem Tamrona 180 na APS-C i później na FF i było super. Niestety, po zmianie systemu na Nikona, Sigma 180 OS Macro okazała się trudnodostępna i droga, więc mam tańszą kuzynkę i czasem wspomagam się TC 1,4. Wtedy mam ok. 200 mm (oczywiście dla nieskończoności, bo im większa skala odwzorowania, tym ogniskowa mniejsza niestety...).
Najlepszy czas na mnemozyny to moim zdaniem połowa maja +/- kilka dni. W tym roku maj jest dość chłodny, więc pojaw się opóźnił i wczoraj widziałem całkiem świeża i niezapołodnione samice.
W kwestii ogniskowej: parę ładnych lat używałem Tamrona 180 na APS-C i później na FF i było super. Niestety, po zmianie systemu na Nikona, Sigma 180 OS Macro okazała się trudnodostępna i droga, więc mam tańszą kuzynkę i czasem wspomagam się TC 1,4. Wtedy mam ok. 200 mm (oczywiście dla nieskończoności, bo im większa skala odwzorowania, tym ogniskowa mniejsza niestety...).
U mnie 100 macro miałem do Canona FF, po zmianie na Nikona typowego makro jeszcze nie mam, natomiast obrazek z Canona bardziej mi się podobał przy macro, może to kwestia przyzwyczajeń, ale w programie nie potrafię oddać takich kolorów z Nikona jak robiłem to w Canonie, jak dla mnie zieleń z Nikona jest bardziej agresywna nieco sztuczna, owszem można to dopracować tylko to jest znacznie więcej zabawy, podobnie z ciepłym oświetleniem, czasem występuje żółto zielony zafarb i trzeba siedzieć i to niwelować gdzie w Canonie miałem to od reki. Teraz muszę poszukać jakieś nowe szkło, i wiem że 90 czy 100mm to mało jak na niektóre owady.
77. Rusałka Admirał
Pierwsza próba tego typu zdjęć:grin:
39768
78.
Kolejna mnemozyna.
39993
Fajne zdjęcia. Ładnie uchwycone.
Gratuluję łowów.:)
Fajne zdjęcia. Ładnie uchwycone.
Gratuluję łowów.:)
Dzięki. :smile: Generalnie nie jest łatwo, ale czasem coś się udaje złapać w kadr. :smile:
Modraszek eumedon (Eumedonia eumedon).
79.
41010
80.
41011
Parka modraszków dafnidów (Polyommatus daphnis).
81.
41124
Niepylak apollo (Parnassius apollo)
82.
41385
83.
41386
Apollo to nasz krajowy ?
Tak, z Pienin.
Karkonoski Park Narodowy prowadził reintrodukcję tego motyla. W ubiegłym roku wypuszczono kilkaset osobników w środowisku sprzyjającym życiu
tego ginącego motyla.
Oby się udało. Niestety, ciepłe zimy mu nie sprzyjają.
Moraszek orion (Scolitantides orion)
84.
51668
85.
51669
Dwie fotki czerwończyka zamgleńca (Lycaena alciphron)
86.
52395
87.
52396
Ciekawie się zapowiada fajne foty
Ciekawie się zapowiada fajne foty
Dzięki! Jeszcze dwie fotki zamgleńca.
88.
52405
89.
52406
Przeplatka maturna (Euphydryas maturna)
90.
52859
Chyba rzadka przeplatka, nie przypominam sobie, żebym kiedyś tę odmianę zidentyfikował.
Czerwończyki piękne.
Chyba rzadka przeplatka, nie przypominam sobie, żebym kiedyś tę odmianę zidentyfikował.
Czerwończyki piękne.
Przeplatka rzeczywiście rzadka nie tylko u nas, ale także w Europie. Dzięki za wizytę i komentarz.
Przeplatka super. W ubiegłym roku trafiłem na taką całkiem przypadkowo, nie będąc nawet świadomym rzadkości takiego okazu. Dopiero wieczorem, po wrzuceniu fotek na
jednym z profili facebookowych zostałem uwiadomiony co to za motyl. Trochę podniecony rzadkością występowania, na drugi dzień pojechałem w to same miejsce i sukces.
Motyl siedział na listku prawie w tym samym miejscu gdzie go zostawiłem poprzedniego dnia. Podejrzewam, że chyba zupełnie nie latał bo temperatura była dość niska
mimo iż to był chyba początek czerwca. Oczywiście, takiej okazji już nie mogłem przepuścić. Tak dla jasności dla niezorientowanych, to motyl występuje chyba tylko w dwóch
miejscach w Polsce, gdzieś tam na wschodzie kraju i nad Odrą w okolicach Wrocławia.
Przeplatka super. W ubiegłym roku trafiłem na taką całkiem przypadkowo, nie będąc nawet świadomym rzadkości takiego okazu. Dopiero wieczorem, po wrzuceniu fotek na
jednym z profili facebookowych zostałem uwiadomiony co to za motyl. Trochę podniecony rzadkością występowania, na drugi dzień pojechałem w to same miejsce i sukces.
Motyl siedział na listku prawie w tym samym miejscu gdzie go zostawiłem poprzedniego dnia. Podejrzewam, że chyba zupełnie nie latał bo temperatura była dość niska
mimo iż to był chyba początek czerwca. Oczywiście, takiej okazji już nie mogłem przepuścić. Tak dla jasności dla niezorientowanych, to motyl występuje chyba tylko w dwóch
miejscach w Polsce, gdzieś tam na wschodzie kraju i nad Odrą w okolicach Wrocławia.
Cieszy każde takie spotkanie z rzadkim lub ginącym gatunkiem. Na szczęście, maturna występuje na większej liczbie stanowisk niż dwa. :D Ze znanych mi, to okolice Wrocławia i Lubina, dwa - trzy stanowiska w Puszczy Białowieskiej, jedno nad Biebrzą, jedno w okolicach Chełma i jedno w Poleskim Parku Narodowym. Ale tak jak pisałem, to motyl głównie północno-wschodnio europejski, występujący wyspowo w Szecji i Finlandii, u nas, na Białorusi, w Rosjii i na Ukrainie.
Jeszcze jedna fotka maturny:
91.
52882
Modraszki eumedony (Eumedonia eumedon):
92.
53347
93.
53348
94.
53349
Adam Okuń
05-07-2021, 21:16
Piękne masz te motyle :)
Piękne masz te motyle :)
Dzięki za odwiedziny!
Samiec czerwończyka płomieńca (Lycaena hippothoe):
95.
53492
96.
53493
97.
53494
Dostojka latonia (perłowiec mniejszy) (Issoria lathonia):
98.
54339
99.
54340
Na koniec sezonu zwyczajna, pospolita rusałka pawik (Inachis io):
100.
57999
Popularny ale piękny! U mnie w mieście na podobny kwiatek przylatywało pod koniec września regularnie po 4-5 sztuk. Mam wrażenie, że w tym roku było pawików szczególnie dużo, w październiku jeszcze ochoczo latały w sporej ilości.
Ps. Dziś mój ojciec znalazł rano zmarzniętego pawika na chodniku, przyniósł do domu żeby ktoś nie rozdeptał. Trochę posiedział w słoiku, udawał martwego, ale jak poczuł powietrze w otwartym oknie to ochoczo pofrunął z balkonu. Koniec listopada, dość niecodzienne.
Ten rok był dobry dla pawików. Pod koniec lata i jesienią latały masowo. Teraz zaszyły się na strychach, piwnicach czy szopach, żeby wczesną wiosną wylecieć.
fristajlor
23-11-2021, 22:35
Ładnie pokazany, wyglada jak zywy i jakby mial zaraz odleciec ;) u mnie tez ich bylo sporo, stolowaly sie na kwiatach bluszczu masowo pod koniec motylowego sezonu.
Sent from my iPhone using Tapatalk
Z różnych względów miniony sezon nie był udany, mimo to udało się zrobić kilka zdjęć.
Na początek najnowsze, popularny monarch (Danaus plexippus) z ubiegłego tygodnia:
101.
68560
102.
68561
103.
68562
Motyl chyba nie wszędzie popularny, szczególnie w grudniu :mrgreen:
Piękne!
Motyl chyba nie wszędzie popularny, szczególnie w grudniu :mrgreen:
Piękne!
Dzięki! Rzeczywiście, nie wszędzie popularny, ale w Meksyku, południowych stanach USA czy Australii jest dość liczny. :grin: Ten akurat jest z Madery.
Kolejny zestaw, tym razem modrogończyk wędrowiec (Leptotes pirithous).
104.
68587
105.
68588
106.
68589
107.
68590
Piękne motyle i egzotyczne względem tego co za oknem ;)
Piękne motyle i egzotyczne względem tego co za oknem ;)
Dziękuję za odwiedziny i komentarz. :smile:
Letnie robale:
Modraszek telejus (Phengaris teleius).
108.
68631
109.
68632
110.
68633
Bardzo podobają mi się twoje fotki. Tym bardziej, że wiem jaki to trudny rodzaj fotografii. Pomijając trudności techniczne trzeba jeszcze dodać bardzo częstą niechęć modeli do pozowania. Wiem coś na ten temat. :-)
Bardzo podobają mi się twoje fotki. Tym bardziej, że wiem jaki to trudny rodzaj fotografii. Pomijając trudności techniczne trzeba jeszcze dodać bardzo częstą niechęć modeli do pozowania. Wiem coś na ten temat. :-)
Dziękuję!
Paź królowej (Papilio machaon).
111.
68687
Piękność i zapozował idealnie!
Wind Mill
19-12-2022, 21:15
Jak to się kiedyś mawiało? Motyla noga! ;)
Piękność i zapozował idealnie!
Jak to się kiedyś mawiało? Motyla noga! ;)
Dziękuję za komentarze!
Znów modraszki spod Skierniewic, tym razem modraszek nausitous (Phengaris nausithous) na roślinie żywicielskiej czyli krwiścięgu lekarskim (Sanguisorba officinalis)
112.
68761
113.
68762
114.
68763
Osadnik egeria (Pararge aegeria) z zachodniej Europy.
115.
68981
116.
68982
edytarice
04-01-2023, 22:02
mi sie podoba wszedzie tam gdzie smutne barwy sa rozbite swiatlem i cieplymi tonami
Dla mnie 115 zwraca szczególną uwagę. Bardzo ładne.
edytarice mado dziękuję za komentarze. Ja nie odbieram kolorów jako smutne, po prostu większość naszych gatunków motyli taka jest; nawet ostatnio złapałem się na tym, że wolę szaro-bure motyle Palearktyki niż obłędnie kolorowe gatunki z tropików. :razz:
Tym razem nieco bardziej kolorowy czerwończyk fioletek (Lycaena helle):
117.
69075
118.
69076
Archiwalna przeplatka maturna (Euphydryas maturna):
119.
72501
Debiut Z7 II w fotografii makro:
Samicas madraszka wikrama (Pseudophilotes vicrama):
120.
72682
Najrzadszy z polskich strzępotków - strzępotek edypus (Coenynympha oedippus). Ogólnie rzadki motyl Europy, bo niestety wyginął na większości znanych stanowisk.
121.
73584
122.
73585
123.
73586
Bardzo ładne specjalisto od motyli :grin:. Ja łażę i łażę, a jak spotkam jakiegoś to zaraz ucieka.
Bardzo ładne specjalisto od motyli :grin:. Ja łażę i łażę, a jak spotkam jakiegoś to zaraz ucieka.
Dzięki, za tymi łaziłem jakieś 3 godziny, bo siadały na chwilę i to w bardzo niskiej trawie. :grin: Makrofotografia owadów uczy cierpliwości.
Behaviour
28-06-2023, 21:45
Wszystkie strzępotki są niecierpliwe :)
Akurat edypus był w latach 60-70tych znany tylko z jednego stanowiska w Puszczy Białowieskiej, gdzie wyginął. Potem w latach 90tych znaleziono jego populacje na Lubelszczyźnie i później na Podlasiu.
Osobnik z fotografii pochodzi z któryś znanych stanowisk opisanych w poniższym opracowaniu?
https://siedliska.gios.gov.pl/images/pliki_pdf/publikacje/pojedyncze_metodyki_dla_gat_zwierzat/Strzpotek-edypus-Coenonympha-oedippus.pdf
Wszystkie strzępotki są niecierpliwe :)
Akurat edypus był w latach 60-70tych znany tylko z jednego stanowiska w Puszczy Białowieskiej, gdzie wyginął. Potem w latach 90tych znaleziono jego populacje na Lubelszczyźnie i później na Podlasiu.
Osobnik z fotografii pochodzi z któryś znanych stanowisk opisanych w poniższym opracowaniu?
https://siedliska.gios.gov.pl/images/pliki_pdf/publikacje/pojedyncze_metodyki_dla_gat_zwierzat/Strzpotek-edypus-Coenonympha-oedippus.pdf
Tak, jest to jedno z tych podlaskich stanowisk. :grin: Byłem tam w 2015 i 2016 r. i edypusy były. Później w latach 2020 i 2021 nie widziałem na nim ani jednego motyla - łąka została dokładnie wykoszona i wyschła tak, że miałem obawy, że edypusów już tam nie będzie. A w tym roku pozytywne zaskoczenie. :grin:
PS. Wbrew temu, co napisano w tym opracowaniu, akurat na tym stanowisku występują strzępotki edypusy i hero. :-P
Behaviour
29-06-2023, 08:30
Na te łąki motyle wylatują z terenu parku narodowego, więc o stabilność populacji bym się nie martwił :)
Gorzej z hero, bo to gatunek zagadka trochę i do końca nie wiadomo jakie preferuje siedlisko i warunki w nim panujące.
Na te łąki motyle wylatują z terenu parku narodowego, więc o stabilność populacji bym się nie martwił :)
Gorzej z hero, bo to gatunek zagadka trochę i do końca nie wiadomo jakie preferuje siedlisko i warunki w nim panujące.
Hero widziałem na torfowisku wysokim w płn. - wsch. Polsce, bagnie w Biebrzańśkim PN i tym stanowisku edypusa (podmokła łąka).
Wind Mill
29-06-2023, 09:48
Prawie jak science-fiction... :(
Prawie jak science-fiction... :(
Obserwacje rzadkich gatunków łatwe nie są, a wnioski z tych obserwacji to już poważne zagadnienie (jak w każdej dziedzinie naukowej).
Tymczasem podlaska przeplatka aurinia (Euphydryas aurinia):
124.
73612
125.
73613
Dostojka aglaja czyli perłowiec większy (Argynnis aglaja).
126.
73877
Klasyka, czyli paź królowej (Papilio machaon)
127.
73947
Piękne! Robi wrażenie! Niebieski akcent jest świetny
Kojocisko
11-07-2023, 09:21
Paź królowej jest znakomity. I tutaj i na fb kilkukrotnie wracałem do tego zdjęcia. Oba plany znakomicie się ułożyły.
Czas na lekkie odświeżenie wątku.
Tym razem osadnik wielkooki (Lopinga achine).
128.
80467
129.
80468
130.
80469
131.
80470
Przeplatki aurinie (Euphydryas aurinia) z Puszczy Białowieskiej:
132.
80627
133.
80628
134.
80629
baaardzo ładnie, z wrzutki nie umiem wskazać najlepszej, najsłabsza natomiast 134, bo podobna do 132, a jak dla mnie nieco gorsza z racji nieostrych czułków :)
baaardzo ładnie, z wrzutki nie umiem wskazać najlepszej, najsłabsza natomiast 134, bo podobna do 132, a jak dla mnie nieco gorsza z racji nieostrych czułków :)
Niestety, papierowa (dosłownie) głębia ostrości powoduje, że czułki, które nie leżą w płaszczyźnie skrzydeł zawsze będą nieostre. Pozostaje staking, ale w przypadku wielu motyli jest on fizycznie niemożliwy. Motylei ze zdjęć 128 - 131 siadały na 5 - 10 s, były BARDZO płochliwe, wystarczyło niewielkie drgnięcie ręki i uciekały. Nie można ich sfotografować rano lub wieczorem, gdy jest chłodniej, bo nocują wysoko w koronach drzew. :razz:
Zdjęcia 132 i 134 pokazują zmienność aurinii. Niektóre osobniki są pięknie wybarwione, z wyraźnymi różnicami kolorów i odcieni przepasek, inne są słabiej wybarwione.
może i o to sprostowanie nie prosiłem, ale bardzo dziękuję, bo fajnie czytać takie dopiski do zdjęć, zwłaszcza, że pomagają laikowi docenić trud włożony w takie ujęcia :)
Tegoroczny paź królowej (Papilio machaon)
135.
81084
136.
81085
137.
81086
Keszelski
18-10-2024, 13:32
Z przyjemnością przejrzałem strona po stronie po raz kolejny ten wątek (który budzi moje zaciekawienie i podziw już od jego startu) i poczytałem objaśnienia do okazów, a także ciekawą dyskusję z początku wątku.
Ostatnie zdjęcie z lipca - dranio w sierpniu i we wrześniu nie było żadnych motyli? Daj coś nacieszyć oczy!
andystar
31-03-2026, 12:41
138
94809
Benalmadena , Motylarnia. "Porodówka" motyli
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.