Zobacz pełną wersję : Filtry - czym czyścić?
Witam, pytanie odnośnie czyszczenia filtrów. Jakie środki są najlepsze, co stosujecie. Mam płyn do czyszczenia optyki fotograficznej, niestety czyszczenie tym filtrów to męka, wciąż zostają po tym ślady, smugi, zawsze mam z tym problem i schodzi mi dużo czasu. Na plenerze, gdy światło zmienia się szybko, a woda zachlapie filtr robi się już problem... Macie jakiś rekomendowany środek?
Ostatnio byłem na plenerze i w pewnym momencie mój kolega pyta się czy mam chusteczkę do nosa, mówię mam co ma chodzić chłopak z zasmarkanym nosem:) a on cmyk i wyciera przednią soczewkę (nie filtr!) w obiektywie Canon 16-35 mm f/2.8L, pytam się czy ci nie żal itp. a on mówi to ma robić robotę a nie wyglądać, i dał mi wykład o onanistach sprzętowych... a tak wracając do tematu to izpropanol albo metanol czysty robi robotę:)
Witam, pytanie odnośnie czyszczenia filtrów. Jakie środki są najlepsze, co stosujecie. Mam płyn do czyszczenia optyki fotograficznej, niestety czyszczenie tym filtrów to męka, wciąż zostają po tym ślady, smugi, zawsze mam z tym problem i schodzi mi dużo czasu. Na plenerze, gdy światło zmienia się szybko, a woda zachlapie filtr robi się już problem... Macie jakiś rekomendowany środek?
nie kombinuj tylko kup w sklepie fotograficzynm srodek do czyszczenia soczewek.
Plynny + sciereczka (miekka microfibra ).
wcale nie musza byc najtansze , raczej kup te z gornej polki.
niewielka buteleczka wystarcza na b . dlugo.
lenspen tylko jako srodek awaryjny w podrozy itp.
polecany isopropanol jest srodkiem nieodpowiednim do tego celu.
Isopropanol 99.9% czyli czysty jak najbardziej jest ok i używa się go do czyszczenia wszelkiego rodzaju optyki.
Isopropanol 99.9% czyli czysty jak najbardziej jest ok i używa się go do czyszczenia wszelkiego rodzaju optyki.
Nie , nie uzywa sie .
to, ze ktos uzywa , wcale nie znaczy ze robi to dobrze.
isoprop. jest zbyt silnym rozpuszczalnikiem , potrafi dosyc latwo uszkodzic powloki przeciwodblaskowe.
Mozna kupic czysty 99,9% - jest produkowany z ropy naftowej , ma tendencje do smuzenia.
Isop. jest stosowany do produkcji acetonu.
Jest zbyt silnym rozpuszczalnikiem , jesli nie wierzysz , potrzej mokra sciereczka nasaczona izopr. np lakierowana podloge parkietowa , zdziwisz sie jak zacznie schodzic lakier.
Bywa stosowany do celow optycznych w roztworach 15% , dlatego ze takie roztwory sa azeotropem.
Aktualnie oferowane plynne srodki czyszczyce sa oparte na anionach tenzydowych i te bym zalecal.
Zero ryzyka dla szkiel/powlok
isopropanol dobrze sie sprawdza do sterylizowania / prania od czasu do czasu sciereczki.
Czyszczac obiektyw , tluszcz zawarty w palcach przechodzi do sciereczki , zanieczyszczajac ja bardziej niz sam obiektyw.
jesli nie usunac tego tluszczu ze scereczki piorac ja np w isopropanolu , bedziemy go nanosic na powierzchnie obiektywu , zamiast usuwac zanieszcczenia.
sterylnie wyjalowiona sciereczka , potrafi bardzo ladnie czyscic obiektyw na sucho , plynu uzywa sie w miare koniecznosci , nigdy w nadmiarze.
Isop. stosowayn jest np w elektrotechnice do czyszczenia , odtluszczania ukladow elektronicznych i do tej roli nadaje sie znakomicie - nie jest odpowiedni do szkiel optycznych z powlokami przeciwodblaskowymi.
cytuje artykuł ze znanego serwisu foto...
"Współczesne powłoki antyrefleksyjne są zrobione z materiałów, które są kompletnie nierozpuszczalne ani w izopropanolu, ani w acetonie, ani w metanolu, ani w amoniaku, ani w wielu innych rozpuszczalnikach, które można sobie wyobrazić..."
oczywiście nie nalegam, i ma Pan zapewne rację, z lepszymi środkami ale jak do tej pory nie udało mi się zmyć powłok izopropanolem, ale nic nie wiadomo jakbym tarł i tarł i nasączał to kto wie, ja dosłownie daje kilka kropelek na chusteczkę i już, a smużki jakieś tam są, ale nie dajmy się zwariować nadal da się robić doskonałe zdjęcia :)
Moja rada:
a) kupować filtry z najwyższej półki - nie smużą, nie mazgają się, nie są upierdliwe (dotyczy także, a może przede wszystkim, marki Hoya),
b) w przypadku lekkich zabrudzeń wystarczy ostrożne chuchnięcie i przetarcie mikrofbrą ( w ostateczności chusteczką higieniczną),
c) w przypadku poważniejszych zabrudzeń - dobry płyn czyszczący soczewki okularowe rozpylić na mikrofibrze i delikatnie przetrzeć filtr.
Absolutnie odradzam kupowanie najtańszych filtrów, i to niezależnie od marki. Ich powłoki są beznadziejne i stąd większość problemów z czyszczeniem.
Dawne, dobrej jakości, choć bardzo drogie, filtry do fotografii czarno-białej (produkcji NRD) nie posiadały żadnych powłok, ale były bardzo dobrze wykonane i nie miałem z nimi żadnych problemów "hygienizujących". Mam jeszcze kilka (a liczą sobie już ok. 40 lat) i posiadają pełną przezroczystość, choć na zdrowy rozum miałyby już prawo zmatowieć. Gorzej było z filtrami do fotografii barwnej, ale to zupełnie odrębny temat i nie ma sensu dziś go rozwijać.
Podsumowując - NIE OSZCZĘDZAĆ NA FILTRACH!!!
znany servis moze sobie pisac co chce , pewnie w artykule sponsorowanym.
nie ma w sprzedazy isopropanolu do celow optycznych.
sa takie srodki oparte na isopropanolu ale jak pisalem w roztworach 15%
to jest wazne, dlatego ze Taki roztwor ma wlasnosci azeotropowe,
( juz pomijam fakt , jak stwierdzc jaka jest odpornosc powlok akurat posiadanych , isopropanol jest produktem uboczynym przy destylacji ropy naftowej. Nawet ten do celow kosmetycznych 99,9% pozostawia smugi na szkle )
inaczej jest nieco z metanolem - on nie smuzy , jest otrzymywany w inny sposob ,
isopropanol zostawia smugi , nie nadaje sie i nie bywa w ogole stosowany do czyszczenia np matryc z tego wlasnie powodu.
w matrycach stosuje sie metanol , jest tez slabszym rozpuszczalnikiem
Isop . bywal ( bywa ) stosowany w przeszlosci do czysczenia szkiel bezpowlokowych , w niektorych urzadzeniach optycznych ( np mikroskopy)
Nican
Z tym "znanym serwisem" to do mnie Waść pijesz...?
Zły adres. Nie rozumiem, skąd taka sugestia?
nigdy bym sie nie osmieli.
do nikogo nie pije , nie wiem o kim mowa.
kiedy pisalem swoj post , Twojego nie bylo jeszcze na serwerze.
nie ma powodu do niepokoju.
z metanolem raz miałem do czynienia ale jak czytam Kolegów wychodzi w porównaniu lepiej niż Ispropanol, no dobrze a te środki co wspominał Pan "anionach tenzydowych" to mają jakieś nazwy handlowe, zapytam inaczej jak i gdzie to można nabyć :)
z metanolem raz miałem do czynienia ale jak czytam Kolegów wychodzi w porównaniu lepiej niż Ispropanol, no dobrze a te środki co wspominał Pan "anionach tenzydowych" to mają jakieś nazwy handlowe, zapytam inaczej jak i gdzie to można nabyć :)
dzisiaj to jest Standard , rzeczywiscie na bazie isopropanolu to raczej rzadkosc , chociaz Hama moze jeszcze sprzedaje.
zobacz w sklepach fotograficznych dowolne srodki plynne , w opisie bedzie napisane .
to sa niewielkie wydatki
ja stosuje Taki :
https://www.amazon.de/Cleaner-Pumpspray-Reinigung-Objektiven-Anti-Beschlag/dp/B001TRFPHQ
sa inne :
https://www.bpm-media.de/produkte/objektive/zubehoer/zeiss-reinigungsfluessigkeit/?gclid=CjwKCAjw8r_XBRBkEiwAjWGLlPktOq47rfqgtPxNdni chdX28uhn3v2TW7zs31dnqFNt5TBKqlGvBhoChR0QAvD_BwE
choc zeiss stosowal na bazie isopropanolu , nie wiem jak w tym wypadku ale kupuj srodek do tego celu - lens cleaner - + miekka microfibre .
taka buteleczka sie predzej zestarzeje , niz sie zuzyje jej zawartosc.
isopropanol 99,9 do prania sciereczki co Jakis czas ( 2 razy w roku ? )
1. Izopropanol nie jest produkowany z ropy naftowej, jest produkowany przez katalityczne uwodnienie propylenu.
2. Jest bezpieczny dla powłok na filtrze, ale faktycznie z powodu stosunkowo wysokiej temp. wrzenia może zostawiać smugi na szkle. Stąd zrezygnowano z używania mieszanin alkoholi (w tym izopropanolu) do czyszczenia filtru na matrycy. Natomiast Zeiss nadal ma w ofercie ściereczki wilgotne do optyki nasączone izopropanolem, bo izopropanol łatwiej rozpuszcza tłuszcze niż metanol czy etanol.
3. Kiedyś Kodak miał w ofercie płyn z t.zw. tenzydami (sole amoniowe rozpuszczone w wodzie). Było to badziewie o czym naocznie się przekonałem, tłuszcz na soczewce przyjmował ten płyn z szerokim uśmiechem i ani myślał się odlepić ze szkła.
Piszę to jako chemik organik, z całą pewnością nie amator.
1. Izopropanol nie jest produkowany z ropy naftowej, jest produkowany przez katalityczne uwodnienie propylenu.
2. Jest bezpieczny dla powłok na filtrze, ale faktycznie z powodu stosunkowo wysokiej temp. wrzenia może zostawiać smugi na szkle. Stąd zrezygnowano z używania mieszanin alkoholi (w tym izopropanolu) do czyszczenia filtru na matrycy. Natomiast Zeiss nadal ma w ofercie ściereczki wilgotne do optyki nasączone izopropanolem, bo izopropanol łatwiej rozpuszcza tłuszcze niż metanol czy etanol.
3. Kiedyś Kodak miał w ofercie płyn z t.zw. tenzydami (sole amoniowe rozpuszczone w wodzie). Było to badziewie o czym naocznie się przekonałem, tłuszcz na soczewce przyjmował ten płyn z szerokim uśmiechem i ani myślał się odlepić ze szkła.
Piszę to jako chemik organik, z całą pewnością nie amator.
oj, oj , oj....
ad 1. a skad sie bierze propylen ?
nie przypadkiem z ropy naftowej ?
tutaj mamy nawet opisane w j.polskim - rozdzial otrzymywanie:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Polipropylen
z temperatura wrzenia to nie ma nic wspolnego .
jest o czystosci 99,9% - pozostale 0,1 % to sa jednak weglowodory mniej lotne. po odparowaniu izopropanolu pozostaja one na powlokach . mozna je zaobserwowac w postaci smug nawet golym okiem .
zeiss stosowal ok 15 % roztwor z n - penta hydratem , gdyz jest azeotropem. ( o ile pamietam 15,6% , ale to cytuje z pamieci, wiec o tych 0,6 moge sie mylic)
rozcienczany w innym stosunku np z woda destylowana wyparuje , woda pozostanie na soczewce.
osobiscie stosuje plyn B&W na tenzydach anionowych , sprawdza sie znakomicie.
mam tez cos hamy oparte na izopropanolu - jest to oczywiscie roztwor , na pewno nie czysty izopropanol. Tez dziala.
mam zapas 5 litrow izopropanolu , ktory uzywam do prania sciereczki czy mycia pedzelkow . Zdaza mi sie to nie czesciej niz raz, max 2 razy do roku . w tej roli sprawdza sie znakomicie. Jesli mamy wysterelizowana, wyjalowiona sciereczke , usuwa ona tluszcz znakomicie na sucho , obejdzie sie czesto bez jej nawilzania a tym samym nawilzania soczewki.
Jak juz pisalem - i to jest moim zdaniem wazna uwaga - sciereczke warto prac , gdyz bardziej ja zanieczyszczamy tluszczem , potem z dloni , niz przejmowanym zanieczyszczeniem z soczewki.
( po prostu stezenie tluszczu w sciereczce po jakims czasie bedzie wieksze niz na powierzchni soczewki i czyszczac soczewke , bedziemy miast usuwac nanosic tluszcz , pot ect.)
Oprocz tego uzywam do roznego zadan dezynfekcyjnych w domu ( mycie maszynki do golenia itd itp , )
Izopropanol nadaje sie znakomicie do dezynfekcji deski klozetowej - nie do czyszczenia powlok na soczewkach. Raczej nie smaruje sie soczewek np maslem, nie ma potrzeby stosowania rzeczywiscie silnych rozpuszczalnikow.
Używam izopropanol od dawna i nic mi nigdy nie rozpuścił, jest bardzo neutralny dla delikatnych rzeczy, nawet stare napylane powłoki na optyce można tym myć, jeśli coś można zniszczyć podczas czyszczenia izopropanolem to tak samo zniszczy się nawet wodą destylowaną bo to już kwestia użytej siły i czyściwa.
Ostatnio przykleiło mi się jakieś badziewie do filtra 1000 ND od Hoyi. Musiałem to jakoś zmyć bo na sucho ni huhu. No to użyłem nawilżanej ściereczki Zeissa, ktorej/ktorych używam do optyki. Filtr wygląda jak nówka, żadnych smug, żadnych ubytków i innych historii.
Wysłane z mojego SM-A510F przy użyciu Tapatalka
Dwie strony dyskusji a chusteczki do okularów za 5 zeta (najlepiej oryginalne niemieckie, te w rossmanie się zepsuły jeśli chodzi o jakość) załatwiają sprawę całego sprzętu foto.
Używam izopropanol od dawna i nic mi nigdy nie rozpuścił, jest bardzo neutralny dla delikatnych rzeczy,.
jesli jest rozpuszczalnikiem , to tym samym nie moze byc neutralny.
zaden z producentow nie zaleca i nie sprzedaje jako plynu do soczewek czystego izopropanolu.
Powoduje tez metnienie soczewek plastikowych , jesli ktos takich uzywa. Zdecydowania odradzam czyszczenie tym jakichkolwiek okularow z soczewkami plastikowymi.
Rowniez nie nalezy tym czyscic powierzchni monitora komputerowego.
troche rozcienczony woda detylowana stosuje do czyszczenia Body z zewnatrz - przyjemniej sie trzyma aparat po takim zabiegu.
- - - - kolejny post - - - - - -
Dwie strony dyskusji a chusteczki do okularów za 5 zeta (najlepiej oryginalne niemieckie, te w rossmanie się zepsuły jeśli chodzi o jakość) załatwiają sprawę całego sprzętu foto.
w tych chusteczkach wkurza mnie ich sztuczny perfumiasty zapach.
owszem mam w torbie zawsze kilka , awaryjnie .
W lecie , kiedy uzywam kremow do opalania a robie zdjecia , tez staram sie wlozycc do kieszeni 1 , 2sztuki , jesli nie zapomne. czasem sie przydaja.
ale mam Jakis odruch hamujacy , ze wzgledu na dosyc twarde podloze - po wyschnieciu robi sie z tego cos jak papier scierny . przesadzam oczywiscie , ale Jet to Taki sztywny papier o twardej powierzchni.
O! I można się czegoś nauczyć (azeotropowe).
A co do czyszczenia filtra, to czasem nawet izopropanol nie daje razy. Bardzo opornie czyści on resztki soku czy wody morskiej. Wtedy najlepsza jest woda i zwykły płyn do mycia. Tylko potem trzeba usunąć wodę, np alkoholem.
Ostatnio byłem na plenerze i w pewnym momencie mój kolega pyta się czy mam chusteczkę do nosa, mówię mam co ma chodzić chłopak z zasmarkanym nosem:) a on cmyk i wyciera przednią soczewkę (nie filtr!) w obiektywie Canon 16-35 mm f/2.8L, pytam się czy ci nie żal itp. a on mówi to ma robić robotę a nie wyglądać, i dał mi wykład o onanistach sprzętowych...
W zasadzie popieram kolegę. Od kiedy mam Nikkora 16-80, pozbyłem się filtra. Obiektyw był już zachlapany bryzą oceaniczną itp. Nigdy go nie czyściłem, a wygląda jak nowy. Te powłoki hydrofobowe są genialne, wystarczy potrząsnąć obiektywem i kropelki turlają się na brzeg.
oj, oj , oj....
ad 1. a skad sie bierze propylen ?
nie przypadkiem z ropy naftowej ?
tutaj mamy nawet opisane w j.polskim - rozdzial otrzymywanie:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Polipropylen
z temperatura wrzenia to nie ma nic wspolnego .
jest o czystosci 99,9% - pozostale 0,1 % to sa jednak weglowodory mniej lotne. po odparowaniu izopropanolu pozostaja one na powlokach . mozna je zaobserwowac w postaci smug nawet golym okiem .
zeiss stosowal ok 15 % roztwor z n - penta hydratem , gdyz jest azeotropem. ( o ile pamietam 15,6% , ale to cytuje z pamieci, wiec o tych 0,6 moge sie mylic)
rozcienczany w innym stosunku np z woda destylowana wyparuje , woda pozostanie na soczewce.
osobiscie stosuje plyn B&W na tenzydach anionowych , sprawdza sie znakomicie.
mam tez cos hamy oparte na izopropanolu - jest to oczywiscie roztwor , na pewno nie czysty izopropanol. Tez dziala.
mam zapas 5 litrow izopropanolu , ktory uzywam do prania sciereczki czy mycia pedzelkow . Zdaza mi sie to nie czesciej niz raz, max 2 razy do roku . w tej roli sprawdza sie znakomicie. Jesli mamy wysterelizowana, wyjalowiona sciereczke , usuwa ona tluszcz znakomicie na sucho , obejdzie sie czesto bez jej nawilzania a tym samym nawilzania soczewki.
Jak juz pisalem - i to jest moim zdaniem wazna uwaga - sciereczke warto prac , gdyz bardziej ja zanieczyszczamy tluszczem , potem z dloni , niz przejmowanym zanieczyszczeniem z soczewki.
( po prostu stezenie tluszczu w sciereczce po jakims czasie bedzie wieksze niz na powierzchni soczewki i czyszczac soczewke , bedziemy miast usuwac nanosic tluszcz , pot ect.)
Oprocz tego uzywam do roznego zadan dezynfekcyjnych w domu ( mycie maszynki do golenia itd itp , )
Izopropanol nadaje sie znakomicie do dezynfekcji deski klozetowej - nie do czyszczenia powlok na soczewkach. Raczej nie smaruje sie soczewek np maslem, nie ma potrzeby stosowania rzeczywiscie silnych rozpuszczalnikow.
Po pierwsze podałeś odnośnik do polipropylenu, czyli polimeru produkowanego z propylenu. Propylen, a owszem, otrzymywany jest z ropy naftowej, ale nie bezpośrednio, a w procesie krakingu. Na pewno izopropanol nie jest uzyskiwany bezpośrednio z ropy. Zanieczyszczeniami handlowego izopropanolu nie są węglowodory, a śladowe ilości niższych alkoholi i ketonów, z reguły o podobnej lub niższej temperaturze wrzenia. Jedynym węglowodorem są naprawdę śladowe ilości cykloheksanu o niemal identycznej (nieco niższej) temp. wrzenia. Na pewno nie tworzą smug.
Po drugie, jesteś niekonsekwentny - skoro izopropanol zawiera zanieczyszczenia, to nie pozostają one na wypranej w nim ściereczce?
Etanol i metanol są również rozpuszczalnikami o podobnych własnościach jak izopropanol, jedynie mają niższe temperatury wrzenia. Ponadto zwykły etanol również zawiera zanieczyszczenia, tzw. fuzle, a etanol absolutny, blisko 100%, zawiera ślady benzenu pozostałe po destylacji azeotropowej. I dziwne, ale Nikon poleca etanol do czyszczenia soczewek obiektywu.
Tak więc nie widzę powodu, żeby unikać izopropanolu do czyszczenia filtra czy soczewek obiektywu. Pod warunkiem, że sprawdzonej czystości (najlepiej apteczny), a nadmiar trzeba usunąć w miarę szybko suchym bezpyłowym papierkiem. Lepiej nie używać izopropanolu Hamy, bo ten faktycznie ma sporo nieczystości niewiadomego pochodzenia.
Ponadto, skoro podpierasz się Wikipedią, to radzę spojrzeć, co tam piszą o zastsowaniu izopropanolu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Izopropanol.
w tych chusteczkach wkurza mnie ich sztuczny perfumiasty zapach.
...
ale mam Jakis odruch hamujacy , ze wzgledu na dosyc twarde podloze - po wyschnieciu robi sie z tego cos jak papier scierny . przesadzam oczywiscie , ale Jet to Taki sztywny papier o twardej powierzchni.
?? Filtr jest kawałek od nosa ;-)
Co do wysychania to nic nadzwyczajnego, przecierasz i kosz. Ja nawet w 1/3 odparowane wyrzucam bo to już nie czyszczenie.
Mam szmatkę Hoya anti-fog, dostałem z okularami. Najlepiej czyści ekran body, okulary jako tako, filtry źle. Więc od dawna zawsze mam zapas chusteczek i tyle.
Po pierwsze podałeś odnośnik do polipropylenu, czyli polimeru produkowanego z propylenu. Propylen, a owszem, otrzymywany jest z ropy naftowej, ale nie bezpośrednio, a w procesie krakingu. Na pewno izopropanol nie jest uzyskiwany bezpośrednio z ropy. Zanieczyszczeniami handlowego izopropanolu nie są węglowodory,
Tak więc nie widzę powodu, żeby unikać izopropanolu do czyszczenia filtra czy soczewek obiektywu. Pod warunkiem, że sprawdzonej czystości (najlepiej apteczny), a nadmiar trzeba usunąć w miarę szybko suchym bezpyłowym papierkiem. Lepiej nie używać izopropanolu Hamy, bo ten faktycznie ma sporo nieczystości niewiadomego pochodzenia.
Ponadto, skoro podpierasz się Wikipedią, to radzę spojrzeć, co tam piszą o zastsowaniu izopropanolu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Izopropanol.
1. A wiec jednak produkuje sie z ropy naftowej. nikt nie twierdzil , ze bezposrednio.
nic nie jest produkowane z ropy bezposrednio.
2. nie ma mowy o niekonsekwencji mowiac o praniu sciereczki. wierze na slowo , ze jestes chemikiem.
przeciez to banalna rzecz.
maly przyklad rachukowy jaki jest sens prania.
niech na chusteczce znajduje sie 5 gram tluszczu
pierzemy sciereczke w isopropanolu , powiedzmy w 200 gramach.
nastepnie po wypraniu wyciskamy sciereczke , niech pozostanie na niej 20 gram IPA czyi 1/ 10 calej masy i kapieli , ktora bedzie zawierac 1/ 10 calej masy tluszczeu.
po wysuszeniu sciereczki isopropanol odparuje, pozostanie w sciereczce tylko tluszcz w ilosc 1/ 10 masy poczatkowej czyli z 5 gram pozostanie 0,5 gram.
teoria mowi , ze nalezy prac w malej ilosci rozpuszczalnika czesciej go zmieniajac - zanieczyszcenie zostaje usuniete w postepie logarytmicznym.
Ale nie przesadzajmy - nie ma potrzeby dzielic wlos na czworo.
jako chemik zapewne wiesz o tym.
Bardzo polecam te metode , sprawdza sie u mnie w praktyce idealnie - microfibre , mieciutka piore co Jakis czas w isopropanolu. ssie zanieczyszcnia z powierzchni soczewki na sucho .
3. Nikt z producentow optyki nie zaleca i nie sprzedaje czystego IPA dla czyszczenia wspolczesnej optyki. Co najwyzej roztwory isopropanolu.
w przeszlosci podawano isopropanol do czyszcznia optyki niepokrytej warstwami przeciwodblaskowymi - Taki preparat oferowal tez zeiss. NIe wydaje mi sie aby to byl czysty IPA , ale musialbym sprawdzic. Nie , raczej jestem pewien - to byl roztwor.
Wszystkie preparaty na bazie isopropanolu to jego roztwory.
Azeotrop IPA z woda powstaje przy ok 12 % stezeniu IPA , tak wiec ewentualnie mozna stosowac 12 % roztwor IPA z woda destylowana.
w PRL stosowano denaturat ( skazony etanol do pewnego czasu mawet metanolem ).
spirytus spozywczy ( etanol) nie jest zalecany.
Faktem jest , ze wspolczesne powloki sa trwalsze od wczesniejszych , ale nie wszyscy mamy najnowsze powloki.
Sam parokrotnie przekonmalem sie , jak latwo po pewnym czasie schodza powloki ze starszych obiektywow.
Rzecz jest zreszta trywialna - po co kombinowac z wlasnymi wynalazkami , skoro mozna kupic srodki pod ta sama marka co optyka ( zeiss , b&W) , czyli zalecane przez producentow optyki , nie sa drogie , a buteleczka 50 ml starcza na wiele lat.
Izopropanol nie zetrze ci powłok, nie histeryzuj, zetrzesz czyściwem jakie używasz i to obojętne czy z izopropanolem czy bez, często czyszczę obiektywy gdzie powłoki można nawet paznokciem przytrzeć i izopropanol nic im nie zrobił.
Rafaello666
08-05-2018, 20:48
Ciekawy temat się zrobił z takiej prostej sprawy. Ja nabyłem kiedyś zestaw do czyszczenia optyki - płyn Hama + bibułki i głównie tego używam. Może ze dwa razy miałem problem z doczyszczeniem filtra, ale był tak brudny, że przez wizjer już nieostro widziałem :) Jakaś mgiełka się rozpylała z morskiej wody, a spędząłem akurat dzień na wycieczce morskiej, na urlopie. Upał, wiatr, fale i na filtrze zrobił się jakiś taki mętny film, który musiałem czyścić na kilka razy. Poza tym, zestawem płyn+bibułka czyszczę bez problemu, sprawnie i szybko. Po przetarciu filtra, jeszcze wytrę wyświetlacz i wizjer, po czym bibułka ląduje w koszu i z głowy.
Izopropanol nie zetrze ci powłok, nie histeryzuj, zetrzesz czyściwem jakie używasz i to obojętne czy z izopropanolem czy bez, często czyszczę obiektywy gdzie powłoki można nawet paznokciem przytrzeć i izopropanol nic im nie zrobił.
tego nie mozesz wiedziec.
co najwyzej tak sie moze wydawac.
IPA to dosc silny rozpuszczlalnik
tylko , dlaczego mialbym sluchac porad kogos na Forum , ktore sa odmienne od tego co zalecaja producenci optyki?
PO co kombinowac ?
zwyczajnie kupuje sw sklepie srodek zalecany przez producenta filtrow i Zero problemu.
co innego, gdyby takich srodkow nie bylo i nalezalo kombinowac na wlasna reke cos zastepczego.
Nie znajdziecz nigdzie w sieci zalecenia producenta by stosowac czyste IPA.
owszem tak , ale jako roztwor.
na pytanie - co polecacie do czyszczenia optyki odpowiadam zawsze.
kup w sklepie fotograficznym plyn do czyszczenia optyki , gruszke z pedzelkiem , mieciutko microfibre.
do prania sciereczki - isopropanol - jesli jestes pedantem.
Azeotrop IPA z woda powstaje przy ok 12 % stezeniu IPA , tak wiec ewentualnie mozna stosowac 12 % roztwor IPA z woda destylowana.
Błądzisz, azeotrop izopropanolu z wodą zawiera 87.9% izopropanolu i 12.1% wody. Wodę usuwa się przez destylację z cykloheksanem, stąd 99.8% izopropanol może zawierać te śladowe ilości cykloheksanu.
krzysztofz24
09-05-2018, 03:01
Ale wy macie rozterki. Slina na paluch i ulubiona sciereczka i gotowe.
Jedna mam taka miekka a druha sliska i ciensza.
Ale polar Hoya to mnie potrafi wnerwic przy czyszczeniu:-).
Ogolnie jest swietny i jestem z niego zadowolony.
Ale wymaga specjalistycznego operowania sciereczka po prostu;-)
tego nie mozesz wiedziec.
co najwyzej tak sie moze wydawac.
IPA to dosc silny rozpuszczlalnik
Izopropanol nie jest żadnym rozpuszczalnikiem w stosunku do powłok na filtrze czy obiektywie. Powłoki te zawierają w swojej strukturze tlenki i azotki krzemu, tytanu, fluorki magnezu itp., odpowiednio ustrukturyzowane. Np. tlenek krzemu to krzemionka, czyli piasek (oczywiście nie zabarwiony). Spróbuj rozpuścić piasek w izopropanolu, jak się uda, to Nobla dostaniesz.
To co widzisz jako zanieczyszczenie izopropanolu, to najczęściej rozmazywane zanieczyszczenie z filtra, które nie zostało w porę usunięte za pomocą suchej ściereczki czy bibułki i izopropanol zdążył odparować. Ponadto jest to niestety właściwość tych powłok - każde tłuste zanieczyszczenie jest daleko lepiej widoczne na tych powłokach niż na zwykłym szkle. Stąd taka trudność w usunięciu każdego widocznego tłustego śladu.
Nie oznacza to, że nie można uszkodzić powłok, mimo ich sporej twardości równej odporności utwardzonego szkła. Jeśli na szmatkę dostanie się np. drobina piasku, można powłokę zarysować. Lub gdy szkło nie zostało przed czyszczeniem przedmuchane.
Oczywiście nie neguję, że polecane przez różne firmy optyczne płyny do czyszczenia są złe. Wręcz przeciwnie, płynów od Zeissa można używać
[QUOTE=Nican;3953825]tego nie mozesz wiedziec.
co najwyzej tak sie moze wydawac.
IPA to dosc silny rozpuszczlalnik QUOTE]
Izopropanol nie jest żadnym rozpuszczalnikiem w stosunku do powłok na filtrze czy obiektywie. Powłoki te zawierają w swojej strukturze tlenki i azotki krzemu, tytanu, fluorki magnezu itp., odpowiednio ustrukturyzowane. Np. tlenek krzemu to krzemionka, czyli piasek (oczywiście nie zabarwiony). Spróbuj rozpuścić piasek w izopropanolu, jak się uda, to Nobla dostaniesz.
To co widzisz jako zanieczyszczenie izopropanolu, to najczęściej rozmazywane zanieczyszczenie z filtra, które nie zostało w porę usunięte za pomocą suchej ściereczki czy bibułki i izopropanol zdążył odparować. Ponadto jest to niestety właściwość tych powłok - każde tłuste zanieczyszczenie jest daleko lepiej widoczne na tych powłokach niż na zwykłym szkle. Stąd taka trudność w usunięciu każdego widocznego tłustego śladu.
Nie oznacza to, że nie można uszkodzić powłok, mimo ich sporej twardości równej odporności utwardzonego szkła. Jeśli na szmatkę dostanie się np. drobina piasku, można powłokę zarysować. Lub gdy szkło nie zostało przed czyszczeniem przedmuchane.
Oczywiście nie neguję, że polecane przez różne firmy optyczne płyny do czyszczenia są złe. Wręcz przeciwnie, płynów od Zeissa można używać
nie ma jednoznacznych wypowieddzi producentow na ten temat w ogole.
jedni zalecaja do swoich szkiel to co inni zdecydowanie odradzaja.
nie chce wymienaic ktory co i jak, gdyz to sa detale.
Canon np mowi, ze zaleca spirytus ale tylko dla niektorych powlok dla innych nie , ale ktorych to dotyczy , juz nie zdradza.
powloki sa rozne , te najnowsze sa bardzo twarde i odporne na czynniki zewnetrzne , ale nie wszystkie powloki sa takie.
Uzywamy roznych powlok.
zeiss zaleca roztwor 15 % izopropnaolu z penta - n hexanem , czyli z benzyna apteczna.
zaleca takze roztwor ....domowych srodkow do mycia naczyn . 10 kropli na 10 ml wody destylowanej .
nazywa nawet srodek , on jest dostepny nawet w biedronce - litr za 5 zlotych. ( fairly)
jedni zalecaja papier do optyki , inni odradzaja ( np zeiss)
nikt , ale to nikt nie zaleca i nie sprzedaje dla celow czyszczenia optyki czystego , stezonego IPA.
Niewatpliwa wada jest smuzenie. Jeszcze na powierzchni obiektywu mozna to szmatka rozmazac , ale z matryca to jest juz klopot.
Do matryc stosuje sie metanol , ze wzgledu na inne pochodzenie , nie smuzy , nie zostawia weglowodowrow mniej lotnych o innym wspolczynniku zalamani swiatla , dzieki cuzemu nie powoduje widocznych smug. ( paruje szybciej od IPA)
wymienic rodzaje powlok to moge z 20 roznych poczawszy od historycznych powlok T* ( t od Transition) Smakuli zrobionych po raz pierwszy dla zeissa.
ale nikt nie zaleca isopropanolu czystego.
znajdz Taki przepis , dane z powaznego zrodla , od producenta , ze stosuje czysty isopropanol- sam jestem ciekawy.
to, ze ludzie pisza i mowia , ze mozna - to niech sobie pisza - niczego to nie dowodzi. nie Maja najmniejszych szans stwierdzenia ewentualnego negatywnego wplywu ..
to jest zadne zrodlo wiedzy .
wychodza z zalozenia , ze jesli mozna usuwac pasty lutownicze w ten sposob to i mozna myc powloki.
ja nie mam zadnych obaw stosowac kilkunastoprocentowy roztwor IPA w wodzie destylowanej ,ale nie widze ani potrzeby , ani sensu stosowac czysty IPA , choc mam caly karnisterek.
jesli musimy juz kontaktowo czyscic powierzchnie optyczne , aby ograniczyc mozliwosc porysowania nalezy robic to po nawilzeniu sciereczki.
wyjalowiona microfibra , ma wlasnosci kapilarne - ssie jak odkurzasz. wystarczy doslownie nawilzyc jak mgla.wcale nie musi byc mokra. ze tylko zawilzona.
wczesniej oczywiscie najpierw gruszka , pedzelek .
mycie na wilgotno jest konieczne np jesli zrobimy odcisk palca na powierzcchni soczeweki . w sumie to raczej rzadka systuacja , ale zdaza sie.
tak sobie czytam to już podchodzi pod jakiś "fetysz" smużka, pyłek, paluszek... na dodatek na filtrze nie matrycy, ludzie po co kupować aparaty obiektywy, przecież pyłek może nalecieć hehe i koniec brak możliwości wyzwolenia migawki, nie powiem kiedyś 15 lat temu, też po każdym powrocie do domu oglądałem pod światłem swój sprzęt, tak jakbym szukał jakiegoś kleszcza, z czasem to mija, a u tych co nie mija to choroba raczej...
tak sobie czytam to już podchodzi pod jakiś "fetysz" smużka, pyłek, paluszek... na dodatek na filtrze nie matrycy, ludzie po co kupować aparaty obiektywy, przecież pyłek może nalecieć hehe i koniec brak możliwości wyzwolenia migawki, nie powiem kiedyś 15 lat temu, też po każdym powrocie do domu oglądałem pod światłem swój sprzęt, tak jakbym szukał jakiegoś kleszcza, z czasem to mija, a u tych co nie mija to choroba raczej...
to nie o to chodzi zeby czyscic , tylko zeby pisac o tym. Taki jest sens forow - pisanie na zadany przez jednego z uczestnikow temat.
nic zlego w tym nie ma.
Panie Nican, ja się zgadzam z sensem forum, ale sam Pan widzi jaki wykład tu powstał, za kilka postów filtry i kurz rozbijemy na atomy i stwierdzimy dalej się na da... :) a nie tylko ten temat na forum przybiera formę jakiegoś wykładu naukowego, a tak na prawdę sprawa zakurzonego filtra pyłkiem kwiatków jest moim zdaniem wyolbrzymiona, sam mam filtry obiektywy aparaty i też się brudzą i jeśli nic nie widzę na zdjęciu to nie zaczynam działać, bo czasami można zaszkodzić niż pomóc takimi zabiegami, pozdrawiam
bardzo popularna w przeszlosci metoda , masowo stosowana w optyce gdyz tania , latwa do opanoawnai, szybko w stosowaniu
byla metoda nanoszenia warstwy przeciwodblaskowej przez hydrolize rozworu esteru etylowego kwasu ortokrzemowego.
( w formie zelu)
estery etylowe sa rozpuszczalne w alkoholach.
z tego wzgledu nie zaleca sie stosowania alkoholi do czyszczenia takich powlok
po wyschnieciu powloka jest bardzo twarda , odporna na czynniki mechaniczne , wode , ale mniej na Alkohole ( w tym spirytus , isopropanol) .
po wyschnieciu mozna przyrownac do warstwy lakieru rozpuszczalnikowego , ktory jest wprawdzie odporny na wiele czynnnikow , w tym takze na krotkotrwale dzialanie rozpuszczalnika . przy dluzszym stosowaniu , rozpuszczalnik zacznie dzialac.
dzisiaj nadal stosujemy takie obiektywy ( np heliosy ) , sa tez inne na rynku . A takze jest stosowana ta metoda w powlokach wielowarstwowych jako warstwa miedzy powlokami naparowanymi , czy napylanymi.
dokladne informacje , ktory producent jaka metode stosuje w okreslonym obiektywie , nie sa ujawniane , ale o ile nie mamy wyraznie zalecenia producenta iz mozna stosowac Alkohole , to nie mozna obligatoryjnie powiedziec , ze nie szkodza - szczegolnie te w wysokim stezeniu.
Zeiss podaje taka recepture ( stezenie 15% ) , a zeiss jest tworca metody naparowania fazy lotnej na powierzchnie soczewek.
Nie jest jeszcze dostatecznie znany wplyw stezonych alkoholi na warstwy hydrofobne.
Wiadomo , ze warstwy hydrofobne , stosowane na wspolczesnych filtrach z czasem , niejako samoczynnie traca swoje wlasnosci.
Napiecie powierzchniowe pomiedzy woda a ta warstwa z czasem maleja.
Prawdopodobnie stezone Alkohole przyczyniaja sie do tego procesu . Zapewne sa jakies pelniejsze wyniki badan na ten temat , ale sie tym specjalnie nie interesowalem.
dzisiaj mam inny Problem - czy isc na basen , czy moze na dlugi marsz gorska sciezka ?
mozesz te informacje nazwac jako niepotrzebne w celu usuniecia pylkow kwiatowych , ktos inny moze uznac za przydatne.
Zgadza się, że jednego kręci temat sterylności i jałowości sprzętu innych nie dopóki nie ma to wpływu na efekt końcowy-zdjęcie, ale fajnie poczytać, można na prawdę stworzyć z tego tematu dość obszerny fachowy poradnik :) Panie Nican jakby na chwilę obecną miałby Pan polecić jeden środek do czyszczenia, w jednym zdaniu to kupił bym A czy B ... ?
bedzie z komentarzem:
wedlug kolejnosci stosowania:
1. Gruszka gumowa i nadmuch powietrzem
2. pedzelek ( zalecane byly , gdyz dzisiaj o tym nikt nie mysli z wlosia borsuka)
3. Usuwanie zanieczyszczen na mokro. Tutaj moze byc roznie w zaleznosci od zanieczyszczen Jest to raczej ostatecznosc , nie nalezy myc szkiel z powodu zamilowania do obcowania z rzeczami sterylnie czystymi. Sony pisze , ze lepiej jest miec szkla zakurzone niz porysowane - i ma racje.
ale sa sytuacje , ze nie da sie usunac zanieczyszczen bezkontaktowo - np pobyt nad morzem w wietrzny dzien , plaza , <script id="gpt-impl-0.6305348195396625" src="https://securepubads.g.doubleclick.net/gpt/pubads_impl_203.js"></script>miejsca zakurzne ( np zawody zuzlowe ) , odcisk palca.
Sol z wody morskiej , wyschniete krople deszczu , przyklejopny piasek , kurz najlepiej usunac pedzelkiem zamoczonym w wodzie destylowanej .
Rozcienczyc zanieczyszczenie i zmyc delikatnie. Woda powoduje " poslizg" dla pylkow oraz rozpuszczenie krysztylkow soli, nie beda rysowac powierzchni .
nastepnie wymycie srodkiem powierzchniowo czynnym.
ja uzywam mieciutkich jalowych sciereczek z mikrofibry . Grubosc nitki w takiej sciereczce to ulamek grubosci wlosa , dzieki temu powstaja kapilary , ktore znakomicie ssa plyn z powierzchni.
Jako plynu uzylbym plynow bezalkoholowych dedykowanych do optyki . Mozna takie kupic w sklepach fotooptycznych.
Dzisiaj to wlasciwie norma
mam tez plyn na bazie isopropanolu ( hama ) jest dosyc skuteczny. Uzywam jesli jestem w podrozy , z banalnego powodu - jest w malej buteleczcze , a te na bazie isopropanolu sa jednak skuteczniejesze , tzw w warunkach mobilnych , latwiej jest wyczyscic optyke.
Dodam, ze na wszystkich obiektywach z wyjatkiem fisheya mam nakrecone protektory , tak ze specjalnie nie mam zahamowan moczac powierzchnei szkla.
sciereczka ledwo , ze nawilzona , jakby tylko powierzchniowo " zamglona".
Mysle , ze receptura zeissa jedna kropla srodka do mycia naczyn na 1 ml wody destylowanej jest calkiem rozsadna.
te srodki sa tanie , kupilbym dwa :
1. bezalkoholowe i te stosowalbym najczesciej
2. na bazie isopropanolu ( 15% i ten stosowalbym rzadziej , dla mocniejszych zanieczyszcen.
to sa tanie rzeczy i wystarczaja na lata.
nie stosuje do optyki czystego isopropanolu , stosuje lekko rozcienczony ( ok 70 % ) do mycia obudowy aparatu , mechaniki.
Aparat inaczej lezy w reku.
mala ciekawostka
Olympus zaleca stosowanie papierow optycznych na mocro , zeiss odradza.
Nikon zezwala na huchanie na obiektyw , wiekszosc odradza .
nie ma jednorodnego stanowiska , stad i rozne poglady wsrod uzytkownikow.
z papierami jest tak , ze te pochodzenia roslinnego zawieraja ..... ach to juz zbyt detalicznie , zostawmy to.
temat jest poruszony bardzo głęboko i moja wiedza została bardzo wzbogacona o informacje dziękuje autorowi Nican, za rady i myślę, że nie tylko ja ale i 99% jest zadowolona z analizy tematu
żółto-czarny
29-07-2018, 16:34
Ostatnio przykleiło mi się jakieś badziewie do filtra 1000 ND od Hoyi. Musiałem to jakoś zmyć bo na sucho ni huhu. No to użyłem nawilżanej ściereczki Zeissa, ktorej/ktorych używam do optyki. Filtr wygląda jak nówka, żadnych smug, żadnych ubytków i innych historii.
Ja stałem się niedawno szczęśliwym posiadaczem filtru ND 3.0 ale Haida. Pani w sklepie Mitoya powiedziałem, że mam płyn Hama z izopropanolem. Ona wolałaby użyć ściereczki z mikrofibry zwilżonej wodą (niekoniecznie destylowaną!). Pytam na wszelki wypadek - najlepiej doświadczonego czyściciela tych filtrów - bo nie mam bladego pojęcia, czy powłoki na filtrach ND Haidy różnią się czymkolwiek od innych producentów. A może najlepiej poszukać tych ściereczek nawilżanych Zeissa?
dziennikarz
01-08-2018, 06:33
A ja dawno temu wpadłem na dość banalny sposób, który mi się sprawdza przy filtrach co w sumie wystarcza, bo zawsze mam jakiś filtr ochronny nakręcony na obiektyw. Wkładam filtr do lodówki, czekam aż się schłodzi i po wyjęciu pięknie zachodzi mgiełką. Wtedy czyszczę i wszystko mi ładnie schodzi bez chemii. Nabyłem kiedyś większą ilość takich ściereczek (https://image.ceneostatic.pl/data/products/9812983/i-rotin-sciereczka-microfab-20x20-rotin.jpg) tyle, że bez nadruków. Natomiast jak byłem w Saudii to w hotelu były takie chusteczki jednorazowe przy łóżku i w łazience, robione z jedwabiu. Przytuliłem sobie 3 duże pudełka (tyle było w pokoju) i prawdę mówiąc od tego czasu używam właśnie ich w połączeniu z opisaną wyżej metodą i efekt jest jeszcze lepszy.
[QUOTE=dziennikarz;3974033]A ja dawno temu wpadłem na dość banalny sposób, który mi się sprawdza przy filtrach co w sumie wystarcza, bo zawsze mam jakiś filtr ochronny nakręcony na obiektyw. Wkładam filtr do lodówki, czekam aż się schłodzi i po wyjęciu pięknie zachodzi mgiełką. Wtedy czyszczę i wszystko mi ładnie schodzi bez chemii. (...)/QUOTE]
Ciekawa metoda, musze wyprobowac.
To nie prościej chuchnąć? Że nie wspomnę o uciążliwości lodówki w plenerze.
dziennikarz
01-08-2018, 08:20
To nie prościej chuchnąć? Że nie wspomnę o uciążliwości lodówki w plenerze.
Owszem, można i w plenerze zdarzało mi się :) natomiast sprawa obniżenia temperatury ułatwia sprawę. Wiadomo, że jak się zdarzy coś w terenie to się czyści tak i tym czym się w danych warunkach da.
To nie prościej chuchnąć? Że nie wspomnę o uciążliwości lodówki w plenerze.
Chuchnąć najlepiej wieczorem, alkohol jest dobrym rozpuszczalnikiem :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.