Zobacz pełną wersję : [ Krajobraz ] Dance Of The Pagan Flames
https://c1.staticflickr.com/1/968/27809312338_10ef2c040c_b.jpg
źródło (https://c1.staticflickr.com/1/968/27809312338_10ef2c040c_b.jpg)
piotrekjeczen
25-04-2018, 22:51
Zabrakło dramatycznego nieba - to pierwsze co przyszło mi na myśl. Bardzo delikatna konwersja, dla mnie chyba troszkę za delikatna. Brakuję mi silniejszego kontrastu. Kadrowo i klimatycznie trzyma taki sam poziom jak zaprezentowane ostatnio przez Ciebie fotografie. I prośba - wróć tam jak coś będzie działo się na niebie...
Zabrakło dramatycznego nieba - to pierwsze co przyszło mi na myśl. Bardzo delikatna konwersja, dla mnie chyba troszkę za delikatna. Brakuję mi silniejszego kontrastu. Kadrowo i klimatycznie trzyma taki sam poziom jak zaprezentowane ostatnio przez Ciebie fotografie. I prośba - wróć tam jak coś będzie działo się na niebie...
Rzeczywiście ostatnio gdy mogę się wyrwać to niebo jest bardzo delikatne ale z drugiej strony dzięki temu udaje mi się zaprezentować modela z naciskiem na detale, które być może nie są aż tak widoczne na małym webowym obrazku ale w powiększeniu bardzo mi się podoba :) . A mocniejszy kontrast zostawiam innym :) .
Dzięki Piotrek, że coś chce Ci się napisać. W tym dziale jest straszliwa stagnacja i nieżyt od kilku lat.
2pompony
26-04-2018, 16:05
Ja za to jestem zdania, że niebo nie jest tu żadnym wytłumaczeniem, bo na niebie jest to co potrzeba - ale po prostu nie zostało pokazane.
To zdjęcie jest słabe, bo zawiodła obróbka. Oczywiście każdy może sobie obrabiać jak uważa, mówić, że kontrasty to się zostawia innym i temu podobne, ale według mnie to jest dorabianie ideologii do zdjęcia, które jest źle obrobione. Jest klasycznym przykładem na to, co się pojawia u każdego początkującego fotografa landszaftów: za ciemna podłoga i za jasne niebo, słowem nieopanowanie światła na scenie.
Nie wiem skąd ta nowa moda, bo mnie za czasów prehistorycznych pokazywali takie fotografie jako przykład nieudanego zdjęcia, a nie rozumiem tego tym bardziej że nawet ten malutki obrazek o boku 700 px bez ramki da się poprawić dwoma, trzema ruchami, a co dopiero mając RAWa.
Ale ostatnio chyba takie dziwne czasy nastały, że zdjęcia technicznie dopracowane zaczynają robić za jakiś ułomne, i odwrotnie niestety - zdjęcia wyraźnie źle wykonane (koślawe, skadrowane źle lu co najwyżej nijako, obrobione kulawo, itd) zaczynają robić za te tzw. 'o wyższym poziomie artyzmu w artyźmie'.
Ja za to jestem zdania, że niebo nie jest tu żadnym wytłumaczeniem, bo na niebie jest to co potrzeba - ale po prostu nie zostało pokazane.
To zdjęcie jest słabe, bo zawiodła obróbka. Oczywiście każdy może sobie obrabiać jak uważa, mówić, że kontrasty to się zostawia innym i temu podobne, ale według mnie to jest dorabianie ideologii do zdjęcia, które jest źle obrobione. Jest klasycznym przykładem na to, co się pojawia u każdego początkującego fotografa landszaftów: za ciemna podłoga i za jasne niebo, słowem nieopanowanie światła na scenie.
Nie wiem skąd ta nowa moda, bo mnie za czasów prehistorycznych pokazywali takie fotografie jako przykład nieudanego zdjęcia, a nie rozumiem tego tym bardziej że nawet ten malutki obrazek o boku 700 px bez ramki da się poprawić dwoma, trzema ruchami, a co dopiero mając RAWa.
Ale ostatnio chyba takie dziwne czasy nastały, że zdjęcia technicznie dopracowane zaczynają robić za jakiś ułomne, i odwrotnie niestety - zdjęcia wyraźnie źle wykonane (koślawe, skadrowane źle lu co najwyżej nijako, obrobione kulawo, itd) zaczynają robić za te tzw. 'o wyższym poziomie artyzmu w artyźmie'.
- A jak chcesz by niebo było pokazane skoro było jednolitego jasnego koloru bez nawet najmniejszej chmurki?
- Dół zdjęcia został świadomie mocno przyciemniony, nie jest to bynajmniej kwestia rozjaśnienia niedoświetlonego zdjęcia co zdajesz się sugerować. Szczegół jest wszędzie tam gdzie być powinien, nie ma ani niedoświetleń ani przepałów.
Ja z kolei nie rozumiem czegoś innego: gdy fotografowałem z użyciem ND 3.0 było wielkie narzekanie na "memłanie". Nie dojść, ze samo to denne słowo ma wydźwięk pejoratywny to cały czas się nie podobało, bo nudno, bo ile mozna itd.
Teraz z kolei mimo, że wiele lat temu ceniłem sobie Twoje komentarze i poniekąd jakoś tam na nich kształtowałem swoją fotograficzną osobowość, być może z racji wieku, cholera wie, że masz dziwną skłonność do przejawiania zjawiska posiadania recepty na prawdę i bez urazy ale fakt, że nie potrafisz zrozumieć czyjegoś zamysłu nie musi równocześnie oznaczać, że zdjęcie jest kolokwialnie nazywając do bani.
Można zadać pytanie: czy mamy fotografować pod uciechę publiki czy próbować jednak wytyczać nowe kierunki? Ryzyko, że się komuś praca nie spodoba zawsze istnieje. Jeśli ktoś szuka oklasków na miarę Britney Spears to jego sprawa. Ze swej strony preferuję inne klimaty, mniej popularne.
Mi np. nie podobają się przekolorowane do bólu zdjęcia, które gdyby nie ta saturacja, nie zwracałaby już tak uwagi ale fakt, że mi się one nie podobają nie oznacza, że mam zjechać te zdjęcia. Ich autorom się one widać podobają, znajdują u wielu adorację czyli jest odpowiednia grupa odbiorców więc cel został osiągnięty. Widać w tych przypadkach, że był świadomie przesunięty suwak a nie dzieło przypadku. Rozumiesz co przez to chcę powiedzieć?
2pompony
26-04-2018, 17:35
- A jak chcesz by niebo było pokazane skoro było jednolitego jasnego koloru bez nawet najmniejszej chmurki?
Ja tam jednak jakieś chmurki widzę, po drugie nawet jak by ich nie było (choć akurat są) to są sposoby, żeby niebo nie było białe, tylko dobre. to samo z dołem (przy czym nawet nie próbowałem zrobić cokolwiek z tym, co nazywasz delikatnością, tylko niebo i tylko dół):
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/04/xm8ttx-1.jpg
źródło (http://i68.tinypic.com/xm8ttx.jpg)
Ja z kolei nie rozumiem czegoś innego: gdy fotografowałem z użyciem ND 3.0 było wielkie narzekanie na "memłanie". Nie dojść, ze samo to denne słowo ma wydźwięk pejoratywny to cały czas się nie podobało, bo nudno, bo ile mozna itd.
Teraz z kolei mimo, że wiele lat temu ceniłem sobie Twoje komentarze i poniekąd jakoś tam na nich kształtowałem swoją fotograficzną osobowość, być może z racji wieku, cholera wie, że masz dziwną skłonność do przejawiania zjawiska posiadania recepty na prawdę i bez urazy ale fakt, że nie potrafisz zrozumieć czyjegoś zamysłu nie musi równocześnie oznaczać, że zdjęcie jest kolokwialnie nazywając do bani.
Po drugie, ja rozumiem, że miałeś zamysł, i jednocześnie po prostu uznaję, że ten zamysł był zły. Możesz to nazywać jak chcesz: receptami, prawdami, objawieniami, bezczelnością, nieuprzejmością - mnie w sumie to obojętne. Ja widzę to zdjęcie, widzę co w nim mi się nie podoba i mówię o tym zupełnie otwartym tekstem - a co więcej ja naprawdę staram się nikogo nie obrażać. A przynajmniej we własnym sumieniu pod tym względem zachowuję się tutaj poprawnie.
Ale moja poprawność nie sięga tak daleko, żebym powiedział że to zdjęcie jest świetne, bo Autor miał zamysł. Zamiast tego dalej się trzymam zdania, że zamysł zamysłem, ale wykonanie jest złe. I zamysł, nawet najlepszy na świecie tego w sposób magiczny nie zmieni, jeśli się tego zdjęcia nie zrobi dobrze.
Można zadać pytanie: czy mamy fotografować pod uciechę publiki czy próbować jednak wytyczać nowe kierunki? Ryzyko, że się komuś praca nie spodoba zawsze istnieje. Jeśli ktoś szuka oklasków na miarę Britney Spears to jego sprawa.
Można fotografować co i jak się chce, ale jak wystawia się zdjęcia, to należy liczyć, że nie wszystkie komentarze będą po Twojej myśli. Jeśli szukałeś oklasków na miarę Britney Spears, no to spotkało Cię rozczarowanie.
Mi np. nie podobają się przekolorowane do bólu zdjęcia, które gdyby nie ta saturacja, nie zwracałaby już tak uwagi ale fakt, że mi się one nie podobają nie oznacza, że mam zjechać te zdjęcia. Ich autorom się one widać podobają, znajdują u wielu adorację czyli jest odpowiednia grupa odbiorców więc cel został osiągnięty. Widać w tych przypadkach, że był świadomie przesunięty suwak a nie dzieło przypadku. Rozumiesz co przez to chcę powiedzieć?
Nie, nie rozumiem. Jeśli pijesz do mnie, to po prostu idź do odpowiedniego wątku i powiedz co sądzisz, bo jakieś słabe insynuacje mnie na ogół brzydzą.
Pisząc o Britney sugerowałem wlaśnie to, że oklasków od tłumów nie szukam. Ale mniejsza o to, jakoś mam przeczucie, że nadajemy w ocenie świata na innych poziomach i konsensusu nie odnajdziemy.
To co zrobiłeś powyżej sprawiło, że pałacyk "zginał" w szarości reszty czyli zrobiłeś to, czego za wszelką cenę chciałem uniknąć. Prezentacja nic nie wnoszącego uschniętego zielska czy tego jałowego nieba nie wniosła nic pozytywnego a tylko przytłumiła modela.
I nic nie insynuuję tylko piszę również o trendach czyli coś co TY sam wcześniej robiłeś.
2pompony
26-04-2018, 18:57
To co zrobiłeś powyżej sprawiło, że pałacyk "zginał" w szarości reszty czyli zrobiłeś to, czego za wszelką cenę chciałem uniknąć. Prezentacja nic nie wnoszącego uschniętego zielska czy tego jałowego nieba nie wniosła nic pozytywnego a tylko przytłumiła modela.
Zginął według Ciebie, a według mnie akurat nie. Dodałem też że nic nie zrobiłem poza dwoma rzeczami (o czym poniżej).
Pokazałem mianowicie, że na niebie wbrew temu co twierdzisz coś jednak jest, co dałoby się pokazać, gdyby obróbka była lepsza. A to, że zielsko jest suche nie jest niczyją winą - teraz po prostu zamiast źle naświetlonego zdjęcia widać co jest na obrazku, a że nieciekawie, to nie wina ekspozycji.
Zdjęćie (pomimo tego, że na prezentacji ekspozycja jest lepsza) dalej się nei poprawiło, bo zapewne trzeba czegoś więcej, żeby w całości zdjęcie było dobre. Ale według mnie droga, żeby zdjęcie poprawiać robiąc mu gorszą ekspozycję jest drogą na manowce.
Ty nie musisz za nic w świecie tak uważać i możesz robić nawet jeszcze gorsze ekspozycje w nadziei, że to poprawi zdjęcia - ale ja z kolei mam prawo powiedzieć co o tym sądzę, bo to forum fotograficzne i stąd ludzie czerpią jakąś wiedzę. Niech mają jakiś wybór i niech sobie sami wybiorą jaką chcą obrać drogę.
piotrekjeczen
26-04-2018, 19:21
Marcin nie denerwuj się - dobra fotografia zawsze będzie wzbudzać kontrowersje. I to jest właśnie ten aplauz na który czekałeś.
2pompony
26-04-2018, 20:58
Też jestem zdania, żeby się nie denerwował. Powinienem to chyba zamieścić w stopce, bez żartów i drugiego dna, na poważnie.
Kłóciłbym się tylko z tezą, że akurat tutaj dobra fotografia wzbudziła te kontrowersje - no ale zawsze sobie trzeba jakoś tłumaczyć ten świat.
piotrekjeczen
26-04-2018, 22:16
Też jestem zdania, żeby się nie denerwował. Powinienem to chyba zamieścić w stopce, bez żartów i drugiego dna, na poważnie.
Kłóciłbym się tylko z tezą, że akurat tutaj dobra fotografia wzbudziła te kontrowersje - no ale zawsze sobie trzeba jakoś tłumaczyć ten świat.
Nie bronię tej pracy. Śledzę portfolio autora od dość dawna. Wiem, że niedawno pogodził się z aparatem i po przerwie dopiero się rozkręca. Przechodziłem przez to samo i wiem, że potrzeba czasu by od nowa to wszystko ogarnąć. Natomiast nie widzę żadnych silnych argumentów by stwierdzić, że ta fotografia jest słaba. Jest utrzymana w tonacji poprzednich prac autora czyli jest to jakaś wizja na pokazanie tego typu pejzażu. Wszyscy też dobrze wiemy, że wyciągnięcie detalu z nieba to nie problem i gdyby autor chciał pokazać jakiś zygzaki na niebie to by je pokazał dlatego też powyżej stwierdziłem, że dla mnie konwersja jest za delikatna ale to dla mnie a być może dla autora jest to najbardziej wyszukany sposób na pokazanie tego kadru. Każdy z nas może przedstawić swoją wizję kadru ale moim zdaniem będzie to tylko fotograficzny bełkot i próba wywarcia nieuzasadnionego wpływu na styl jaki tworzy autor.
2pompony - zaprezentowana przez Ciebie wersja to moim zdaniem zupełnie inna fotografia. Nie zaprzeczę temu, że ciekawiej jest gdy w tego typu kadrze światło się równoważy ale zauważ że gdybyś podszedł do tego kadru z negatywem a nie matrycą i mierzył punktowo w budynek to wyszło by Ci przejarane niebo i ciemna podłoga - to przy wariancie gdy chciałbyś ładnie wyeksponować detale kamienicy. Idąc w kierunku prostoty w fotografii gdzie nie ma miejsca na przerost formy nad treścią nie widzę sensu pchania w ten kadr na siłę nieba. Mogę się też założyć, że gdyby autor pokazał ten sam kadr zrobiony z jakimś ND1000 i wypełniony dramatycznym niebem zaraz ktoś by uznał, że użycie filtra w tym przypadku jest nieuzasadnione i że chmury psują cały kadr.
Nie jest to fotografia wybitna ale nie jest też słaba. Jest jak najbardziej poprawna.
Cały czas piszesz o złym naświetleniu mimo, że napisałem Ci, że w procesie obróbki przyciemniłem dół. Nie zrobiłem tego obracając filtr połówkowy ciemnym na dół... Ktoś czyta co piszesz może odnieść mylne wrażenie, że zdjęcie zostało źle naświetlone. To o czym przez cały czas piszę właśnie nie może się do Ciebie przebić, że w procesie obróbki w ten sposób wskazuję tylko na to co jest istotne.
Nie chciałbym też sprowadzać dyskusji do argumentu, że chętnie zobaczyłbym Ciebie z aparatem w tym miejscu byś pokazał mi jak należy to miejsce ukazać świetnym skoro mi się wg Ciebie to nie udało.
2pompony
26-04-2018, 22:40
Nie bronię tej pracy. Śledzę portfolio autora od dość dawna. Wiem, że niedawno pogodził się z aparatem i po przerwie dopiero się rozkręca. Przechodziłem przez to samo i wiem, że potrzeba czasu by od nowa to wszystko ogarnąć. Natomiast nie widzę żadnych silnych argumentów by stwierdzić, że ta fotografia jest słaba..
Nie wiedziałem tego o czym piszesz, ale też widzę, że się rozkręca. Tu się zgadzamy, choć nawet nie wiedziałem o tym rozkręcaniu, widzę tylko, że coś nie gra. Z drugim zdaniem się nie zgadzam, choć przyjmuję do wiadomości: Ty nie widzisz powodów żeby uznać to zdjęcie za słabe, ja widzę. I tyle...
Kompletnie za to nie wnikam w następujące potem detale techniczne. Nie interesuje mnie ani światłomierz autora, ani jak go sobie ustawił ani nawet czy z niego korzysta. Nie patrzę na to, czy to analog, cyfra czy mikroskop, czy luneta. Mam przed sobą zdjęcie i to oceniam (jak widać na minus). Że moja przeróbka to już inne zdjęćie? Mam nadzieję!
Po prostu ludzie tutaj często na krytykę wybierają takie tłumaczenie: ale ja miałem taki zamysł, zrobiłem to celowo, taki włąśnie byłzamiar. Wtedy mógłbym powiedzieć, że w takim razie od początku mieli kiepski zamiar i zły zamysł, a następnie udało im się te złe cele świetnie zrealizować. Z tym że czasem po prostu nie warto już dyskutować dalej.
Cały czas piszesz o złym naświetleniu mimo, że napisałem Ci, że w procesie obróbki przyciemniłem dół.
Świetnie, to ja jeszcze raz powtórzę: w takim razie obrałeś sobie za cel popsucie zdjęcia, a następnie - moim zdaniem - świetnie Ci to popsucie wyszło: zdjęcie rzeczywiście jest kiepskie. Moim zdaniem.
Nie chciałbym też sprowadzać dyskusji do argumentu, że chętnie zobaczyłbym Ciebie z aparatem w tym miejscu byś pokazał mi jak należy to miejsce ukazać świetnym skoro mi się wg Ciebie to nie udało.
Już Ci pokażę jak powinno to wyglądać. A zobacz sobie portfolio tego gościa, z tym że zanim zaczął się rozkręcać (może już był rozkręcony) - zdjęćia poniżej tej beemki z otwartymi drzwiami: https://www.flickr.com/photos/marcinbera1/
Tamte zdjęćia przynajmniej mają jakiś blask, a potem porównaj sobie te z dołu strony z tym tutaj.
krzysztofz24
26-04-2018, 23:54
2pompony ale sam zamiar i zamysl nie moze byc zly. Jesli ktos ma umiejetnosci i umie naswietlac zdjecia oraz obrabiac, (a zalozmy, ze autor umie, patrzac po jego portfolio:-) ) to zamysl, to po prostu jego wizja.
Oczywiscie kazdy jako widz, moze inaczej oceniac efekty tej wizji.
Z tego co widze autor chcial tak delikatniej. Tylko, ze w mojej ocenie wyszlo tak delikatnie, ze az troche mdło.
Takze 2 wersja obrobkowa nieautorska, zaprezentowana w watku, bardziej mi sie podoba.
2pompony
27-04-2018, 00:33
2pompony ale sam zamiar i zamysl nie moze byc zly.
Dlaczego? Wyobraźmy sobie, że mam zamiar zrobić zdjęćie, a następnie moim zamiarem będzie zrobienie paru rzeczy wbrew: źle ustawię ekspozycję (celowo), skadruję do d,py (jaknajbardziej celowo), ustawię WB na 12345 Kelwinów (bo taki będę miał zamiar), a potem krzywymi zamiast poprawić to popsuję (bo zamysł mi tak każe).
Czy w związku z tym, że takie miałem zamiary i to wszystko zrobiłem celowo - zdęcie okaże się dobre? Wątpię. A przynajmniej nie według moich kryteriów.
Przy takim podejściu jak Twoje każda krytyka na tym (i innych forach) przebiegałaby następująco:
krytyk: To zdjęcie jest słabe bo... (wymienia dowolną przyczynę)
autor: Ale ja to zrobiłem celowo.
ten sam krytyk: Ach, to zasadniczo zmienia postać rzeczy!!! W takim razie to zdjęcie jest znakomite!
Śmieszy mnie takie podejście i takie tłumaczenia, poważnie.
Głównym powodem dla którego zdjęcie mi się nie podoba jest niebo. Nic się tam nie dzieje. Światła brak wszędzie. Gdyby tak zaplanować porę i trafić na warunki mogłoby być fajnie. Ale tutaj chyba nie trzeba tego tłumaczyć, bo fotograf doskonale to wie. Pytanie dlaczego fotograf tej wiedzy nie wykorzystał. Jednak mimo wszystko bardziej podoba mi się oryginalne zdjęcie, ma jakiś klimat którego nie ma to "poprawione" ciosane zdjęcie.
krzysztofz24
27-04-2018, 02:18
Dlaczego? Wyobraźmy sobie, że mam zamiar zrobić zdjęćie, a następnie moim zamiarem będzie zrobienie paru rzeczy wbrew: źle ustawię ekspozycję (celowo), skadruję do d,py (jaknajbardziej celowo), ustawię WB na 12345 Kelwinów (bo taki będę miał zamiar), a potem krzywymi zamiast poprawić to popsuję (bo zamysł mi tak każe).
Czy w związku z tym, że takie miałem zamiary i to wszystko zrobiłem celowo - zdęcie okaże się dobre? Wątpię. A przynajmniej nie według moich kryteriów.
Przy takim podejściu jak Twoje każda krytyka na tym (i innych forach) przebiegałaby następująco:
krytyk: To zdjęcie jest słabe bo... (wymienia dowolną przyczynę)
autor: Ale ja to zrobiłem celowo.
ten sam krytyk: Ach, to zasadniczo zmienia postać rzeczy!!! W takim razie to zdjęcie jest znakomite!
Śmieszy mnie takie podejście i takie tłumaczenia, poważnie.
Nie wiem czy zauwazyles dalsza tresc tego co napisalem.
Wiec proponuje bez zacietrzewiania sie:-);-).
Nie ma czegos takiego jak wzor dobrego i poprawnego zdjecia.
Owszem sa zasady np kadrowania, ale nie sa sztywne.
Ale dobra, to powiedz mi ktore zdjecie tej samej scenerii krajobrazu bedzie dobre;
pastelowe, zywe czy naturalne w kolorach?
To chyba jednak mozna miec troche wlasnej wizji...
Oczywoscie zakladamy, ze zdjecie nie jest jakos totalnie zle zrobione (np ten balans bieli co podales).
O zdjeciu autora i mz o tym zdjeciu juz pisalem.
Nikonozaur
27-04-2018, 08:28
Rzadko tu wchodzę, ale jak już jestem co coś napiszę.
Patrząc na zdjęcie i widząc czyje ono jest sądziłem, że autor pomylił fotki. Tak, jestem całkowicie po stronie Bombla. Tylko i wyłącznie dlatego, że fotka jest Twoja nie otrzymujesz Marcinie komentarzy w stylu "idź poćwicz i przyjdź później". Tak tu ( i nie tylko tu) jest: uznany autor więc zdjęcie z klucza musi być dobre. A nawet jak nie jest dobre to jest przemyślane od A do Z-et, w żadnym razie przypadkowe. Oczywiście szanuję Twoją wizję i pracę włożoną w to zdjęcie, niemniej jednak efekt w moim odczuciu jest mierny. Kadr też nie robi jakiegoś pozytywnego wrażenia. Zamieszczenie tej fotki na jakimś portalu, na którym obowiązuje anonimowość z pewnością pokazałoby jej wartość, bo tu, na Nikoniarzach o "prawdziwą prawdę" jest trudno. Pozdrawiam.
2pompony
27-04-2018, 12:22
krzysztofz24 - Po pierwsze ja się w ogóle nie zacietrzewiam, a mówię to tym bardziej szczerze, że rozmawiamy o cudzym zdjęćiu a nie o moim. Po wtóre, być może wziąłeś moją końcową uwagę o tym, co mnie śmieszy do siebie, a nie była do Ciebie konkretnie, tylko do takiego sposobu argumentacji.
Ale dobra, to powiedz mi ktore zdjecie tej samej scenerii krajobrazu bedzie dobre;
pastelowe, zywe czy naturalne w kolorach?
To chyba jednak mozna miec troche wlasnej wizji...
To jest pytanie z gatunku - które wykonanie szlagieru będzie dobre: na puzonie czy na cymbałkach... A odpowiedź wbrew pozorom jest bardzo prosta: to dobrze wykonane, to dobre po prostu.
Podobnie w fotografii: landszaft może być różowy i delikatny, albo ciemny i ponury, może nawet być czarnobiały, ale musi być dobry. Tak po prostu, dobry. Pamiętasz co się mówi o czarnobiałych fotkach, które są takie niemrawe i szaro-szare? Że konwersja zawiodła - w sensie, że zawiódł sposób przerobienia kolorów na paletę szarości. I wtedy początkujący fotografowie też zadają takie 'podchwytliwe' w swoim mniemaniu pytania - e, jak jesteś taki mądry, to powiedz jaka konwersja jest dobra: ciężka czy lekka? Dużo czarnego czy dużo białego? I też odpowiedź jest podobna - każda, byle dobra! Bo jak nie będzie dobra, to całe zdjęcie będzie złe.
Mówisz o wizji... Wizja to jest wtedy, jak wybieramy pomiędzy świetnie obrobionymi, świetnie warsztatowo wykonanymi zdjęćiami, np. jedno w cyjanotypii, inne w b&w, jeszcze inne w kolorze, kwadrat a może poziom... To jest wizja - mamy 5 perełek i na coś się trza zdecydować. Ale słaba ekspozycja (pardon, obróbka) to nie jest wizja tylko słabizna. Jak toś ma wizję, żeby zrobić słabiznę, to to nie jest wizja, tylko niemoc. Sorry za brutalną prawdę, ale jak ktoś ma wizję na złą obróbkę, to znaczy...
...może uznajmy przez wzgląd na dawne portfolio, że jeszcze się po prostu nie rozkręcił po przerwie.
Nikonozaur nie użył - podobnie skądinąd jak i ja - magicznego skrótu który swego czasu był przekleństwem tego forum, ale myślę, dobrze opisał zjawisko TWA. Prawdę mówiąc myślałem, że to już dawno jest za nami, ale jak widać nie do końca. A przynajmniej mam (czasami) nawet nie podobne, co identyczne odczucia co Nikonozaur, łącznie z tym co powinno się napisać, a czego się nie pisze. A najzabawniejsze jest to, że jak piszę miękko i stonowanie - ludzie oskarżają mnie o zbyt twarde traktowanie i zaperzanie się; co by to było, gdybym napisał nie łagodząc wypowiedzi...
piotrekjeczen
27-04-2018, 20:57
Podobnie w fotografii: landszaft może być różowy i delikatny, albo ciemny i ponury, może nawet być czarnobiały, ale musi być dobry. Tak po prostu, dobry. Pamiętasz co się mówi o czarnobiałych fotkach, które są takie niemrawe i szaro-szare? Że konwersja zawiodła - w sensie, że zawiódł sposób przerobienia kolorów na paletę szarości. I wtedy początkujący fotografowie też zadają takie 'podchwytliwe' w swoim mniemaniu pytania - e, jak jesteś taki mądry, to powiedz jaka konwersja jest dobra: ciężka czy lekka? Dużo czarnego czy dużo białego? I też odpowiedź jest podobna - każda, byle dobra! Bo jak nie będzie dobra, to całe zdjęcie będzie złe.
To jest bardzo ciekawa myśl.
Prawdą jest że młodzi użytkownicy lustrzanek mają nikłą wiedze o b/w. A mi osobiście na samą myśl o teorii dobrego b/w robi się słabo. Gamma szarości jest o wiele bardziej rozpięta tonalnie niż koloru a co za tym idzie łatwiej można popełnić błąd przy obróbce. Myślę też że przy b/w o wiele bardziej rzucają się w oko wszystkie mankamenty nieprawidłowej ekspozycji. B/w jest również tym środkiem przekazu przy którym potencjalny widz skupia się na tym co widzi wewnątrz kadru i kolor nie zakłóca mu odbioru. Przy kolorze w pierwszej kolejności uwaga wędruje do tych rzadszych odcieni kolorów, które na co dzień są nam obce. Jest to swego rodzaju przerost formy nad treścią i myślę, że w większości przypadków portali na których stosuje się "lajki" fotografie wspinają się w górę właśnie dlatego, że widzowie nie oceniają warsztatu autora tylko same kolory. Przy b/w liczy się kompozycja bo potencjalny Kowalski bardziej zainteresuje się rozmieszczeniem poszczególnych elementów w kadrze ponieważ nie działa na niego magia koloru.
Przy b/w mamy generalnie dwa warianty - niski albo wysoki klucz. Albo idziemy w ciemności, mrok i dramatyzm albo niebiańskie jasności. Każda z tych opcji nadaje wyjątkowego klimatu.
Myślę, że sama postprodukcja jest o wiele trudniejsza niż w przypadku koloru.
Kolor sprawdzi się praktycznie w każdym kadrze a b/w niestety nie i tu jest ból. Mam kadry do których podchodziłem już po kilka razy i po konwersji jestem na nie. Są takie przypadki, że jeden drobny akcent koloru ma zasadniczy wpływ na całokształt fotografii i nie da się tego przeskoczyć. Wschody i zachody słońca to również jest ból dla fotografa posługującego się b/w. Owszem można coś tam pokazać, jakaś gra światła itp ale efekt nigdy nie będzie tak emocjonalny jak przy użyciu koloru.
Jakie powinno być dobre b/w - przede wszystkim powinno bronić się kadrowo a sama konwersja... lubię gdy autor operuje całą gammą szarości czyli smolistościami i mleczną bielą a nie tylko jej wycinakami...
A jakie powinno być bardzo dobre b/w - majstersztyk fotograficzny, gra światła, cienie, półcienie i podświetlenia, kontrasty i jasności - wszystko opanowane i zrównoważone - tak by dało się powiedzieć że w operowaniu czernią i bielą również można być kolorystą.
Marcin nie denerwuj się - dobra fotografia zawsze będzie wzbudzać kontrowersje. I to jest właśnie ten aplauz na który czekałeś.
Piotrze szczerze, rozumiem ze TY bardzo lubisz bw i bronisz tej fotografii za wszelką cene. Ale tutaj nie chodzi o bw i o obrobke, mz. tutaj nie ma po prostu dobrego kadru. Jest ciasno, kadr jest nie zamkniety , poucinane drzewa i z prawej i lewej. Znamy prace Marcina wiemy jakie budziły zachwyty, ale ta fotografia jest po prostu zła, i zadne dorabianie teorii o artyzmie tego nie zmieni. Gdybym nie zobaczył podpisu, nigdy nawet przez mysl by mi nie przeszło, ze to moze byc praca tego autora. Jak ktos juz napisał , jako praca wystawiona anonimowo fotka otrzymała by tegie baty.
piotrekjeczen
27-04-2018, 22:14
Piotrze szczerze, rozumiem ze TY bardzo lubisz bw i bronisz tej fotografii za wszelką cene. Ale tutaj nie chodzi o bw i o obrobke, mz. tutaj nie ma po prostu dobrego kadru. Jest ciasno, kadr jest nie zamkniety , poucinane drzewa i z prawej i lewej. Znamy prace Marcina wiemy jakie budziły zachwyty, ale ta fotografia jest po prostu zła, i zadne dorabianie teorii o artyzmie tego nie zmieni. Gdybym nie zobaczył podpisu, nigdy nawet przez mysl by mi nie przeszło, ze to moze byc praca tego autora. Jak ktos juz napisał , jako praca wystawiona anonimowo fotka otrzymała by tegie baty.
To jest tylko próba podbudowania autora, moją ocenę tej fotografii wyraziłem w innej wypowiedzi. Nie jest to kadr dobry ani wyjątkowy ale nie zasługuje też na miano kadru słabego. Czy fotografia otrzymała by baty? Zależy kto by miał bicz w ręku...
maniak666
27-04-2018, 22:43
Marcin-ale jedno niewątpliwie Ci się udało. Niestety, ale nie mam na myśli zdjęcia. Za to ożywiłeś ten nieco zastygły dział i dyskusja że hej. Nawet "dinozaury" dawno nie widziane na forum wychynęły z nory:))) Szkoda tylko, że brak powodów do zachwytu nad pracą, jak to onegdaj u Ciebie bywało. W pełnej rozciągłości podpiszę się pod słowami Andrzeja. no i czekam na "starego dobrego" Kultena, choć wiem że to marzenia ściętej głowy.
Ale "never say never"...
Piotrze szczerze, rozumiem ze TY bardzo lubisz bw i bronisz tej fotografii za wszelką cene. Ale tutaj nie chodzi o bw i o obrobke, mz. tutaj nie ma po prostu dobrego kadru. Jest ciasno, kadr jest nie zamkniety , poucinane drzewa i z prawej i lewej. Znamy prace Marcina wiemy jakie budziły zachwyty, ale ta fotografia jest po prostu zła, i zadne dorabianie teorii o artyzmie tego nie zmieni. Gdybym nie zobaczył podpisu, nigdy nawet przez mysl by mi nie przeszło, ze to moze byc praca tego autora. Jak ktos juz napisał , jako praca wystawiona anonimowo fotka otrzymała by tegie baty.
Też sie zdziwiłem, gdy zobaczyłem kto jest autorem. A jak wszyscy starzy forumowicze pamiętam i domagam się zebys przestał robić zdjęcia artystyczne a zaczął bardzo dobre ;-)
Jak dawniej.
piotrekjeczen
28-04-2018, 10:10
zaczął bardzo dobre
A jakie to jest zdjęcie bardzo dobre?
(Sorry nie mogłem się powstrzymać)
Cześć Wszystkim :) . Jedyna konkluzja jaka nasuwa mi się po przeczytaniu całości to konieczność zakupu piły łańcuchowej oraz kilku cystern. Tylko dzięki nim mam szansę sprawić by takie miejsce jak powyższe nabrało sensu jako model :) .
2pompony
28-04-2018, 12:54
Cześć Kulten. Możesz zbywać żartami to czego się dowiedziałeś, możesz też udawać, że to wina domu że tak wygląda zdjęcie, które zrobiłeś. Bardzo trafne też jest usprawiedliwianie siebie, że gdyby dom był bardziej dramatyczny, zdjęcie byłoby lepsze.
Na pewno takie myślenie pomoże Ci zrobić następne zdjęcia lepiej.
Musisz tylko pamiętać o gaśnicy.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.