PDA

Zobacz pełną wersję : Zgoda na wykorzystanie zdjęć/filmu ślubnego



Brassai
11-04-2018, 17:52
Witam

Mam pytanie:

Co robicie kiedy Para Młoda NIE chce wyrazić zgody na wykorzystanie zdjęć w celach marketingowych i do promocji fotografa?

Czy podnosicie wtedy cenę, czy też rezygnujecie ze lecenia?

Zrozumiałe jest, że tylko głównie dzięki portfolio zdobywa się zlecenia w tej branży [pomijam przypadki z polecenia itp.]
I prawie każdy klient chce zobaczyć przykłady realizacji, choć sam najchętniej chciałby zachować prywatność.

[Rady typu, chcesz portfolio to rób za darmo, lub zatrudnij parę modeli - darujcie]

Pozdrawiam

Merde
11-04-2018, 18:53
Mam pytanie:

Co robicie kiedy Para Młoda NIE chce wyrazić zgody na wykorzystanie zdjęć w celach marketingowych i do promocji fotografa?

Czy podnosicie wtedy cenę, czy też rezygnujecie ze lecenia?

Przeczytaj co właśnie napisałeś, potem jeszcze raz, następnie puknij się w czoło.

Brassai
11-04-2018, 20:08
Przeczytaj co właśnie napisałeś, potem jeszcze raz, następnie puknij się w czoło.

Sam się puknij

Aeon88
11-04-2018, 21:21
Co robicie kiedy Para Młoda NIE chce wyrazić zgody na wykorzystanie zdjęć w celach marketingowych i do promocji fotografa?

Nie wykorzystuję tych zdjęć w celach marketingowych i do własnej promocji. To wszystko.

Brassai
11-04-2018, 23:11
Nie wykorzystuję tych zdjęć w celach marketingowych i do własnej promocji. To wszystko.

Hmm chyba nie do końca się rozumiemy.
Nie chodzi o to, co robicie po fakcie, tylko przed podpisaniem umowy, czy bierzecie takie zlecenie, czy nie?

Oczywiście W sytuacji, kiedy fotograf ma pozycję i nie potrzebuje już budować folio, łatwo mu jest zrezygnować z wykorzystania nowego materiału i bierze wszystko.
Ale kiedy fotograf ciągle buduje swoją markę i potrzebuje o sobie przypominać,
to takie zlecenia trochę nie mają sensu, kiedy nie dają mu praw do wykorzystania portfolio.
Szczególnie, że klienci zawsze chcą oglądać przykłady realizacji.
Więc pomyślałem racjonalnie, że jeśli nie mogę dostać zgody, to taka usługa powinna być droższa. Coś za coś.

To tak jak np. u operatora telefonów dostaję spory rabat za zgody marketingowe (na których operator pewnie zarabia)
Zgody mogę wycofać, ale wtedy stracę rabat.

jalk
12-04-2018, 08:31
Napiszę krótko. Gdybym był klientem, został byś wyśmiany za takie pomysły i poszedłbym do konkurencji. A porównanie do operatorów nie trafione, bo oni mają pozycję na rynku i miliony klientów i sobie mogą na to pozwolić.
A z drugiej strony jeśli para jest urodziwa :) i zdjęcia wyjdą przyzwoicie, możesz zrobić kilka wydruków i pokazywać na spotkaniach, bez udostępniania w miejscach publicznych.

grizz
12-04-2018, 08:38
A jak Ci klient zareaguje jak powiesz, ze za usługę X albo X+y ;)

Weź próbuj. "Najwyżej" stracisz zlecenie. Jak podpadniesz to stracisz też przez negatywy dla znajomych tych co Cię odrzucili.

grizz
12-04-2018, 08:40
Albo jeszcze inaczej - po prostu zabierasz się na to ze złej strony.

Cenę standardową ustal jakby zgody nie dawali.

Jak dadzą, to daj im zniżkę, albo prezent (ale bez zachęcania tym wcześniej. Zaowocuje w poleceniach.

!AGresT
12-04-2018, 09:08
to takie zlecenia trochę nie mają sensu, kiedy nie dają mu praw do wykorzystania portfolio.

Mylisz pojęcia.
Portfolio masz ze wszystkich prac, które wykonałeś jako autor. Czym innym są działania marketingowe.
Jak już ktoś zauważył - nie masz zgody na publiczną prezentację a sesja jest bardzo udana - robisz odbitki i prezentujesz na spotkaniach.

Brassai
12-04-2018, 10:47
Tylko, że w tym wypadku chodzi o film.

A czy nie wydaje się wam to trochę paradoksalne, że ludzie zwykle chcą zachować prywatność, ale każdy przy wyborze fotografa chce oglądać realizacje i to jak najwięcej?

Żeby doszło do spotkania ludzie chcą najpierw zobaczyć w sieci.

- - - - kolejny post - - - - - -


Albo jeszcze inaczej - po prostu zabierasz się na to ze złej strony.

Cenę standardową ustal jakby zgody nie dawali.

Jak dadzą, to daj im zniżkę, albo prezent (ale bez zachęcania tym wcześniej. Zaowocuje w poleceniach.

No tak byłoby najlepiej, i od teraz tak będę robił. Ale tu nie pomyślałem wcześniej.
I odpisałem, że bez zgody ok., ale usługa będzie troszkę droższa. I że te zgody są dla nas bardzo ważne w branży.
Chyba już nie odpisze klient, i stracę to zlecenie.
Trudno, i tak było tanie, bo chcieli wszystko po taniości, bez przygotowań, bez teledysku, żeby wyszło jak najtaniej.
Nie wiem jak wyglądali, ale zawsze chciałbym mieć na wszelki wypadek takie zgody.

- - - - kolejny post - - - - - -


Napiszę krótko. Gdybym był klientem, został byś wyśmiany za takie pomysły i poszedłbym do konkurencji. A porównanie do operatorów nie trafione, bo oni mają pozycję na rynku i miliony klientów i sobie mogą na to pozwolić.
A z drugiej strony jeśli para jest urodziwa :) i zdjęcia wyjdą przyzwoicie, możesz zrobić kilka wydruków i pokazywać na spotkaniach, bez udostępniania w miejscach publicznych.

Hmm, ale ty chyba nie masz pojęcia o branży. Druga rzecz, to nie robię czegoś, co mi nie odpowiada.

sruba
12-04-2018, 11:19
[QUOTE=Brassai;3946607]Tylko, że w tym wypadku chodzi o film.

A czy nie wydaje się wam to trochę paradoksalne, że ludzie zwykle chcą zachować prywatność, ale każdy przy wyborze fotografa chce oglądać realizacje i to jak najwięcej?

Żeby doszło do spotkania ludzie chcą najpierw zobaczyć w sieci.

- - - - kolejny post - - - - - -

Nie, nie wydaje mi się to paradoksalne w żadnej mierze... Ślub jest bardzo prywatną i intymną sprawą dla wielu ludzi i nie dziwię się, że niektórzy nie chcą aby ich zdjęcia Wiesz, tak czytałem już wiele wątków, które zakładałeś i odnoszę takie wrażenie, że jesteś człowiekiem, który kreuje bardzo dużo problemów i pretensji do wszystkich... Nie chcą dać zgody, nie masz zleceń, nie chcą płacić, chcą po taniości, chcą zobaczyć, chcą zachować prywatność, masz w dupie czyjś komentarz i wszystko jest nie takie... jeżeli tak bardzo Ci ta branża nie odpowiada, masz z nią tyle problemów to może odpuść? Od razu mówię, że nie jestem z konkurencji, nie robię fotografii okolicznościowej i nie chcę Cię zniechęcić, żeby podebrać klientów i wyeliminować konkurencję... Po prostu mam wrażenie, że nie lubisz pracować z ludźmi (a zapewniam Cię, że też bardzo długo pracowałem w zawodzie, który tego wymaga i wiem, że potrafi to zmęczyć) i może stąd tyle frustracji i problemów?

Aeon88
12-04-2018, 12:42
Hmm chyba nie do końca się rozumiemy.
Nie chodzi o to, co robicie po fakcie, tylko przed podpisaniem umowy, czy bierzecie takie zlecenie, czy nie?

Oczywiście W sytuacji, kiedy fotograf ma pozycję i nie potrzebuje już budować folio, łatwo mu jest zrezygnować z wykorzystania nowego materiału i bierze wszystko.
Ale kiedy fotograf ciągle buduje swoją markę i potrzebuje o sobie przypominać.

Brassi, napisałem "to wszystko" czyli że nie ma innych obostrzeń. Normalnie biorę takie zlecenie i wykreślam z umowy punkt o możliwości publikowania zdjęć/filmów w moim portfolio, normalnie liczę za nie kasę, nie drożej jeśli nie dadzą zgody, i nie taniej jeśli dadzą. Cena jest zawsze jedna.

Po pierwsze zgody nie udziela tylko jedna para na kilka/kilkanaście. Portfolio i tak zapełnisz. Po drugie, w portfolio daję tylko the best of the best, same rodzynki, zarówno zdjęcia jak i teledyski. Czasem jest to 1 zdjęcie z jakiegoś wesela, czasem jest to 10. Ale nadal materiał z 1 wesela w portfolio to ułamek całości. Dlaczego? Bo śluby to biznes. Ludzie jedzą oczami, i nie opłaca się wstawiać na siłę np na bloga wszystkiego jak leci. Tak naprawdę blog w zasadzie nie jest potrzebny. Jak dla mnie blog ma sens, jeśli regularnie masz klientów wypasionych, fotogenicznych, a śluby są w świetnych lokalizacjach. Dopóki tak nie jest dawanie czegokolwiek innego na stronę to strzał w kolano. Żeby dać coś do portfolio a szczególnie na bloga, musi być spełnione łącznie kilka warunków: para ma być bardzo ładna, fotogeniczna, wnętrza u obojga mają być ładne, gustowne, piękny kościół i super sala. Nie wiem jak u Ciebie ale na podkarpaciu ciężko o komplet. Ok, dobre zdjęcia można zrobić wszędzie. Ale dobre zdjęcia są jeszcze lepsze jak mają dobre tło. I takie zachwycają bardziej, zdecydowanie bardziej. I tylko takie staram się wstawiać na stronę. To działa na zasadzie "takie zdjęcia w takiej jakości potrafię Wam dostarczyć, a czy takie będą zależy też od Was i od tego, gdzie to wszystko będzie się działo. Inaczej jakość będzie na tym samym poziomie, ale tło z butów nie wydrze." Oczywiście nie uświadamiam o tym klientów, bo sami są tego świadomi gdzie mieszkają i gdzie robią imprezę. Chodzi tylko o to, co mogę im dać. Reszta zależy od nich. Co byś stracił tak naprawdę nie wkładając w portfolio jednego ślubu? Ja bym stracił z portfolio 1 teledysk z kilku, lub kilka zdjęć z 250. Wg mnie nie warto za to płacić brakiem klienta, na którym mogłeś zarobić pieniądze. Tym bardziej że oprócz sytuacji kiedy ludzie przez zawód nie mogą publikować swoich zdjęć/filmów, reszta nie pozwala na to bo czegoś się wstydzi. Suma summarum pewnie i tak nie byłbyś zadowolony z wyglądu wszystkiego podczas ich ślubu, i tak byś nic nie wsadził na stronę, ale byś zarobił. A tak to lipa.

Po drugie nie rozumiem Twojej postawy. Nie chcą teledysku tak czy siak, więc co chciałeś wstawić sobie w portfolio? Cały film? Tego nikt nie robi. Więc skoro nie chcą teledysku to i tak w portfolio nic nie wsadzisz. A film pokazać mógłbyś klientom kolejnym, wystarczyło zamiast zmuszać ich do zgody na publikację zapytać grzecznie, czy w domowym zaciszu jak młodzi przyjadą podpisać umowę to możesz im puścić film żeby pokazać swoją pracę. 90% klientów którzy nie godzą się na publikację zgodzi się na pokazanie materiału w domu, bez wsadzania go w sieć.

Nawet jeśli nie masz portfolio to jakimś cudem umowy podpisujesz. Więc podpiszesz kolejne, i kolejne teledyski wrzucisz na stronę. Korona Ci z głowy nie spadnie, a tak to straciłeś możliwość zarobku. No ale Twoja brożka.

Brassai
12-04-2018, 13:04
[QUOTE=Brassai;3946607]Tylko, że w tym wypadku chodzi o film.

A czy nie wydaje się wam to trochę paradoksalne, że ludzie zwykle chcą zachować prywatność, ale każdy przy wyborze fotografa chce oglądać realizacje i to jak najwięcej?

Żeby doszło do spotkania ludzie chcą najpierw zobaczyć w sieci.

- - - - kolejny post - - - - - -

Nie, nie wydaje mi się to paradoksalne w żadnej mierze... Ślub jest bardzo prywatną i intymną sprawą dla wielu ludzi i nie dziwię się, że niektórzy nie chcą aby ich zdjęcia Wiesz, tak czytałem już wiele wątków, które zakładałeś i odnoszę takie wrażenie, że jesteś człowiekiem, który kreuje bardzo dużo problemów i pretensji do wszystkich... Nie chcą dać zgody, nie masz zleceń, nie chcą płacić, chcą po taniości, chcą zobaczyć, chcą zachować prywatność, masz w dupie czyjś komentarz i wszystko jest nie takie... jeżeli tak bardzo Ci ta branża nie odpowiada, masz z nią tyle problemów to może odpuść? Od razu mówię, że nie jestem z konkurencji, nie robię fotografii okolicznościowej i nie chcę Cię zniechęcić, żeby podebrać klientów i wyeliminować konkurencję... Po prostu mam wrażenie, że nie lubisz pracować z ludźmi (a zapewniam Cię, że też bardzo długo pracowałem w zawodzie, który tego wymaga i wiem, że potrafi to zmęczyć) i może stąd tyle frustracji i problemów?

Przeglądałeś moje inne wątki, po co? Może ty od******* się od mojej osoby, jesli nie masz nic do powiedzenia na zadane pytanie? Co za ludzie? Co cie obchodzi co pisałem gdzie indziej?

sruba
12-04-2018, 13:07
[QUOTE=sruba;3946611]

Przeglądałeś moje inne wątki, po co? Może ty od******* się od mojej osoby, jesli nie masz nic do powiedzenia na zadane pytanie? Co za ludzie? Co cie obchodzi co pisałem gdzie indziej?

Odpowiedziałem ci na zadane pytanie. Poza tym bez komentarza.

Brassai
12-04-2018, 13:16
Brassi, napisałem "to wszystko" czyli że nie ma innych obostrzeń. Normalnie biorę takie zlecenie i wykreślam z umowy punkt o możliwości publikowania zdjęć/filmów w moim portfolio, normalnie liczę za nie kasę, nie drożej jeśli nie dadzą zgody, i nie taniej jeśli dadzą. Cena jest zawsze jedna.

Po pierwsze zgody nie udziela tylko jedna para na kilka/kilkanaście. Portfolio i tak zapełnisz. Po drugie, w portfolio daję tylko the best of the best, same rodzynki, zarówno zdjęcia jak i teledyski. Czasem jest to 1 zdjęcie z jakiegoś wesela, czasem jest to 10. Ale nadal materiał z 1 wesela w portfolio to ułamek całości. Dlaczego? Bo śluby to biznes. Ludzie jedzą oczami, i nie opłaca się wstawiać na siłę np na bloga wszystkiego jak leci. Tak naprawdę blog w zasadzie nie jest potrzebny. Jak dla mnie blog ma sens, jeśli regularnie masz klientów wypasionych, fotogenicznych, a śluby są w świetnych lokalizacjach. Dopóki tak nie jest dawanie czegokolwiek innego na stronę to strzał w kolano. Żeby dać coś do portfolio a szczególnie na bloga, musi być spełnione łącznie kilka warunków: para ma być bardzo ładna, fotogeniczna, wnętrza u obojga mają być ładne, gustowne, piękny kościół i super sala. Nie wiem jak u Ciebie ale na podkarpaciu ciężko o komplet. Ok, dobre zdjęcia można zrobić wszędzie. Ale dobre zdjęcia są jeszcze lepsze jak mają dobre tło. I takie zachwycają bardziej, zdecydowanie bardziej. I tylko takie staram się wstawiać na stronę. To działa na zasadzie "takie zdjęcia w takiej jakości potrafię Wam dostarczyć, a czy takie będą zależy też od Was i od tego, gdzie to wszystko będzie się działo. Inaczej jakość będzie na tym samym poziomie, ale tło z butów nie wydrze." Oczywiście nie uświadamiam o tym klientów, bo sami są tego świadomi gdzie mieszkają i gdzie robią imprezę. Chodzi tylko o to, co mogę im dać. Reszta zależy od nich. Co byś stracił tak naprawdę nie wkładając w portfolio jednego ślubu? Ja bym stracił z portfolio 1 teledysk z kilku, lub kilka zdjęć z 250. Wg mnie nie warto za to płacić brakiem klienta, na którym mogłeś zarobić pieniądze. Tym bardziej że oprócz sytuacji kiedy ludzie przez zawód nie mogą publikować swoich zdjęć/filmów, reszta nie pozwala na to bo czegoś się wstydzi. Suma summarum pewnie i tak nie byłbyś zadowolony z wyglądu wszystkiego podczas ich ślubu, i tak byś nic nie wsadził na stronę, ale byś zarobił. A tak to lipa.

Po drugie nie rozumiem Twojej postawy. Nie chcą teledysku tak czy siak, więc co chciałeś wstawić sobie w portfolio? Cały film? Tego nikt nie robi. Więc skoro nie chcą teledysku to i tak w portfolio nic nie wsadzisz. A film pokazać mógłbyś klientom kolejnym, wystarczyło zamiast zmuszać ich do zgody na publikację zapytać grzecznie, czy w domowym zaciszu jak młodzi przyjadą podpisać umowę to możesz im puścić film żeby pokazać swoją pracę. 90% klientów którzy nie godzą się na publikację zgodzi się na pokazanie materiału w domu, bez wsadzania go w sieć.

Nawet jeśli nie masz portfolio to jakimś cudem umowy podpisujesz. Więc podpiszesz kolejne, i kolejne teledyski wrzucisz na stronę. Korona Ci z głowy nie spadnie, a tak to straciłeś możliwość zarobku. No ale Twoja brożka.

Wszystko racja, ale ja tej pary nie widziałem jeszcze na oczy, mieliśmy podpisać umowe on-line, bo sa z daleka.
Więc jesli odpuściłbym zgodę, a okazałoby się pełen wypas, to byłoby szkoda.
Fakt, nie specjalizuję się w video, i nie mam takiego folio filmów slubnych, dlatego mi zależało.
Bo niestety nie mam tylu zleceń ślubnych, żeby sobie wybierać.
To znaczy kiedyś miałem dużo, ale nie traktowałem tej branży powaznie jako kariery i po oddaniu filmu materiał wyrzucałem. Czego teraz żałuję, bo by mi się przydał jednak.
(Mam więcej klientów modowych i korporacyjnych i teatralnych)
Para była z polecenia, widzieli moją dawną realizację filmu ślubnego u jakiś znajomych.
To nic, że nie chcą teledysku, mógłbym taki skrót zrobić tylko dla siebie to folio.

Ale dzięki za konkretną odpowiedź.

- - - - kolejny post - - - - - -


[QUOTE=Brassai;3946623]

Odpowiedziałem ci na zadane pytanie. Poza tym bez komentarza.

To była odpowiedź? To były jakieś bzdurne teorie na mój temat. Daruj sobie.
Fakt nie przepadam za tą branżą, ale jeśli sami się zgłaszają i chcą wynając mój talen, to dalczego nie. Ale mam swoje warunki i taka zgoda jest jednym z nich.
Nie wiem w jakiej branży pracujesz, ale szanujmy swoją pracę. Roszczeniowym klientom mówię NIE.

Rycerz
12-04-2018, 13:45
Proszo o mniej nerwową atmosferę panowie. I bez wycieczek osobistych.

Aeon88
12-04-2018, 13:50
Wszystko racja, ale ja tej pary nie widziałem jeszcze na oczy, mieliśmy podpisać umowe on-line, bo sa z daleka.
Więc jesli odpuściłbym zgodę, a okazałoby się pełen wypas, to byłoby szkoda.

I vice versa. A w 90% przypadków nie jest wszystko wypaśne. Idąc tym tokiem myslenia więcej straciłeś niż zyskałeś, statystycznie.


Fakt, nie specjalizuję się w video, i nie mam takiego folio filmów slubnych, dlatego mi zależało.
Bo niestety nie mam tylu zleceń ślubnych, żeby sobie wybierać.

Ale umowy podpisujesz, więc coś tam jest, i jak nie to wesele to inne wsadzisz na stronę. Poza tym mogłeś film pokazywać w domu, wystarczyło zapytać i raczej by się zgodzili jeśli nie było by publikacji online. Sam mam taki film, młodzi jak z wybiegu, wnętrza rewelacja, ujęcia siadły świetnie. Teledysku nie ma, ale mam co w domu pokazać i jak ktoś przyjeżdża to bez umowy raczej nie wraca. A to się przekłada na konkretne zyski.


Para była z polecenia, widzieli moją dawną realizację filmu ślubnego u jakiś znajomych.

No właśnie. Kolejni już nie zobaczą.


To nic, że nie chcą teledysku, mógłbym taki skrót zrobić tylko dla siebie to folio.

Czyli chcesz za darmo zrobić teledysk, jeszcze płacić za muzę pewnie z 200zł żeby go online wrzucić, nikt Ci za niego nie zapłaci, i to wszystko tylko po to żeby wrzucić jeden więcej na stronę, a jak ktoś chciał zapłacić ale mieć coś tylko dla siebie to już gotówki nie przytulisz... Jesteś za "mały" żeby brać klientów bez opcji publikacji teledysku, a nie jesteś za "mały" żeby tracić pieniądze ich nie biorąc w ogóle?

PS. To nie są rozszczeniowi klienci. Każdy ma prawo zachować swój wizerunek dla siebie, szczególnie w przypadku reportażu ze ślubu. Albo to zaakceptujesz albo czasem stracisz klienta. Stać cię na to? Ok. To Twój wybór. Ja już powiedziałem co myślałem na ten temat. Pozdrawiam

madebyzosiek
12-04-2018, 14:09
Nie rozumiem idei całego problemu... Mój kamerzysta z mojego wesela był strasznie zadowolony z teledysku, który mi zrobił. Spytał czy może go wrzucić na youtuba, powiedziałem, że nie i bez zbędnego gadania i w miłej atmosferze rozmawialiśmy dalej. Nawet nie wiem czy miał to w umowie wpisane, czy nie... Przez charakter mojej pracy nie chciałem, żeby moje prywatne chwile były w przestrzeni publicznej i zostało to uszanowane bez podbijania ceny, gadania, z reszta pytanie padło już po rozliczeniu i może nawet taki zapis w umowie był - nieważne. Nagrania nie obejrzał nikt, i mam co do tego pewność, bo miałem do czynienia z profesjonalistą.
Z pewnością, gdybym usłyszał od Ciebie, że mam w związku z tym coś dopłacić czy jakoś tak, to nie podpisałbym z Tobą umowy, nie poleciłbym Cię nikomu, a do tego powiedziałbym co myślę na Twój temat tym, którzy mi Ciebie polecili. I możesz mieć najwspanialsze folio w całej Polsce. Po prostu tak się nie postępuje i tyle... Jeżeli dla jednego, być może fajnego - a być może nie, filmu jesteś gotowy na rysę w dobrej opinii na swój temat...

jalk
12-04-2018, 16:32
Hmm, ale ty chyba nie masz pojęcia o branży.

Tak nieskromnie myślę :), że o wiele większe od Ciebie.
Napisałem, że za takie pomysły, bym Ci pięknie "podziękował", Ty mi piszesz, że się nie znam, po czym dodajesz, że po takiej praktyce klienci się przestali odzywać i chyba zlecenie do piachu.
Na warsztaty z prowadzenia biznesu, to bym się do Ciebie nie zapisał :)
I widzę, że nie jestem odosobniony w tym swoim podejściu do sprawy.

gerronimo
12-04-2018, 17:29
A tak średnio ile macie par, które nie wyrażają zgody na publikację zdjęć czy filmów? W moim przypadku to jedna para na 10. Tak więc generalnie jest to marginalny problem. Chociaż zdarzają się takie śluby, że aż szkoda tych zdjęć nie pokazać. Miałem kiedyś fajny zagraniczny wyjazd, ślub i wesele na pełnym wypasie, fajne lokalizacje itd. No i traf chciał, że klient nie wyraził zgody na publikację zdjęć. Ale jakoś to przełknąłem, zwłaszcza, że pieniądz był z tego dobry :) Wiem też że niektórzy fotografowie stosują w swoich umowach zapis o rabacie. Coś w stylu, że w cenę usługi wliczony jest rabat za możliwość publikacji zdjęć na stronie i jeśli klient nie wyraża zgody, to rabat znika i cena automatycznie wzrasta. Nie wiem jak to działa w praktyce, osobiście nie próbowałem.

Brassai
12-04-2018, 21:15
Nie rozumiem idei całego problemu... Mój kamerzysta z mojego wesela był strasznie zadowolony z teledysku, który mi zrobił. Spytał czy może go wrzucić na youtuba, powiedziałem, że nie i bez zbędnego gadania i w miłej atmosferze rozmawialiśmy dalej. Nawet nie wiem czy miał to w umowie wpisane, czy nie... Przez charakter mojej pracy nie chciałem, żeby moje prywatne chwile były w przestrzeni publicznej i zostało to uszanowane bez podbijania ceny, gadania, z reszta pytanie padło już po rozliczeniu i może nawet taki zapis w umowie był - nieważne. Nagrania nie obejrzał nikt, i mam co do tego pewność, bo miałem do czynienia z profesjonalistą.
Z pewnością, gdybym usłyszał od Ciebie, że mam w związku z tym coś dopłacić czy jakoś tak, to nie podpisałbym z Tobą umowy, nie poleciłbym Cię nikomu, a do tego powiedziałbym co myślę na Twój temat tym, którzy mi Ciebie polecili. I możesz mieć najwspanialsze folio w całej Polsce. Po prostu tak się nie postępuje i tyle... Jeżeli dla jednego, być może fajnego - a być może nie, filmu jesteś gotowy na rysę w dobrej opinii na swój temat...

No nie - katecheta się znalazł, który wie jak się postępuje a jak nie. Zastanów się nad sobą i nie mów innym co mają robić. Nie wiem skąd się w tym narodzie bierze taka niewolnicza mentalność. Po której stronie barykady stoicie, bo na pewno nie po stronie twórców.

- - - - kolejny post - - - - - -


Tak nieskromnie myślę :), że o wiele większe od Ciebie.
Napisałem, że za takie pomysły, bym Ci pięknie "podziękował", Ty mi piszesz, że się nie znam, po czym dodajesz, że po takiej praktyce klienci się przestali odzywać i chyba zlecenie do piachu.
Na warsztaty z prowadzenia biznesu, to bym się do Ciebie nie zapisał :)
I widzę, że nie jestem odosobniony w tym swoim podejściu do sprawy.

Ale ja w ogóle pytałem o coś innego, i twoje nieskromne ględzenie i tłumaczenie się mnie nie interesuje.

madebyzosiek
12-04-2018, 21:17
No nie - katecheta się znalazł, który wie jak się postępuje a jak nie. Zastanów się nad sobą i nie mów innym co mają robić. Nie wiem skąd się w tym narodzie bierze taka niewolnicza mentalność. Po której stronie barykady stoicie, bo na pewno nie po stronie twórców.To może Ty się jednak zastanów nad sobą...? Ja stałem po tej stronie "barykady", po której stali Twoi dawni klienci, których za pewne straciłeś. A i tej drugiej stronie "barykady" bywam i nie mam takich problemów... No ale każdy ma swoją wizję, Ty masz swoją i życzę Ci powodzenia...

esperal
12-04-2018, 21:25
Brassai, ty to raczej tfórca bo do twórcy trochę jednak daleko. Jak czytam te bzdury o tzw. roszczeniowych klientach to się zastanawiam czy to na poważnie. Trochę słoma z butów wychodzi.

Brassai
12-04-2018, 21:33
Aeon88 napisał chyba najbardziej racjonalnie.

Ja pisząc o podwyżcze liczyłem się z tym, że mogą zrezygnować.
Nie przejmuję się tym.
Nie chce mi się robić takich zleceń, bez praw do folio w sieci.
Zlecenie było na granicy stawki za którą chce mi się wstać z łóżka.
Mam co robić oprócz ślubów fotograficznie.
A jest to wynikiem tylko i wyłącznie portfolio.

Kiedyś robiłem jako podwykonawca bez praw do wizerunku i nic z tego nie miałem.
Portfolio jest o wiele cenniejsze niż sam zarobek.

A jak się klientowi nie podoba tak jak wam, to niech sobie idzie do konkurencji, ale widzę że niektórzy tu z frustracji by jeszcze obmawiali takiego foto.

Temat myślę zamknięty.

- - - - kolejny post - - - - - -


Brassai, ty to raczej tfórca bo do twórcy trochę jednak daleko. Jak czytam te bzdury o tzw. roszczeniowych klientach to się zastanawiam czy to na poważnie. Trochę słoma z butów wychodzi.

I po co to piszesz, z frustracji? Jeśli chodzi o słomę z butów, to wydaje mi się że to twój problem, szczególnie jak widzę twój avatar.
Skoro nie możesz powstrzymać się od obrażania, ja nikogo tu nie zaczepiam, zadałem tylko pytanie i posypała się jak zwykle masa bezczelnych odzywek.

Merde
12-04-2018, 22:08
Bo niestety nie mam tylu zleceń ślubnych, żeby sobie wybierać.

Ciekawe czemu, hmm?

Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że przyjmując zlecenie robisz swoim klientom łaskę.
Ty się nie nadajesz do tej roboty, powinieneś w okienku urzędu skarbowego pracować, albo strażnikiem miejskim zostać.

PS: Jeśli trzecia osoba mówi ci że jesteś pijany, to idź do domu i połóż się do łóżka.

Brassai
12-04-2018, 22:25
Ciekawe czemu, hmm?

Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że przyjmując zlecenie robisz swoim klientom łaskę.
Ty się nie nadajesz do tej roboty, powinieneś w okienku urzędu skarbowego pracować, albo strażnikiem miejskim zostać.

PS: Jeśli trzecia osoba mówi ci że jesteś pijany, to idź do domu i połóż się do łóżka.

Wolę robić zlecenia modowe i zlecenia dla teatrów. I to robię ;) I lubię to robić. To moja pasja i jestem happy, że udaje mi się tak pracować.
Śluby chciałem mieć na wszelki wypadek. Ale nie specjalnie za tym latam.
Ale chyba faktycznie nie da się robić wszystkiego.
Można odnieść wrażenie, że robię łaskę młodym parom, ale jak się miało sporo zleceń korporacyjnych po 20 tys każde, to się człowiek rozpuścił.

Aeon88
13-04-2018, 12:04
Robisz zdjęcia inne niż ślubne, to Ci daje radość i kase, nie chcesz robić ślubów bez praw do publikacji i to tylko Twoja sprawa. Swego czasu był tu podlinkowany wywiad z fotografem ślubnym, który nie brał klientów, którzy pytali na początku rozmów o cenę, czyli jak by nie patrzeć dla większości forumowiczów podstawową sprawę. Uznawał, że jeśli młodzi pytają o pieniądze to nie zależy im tak bardzo na samych zdjęciach jak jemu, i nie będzie dla takich wykonywał zleceń. Jeździ po świecie i robi śluby każdy w innym zakątku globu. I to też jego sprawa. I na tym zarabia dobre pieniądze, nadal się sprzedaje.

Myślę że odzew tu jest jaki jest, bo poruszyłeś temat wizerunku, który dla wielu jest bardzo ważny, i wielu nie skorzystało by z Twoich usług wiedząc że muszą dopłacać aby ich wizerunek nie był publikowany. I oni mają swoje racje i nie ma im się co dziwić (bo z jednej strony oni za to płacą i oczekują spełnienia ich warunków współpracy), i Ty masz swoje racje bo tylko Twoją sprawą jest komu wykonujesz zlecenia i co chcesz z tego mieć.

Osobiście do budowy portfolio dziś podszedł bym inaczej - wybrał bym sobie 3-4 pary, zrobił im materiał bez opłaty, ale chciałbym dowolność w tym jaki będzie efekt końcowy, a wybrane pary musiały by spełnić wcześniej wymienione warunki + jeszcze kilka innych. Z wielu zgłoszeń napewno 3 pary by się znalazły spełniające te wymagania. Portfolio było by na poziomie który oczekuję, a wizerunek zostawiłbym w spokoju. Dlatego że tej jednej rzeczy nie przeskoczysz. Takie 5czwartych zrobiło ślub Lewandowskim, super sprawa do portfolio, a zdjęć u nich z tego ślubu nie uświadczysz. Więc zakładając że będzie się brało zlecenia ślubne za konkretną kasę, za którą bardzo chce się wstawać z łóżka, tym bardziej trzeba się liczyć z tym, że do portfolio to nie pójdzie, co najwyżej rekomendacja, która i tak swoje zrobi. Budowa profesjonalnego portfolio bazując na szeregowych zleceniach które same wpadły trwa wieki, bo śluby to specyficzny temat i musi wszystko zatrybić, żeby opłacało się to publikować dla konkretnych zysków w przyszłości.

Jeśli masz czas i tak wolisz to bazuj na szeregowych klientach. Część stracisz, ale zbudujesz portfolio po swojemu. Jeśli wolałbyś zbudować konkretne portfolio szybko tak żeby od ręki zbierać zlecenia z większym budżetem, niestety odpowiednich klientów trzeba sobie znaleźć.

arkfil
13-04-2018, 21:51
Brassai
Nie przejmuj się tyle tymi trudnymi klientami :)

http://aptekazawiszy.pl/melisa-90-tabletek-colfarm.1.jpg

Polecam

sailor
14-04-2018, 13:50
No nie - katecheta się znalazł, który wie jak się postępuje a jak nie. Zastanów się nad sobą i nie mów innym co mają robić. Nie wiem skąd się w tym narodzie bierze taka niewolnicza mentalność. Po której stronie barykady stoicie, bo na pewno nie po stronie twórców.

Przeczytaj swoje wypowiedzi. jesli tak samo jak do forumowiczow odnosisz sie do klientow to dziwie sie ze w ogole ktos z Toba wspolpracuje. Jesli bedziesz traktowal fotografie jak stawanie po ktorejs stronie barykady to marne szanse by ci sie udalo cokolwiek w fotografii zdzialac.

ma1
14-04-2018, 14:19
nie warto tracić klienta i opinii tylko dlatego że nie wyrażą zgody,
a może warto klientowi powiedzieć do czego będą te zdjęcia - bo marketing a portfolio brzmią całkiem inaczej i na klienta jest to za mało precyzyjne, może klienci zwyczajnie martwią się że zawisną w jakiejś wystawie sklepowej lub na stronie internetowej ... wyjaśnij co zrobisz ze zdjęciami i może wtedy wyrażą zgodę

Brassai
19-04-2018, 11:32
Przeczytaj swoje wypowiedzi. jesli tak samo jak do forumowiczow odnosisz sie do klientow to dziwie sie ze w ogole ktos z Toba wspolpracuje. Jesli bedziesz traktowal fotografie jak stawanie po ktorejs stronie barykady to marne szanse by ci sie udalo cokolwiek w fotografii zdzialac.

Słuchajcie, historia skończyła się tak, że jednak zmielili zdanie i zgodzili się na wykorzystanie wizerunku i podpisali umowę, mimo, że odpisałem im, że bez zgody będę musiał podnieść cenę +200 zł.

Więc wasze teorie trochę są o dupę... Trzeba się szanować i warto trwać przy swoich zasadach (co nie oznacza arogancji, tylko chodzi o to aby się tanio nie sprzedawać ;)
Pozdrawiam

Jurek Ż
19-04-2018, 12:48
Słuchajcie, historia skończyła się tak, że jednak zmielili zdanie i zgodzili się na wykorzystanie wizerunku i podpisali umowę, mimo, że odpisałem im, że bez zgody będę musiał podnieść cenę +200 zł.

Więc wasze teorie trochę są o dupę... Trzeba się szanować i warto trwać przy swoich zasadach (co nie oznacza arogancji, tylko chodzi o to aby się tanio nie sprzedawać ;)
Pozdrawiam



Jeśli naprawdę wierzysz w to, co piszesz to mi cię szkoda.:razz:

Brassai
19-04-2018, 16:28
Jeśli naprawdę wierzysz w to, co piszesz to mi cię szkoda.:razz:

Jeśli lubisz pozycję klęczącą to twoja sprawa.

- - - - kolejny post - - - - - -


Przeczytaj swoje wypowiedzi. jesli tak samo jak do forumowiczow odnosisz sie do klientow to dziwie sie ze w ogole ktos z Toba wspolpracuje. Jesli bedziesz traktowal fotografie jak stawanie po ktorejs stronie barykady to marne szanse by ci sie udalo cokolwiek w fotografii zdzialac.

Ale wiesz, że masz strasznie nadętą minę w swoim avatarze ?

jurkarol
19-04-2018, 20:40
żałosne. za 200 zł zmienili zdanie. żałosne cwaniackie kręcenie interesiku.
lepiej by wyglądala forma będąca zachęta (będzie taniej jeśli się zgodzą) a nie groźbą (no to będę musiał podnieść cenę).
żałosne.

gremed
20-04-2018, 20:36
Przeczytałem wątek na wdechu cały. No powiem, że mnie zatkało. Też pracuje z ludźmi, nie w foto ale też komercyjnie jak i "państwowo". Sposób rozumowania rodem z PRL. Nie wiem co skłoniło tę parę do rzekomej zgody ale gratuluję fotografowi wyczucia, taktu, kultury no i marketingu (buahahaha).
Teraz czekam na wiadro pomyj (każdy dostał je już od autora wątku).

krzysztofz24
21-04-2018, 03:23
Mam pytanie do autora.
Bierzesz/brales zlecenia korporacyjne za 20tys a robisz sluby, ktorych nie lubisz?
Cos mi tu nie gra...
I jeszcze podnoszenie ceny za brak zgody o 200zl, stanowczo za malo jak na twoj talent;-). Bo chyba wspominales cos o swoim talencie.

A moze ty te sluby robisz za przyslowiowe 500 zl i oddajesz same JPG prosto z puchy:-);-)?
W koncu frustracja od robienia takiego chlamu siega zenitu, musi gdzies ujsc.
To zakladasz taki watek niby proszac o pomoc i opinie ale obrazajac kazdego, ktory napisze cos nie po twojej mysli. Zeby na koniec napisac wszystkim, ze "macie teorie z d..py"

Nie dziekuj, psychologiczna analiza buractwa jest prosta.

gerronimo
21-04-2018, 10:32
Ryzykować utratę klienta i wizerunku za marne 200 zł? No chyba że ktoś bierze za ślub max. 800, to wtedy te 200 zł może się kalkulować. Tak czy inaczej, moim zdaniem nie warto się w coś takiego bawić. A już na pewno nie na zasadzie, że mówisz wprost - podnoszę cenę o 200 jak się nie zgodzicie. Są bardziej "dyplomatyczne" sposoby na wyjście z takiej sytuacji.

Nican
21-04-2018, 10:40
Witam

Mam pytanie:

Co robicie kiedy Para Młoda NIE chce wyrazić zgody na wykorzystanie zdjęć w celach marketingowych i do promocji fotografa?

Czy podnosicie wtedy cenę, czy też rezygnujecie ze lecenia?

Zrozumiałe jest, że tylko głównie dzięki portfolio zdobywa się zlecenia w tej branży [pomijam przypadki z polecenia itp.]
I prawie każdy klient chce zobaczyć przykłady realizacji, choć sam najchętniej chciałby zachować prywatność.

[Rady typu, chcesz portfolio to rób za darmo, lub zatrudnij parę modeli - darujcie]

Pozdrawiam


prosta sprawa .
oczywiscie nonsensem byloby zrezygnowanie ze zlecenie.

po fakcie , o ile zdjecia beda nadawac sie do Portfolio , zaproponowalbym parze Jakis tam upust cenowy ( np 5-10% wartosci zlecenia) w zamian na zgode prezentacji zdjec publicznie.
Ewnentualnie poparl pisemna zgoda pary.

jesli nie wyraza zgody , to oczywiscie pod zadnym pozorem bym nie publikowal . jesli wyraza zgode , to obie strony beda miec z tego dodatkowa korzysc.

pioterkow
21-04-2018, 16:16
Kolego Brassai, niestety swoimi postami kreujeszz się na zadufanego w sobie, złośliwego, drobnego cwaniaczka.
I to nie jest jakaś "wycieczka osobista" - tylko fakt.
Kreujesz się na "miszcza" fotografii któremu nie opłaca się wstawać z łóżka jak stawka będzie za niska, piszesz o "szanowaniu się" i "trzymaniu się zasad" za 200 PLN...
O Twoich chamskich tekstach do Jurka Ż (o kolanach) i chamskiej wypowiedzi do wyglądu Piotra (Sailor-a) - nie będę się nawet rozpisywał...
Żałosny jesteś i śmieszny w tym co piszesz...
P.S.
Jeszcze niedawno pytałeś o podstawy w fotografii ślubnej i martwiłeś się o brak zleceń - w tej chwili uważasz się za "twórcę" i maestro fotografii...
Więcej pokory Ci życzę i mniej złośliwości do Kolegów którzy dzielą się swoim doświadczeniem z Tobą a w zamian dostają od Ciebie złośliwe teksty...
Możesz na mnie naskoczyć i poujadać ale może coś z tego co napisałem weźmiesz sobie do głowy...
Mimo wszystko... Pozdrawiam :)
Piotr

Rycerz
21-04-2018, 19:04
Najpierw chciałem zamknąć wątek. Ale po chwili przemyslałem, że forumowicze mają rację. Szanujesz siebie. Ok. Ale wyraźnie nie Szanujesz nikogo kto ma odnienne zdanie od ciebie. Szkoda. Moze wypowiedzi innych osób sklonią cie do refleksji.
Ale ostrzegam. Wycieczki osobiste, wyzwiska będą "nagradzane".
Jakis poziom wypowiedzi musimy zachować.

sailor
23-04-2018, 19:57
Ale wiesz, że masz strasznie nadętą minę w swoim avatarze ?

Nie chcac schodzic do teojego poziomu dyskusji chcialem jedynie pogratulowac sokolego wzroku i umiejetnosci odczytania miny na czesciowo zaslonietej twarzy na obrazku o wielkosci 120 pikseli. Naprawde chapeau bas!!! CSI powinno brac u ciebie korepetycje.

Brassai
29-04-2018, 20:58
Kolego Brassai, niestety swoimi postami kreujeszz się na zadufanego w sobie, złośliwego, drobnego cwaniaczka.
I to nie jest jakaś "wycieczka osobista" - tylko fakt.
Kreujesz się na "miszcza" fotografii któremu nie opłaca się wstawać z łóżka jak stawka będzie za niska, piszesz o "szanowaniu się" i "trzymaniu się zasad" za 200 PLN...
O Twoich chamskich tekstach do Jurka Ż (o kolanach) i chamskiej wypowiedzi do wyglądu Piotra (Sailor-a) - nie będę się nawet rozpisywał...
Żałosny jesteś i śmieszny w tym co piszesz...
P.S.
Jeszcze niedawno pytałeś o podstawy w fotografii ślubnej i martwiłeś się o brak zleceń - w tej chwili uważasz się za "twórcę" i maestro fotografii...
Więcej pokory Ci życzę i mniej złośliwości do Kolegów którzy dzielą się swoim doświadczeniem z Tobą a w zamian dostają od Ciebie złośliwe teksty...
Możesz na mnie naskoczyć i poujadać ale może coś z tego co napisałem weźmiesz sobie do głowy...
Mimo wszystko... Pozdrawiam :)
Piotr

Sailor to sobie zasłużył swoimi postami jak nikt. Takiego złośliwego typa dawno nie widziałem na żadnym forum.
Najśmieszniejsze jest to, co wypisał na swojej stronie: O sobie, które ma się nijak z jego zdjęciami.

Nigdy się nie wyzłośliwiam jeśli ktoś potrzebuje pomocy, natomiast dla was to jest ulubiona rozrywka tutaj.
To jest dopiero żałosne. Mieć tak słabe zdjęcia jak Sailor i mądrzyć się jak krasnal Chałabała.