Zobacz pełną wersję : Fotografia Beauty - kurs/szkolenie - znacie kogoś?
Cześć.
Trochę nietypowe pytanie i nie do końca jestem pewien czy to dobry działa...
Od jakiegoś czasu ciągnie mnie do beauty.
Bardzo podoba mi się ten rodzaj, mam nawet jakiś tam swoich ulubionych fotografów (np.: Julia Kuzmienko).
Próbowałem trochę sił w tym temacie, ale mówiąc szczerze - nie wygląda to tak jakbym chciał (czy może inaczej - jak wygląda tu u innych).
Przyszedł mi więc do głowy pomysł, żeby iść na jakiś kurs/szkolenie - problem w tym, że jakoś nie mogę znaleźć nic o tej tematyce.
Żeby utrudnić jeszcze temat - ponieważ byłem już na wielu kursach grupowych (w tym 2 letnim "kursie" zwanym studium) dochodzę do wniosku, że taka forma nauki mija się z celem.
Pomyślałem więc, że może poszukam jakiś warsztatów indywidualnych - co tylko skomplikowało sprawę.
Pytanie: czy znacie jakiś DObrYCH fotografów Beauty z PL (a konkretniej z Warszawy) do których można by uderzyć w sprawie kursu?
Nie wiem ile takie coś może kosztować... ale póki nie sprawdzę to się nie dowiem.
Z góry dziękuję za pomoc :)
Możesz uderzyć do Konrada Grymina bezpośrednio. Nie ma nic na stronie o warsztatach czy kursach, ale jak do niego napiszesz to może się coś uda zorganizować. Możesz się powołać, że ode mnie masz kontakt jak coś.
Od jakiegoś czasu ciągnie mnie do beauty.
Bardzo podoba mi się ten rodzaj, mam nawet jakiś tam swoich ulubionych fotografów (np.: Julia Kuzmienko).
Jak dla mnie to powinieneś szukać kursu/instrukcji jak najlepiej obrabiać beauty.
Oświetleniowo to co widzę u Julia Kuzmienko nie jest trudna sprawa. Reszta to modelki, stylizacje, makijaż, fryzjer, czyli .. pieniądze na ekipe.
Może i tak, choć wiesz jak to jest - próbujesz naśladować, ale to ciągle nie wygląda tak jakbyś sobie tego życzył...
Kurs obróbki to oczywiście też jakiś pomysł.
Mam jakieś kursy online ale to wszystko jest łatwe i piękne jak się pracuje na zdjęciu prowadzącego, potem siadasz do swojego i już nie jest tak różowo.
Ja bym na Twoim miejscu po prostu pisała do osób, których zdjęcia Ci się podobają. Może nie mają w swojej ofercie kursów, może nawet wcześniej nie myśleli o sobie w roli nauczyciela, ale ich zainspirujesz i zgodzą się, żebyś za jakąś opłatą potowarzyszył im w sesjach, albo chociaż zdradzą trochę "tipów" ;)
Tak też robię (robiłem) ale chyba mam za wysokie wymagania :D :D :D
Albo za mało chcesz zapłacić ;)
Indywidualne kształcenie u dobrego fotografa ...
Za mało to nie, bo sami zaproponowali cenę i ja na nią przystałem.
Poprosiłem tylko o jakieś informacje odnośnie kursu - ile godzin, jakiś plan lekcji ;), kto pozuje itp.
I nagle - rezygnują.
Kurcze, może się boją, że nie podołają. Albo nie wiem co, że sobie konkurencję wyhodują na własnym łonie :D
Raczej stawiam na to pierwsze....
Po prostu po tych pytaniach o cenę, ilość godzin, kto maluje, kto pozuje jakoś się wystraszyli.
No cóż poradzić...
Znacie może kogoś z okolic Wwy?
Tomek Zienkiewicz zieniu.pl i co najważniejsze - obrabia i tego uczy.
Tomek Zienkiewicz zieniu.pl i co najważniejsze - obrabia i tego uczy.Hehehe znam znam (właśnie nadaje live z targów) tylko on robi moim zdaniem raczej sensual nie Beauty.
Mi bardzo podoba się styl Julii Kuzmienko czy William Clark (ogólnie to mam straszne parcie na skórę, tzn jej fakturę i widoczność - jedni robią gładką, porcelanową, a oni taką, gdzie widać ją po prostu).
A jakbyś się do jakiegoś wkręcił do pracy po prostu, na asystenta ? Rozkładanie sprzętu i te sprawy. Nie płacisz wtedy za naukę, tylko czerpiesz w praktyce. Chyba, że czasowo tak nie wyrobisz.
damian_888
16-04-2018, 12:33
A jakbyś się do jakiegoś wkręcił do pracy po prostu, na asystenta ? Rozkładanie sprzętu i te sprawy. Nie płacisz wtedy za naukę, tylko czerpiesz w praktyce. Chyba, że czasowo tak nie wyrobisz.
A to moralne w ogóle jest takie coś? :)
Że się DA nie znaczy, że kurde wypada tak ... jak bym miał wątpliwości iść kogoś podpatrywać jako przyszła konkurencja ... pachnie robotą agenta ...
(ogólnie to mam straszne parcie na skórę, tzn jej fakturę i widoczność - jedni robią gładką, porcelanową, a oni taką, gdzie widać ją po prostu)
szukaj dobrego retuszera a nie fotografa
A jakbyś się do jakiegoś wkręcił do pracy po prostu, na asystenta ? Rozkładanie sprzętu i te sprawy. Nie płacisz wtedy za naukę, tylko czerpiesz w praktyce. Chyba, że czasowo tak nie wyrobisz.
Wiesz, to nie są te czasy.
10 lat temu szukałem praktyk bo chodziłem do szkoły o profilu foto i wysyłałem dziesiątki zapytań do fotografów i nic.
Ostatecznie trafiłem do zakładu fotograficznego :)
Oni nie chcą się dzielić swoimi technikami...
szukaj dobrego retuszera a nie fotografaNo właśnie tak się zastanawiam czy to nie retusz...
Strasznie podobają mi się zdjęcia Julii Kuzmienko - u niej fajnie widać tą fakturę.
Sęk w tym że na jednym z filmików widać jej zdjęcie w lr gdzie tej skóry tak dobrze już nie widać.
Z retuszerami jest ten problem, że oni korzystają ze swoich gotowych zdjęć, które mają już opanowane i setki razy obrabiane, a ja bym wolał podejść do tego kompleksowo - od przygotowania modelki przez wizażystkę, poprzez ustawienie świateł, zrobienie zdjecia, na obróbce kończąc - tak, żebym wiedział w jakim stopniu jest to retusz a w jakim światło.
No właśnie tak się zastanawiam czy to nie retusz...
Strasznie podobają mi się zdjęcia Julii Kuzmienko - u niej fajnie widać tą fakturę.
Sęk w tym że na jednym z filmików widać jej zdjęcie w lr gdzie tej skóry tak dobrze już nie widać..W jakim rozmiarze ty oglądasz jej zdjęcia? W filmie? Po resamplingu?
A o co teraz pytasz?
Widziałem jej gotowe zdjęcie i na którymś z jej tutoriali było widoczne zdjęcie w lr.
Może to nie jest dobry wyznacznik ale coś widać i na filmie w lr ta faktura nie była tak wyraźna, ale to może wina filmu...
Fotki oglądam na Instagramie lub na retouchacademy.
Tak dla przykładu - wiem że nie jest to idealnie widoczne, ale wydaje mi się, że zauważycie iż na gotowym zdjęciu widać takie "ziarno" - tzn. że ta skóra ma jakąś fakturę, a w filmie wydaje mi się że nie...
Film (https://www.youtube.com/watch?v=X36Mee1I_Ek) vs Zdjęcie (http://www.juliakuzmenko.com/a5yegkbdh1px2q5b6salome220cg3o)
na gotowym zdjęciu widać takie "ziarno" - tzn. że ta skóra ma jakąś fakturę, a w filmie wydaje mi się że nie...
serio? porownujesz film do zdjecia?
No właśnie tak się zastanawiam czy to nie retusz...
ja bym wolał podejść do tego kompleksowo - od przygotowania modelki przez wizażystkę, poprzez ustawienie świateł, zrobienie zdjecia, na obróbce kończąc - tak, żebym wiedział w jakim stopniu jest to retusz a w jakim światło.
Ja, oświetleniowiec mówię ci, że światło to najprymitywniejsza sprawa ;) 80% takich fot to po prostu beautydish ustawiony raz z góry, raz z boku (i góry). Czasami kolejna lampa na tło albo jako kontra.
Takie zdjęcia to umiejętność obróbki, obróbki i jeszcze raz obróbki. Oczywiście fajnie miec modelkę z gładką skórą, profesjonalny makijaż, fryzurę i stylizacje "na bogato". To kwestia kasy włożonej w sesję (ekipę). Nie umiejętności fotografa.
Zauważyłeś, że twoja idolka ma nawet na stronie napisane retoucher?
Hahaha - Jacek - pocieszyłeś mnie (a może wręcz przeciwnie...).
Co do setup'u - to ona najczęściej stosuje beauty dish od góry, drugi od dołu (clamshell?), murzyny bo bokach i może coś na tło.
Próbuje czasem naśladować ten "styl" ale nie wygląda to tak dobrze - ale faktem jest, że z obróbki to ja jestem "noga".
Chciałem iść na kurs retuszu "high end" który co jakiś czas organizowany jest w Wwie, tylko boję się tego, że na zdjęciach autora to wszystko wyjdzie pięknie, a jak zacznę stosować te techniki na swoich fotach - to będzie kicha.
Zresztą nie wiem czego tu więcej się uczyć - D&B, Fs, Color Grading...
To po prostu miesiące pracy spędzone z tabletem Wacoma.
Właściwie wszystko co jest na kursie obróbki znajdziesz w tutkach na YT, wiec nawet nie wiem czy jest sens chodzic na kurs. Może pogląd który wyrażę będzie kontrowersyjny, ale .. lepiej iśc na kurs gdy się bardzo dużo umie i od mistrza wyciągnąć niuanse. Raczej wiem co mówię ;), bo organizowałem (i co oczywite obserwowałem je) warsztaty Kustry czy widziałem na żywo warsztaty Tomka Pluszczyka. I Jacka Wozniaka też.
Myślisz, że jak pójdziesz na kurs to skoro zapłacisz i będzie prowadził go fachowiec to będziesz wkrótce robił takie same zdjęcia. Nie. Na to trzeba czasu. Praktyka czyni mistrza. Nie ma drogi na skróty.
Widzisz - mi bardziej chodzi nie o to, żeby zobaczyć jak robić to dobrze, tylko żeby ktoś mi powiedział - co robię źle...
Dlatego zależało mi na indywidualnych warsztatach, bo na grupowych scenariusz jest w większości ten sam - trochę gadania, potem prowadzący ustawia światło, modelkę i róbta co chceta (mówię to z doświadczenia - byłem nawet kiedyś na warsztatach indywidualnych - prezent gwiazdkowy - u fotografa, którego mi polecono... i wyglądało to właśnie tak jak opisałem).
I był to kurs połączony z obróbką - to jedyne co mi wówczas powiedział - że używa D&B i dłubie, dłubie, dłubie... a jak ja tak dłubie, to mi wychodzi ...... nic ciekawego.
Nie wiem, czy mój "warsztat" jest na odpowiednim poziomie - ale właśnie liczę na to, że ktoś pokaże mi palcem, co robię źle.
A z tutkami jest właśnie ten problem co wcześniej opisałem - na zdjęciach autorów to wszystko wygląda pięknie, tylko potem jak próbuje to przenieść na swoje foty, to już nie wygląda tak ciekawie...
Do Joanny nawet pisałem na PW (ale nie odpisała), Jacka oglądam, a u Tomka to siedzę w każdą niedzielę i oglądam jego live.
Myślałem o Dawidzie Żądło, choć nie mam opinii na temat od kogoś znajomego (żeby mieć szczerą opinię), bo on jest w PL, robi szkolenia w Wwie.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.