Zobacz pełną wersję : Wokół tematów back-focusowych...
dziad.bordowy
03-04-2018, 20:44
Szanowni,
Proszę o pomoc w odpowiedzi na następujące pytania, które nasunęły mi się podczas nierównej walki z ostrzeniem...
1. Czy możliwe jest, aby BF występował znacznie częściej przy fotografowaniu z lampą błyskową niż bez?
2. Czy możliwe jest, aby przy fotografowaniu z tymi samymi ustawieniami wada raz się pokazywała, a raz zdjęcie wychodziło prawidłowe?
3. Czy pożonglowanie zestawami (tj. 2 aparaty, 2 obiektywy) wystarczy do zdiagnozowania, czy za BF odpowiedzialny jest aparat czy szkło?
4. Czy wysyłka sprzętu do stolicy to jedyny sposób na jego skalibrowanie (D5200)?
Dziękuję!
Ja akurat nie miałem problemów z lampą, lecz z telekonwerterem. Zestaw aparat-obiektyw od dłuższego czasu zaczął pozostawiać wiele do życzenia i problem pogłębiał się coraz bardziej. A ja dodatkowo chciałem używać TC. Przez kilka miesięcy kombinowałem - żonglowałem aparatami i obiektywami i szukałem "słabego ogniwa". Sprowadziłem z Anglii zestaw do mikrokalibracji... Wszystkie moje działałania były bezskuteczne. Myślę, że tu akurat problemem była długa ogniskowa - 850mm, nie do ogarnięcia w warunkach domowo-podwórkowych. W końcu zdecydowałem się, za namową forumowiczów, wysłać sprzęt do profesjonalnej kalibracji. Spakowałem aparat, obiektyw i TC w jedną paczkę i wysłałem do Warszawy z uwagą, żeby zrobić tak, żeby to razem ładnie hulało. Dziś odebrałem sprzęt od kuriera i porobiłem pierwsze testy porównawcze. Diagnoza była prosta - rozjechał mi się AF w puszce i miałem BF. Dziś normalnie nie poznaję swojego sprzętu. Także moja rada - dać cały zestaw zawodowcowi. Koszta są niewielkie, a zaoszczędzony czas i nerwy bezcenne. Poniżej foto z zestawieniem sprzed i po kalibracji (oczywiście cropy 1:1). To po lewej zrobiłem tydzień temu, a to prawej dziś. Ustawienia w aparacie te same. Nikkor 600VR + TC1.4.
7472
Szanowni,
Proszę o pomoc w odpowiedzi na następujące pytania, które nasunęły mi się podczas nierównej walki z ostrzeniem...
1. Czy możliwe jest, aby BF występował znacznie częściej przy fotografowaniu z lampą błyskową niż bez?
2. Czy możliwe jest, aby przy fotografowaniu z tymi samymi ustawieniami wada raz się pokazywała, a raz zdjęcie wychodziło prawidłowe?
3. Czy pożonglowanie zestawami (tj. 2 aparaty, 2 obiektywy) wystarczy do zdiagnozowania, czy za BF odpowiedzialny jest aparat czy szkło?
4. Czy wysyłka sprzętu do stolicy to jedyny sposób na jego skalibrowanie (D5200)?
Dziękuję!
ad 1.
tak , ale to sie nie dzieje w trakcie blysku , tylko przed , czyli jest nie tyle zalezne od samego swiatla lampy blyskowej ale od czegos innego
a) na ogol uzywamy lampy blyskowej , kiedy oswietlenie jest salbe , w takich warunkach trafnosc AF jest gorsza , a odczucie losowosci wystpuje , jesli AF jest zle skalibrowany - raz trafi , raz nie - o tym za chwile. Pomiar odleglosci odbywa sie przed wyzwoleniem migawki a tym samym przed blyskiem lampy - nie ma wiec z samym swiatlem lampy nic wspolnego.
b) jesli lampa blyskowa wysyla swiatlo pilota w kolorze czerwonym , dla tej barwy swiatla AF pracuje inaczej - to niemal regula , ze poslugujac sie czerwonym pilotem ostrosc bedzie niedokladnie nastawiona.
ad 2 .
Oczywiscie jest mozliwe.
Typowa przyczyna to zle dostrojenie obiektywu do Body.
AF nigdy nie ostrzy na 100% dokladnie , zawsze jest jakas odchylka +-. Jesli jest uklad dobrze dostrojony , to odchylka jest na tyle mala , ze bledu nie dostrzezemy , ale moznaby pomierzyc.
powiedzmy ostrzymy obiektywem standardowym z odleglosci 300 cm i af ostrzy prawidlowo +- 3 cm. To jest tak maly blad ze bedzie niezauwazalny. Nie stwierdzimy ani FF ani BF.
powiedzmy ze AF ma BF i ostrzy 305 cm +- 5 cm. ( przy niedostrojeniu rosnie rozrzut , najmniejszy jest dla prawidlowej kalibracji ). Bedziez mial zdjecia ostrzone w takim przypadku w zakresie 300 do 310 cm. Te w poblizu 300 cm beda sie wydawc ostre , te w poblizu 310 cm - nieostre. Jesli AF raz trafia , raz nie, przyczyna jest niedokladne dostrojenie ukladu.
ad 3. Wynik nie bedzie jednoznaczny. Co iles tysiecy wyzwolen rozregulowywuje sie puszka . Z kolei specyficzne wlasnosci optyki ( rodzaj aberacji ) moze byc interpretowany przez puszke inaczej niz dla obiektywu z inna aberacja. Ogolnie to dostraja sie uklad . Jesli kupisz nowy obiektyw idealnie fabrycznie skalibrowany i podepniesz do starej puszki , to Taki uklad ma prawo ostrzyc blednie.
i vice versa.
ad 4. jesli aparat nie ma mozliwosci kalibracji softwarowej ( a Twoj nie ma ) , to konieczna jest wizyta w warsztacie . I tak z kazdym obiektywem i tak co Jakis czas , w zaleznosci od intensywnosci fotografowania. Nic przyjemnego. Albo stosowac obiektywy sigmy , ostatnio tamrona , ktore pozwalaja dostroic obiektyw do puszki , nawet jesli nie ma ona mozliwosci mikroregulacji. Poprawki dokonauje sie softwarowo w obiektywie - to jest fantastyczna mozliwosc idealnego dostrojenia. Osobiscie nie wyobrazam sobie fotografowania lustrzanka bez mozliwosci mikrokalibracji AF.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.