Zobacz pełną wersję : Poszukiwane zdjęcia ptaków [OTOP]
https://www.facebook.com/OTOP.BirdlifePolska/posts/10155035270737924
Poszukujemy zdjęć
Przygotowujemy książkę o trendach ptaków w Polsce, która będzie wydana w maju przez GIOŚ i poszukujemy darmowych zdjęć ptaków z załączonej listy.
Preferowane są zdjęcia ptaków z okresu lęgowego je ukazujące w krajobrazie.
Jeśli chcielibyście ujrzeć swoje zdjęcie w krajowej publikacji to prosimy o wysłanie fotografii na adres:
[email protected]. Zdjęcia będziemy zbierać do 5 kwietnia.
Do druku trafią tylko wybrane zdjęcia, więc prosimy o wyrozumiałość jeśli przesłana fota nie ukaże się w książce. Niestety nie będziemy też mogli ofiarować darczyńcom papierowej wersji książki.
----------------------------------
ja jedynie wrzucam ten post, więc w razie pytań proszę o kontakt na FB lub z podanym mailem.
-----------------------------------
Trochę to wszystko smutne ... bardzo smutne.
Czy papier do tej książki też wytwórcy mają przysłać za darmo?
Borat1979
30-03-2018, 16:59
Oczywiście za książeczkę elegancko przytulicie kasę bez mrugnięcia okiem :cool:
Jak już komentujecie to róbcie to na FB, tam gdzie jest oryginalne ogłoszenie. Wtedy istnieje szansa, że ktoś to faktycznie przeczyta i może się zastanowi następnym razem, że to krótkie jest.
2pompony
30-03-2018, 17:18
Oczywiście za książeczkę elegancko przytulicie kasę bez mrugnięcia okiem :cool:
Ba! Im więcej znajdzie się frajerów którzy, że zacytuję: 'chcieliby ujrzeć swoje zdjęcie w krajowej publikacji', tym bardziej nie będą mrugać przy przytulaniu kasy. :)
A ja gdybym miał takie zdjęcia to dałbym za darmochę.
Przynajmniej miałbym satysfakcję, ze to ktoś obejrzy, a tak będą tkwić w czeluściach dysku, gdzie przysłowiowy "pies z kulawą nogą" nie zajrzy.
A ja gdybym miał takie zdjęcia to dałbym za darmochę.
Przynajmniej miałbym satysfakcję, ze to ktoś obejrzy, a tak będą tkwić w czeluściach dysku, gdzie przysłowiowy "pies z kulawą nogą" nie zajrzy.
Idąc twoim tokiem myślenia. Niech rodzajach te książki za darmo bo będą tkwić w czeluściach magazynu lub półek.
Żenada.
Płacić się nie chce?
Już nawet nie płacą barterem czyli książką.
nikoniarz
31-03-2018, 12:18
Trochę słabe podejście, że oczekują czegoś za free, a od siebie nic za free nie chcą zaoferować. Mimo wszystko jest to dobrowolne i co najważniejsze jasno określone, więc jeśli ktoś chce dać, to czemu miałby się powstrzymywać- jego zdjęcia, jego decyzja... Myślę, że gdybym coś w tej tematyce mia to pewnie bym coś wysłał.
2pompony
31-03-2018, 13:00
Myślę, że gdybym coś w tej tematyce mia to pewnie bym coś wysłał.
Po to, żeby zaraz potem aby zobaczyć swoje zdjęcie musieć zapłacić tym, co się im dało za darmo coś od siebie.
Według mnie rewelacyjny biznesplan - nawet rynek zbytu zapewniony, bo pewnie co któryś naciągnięty fotograf nawet kupi tą książkę...
nikoniarz
31-03-2018, 13:07
Pozwol, ze to ja bede decydowal co robie ze swoimi zdjęciami. I sorry, ale zeby oglądać swoje zdjęcia nie musze płacić, wiec nie trafiłeś. Masz inne podejście, spoko. Tylko nie drwij z podejścia innych. Kiedy sie zarabia to sie zarabia, ale można tez cos zrobić dla innych. Jesli ktos ma z tym problem to przecież nikt go nie namawia do tego.
2pompony
31-03-2018, 13:16
Sprawa wygląda tak - dam w punktach, dla jasności:
1. zamawiający wyraźnie nęci tym, cytuję: Jeśli chcielibyście ujrzeć swoje zdjęcie w krajowej publikacji to prosimy o wysłanie fotografii na adres
2. potem mówi, że nie daje książki w zamian
Dla mnie jest to równoznaczne z powiedzeniem:
1. daj nam zdjęcie za darmo.
2. żeby zobaczyć to, co mi dałeś za darmo, będziesz musiał mi zapłacić i kupić książkę.
Nie wyśmiewam i nie drwię z altruizmu, bardzo cenię chęć pomocy, lubię jak ludzie się dzielą. Jednocześnie bardzo nie cenię naciągactwa czy żerowania na naiwności ludzkiej.
nikoniarz
31-03-2018, 13:18
Co mnie obchodzi czym neci. Mam swoj rozum. I jesli bym decydował sie na zakup książki to raczej z ciekawości innych zdjęć. Wolno mi dac? Wolno mi kupic? Dziekuje, ze pozwalasz :mrgreen:
2pompony
31-03-2018, 13:27
Ja prawie nigdy nie zabraniam ludziom robić głupot, jeśli to nie krzywdzi nikogo innego - więc zupełnie spokojnie pozwalam.
Widzę jednocześnie, że autor wątku ma przed sobą i swoim biznesplanem świetlaną przyszłość, a przy takim podejściu jak twoje niedługo będzie wydawać całą serię wydawniczą.
Zasady są bardzo proste.Tak działa większość organizacji pożytku publicznego.Muszą jakoś zarabiać na swoją działalność.Co roku rozliczają się z pieniędzy wiec myślę że pieniądze nie pójdą do kieszeni osób prywatnych.Jedni wolą oddać swój procent podatku na chore dzieci inni zaś na przyrodę.Ludzie tworzący takie organizację poświęcają nie tylko swój czas ale i pieniądze.Potępianie nie powinno mieć miejsca,takie moje zdanie
Ja prawie nigdy nie zabraniam ludziom robić głupot, jeśli to nie krzywdzi nikogo innego - więc zupełnie spokojnie pozwalam.
Nikogo nie skrzywdzi?
A inni fotografowie przyrody, którzy za swoje zdjęcia mogliby i powinni dostać pieniądze nie zostali właśnie skrzywdzeni?
2pompony
31-03-2018, 13:34
Nikogo nie skrzywdzi?
A inni fotografowie przyrody, którzy za swoje zdjęcia mogliby i powinni dostać pieniądze nie zostali właśnie skrzywdzeni?
Tłumacz to nikoniarzowi (mówię o nicku, nie o profesji).
nikoniarz
31-03-2018, 13:42
Ja prawie nigdy nie zabraniam ludziom robić głupot, jeśli to nie krzywdzi nikogo innego - więc zupełnie spokojnie pozwalam.
Widzę jednocześnie, że autor wątku ma przed sobą i swoim biznesplanem świetlaną przyszłość, a przy takim podejściu jak twoje niedługo będzie wydawać całą serię wydawniczą.
Jest to głupota względna, z Twojego punktu widzenia. Na szczęście do głupoty bezwzględnej to jej jeszcze daleko...
tbogdanowicz
31-03-2018, 14:54
Zasady są bardzo proste.Tak działa większość organizacji pożytku publicznego.Muszą jakoś zarabiać na swoją działalność.Co roku rozliczają się z pieniędzy wiec myślę że pieniądze nie pójdą do kieszeni osób prywatnych.Jedni wolą oddać swój procent podatku na chore dzieci inni zaś na przyrodę.Ludzie tworzący takie organizację poświęcają nie tylko swój czas ale i pieniądze.Potępianie nie powinno mieć miejsca,takie moje zdanie
linxxx
Te pieniądze pójdą do kieszeni osób prywatnych. Zarobią na tym osoby "pracujące" w tej organizacji. Oni "pracują" tak samo jak żebracy. Mogą kupić te zdjęcia, ale mniej by zostało dla nich. Łatwiej ŻEBRAĆ, i później sprzedawać to co się WYŻEBRAŁO.
Czy Ty tego nie widzisz, czy nie chcesz widzieć??? Oczywiście nikt nikomu nie zabrania dawać czegoś żebrakowi, ale nazywajmy rzeczy po imieniu.
Czyli według Ciebie tego typu organizacje są tylko po to by żebrać pieniądze aby opłacić swoich pracowników? Przecież taka organizacją jest stworzona dla jakieś idei,która posiada swój statut i cele.Nie mówię konkretnie o OTOP.Bardziej mi chodzi o takich stowarzyszeniach które nie posiadają pracowników. Wośp też żebrze pieniądze i raczej wszystkiego nie przejadają miedzy sobą.
tbogdanowicz
31-03-2018, 15:42
WOŚP rozdaje sprzęt za darmo, kilka innych organizacji działa podobnie w różny sposób pomagając ludziom. Ta organizacja każe sobie płacić, za rzeczy które dostała. Mogą kupić zdjęcia, ale nie chcą wydawać pieniędzy.
Czy widzisz różnicę?
Mogą kupić ale nie muszą.Tak robią wydawnictwa i inne firmy a to przecież organizacja o statusie pożytku publicznego i liczy na pomoc w formie darowizn.Nie będą przecież sprzedawać samych zdjęć osobom prywatnym.Wydają książkę zapewne z różnych powodów,m.i. popularyzacje ochrony ptaków w polsce. Mogą na tym zarobić i pieniądze przeznaczyć na swoje statutowe zadania.Oni w przeciwieństwie do wośp pomagają zwierzętom.
linxxx
Książka nie jest wydawana przez OTOP, tylko przez GIOŚ, który na brak pieniędzy nie powinien narzekać.
Wiesz jak trudno zrobić dobre zdjęcie ptakom?
Kicha jest taka, że OTOP chce coś nie dając nawet symbolicznej zapłaty. Bo 50 książek dla 50 autorów to pewnie taniej niż kupić jedno dobre zdjęcie.
Fot
Moim zdaniem sprawa wygląda tak: napisali projekt na duża kasę na wydanie do GIOŚ i liczyli, że uda im się to wydać przy pomocy wlasnych zdjęć. Kierownik projektu ma pewnie niezłą kasę, tak ja zazwyczaj bywa przy takich przedsięwzięciach. Zakupu zdjęć nie uwzględnili w projekcie, lub tylko myśleli o sprzedaży swoich. Okazało się, że to nie wystarczy i trzeba ratować się zdjęciami z zewnątrz ( a na to nie ma kasy, bo już poszła na co innego ) a termin wydania się już zbliża. Stąd ten apel o darmowe zdjęcia. Każdy zawodowy fotograf i ten, który szanuje swoją pracę powinien pokazać im figę. Oczywiście, znajdzie się paru idiotów, którzy wyślą zdjęcia i później kupią książkę, aby pokazywać przysłowiowej cioci i chwalić się jakim jest wybitnym fotografem.
tbogdanowicz
31-03-2018, 16:41
linxxx
Książka nie jest wydawana przez OTOP, tylko przez GIOŚ, który na brak pieniędzy nie powinien narzekać.
No właśnie w ten sposób OTOP został chłopcem do bicia.
Przecież pomysłodawcą jest Główny Inspektorat Ochrony Środowiska. Pretensje o takie traktowanie ludzi, można mieć do jego szefa, doktora nauk humanistycznych Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
Hmmm..., jakoś mam dziwne skojarzenia - dajcie za darmo owoce swojej pracy, a my na tym zarobimy...
Ale to chyba zbieg okoliczności...? Skąd na tej uczelni, mieli by takie wzorce...?
No właśnie w ten sposób OTOP został chłopcem do bicia.
Przecież pomysłodawcą jest Główny Inspektorat Ochrony Środowiska. Pretensje o takie traktowanie ludzi, można mieć do jego szefa, doktora nauk humanistycznych Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
Hmmm..., jakoś mam dziwne skojarzenia - dajcie za darmo owoce swojej pracy, a my na tym zarobimy...
Ale to chyba zbieg okoliczności...? Skąd na tej uczelni, mieli by takie wzorce...?
To zapewne jest inaczej. GIOŚ jest wydawcą i daje kasę na przygotowanie książki OTOP i to OTOP zapewne zajmuje się kosztami.
- - - - kolejny post - - - - - -
6748
To pewnie odbywa się jak w tym przypadku było.
A tu proszę i o finansach.
6749
Więc raczej kasa na wydanie jest. Zapomnieli tylko, że fotografom też trzeba zapłacić. Albo gorzej ( dla fotografów ), że i tak znajdzię się paru idiotów, którzy w zębach przyniosą zdjęcia, aby tylko ukazały się w druku.
Tu link do dyskusji na FB na ten temat: https://www.facebook.com/OTOP.BirdlifePolska/?hc_ref=ARQYzwYeqx4auJUqk9weXobYU0NKARzM12qrRSzE32 8FgKsn1ADVK0fCg3uyvBO-rDI&fref=nf
nikoniarz
31-03-2018, 17:26
leon001, mam nadzieję, że w niczym Ci nie przeszkadza co robią ze swoimi zdjęciami inni?
leon001, mam nadzieję, że w niczym Ci nie przeszkadza co robią ze swoimi zdjęciami inni?
Generalnie nie, dopóki nie psują rynku fotografii, jak ma to miejsce w tym wypadku :)
nikoniarz
31-03-2018, 17:36
No cóż- tak się składa, że najwięcej "płaczą"ci którzy mają jakiś problem... Inni robią swoje...
No cóż- tak się składa, że najwięcej "płaczą"ci którzy mają jakiś problem... Inni robią swoje...
Z racji zawodu, na różnych frontach, zwalczam naciągaczy. Zawodowi fotografowie są wyczuleni na tą kwestię, amatorzy już niekoniecznie ;)
nikoniarz
31-03-2018, 17:44
Z racji zawodu, na różnych frontach, zwalczam naciągaczy. Zawodowi fotografowie są wyczuleni na tą kwestię, amatorzy już niekoniecznie ;)
Obserwuję forum od około 5 lat. Póki co czołówka w postaci Saldata, Pawlaka, Gaszyńskiego czy paru innych jakoś nie narzekają w przeciwieństwie do tych "zawodowych". Także mam wrażenie, że jednak ci "płaczący" czują się zagrożeni amatorszczyzną...:mrgreen:
Obserwuję forum od około 5 lat. Póki co czołówka w postaci Saldata, Pawlaka, Gaszyńskiego czy paru innych jakoś nie narzekają w przeciwieństwie do tych "zawodowych". Także mam wrażenie, że jednak ci "płaczący" czują się zagrożeni amatorszczyzną...:mrgreen:
Jednak nie rozumiesz niektórych kwestii. Przez 5 lat napisać 8,5 tys. postów, to trza znać się na wszystkim chyba. Tak?
tbogdanowicz
31-03-2018, 17:50
Zawód fotoreportera "jest na wymarciu", za to ciągle można spotkać apele telewizji, radia, gazet, by przesyłać własne materiały- oczywiście bezpłatnie. Na ślubach też coraz gorzej się zarabia, bo przecież "wujek Czesio ma aparat", zdjęcie do dokumentów zrobi się komórką i wydrukie w biurze, itd.
A później fotografowie się dziwią, że nikt nie chce im płacić adekwatnie do pracy włożonej w zrobienie danego zdjęcia, kosztów zakupu sprzętu itd.
Serdecznie pozdrawiam, tych którzy DALI swoje zdjęcia za darmo.
PS.
Ciekawe czy jak poproszę w warsztacie by mi wymienili przeguby w samochodzie to zrobią to za darmo, bo pracuję w ważnej dla kraju firmie dbającej o zdrowie ludzi, której produkty ratują życie (poważnie).
nikoniarz
31-03-2018, 17:54
Jednak nie rozumiesz niektórych kwestii. Przez 5 lat napisać 8,5 tys. postów, to trza znać się na wszystkim chyba. Tak?
Robię swoje i nie płaczę. Poza tym daleko mi do tych co mająponad 20.000. Zabrakło argumentów i trzeba poruszyć liczbę postów? Może odnieś się merytorycznie czemu wymienione przeze mnie osoby nie płaczą? Mało tego- jakoś nigdy też nie zauważyłem by nazwali się przez siebie zawodowcami...
Pikanterii całości dodaje jeszcze fakt, że o ile znam procedurę (a to moja branża) to OTOP powinno przekazać GIOŚ prawa majątkowe do opracowanej publikacji w tym i do zdjęć. Czyli wcześniej otrzymać je od autorów (w tym przypadku za darmo). Ciekaw jestem czy od strony podatkowej w przypadku tej darowizny nie należałoby odprowadzić podatku. Cała sprawa jest dość żenująca a prawidłową ocenę można by mieć po uzyskaniu całej informacji dotyczącej tej publikacji. To jest akurat bardzo łatwe. Każdy może napisać do GIOŚ prośbę o przekazanie informacji na temat wszystkich kosztów wydawnictwa. Wystarczy się powołać na jawność informacji publicznej i w ciągu 14 dni ma się odpowiedź. Ja czasem z tego korzystam - naprawdę warto. Tutaj można poznać sposób wyboru oferenta, objętość i nakład, inne szczegóły techniczne a być może oddzielnie koszty opracowań. Informację zresztą też powinien nam udzielić OTOP (choć tego na 100% już nie jestem pewien). W ten sposób można też poznać podwykonawców i sposób ich wyboru.
Jest też możliwe, że cała książka jest wydawana za 5 zł i wszyscy pracują za darmo lub półdarmo. Tak jak napisałem póki nie ma pełnych informacji to trudno ocenić temat.
Ale z innej perspektywy. Zdarza mi się dość często zrobić coś za darmo: a to sesje z chorymi, zdjęcia katalogowe do aukcji czy też przekazywałem moje prace do licytacji. I jedno powiem Fundacje dla których coś robię naprawdę starają się "wynagrodzić" i "docenić" ten fakt - dostaję bilety na koncerty, podziękowania. A tutaj jest żenujący brak egzemplarzy autorskich. W dawno minionych czasach był nawet "taryfikator" ile szt przysługuje autorowi, ilustratorowi czy fotografowi. Ehh ludożerka.
Pozdro
Wiesiek
Mi się wydaję że wiele fotografów przyrody nie robi tego dla korzyści materialnych.Bo zakup drogiego sprzętu,karma,budowa czatowni,odpowiednie ubranie ,samochód terenowy no i czasu .Koszty są nie adekwatne do możliwych przychodów.
Chodzi o przeżycie czegoś innego, tego czego inni ludzie nie rozumieją.Nie chodzi o zrobienie idealnego zdjęcia tylko o bycie w tym akurat magicznym momencie w którym coś się dzieje.Tak naprawdę kontakt z naturą jest ważniejszy od samych zdjęć.Można się od tego szybko uzależnić.
W dzisiejszych czasach być osobą społeczną i dać coś od siebie nie otrzymując nic w zamian jest dla nie których nie zrozumiałe.
Ktoś mnie oświeci kto jest nikoniarz? Zawsze jest taki upierdliwy? Zaczął mi wysyłać wiadomości na priv i domaga się odpowiedzi na pytanie: kto to jest zawodowiec?
Może jakaś ankieta?
nikoniarz
31-03-2018, 18:30
Ktoś mnie oświeci kto jest nikoniarz? Zawsze jest taki upierdliwy? Zaczął mi wysyłać wiadomości na priv i domaga się odpowiedzi na pytanie: kto to jest zawodowiec?
Może jakaś ankieta?
Zadałem też pytanie w wątku- czemu osoby wymienione przeze mnie nie narzekają pomimo że same siebie nigdy na forum nie nazwały zawodowcami? Nie potrafisz odpowiedzieć czy nie chcesz bo to niewygodne? Lepiej czepiać się ilości postów niż trzymać tematu...
Mi się wydaję że wiele fotografów przyrody nie robi tego dla korzyści materialnych.Bo zakup drogiego sprzętu,karma,budowa czatowni,odpowiednie ubranie ,samochód terenowy no i czasu .Koszty są nie adekwatne do możliwych przychodów.
Chodzi o przeżycie czegoś innego, tego czego inni ludzie nie rozumieją.Nie chodzi o zrobienie idealnego zdjęcia tylko o bycie w tym akurat magicznym momencie w którym coś się dzieje.Tak naprawdę kontakt z naturą jest ważniejszy od samych zdjęć.Można się od tego szybko uzależnić.
W dzisiejszych czasach być osobą społeczną i dać coś od siebie nie otrzymując nic w zamian jest dla nie których nie zrozumiałe.
Myślę, że problem jest w innym miejscu. Jeśli ten Atlas powstaje z determinacji środowiska, któremu zależy na ochronie ptaków i wszyscy tam pracują za darmo to nie widzę problemu aby szukali też pasjonatów fotograficznych co też dołożą do tego swoją cegiełkę. Pro publico bono. Ale jest też możliwa inna sytuacja - ktoś na tym normalnie zarabia a poszukiwane są jelenie bo budżet trochę nie styka (albo i styka). Część ludzi (w tym i ja) jest na to alergicznie uczulona bo dziwnym zbiegiem okoliczności najczęściej szuka się jeleni fotograficznych a nie np dtp-owych. Widziałeś też drukarnie co tylko po kosztach papieru wydaje?
Ja nie wiem który wariant jest tutaj grany. I gdybym miał zdjęcia ptaków to być może bym je przekazał. Ale to dopiero dokładnie wiedząc, że nie jestem strzyżony.
nikoniarz
zawodowiec to ktoś kto żyje z fotografii bądź głównie z fotografii.
Pozdro
Wiesiek
nikoniarz
31-03-2018, 18:41
nikoniarz
zawodowiec to ktoś kto żyje z fotografii bądź głównie z fotografii.
Pozdro
Wiesiek
Tyle to ja wiem... Dlatego też nie rozumiem wywodów leon001...
EDIT:
Wygląda na to, że zadałem "zawodowcowi" niewygodne pytanie i zabrakło argumentów na rzeczową dyskusję...
Może jest w innym miejscu i to mi się wydaję należy rozwiązać.Niech ktoś odpowiednio piśmienny wystosuje odpowiednia pisma do wydawcy i do stowarzyszenia.Wydaje mi się że warto się postarać aby dowiedzieć się o co w tym wszystkim chodzi. Z kolei wiem że zdjęcia do publikacji naukowych wiążą się z całą procedurą.
Czy widziałem drukarnie nie widziałem ale np. u mnie w domu każdy prowadzi swoją działalność gospodarzą i czasami robi się coś za darmo lub po kosztach bo tak wymaga sytuacja.
nikoniarz
31-03-2018, 18:56
u mnie w domu każdy prowadzi swoją działalność gospodarzą i czasami robi się coś za darmo lub po kosztach bo tak wymaga sytuacja.
Nie tyle wymaga sytuacja co robi bo chce i może... Ale jak sam widzisz po tym wątku, ktoś kto daje coś "ot tak" to od razu idiota... Ewentualnie ktoś robiący głupoty...
Masz racje. Sam według tego jestem idiotą bo wysłałem zdjęcie.Choć fotografuje przyrodę bardzo krótko to udało mi się zrobić dobre zdjęcie ( było dobrze przyjęte na jednym z portali fotograficznych).Ale co do przyrody to siedzę już w niej z 15 lat.Prawie 10 byłem myśliwym.Spotkałem na swojej drodze takie sytuację o których foto zawodowiec może tylko pomarzyć ( z atakiem niedźwiedzia na moją osobę włącznie) Z zawodu jestem leśnikiem.
Spotkałem na swojej drodze takie sytuację o których foto zawodowiec może tylko pomarzyć ( z atakiem niedźwiedzia na moją osobę włącznie)
Tja, o takiej sytuacji marzy każdy foto-zawodowiec...
Albo o takiej, żeby sfocić niedźwiedzia i nie zostać zauważonym.
A poza tym w pełni zgadzam się ze stanowiskiem kolegi Wujot. Co można, to można, ale dać z siebie zrobić jelenia, to nie bardzo.
Ligo
Widziałeś kiedyś wilcze gody,atak wilków na jelenie ,dziki.Duszenie sarny przez rysia i.Odyńca po strzale się na twoich nogach.Polować na stare jelenie wabiąc ich głosem.Znający temat wiedzą o co chodzi
Na pewno to ciekawe widoki, ale mówimy o zdjęciach ptaków.
Za darmo.
Zdjęcia ptaków to taki sam akt fotograficzny jak inny do którego się dopasowujemy.Czy to sesje w studio czy przyrodzie.Po pewnym czasie i doświadczeniu robisz je jak bułka z masłem.A gdy jesteś zawzięty i robisz to latami to takich bułek masz tysiące .I gdy dasz taką jedną czy dwie za darmo to czapka z głowy Ci spadnie.
Za darmo.Tak jak pisałem są ludzie uczynni którzy czasami zrobią coś za darmo.Tak w dzisiejszych czasach. Zależnie od sytuacji, znajdziemy takie osoby.
tbogdanowicz
31-03-2018, 20:05
Mam znajomego, który robi tradycyjne polskie potrawy.
Zarówno mięso, jak i warzywa i owoce. Do tego domowe piwo i wino. Jest rolnikiem więc według niektórych surowce ma za darmo (bo przecież pracy innych nie uważają za wartość). Ale on bezczelnie to SPRZEDAJE!!! Mało tego, dobrze na tym zarabia!!!
Trochę dzięki niemu sam kilka lat temu zacząłem robić domowe przetwory na większą skalę, następnie wędliny, później piwo, żona piecze chleb... Mamy z tego niesamowitą satysfakcję. Ale wyobraźcie sobie uważam, że to ma wartość którą można wyrazić w złotówkach.
Gdyby ktoś znajomy przyszedł i poprosił o zdrowe jedzenie, to bym mu dał. Ale gdyby przyszedł ktoś z jakiejś organizacji, to najwyżej mogę mu sprzedać i zażyczę sobie dokumentu potwierdzającego transakcję. Nie wierzę w to, że ktoś prowadzi jakąkolwiek działalność bez zysku. Za długo żyję.
Zdjęcia przyrody mogą być sporo warte jeśli tylko są dobre (samemu trzeba zdefiniować, co to dla kogoś znaczy). Nie ważne, czy miało się dużo radości z obcowania z przyrodą, czy zrobiło się je przy okazji spaceru, czy też spędziło się 3 dni w czatowni w deszczu i chłodzie.
Spytaj kogoś kto lubi jeździć samochodem (sporo jest takich) czy zawiezie Cię za darmo do innego miasta, spytaj maniaka komputerów, czy napisze dla ciebie jakiś skrypt dla zabawy... itd.
Dałeś coś za darmo? Twój wybór. Tylko nie dziw się później, że inni oceniają Twoje zachowanie w sposób mało pochlebny.
- - - - kolejny post - - - - - -
linxxx
Zapomniałem.
Zazdroszczę widzenia tego o czym pisałeś. Zupełnie poważnie.
Kiedyś dużo chodziłem po lasach i widziałem dzikie zwierzęta z odległości kilku metrów, ale nie widziałem rzeczy o których pisałeś.
nikoniarz
31-03-2018, 20:10
Dałeś coś za darmo? Twój wybór. Tylko nie dziw się później, że inni oceniają Twoje zachowanie w sposób mało pochlebny.
Dawałem i sprzedawałem. Jakoś w realu nikt nie oceniał tego mało pochlebnie. Mało tego- więcej dałem pijakowi/bezdomnemu na ulicy niż na WOŚP. I to nie z zasady, a z przypadku. Ale przecież, zgodnie z podejściem niektórych tutaj, mogłem powiedzieć- spadaj, idź do pracy... Skoro pracuję to nie ofiaruję gotówki... Skoro fotografuję to nie ofiaruję zdjęć...
Dawałem za darmo ,ludzie nie mieli pieniędzy to rozkładałem im na raty.Czy psułem rynek ? Może tak ale robiłem to z dobrego serca.A przy działalności nigdy nie korzystałem z reklam.Bo wiem że dobra uczciwa praca popłaca i zadowolony klient sam napędza Ci interes.
U mnie tez robi się wyroby.Od sadu po działkę. Z wędlin od dziczyzny po wieprzowinę. Dla siebie i znajomych tak ale nigdy nie sprzedaż (prawo łowieckie tego zakazuje ,można tylko robić prezent tego typu należy mieć odpowiednie warunki ,normy ,certyfikaty.Jeżeli rolnik to wszystko spełnia to czemu ma nie korzystać z tego.Jako młodociany dorabiałem w dzieciństwie i wiem to znaczy zbierać ziemniaki nie widząc końca działki na horyzoncie.
Dawałem i sprzedawałem. Jakoś w realu nikt nie oceniał tego mało pochlebnie. Mało tego- więcej dałem pijakowi/bezdomnemu na ulicy niż na WOŚP. I to nie z zasady, a z przypadku. Ale przecież, zgodnie z podejściem niektórych tutaj, mogłem powiedzieć- spadaj, idź do pracy... Skoro pracuję to nie ofiaruję gotówki... Skoro fotografuję to nie ofiaruję zdjęć...
Przecież tutaj nie chodzi o to, że się daje (lub nie) tylko komu daje! Jest nie całkiem nieuzasadnione podejrzenie, że inni tu za darmo nie pracują. To jakbyś dawał kasę jakiemuś nie przymierzając cwaniakowi, który ma ale łapę wyciąga. Jest też szansa, że jest inaczej i dlatego radzę to sprawdzić.
Pozdro
Wiesiek
nikoniarz
31-03-2018, 20:52
Przecież tutaj nie chodzi o to, że się daje (lub nie) tylko komu daje! Jest nie całkiem nieuzasadnione podejrzenie, że inni tu za darmo nie pracują. To jakbyś dawał kasę jakiemuś nie przymierzając cwaniakowi, który ma ale łapę wyciąga. Jest też szansa, że jest inaczej i dlatego radzę to sprawdzić.
Pozdro
Wiesiek
Ale tak jak napisałem wcześniej- gdybym miał zdjęcia o tej tematyce to bym dał. Dla mnie sprawa jest oczywista co napisano wprost- oczekują zdjęcia za free i niczego w zamian nie dadzą...
tbogdanowicz
31-03-2018, 21:12
Dawałem i sprzedawałem. Jakoś w realu nikt nie oceniał tego mało pochlebnie. Mało tego- więcej dałem pijakowi/bezdomnemu na ulicy niż na WOŚP. I to nie z zasady, a z przypadku. Ale przecież, zgodnie z podejściem niektórych tutaj, mogłem powiedzieć- spadaj, idź do pracy... Skoro pracuję to nie ofiaruję gotówki... Skoro fotografuję to nie ofiaruję zdjęć...
Nie daję nic pijakom.
Kiedyś mieszkałem na "złej dzielnicy". Za dużo obecnych naciągaczy, złodziei, narkomanów i pijaków znam jeszcze z piaskownicy. Wyobraź sobie, że zawsze gdy im coś dasz, później śmieją się z Ciebie jako z frajera, którego właśnie oskubali. Oczywiście nie przeszkadza im to następnego dnia kłaniać Ci się w pas. To ciąg dalszy zabawy w naciąganiu Cię na kolejne pieniądze. Zresztą dla nich, każdy kto pracuje to frajer, bo z jednej kieszonki można mieć więcej niż z tygodnia pracy. A i za "dziesinę" nieletniemu niewiele zrobią.
Ale tak jak napisałem wcześniej- gdybym miał zdjęcia o tej tematyce to bym dał. Dla mnie sprawa jest oczywista co napisano wprost- oczekują zdjęcia za free i niczego w zamian nie dadzą...
Twoje zdjęcia możesz robić sobie z nimi co chcesz. Ale ja też mam prawo mieć swoje zdanie na temat takich praktyk. Szczególnie, że to mój zawód i jestem żywotnie zainteresowany żeby to był możliwie normalny rynek.
Pozdro
Wiesiek
A i za "dziesinę" nieletniemu niewiele zrobią.
U mnie mówiło się "dziesiona".;-)
Temat zszedł na boczne tory.Pytam się kto zainteresuję się i napiszę coś do organizatorów tego zamieszania.
nikoniarz
31-03-2018, 21:23
Twoje zdjęcia możesz robić sobie z nimi co chcesz. Ale ja też mam prawo mieć swoje zdanie na temat takich praktyk. Szczególnie, że to mój zawód i jestem żywotnie zainteresowany żeby to był możliwie normalny rynek.
Pozdro
Wiesiek
Tylko ja również nie neguję Twojego zdania. Również zajmuję się fotografią i dla mnie sprawa jest oczywista- albo ktoś sobie radzi albo niech zmieni fach... Tak jak już wspomniałem- osoby które wcześniej wymieniłem są zawodowcami pełną gębą i jakoś się nie przejmują "psuciem rynku". Bo czemu osoba z powiedzmy 20-letnim doświadczeniem w zawodzie miałby się obawiać amatora? Amator jest amatorem. Ale jeśli taki amator faktycznie zagraża zawodowcowi, to ten drugi powinien się zastanowić nad poziomem swojej pracy... Dlatego pozostaję przy zdaniu, że nikt nie zagrozi poziomowi jaki reprezentuje Saldat, Szozda, Gaszyński... Każdy kto robi foto znajdzie zbyt na poziomie adekwatnym do jakości.
EDIT
Wyobraź sobie, że zawsze gdy im coś dasz, później śmieją się z Ciebie jako z frajera, którego właśnie oskubali.
Ale mnie to nie przeszkadza- ja nie zbiednieję a oni się nie wzbogacą...
Tylko ja również nie neguję Twojego zdania. Również zajmuję się fotografią i dla mnie sprawa jest oczywista- albo ktoś sobie radzi albo niech zmieni fach... Tak jak już wspomniałem- osoby które wcześniej wymieniłem są zawodowcami pełną gębą i jakoś się nie przejmują "psuciem rynku". Bo czemu osoba z powiedzmy 20-letnim doświadczeniem w zawodzie miałby się obawiać amatora? Amator jest amatorem. Ale jeśli taki amator faktycznie zagraża zawodowcowi, to ten drugi powinien się zastanowić nad poziomem swojej pracy... Dlatego pozostaję przy zdaniu, że nikt nie zagrozi poziomowi jaki reprezentuje Saldat, Szozda, Gaszyński... Każdy kto robi foto znajdzie zbyt na poziomie adekwatnym do jakości.
EDIT
Ale mnie to nie przeszkadza- ja nie zbiednieję a oni się nie wzbogacą...
Ale Ty Krzysiek zanim powiesz coś takiego: Również zajmuję się fotografią i dla mnie sprawa jest oczywista- albo ktoś sobie radzi albo niech zmieni fach... Tak jak już wspomniałem- osoby które wcześniej wymieniłem są zawodowcami pełną gębą i jakoś się nie przejmują "psuciem rynku". - skasuj 4/5 zdjęć ze swojego profilu na FB
nikoniarz
31-03-2018, 21:32
Ale Ty Krzysiek zanim powiesz coś takiego: Również zajmuję się fotografią i dla mnie sprawa jest oczywista- albo ktoś sobie radzi albo niech zmieni fach... Tak jak już wspomniałem- osoby które wcześniej wymieniłem są zawodowcami pełną gębą i jakoś się nie przejmują "psuciem rynku". - skasuj 4/5 zdjęć ze swojego profilu na FB
Skoro mogę na tym zarobić to czemu miałbym zmieniać fach?
tbogdanowicz
31-03-2018, 21:33
Dawałem za darmo ,ludzie nie mieli pieniędzy to rozkładałem im na raty.Czy psułem rynek ? Może tak ale robiłem to z dobrego serca.A przy działalności nigdy nie korzystałem z reklam.Bo wiem że dobra uczciwa praca popłaca i zadowolony klient sam napędza Ci interes.
U mnie tez robi się wyroby.Od sadu po działkę. Z wędlin od dziczyzny po wieprzowinę. Dla siebie i znajomych tak ale nigdy nie sprzedaż (prawo łowieckie tego zakazuje ,można tylko robić prezent tego typu należy mieć odpowiednie warunki ,normy ,certyfikaty.Jeżeli rolnik to wszystko spełnia to czemu ma nie korzystać z tego.Jako młodociany dorabiałem w dzieciństwie i wiem to znaczy zbierać ziemniaki nie widząc końca działki na horyzoncie.
Jeśli dajesz coś OSOBIE PRYWATNEJ, do tego znasz ją jako kogoś uczciwego o niewielkich dochodach, to jest zupełnie inna historia. Za takie rzeczy chylę przed Tobą czoła.
Ale Główny Inspektorat Ochrony Środowiska, to państwowa instytucja o dużym budżecie, pochodzącym z naszych podatków. Ona właśnie powinna wspierać miłośników przyrody, między innymi przez kupowanie od nich zdjęć. W ten sposób podatki wracają do ludzi, a nie są przejadane (i przepijane) na zamkniętych konferencjach, zjazdach dla działaczy itd.
--------
Mieszkam na dużym osiedlu, na którym prężnie działa klub osiedlowy. Gdy klub robi imprezy, bywa że przychodzę z aparatem i później daję zdjęcia do ich gazetki. Kiedyś dałem zdjęcia sponsorowi osiedlowej instalacji, które wykorzystał w firmowym kalendarzu. (przy okazji dostałem wydrukowane swoje zdjęcia). W organizowaniu dwóch wydarzeń czynnie uczestniczyłem. Ale wiem że to "pro publico bono" i że nikt na tym nie zarabiał a jedynie mieszkańcy osiedla mieli z tego radość.
Dla mnie robi to różnicę, czy działam dla społeczności której częścią jestem (niestety patrząc na to co od lat dzieje się w polityce, ciężko utożsamiać się z państwem), czy też nabijam kasę urzędnikom centralnym.
Cytat Zamieszczone przez linxxx
Zdjęcia ptaków to taki sam akt fotograficzny jak inny do którego się dopasowujemy.Czy to sesje w studio czy przyrodzie.Po pewnym czasie i doświadczeniu robisz je jak bułka z masłem.A gdy jesteś zawzięty i robisz to latami to takich bułek masz tysiące .I gdy dasz taką jedną czy dwie za darmo to czapka z głowy Ci spadnie.
Pozwoliłem sobie zamieścić wiadomość jaką otrzymałem na priv.
Najmądrzejszy post przynajmniej tego roku na tym forum. Ale jakże znieważający dla osób które kreują fotografię jako coś nadzwyczjnego...
Dziękuje za miłe słowa.
Dawniej pracowałem w marketingu i słowo za darmo znaczyło tyle co zaprzedanie własnej duszy. Nigdy nie rozumiałem takich ludzi i dalej nie rozumiem.
Tylko ja również nie neguję Twojego zdania. Również zajmuję się fotografią i dla mnie sprawa jest oczywista- albo ktoś sobie radzi albo niech zmieni fach... Tak jak już wspomniałem- osoby które wcześniej wymieniłem są zawodowcami pełną gębą i jakoś się nie przejmują "psuciem rynku". Bo czemu osoba z powiedzmy 20-letnim doświadczeniem w zawodzie miałby się obawiać amatora? Amator jest amatorem. Ale jeśli taki amator faktycznie zagraża zawodowcowi, to ten drugi powinien się zastanowić nad poziomem swojej pracy... Dlatego pozostaję przy zdaniu, że nikt nie zagrozi poziomowi jaki reprezentuje Saldat, Szozda, Gaszyński... Każdy kto robi foto znajdzie zbyt na poziomie adekwatnym do jakości.
EDIT
Ale mnie to nie przeszkadza- ja nie zbiednieję a oni się nie wzbogacą...
Jakieś 2-3 tygodnie temu rozmawiałem z Dawidem i zeszliśmy na temat wymiany sprzętu, siłą rzeczy zeszliśmy na temat finansów... nie był tak optymistycznie nastawiony jak próbujesz to przedstawiać.
Zresztą sam robisz zdjęcia 10-letnim sprzętem, który już zaczyna się kwalifikować pod elektrozłom(:D), więc sam jesteś najlepszym przykładem tego, że się nie przelewa.
Panowie trzymajcie się z dala od osobistych wycieczek.
ad tbogdanowicz
Dlatego postuluje o wyjaśnienię tej sprawy . Jeżeli nikt się tego nie podejmie to napisze do znajomego rzecznika RDLP jednego z najlepszego w tym kraju i może on da jakieś wyjąsnienie
Tylko ja również nie neguję Twojego zdania. Również zajmuję się fotografią i dla mnie sprawa jest oczywista- albo ktoś sobie radzi albo niech zmieni fach... Tak jak już wspomniałem- osoby które wcześniej wymieniłem są zawodowcami pełną gębą i jakoś się nie przejmują "psuciem rynku". Bo czemu osoba z powiedzmy 20-letnim doświadczeniem w zawodzie miałby się obawiać amatora? Amator jest amatorem. Ale jeśli taki amator faktycznie zagraża zawodowcowi, to ten drugi powinien się zastanowić nad poziomem swojej pracy... Dlatego pozostaję przy zdaniu, że nikt nie zagrozi poziomowi jaki reprezentuje Saldat, Szozda, Gaszyński... Każdy kto robi foto znajdzie zbyt na poziomie adekwatnym do jakości.
Nie chodzi o amatorów co "psują rynek" tylko o kurczący się rynek. Jak wydawcy dojdą do wniosku, że mogą mieć foty za darmo to po prostu spadnie zapotrzebowanie na płatną pracę. Nie znam tych nazwisk co je wymieniłeś ale znam kupę zawodowych fotografów i z rynku wypadają bo rynek się kurczy (i to zarówno ilościowo jak i pod względem wartości). Traktując swój zawód poważnie trudno to akceptować. To jakby się zrobiła moda na świadczenie darmowych usług fryzjerskich. Fryzjerom też byś powiedział przecież fryzjer z 20 letnim stażem się utrzyma! Otóż nie, jak rynek się skurczy to ktoś się nie utrzyma. I tak jest w fotografii.
Nie myśl, że mówię to bo się o siebie boję. Nie boję się bo mam stado innych możliwości zarabiania, nie boję się bo ostatni rok miałem najlepszy (od strony fotograficznej) od 20 lat. Ale przejmuje mnie i nawet wku... , że w takim atlasie zamiast zaprezentować porządną najlepszą możliwą robotę (ukoronowanie umiejętności zawodowców) da się foty z darmowej łapanki. Odpowiedz mi z czystym sumieniem
czy najlepsze foty zawodowców to jest to samo co łapanka amatorów.
a jeśli już zauważysz, że to nie to samo to ja zadam Ci pytanie drugie -
jak to możliwe, że poważna instytucja wydając za nasze pieniądze poważną publikację zaniża jej poziom przez przypadkowe zdjęcia
Przecież tam z klucza powinni być najlepsi. Tak jak pisałem dziadostwo to jest.
Pozdro
Wiesiek
nikoniarz
31-03-2018, 21:59
Odpowiedz mi z czystym sumieniem czy
najlepsze foty zawodowców to jest to samo co łapanka amatorów.
Wujot, czemu miałbym Ci nie odpowiedzieć szczerze? Więc odpowiem- nie jestem w stanie zweryfikować ile zdjęć jest od zawodowców, a ile od amatorów. Ale z własnego otoczenia wiem, że jak ktoś jest dobry to nie narzeka na "psucie" rynku. Byli też tacy których konkurencja przebiła, ale wedle tego co sam napisałeś- radzą sobie świetnie w innej branży. Ale jak ktoś jest matoł to go konkurencja wykończy...
zadam Ci pytanie drugie -
jak to możliwe, że poważna instytucja wydając za nasz pieniądze poważną publikację zaniża jej poziom przez przypadkowe zdjęcia
Przecież tam z klucza powinni być najlepsi. Tak jak pisałem dziadostwo to jest.
Nie wiem jak to możliwe bo nie wnikam. I powtórzę- napisali jasno: zdjęcia za free i nic w zamian.
Dla mnie sprawa oczywista i jasna- kto chce, to da. I doskonale wie na jakich zasadach
Jakieś 2-3 tygodnie temu rozmawiałem z Dawidem i zeszliśmy na temat wymiany sprzętu, siłą rzeczy zeszliśmy na temat finansów... nie był tak optymistycznie nastawiony jak próbujesz to przedstawiać.
Zresztą sam robisz zdjęcia 10-letnim sprzętem, który już zaczyna się kwalifikować pod elektrozłom(:D), więc sam jesteś najlepszym przykładem tego, że się nie przelewa.
Zelber, sumując cały sprzęt przyznam, że nie jest to mały koszt. Część ma dziesięć lat, część młodsza niż Twoje D4. Dla mnie to nie ma nic do rzeczy- Saldat pracuje na podobnym sprzęcie a nie dorastam mu do pięt. Nie ukrywam, że sprzęt przewyższa moje możliwości. Ale nie narzekam- wystarcza na sprzęt i na nietanie hobby... Chociaż z drugiej strony masz rację- ktoś kto zbija miesięcznie więcej stwierdzi, że mi się nie przelewa... Ktoś kto ma dużo mniej stwierdzi, że chciałby mieć tyle. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Tylko ciągle dążę do jednego- nie narzekam, co chcę to dam za darmo, co chcę to sprzedam.
Łooo... Dobrnąłem do końca. W sumie to poruszonych zostało tutaj już tyle tematów, że ciężko się połapać. Myślę, że mimo wszystko sprawa jest w miarę jasna. Czy jeśli ja - amator, nawet jeśli świadomy jak to się mówi ale amator miałbym jakieś foty ptaków i przekazał je do tej publikacji w jakiś sposób zagrożę profesjonalistom w tej dziedzinie ? Raczej nie. Oni sprzedadzą swoje zdjęcie na okładkę NG czyli tam, gdzie ja jeszcze długo a być może w ogóle nie dotrę a nie sprzedadzą ich nigdy do tego albumu. Dlaczego? Bo nikt nie chce od nich tych zdjęć kupić po prostu.
Czy zepsuję rynek? Nie wiem. Jeśli ktoś zarobi w związku z tym, że dam im towar za darmo to zapewne trochę zepsuję.
Czy dałbym te zdjęcia? Nie. Dlaczego? Bo mam spore podejrzenia co do tego, że sam zostałbym zwierzyną w postaci jelenia. Myślę, że każdy ma swój rozum i odnajdzie się w tym otoczeniu. Żyjemy w czasach w ktorych deprecjacji ulega wiele wartości. Któż nie dostał pytania pt. "fajne zdjęcie, mógłbyś mi wysłać w pełnej rozdzielczości?" Ok, powiedzmy, że ktoś może nie czuć tematu kosztu zrobienia zdjęcia itp. Tylko czy można o to podejrzewać wymienione wyżej instytucje? Chyba nie.
Cytując klasyka - "a poza tym uważam, że..." skoro tak podkreśla się sprawy własności, praw do prac itp. to... moja własność - moja decyzja. A to zasada nie do podważenia.
Bez względu na to czy zamawiającym jest OTOP czy też docelowo GIOS, jest to przerażające, bo obawiam się, że cały ten apel może przynieść ptakom i środowisku więcej szkody niż pożytku.
W poście mamy konkretne zamówienie, listę ptaków, które ich interesują. Ale ten warunek jest najlepszy:
"Preferowane są zdjęcia ptaków z okresu lęgowego je ukazujące w krajobrazie. "
Jako ornitolodzy i przyjaciele przyrody powinni sobie doskonale zdawać sprawę jak poważnym zagrożeniem dla ptaków będzie amatorskie polowanie na ujęcia podczas lęgów.
Dla dobra przyrody takie zdjęcia powinny zostać zlecone profesjonalistom.
Moim zdaniem bardzo nieodpowiedzialny apel...
Pozdrawiam
ad Dla dobra przyrody takie zdjęcia powinny zostać zlecone profesjonalistom
Kto według Ciebie jest profesionalistą w tej dziedzinie.Inż leśnictwa ma na egzaminie z zoologi do rozpoznania około 100 gatunków(bez biologi) .Może to być doktorant ale kto z nich oprócz nauki robi zdjęcia.W tym kraju niema profesionalnego przygotowania w tym kierunku.
Łooo... Dobrnąłem do końca. W sumie to poruszonych zostało tutaj już tyle tematów, że ciężko się połapać. Myślę, że mimo wszystko sprawa jest w miarę jasna. Czy jeśli ja - amator, nawet jeśli świadomy jak to się mówi ale amator miałbym jakieś foty ptaków i przekazał je do tej publikacji w jakiś sposób zagrożę profesjonalistom w tej dziedzinie ? Raczej nie. Oni sprzedadzą swoje zdjęcie na okładkę NG czyli tam, gdzie ja jeszcze długo a być może w ogóle nie dotrę a nie sprzedadzą ich nigdy do tego albumu. Dlaczego? Bo nikt nie chce od nich tych zdjęć kupić po prostu.
Czy zepsuję rynek? Nie wiem. Jeśli ktoś zarobi w związku z tym, że dam im towar za darmo to zapewne trochę zepsuję.
Czy dałbym te zdjęcia? Nie. Dlaczego? Bo mam spore podejrzenia co do tego, że sam zostałbym zwierzyną w postaci jelenia. Myślę, że każdy ma swój rozum i odnajdzie się w tym otoczeniu. Żyjemy w czasach w ktorych deprecjacji ulega wiele wartości. Któż nie dostał pytania pt. "fajne zdjęcie, mógłbyś mi wysłać w pełnej rozdzielczości?" Ok, powiedzmy, że ktoś może nie czuć tematu kosztu zrobienia zdjęcia itp. Tylko czy można o to podejrzewać wymienione wyżej instytucje? Chyba nie.
Cytując klasyka - "a poza tym uważam, że..." skoro tak podkreśla się sprawy własności, praw do prac itp. to... moja własność - moja decyzja. A to zasada nie do podważenia.
Naprawdę nie rozumiesz tego, że instytucja publiczna wydająca nasze pieniądze powinna to zrobić najmądrzej jak się da. Cała publikacja sporo kosztuje (bo zawsze sporo kosztuje) a fotografie bezpośrednio wpływają na jej poziom. Idąc tym tokiem rozumowania dlaczego ten atlas robią jacyś naukowcy. Skrzyknąć paru ludzi z Wiki i też będzie sztuka książka.
A jeszcze powyżej padły argumenty innej natury.
pozdro
Wiesiek
linxxx
W tym kraju niema profesionalnego przygotowania w tym kierunku.
Zdaję sobie z tego sprawę, mógłby to być fotograf pod opieką kogoś kto będzie dbał o to aby ptakom nie stała się krzywda.
Chodzi mi o profesjonalne podejście do problemu, który jako leśnik lub myśliwy powinieneś doskonale rozumieć ...
nikoniarz
31-03-2018, 23:42
Naprawdę nie rozumiesz tego, że instytucja publiczna wydająca nasze pieniądze powinna to zrobić najmądrzej jak się da. Cała publikacja sporo kosztuje (bo zawsze sporo kosztuje) a fotografie bezpośrednio wpływają na jej poziom. Idąc tym tokiem rozumowania dlaczego ten atlas robią jacyś naukowcy. Skrzyknąć paru ludzi z Wiki i też będzie sztuka książka.
A jeszcze powyżej padły argumenty innej natury.
pozdro
Wiesiek
Jesli chodzi o mnie, to kolo doopy mi lata na co oni wydadzą "moje" pieniądze. Bo i tak nie wydadzą ich tak jak bym tego chcial. Wiec nie martwię sie pierdołami i dobrze mi z tym.
Jesli chodzi o mnie, to kolo doopy mi lata na co oni wydadzą "moje" pieniądze. Bo i tak nie wydadzą ich tak jak bym tego chcial. Wiec nie martwię sie pierdołami i dobrze mi z tym.
To się nazywa świadomy obywatel.
:) :) :)
A mnie bardzo martwi, że publiczne instytucje dają taki przykład. Podobnie jak np umowy śmieciowe, których też najwięcej było w administracji. Ryba psuje się od głowy.
Pozdro
Wiesiek
nikoniarz
31-03-2018, 23:51
A mnie bardzo martwi
No ja rozumiem... Więc pozostaje Ci martwić się. Ja Cię nie namawiam do niemartwienia się, i miło z Twojej strony, że nie oczekujesz bym ja się martwił. I wszystko zatoczyło koło- każdy zrobi co uważa za słuszne. Liczy się zadowolenie z wyboru.
ad arkfil
Tylko kto to będzie ??? leśnicy nie mają przygotowania w tym temacie a nawet jakby miał to on ma czas tylko na gospodarkę leśną. A myśliwych interesują tylko gatunki łowne.
Takie podejście do tematu jest tylko przy polowaniu komercyjnym (czytaj dewizowym) jest podprowadzący ,jest pilot,.Tylko to kosztuje powyżej dziennej stawki normy krajowej.I to są polowania a nie zdjęcia.Gdy zostawiają parę tysięcy euro.
No ja rozumiem... Więc pozostaje Ci martwić się. Ja Cię nie namawiam do niemartwienia się, i miło z Twojej strony, że nie oczekujesz bym ja się martwił. I wszystko zatoczyło koło- każdy zrobi co uważa za słuszne. Liczy się zadowolenie z wyboru.
Nie mam zamiaru się martwić - spróbuję to wyjaśnić. A Ty idź na piwo i pomyśl jak to Ci jest dobrze bo nie musisz się martwić.
pozdro
Wiesiek
Naprawdę nie rozumiesz tego, że instytucja publiczna wydająca nasze pieniądze powinna to zrobić najmądrzej jak się da. Cała publikacja sporo kosztuje (bo zawsze sporo kosztuje) a fotografie bezpośrednio wpływają na jej poziom. Idąc tym tokiem rozumowania dlaczego ten atlas robią jacyś naukowcy. Skrzyknąć paru ludzi z Wiki i też będzie sztuka książka.
A jeszcze powyżej padły argumenty innej natury.
pozdro
Wiesiek
Hmm. Do tej pory wydawało mi się, że rozumiem. Nie musisz mi tłumaczyć zasad wydawania pieniędzy publicznych bo to akurat trochę znam. Nie stwierdziłem z całą pewnością a jedynie z dużym prawdopodobieństwem, że być może dzięki tym darmowym fotografiom ktoś będzie czerpał zyski (jednocześnie podkreślam, że każdy robi ze swoimi zdjęciami co chce).
Oczywiście, próba zdobycia/ściągnięcia do siebie darmowych materiałów do budowy czegoś kreatywnego zasługuje na pochwałę w kategoriach przedsiębiorczości. Ale czy w kategorii przyzwoitości też? Wg mnie nie. Ale przyzwoitość jest czymś tak trudno mierzalnym, że zapewne ten temat jest nie do zakończenia.
Edit:
Ok, rozumiem Cię w końcu - późna pora. Uważasz, że racjonalne wydawanie pieniędzy publicznych to dbanie o jakość czyli dążenie do zdobycia profesjonalnych fotografii - tak w skrócie. Nie załapałem na początku. A dlaczego ? Ano dlatego, że od lat pracuję w budżetówce. I naprawdę, widziałem bardzo wiele sposobów na jakie można wydawać publiczne pieniądze. I to na rożnych szczeblach - od lokalnego podwórka po korytarze ministerstwa. I wiesz co? Żaden z tych sposobów nie miał nic, ale to kompletnie nic wspólnego z racjonalnością. A pieniądze te dotyczyły spraw dużo ważniejszych niż jakieś tam ptaki (z całym szacunkiem dla ptactwa).
Tylko kto to będzie ??? leśnicy nie mają przygotowania w tym temacie a nawet jakby miał to on ma czas tylko na gospodarkę leśną.
Jak to kto ... Chociażby OTOP, Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków ... lub GIOŚ.
I jak to nie mają przygotowania? Chcesz mi powiedzieć, że leśnik czy myśliwy nie jest świadom tego, że zwierzęta w okresie lęgowym są pod szczególną ochroną ?
Chyba, że nie bardzo zrozumiałeś moją wcześniejszą wypowiedź, bo odwołanie się do tych grup wynikało z tego że pochwaliłeś się przynależnością do jednej z nich ...
Może jeszcze raz przypomnę dla tych, którzy nie rozumieją powagi problemu.
Instytucja, która powinna zajmować się ochroną ptaków zachęca do polowania na zdjęcia najlepiej w okresie lęgowym.
"Preferowane są zdjęcia ptaków z okresu lęgowego je ukazujące w krajobrazie. "
Taka praktyka może przynieść więcej szkody niż pożytku. Dlatego napisałem, że takie zdjęcia powinni zlecać profesjonalistom a jeśli nie są w stanie takich znaleźć to powinni zrezygnować z takiego albumu.
Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na to, że ich fan page posiada ponad 15 tyś. followersów ... a nie wiadomo gdzie jeszcze wrzucili info o tym ogłoszeniu.
Nieodpowiedzialne zachowanie niedoświadczonego lub zbyt wścibskiego fotografa może spowodować porzucenie lęgu lub atak drapieżnika. Nie wiadomo ilu przypadkowych osób z tych kilkunastu tysięcy nagle wpadnie na "genialny" pomysł aby udać się do lasu i szukać "ofiar" do sesji fotograficznej ....
Efektu i skali Facebooka nie zawsze można przewidzieć ... głupich ludzi nie brakuje.
ad I jak to nie mają przygotowania? Chcesz mi powiedzieć, że leśnik czy myśliwy nie jest świadom tego, że zwierzęta w okresie lęgowym są pod szczególną ochroną ?
NO no nie mają odpowiedniego przygotowania jakie by się mogło wydawać.A myśliwych interesuje tylko 13 gatunków łownych z czego tylko dwa strzelają.
Z resztą się zupełnie zgadzam.
sprocket
01-04-2018, 22:07
Dal bym za darmo zdjecia ktore ukrocily by klusownictwo i pseudomyslistwo, nawet bym doplacil :) ostatnio zbesztalem na Fc jednego takiego co pokazywal zarzynanie jelenia na “f”, wielki mysliwy sie zwal bo psy rozszarpywaly zwierze, pozniej sa wypadki gdzie male dzieci zostaja kalekami bawiac sie w piaskownicy, gad pokazuje takie cos i nazywa sie entuzjasta przyrody , sorry moze nie na temat ale musialem.
Prawdziwych leśników interesuje szeroko pojęty LAS. Są doskonale obeznani ze wszystkim co się w nim dzieje. Są doskonale przygotowani by dobrze i skutecznie działać na rzecz ochrony przyrody. Dodam - jestem z pasji fotografem, z zawodu i pasji leśnikiem.
Ze swojej strony, proszę, by nigdy nie utożsamiać leśnika z myśliwym.
Aha - zdjęć za darmo do takiej akcji bym nie dał.
Obserwuję forum od około 5 lat. Póki co czołówka w postaci Saldata, Pawlaka, Gaszyńskiego czy paru innych jakoś nie narzekają w przeciwieństwie do tych "zawodowych".
ja z kolei obserwuje forum blisko 10 lat dluzej niz ty i uwazam ze piszesz bzdury. W zwiazku z tym mam pytanie, zebym mogl zostac wyprowadzony z bledu. Kiedy ostatnio rozmawiales z wymienionymi na temat sytuacji na rynku foto i wplywem ziutkow rozdajacych zdjecia za darmo na zarobki fotografow zawodowych ? z bo ja znam doskonale zdanie 2 z 3 przez ciebie wymienionych i jakos zupelnie nie pokrywa sie z twoim wycieraniem geby ich nazwiskami.
Tak prawde mowiac - nie znam zawodowego fotografa w Europie, nawet wsrod tych zarabiajacych bardo duze pieniadze, ktory by nie narzekal i nie przejmowal sie kurczacycm i upadajacym rynkiem foto. Dlatego tez z olbrzymia checia poznalbym zrodlo Twoich rewelacji. Serio serio.
A jak juz znajdziesz odpowiedzi na powyzsze to napisz mi mistrzu .. czemu wszyscy ludzie wydajacy projekt, graficy, drukarze, a nawet sekretarka prezesa dostaja wynagrodzenie a akurat fotograf ma dawac zdjecia za darmo? A moze by tak raz odwrotnie?
naprawde nie widzisz jak qrevsko nieuczciwie jest prowadzony ten projekt? bo jesli to co piszesz w tym watku piszesz z wlasnego przekonania to przykro mi ze tacy ludzie pojawiaja sie an forum.
iekaw jestem czy od strony podatkowej w przypadku tej darowizny nie należałoby odprowadzić podatku. Cała sprawa jest dość żenująca a prawidłową ocenę można by mieć po uzyskaniu całej informacji dotyczącej tej publikacji. To jest akurat bardzo łatwe. Każdy może napisać do GIOŚ prośbę o przekazanie informacji na temat wszystkich kosztów wydawnictwa. Wystarczy się powołać na jawność informacji publicznej i w ciągu 14 dni ma się odpowiedź.
swietny pomysl !!!! moze jak autorzy przekazanych zdjec dostana do zaplaty podatek od darownizny wg rynkowych stawek to nastpnepym razem sie zastanowia
Ale z innej perspektywy. Zdarza mi się dość często zrobić coś za darmo: a to sesje z chorymi, zdjęcia katalogowe do aukcji czy też przekazywałem moje prace do licytacji. I jedno powiem Fundacje dla których coś robię naprawdę starają się "wynagrodzić" i "docenić" ten fakt - dostaję bilety na koncerty, podziękowania. A tutaj jest żenujący brak egzemplarzy autorskich. W dawno minionych czasach był nawet "taryfikator" ile szt przysługuje autorowi, ilustratorowi czy fotografowi. Ehh ludożerka.
podobnie jak ty, ja kazdego roku robie jakis charytatywny projekt. ale charytatywnosc jest wtedy gdy za darmo lub po kosztach pracuja wszyscy. w przeciwnym wypadku jest to zwykle qrestwo.
Dla mnie sprawa jest oczywista co napisano wprost
z ciekawosci - czym zarabiasz na zycie, bo chcialbym sie dowiedziec w jakiej dziedzinie mozna sie do ciebie zwrocic o darmowa usluge. serio pytam, mam duze potrzeby w wielu branzach, a jak nie to na pewno komus znajomemu przyda sie jelen pracujacy za free.
Nikoniarz, masz rację w tym że akcja jest na jasnych zasadach i kto da to da a kto nie to jego sprawa. I jednym i drugim nic do pozostałych, każdy dysponuje swoimi pracami jak chce. Ale nie można ślepo wierzyć w to, że przestawianie się różnych branż na darmowe fotki nie psuje rynku bo zawodowiec i tak swoje prace sprzeda do NG czy innego czasopisma. Bzdura. Fotoreporteży masowo tracili pracę, również Ci bardzo dobrzy, bo gazety się przestawiły na darmowe zdjęcia od przypadkowych gapiów. I resztę branż czeka pewnie to samo, ostoi się kilka % fotografów, reszta zmieni branżę.
2pompony
03-04-2018, 22:02
On to doskonale wie już od drugiej strony tego wątku - ale ponieważ tyle osób których nie lubi ma odmienne zdanie, teraz głupio mu się przyznać. Nie wiesz jak to jest?
Kiedy ostatnio rozmawiales z wymienionymi na temat sytuacji na rynku foto i wplywem ziutkow rozdajacych zdjecia za darmo na zarobki fotografow zawodowych ?
nikoniarz - Też jestem ciekaw.
skarcity
04-04-2018, 16:22
Ja myślę, że Wam trochę żal pupy ściska. Taki nikoniarz potrafi zarobić na fotografii, za darmo też da, a w międzyczasie da radę prawie 6 postów dziennie napisać... I tak przez 4 lata wliczając choroby, święta, wakacje itd...)
Do roboty...
pozdrawiam
nikoniarz
04-04-2018, 16:27
ja z kolei obserwuje forum blisko 10 lat dluzej niz ty i uwazam ze piszesz bzdury. W zwiazku z tym mam pytanie, zebym mogl zostac wyprowadzony z bledu. Kiedy ostatnio rozmawiales z wymienionymi na temat sytuacji na rynku foto i wplywem ziutkow rozdajacych zdjecia za darmo na zarobki fotografow zawodowych ? z bo ja znam doskonale zdanie 2 z 3 przez ciebie wymienionych i jakos zupelnie nie pokrywa sie z twoim wycieraniem geby ich nazwiskami.
Ale po co mam powtarzać to co raz już napisałem? Tak bystra i inteligentna osoba jak Ty powinna od razu zrozumieć, że odnosiłem się tylko i wyłącznie do sytuacji narzekania na forum co jasno było napisane. Ale chętnie przytoczę raz jeszcze, skoro musisz czytać dwa razy żeby zrozumieć...:
Obserwuję forum od około 5 lat. Póki co czołówka w postaci Saldata, Pawlaka, Gaszyńskiego czy paru innych jakoś nie narzekają w przeciwieństwie do tych "zawodowych". Także mam wrażenie, że jednak ci "płaczący" czują się zagrożeni amatorszczyzną...:mrgreen:
A jak juz znajdziesz odpowiedzi na powyzsze to napisz mi mistrzu .. czemu wszyscy ludzie wydajacy projekt, graficy, drukarze, a nawet sekretarka prezesa dostaja wynagrodzenie a akurat fotograf ma dawac zdjecia za darmo? A moze by tak raz odwrotnie?
naprawde nie widzisz jak qrevsko nieuczciwie jest prowadzony ten projekt? bo jesli to co piszesz w tym watku piszesz z wlasnego przekonania to przykro mi ze tacy ludzie pojawiaja sie an forum.
Mi też może być przykro, że ktoś widzi problem, ze zrobieniem czegoś od czasu do czasu za free. Ale w sumie nie jest mi przykro bo nie mam takich powodów. Chociaż może trochę mi przykro, że ktoś uważa, iż myśli, że ma argumenty by kogoś obrażać. Chociaż w sumie co to za obraza- jeleń to tylko nazwa zwierzątka...
podobnie jak ty, ja kazdego roku robie jakis charytatywny projekt. ale charytatywnosc jest wtedy gdy za darmo lub po kosztach pracuja wszyscy. w przeciwnym wypadku jest to zwykle qrestwo.
No i super.
[QUOTE=sailor;3943902]z ciekawosci - czym zarabiasz na zycie, bo chcialbym sie dowiedziec w jakiej dziedzinie mozna sie do ciebie zwrocic o darmowa usluge. serio pytam, mam duze potrzeby w wielu branzach, a jak nie to na pewno komus znajomemu przyda sie jelen pracujacy za free.
Podlinkuję adres firmy, bo za dużo by pisać http://www.norautron.com/
A czemu z góry zakładasz, że ja oferuję coś za free regularnie, i że akurat wbijesz się w czas kiedy mógłbym to zrobić? Ale wiesz, za nazwanie wprost "jeleniem" to jeszcze nikomu nie pomogłem i chyba nie mam zamiaru. Ale za to mogę mogę porównać to co robię z "psującymi" rynek "fachowcami" którzy robią coś znacznie taniej po garażach, piwnicach itd. Wyrazy celowo ujęte w cudzysłów, gdyż nie są oni żadną konkurencją, pomimo wielokrotnie niższych usług. Po prostu nie są w stanie zaoferować takiej jakości. A jak się trafi jakiś jeden na kilkuset który robi coś świetnie (bo trafiają się tacy) to i cena też jest adekwatna do jego świetnej usługi.
Być może zapewne zaraz zarzucisz mi, że moje zarobki nie dotyczą zdjęć, albo że branża jest jedna inna... Że to, że tamto... Żeby tylko "udowodnić", że się nie znam, że "jeleń", ktokolwiek... Ale zdjęcia też uczciwie sprzedawałem, na tyle na ile mogłem czasowo je wykonać. I o dziwo biorąc pod uwagę ich kiepską jakość (w porównaniu do zawodowców) jakoś znalazłem target który się zainteresował taką jakością. I zapewne gdybym miał więcej czasu to robił bym tych zdjęć więcej.
Uwierz mi, że nie chce mi się dyskutować już na ten temat z powodu o którym wspomniałem wyżej- napisałem już jasno co sądzę o sytuacji. Jeśli ktoś ma problem by to zrozumieć- trudno, jego problem. Kto chce to zrobi coś od czasu do czasu za free, a kto nie chce to nie zrobi. Jak widać po tym wątku nie tylko ja bym przekazał zdjęcie gdybym miał.
nie narzekam, co chcę to dam za darmo, co chcę to sprzedam.
Zgodnie z powyższym to j
a decyduję czy coś mi się opłaca mniej bądź bardziej. Czy to co "ofiaruję" będzie adekwatne do nakładu czasu/sprzętu... Tak jak wspomniałem- ja decyduję. Nigdzie też nie namawiam by ktoś dawał za free bo to osobista sprawa. Masz inne zdanie i gitara. Więc proszę, zejdź ze mnie...
Pawel Pawlak
04-04-2018, 17:29
Generalnie staram się nie brać udziału w takich dyskusjach, ale zostałem wywołany do tablicy więc czuję presję żeby co nieco wyjaśnić :/
Chciałem rozwinąć temat bo naprawdę się zagotowałem - ale za dużo było pisania więc wykasowałem i napiszę krótko i ogólnikowo:
Ubolewam nad tym że tyle osób całkowicie zapomniało (albo po prostu nigdy nie widziało) czym są normy społeczne, dobre obyczaje, i w ramach dziwnie pojętej wolności osobistej staje się idealną grupą docelową dla cwaniactwa. Ubolewam że tak wiele osób ma na tyle małą świadomość, że podatni są na nawet najprostsze manipulację. Wreszcie ubolewam że różne organizacje w tak żenujący sposób wykorzystując takie postawy.
Z rozmów z fotografami, z ich obserwacji, wydaje mi się że na przeciętnym poziomie ze sprzedaży zdjęć potrafią żyć "modni" fotografowie ślubni i reporterzy w Warszawie. Nie wiem natomiast czy ktokolwiek jest się w stanie utrzymać się ze sprzedaży zdjęć fotografii przyrodniczej. Ja w każdym razie nie znam nikogo takiego.
nikoniarz
04-04-2018, 17:38
Nie wiem natomiast czy ktokolwiek jest się w stanie utrzymać się ze sprzedaży zdjęć fotografii przyrodniczej. Ja w każdym razie nie znam nikogo takiego.
I co wg. Ciebie Pawel Pawlak jest głównym tego powodem? Rozdawanie zdjęć przez fotoziutków? Czy w czasach, gdy rozdawali mniej (wcale?) utrzymanie z fotografii przyrodniczej było łatwiejsze/możliwe/lepsze?
Pawel Pawlak pozostaje mi jedynie pozdrowić Cię serdecznie. Moja branża (fotografia motoryzacyjna) zupełnie przestała istnieć pod koniec lat '90. Chłopaki robią pod siebie z radości, że ich zdjęcia są w gazecie, w ramach wolontariatu. Cóż, życie. Chociaż jak teraz czasem biorę do ręki gazetę motoryzacyjną w jakimś sklepie, to mi się słabo robi na widok tego, co pokazują. Tak samo z moja drugą specjalizacją - wnętrzami. Wystarczy wziąć do ręki taką np. Werandę - z przymkniętymi oczami można odróżnić zdjęcia zagraniczne od krajowych. To przepaść jakościowa jest. I nie chodzi wcale o wnętrza. Na zachodzie jest jakość a u nas jakoś.
Pawel Pawlak
04-04-2018, 18:36
No właśnie... nie wiem skąd tylko w ludziach wiara że dążenie do zera zaowocuje rozwojem ?
Oczywiste jest dla mnie że upadek pewnych kategorii fotografii jest spowodowany w dużej mierze ich popularyzacją i chęcią zaspokojenia własnego EGO przez niewiele potrafiących amatorów którzy koniecznie chcą "zaistnieć".
Czytam tą i inne dyskusje na tematy związane w jakimś stopniu z nazwijmy "psuciem rynku" i jako osoba traktująca fotografię jako hobby i dodatkowy dochód, chciałbym się zapytać, czy Wy naprawdę uważacie, że głównym problemem są fotoziutki i rozdawanie zdjęć za darmo ?
To raczej jest drugi koniec problemu, bo problemem jest założenie przez tych co potrzebują zdjęć, że wezmą sobie byle co, byle za darmo a to co zyskają to ich. Odbywa się to kosztem jednak jakości i bylejakości.
Pawel Pawlak
04-04-2018, 21:36
Myślę że w skali ogólnopolskiej jest szansa na wybranie w takiej zbiórce zdjęć wystarczająco dobrych żeby wstydu nie było, więc to nie koniecznie musi być postawienie na bylejakość. Po prostu przy takiej ilości chętnych do oddawania zdjęć za free, pewnie trudno nie ulec pokusie żeby z tego skorzystać. Akurat w przypadku OTOPu, ich misji i możliwych scenariuszy wykonania zdjęcia przez osoby bez wystarczających kwalifikacji, taka zbiórka wprawia mnie w osłupienie. Ale ogólnie myślę że takie pomysłu urodziły się z powodu podaży darmowej albo prawie darmowej fotografii a nie odwrotnie.
Tylko trudno winić ludzi, że z jakiś pobudek się zgłaszają, z tym się nie wygra. To jak dawanie pieniędzy żebrakom w tramwajach. Tyle, że ci co robią publikacje powinni też mieć trochę honoru i rozumu. W zdjęciach darmowych mogą być zdjęcia dobre, ale po pierwsze nie muszą, a po drugie zginą w masie niewiele wartej. A samo przebieranie zdjęć też kosztuje, przynajmniej czas. A zawodowcowi się płaci za to, żeby wiedział co robi. To jak ze ślubem, można sobie odpuścić fotografa i liczyć, że komuś ze znajomych się uda, bo może ma trochę litości i wie co robi. Ale raczej rezultatem będzie masa zbliżonych ujęć ze smartfona, zrobionych w losowym momencie, z idiotycznym kadrowaniem itd. Ale za darmo.
ja z kolei obserwuje forum blisko 10 lat dluzej niz ty i uwazam ze piszesz bzdury. W zwiazku z tym mam pytanie, zebym mogl zostac wyprowadzony z bledu. Kiedy ostatnio rozmawiales z wymienionymi na temat sytuacji na rynku foto i wplywem ziutkow rozdajacych zdjecia za darmo na zarobki fotografow zawodowych ? z bo ja znam doskonale zdanie 2 z 3 przez ciebie wymienionych i jakos zupelnie nie pokrywa sie z twoim wycieraniem geby ich nazwiskami.
Tak prawde mowiac - nie znam zawodowego fotografa w Europie, nawet wsrod tych zarabiajacych bardo duze pieniadze, ktory by nie narzekal i nie przejmowal sie kurczacycm i upadajacym rynkiem foto. Dlatego tez z olbrzymia checia poznalbym zrodlo Twoich rewelacji. Serio serio.
A jak juz znajdziesz odpowiedzi na powyzsze to napisz mi mistrzu .. czemu wszyscy ludzie wydajacy projekt, graficy, drukarze, a nawet sekretarka prezesa dostaja wynagrodzenie a akurat fotograf ma dawac zdjecia za darmo? A moze by tak raz odwrotnie?
naprawde nie widzisz jak qrevsko nieuczciwie jest prowadzony ten projekt? bo jesli to co piszesz w tym watku piszesz z wlasnego przekonania to przykro mi ze tacy ludzie pojawiaja sie an forum.
swietny pomysl !!!! moze jak autorzy przekazanych zdjec dostana do zaplaty podatek od darownizny wg rynkowych stawek to nastpnepym razem sie zastanowia
podobnie jak ty, ja kazdego roku robie jakis charytatywny projekt. ale charytatywnosc jest wtedy gdy za darmo lub po kosztach pracuja wszyscy. w przeciwnym wypadku jest to zwykle qrestwo.
z ciekawosci - czym zarabiasz na zycie, bo chcialbym sie dowiedziec w jakiej dziedzinie mozna sie do ciebie zwrocic o darmowa usluge. serio pytam, mam duze potrzeby w wielu branzach, a jak nie to na pewno komus znajomemu przyda sie jelen pracujacy za free.
Zgadzam się w 100% z sailor. Takiej odpowiedzi można oczekiwać od zawodowca, a nie od amatorów z przerośniętym ego.
https://www.facebook.com/OTOP.BirdlifePolska/posts/10155035270737924
Poszukujemy zdjęć
Przygotowujemy książkę o trendach ptaków w Polsce, która będzie wydana w maju przez GIOŚ i poszukujemy darmowych zdjęć ptaków z załączonej listy.
Preferowane są zdjęcia ptaków z okresu lęgowego je ukazujące w krajobrazie.
Jeśli chcielibyście ujrzeć swoje zdjęcie w krajowej publikacji to prosimy o wysłanie fotografii na adres:
[email protected]. Zdjęcia będziemy zbierać do 5 kwietnia.
Do druku trafią tylko wybrane zdjęcia, więc prosimy o wyrozumiałość jeśli przesłana fota nie ukaże się w książce. Niestety nie będziemy też mogli ofiarować darczyńcom papierowej wersji książki.
----------------------------------
ja jedynie wrzucam ten post, więc w razie pytań proszę o kontakt na FB lub z podanym mailem.
-----------------------------------Żenująca sprawa.... Dno. Bym dorzucił kilka epitetów... ale szkoda sił na to.
Przeczytałem wątek. Bronienie ogłoszeniodawcy jest nie na miejscu. Kiedyś się zainteresowałem tym. Koszt druku albumu wynosi do powiedzmy 50 zł przy zamówieniu 1000 egzemplarzy. Koszt sprzętu fotografa PLUS czas i praca to miażdżąca wielokrotność tych 50 zł. Szkoda słów
Wysłane z mojego A0001 przy użyciu Tapatalka
Nie mam konta na "f" więc się nie odniosę do wpisu, ale po przeczytaniu wątku napiszę kilka słów, chociaż zwykle tego nie robię.
Otóż gdybym był prezesem, czy pracownikiem OTOP to spaliłbym się ze wstydu, a gdybym był prezesem tej instytucji (towarzystwa)to podałbym się do dymisji.
Po pierwsze dlatego że to zwyczajnie nie moralne żebrać o zdjęcia i następnie na tym zarabiać, po drugie to namawianie często osób zupełnie nieświadomych że ptaki w okresie lęgowym są pod szczególną ochroną i jak ktoś wcześniej wspominał spłoszone ptaki mogą porzucić gniazdo i po trzecie wreszcie jeśli już nawet dostaną to czego chcą to przyzwoitość nakazuję żeby odwdzięczyć się egzemplarzem.
Krótko mówiąc pazerność tej formacji nie zna granic.
Kolejna rzecz to jakość publikacji stoi pod wielkim znakiem zapytania, bo każdy wie jak bardzo różnią się zdjęcia amatorskie od tych wykonanych dobrym sprzętem. Sam doskonale widzę różnicę w jakości zdjęć wykonanych sprzętem za kilka tyś. a za kilkadziesiąt.
Nie wspomnę już nawet o wiedzy potrzebnej do wykonania zdjęć poszczególnych gatunków.
Aha i jeszcze jedno, niech nikt się nie zdziwi jak po wysłaniu zdjęć otrzyma jako zwrotkę mandat za naruszenie terenów lęgowych i wezwania do zapłaty należnego podatku od darowizny z zaległymi odsetkami (po latach)
Sam amatorsko fotografuję przyrodę i sądziłem że takie towarzystwa jak OTOP powinny dawać przykład a jednak człowiek całe życie się uczy...
Aha i jeszcze jedno, niech nikt się nie zdziwi jak po wysłaniu zdjęć otrzyma jako zwrotkę mandat za naruszenie terenów lęgowych
No to teraz pojechałeś :-). Chyba Cię trochę poniosło niepotrzebnie.
Aha i jeszcze jedno, niech nikt się nie zdziwi jak po wysłaniu zdjęć otrzyma jako zwrotkę mandat za naruszenie terenów lęgowych i wezwania do zapłaty należnego podatku od darowizny z zaległymi odsetkami (po latach)
Trochę fantazja ponosi... Po pierwsze AFAIK to podatek od darowizny dotyczy osobę (fizyczną a nie prawną) obdarowaną, a nie darującą. Za to wydaje mi się, że od wartości rynkowej otrzymanych praw autorskich do zdjęć OTOP powinien w sumie odprowadzić podatek, bo ta wartość darowizny wlicza się jako przychód.
Trochę fantazja ponosi... Po pierwsze AFAIK to podatek od darowizny dotyczy osobę (fizyczną a nie prawną) obdarowaną, a nie darującą. Za to wydaje mi się, że od wartości rynkowej otrzymanych praw autorskich do zdjęć OTOP powinien w sumie odprowadzić podatek, bo ta wartość darowizny wlicza się jako przychód.
Prawdopodobnie masz rację, chyba faktycznie taki podatek powinien zapłacić w tym wypadku OTOP ale kto wie...
No to teraz pojechałeś :-). Chyba Cię trochę poniosło niepotrzebnie.
Nie pojechałem, jest odpowiednia ustawa dotycząca ochrony gatunkowej i rozporządzenie ministra w tej sprawie.
http://www.poznan.lasy.gov.pl/uzytki-ekologiczne#.WscHUy5ubDc
Trochę racji kolega puls ma. Co najmniej jeden z wymienionych gatunków, biegus, podlega pod ścisłą ochronę, przynajmniej jest wymieniany w kontekście naruszania miejsc lęgowych, itp. Nie mój temat, każdy może sobie wygooglać, ale ciekawy przykład, jak instytucja chroniąca środowisko podchodzi do tematu, chcąc zdjęcia naruszające ustawę o ochronie (m.in. ptaków).
Trochę racji kolega puls ma. Co najmniej jeden z wymienionych gatunków, biegus, podlega pod ścisłą ochronę, przynajmniej jest wymieniany w kontekście naruszania miejsc lęgowych, itp. Nie mój temat, każdy może sobie wygooglać, ale ciekawy przykład, jak instytucja chroniąca środowisko podchodzi do tematu, chcąc zdjęcia naruszające ustawę o ochronie (m.in. ptaków).
Ja nie neguję faktu istniejącego prawa. Nawet nie otwieram linka wierząc, że tak jest. Ale za dużo widziałem i widzę w życiu (choćby z racji pracy) jeśli chodzi o temat pt. egzekwowanie prawa. Mimo najszczerszych chęci nie umiem sobie wyobrazić kto i jaką siłą miałby sprawić, żeby na podstawie zdjęcia wystawić mi mandat. To jest niewykonalne. A nawet jeśli ktoś wpadłby na taki szatański pomysł to w minutę udowodnię, że nie naruszyłem żadnego miejsca lęgowego.
Ja się z aparatem nie wybieram nękać ptaki. I ubolewam nad ułomnością naszego prawa. Ale czasem nie mogę się powstrzymać jak widzę te czarne scenariusze pisane przez niektórych. Zejdźmy na ziemię. To jest Polska. Dostawałem z prokuratury odmowy wszczęcia postepowań w sprawach, które wydawały się pewniakiem i miały prowadzić wprost na wokandę. A dotyczyły rzeczy, z całym szczurkiem dla ptactwa - dużo poważniejszych.
Ciekawy wątek się zrobił. Wiele rożnych opinii. Na spokojnie analizując - przyznaję rację kolegom, którzy tracą na pseudofotograficznej działaności wolontariuszy. Niestety, jest popyt na bylejakość a prawdziwą jakością interesują się nieliczni. I to nie tylko w fotografii. Dzisiaj każdy może być "dziennikarzem", "reporterem". To nic że pierwszy ma problem z ortogtografią a drugi nie miał aparatu w ręce. W telewizji każdy może być kucharzem, modelką, himalaistą, antyterrorystą itp. Zauważcie wysyp ekspertów przy okazji jakichś wydarzeń. Do wszystkiego dochodzi się na skróty, "po taniości". A solidarność, która mogłaby to choć trochę zatrzymać? Nie ma. Albo inaczej - jest . W tej wąskiej grupie pasjonatów-profesjonalistów zapewne jest. Tylko niestety to nie wystarczy żeby się przeciwstawić lawinie tandety z jednej strony i popytowi na tę tandetę z drugiej.
Ja nie neguję faktu istniejącego prawa. Nawet nie otwieram linka wierząc, że tak jest. Ale za dużo widziałem i widzę w życiu (choćby z racji pracy) jeśli chodzi o temat pt. egzekwowanie prawa. Mimo najszczerszych chęci nie umiem sobie wyobrazić kto i jaką siłą miałby sprawić, żeby na podstawie zdjęcia wystawić mi mandat. To jest niewykonalne. A nawet jeśli ktoś wpadłby na taki szatański pomysł to w minutę udowodnię, że nie naruszyłem żadnego miejsca lęgowego.
Ja się z aparatem nie wybieram nękać ptaki. I ubolewam nad ułomnością naszego prawa. Ale czasem nie mogę się powstrzymać jak widzę te czarne scenariusze pisane przez niektórych. Zejdźmy na ziemię. To jest Polska. Dostawałem z prokuratury odmowy wszczęcia postepowań w sprawach, które wydawały się pewniakiem i miały prowadzić wprost na wokandę. A dotyczyły rzeczy, z całym szczurkiem dla ptactwa - dużo poważniejszych.
Ciekawy wątek się zrobił. Wiele rożnych opinii. Na spokojnie analizując - przyznaję rację kolegom, którzy tracą na pseudofotograficznej działaności wolontariuszy. Niestety, jest popyt na bylejakość a prawdziwą jakością interesują się nieliczni. I to nie tylko w fotografii. Dzisiaj każdy może być "dziennikarzem", "reporterem". To nic że pierwszy ma problem z ortogtografią a drugi nie miał aparatu w ręce. W telewizji każdy może być kucharzem, modelką, himalaistą, antyterrorystą itp. Zauważcie wysyp ekspertów przy okazji jakichś wydarzeń. Do wszystkiego dochodzi się na skróty, "po taniości". A solidarność, która mogłaby to choć trochę zatrzymać? Nie ma. Albo inaczej - jest . W tej wąskiej grupie pasjonatów-profesjonalistów zapewne jest. Tylko niestety to nie wystarczy żeby się przeciwstawić lawinie tandety z jednej strony i popytowi na tę tandetę z drugiej.
Niestety, to w dużej mierze prawda. I najgorsze jest to, że jak się wszyscy przyzwyczają do bylejakości i robienia "po taniości", nikt już nie będzie widział, że można zrobić coś dobrze lub bardzo dobrze. I wygrają tzw. fotoziutki, w mojej branży zwane "matysiakami" ( od mam tysiaka, czyli mam tysiąc zlotych i jestem królem świata i fotografii )
Pawel Pawlak
07-04-2018, 10:53
Widzę że jeszcze ktoś widzi podobnie... Tak jesteśmy zachwyceni "wolnością" osobistą, że nie ma miejsca na jakąkolwiek wartość wspólną, na solidarność, na przestrzeganie norm które sprawiają że możemy traktować osoby które się do nich stosują jak o grupie/społeczności. Każdy przecież może zrobić co zechce ze swoim zdjęciem (czy czymkolwiek innym) , a resztę ma w dużej i czarnej .... . Nic dziwnego że znajdują się osoby/organizacje korzystające z takiej postawy. I dotyczy to niestety prawie każdej dziedziny życia. Mało kto zauważa że takie zmanipulowanie i nakręcenie na na "wolność" osobistą powoduje słabość grup/społeczności i dalszą konsolidację kasy w kieszeniach tych którzy manipulują, kosztem właśnie tych zmanipulowanych.
Blisko 30 lat rycia beretów ułudą demokracji i wolności osobistej robi swoje.
gremed
Trudno się nie zgodzić co do praktyki stosowania i stanowienia prawa w Polsce. Ja zwróciłem tylko uwagę, że instytucja, czy środowiska, które prawdopodobnie stoją za zapisami chroniącymi ptaki, w jednej chwili o nich "zapomina", żeby nie wydać paru groszy. Zgadzam się, że póki nikt nie doniesie na autora zdjęcia i nie trafi na nadgorliwego policjanta czy prokuratora nikt nikogo nie będzie ścigał. Nikogo nie straszę ani tego nie sugeruję, bo wiem, jak w praktyce może to wyglądać. Chodzi mi o ten zgrzyt, z jednej strony propagują ochronę (np. artykuł-apel o nie fotografowanie krasek w okresie lęgowym na ich stronie), z drugiej strony dajcie nam darmowe zdjęcia, nie ważne jak, kiedy i gdzie zrobione. Ktoś nie pomyślał co najmniej.
W dyskusji o kwestiach płacenia za zdjęcia jestem gdzieś po środku. Rozumiem kolegów zarabiających na zdjęciach i ubolewam nad upadkiem jakości fotografii w mediach, mimo, że nie robię ceregieli ze swoimi fotkami i nie mam problemu dania np. komuś znajomemu za darmo. Tu jednak wydawca nawet nie obiecuje (darmowego ponoć) egzemplarza książki dla autora zdjęcia, słabe to mówiąc najkrócej.
To wszystko bardzo interesujące co piszecie i padają naprawdę fajne argumenty pokazujące oblicze tej akcji zbierania zdjęć, tylko... napiszę to już drugi raz... Oni nie czytają nikoniarzy i jeśli ma się coś zmienić to po przeczytaniu czegoś takiego powinien być natychmiastowy odzew na platformach typu FB pod ogłoszeniem.
tbogdanowicz
07-04-2018, 16:20
Na początku wątku zajrzałem co im ludzie napisali pod ogłoszeniem i klimat był zbliżony do tego tutaj. Teraz nawet nie można tam zajrzeć. Może jednak do nich dotarło, co ludzie o nich myślą :-).
2pompony
07-04-2018, 17:36
Albo nazbierali już tyle darmowych zdjęć, że musieli zlikwidować stronę na fejsbuku, bo im się skrzynki mailowe pozapychały od tylu chętnych, chcących, cytuję, ujrzeć swoje zdjęcie w krajowej publikacji...
Pawel Pawlak
07-04-2018, 20:27
Obstawiam że chętnych było wielu. Osobiście znam osoby które same wysyłają oferty darmowej fotografii wszędzie gdzie mogliby je wydrukować; jakoś przecież trzeba przecież "zaistnieć".
To, że ślą z nadzieją na zaistnienie, to mogę jeszcze zrozumieć. Ale płacenia za udział w "konkursach", których się namnożyło, za możliwość wysłania fotografii, za mrzonkę jakiejś symbolicznej nagrody, tego nie rozumiem.
To, że ślą z nadzieją na zaistnienie, to mogę jeszcze zrozumieć. Ale płacenia za udział w "konkursach", których się namnożyło, za możliwość wysłania fotografii, za mrzonkę jakiejś symbolicznej nagrody, tego nie rozumiem.
Ale to właśnie ta moda na znanie się na wszystkim i na robienie biznesu na wszystkim. Sam miałem przygotowane zdjęcia do wysłania na konkurs (darmowy).
Czytam regulamin - "nie zezwala się na retusz fotografii,( jeżeli już to pod warunkiem, że będzie on polegał na zastosowaniu korekty globalnej, która polepsza jakość .) (np. nasycenie, kontrast) oraz na kadrowanie zdjęć" - pisownia oryginalna (sic!). No to pozwoliłem sobie na małą korespondencję z organizatorem. Poziom dna jeśli chodzi o merytorykę a za chwilę już zacząłem się czuć jak intruz.
Pawel Pawlak
08-04-2018, 13:51
To, że ślą z nadzieją na zaistnienie, to mogę jeszcze zrozumieć. Ale płacenia za udział w "konkursach", których się namnożyło, za możliwość wysłania fotografii, za mrzonkę jakiejś symbolicznej nagrody, tego nie rozumiem.
Sam najczęsciej rezygnuję z konkursów fotograficznych za które się płaci, dlatego że wolę za tą kasę finansować kolejne wyjazdy fotograficzne. Ale zdarzyło się kilka razy że wysłałem zdjęcia na renomowane konkursy, w których udział był płatny. Widzę jednak zdecydowaną różnicę między taką formą promocji (jeśli piszemy odnosiło się to do "zaistnienia" niż rozdawnictow fotografii. Po pierwsze, biorąc udział w takich renomowanych konkursach, można skonfrontować swoją twórczość z innymi autorami, najczęściej nie kiepskimi, tylko dobrymi. Abstrahując od tego jak postrzegamy wygrane/przegrane, można na tej podstawie dowiedzieć się jak naszą fotografię, na tle innych odbierają osoby z całą pewnością znające się na rzeczy (czego zdecydowanie nie można powiedzieć o osobach decydujących które darmowe zdjęcie będzie wykorzystane w publikacji). Po drugie, wysyłając zdjęcia na konkurs, w przeciwieństwie do darmowego rozdawnictwa swojej pracy nie psuje się rynku - czyli nie działa aspołecznie.
Różnica między tymi zagadnieniami jest dość spora - nie am danych statystycznych, ale podejrzewam że przeciętna osoba która zdecyduje się wysłać zdjęcia na renomowany konkurs, który wymaga wniesienia opłaty za uczestnictwo, robi zauważalnie lepsze niż przeciętne zdjęcia, natomiast ta która rozdaje je za darmo "za publikację" jest znacznie poniżej średniego poziomu.
Widać za słabo znam rynek płatnych konkursów foto, te, które widziałem, to w moim odczuciu tylko sposób na zarabianie kasy przez organizatorów, przynajmniej zdecydowana większość. Być może są renomowane a płatne konkursy, udział w których przynosi jakieś korzyści. Ja obracam się w typowo amatorskiej fotografii, nie mam aspiracji do zarabiania na tym, stąd mam takie zdanie jakie mam.
Oczekiwanie refleksji od kogoś rozdającego swoje zdjęcia, refleksji, że takie działania są aspołeczne, psujące rynek... hmm, najdelikatniej mówiąc, zdziwiłbym się, jeśli taka refleksja u takiego kogoś w ogóle pojawiłaby się.
Dlatego przepis na poprawę sytuacji nie leży po stronie podażowej tylko po stronie popytu. A to dość jednoznacznie daje nam odpowiedź na pytanie czy to się zmieni. Nie będzie bo być nie może żadnej refleksji u kogoś kto zrobił zdjęcie komórką i znalazł na niego "klienta".
Pawel Pawlak
09-04-2018, 09:12
poste; Nie będę wymieniał wiele - kto zainteresowany to wie, albo sobie doszuka - z kategorii dzikiej przyrody chyba najbardziej renomowany jest konkurs Natural History Museum "Wildlife Photographer of The Year" - udział oczywiście jest płatny. Podobnie jak zdecydowana większość konkursów zagranicznych na które trafiłem. I wszystkie z szacunkiem podchodzą do fotografów biorących w nich udział.
W darmowych konkursach najczęściej dobre obyczaje są w odwrocie a dominujące stają się praktyki przejęcia praw majątkowych (czasem na wyłączność) wszystkich nadsyłanych prac - od taki nowy sposób na wyłudzenie zdjęć za przysłowiową marchewkę. Generalnie podobnie do zbiórki zdjęć przez OTOP z tematu wątku.
Widać za mało interesowałem się takimi konkursami, bo odniosłem wrażenie, że to tylko taki prosty biznes. Na zasadzie, wyślij nam zdjęcie, zapłać, a może dostaniesz jakąś tam symboliczną nagrodę i fajnie będzie wyglądało w portfolio. Coś jak modne ostatnio biegi, gdzie namnożyło się imprez. Idea zacna, ale wielu organizatorom w sumie chodzi o zgarnięcie wpisowego od tysięcy uczestników przy minimalnych kosztach własnych.
Ale nie o tym temat. Choć dobrze widać, jak dochodowa jest fotografia ;), nawet za wysłanie zdjęć na konkurs trzeba zapłacić, gotówką lub zdjęciem.
Pawel Pawlak
09-04-2018, 09:56
No właśnie... wszędzie cwaniactwo :/
(...) po drugie to namawianie często osób zupełnie nieświadomych że ptaki w okresie lęgowym są pod szczególną ochroną i jak ktoś wcześniej wspominał spłoszone ptaki mogą porzucić gniazdo i po trzecie wreszcie jeśli już nawet dostaną to czego chcą to przyzwoitość nakazuję żeby odwdzięczyć się egzemplarzem.
Kwestia kuriozalna, ale z jednym się nie zgodzę. Tu nikt nie namawia do fotografowania ptaków na/przy gniazdach (jest mowa o okresie lęgowym, a nie rewirze :)). Okres lęgowy trwa od marca do bodajże sierpnia i ja w tym kontekście rozumiem tę część ogłoszenia. Chodzi zapewne o to, że nie chcą zdjęć z zaśnieżonej scenerii albo ptaków przepierzonych do szat spoczynkowych.
Edit: Tak poza tym to ubawiło mnie hasło: chcesz zobaczyć swoje zdjęcia w publikacji? Ja nie widzę dużej szansy na zobaczenie czegokolwiek. Publikacje tego typu (finansowane w ramach jakiegoś projektu, a tu pewnie tak jest) nie mogą być sprzedawane (wiem, bo chciałam kupić dwie publikacje OTOP-u o ptakach Karpat). A skoro egzemplarzy autorskich nie ma to fotoziutki nawet nie będą miały się czym jarać :D
Być może są renomowane a płatne konkursy, udział w których przynosi jakieś korzyści.
Olbrzymia wiekszosc renomowanych konkursow foto jest platna. IPA, Mifa, Px3, Monochrome Awards ... wymieniac mozna dlugo. Tylko ze w tych konkursach masz bardzo porzadne jury i bardzo wysokie nagrody. Zupelnie inna bajka sa konkursy FIAP - rowniez platne dosc slono ale tam nagroda jest usmiech jury, dyplom i medal. Roznica pomiedzy tymi powaznymi a tymi organizowanymi przez ziutkow w naszym kraju jest taka ze w tych powaznych konkursach nie przekazujesz praw majatkowych, a organizator dba o uczestnikow. W przeciwienstwie do na przykald kochanego w Polsce komursu playboya w ktorym od jakiegos czasu oddajesz wszelkie prawa do zdjec w zamian za dezodorant czy cos rownie cennego. Nadal - dla wielu publikacja w gazecie jest mega prestizem, co jak widac skrzetnie wykorzystali pomyslodawcy otop
pioterkow
16-04-2018, 12:46
https://www.facebook.com/OTOP.BirdlifePolska/posts/10155035270737924
Poszukujemy zdjęć
Przygotowujemy książkę o trendach ptaków w Polsce, która będzie wydana w maju przez GIOŚ i poszukujemy darmowych zdjęć ptaków z załączonej listy.
Preferowane są zdjęcia ptaków z okresu lęgowego je ukazujące w krajobrazie.
Jeśli chcielibyście ujrzeć swoje zdjęcie w krajowej publikacji to prosimy o wysłanie fotografii na adres:
[email protected]. Zdjęcia będziemy zbierać do 5 kwietnia.
Do druku trafią tylko wybrane zdjęcia, więc prosimy o wyrozumiałość jeśli przesłana fota nie ukaże się w książce. Niestety nie będziemy też mogli ofiarować darczyńcom papierowej wersji książki.
----------------------------------
ja jedynie wrzucam ten post, więc w razie pytań proszę o kontakt na FB lub z podanym mailem.
-----------------------------------
Ze smutkiem to przeczytalem... Widzę tutaj na nikoniarzach swietnie zdjecia roznych prztoszorow.
Chcecie wydac ksiazke i nie chcecie zaplaic autotorom zdjec z ich trud, godziny siedzenie w blocie, bagnach itp. Wiesz co..... SP (ierd)ADAJ. czlowieku.
Wybaczcie Moderatorzy ale na tkaie cos to szlag mnie trafia.... Ogloszenie w stylu "szukam frajera" :(
Pozdrawiam Piotr
Pawel Pawlak
17-04-2018, 11:36
Prawda jest taka, że gdyby nie było chętnych do oddawania zdjęć za free, to taka akcja szybko by umarły śmiercią naturalną.
W przypadku tego typu publikacji - brak zdjęć oznacza wstrzymanie projektu. Przy kolejnym, pewnie inaczej rozdzielono by budżet.
No ale jeśli taka zbiórka się sprawdza, to po co płacić fotografom ?
po co płacić fotografom ?
a to fotografom sie placi? :D :D :D od kiedy? :D przeciez to najtansza, najbardziej naiwna i bezkosztowa grupa zawodowa
Pawel Pawlak
17-04-2018, 14:19
no tak... jak fotograf chce kasę, to złodziej ;)
no tak... jak fotograf chce kasę, to złodziej ;)
I pijak.
August68
17-04-2018, 14:43
Bo każdy pijak to złodziej....
Przypomniało mi się dzięki tym wpisom, że mam coś do zrobienia - wysłałem do OTOP i GIOŚ zapytanie o szczegóły tego zadania. Jak dostanę odpowiedzi to wstawię.
A w kwestii konkursów - wszystkie istotne konkursy są płatne i to czasem solidnie płatne.
pozdro
Wiesiek
wysłałem do OTOP i GIOŚ zapytanie o szczegóły tego zadania.
Zuch chłopak!
Tak jak obiecałem. Zamieszczam odpowiedź GIOŚ w kwestii albumu. Wnioski każdy może wysnuć sobie sam ale zadanie to jak widać nie jest robione "za darmo". Z OTOP na razie nie uzyskałem odpowiedzi. Jeśli ktoś jest zainteresowany to może pogłębić temat - tutaj OTOP powinien być właściwym źródłem informacji. Można się dopytać jakie środki przeznaczono na druk i opracowanie komputerowe a jakie na merytoryczne a także tryb wyboru podwykonawców.
8318
8320
Pozdro
Wiesiek
Brakuje mi słów, aby to skomentować...
2pompony
28-04-2018, 12:46
Czy nie powinno się zrobić jakiegoś krótkiego i węzłowatego resume (koniecznie z tą odpowiedzią) i linkowanie go do każdej następnej próby wyłudzania darmowych zdjęć? Żeby każdy komu to wpadnie do głowy miał czarno na białym jak to naprawdę działa...
Popieram 2pompony.
Problem polega jednak na tym, że nie chodzi tylko o fotografowanie ptaków. Takie akcję będą się pojawiać w innych dziedzinach fotografii. Podejrzewam też, że dawcy zdjęć średnio się przejmują tym, że na fotografa nie został przewidziany budżet.
W każdym bądź razie jeśli ktoś ma pomysł jak można zareagować teraz i wiele razy w przyszłości to nie kryć się. W miarę swoich możliwości mogę wspomóc taki projekt finansowo.
2pompony
28-04-2018, 13:52
Mam nadzieję, że jeśli idzie o inne dziedziny, to np. fotografowie architektury nie okażą się idiotami, i jeśli poznają jak działa mechanizm targania darmowych zdjęć ptaków, potrafią go sobie przełożyć na mechanizm targania darmowych zdjęć architektury. I tak dalej...
Mam też nadzieję, że bezczelność takich i podobnych przedsięwzięć dotrze już naprawdę do wszystkich.
Mam nadzieję, że jeśli idzie o inne dziedziny, to np. fotografowie architektury nie okażą się idiotami, i jeśli poznają jak działa mechanizm targania darmowych zdjęć ptaków, potrafią go sobie przełożyć na mechanizm targania darmowych zdjęć architektury. I tak dalej...
Mam też nadzieję, że bezczelność takich i podobnych przedsięwzięć dotrze już naprawdę do wszystkich.Z całym szacunkiem, ale idioci znajdują się wszędzie, wśród fotografów architektury też.
Wydaje mi się, że ciężko edukować fotografa amatora kiedy on nie ma nic do stracenia bo i tak na foto nie zarabia. Moim zdaniem odzew powinien być skierowany z naciskiem na organizatorów i to im należy pokazać, że są w błędzie. To organizatorów powinno się ośmieszać, bo głupich wysyłających zdjęcia raczej nigdy nie zabraknie.
2pompony
28-04-2018, 14:13
Tak, mówiąc o przygotowaniu jakiegoś zwięzłego podsumowania miałem właśnie to na myśli:
1. pokazanie całej obłudy organizatora i wytknięcie go palcem
2. dostarczenie opisu jak działa mechanizm dla tych, co chętni są dawać zdjęcia takim organizatorom.
Jeśli po przeczytaniu czegoś takiego ktoś jeszcze zdecyduje się na dofinansowanie darmowymi zdjęciami takiego organizatora, niech im dopłaca, jak czuje że musi. Ważne, żeby wiedział co robi.
pioterkow
30-04-2018, 20:00
Hehehe.... Jak w tym (życiowym bardzo) dowcipie:
- Ty weźmiesz 500.000, ja wezmę 500.000 a zdjęcia zrobi jakiś frajer za darmo.... ;)
Dzięki Wiesiek że pokazałeś to pismo....
Pozdrawaiam. Piotr
Mnie od dłuższego czasu dziwi jedna rzecz.
Nie chcę wchodzić nikomu do portfela, ale osoby pokroju piotrekow'a, Pawła Pawlaka, czy nawet mnie byłoby w sensie finansowym "stać" na oddanie zdjęć za darmo, ale z szacunku dla własnej pracy, z szacunku dla innych fotografów nikt tego nie robi.
Z drugiej natomiast strony patrząc po młodych adeptach fotografii reportażowej z Wrocławia najchętniej zdjęcia za darmo oddają osoby, które nie posiadają ani praktycznie żadnych umiejętności ani sprzętu(który mogłyby kupić za pieniądze zarobione na foto), czym w praktyce sami sobie podcinają skrzydła. Naprawdę tak prosty związek przyczynowo-skutkowy jak to, że za zarobione pieniądze można kupić lepszy sprzęt przekracza możliwości umysłowe tak wielu ludzi?
Mnie od dłuższego czasu dziwi jedna rzecz.
Nie chcę wchodzić nikomu do portfela, ale osoby pokroju piotrekow'a, Pawła Pawlaka, czy nawet mnie byłoby w sensie finansowym "stać" na oddanie zdjęć za darmo, ale z szacunku dla własnej pracy, z szacunku dla innych fotografów nikt tego nie robi.
Z drugiej natomiast strony patrząc po młodych adeptach fotografii reportażowej z Wrocławia najchętniej zdjęcia za darmo oddają osoby, które nie posiadają ani praktycznie żadnych umiejętności ani sprzętu(który mogłyby kupić za pieniądze zarobione na foto), czym w praktyce sami sobie podcinają skrzydła. Naprawdę tak prosty związek przyczynowo-skutkowy jak to, że za zarobione pieniądze można kupić lepszy sprzęt przekracza możliwości umysłowe tak wielu ludzi?
Chyba nie chodzi o inwestycje tylko o traktowanie fotografii jako zawodu. Zawodowiec chciałby z tego żyć ale są też hobbyści - żyją z czegoś innego a fotografia to sposób na spędzanie wolnego czasu. I trudno mieć do nich pretensje, jak bezpłatnie udostępnią swoją pracę.
Teraz dłuższa dygresja. Patrząc na mnie - jestem zawodowym fotografem (a też wydawcą) a mam hobby jazdę na nartach. Wydaję na to naprawdę ciężki szmal. Tacy jak ja umieszczają relację ze swoich wypraw, tracki ze zjazdami i podejściami. W oparciu o te informacje inni planują swoje wycieczki. Można byłoby narzekać, że podcinamy gałąź na której siedzą przewodnicy górscy i organizatorzy. Ale oczywiście dostawcy sprzętu górskiego i narciarskiego mają z tego super interes bo stada ludzi weszły w różne odmiany narciarstwa (freetour, skitury, skialp). Widzicie analogię?
Jednak optyka zmienia się gdy weźmiemy zamawiającego usługi - wykwalifikowany organizator wyjazdów zatrudni, jednak nie mnie, tylko przewodnika z IVBV. Na podobnej zasadzie instytucja robiąca za publiczne pieniądze (chyba nie małe) poważną publikację powinna zatrudnić zawodowych fotografów. To co zrobiło OTOP to jest dziadostwo do kwadratu. Ciągną kasę dla siebie. Rodzi się automatyczne pytanie - czy tak przypadkiem nie wygląda cała reszta tego zamówienia? Może to jest robione wyłącznie po to aby napełnić swoją kabzę a reszta publikacji jest na takim poziomie jak pozyskane zdjęcia...
Ja stawiam, że tak jest.
Pozdro
Wiesiek
Tak jak kolega napisał - nie mozna mieć pretensji do tych co dają tylko do tych co biorą. Nie wyobrażajmy sobie, że każdy kto robi zdjęcia lepsze lub gorsze od razu ma w głowie przeliczać ile to mógłby ma tym zarobić i jakie obiektywy kupić. Po pierwsze doskonale wiemy jak daleka jest droga od naciśnięcia migawki do przelewu na konto dla kogoś kto zaczyna. Czasem to jest nieosiągalne. A po drugie? Po drugie to jakiś tam Krzyś z 2 liceum któremu udało się na kacu na szkolnej wycieczce zrobić jakąś tam fotę (przypadkowo bardzo dobrą) ma wywalone na to czy on przekazując ją komuś za darmo zepsuje jakiś tam obcy dla niego rynek czy nie. Mało tego, jeśli ta fota pokaże się publicznie to będzie przeszczęśliwy. Pokaże to na FB, zdobędzie lajki, laski będą piszczały itp - będzie git.
I takich ludzi w skali kraju są ... tysiące. Setki tysięcy. Naprzeciwko nim jest kilkudziecięciu fotografów przyrody żyjących z tego. Jakieś szanse ? Żadnych. Pojęcie jakości uległo deprecjacji podobnie jak wiele innych spraw. Niestety...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.