Zobacz pełną wersję : Nikon d5300 czy sprawdzi się przy fotografowaniu dzieci?
Witam!
Mam zamiar kupić Nikona d5300. To moja pierwsza lustrzanka, jestem kompletnym amatorem, jednak z ambicjami ;) Chciałabym zacząć fotografować dzieci (nie tylko własne), interesują mnie też portrety. Zdjęcia zamierzam robić na dworze, ale również w pomieszczeniach. No i teraz pytanie - czy Nikon D5300 podoła temu zadaniu? Chodzi mi głównie o słaby autofocus, o którym sporo się naczytałam. Jak to wygląda w praktyce? Niestety na chwilę obecną nie mogę pozwolić sobie na wyższą półkę.
Obiektywy, których zamierzam używać na początek to Sigma 17-50 mm f/2.8 oraz Nikkor 50 mm f/1.8.
Podzielcie się proszę swoją wiedzą w temacie :)
Podołać podoła, choć oczywiście są lepsze body do tego celu. Jak kupisz S17-50, wstrzymaj się z N50, sama po pewnym czasie zobaczysz, czego Ci brakuje, mniejszej głębi ostrości, węższej ogniskowej czy czego tam jeszcze.
AF jest słabszy, ale w słabym świetle, przy dobrych warunkach z jasnym szkłem będzie raczej ok.
Bardziej myślałbym o d7100 pod kątem lampy (lamp) błyskowej, której w ogóle lepiej (ergonomia) się używa z większym body, plus lampę można zdjąć z aparatu i wyzwolić lampą wbudowaną. Przy portrecie fajna sprawa. Choć z trzeciej strony wyzwalacze teraz nie są znowu takie drogie (jakość to następna kwestia), ale warto to mieć na uwadze.
Wiele osób rozczarowuje się przy nazwijmy to aktywnych dzieciach że robiąc zdjęcia na f/1.8 są mało ostre, potem wychodzi że to nie tyle problem pudła, niewydolności sprzętu co zwyczajnie zbyt małą głębia ostrości i po otrzymaniu rady żeby przymknąć jest poprawa, wiec jak napisał poste tez polecam sigme 17-50 na początek, jest stabilizacja co pomoże w zmniejszaniu ISO ( szumów ) w pomieszczeniach, do tego lampa do doświetlania jeśli w pomieszczeniu ( nawet tania manualna bo chodzi o doświetlenie, a nie wypalanie zdjęć brzydko :) albo stojąca gdzieś z boku i wyzwalana aparatem tylko ).
Dzięki za odpowiedź :)
"Podołać podoła, choć oczywiście są lepsze body do tego celu"... Oj, wiem niestety, jednak na chwilę obecną nie na moją kieszeń... chyba, że coś przeoczyłam w moich poszukiwaniach? Wydawało mi się, że to najlepsza opcja w tym przedziale cenowym (oceniałam oczywiście moim amatorskim, niedoświadczonym okiem) ;) Dopiero zamierzam się uczyć, więc pomyślałam, ze d5300 mi wystarczy, z drugiej strony nie chciałabym się frustrować na samym początku i zniechęcić, stąd moje pytanie o autofocus, czy da radę... D7100 to super aparat, ale chyba jeszcze nie teraz :(
Pugilares
27-03-2018, 19:09
Jeśli dzieci będą się szybko ruszać w słabym świetle, to nie podoła 5300, ani 7100, ani D5 - wszystko zależy jak słabe światło i jak szybko będą się ruszać i jak mała będzie głębia ostrości. Jeżeli dzieci będą nieruchomo, a światło dobre, to podoła Zenit E (a nawet zdjęcia z niego będą fajniejsze).
Zawsze można świecić lampą... wtedy też Zenit E daje radę.
Zawsze można świecić lampą... wtedy też Zenit E daje radę.
O ile szmato-migawka się nie zepsuje. ;)
Cóż pozostaje mi fotografować nieruchome dzieci... :-P chociaż nie brzmi to dobrze ;) ;) ;)
Strasznie przesadzają :)
Spokojnie D5300 sobie poradzi, kwestia dobrania obiektywu do potrzeb i zasobności portfela, dokupić lampę nawet jakąś chińską za 200zł i już.
A obiektywy masz dobre na oku, więc będzie jeszcze lepiej.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.