Zobacz pełną wersję : Obiektyw na wakacje
Cześć wszystkim,
Mam puszkę Nikon d5600. Wybieram się z rodziną na wakacje na Karpathosi zastanawiam się nad zakupem obiektywu. Aktualnie posiadam tylko kitowy 18-55 mm. Stoję przed dylematem. Jestem zdeycydowany na obiektw szerokokątny Nikkor 10-20 mm, ale w związku z tym, że mam 4 miesięczną córkę, nie wiem czy wykorzystam jego potencjał i zastanawiam się nad zakupem najpierw stałki Nikkor 35 mm?
Bardzo bym prosił Was o opinię jaki obiektyw sprawi się lepiej na samym początku :-)
Z góry bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedz!
Pozdrawiam
Łukasz
Krzysztofh
25-03-2018, 20:49
Nie piszesz co będziesz fotografował, córkę na wakacjach czy architekturę, czy jedno i drugie.
10-20 lub 12-24/4 to dobre obiektywy do APS-C i architektury, natomiast nie bardzo się nadają do zdjęć ludzi, tzn. jak ktoś potrafi dobrać właściwą ekspozycję to też się da.
Trudno coś doradzić, bo nie wiemy jakie masz plany w zakresie fotografii. Interesuje cię rejestracja obrazków wakacyjnych, czy myślisz o czymś ambitniejszym.
Jeżeli to pierwsze to wymień tego kita na 18-200 i zrobisz dużo przyzwoitych zdjęć. Jeżeli twoje plany są bardziej ambitne to na jednym lepszym obiektywie się nie skończy.
Nic też nie wiemy o budżecie.
Jakbyś rozejrzał się za 17-55/2.8 Nikkora to po zapięciu do puszki można go w ogóle nie zdejmować, ale trochę kosztuje.
Nie piszesz co będziesz fotografował, córkę na wakacjach czy architekturę, czy jedno i drugie.
10-20 lub 12-24/4 to dobre obiektywy do APS-C i architektury, natomiast nie bardzo się nadają do zdjęć ludzi, tzn. jak ktoś potrafi dobrać właściwą ekspozycję to też się da.
Trudno coś doradzić, bo nie wiemy jakie masz plany w zakresie fotografii. Interesuje cię rejestracja obrazków wakacyjnych, czy myślisz o czymś ambitniejszym.
Jeżeli to pierwsze to wymień tego kita na 18-200 i zrobisz dużo przyzwoitych zdjęć. Jeżeli twoje plany są bardziej ambitne to na jednym lepszym obiektywie się nie skończy.
Nic też nie wiemy o budżecie.
Jakbyś rozejrzał się za 17-55/2.8 Nikkora to po zapięciu do puszki można go w ogóle nie zdejmować, ale trochę kosztuje.
Ahhh jasne, przepraszam za mój błąd. Na zbliżających się wakacjach planuję skupić zarówno na córce jak i krajobrazie. Generalnie planuję zakup obu obiektywów, ale na chwilę obecną nie jestem w stanie pozwolić sobie na zakup dwóch jednocześnie. Docelowo planuję się zająć fotografią górską, gdyż na niej mi zależy :-) Ale plan jest teraz pocykaniu kilku fotek na wakacjach i udoskonaleniu swojego warsztatu, stąd też pytanie, który pierwszy obiektyw ? :-)
35/1.8G to powinien miec kazdy
Niezaleznie od planowanej pracy czy indywidualnych preferencji
A czy 10-20 czy 12-24 to zalezy od ...
Nie wiem od czego - ja mam 12-24 od lat i nie zamieniam, bo nie mam takiego przymusu ..
krawczyk.photo
26-03-2018, 09:32
Cześć wszystkim,
Mam puszkę Nikon d5600. Wybieram się z rodziną na wakacje na Karpathosi zastanawiam się nad zakupem obiektywu. Aktualnie posiadam tylko kitowy 18-55 mm. Stoję przed dylematem. Jestem zdeycydowany na obiektw szerokokątny Nikkor 10-20 mm, ale w związku z tym, że mam 4 miesięczną córkę, nie wiem czy wykorzystam jego potencjał i zastanawiam się nad zakupem najpierw stałki Nikkor 35 mm?
Bardzo bym prosił Was o opinię jaki obiektyw sprawi się lepiej na samym początku :-)
Z góry bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedz!
Pozdrawiam
ŁukaszSzczerze mówiąc, miałem to samo i potrzebowałem czegoś bardzo uniwersalnego. Zacząłem od Tamrona 18-400mm, przez Sigmę 17-50mm i 35mm oczywiście. Teraz dopiero "widzę", czego dalej mi trzeba i w co będę inwestował.
Osobiście bardzo się cieszę, że zacząłem od 18-400mm, bo nie dość, że fotki wychodzą niezłe, choć AF demonem prędkości nie jest, to zakres ogniskowych i stabilizacja dają baaardzo szeroki zakres możliwości. "Wakacyjnie" nie muszę nic innego nosić "na zmianę".
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Krzysztofh
26-03-2018, 18:10
Co do 35/1.8 to zdania są podzielone czy to taki must-have. Mam, ale rzadko używam. Do puszki DXowej jak zapiąłem 17-55/2.8 to go nie zdejmuję i klimaty wakacyjne prawie w 100% załatwia.
Jest drogi i ciężki to fakt. Przy skromniejszym budżecie pomyśl może o 12-24/4 Nikkora lub 18-35/1.8 Sigma. Super szkiełko. Do plenerów górskich z kolei przydałby się jakiś długi zoom.
A ja bym wziął 18-200, trochę pofocił i po analizie zrobionych zdjęć stwierdził, czego Ci potrzeba najbardziej. Jeśli jesteś na początku drogi fotograficznej, to kupowanie szerokiego szkła typu 10-20 lub 12-24 często kończy się tym, że używasz tego obiektywu po to, by jak najwięcej zmieścić w kadrze, a to w ogóle nie o to chodzi... Moim zdaniem do krajobrazów górskich bardziej przydatne jest średnie tele, niż UWA.
nick-on
Popieram (18-200). Najlepsze wyjście.
August68
27-03-2018, 08:11
A ja tak tradycyjnie... Nikkor 16-85VR. Szeroko na szerokim końcu wystarczająco długo na długim. Niezły optycznie, porządna stabilizacja, lekki. W górach bardzo się sprawdza, chociaż przydaje się go uzupełnić czymś dłuższym. Ja dodaję do niego Nikora 70-300 VR - mają tą samą średnicę dzięki czemu oszczędzam na filtrach (szczególnie polaryzacyjnym) bo wystarczy jeden. Można też rozważyć Tamrona 16-300 - masz to samo w jednym szkle. Osobiście w krajobrazie wolę mieć 2mm szerzej niż 100mm dłużej. Po Świętach planuję zmiany w sprzęcie i być może będę miał Nikkory 16-85 i 70-300 do sprzedania jeśli byłbyś zainteresowany odezwij się na PW
A do DX nie ma jak Sigma Art 18-35/1.8. Niby zakres taki sobie i trzeba do niej mieć coś jeszcze ale jakość zdjęć zupełnie inna....
Cześć wszystkim,
Bardzo bym prosił Was o opinię jaki obiektyw sprawi się lepiej na samym początku :-)
Łukasz
obiektywy staloogniskowe stosuje sie wowczas jesli zalezy nam na uzyskaniu mozliwie najwyzszej jakosci obrazowania.
czy rzeczywiscie tego potrzebujesz na zdjeciach z wakacji?
Wakacje to raczej mobilnosc , uniwersalnosc , wygoda - czyli zoomy.
35 mm zawiera sie w zakresie ogniskowych , ktore masz - zadnych dodatkowych korzysci poza byc moze nieco lepsza jakoscia obrazowania na otwartych przyslonach , co widac na duzych powiekszeniach rzedu 50-100% - nie odczujesz
pomysl zakupu 10- 20 mm wydaje mi sie bardzej racjonalny - tym bardziej , ze w tamtym miejscu cierpi sie raczej na nadmiar swiatla , co oznacza ze mozesz bez problemu pracowac na przyslonach 5,6 - 8 a wiec w zakresie, w ktorym roznice pomiedzy stalka i zoomem sa najmniejsze.
Jeżeli chcesz robić krajobraz i/lub architekturę, to kup coś od ogniskowej 10mm: nikkor lub sigma - wedle uznania. Będzie zdecydowanie użyteczniejszy na wakacjach niż 35mm.
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi :-)
Padło na Tokinę 11-16 mm :-)
marek_bog
03-04-2018, 12:28
35/1.8G to powinien miec kazdy
Niezaleznie od planowanej pracy czy indywidualnych preferencji
No nie wiem. Za czasów D90 miałem N35/1.8G i prawie w ogóle go nie używałem. Jakość zdjęć nie była lepsza niż z S17-50/2.8 OS, AF był wolniejszy, nie miał stabilizacji, a w przypadku DX i takiej ogniskowej nie ma mowy o poważnej separacji tła, więc czy to f/1.8 czy f/2.8 to prawie na jedno wychodzi. Efekt był taki, że głównie go nosiłem w plecaku ;) Sprzedałem i nigdy tej decyzji nie pożałowałem. Nigdy też nie znalazłem się w sytuacji, w której bym go potrzebował.
Więc czy tak każdy go musi mieć? Uważałbym na takie stwierdzenie. Pewnie są tacy, którzy go lubią lub uwielbiają, ja nie znalazłem dla niego zastosowania.
Natomiast miałem S10-20/3.5 i tą sobie bardzo chwaliłem. Bardzo często robiłem nią zdjęcia, ale krajobrazów i architektury, nie ludzi. Ludzie na niej średnio wychodzą, bo jednak takie ogniskowe mocno przekłamują proporcje (im bliżej 10mm, tym bardziej). Oczywiście da się zrobić nim dobre zdjęcie ludzi, ale to trochę burzy ich koncepcję. Chyba, że mowa o zdjęciach tłumu, to co innego. Natomiast ludzie w narożnikach będą mocno ponaciągani i nieproporcjonalni, w krajobrazie to nie gra roli.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.