PDA

Zobacz pełną wersję : [ Reportaż ] Jeden dzień w Lizbonie



wojtekd3
23-03-2018, 18:01
1.
6422

2.
6423

3.
6424

4.
6425

5.
6426

6.
6427

7.
6428

8.
6429

9.
6430

10.
6431

11.
6432

12.
6433

13.
6434

14.
6435

15.
6436

cdn.

wojtekd3
23-03-2018, 18:09
16.
6438

17.
6439

18.
6440

19.
6441

20.
6442

21.
6443

22.
6444

23.
6446

24.
6445

25.
6447

andrzej_abc
23-03-2018, 19:45
Zdjęcia ciekawe - ale widać, że w Portugalii bieda, bieda i jeszcze raz bieda.

PM.M
23-03-2018, 22:24
Ciekawie, nie powiem. Tak na pierwszy rzut oka i na szybko, to nie przyciąga, ot zdjęcia z urlopu. Ale to tylko pozory. Ale im bardziej się zagląda, tym bardziej smakuje, bo w Twoich zdjęciach diabeł tkwi w szczegółach.

2pompony
23-03-2018, 22:40
Zdjęcia ciekawe - ale widać, że w Portugalii bieda, bieda i jeszcze raz bieda.

PKB per capita (czyli na głowę mieszkańca), dane za 2016 -

Portugalia: 22347.03 USD rocznie
Polska: 15048.98 USD rocznie

Czyli statystyczny Polak ma PKB raptem trochę więcej niż połowa tego co ma statystyczny Portugalczyk, ale u nich bieda, bieda bieda... Bo mając połowę tego co oni u nas oczywiście potęga, potęga, potęga. Tak to jest, jak się pochopnie wyciąga wnioski ze zdjęć miast, które są historyczne, przekroczyły masę krytyczną i mają swoich bezzębnych mieszkańców.

Jai pur
23-03-2018, 22:44
można by, rezygnując z kilku, ułożyć bardzo klimatyczny zestaw, Fado w czystej postaci
fajne

FelTom
23-03-2018, 23:05
PKB per capita (czyli na głowę mieszkańca), dane za 2016 -

Portugalia: 22347.03 USD rocznie
Polska: 15048.98 USD rocznie

Czyli statystyczny Polak ma PKB raptem trochę więcej niż połowa tego co ma statystyczny Portugalczyk...
Nie wiem, gdzie uczą takiej matematyki, ale nie szukając kalkulatora:
15/20 (20 zaokrąglone z 22 - raptem 10%), to 3/4 a nie połowa...
Może to nieistotne, ale takie błędy w podstawach rażą.
Gdy też już gospodarczo rozpatrujemy, trzeba wziąć pod uwagę piętno kilkudziesięciu lat okupacji politycznej i gospodarczej związku radzieckiego. Odcisnęło to fatalne piętno nie tylko u nas, ale i we wszystkich krajach regionu, które okupowali.

Przechodząc do najważniejszego - bardzo podoba mi się ten reportaż. Nawet nie przyszło przez myśl, że to zdjęcia z wakacji. Duża różnorodność. Dobrze się ogląda.

2pompony
23-03-2018, 23:15
Jak już jesteś taki dokładny i wypominasz mi zaokrąglenia, to sam nie zaokrąglaj, tylko policz, bo to nie 3/4 (czyli 0,75) tylko dokładnie 0,66. Kalkulator się znalazł...

W całej mojej wypowiedzi sens był inny: że ocena jak żyją w jakimś kraju (cytuję: w Portugalii bieda, bieda, bieda) na podstawie 10 specyficznie wybranych miejsc z historycznego dużego miasta jest nie tylko średnio mądra, ale też bywa potwornie myląca. Bo oczywiście można pokazać i takie zdjęcia z Lizbony przy których cała świetność Krakowa wyjdzie tak, jakby ten Kraków to był kurnik.

PM.M
23-03-2018, 23:38
Fajna dyskusja, ale te ~2/3 to chyba ani nie połowa ani trzy czwarte. Jak ten dowcip, co Jasiu powiedział, że struś miał 3 nogi i był najbliżej. Tym zdjęciom do pełni brakowałoby uporządkowania (tzn edycji), bo można by faktycznie całkiem zgrabny zestaw ułożyć.

2pompony
24-03-2018, 01:16
Pewnie że fajna. Byłaby jeszcze fajniejsza, gdyby ten czy ów doczytał, że nie mówiłem o połowie, tylko o trochę więcej niż połowie. No ale do tego to trzeba by było w pełni rozumieć, co się czyta...

PM.M
24-03-2018, 01:42
Niezależnie od mojego czytania ze zrozumieniem to uwzględniając siłę nabywczą pieniądza mamy prawie dokładnie takie samo PKB(PPP) per capita: Portugalia 28 916, Polska 27 690 USD. I równie daleko do krajów tworzących człon starej Unii, które mają powyżej 40 000 USD.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_pa%C5%84stw_%C5%9Bwiata_wed%C5%82ug_PKB_(par ytet_si%C5%82y_nabywczej)_per_capita
Poza tym, jakby to porównać do skoków narciarskich, to Polska nie startowała z tej samej belki startowej. Myśmy startowali z belki razem z innymi krajami bloku wschodniego.

tbogdanowicz
24-03-2018, 09:41
@ andrzej_abc, napisałeś
Zdjęcia ciekawe - ale widać, że w Portugalii bieda, bieda i jeszcze raz bieda.

No to spójrz tutaj i pomyśl o tym jak ktoś kto nigdy nie był w Polsce odbiera takie pokazanie naszego kraju:

http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=276038

Czy to oznacza, że cała Polska tak wygląda?

--------------

Dla mnie te zdjęcia trochę pokazują sposób życia ludzi z południa. Im się nie śpieszy, oni nie robią wszystkiego na pokaz. Tam nie ma mentalności "zastaw się, a postaw się" ciągle spotykanej w Polsce.
A to że domy mające kilkaset lat są zamieszkane od pokoleń przez te same rodziny, powoduje że często nie są remontowane na pokaz, tylko dopiero gdy coś wymaga naprawy. To nie są nowobogaccy mieszkający w dopiero kupionej kamienicy, ale osoby które się tam urodziły i lubiące te swoje stare mury.
Owszem, nie mają tyle pieniędzy co Niemcy czy Anglicy, ale żyją spokojniej i są mniej zestresowani. Polsce jeszcze baaardzo daleko do Portugalii.

cz4rnuch
24-03-2018, 10:28
Niektóre zdjęcia ciekawe, ale przydałaby się jednak ostra selekcja, bo giną one wśród tych bardziej przeciętnych. No chyba, że miało być bardziej przekrojowo to wtedy ok, ale i tak uważam, że trochę niekorzystnie się to odbiło na jakości wrzutki jako całości. Mimo to na te kilka zdjęć bardzo fajnie się patrzy. A co do biedy to nie ma co wysuwać zbyt daleko idących wniosków na podstawie kilkunastu zdjęć. Alfama i chyba Mouraria sportretowane na niektórych zdjęciach to najstarsze dzielnice Lizbony. Jako jedyne przetrwały wielkie trzęsienie ziemi więc i jako jedyne nie zostały odbudowane. Dzięki temu wyglądają bardzo malowniczo, ale też i nie za bardzo "wyjściowo". No, ale wystarczy z nich zejść kilka kroków do np Baixa'y a widok całkowicie się zmieni.

PS Statystycznemu Portugalczykowi w swoim kraju żyje się podobnie jak statystycznemu Polakowi w swoim. Zarabia on więcej od nas, ale ten naddatek pożerają mniej więcej o tyle samo wyższe ceny. Podobnie wyglądają też ich nastroje społeczne. Narzekają mniej więcej na to samo co my i tak samo jak my uciekają z kraju. Z tą różnicą, że zamiast Wielkiej Brytanii wybierają Francję.

wojtekd3
24-03-2018, 15:15
Dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze, zwłaszcza te dotyczące zdjęć.
Co do "biedy" - to, co chciałbym napisać, napisali już tbogdanowicz i cz4rnuch. I uznajmy ten temat za wyczerpany. Choć nasuwa mi się jeszcze jedna refleksja. Skoro ktoś oglądając ten zestaw odniósł wrażenie, ze przedstawiają portugalską biedę, to wina może leżeć po stronie autora zdjęć - bo takie ujęcia wybrał, bo taki ułożył set, bo odbiorca przyjął to inaczej od intencji autora.
Trudno nie zgodzić się z uwagami kolegów Jai pur , PM.M i cz4rnuch dotyczącymi wyselekcjonowania zdjęć. Jeszcze trudniej je wyselekcjonować nie mając do nich odpowiedniego dystansu :-). Początkowo przygotowałem ok. 60 fotek. Potem następowała selekcja i nie ukrywam, że rezygnacja z wielu obrazków była niełatwa. Chyba to znacie. Myślę, że wiele łatwiej wybiera się do zestawu cudze zdjęcia niż swoje. Dlatego mam prośbę - moglibyście napisać które zdjęcia byście usunęli? Podejrzewam, że każdy inne, ale zobaczymy.

P.S.
Mam oczywiście zdjęcia pokazujące bogactwo historyczne Lizbony, ale takie ujęcia można łatwo znaleźć, a ja nie czuję się mistrzem, który pokaże Klasztor Hieronimitów, Zamek św. Jerzego czy jeżdżące w górę i w dół tramwaje w jakiś arcyciekawy sposób. :-)

Jai pur
24-03-2018, 16:27
... Dlatego mam prośbę - moglibyście napisać które zdjęcia byście usunęli? Podejrzewam, że każdy inne, ale zobaczymy.

no, możliwości jest wiele
ja sobie tak na szybko ułożyłem

6461

2pompony
24-03-2018, 17:39
Dlatego mam prośbę - moglibyście napisać które zdjęcia byście usunęli? Podejrzewam, że każdy inne, ale zobaczymy.

Jeśli już mówimy o zdjęciach (sorry za poboczny wątek dotyczący oceny jakości życia mieszkańców kraju po paru zdjęciach) to ja bym Ci doradził inną drogę: najprościej mówiąc nie w stylu 'co wyciąć', tylko jaki pomysł mieć na pokazanie miasta - i według tego pomysłu czy klucza wybrać zdjęcia. Lizbona jest zresztą wyjątkowo wdzięcznym miastem do wymyślania takich kluczy, trzeba się tylko na kilka zdecydować. Drugim - ptzynajmniej przez mnie - pożądanym elementem jest po kilka słów wstępu do każdego powiedzmy klucza, jeśli już nie do poszczególnych zdjęć.

Na przykład piszesz choćby tak: Lizbona jest miastem na wzgórzach, niektóre z nich są całkiem strome, co powoduje czasem dziwne czasem ciekawe widoki - i tutaj następują 3-4 zdjęcia stromych uliczek, a jak wiesz jest tam wyjątkowo sporo miejsc ciekawych; teraz tylko trzeba wybrać te, które najfajniej pokazują stromiznę i lokalny koloryt. Jak już nei masz zdjęć elevadores, na pewno masz te malownicze kamieniczki z kolorowymi drzwiami na różnych poziomach, gdzie parter jednego to już piwnica drugiego, czy coś co ilustruje ten wątek.

Dwa - piszesz dwa słowa o lokalnym zwyczaju układania mozajek na chodnikach - i tu znowu przykłady, a tych masz pełne całe miasto w i każdej dzielnicy: od najbogatszej do najnędzniejszej. Można to połączyć z azulejos, co też jest unikalne dla miasta i jednocześnie wszechobecne - a stanowi niejako ikoniczny obraz miasta.

Można jeszcze poukłądać sobie kilka takich kluczy, można iść w artyzm jak słupek uliczny pomalowany w Mondriana czy uliczka obok Elevador da Bica wypełniona do ostatniego skrawka grafiti, lub można pokazać jak Lizbończycy potrafią się cieszyć drobnymi sprawami typu uliczna muzyka czy szprotki przy kieliszeczku, lub można pokazać jak bajecznie da się zagospodarować brzeg rzeki - a wszystko to ująć z ludźmi lub bez, jak kto woli. Zamiast tego pokazujesz rzeczy, które równie dobrze mogłyby się zdarzyć na Bródnie lub w Bydgoszczy, w miejscu dowolnym - np. przystanek z reklamą Liptona, czy ulicę z dwoma znakami drogowymi identycznymi jak gdzie indziej...

Myślę, że ułożenie sobie takiego scenariusza i znalezienie do tego odpowiednich zdjęć byłoby lepsze niż próba wycinania z tego co jest jakiejś cześci - no ale w sumie każdy ma inne sposoby.






PS
Rada, żeby spróbować sobie ułożyć scenariusz i dawać zdjęcia do niego pasujące jest przeze mnie wykorzystywana przy każdej fotoksiążce jaką sobie robię - i po reakcjach oglądających widzę, że się sprawdza. Dlatego w ogóle pozwoliłem sobie na udzielanie takich rad - stanowi to moją próbę rehabilitacji za wprowadzenie na wokandę tematu bogactwa/biedy, co niestety zaskutkowało późniejszymi obliczeniami ułamków i podobnymi wtrętami...

wojtekd3
24-03-2018, 18:45
Myślę, że ułożenie sobie takiego scenariusza i znalezienie do tego odpowiednich zdjęć byłoby lepsze niż próba wycinania z tego co jest jakiejś cześci - no ale w sumie każdy ma inne sposoby.


Dzięki za wskazówki. Problem polega na tym, że układając ten zestaw miałem w głowie coś w rodzaju scenariusza, może bardziej opowieści. Po waszych reakcjach wnioskuję, że zrobiłem to w niezbyt oczywisty sposób. Nie będę teraz tłumaczył, co miałem na mysli, bo moim zdaniem zdjęcia trzeba robić / zestawiać w taki sposób, żeby słowa nie były już potrzebne. Wypociny autora powinny obronić się same. Taki na przykład kompozytor, który przed prawykonaniem swego utworu wygłasza elaborat na rozpoczynający się od słów: "Zachwycicie się państwo niezwykle nowoczesnymi technikami kompozytorskimi, które zastosowałem w swoim dziele. Uderzanie odnalezionym na Mokotowie karabinem w przepołowiony korpus silnika od wycieraczek czołgu ma symbolizować naszą jedność z obrońcami ........... A potem wysłu****emy 23 minuty hałasu.

Może spróbuję jeszcze raz podejść do tematu.

Jai pur
24-03-2018, 19:00
facet w białym kapeluszu prowadzi duży pojemnik na śmieci przez przejście dla pieszych, drugi stoi przy witrynie z Najświętszą Panienką, a my patrzymy na znaki drogowe jak w Bydgoszczy
2pompony - wojtek pytał, jak edytować pokazany materiał, Twoje rady są ok, ale bardzo zachowawcze, bardziej jak stworzyć ilustrowany przewodnik turystyczny niż jak pokazać dane miejsce w oryginalny, osobisty sposób

2pompony
24-03-2018, 19:04
do Wojtka - moim zdaniem sprowadzanie rzeczy do absurdu zdaje egzamin tylko w nielicznych przypadkach (i to chyba nie ten przypadek), po drugie są takie obiegowe ludowe prawdy, które też nei zawsze muszą być prawdziwe.

Czy dzieło autora może/musi obronić się samo, bez słowa? Jak dla mnie dyskusyjna teza jeśli idzie o reportaż - zwłaszcza przy dzisiejszym, bezprecedensowym zalewie obrazków jakiego nigdy dotąd w dziejach nie było, a co za tym idzie z pewną nieuchronną dewaluacją jakości. Dodatkowo nie wpływają dodatnio dzisiejsze możliwości manipulacji, gdzie każdy niemal obrazek można odczytać na wiele sposobów.

No ale, że powtórzę - każdy sobie sam sterem, kutrem i majtkiem i każdy ma swoje sposoby.





do Jai Pura - widzisz, być może dla kogoś takie widoki to czysta egzotyka, ja w Krakowie mam to na codzień, mnie nie zachwyca facet w kapeluszu, na Kazimierzu są nawet bardziej bajeranckie... Myśłę, że na ogół stać Cię na wyłapanie sensu wypowiedzi, chociaż z drugiej strony czepianie się Bydgoszczy też jest mocne.

Nbogdan
24-03-2018, 19:19
"Zachwycicie się państwo niezwykle nowoczesnymi technikami kompozytorskimi, które zastosowałem w swoim dziele. Uderzanie odnalezionym na Mokotowie karabinem w przepołowiony korpus silnika od wycieraczek czołgu ma symbolizować naszą jedność z obrońcami ........... A potem wysłu****emy 23 minuty hałasu.

Tu mnie rozbroiłeś :grin:
Osobiście tej ideologii nie widzę w twoich zdjęciach, co oczywiście na plus.
Odbiór pozytywny, w szczególności kilka ulubionych:
Mewy, pucybut i tramwaje.
Chłopak z gitarą prawie, ale w złą stronę patrzy :-P

A, jeszcze Pan na przystanku.

Jai pur
24-03-2018, 19:25
do Jai Pura - widzisz, być może dla kogoś takie widoki to czysta egzotyka, ja w Krakowie mam to na codzień, mnie nie zachwyca facet w kapeluszu, na Kazimierzu są nawet bardziej bajeranckie... Myśłę, że na ogół stać Cię na wyłapanie sensu wypowiedzi, chociaż z drugiej strony czepianie się Bydgoszczy też jest mocne.

pisanie o znakach i nawiązywanie do Bydgoszczy było mocne, moja wypowiedź była jedynie konkretna...

2pompony
24-03-2018, 19:33
Wygrałeś.

do Wojtka - nic nei wycinaj, to esencja.

cz4rnuch
24-03-2018, 20:25
Tylko trochę rozwodniona :) Selekcja to taki sam proces twórczy jak zdjęć cykanie i nie jest ujmą wyrzucenie kilku zdjęć o ile wyjdzie to na plus opowieści. A co do pomysłu to myślę, że sam tytuł sugeruje co Wojtek chciał przekazać. Jeden dzień to w większości przypadków stanowczo za mało, by pokusić się o historię miasta, ale wystaczy by podzielić się kilkoma luźnymi spostrzeżeniami. Jak dla mnie samych zdjęć jest za dużo, ale to tylko moja opinia. Może poświęciłem im za mało uwagi, bo widzę, że np Jai purowi spodobało się kilka zdjęć, które ja skreśliłem .

Fiksiarz
28-03-2018, 18:18
Zdjęcia inspirujące i przemyślane. Dobrze oddany został folklor i inna kultura.

hofman
03-04-2018, 17:59
Wojtek widać że masz parcie na zdjęcia to dobrze z drugiej strony pokazanie 24 zdjęć z jednego dnia to moim zdaniem zdecydowanie za dużo.
Dobre zdjęcia nie zdarzają się codziennie ja zadowoliłbym się choćby dwoma.
Zdjęcie 22 Ma bardzo ładne światło niezły moment podkreślający tatuaż który niespodziewanie mocno współgra z odrapaną ścianą i „nocniku” na którym siedzi klient.
Miejsce z którego zostało zrobione zdjęcie przyczyniło się do bardzo czystej lecz bogatej kompozycji zawierającej wiele szczegółów wpływających bardzo pozytywnie na zdjęcie jak choćby to że scena strzyżenia która została zamknięta w pionowym kadrze również zawiera świetną kompozycję ten stylowy regał w tle i ta rodząca pytanie wystająca ręka na którą odpowiedź dostajemy zagłębiając się w zdjęcie. Dalej ta lampa w tle z kolorem czerwonym wraz z nadrukiem na koszulce i bliższym przy szybie tworzą linię zbiegające się przeciwnie do krat a kolory czerwony i zielony z żółtym na koszulce przypominają flagę Portugalii, a ładnie wkomponowana podłoga swoją niecodziennością mocno zwraca na siebie uwagę.
W idealnej scenie nie mogło zabraknąć mocnego bałaganu w prawym dolnym rogu.
Zdjęcie 24 również mocno przykuwa moją uwagę i podoba się mimo tego że budynek wyszedł trochę za ostry.
23 ładna scena, ale za ciemno w cieniu w innych zdjęciach podobne wrażenie.
Niezaprzeczalnym faktem przy edycji zdjęć jest to, że im dłużej trwa tym lepiej wychodzi. Zdjęcia muszą nabrać mocy urzędowej.

wojtekd3
03-04-2018, 22:35
hofman , dziękuję za wnikliwą analizę. Tytuł miał raczej pokazać historyjkę rozgrywającą się od rana do nocy. Nie znaczy to, że zdjęcia powstały jednego dnia. Są to fotki wybrane z 3 czy 4 dni pobytu w Lizbonie.
Jeśli chodzi o zdjęcie 22, to sam jestem pod wrażeniem twojej analizy :-)