PDA

Zobacz pełną wersję : [ Reportaż ] Pinzolo - kilka kadrów z Val di Sole



mydlo93
17-03-2018, 19:18
Zostawwiam kilka zdjęć ze stoku ;) wszystkie cykniętę moim codziennym kompaktem Xiaomi mi6.

1.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/03/PjThVt-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/f/pnPjThVtj)

2.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/03/0g26kB-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/f/po0g26kBj)

3.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2018/03/DsMhan-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/f/pmDsMhanj)

Pawel92
17-03-2018, 19:26
Nieco odbiegają od tych, które pokazujesz w linku że stopki.

wojtekd3
17-03-2018, 23:08
Nieco odbiegają od tych, które pokazujesz w linku że stopki.

Przy czym słowo "nieco" jest tutaj bardzo wyważone. :-)

mydlo93
18-03-2018, 10:18
Przy czym słowo "nieco" jest tutaj bardzo wyważone. :-)

Na czym polega w takim razie zasadnicza różnica? :) Chcialem podzielić się trzema kadrami wykonanymi telefonem, jako pewna, krótka historia. Dostaliscie na klatę te trzy zdjęcia. Da się to jakoś ocenić bez patrzenia przez pryzmat portfolio?

Pawel92
18-03-2018, 10:49
Zbyt bystry nigdy nie byłem, ale pomysł tego wątku ("krótka historia") nie jest dla mnie jasny.

2pompony
18-03-2018, 14:30
Na czym polega w takim razie zasadnicza różnica? :) Chcialem podzielić się trzema kadrami wykonanymi telefonem, jako pewna, krótka historia. Dostaliscie na klatę te trzy zdjęcia. Da się to jakoś ocenić bez patrzenia przez pryzmat portfolio?

Wydaje się, że nie do końca rozumiesz nieco slangowe sformułowanie 'brać na klatę'. Oznacza ono przyjęcie do siebie nawet gorzkiej prawdy lub mało pochlebnego osądu czegoś własnego: własnej pracy, własnych dzieł... Brać na klatę może ktoś krytykę własnych zdjęć lub innych osiągnięć. Jak ktoś mi coś pokazuje to wcale nei mam wrażenia, że cokolwiek biorę na klatę.* To tyle teorii, sorry... :)

No dobra, to teraz Ty bierz na klatę opinię o swoich zdjęciach.

Są słabe (ja bym nawet powiedział, że bardzo słabe, ale o mojej opinii za moment). Jak sądzę to właśnie chcieli Ci przekazać koledzy powyżej, tylko znaleźli akurat taki sposób: wiesz stary, w swoim portfolio masz nawet nieliche obrazki, a tutaj pokazałeś takie jakieś inne, kiepsko to wygląda jak się porówna... Trzeba takie rzeczy umieć czytać.

Ale ja nei widziałem Twojego portfolio, więc mogę napisać bez porównań. Te zdjęćia są słabe, bo są straszliwie, wręcz podręcznikowo źle skadrowane i skomponowane. Nie wyłania się tu dla mnie jakikolwiek zamysł czy zastanowienie Autora nad zawartością kadru. Odnoszę wrażenie, że skierowałeś telefon gdziekolwiek i naciskałeś spust przypadkowo, a potem wybrałeś zdjęcia do pokazania według klucza - np. które było pstryknięte o pełnej minucie. Przecież to są góry, są przestrzenie, są widoki, ludzie jak widzę nie szumią jak się ich fotografuje - a tu widzę jakieś przypadkowe pstryki, robione bez żadnego zastanowienai nad kadrem, że nie wspomnę o szukaniu najsłabszej choćby kompozycji...

Zaś do opowiedzenia historii jest kosmicznie daleko. Historia jaka mi się wyłania jest taka: jesteś śmiertelnie znudzony, łazisz pomiędzy ludźmi bawiąc się komórką i zastanawiasz się co Ty tu w ogóle robisz...

To tak pokrótce, bez porównywania.







*poza jednym wyjątkiem: jak żona pokazuje mi rachunek za buty i wysyła mnie żeby zapłacić.

Jai pur
18-03-2018, 14:46
Zasadnicza różnica w stosunku do pięknych kompozycyjnie, minimalistycznych, kontemplacyjnych i metaforycznych zdjęć z którymi Cię kojarzę jest właśnie taka, że te takie nie są.
Ale konkretnie i bez porównań - kompozycyjnie są dla mnie męczące, oczy nie przechodzę płynnie od planu do planu, bo ich ułożenie nie jest zgrabne, na dodatek po drodze pełno przeszkadzajek - "lekki bałagan". Szukamy, ale nagrody nie ma. Brak czystości na skrajach i w rogach kadrów. Na 1 jakby zarys pewnego rytmu opalających się postaci, ale to za mało. Do tego bogactwo kolorów jak w sklepie sportowym, zestawionych przypadkowo. Można by jakoś wykorzystać tę paletę jaskrawości lepiej. Majestat gór ograniczony do roli fototapety.

o już się kolega 2pompony rozpisał, chyba nawet podobnie...

mydlo93
18-03-2018, 18:37
O dzięki! o takie komentarze mi chodziło, a nie o informację, żę zdjęcia odbiegają od tych ze strony :D cóż, ogólnie te zdjęcia nie przeszły nawet przez żaden program graficzny, są prosto z telefonu. O ile jestem w stanie się zgodzić, że nie są sterylne to nie uważam, że są kompletnie źle skadrowane. Jedynka zyskałaby po wywaleniu od góry kasków, które zostały w kadrze przez przycięcie zdjęcia. To wyeksponowałoby bardziej postaci. Dwójka jest dla mnie typowym zdjęciem streetowym. Absurdalne kolory i postaci łudząco do siebie podobne, ubrane tak samo są wyeksponowane na pierwszy plan. To chciałem pokazać i wydaje mi się, że się to udało :) Natomiast trójka, kadr jest podzielony na dwie części, linia nart i drewnianej budy czyni ten podział. Z jednej strony grupka ludzi, z drugiej wypoczywający narciarz. Mnie śmieszy.

2pompony
18-03-2018, 20:32
Aaa, jeśli to jest street, to zgadzam się - te zdjęcia są streetowe. To znaczy dalej - według mnie, podkreślam - są kompletnie do niczego, ale w końcu to street, w tej dziedzinie to nie wyjątek, tylko reguła.

PM.M
18-03-2018, 21:25
To znaczy dalej - według mnie, podkreślam - są kompletnie do niczego, ale w końcu to street, w tej dziedzinie to nie wyjątek, tylko reguła.
Bombel nie przesadzasz troszkę? Wiem, że street to worek bez dna, do którego można wrzucać na zasadzie nie nadaje się na reportaż, to robimy street, na architekturę za słabe, to robimy street. Ale właśnie z braku górnolotnej treści - lejącej się krwi, wylewnych rozpaczy, drapieżnych zwierząt itd - to właśnie ta przyziemna treść sprawia, że forma w streecie jest bardzo istotna i każdy szczegół kadru ma znaczenie.

2pompony
18-03-2018, 21:32
Nie, nie wydaje mi się, żebym przesadzał. Opisałeś to zresztą zupełnie nieźle: jak się nei nadaje do czegoś innego, bo na jedno kiepskie, na inne za słabe - to niech już będzie street.

Mam bardzo podobne doświadczenia, bo o ile większość twórców 'streetu rozumienia ogólnego' uważa, że co prawda w całej fotografii obowiązuje dbałość o kompozycję, kadr czy światło i tzw. ogólna dbałość o jakość - to jeśli tylko idzie to zdjęcia tzw. streetowe - nagle te sprawy przestają mieć znaczenie. Słowem byle co, byle na ulicy, i jest dobre zdjęcie street.

I masz rację, pozwalam sobie pokpiwać z takiego podejścia.

PM.M
18-03-2018, 21:34
To jeszcze powiem, o czym wg mnie jest ta "historia", czyli jak czytam ten zestaw. Już gdzieś tu padło podobne hasło - NUDA, tzn nie same zdjęcia, ale atmosfera nudy wylewająca się z tych zdjęć. Ludzie, którzy są pokazani stwarzają wrażenie, jakby ktoś ich za karę zamknął w surrealistycznym świecie na jakimś odległym wierzchołku świata, bez szans na zejście i czekają niczym rozbitkowie. Przynajmniej tak rozpoczyna się ta historia, ale kolejne dwa zdjęcia nie przeczą temu nastrojowi. Jeśli chodzi o kadrowanie, to na pierwszym te kaski specjalnie nie przeszkadzają. Raczej te okna, ale przede wszystkim brak rytmu w tym ułożeniu. Czy dałoby się jakoś inaczej ustawić? Nie wiem. Na drugim zdjęciu moim zdaniem jest albo za dużo tego drugiego planu po prawej, albo raczej za mało. Nie wiem, co tam dalej się dzieje w tle, ale kosztem lewej strony, może dałoby się prawą pociągnąć. Na trzecim widzę ten porządek, o którym mówisz.

Jai pur
22-03-2018, 15:47
Nie, nie wydaje mi się, żebym przesadzał. Opisałeś to zresztą zupełnie nieźle: jak się nei nadaje do czegoś innego, bo na jedno kiepskie, na inne za słabe - to niech już będzie street.

Mam bardzo podobne doświadczenia, bo o ile większość twórców 'streetu rozumienia ogólnego' uważa, że co prawda w całej fotografii obowiązuje dbałość o kompozycję, kadr czy światło i tzw. ogólna dbałość o jakość - to jeśli tylko idzie to zdjęcia tzw. streetowe - nagle te sprawy przestają mieć znaczenie. Słowem byle co, byle na ulicy, i jest dobre zdjęcie street.

I masz rację, pozwalam sobie pokpiwać z takiego podejścia.

...cóż, o ile w krytyce konkretnych zdjeć często się z Tobą zgadzam, to takie podejście jak powyżej jest dla mnie nie do przyjęcia. Beznadziejnych streetowych zdjęć jest równie wiele, jak każdych innych. Wymyślanie sobie jakiejś nieprawdziwej tezy i udowadnianie jej przed samym sobą niczemu nie służy. Napisano już trochę ciekawych rzeczy o fotografii ulicznej, nie jest niczym wyjątkowym na tle innych dziedzin, że trzeba z natłoku szumu wybrać coś wartościowego, a popularność zdobywają rozpychający się łokciami "specjaliści". I ich znajomi - na zasadzie lajk za lajk. Na szczęście nie tylko oni. I na szczęście nie tylko na tej zasadzie.
Za to street ma też kilka cech wyjątkowych i jeśli potraktujemy to poważnie, to zmusi nas do progresu na wielu płaszczyznach - od poznania historii, przez doskonalenie warsztatu, umiejętności czytania fotografii, budowania zdjęcia pojedynczego i zestawu, a na koniec może być świetną bazą do zajęcia się reportażem czy dokumentem. Tego nie da nawet kilkuletnie kolorowanie nieba na zdjęciach krajobrazowych lub prostowanie budynków. Taka (na zasadzie wzajemności) złośliwość na koniec:)

2pompony
22-03-2018, 16:16
Moje podejście - z którego w najmniejszym stopniu nie chcę się wycofywać - jest efektem wieloletnich rozmów z samymi twórcami streetu. Ten wątek tylko to podkreśla (wrócę jeszcze do tego).

Zarejestrowałem się na tym forum pod poprzednim nickiem w 2005 roku, i przez te 13 lat (z krótką przerwą) moje rozmowy ze streetowcami przebiegają niemal identycznie. Czyli ja im mówię, że zdjęcia są bez ładu i składu, nie mają kompozycji, nie mają kadru, są mętne i nijakie - na co oni zawsze odpowiadali mi, że się nei znam, bo street kieruje się jakimiś osobnymi regułami. Szukam jakiejś kompozycji? Przecież to oznaka mojej nieświadomości, bo w streecie ważniejsza jest jakaś wyimaginowana, magiczna 'chwila'...

Zupełnei podobnie jak w tym wątku, schemat identyczny:


Chyba nie znalazł się nikt, kto te zdjęćia by pochwalił.
Ja pozwoliłem sobie nawet wyjaśnić czemu te zdjęćia są złe (Ty również, tak na marginesie). Obaj uznaliśmy, że kadry są złe (a ja bym powiedział, że nawet fatalne).
Autor w odpowiedzi uznał, że kadry nie są złe, bo to jest street.



O tym mówię: schemat ten sam od lat, różnią się tylko sformułowania. Kadry? Kompozycja? Dowcip, pomysł, światło, wdzięk? To wszystko nieważne, bo to jest street - i takie są od lat tłumaczenia streetowców rozumienia ogólnego.

Pozwolę sobie z tego szyderczo się zaśmiać.







- - - - kolejny post - - - - - -



PS
I co do końcowej złośliwości - każdemu streetowcowi mogę polecić: jeśli potraficie zrobić takie ładne zdjęcia o jakich piszesz, z niebem i prostymi budynkami - to spróbujcie i pokażcie rezultaty, to wam tylko wyjdzie na zdrowie jak choć raz spróbujecie

mydlo93
26-03-2018, 02:09
Moje podejście - z którego w najmniejszym stopniu nie chcę się wycofywać - jest efektem wieloletnich rozmów z samymi twórcami streetu. Ten wątek tylko to podkreśla (wrócę jeszcze do tego).

Zarejestrowałem się na tym forum pod poprzednim nickiem w 2005 roku, i przez te 13 lat (z krótką przerwą) moje rozmowy ze streetowcami przebiegają niemal identycznie. Czyli ja im mówię, że zdjęcia są bez ładu i składu, nie mają kompozycji, nie mają kadru, są mętne i nijakie - na co oni zawsze odpowiadali mi, że się nei znam, bo street kieruje się jakimiś osobnymi regułami. Szukam jakiejś kompozycji? Przecież to oznaka mojej nieświadomości, bo w streecie ważniejsza jest jakaś wyimaginowana, magiczna 'chwila'...

Zupełnei podobnie jak w tym wątku, schemat identyczny:


Chyba nie znalazł się nikt, kto te zdjęćia by pochwalił.
Ja pozwoliłem sobie nawet wyjaśnić czemu te zdjęćia są złe (Ty również, tak na marginesie). Obaj uznaliśmy, że kadry są złe (a ja bym powiedział, że nawet fatalne).
Autor w odpowiedzi uznał, że kadry nie są złe, bo to jest street.



O tym mówię: schemat ten sam od lat, różnią się tylko sformułowania. Kadry? Kompozycja? Dowcip, pomysł, światło, wdzięk? To wszystko nieważne, bo to jest street - i takie są od lat tłumaczenia streetowców rozumienia ogólnego.

Pozwolę sobie z tego szyderczo się zaśmiać.







- - - - kolejny post - - - - - -



PS
I co do końcowej złośliwości - każdemu streetowcowi mogę polecić: jeśli potraficie zrobić takie ładne zdjęcia o jakich piszesz, z niebem i prostymi budynkami - to spróbujcie i pokażcie rezultaty, to wam tylko wyjdzie na zdrowie jak choć raz spróbujecie

A tak nawiasem. Po co oglądasz i wypowiadasz się na temat zdjęć w dziale o nazwie "fotografia uliczna" skoro gardzisz tego typu stylem w fotografii? :D ja na Twoim miejscu w ogóle bym tu nie zaglądał, szkoda nerwów :)

2pompony
26-03-2018, 12:57
A tak nawiasem. Po co oglądasz i wypowiadasz się na temat zdjęć w dziale o nazwie "fotografia uliczna" skoro gardzisz tego typu stylem w fotografii? :D ja na Twoim miejscu w ogóle bym tu nie zaglądał, szkoda nerwów :)

Ja się w ogóle nei denerwuję - denerwują się na ogół streetowcy rozumienia ogólnego. :)

Pytasz czemu oglądam takie zdjęcia? To swego rodzaju hobby. Oglądam takie zdjęcia z wciąż jednak dychającą nadzieją na to, że może znajdę kiedyś jedno jakieś przyzwoite choćby zdjęcie (na dobre już chyba nawet przestałem liczyć). I ciągle, pomimo nieustannego zawodu jaki ponoszę od ponad dziesięciu lat, ciągle tli się we mnie iskierka nadziei, że w końcu się to zdarzy.

Bo wbrew życiowym doświadczeniom pokładam nadzieję w ludzkości, że się ocknie. :)

Fiksiarz
28-03-2018, 18:20
Zdjęcie nr 3. Skąd tam Paździoch ?